Trener Lecha wierzy w Krivtsa

Już pojutrze, o godzinie 19:00 lechici rozpoczną bój o awans do 1/16 finału Ligi Europy w sezonie 2010/2011. Na początek przeciwnikiem Kolejorza będzie słynny zespół Juventusu Turyn, z którym poznaniacy spotkają się po raz pierwszy w historii.

Mimo, że znana jest już większość zawodników, która na Stadio Olmipico wybiegnie w barwach Lecha od pierwszej minuty, to jednak trener Kolejorza, Jacek Zieliński już od dłuższego czasu ma problem ze znalezieniem drugiego defensywnego pomocnika.

Po pierwszym meczu ze Spartą w Pradze wydawało się, że takowym już wkrótce może stać się Kamil Drygas. 19-latek jak na razie częściej wchodzi z ławki niż pojawia się w pierwszym składzie Kolejorza. Dziurę po absencji Bandrowskiego, a wcześniej Injacia mógłby łatać jeszcze doświadczony Ivan Djurdjević. Serb czuje się jednak lepiej na lewej, bądź na środku obrony, co oznacza, iż trener lechitów w dalszym ciągu musiał szukać zawodnika, który w razie potrzeby godnie zastąpiłby Injacia lub Bandrowskiego.

W czwartek natomiast, właśnie za tego drugiego piłkarza będzie musiał na murawę wybiec ktoś inny, a szkoleniowiec poznaniaków dobrze zdaje sobie z tego sprawę i już ma ustalony pewny wariant. – „Z tym, ze Tomka Bandrowskiego nie będzie w czwartek, wiedzieliśmy już od dłuższego czasu. Mamy tam jakiś wariant zastępczy, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądało.” – mówi Jacek Zieliński.

Tymczasem wiele na to wskazuje, iż w czwartek u boku Injacia zagra Sergei Krivets. Białorusin występował już wcześniej na tej pozycji choćby w niedzielnym meczu ze Śląskiem, czy wcześniej w pojedynku z Dnipro, lecz za każdym razem zawodził i grał dość słabo. Jacek Zieliński broni jednak swojego podopiecznego, wciąż wierząc w jego umiejętności. – „Nie oceniałbym Sergeia negatywnie. Może ta pierwsza połowa we Wrocławiu nie wyszła mu najlepiej, ale w drugiej części grał już lepiej. Mamy jeszcze dwa dni i zobaczymy, jak to będzie wyglądać.” – tłumaczy opiekun Mistrzów Polski.

Przewidywany skład Lecha na mecz Juventusem:

Kotorowski – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez – Injać, Krivets – Kikut, Stilić, Peszko – Rudnevs.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

komentarze 22

  1. karaś napisał(a):

    Ivan był najlepszy we Wrocławiu a teraz ławka paranoja jeszcze Rudnevs na ławkę i Injać ehhh….

  2. Rahu napisał(a):

    Nie wiadomo przeciez jak bedzie na 100 procent Do meczu to sie moze zmenic z 8 razy

  3. Poldi napisał(a):

    karaś – W jakim elemencie niby Djurdjevic tak dobrze zagral? albo w ktorym momencie? dwa razy pokazywali jak go Arboleda opier…

  4. haski napisał(a):

    poldi- a no kurwa w takim żę łątaw wszystkie dziury i miał 95% dobrych interwencji i miał najwięcje odbiorów i więcej niż cała defenzywna linia pomocy a kirviets mu w tym nie pomagał:) już bym wolał drygasa….

  5. Jahu napisał(a):

    krivets sie na defensywnego nie na daje ! czy zielinskiego tego na prawde nie widzi, ze 0 odbioru, 0 gry i 0 rozegrania?!!

  6. Mathias napisał(a):

    jahu: A na kogo się nadaje? szybkosci też nie ma :P

  7. Kosi napisał(a):

    Zima Lech musi wypiepszyc Zapotoke i kupic koniecznie nowego srodkowego pomocnika od razu gotowoego do gry. Sezon pokazuje, ze latwiej jest nam zalatac dziury na srodku obrony niz w pomocy.

  8. chochoł napisał(a):

    Krivets nie wraca za akcja lub gdy straci pilke i to jest jego najwiekszy mankament. W czwartek Juve zagesci srodek, a Krivets sie tam najwywazniej zagubi. Tesknie za Bandrowskim wrooooooocc!

  9. KKS ; ) napisał(a):

    Drygas nie gra źle więc to on powinien zagrać u boku Injaca. Dziwią się że Krivest nie jest w formie to niech w końcu zagra na swojej pozycji czyli na lewym skrzydle. Djurdjević też nie gra rewelacyjnie ale mógłby zagrać zamiast Drygasa. Pamiętcie może jak Sergei grał w poprzednim sezonie ?
    Strzelił świetną bramkę w meczu GKS – LECH gdy Kolejorz grał w dziesiątkę. Wydaje mi się że gdyby nie on to z Bełchatowa byśmy nie wywieźli ani jednego punkta.
    Mój proponowany skład:
    Kotorowski – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez – Peszko, Injac, Djurdjević, Krivest – Wichniarek, Rudnevs.

  10. abrams napisał(a):

    KKS: nie zagramy w tak ofensywnym składzie na pewno. Raczej Wichniarek zamiast Rudnevsa bo on wraca za grą

  11. Mathias napisał(a):

    KKS: Jak moglibyśmy grać systemem 4-4-2 jeśli nigdy nim nie gramy. Zielu zamuruje bramkę wiec po co 2 napdziorów?

  12. Pszczółka napisał(a):

    No i wychodzą transfery.Nie ma kto godnie zastąpić Bandra.Co za paranoja żeby w takim klubie który niby jest tak świetnie budowany nie było równorzędnych zmienników.Jasne dokupią zimą jak karnety kupimy.pozdro

  13. HwH napisał(a):

    Bosy nie zagra, będzie grał Ivan. Czyli tak jak ze Śląskiem.
    Kotorowski ? Wojtkowiak, Ivan, Arboleda, Henriquez ? Injać, Krivets ? Kikut, Stilić, Peszko ? Rudnevs.
    Chociaż osobiście wolałbym Drygasa w środku,choć rozumiem trenera że ma obawy przed wystawieniem go. Szkoda Kiełba, bo on z Peszkiem na bokach to naprawdę groźna para. Dobrze, że mamy Kotora, bo jakoś nie widzę Kasprzika w bramce przeciw Juve. Co nie zmienia mojego zdania że jakby był zdrowy Burić on powinien bronić.

  14. nowy napisał(a):

    KKS ; ) popieram dobry skład

  15. woo napisał(a):

    Przecież Kriwiec nie jest żadnym lewoskrzydłowym. Jak może być lewoskrzydłowym prawonożny piłkarz, który od początku kariery występował w środku pomocy?

  16. kibic 75 napisał(a):

    No i dobrze że w niego wierzy, druga sprawa jeśli w niego wierzy to dlaczego nie wystawia go na pozycji na której czuje ( umie grać) się najlepiej? ( stilic). Jeśli trener wierzy w niego jako w defensywnego pomocnika lub skrzydłowego to najwyraźniej nie obserwuje meczów Lecha ani nie bierze udziału w treningach a to już niedobrze:-(

  17. El Companero napisał(a):

    Krivets ostatnio gra ponizej poziomu, normalnie powinien posiedzieć na ławie, jednak chyba chodzi o to ze w kwestii rozmów z Bate lepszy Krivets grajacy niż Krivets na ławie. Trzeba pamietać że to on jest łacznikiem mającym przywabić tutaj swoich kolegów z Bate, którzy na pewno będa śledzić jego losy. Lech w końcu rozmawia cały czas z pilkarzami z Bialorusi i być moze osoba Krivca jest tutaj kluczowa. Oczywiscie jesli bedzie grał jeszcze gorzej i osłabi zespół to pojdzie na ławkę. On musi miec tego swiadomosc.

  18. tomek27 napisał(a):

    Krivets nie jest lewym pomocnikeim,a juz na pewno nie def.pom. on w BATE gral na podobnej pozycji co u nas Stilic, a czasem nawet cofnietego napastnika. Co do Drygasa , to on na pewno nie nadaje sie na Wlochow,chlopak wszedl ze Slaskiem i same straty,za mlody jest i za slaby,chyba najlepiej jednak Ivan, o ile moze grac Bosy w obronie

  19. olo napisał(a):

    Jedno prosze nie zapominajcie, we wloszech zawodnicy kondycyjnie sa dobrzy. Juve ostatnio zagral 3×3 potrafia strzelac gole.

  20. tom napisał(a):

    A gdzie są wielbiciele transferowych talentów Józefa W. i Józwiaka z Ległej? latem się strasznie onanizowali super hitami klubów ze stolicy koronując ich jednocześnie na mistrza i przy okazji opluwając swój niby ukochany klub!!

  21. dereszka napisał(a):

    A może tak: Kotorowski-Wojtkowiak, Gancarczyk, Arboleda, Henriguez-Injać, Drygas, Peszko, Wilk, Stilić-Rudnevs

  22. dereszka napisał(a):

    Sory… Zapomniałem o Kikucie :) Kikut zamiast Wilka :)