Superpuchar Polski nie dla Lecha

W rozegranym dzisiaj, o godzinie 17:00 na stadionie Wisły im. Kazimierza Górskiego w Płocku, meczu o Superpuchar Polski 2010, piłkarze poznańskiego przegrali z Jagiellonią Białystok 0:1 (0:0). Jedyną bramkę w tym spotkaniu, w 83. minucie gry zdobył Frankowski.

Kolejorz przeciwko Jadze zagrał w mocno rezerwowym składzie. Na boisku nie pojawili się dziś m.in. Wichniarek, Injać, Wojtkowiak, Gancarczyk czy Arboleda. Lech przez dzisiejszą porażkę nie obronił trofeum, które wywalczył rok temu. Za trzy dni podopiecznych Jacka Zielińskiego czeka jednak o wiele ważniejsza konfrontacja ze Spartą w Poznaniu.

Raport NA ŻYWO! z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych momentach):

1 – 15 minuta

Mecz od ataków rozpoczęli lechici i już w 5. minucie mogli objąć prowadzenie. Z prawej strony piłkę dośrodkował Peszko, a uderzenie Krivtsa w ostatniej chwili stojąc na linii bramkowej zablokował jeden z graczy Jagi. W 11. minucie gry ładną akcję przeprowadzili rywale, ale Burić w odpowiednim momencie wyszedł do piłki.

16 – 30 minuta

W 20. minucie znów groźnie strzelał Krivets, ale dobrze w tej sytuacji spisał się Sandomierski. Chwilę później pod bramką Lecha nieco się zakotłowało, ale Burkhardt źle trafił w futbolówkę. W 28. minucie spotkania groźnie uderzał Hus, na szczęście piłka minęła bramkę Buricia.

31 – 45 minuta

W 37. minucie powinno być 1:0! Tshibamba podał do Krivtsa, ten przyjął sobie piłkę po czym mocno uderzył ją po ziemi. Niestety dla Lecha, futbolówkę złapał Sandomierski. Minutę później Białorusin nie uderzał, a tym razem podawał do Peszki, ale reprezentant Polski nie trafił w bramkę. W 40. minucie gry na strzał z woleja zdecydował się Tshibamba i niewiele brakowało, aby piłka wpadła do siatki Jagiellonii. Trzy minuty później kapitalną prostopadłą piłkę zagrał Wilk, lecz Możdżeniowi zabrakło szybkości, aby dojść do tego podania. Brak szybkości u 19-letniego zawodnika jest chyba głównym powodem, dlaczego ten utalentowany zawodnik tak rzadko pojawia się w meczowej „18” Lecha. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy Sandomierskiego próbował zaskoczyć jeden z lechitów, lecz golkiper Jagi sparował piłkę na rzut rożny.

46 – 60 minuta

Początek drugiej części meczu należał do Lecha. Poznaniacy oddali kilka strzałów na bramkę Sandomierskiego, ale piłka ani razu nie trafiła choćby w światło bramki. W 58. minucie ładnie do Mikołajczaka podał Peszko, ale rosły snajper Lecha zamiast strzelać, chciał jeszcze okiwać rywala i z dobrej akcji wyszły nici.

61 – 75 minuta

W 66. minucie dobry strzał z dystansu Grosickiego, jeszcze lepiej obronił bramkarz Lecha, Burić, który pewnie złapał piłkę. Ogółem w tym kwadransie gry tempo było jeszcze wolniejsze niż w poprzednim czasie, a na dodatek na boisku nie działo się nic warto zanotowania.

76 – 90 minuta

W 78. minucie groźnie po dośrodkowaniu z prawej strony głową strzelał Cionek, ale piłka po jego strzale przeleciała obok poznańskiej bramki. W 84. minucie gry Jagiellonia objęła prowadzenie. Z lewej strony dośrodkował Lato, a piłkę do głową do siatki wpakował Frankowski. Niestety winę za utratę bramki ponosi Marcin Kamiński. Młody obrońca mierzy ponad 190 cm wzrostu, a mimo to nie upilnował o ponad 15 cm niższego Frankowskiego. W 88. minucie w pole karne Jagi zapędził się Bosacki, ale niestety nie wykorzystał on dobrego dośrodkowania Tshibamby. W 90. minucie Joel Tshibamba przerzucił piłkę nad bramkarze… i nie wpakował piłki do bramki, choć do siatki miał… zaledwie kilka centymetrów. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i to Jagiellonia zdobyła SPP.

KKS Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)

Bramka: 83.Frankowski

Żółte kartki: Kikut, Wilk, Możdżeń – Kupisz, Kascelan, Sandomierski

Sędzia: Marai Al-Awaji (Arabia Saudyjska)

Widzów: 4500 (2500 z Lecha i 600 z Jagiellonii)

KKS Lech: Burić – Kikut, Bosacki, Djurdjević (18.Kamiński), Henriquez – Peszko (70.Stilić), Możdżeń, Zapotoka (46.Mikołajczak), Wilk, Krivets – Tshibamba.

Rezerwowi: Bieszczad, Kamiński, Drygas, Bereszyński, Injać, Stilić, Mikołajczak.

Jagiellonia: Sandomierski – Norambuena, Cionek, Skerla, Hus – Grosicki, Hermes (46.Kascelan), Grzyb, Burkhardt, Kupisz (76.Frankowski) – Trytko (46.Lato).

Rezerwowi: Słowik, Makuszewski, El-Mehdi, Frankowski, Lato, Kijanskas, Kascelan.

Trenerzy: Jacek Zieliński – Michał Probierz

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

komentarze 232

  1. mg gniezno napisał(a):

    To jest dno- inaczej profanacja piłki nożnej. Wszyscy kibice, którzy byli w Płocku powinni mieć zwrócone pieniądze za bilety, za przejazd i stracony cza.żenada i kpiny z kibiców. Za tak wykonywana pracę zwykły pracownik wyleciałby z pracy. Żadnej akcji godnej zapamiętania z całego meczu. Kto ma strzelać bramu, kto stwarzać sytuacje, gdzie skrzydła. Co Zieliński robi na treningu. Nie mam pojęcia. Z czym na Spartę- chyba mamy szansę ją ograć- tyle że Spartę Janowiec. Szkoda słów, ręce opadają. Oj stadion będzie straszył pustkami; chyba że Warta coś będzie grała.
    A Mikołajczak niech wraca do Wągrowca- panienka od siedmiu boleści. Ani szybkości ani siły, co on prezentuje. Co w nim, widzi Zieliński- chyba że płaci za grę (Mikołajczak- Zielińskiemu).

  2. 1 napisał(a):

    Zapotoka i Mikołajczak muszą odejść!!!!!!!!!!!!! Natychmiast!!!!!!!!!!!!!!! Wilk śmiało może posadzić Stilicia na ławkę. Obecnie jest od niego w znacznie lepszej formie. Wczoraj byl najlepszy na boisku

  3. Kolejowy napisał(a):

    Michu
    nie, nie jesteś kibicem sukcesu, jestes kibicem klęski. Inaczej mówiąc – pozytecznym idiotą, który będzie zarządowi napędzał kasę, przez co nigdy się nic nie zmieni na lepsze.

    Pytanie: po roku pracy Zielińskiego, który zawodnik, która formacja gra lepiej, albo chociaz na porównywalnym poziomie co za Smudy? Moja odpowiedź – lepiej nikt, porównywalnie – środek obrony, reszta – znacznie gorzej.
    Zieliński = droga donikąd.

  4. Czarny napisał(a):

    PARANOJA!!!!!

  5. Kolejowy napisał(a):

    ps do Micha
    Gdy Kolejorz grał w II lidze, a później pałętał się w środku tabeli I ligi też nic nie mówiłem – nie było kasy, takie były realia. Ale był kompetentny i starający się zarząd. A teraz mamy olewających nieudaczników

  6. Czarny napisał(a):

    Najbardziej boli to że Rutka interesuje tylko to ile można jeszcze z Lecha wydoić? Przecież miały być wzmocnienia ale Pan Rutkowski stwierdził że nie ma co!!! Szkoda bo atmosfera w Wielkopolsce była super a teraz na każdym kroku słyszy się narzekania. Można było choć spróbować wzmocnić zespół a tu nic!!!!!!! ŻENADA

  7. tomek27 napisał(a):

    na takei mecze jak wczoraj to sie po prostu nie da patrzec! Nie chce mi sie znowu powtarzac ,ale CO W LECHU ROBIA ZAPATOKA I MIKOLAJCZAK!!!!!??? Zileina tez jest niezly w piatek mowi ,ze zagra w najsilniejszym skladzie ,ze zalezy mu na SPP itd,a wystawia 8 rezerwowych ,a pozniej ryczy ,ze Sparta juz sezon zaczela i brakuje mu meczow o stawke,PARANOJA!

  8. mg gniezno napisał(a):

    Paranoja sprzedali Lewego na raty. To kpiny. Jak w Dortmundzie nie było kasy to von z nimi. Fajni- prawnicy- co?

  9. kristof napisał(a):

    Całkowity brak pomysłu na grę. Kopanina bez składu i ładu. W naszej grze największą rolę odgrywa przypadek. Nie mamy napastnika oprócz emeryta wichniarka. Zarząd kłamie a nasi przepłacani biegaczo-kopacze grają tragicznie. Dopóki nie zostanie całkowicie zmieniony system wynagradzania naszych gwiazd to będziemy dalej brnąć w to bagno. Piłkarz powinien mieć stałą pensję w wysokości 1000 PLN miesięcznie do tego powinien dostawać premię wyłącznie za zwycięstwa. Prosta zasada jak nie wygrywasz to musisz dorobić np. w biedronce na paleciaku żeby rodzinę utrzymać. Płacenie tym przygłupom kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie za to że przez 1,5 godziny dziennie potrenują i raz w tygodniu zagrają mecz to jest nienormalne.

  10. Lech100% napisał(a):

    Po powrocie z Płocka chciałem dodać parę słów od siebie, ale zabrakło mi sił i nerwów.Jak się okazało byłem jednym 2,5 tys. jeleni (kibiców Lecha), których szanowny Pan trenejro i grupa kopaczy miała głęboko w d…e pokazując to co najgorsze w polskiej skopanej. Czekałem na słowo PRZEPRASZAM ze strony owych profesjonalistów, ale jak zwykle „chłopcy” zajęli się wyciąganiem wniosków i narzekaniem na brak skuteczności. Jak dzisiaj rano przeczytałem wypowiedź trenejra o braku wypracowania akcji przez zespół to myślałem, że mi żyła pęknie. ZIELIŃSKI kim ty k..wa jesteś w klubie, kapelanem żebyś zadawał publicznie takie pytania!?Bierzesz kasę za trenowanie i ustawienie taktyczne, a na boisku wygląda to tak jakby to Lech, a nie Legia kupiła pół składu. Goście którzy trenują ze sobą od kilku lat plus 2 młodych nie potrafią wymienić kilku celnych podań.Jeśli to jest bezpośrednie zaplecze pierwszej drużyny, to módlmy się o przychylność losu (brak kontuzji, kartek) przez cały sezon.Źle się dzieje z Naszą drużyną, a Zarząd jeszcze dokłada do pieca!Eh czarno widzę ten sezon …

  11. HwH napisał(a):

    Nawet nie jestem zły czy rozczarowany. U nas chyba wszyscy SP potraktowali jak kolejny sparing, zawodnicy jak i kibice(2500 z 5000). Dużo gorzej będę się czuł jak w środę odpadniemy z LM.

  12. fan napisał(a):

    2.500 fanów w Plocku wspólczuje ze musieli ogládac takie widowisko. Nie dziwie sié ze sá zli podobnie jak cala WIELKOPOLSKA. Po zdobyciu M.P. wydawalo sie ze Lech jest na dobrej drodze, aby stal sie klasowym klubem w Ekstraklasie. Dzis jeszcze przed inauguracjá wiemy ze to mit lub nasze marzenie. NAJGORSZE JEST TO ZE ZIELINSKI NIE WIE… SKÁD BRAC GOLI!! Dla laików podpowiem ze Zielinski to trener Lecha Poznan! Smiac sié czy plakac??

  13. niko napisał(a):

    Chciałem coś dzisiaj napisać,ale wyręczył mnie people.To jest właśnie najgorsze,że Rutkowski gada głupoty a robi zupełnie coś przeciwnego.Dziwne.Niby szanujący się biznesmen a zachowuje się jak małe dziecko.Najpierw rozbudza apetyty a później kisi pieniądze.Niech się zaś nie dziwi że kibole nie zostawiają na nim suchej nitki.Dla mnie on i tylko on jest odpowiedzialny,za to co się w Lechu dzieje a pozostali Pogo,Kadzina to tylko klakierzy.Co zmieni wynik ze Spartą ? nic .Jak przegrają to szkoda będzie kasy, a jak wygrają to uznają że drużyna jest już tak dobra że szkoda kasy.Ot cała filozofia Pana właściciela.

  14. vader80 napisał(a):

    Ku*wa , specjalnie pojechałem do Płocka z nadzieja na zobaczenie w końcu dobrej gry , ale się przeliczyłem i nie potrzebnie gardło zdarte , ale miłość do tego klubu mi nie pozwala abym go nie dopingował w tak ważnym meczu. Ogromna żenada panowie ,ŻENADA!!!!!!!!!!!! CO SIĘ DZIEJE KOLEJORZU ???? WTF???! TO JEST ANTY FUTBOL ! Przejście w środę Sparty będzie graniczyło z cudem nad Wartą….

  15. Michu napisał(a):

    Człowieku nie obrazaj mnie od idiotów bo tym pokazujesz że jesteś typowym lamusem który potrafi obrazić druga osobe przez neta gorzej jak bys miał to powiedzieć w twarz nie mam zamiaru znizać sie do twojej osoby i nie będe cie wyzywał druga sprawa piszesz mi że jestem kibicem klęski a co to wogle ma znaczyć???!!!ja jestem kibolem Lecha a po tobie tylko widać że kibicujesz Lechowi jak wygrywają również jestem zły wsciekły i zdołowany że odnotowalismy 3 porazki w 4 meczach o stawke ale to nie zmienia mojej miłości do Lecha nie mam zamiaru pisać jaki to zarzad zły i tym podobny bo to nic nie da a nie wierze że naszym grajką sie nie chce poprostu pokazują tyle na ile ich w tym momencie stać i pora zejsć na ziemie takie są realia że w tej chwili tylko na tyle nas stać a kupować jakis szajs za granicy to każdy potrafi typu legia wisła czy tam polonia mieliśmy przykład wisły jak już pokazała w meczu z azerami że nic transfery nie pomogły trzeba nam rązsądnych transferów a na takich nas niestety nie stać bo jak już wcześniej napisałem nie sztuka sprowadzić jakis szlam zza granicy tyle

  16. poznan napisał(a):

    pozaniaki dziwicie sie wiemy z jestecie chytrusami cala polska wie od wiekow siary robicie w eleminacjach nie a waszego prezesa na tace pobujacc

  17. Lech100% napisał(a):

    Znając życie ten stworek powyżej z TSW jest, która godnie zaprezentowała się z Karabachem.Masz rzeczywiście powód do radości ;)

  18. piero napisał(a):

    michu jak cie baba bedzie walić w rogi to co pysk zamkiniesz bo to twoja miłość …..

  19. Kiki napisał(a):

    Dokonane transfery , to zwykłe bajery,
    bo miały być wzmocnienia , są uzupełnienia.
    Oto proszę państwa – Lech : napastników zdrowych trzech,
    ale widzi każdy muł , że nie trzech lecz dwóch i pół.
    Tego pół , to odstawiamy i na rozwój poczekamy,
    młody jest perspektywiczny a do tego bardzo śliczny.
    Bardzo dobry był ten drugi , w bundeslidze miał zasługi,
    tylko jakoś tak się stało , że wciąż lat mu przybywało,
    imponuje doświadczeniem , ale jest uzupełnieniem,
    może nawet tak jak Franek , strzelać dużo ważnych bramek,
    lecz biologii nie oszuka , choćby i najcwańsza sztuka,
    nie jest dla nikogo nowe , że sił starczy na połowę.

  20. Kiki napisał(a):

    I pozostał nam ten trzeci , w skwarze deszczu czy zamieci,
    Bo nikogo więcej ni ma,lecz się wszystko kupy trzyma.
    Ten kto trzyma zaś tę kupę , musi twardą mieć swą dupę.
    I nie trzeba być prorokiem , starczy spojrzeć chłodnym okiem,
    że będziemy w wielkiej biedzie , ten Parowóz słabo jedzie!!!!!!

  21. lolo napisał(a):

    pytam poraz kolejny co w srode jak nie przejdziemy pepików ,,NIC SIĘ NIE STAŁO KOLEJORZ NIC…,, czy ,,…CZY WYGRYWASZ CZY NIE JA……,,,nie pozostaje tylko to ,,MOJA JEDYNA MIŁOŚĆ TO KOLEJORZ ……. tak kolejorz a nie jakieś biznesowe fuzje won stąd do wron……

  22. olo napisał(a):

    Miernota polaczona z niemota!!! Ludzie zal czlowiekowi krytykowac tych bidokow bo sie jeszcze ztremuja i zaczna strzelac do wlosnej bramki!!! Ciemnota Polska nazywa ten przedmiot FUDBOLOWKA !!! Zacznijcie kopac PILKE!!!