Turnieje w Arenie cz. IV – RCE 2007

Już pojutrze w poznańskiej hali ?Arena? odbędzie się największe piłkarskie wydarzenie tej zimy. 14 stycznia, o godzinie 19:00 sześć zespołów stanie do walki o puchar oraz o inne cenne nagrody przygotowane przez sponsora corocznego turnieju ? firmę Remes.

Z okazji zbliżającej się imprezy kilka dni temu na łamach serwisu KKSLECH.com rozpoczęliśmy nowy cykl artykułów opisujących poprzednie edycje halowych turniejów w Poznaniu, w których brał udział zespół Kolejorza. Na pierwszy ogień wzięliśmy Remes Cup Ekstra 2010, później Remes Cup Ekstra 2009 i Remes Cup Ekstra 2008, a dziś pod lupę bierzemy za to Remes Cup Ekstra 2007.

Halowy turniej RCE 2007 odbył się w piątek, 19 stycznia i został rozegrany na nieco innych zasadach niż ten poprzedni dwanaście miesięcy wcześniej. Sześć zespołów zostało więc przydzielonych łącznie do dwóch grup, a ich zwycięzcy toczyli ze sobą bój w wielkim finale. Cztery lata temu impreza w „Arenie” została po raz pierwszy rozegrana pod nazwą Remes Cup Ekstra. Wcześniej bowiem turniej też się odbył z udziałem firmy Remes, ale był zorganizowany wspólnie z producentem sprzętu sportowego – firmą Lotto, która jednak w 2007 roku nie organizowała już tej imprezy wraz z Remesem. Firma ta w pełni decydując o losach turnieju postanowiła w 2007 roku zaprosić prócz Lecha Poznań także łódzki Widzew, Arkę Gdynia, Cracovię Kraków, Wartę Poznań oraz Akademię Remes z Opalenicy. W styczniowym losowaniu los sprawił, iż poznaniacy trafili do grupy „A”, gdzie była Arka i Cracovia. Reszta drużyn znalazła się natomiast w grupie „B”.

Cztery lata temu na trybunach w „Arenie” zasiadło niespełna cztery tysiące kibiców Kolejorza, którzy bilety na tamtą imprezę mogli nabywać w dość niskich cenach w porównaniu z obecnymi, ponieważ od 14 do 20 zł. Prócz fanów Lecha tego dnia w poznańskiej hali zjawiło się razem około 100 kibiców Arki, jak i Cracovii, a prócz nich nie zabrakło również 600 sympatyków Widzewa Łódź oraz kilkudziesięciu poznańskiej Warty. 19.01.2007 dopisali zatem nie tylko kibice, ale przede wszystkim zawodnicy, którzy strzelali dużo bramek. Turniej w 2007 roku rozpoczął się od wygranej Lecha nad Cracovią 4:2. Następnie poznaniacy przegrali jednak z Wartą 0:2, ale dzięki późniejszej porażce „Zielonych” z „Pasami” 0:2, to jednak Kolejorz awansował do finału, a szerzej o sytuacji z tamtego turnieju można przeczytać w specjalnym newsie opublikowanym na KKSLECH.com kilka dni temu. Tymczasem cztery lata temu nieco mniej ciekawiej było w drugiej grupie, czyli „B”. W niej Widzew wygrał oba mecze i to on trafił do finału.

Zanim jednak poznaniacy zmierzyli z Widzewem w spotkaniu o 1. miejsce, odbyły się pojedynki o odpowiednio 5. i 3. lokatę w RCE 2007. W meczu o przedostatnie miejsce w turnieju Akademia Remes pokonała Wartę Poznań 4:2, natomiast walkę o najniższy stopień podium wygrała wtedy Arka, która rozgromiła Cracovię 5:0. Po tym meczu nadszedł czas na finałową konfrontację, na którą czekali wszyscy kibice zgromadzeni wtedy w „Arenie”. Przy błysku rac, w dymie i w oszałamiającym dopingu Lech Poznań pokonał w meczu o puchar łódzki Widzew 4:2. Spotkanie to z pewnością do dziś pamięta wielu sympatyków Kolejorza. Wówczas bowiem „niebiesko-biali” prowadzili do 14. minuty z łodzianami, ale wkrótce potem wyrównującą bramkę strzelił Jakub Wawrzyniak. Na szczęście tuż przed ostatnią syreną zwycięskiego gola zdobył Jakub Wilk i to Lech zwyciężył w turnieju Remes Cup Ekstra 2007. Ponadto kibice Kolejorza zostali wybrani przez organizatora najlepszymi fanami turnieju, więc mieli podwójny powód do świętowania.

Warto również dodać, że pomocnik Lecha, Rafał Murawski był najlepszym strzelcem RCE 2007, a w dodatku otrzymał on także statuetkę dla najlepszego gracza imprezy. Niespodzianką na sam koniec przy wręczeniu nagród okazał się jednak wybór najlepszego bramkarza tamtej edycji. Jury nagrodę wręczyło Marcinowi Cabajowi z Cracovii, który w piątek, 19 stycznia 2007 roku puścił w „Arenie” aż… dziewięć bramek.

Linki do poprzednich części:

> Część III – Remes Cup Ekstra 2008
> Część II – Remes Cup Ekstra 2009
> Część I – Remes Cup Ekstra 2010

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

komentarzy 220

  1. pedro napisał(a):

    Koles główka Cię boli czy masz gorączkę

  2. ziemba napisał(a):

    kim jest Luis że tak wszystko wie co się dzieje w klubie ?

  3. arek napisał(a):

    Moze wkreca zarowki w rezydencji Pogo?

  4. fan napisał(a):

    dobre, zarówkowym jest..;)))

  5. olo napisał(a):

    czyli co? wraca temat Fatosa Beqiraja? (strzelam)

  6. cass napisał(a):

    Rafał Murawski jest jedną nogą w Lechu Poznań. Dyrektor sportowy mistrza Polski Marek Pogorzelczyk powiedział na antenie nSport, że reprezentant Polski jest bliski podpisania nowej umowy z Kolejorzem.

    – Jeżeli wszystkie rozmowy z Rubinem potoczą się dobrze, wówczas podpiszemy 3-4 letni kontrakt, którego zarys już stworzyliśmy – powiedział Marek Pogorzelczyk.

    Rafał Murawski już wcześniej zapowiadał, że chętnie wróciłby do swojego byłego klubu z powodów rodzinnych. Do Rubina Kazań przeszedł z Lecha w 2009 roku. Wraz z rosyjskim klubem zdobył mistrzostwo Rosji, oraz grał w Lidze Mistrzów.

    Jednocześnie Marek Pogorzelczyk powiedział, że na pewno do Lecha nie przejdzie Darvydas Sernas. – Ten temat został zakończony wczoraj i nie będziemy do niego wracać.

    Poza tym Pogo twierdzi, że zamiast Sernasa sprowadza kogos tanszego i lepszego xD Magik

  7. olo napisał(a):

    nie musi byc magikiem, sporo jest zawodników dobrych bez kontraktu. W Rosji kilka klubów padło…np Igor Stasevich gra na obu skrzydłach, w reprezentacji Białorusii i nie ma kontraktu :)

  8. Lech100% napisał(a):

    Kolejny przegląd prasy i znowu zęby bolą, bo te Nasze negocjacje to jakiś „dance makabr”! Hubert jest w Lechu, tylko coś znowu Lechia miesza, Sernas był, ale Widzew kombinował, Murasia już prawie mamy, tylko że Lech negocjuje z Rubinem (pewnie Rosjanie będą mieszać?!). Zarząd ma mentalność handlarza z ulicy, chyba że chodzi o sprzedaż zawodnika, wtedy transakcja przebiega szybko i sprawnie (Muraś).Taki bajzel nie wróży nic dobrego na przyszłość, ciągłe przepychanki, fałszywe deklaracje i pozorowanie chęci wzmocnienia składu to standart w Kolejorzu. Bakero miał mieć skład na obóz w Hiszpanii, a Pogo i spółka czarują.

  9. Lech100% napisał(a):

    Długi a może Ty wiesz o co kaman z Wołąkiewiczem?!

  10. Arkadiusz Szymanowski napisał(a):

    Weź się przenieś do głównego newsa, to się dowiesz.