Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów, Huuba Stevensa (szkoleniowca Salzburga) oraz Jacka Zielińskiego (opiekuna Lecha) na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 2. kolejki fazy grupowej Ligi Europy w sezonie 2010/2011, KKS Lech Poznań – FC Red Bull Salzburg 2:0.

Huub Stevens (trener gości):Zaczęliśmy dosyć spokojnie ten mecz. Mogliśmy opanować grę przeciwnika i grać na równi z nim. Swoimi błędami umocniliśmy rywala. Popełniliśmy za dużo błędów w obronie i przez to przegraliśmy. Po stracie bramek zaczęliśmy grać z pewnym ryzykiem, by zdobyć gola ale ta sztuka nam się nie udała. Ciężko będzie nam dalej grać w tej grupie i przede wszystkim rozgrywać kolejne mecze.

Jacek Zieliński (trener Lecha): Komentarz będzie krótki. Był to dla nas pierwszy mecz na nowym stadionie przy tak wspaniałej publice. W pierwszej połowie zagraliśmy za nerwowo, ale po zmianie stron i spokojnej rozmowie w szatni zagraliśmy już lepiej. Bardzo nas to cieszy i przede wszystkim to, że nadal jesteśmy w grze w grupie śmierci. W piłce nie przyznaje się not za ładną grę, tylko liczą się bramki. Wiedzieliśmy, że Salzburg ma problemy z atakiem i strzelaniem goli. Zaskoczył nas skład gości, ale mimo to dobrze zagrali w pomocy, więc tym bardziej trzeba się cieszyć z tej wygranej.

Żródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

komentarzy 15

  1. olo napisał(a):

    Emocje pilkarzy po tej wspanialej oprawie zdekoncentrowaly glownych rezyserow przez wiele minut. Druga polowa byla szybsza co moglo przyniesc co najmniej dwa gole wiecej. Trener Zielinski zareagowal bardzo madrze i dodal chlopokom animuszu by atakowac mocniej. Gratulacje !!! Super Kolejorz!!!

  2. lech napisał(a):

    DZIĘKUJEMY ZA MECZ KOLEJORZ KOLEJORZ KOLEJORZ

  3. porko napisał(a):

    Kolejorz-wszystko jasne!!!

  4. Kuba napisał(a):

    aeeeaaoooo NIECH ZWYCIEŻA LECH WIELKI KOLEJORZ KKS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D

  5. Lecharek napisał(a):

    Zielinski lapie u mnie ostatnio duze plusy bo prawde mowiac nie wierzylem w niego wogole w rozgrywkach europejskich. Ale w takich okolicznosciach az milo przyznac sie do bledu. Chyle czola i czekam na wiecej. Czasem odnosze wrazenie, ze w LE gramy odwazniej i ofensywniej niz w naszej slabej lidze. Jezeli jeszcze uda sie Lechowi poprawic motywacje w lidze to mozemy miec piekny koniec sezonu. Dzieki za wspaniale emocje Kolejorzu!

  6. MAV napisał(a):

    ktos mi WYTLUMACZY dlaczego na telebimach byla glupia plansz z wynikiem zamiast mecz tak jak wszedzie? po co nam najwieksze telebimy w Poslce zeby pokazywac plansze z wynikiem?

  7. koza napisał(a):

    brawo lech!!!!

  8. Poznaniak napisał(a):

    @MAV
    Po to by dopingować śpiewem i okrzykami zamiast oglądać mecz.
    Może to dziwne dla zwykłych kibiców ale dla fanatyków piłkarskich (itp.) dopingowanie jest ważniejsze od meczu jako tako i inne racje dla nich nie istnieją.
    Poza tym tablica z wynikiem też gdzieś musi być (możliwe że UEFA nakłada taki obowiązek?)

  9. Markodi napisał(a):

    Ale glupie pytania zadawacie na jakim kolwiek meczu nie mozna pokazywac powtorek tv i w ogole transmisji !!

  10. Lechita napisał(a):

    Brawo dla Pana trenerze Zielinski! zycze dalszych sukcesow w Lechu!

  11. MAV napisał(a):

    Markodi co ty gadasz? obejrzyj sobie jakis mecz np w LM zobacz co leci na telebimach to co w tv

  12. lechita65 napisał(a):

    No to Panie Jacku czas cos zagrac w naszej lidze.

  13. Kolej1922 napisał(a):

    Powiem tak TRENER wyhodował ogromne jaja …. SZACUNEK … za to że gra LUIS HENRIQUEZ a nie ten słaby Garnek … za to że wchodzi KIEŁB a nie ten cienias wilk … za to że Wichniarek ma ławę i nie widzę tak często jak memla gumę … za to że trener krzyczy przy linii i żyje z zespołem … SZACUNEK !

  14. Telewizyjny knieibic Lecha napisał(a):

    Ze względu na wiek i zdrowie nie chodzę na mecze Lecha, jestem już tylko telewizyjnym kibicem. A chodziłem od poczatku, kiedy w Kolejowym Klubie Sportowym grał słynny tercet ABC (Teodor Anioła – Edmund Białas – Henryk Czapczyk). A jeszcze wcześniej chodziłem na mecze Warty Poznań, kiedy w niej grał Henryk Czapczyk.
    Podczas oglądania meczów Lecha denerwuje mnie to, że lechici prawie podczas kazdego meczu popełnianiają te same błędy. Zastanawiam się wtedy, czy trener Pan Jacek Zieliński tego nie widzi? Chyba widzi. Moim zdaniem, gdyby zawodnicy tych błedów nie popełnialii, to Lech byłby zespołem skuteczniejszym i stabilnym, na którego możn by zawsze liczyć. Rywal odczuwałby wówczas większy niż dotąd respekt. Wtedy i kibicom byłoby lżej i lepiej by się kibicowało.
    Błędy popelniane przez zawodników pozwolę sobie przytoczyć i przedstawić, jak wyobrażam sobie ich wyeliminowane.
    1. Przy nieukładaniu się gry i niepowodzenich lechici nie potrafią opanować nerwów i zaczynają popełniać błędy. W takiich pzrypadkach sytuację w zespole powinien unormować wyznaczony do tego celu zawodnik, którego zadaniem byłoby uspokojenie gry.Takim zawodnikiem w reprezentacji Polski był kiedyś Kazimierz Deyna, który przytrzymał piłkę. Zrobił jedno kułeczko, a niekiedy dwa i uspokoił grę.
    2. Zauważyłem, że kiedy lechici grają nerwowo, albo są naciskani przez rywala, wybijają piłkę byle jak – na oślep. I to ma miejsce nawet na połowie boiska, gdzie nie ma żadnego zagrożenia. Nie podają sobie piłki, mnożą niecelnie podania i niepotrzebnie tracą piłkę. W takich chwilach zawodnicy powinni przetrzmać piłkę, zrobić kóleczko, rozejrzeć się, komu podać, uspokoić grę. Podczas meczu Lech – FC Salzburg zauważyłem, że właśnie Austiacy stosujac kóleczka „kiwali” naszych piłkarzy. Nie tracili oni piłki, częsciej ją posiadali i byli przez to groźni.
    3. Lechici zbyt dużo i otrzymują żołtych kartek przez nieroztropność. Tu psycholog powinien z zawodnikami popracować nad tym, jak unikać tych kartek. Wedłu mnie w Lechu jest trzech zawodników, którym szczególnie należy pomóc w nienarażaniu się na żółte kartki.
    4. Zbyt mało jest przeprowadzanych skrzydłami skladnych i szybkich ataków na bramkę rywala typu: Podlolski – Klose, albo ostatnio Stilic – Peszko, w meczu Lech – FC Salzburg (2:0). Mało jest również prostopadłych podań w ataku. Trener Pan Jacek Zieliński na pewno wie o tym, ale uważam, że nad tym trzeba intensywnie pracować. Z kopaniny pod bramką przeważnie nic nie wychodzi.
    Panu trenerowi Jackowi Zielińskiemu i zawodnikom Lecha życzę zwyciestw w lidze europejskiej i w naszej ekstraklasie.

  15. olo napisał(a):

    Kolego! Super trafione spostrzezenie!!! Tak jest !!! Nauczyc sie szanowac pilke !!! Faktycznie , slepe wybijanie nie musi byc notoryczne.