Bakero przed Bragą + 13 zdjęć

Jutro piłkarze Lecha Poznań zmierzą się w meczu 1/16 Ligi Europy ze Sportingiem Braga. Tymczasem dziś w siedzibie klubu odbyła się przedmeczowa konferencja prasowa z udziałem hiszpańskiego trenera Mistrza Polski, Jose Mari Bakero Escudero.

Jose Maria Bakero Escudero (trener Lecha): – Jestem zadowolony, że po takiej długiej przerwie, będziemy mogli zagrać w takim meczu. Dziś popołudniu zadecydujemy, kto tak naprawdę będzie mógł zagrać w jutrzejszym spotkaniu. Znamy już Bragę i to bardzo dobrze. Wszyscy zawodnicy są przygotowani mentalnie do tego meczu. W czwartek na murawę wybiegnie optymalna jedenastka, która najbardziej jest przygotowana do gry.

– W tym meczu najważniejsza jest koncentracja. Najważniejsze, aby publiczność dopisała, a my na pewno skupimy się na grze. Trzeba odważnie podejść do tego meczu. Nic na pewno jutro się nie wyjaśni, bo liczy się przecież dwumecz. Jeśli ktoś jutro będzie grał, to nie będzie mu zimno. Mi w meczu z Juve też było zimno, ale w środku cały się paliłem.

– Z Bragą musimy zagrać dwa inteligentne mecze. Trzeba zagrać agresywnie i nie pozwolić Bradze wejść w swój rytm. Jest to rywal bardzo solidny. Pokonał m.in. Arsenal, Sevillę czy Partizan, więc na pewno jest to bardzo dobry zespół. Szkoda, że nie możemy zapełnić całego stadionu. Mimo to, trzeba wymagać od kibiców, by dali z siebie wszystko.

– Jeśli chodzi o zawodników, którzy nie mogą zagrać, to jesteśmy na tym samym poziomie. Nad Bragą mamy taką przewagę, że wróciliśmy z obozu i jesteśmy świeżsi. Szansę oceniam jednak 50 na 50.

Poniżej kilkanaście zdjęć z dzisiejszej konferencji prasowej:

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: Dawid Spychalski
Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć zabronione!

komentarzy 71

  1. dziki napisał(a):

    tak tak wielki Franz nic nie zrobił, po co on był naszym trenerem to że ułozył ta druzyne i nauczył grać się nie liczy, każdy kolejny trener, który był po nim (i Zielina i Jezus Maria) nie potrafią stworzyć nic nowego, grają tą samą taktyką, grają w większości Ci sami zawodnicy, grają z lepszym lub gorszym skutkiem to samo…agresywnie, pressingiem na całym boisku, dużo krótkich podań w środku pola, gry kombinacyjnej opartej na Stilciu i dwójce defensywnych pomocników + gra skrzydłami a właściwie prawym skrzydłem (lewoskrzydłowych z prawdziwego zdarzenia jak nie było tak nie ma)..ludzie to jest cały czas ta sama drużyna, którą prowadził Smuda, jestem tylko ciekawy jak będzie funkcjonowac prawe skrzydło bez pana peszki..oby Kiełb dał radę …