Lech Poznań i Liga Mistrzów – Część III

W piątek, piłkarze poznańskiego Lecha poznali kolejnego rywala, z którym zmierzą się w III rundzie kwal. LM. Z tej okazji dziś na łamach serwisu, w trzeciej części naszej publikacji, wszystkim kibicom Kolejorza przybliżamy kolejne dwa mecze Kolejorza w tych niezwykle elitarnych rozgrywkach.

W pierwszej części, opublikowanej 8 lipca, opisaliśmy mecze Lecha z Athletic Bilbao, natomiast cztery dni temu przybliżyliśmy sympatykom Mistrzów Polski dwumecz z Liverpoolem. Tymczasem dziś na łamach serwisu KKSLECH.com przyszedł czas na szersze opisanie spotkań lechitów z Panathinaikosem Ateny w I rundzie Pucharu Mistrzów Krajowych.

W sezonie 1989/1990, piłkarze poznańskiego Lecha po raz trzeci w swojej historii sięgnęli po Mistrzostwo Polski. Wówczas Kolejorz, w 30 ligowych spotkaniach zgromadził na swoim koncie 42 punkty i odpowiednio o dwa oczka wyprzedził w końcowym rozrachunku graczy Zagłębia Lubin i GKS-u Katowice. Lech triumfował wtedy także w całej Wielkopolsce, bowiem w tabeli znalazł się wyżej aniżeli inny klub z Poznania, Olimpia (zajęła 5. lokatę).

Poznaniacy mając w pamięci poprzednie dwa występy w Pucharze Mistrzów Krajów, po wylosowaniu Greków znów byli niezadowoleni. Kibice Kolejorza pamiętali jednak, że ich zawodnicy nie odpuścili kilka lat wcześniej ani piłkarzom z Bilbao ani też tym z Liverpoolu, dlatego i w konfrontacji z Mistrzem Grecji liczyli na pełne zaangażowanie swoich ulubieńców.

Przy okazji pierwszego meczu na stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu zasiadło około 20 tysięcy widzów. Nie był to co prawda komplet publiczności, ale frekwencja i tak wyglądała lepiej w porównaniu z wcześniejszymi meczami Lecha w Poznaniu. W dość ciepły wrześniowy wieczór, gracze Andrzeja Strugarka postarali się, aby fanom poznańskiej lokomotywy zrobiło się wręcz gorąco. Już w 1. minucie spotkania po faulu polskiego bramkarza strzegącego wtedy bramki PAO, gola na 1:0 dla Mistrzów Polski strzelił Jakołcewicz. Chwilę później było już 2:0, lecz sędzia nie uznał tej bramki. Co nie udało się wtedy, udało się w 18. minucie gry po strzale z dystansu Jakołcewicza. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, a po przerwie…

Dalej atakował… Lech. Kibice oglądający to spotkanie przy rozświetlonych, nieistniejących już niestety jupiterach, przecierali oczy ze zdumienia. W 62. minucie bowiem, gola na 3:0 strzelił Rzepka. Warto zaznaczyć, że padł on po kolejnej pięknej akcji poznaniaków w tym spotkaniu. Grecy chcieli jeszcze strzelić w pojedynku na Bułgarskiej choćby kontaktowego gola, ale ta sztuka nie udała się nawet Krzysztofowi Warzysze. Po trzecim trafieniu podopiecznych Strugarka, fani Lecha zaczęli nawet skandować „Szpakowski, gdzie jest ta Legia?” – wielka Legia… o której wcześniej mówił Szpakowski, a tak naprawdę jej nie było.

Przed rewanżem w Atenach, gracze Kolejorza mimo świetnej gry w pierwszym meczu, wcale nie byli faworytami drugiego spotkania. To zresztą potwierdziło się zaraz po pierwszym gwizdku sędziego. W obecności 50 tysięcy fanów, PAO od początku meczu był stroną przeważającą. Mimo to, greccy kibice musieli czekać na pierwszą bramkę aż do 45. minuty gry, kiedy to gola z rzutu karnego strzelił Saravakos. Po zmianie stron nadal atakowali gospodarze, ale po jednej z nielicznych kontr w 67. minucie spotkania wyrównali lechici. To nieco załamało wówczas Greków, ponieważ Lech z upływem meczu miał coraz więcej okazji do zdobycia kolejnej bramki. W 84. minucie gry kapitalnym rajdem popisał się Moskal i zdobył drugiego gola dla Mistrzów Polski. Szał radości w Poznaniu! w Atenach smutek i niedowierzanie… Ostatecznie rewanż zakończył się wygraną lechitów i to oni awansowali dalej.

Po powrocie piłkarzy Lecha Poznań, na lotnisku witał ich tłum rozbawionych i rozśpiewanych kibiców. Szczęśliwi byli również sami zawodnicy, ponieważ do dziś wygrany dwumecz z Panathinaikosem jest bez wątpienia największym sukcesem Kolejorza, jaki odniósł on w swojej historii występów na arenie międzynarodowej.

Puchar Mistrzów Krajowych 1990/1991 (I runda)

19.09.1990 ? Lech Poznań vs. Panathinaikos Ateny 3:0 (2:0)
Bramki: 2 i 18.Jakołcewicz 62.Rzepka
Widzów: 19.000

4.10.1990 ? Panathinaikos Ateny vs. Lech Poznań 1:2 (1:0)
Bramki: 45.Saravakos – 67.Pachelski 84.Moskal
Widzów: 50.000

Wkrótce na łamach serwisu KKSLECH.com kolejny odcinek publikacji ?Lech Poznań i Liga Mistrzów?, Zapraszamy!

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

komentarzy 17

  1. Markodi napisał(a):

    zaje*** wszystko opisane! dzieki Dlugi za to :)

  2. qwez napisał(a):

    Super robota redakcji tej strony! to byly wowczas piekne chwile dla Klubu. Niestety nie bylem na tym meczu, choc mialem wowczas 8 lat i bylem w stanie pojsc z ojcem :P

  3. Rahu napisał(a):

    Piekne chwile zwyciężał Lech! w tym roku też chcemy takich momentów, w tym w LM, gdzie czeka już Panathianaikos :D

  4. leniu_KKS napisał(a):

    teraz po awansie do LM wiara pewnie nie tylko zapelni caly hol na Lawicy ale tez wleci na sam pas startowy heheheh z tym ze musimy grac rewanz na terenie rywala :D

  5. Xchalibór napisał(a):

    do leniu: czlowieku najpierw to Lech musi przejsc Inter a potem Sparte. Zreszta lepiej rewanz grac u siebie i fetowac na Bulgarskiej, a potem na Rynku. Lotnisko nie jest dobrym miejscem do tego.

  6. Anonim napisał(a):

    kiedy transfer Joela i rudnevsa?

  7. Szpak napisał(a):

    Anonim jak będzie to będzie. Mam nadzieję, że pomogłem. :)

  8. wosiu napisał(a):

    Oj pamietam ten mecz bo na nim bylem

  9. Niko napisał(a):

    wtedy bodajze kociol byl na sektorze 5 o ile sie nie mysle, ale nie wygladal tak jak w pozniejszych latach :)

  10. cez napisał(a):

    ten bramkarz co bronil wtedy w Panacie nazywal sie Grzegorz Wandzik, to byl nasz taki 12 zawodnik w pierwszym meczu

  11. Pierów napisał(a):

    Na Bulgarskiej to byl wtedy prawdziwy pogrom a moglbyc wiekszy, ale Jusko nie strzelil dwoch setek – pamietam to do dzis

  12. MichalKKS napisał(a):

    3Bamba oficjalnie w lechu !

  13. mike001 napisał(a):

    tak… na gdyńskiej stronie piszą ze joel został lechitą… na naszej nic nie słychać… długi nie wiesz przypadkiem kiedy tshibamba podpisze kontrakt i czy będzie jutro na prezentacji

  14. Szpak napisał(a):

    Pewnie jutro podpisze lub już podpisał bez konferencji. Po co robić dodatkowe zamieszanie jak jutro media pojawią się przy okazji prezentacji. Pytanie powinno być inne: kiedy Rudnevs podpisze?

  15. wosiu napisał(a):

    inne portale pisza ze 3Bamba w Lechu

  16. wosiu napisał(a):

    Pogo teraz kup Sobiecha bo Polonia go zwinie

  17. Arkadiusz Szymanowski napisał(a):

    mike001 – Powinien być i Rudnevs też.