Zagłębie – Lech 1:0

W meczu 24. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy sezonu 2010/2011, piłkarze poznańskiego Lecha przegrali na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:1 (0:0). Kolejorz do 60. minuty gry momentami miażdżył swojego rywala, ale potem lechici zaczęli się oszczędzać i myślami pojechali do Bydgoszczy już dziś. Słowa poznaniaków o tym, że potraktują spotkanie z lubinianami serio można było więc włożyć między bajki.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

1 – 15 minuta

Mecz od zdecydowanych ataków rozpoczęli goście, a w 7. minucie powinno być 1:0 dla Lecha. Ślusarski płasko podał z lewej strony do Rudnevsa, lecz Łotysz przestrzelił. Poza tym na boisku widzieliśmy jedynie fatalną grę Bartosza Ślusarskiego, który w ogóle nie wie za bardzo co się dzieje. Dodatkowo kontuzji uległ jeszcze sędzia meczu, Marcin Borski.

16 – 30 minuta

W 22. minucie gry piłkę z prawej strony wrzucił Rudnevs, a do futbolówki od razu wystartował Ślusarski. Lewy pomocnik Kolejorza naciskał Isailovicia, lecz ostatecznie Serb wybił futbolówkę na rzut rożny. Po chwili na bramkę Zagłębia uderzał jeszcze Bosacki, choć także niecelnie. Po chwili rzut wolny po faulu na Rudnevsie wykonywał Stilić, lecz trafił w mur. Po kilkunastu sekundach płasko uderzał Rudnevs, ale zbyt słabo, by zaskoczyć Isailovicia. W 27. minucie gry, w końcu jakiś strzał gospodarzy. Uderzenie Traore pewnie wybronił jednak Kotorowski. Za chwilę znów Zagłębie i znów górą bramkarz Lecha.

31 – 45 minuta

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy gra w Lubinie nieco się zaostrzyła, choć nadal częściej przy piłce utrzymywali się lechici. Natomiast Zagłębie nastawiło się jedynie na grę z kontry. W 40. minucie za to, piłkę do Kiełba zgrał Rudnevs. Prawy pomocnik mocno uderzył, ale niecelnie. W doliczonym czasie gry z dystansu strzelił Abwo. Kotor wypruł piłkę przed siebie, ale żadnemu z lubinian nie udało wepchnąć się jej do bramki. Ostatecznie pierwsza cześć gry zakończyła się remisem, choć to Lech zdecydowanie przeważał na boisku.

46 – 60 minuta

Drugą część gry od ataków rozpoczęli goście. W 47. minucie z lewej strony boiska na strzał zdecydował się Henriquez, ale piłkę dobrze wybronił Isailović. W 52. minucie futbolówkę przejął Rudnevs, Łotysz oddał strzał, ale piłkę w ostatniej chwili zablokował Reina. Siedem minut później kolejna dobra akcja Lecha. Murawski zagrał na lewo do Ślusarskiego, ale ten znów okazał się za wolny.

61 – 75 minuta

W 66. minucie spotkania znów uderzył Abwo, a kolejny raz piłkę dobrze złapał Kotorowski. Po chwili potężnie huknął z woleja Osmanagić, lecz niecelnie. W 70. minucie główkował Horvath i piłka minimalnie minęła bramkę Lecha. Dwie minuty później wprowadzony chwilę wcześniej Pawłowski chciał wpisać się na listę strzelców, lecz piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę.

76 – 90 minuta

W 79. minucie gry gospodarze dopięli swego. Kolejna ładna akcja i gol z bliskiej odległości Traore. Lechici natomiast, od 20 minut są już myślami przy meczu z Legią. W 83. minucie powinno być już 2:0, ale Plizgę w ostatniej chwili uprzedził Kotorowski. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Zagłębia 1:0.

KGHM Zagłębie Lubin – KKS Lech Poznań 1:0 (0:0)

Bramka: 79.Traore

Żółte kartki: Reina, Plizga – Henriquez, Wołąkiewicz

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa) od 13. minuty zawody prowadził arbiter techniczny

Widzów: 8000 (2000 kibiców Lecha)

KGHM Zagłębie: Isailović – Rymaniak, Horvath, Reina, Kocot (85.Dinis) – Hanzel, Dąbrowski – Abwo, Osmanagić (70.Pawłowski), Plizga – Traore.

Rezerwowi: Ptak, Kapias, Błąd, Dinis, Pawłowski, Woźniak, Ekwueme.

KKS Lech: Kotorowski – Wojtkowiak (85.Ubiparip), Bosacki, Wołąkiewicz, Henriquez – Injać, Murawski – Kiełb (73.Krivets), Stilić, Ślusarski (63.Wilk) – Rudnevs.

Rezerwowi: Burić, Możdżeń, Wilk, Gancarczyk, Ubiparip, Djurdjević, Krivets.

Trenerzy: Jan Urban – Jose Maria Bakero Escudero

Pogoda: +17°C, bezchmurnie

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

komentarze 252

  1. Bad boy pisze:

    do kibic
    twierdzisz ,że w Bradze piłkarzą łatwiej się wypromować ,nie zgodzę się z tobą podam ci przykład gdzie odszedł najlepszy piłkarz Bragi Matheus do Dnipro ,a Lewandowski gdzie do Borusi D. jest chyba różnica . Uważam ,że w polskiej lidze piłkarzowi jest łatwiej się wypromować ponieważ tu nie ma takiej konkurencji jak w Portugali . Kierunek Brazylia to jest dobry kierunek dla Lecha ,aby tam wyszukiwać perełki .Potrzeba tylko dobrego skautingu i napewno da ich się skusić do gry w Polsce ,mam nadzieje ,że współpraca Lecha z brazylijskim Atletico pozwoli już niedługo sprowadzić piłkarzy z Brazyli.

  2. dfff pisze:

    trochę się nie zgodze, Braga ma budżet 16mln euro,ale gra w portugalii i łatwiej jej pozyskiwać piłkarzy do promocji, bo ci wiedzą że z tamtej ligi łatwiej się wybić, poza tym to naturalny rynek dla piłkarzy z brazylii, to że ktoś w Polsce będzie miał takie finanse nie znaczy że ściągnie tak samo dobrych zawodników”
    do tego dodałbym jeszcze jedno: tam jest po prostu cieplej, nie każdy chce przyjeżdząc do zimnej Polski, gdzie pół roku trwa zima praktycznie..

  3. kbic pisze:

    bad boy masz zbyt proste myślenie, z Bragii piłkarze przed sezonem Porto czy Benfica kupiły zawodników z Bragi, teraz kolejni piłkarze są na ich liście, poza tym z tego klubu odchodzi po 3-4 zawodników w oknie , a ty mówisz o jednym Lewym który odszedł do Borusii, tak jak mówie Portugalia to ciekawszy rynek dla piłkarza, bo raz silniejsza liga, dwa lepszy klimat, trzy kluby są nastawione na promowanie zawodnika i każdy piłkarz który ma umiejętności wybierze tam klub a nie w amatorskiej lidze polskiej

  4. kbic pisze:

    z Bragi przez sezonem…
    a i jeszcze jedno taka Braga może sobie pozwolić na wypożyczanie lub kontraktowanie piłkarzy którzy są w składach największych portugalskich klubów, lub którzy się tam nie sprawdzili oraz tych którzy wracają z zachodu patrz Hugo Viana , o warunkach do treningu nie wspominając, więc polski klub nie ma czym konkurować z nimi

  5. Pavvelinho pisze:

    Sporting CP też kupił dwóch piłkarzy takich jak:
    Jo?o Pereira i Evaldo.
    Więc nie tylko Porto i Benfica (choć część zawodników trafiła do Bragi właśnie z tych klubów)

  6. Pavvelinho pisze:

    diff a kto ma być? VIP-y?

  7. Pavvelinho pisze:

    diff a kto ma być? VIP-y? Czy chodzi tobie o pan Stefan „rzut rożny” Majewski?

  8. Pavvelinho pisze:

    A przecież Schetyna to fan Lechii (co on przeszedł na ciemną stronę Mocy?).

  9. wielkikks pisze:

    Raczej fan wks.

  10. Pavvelinho pisze:

    Ale oglądałem jakiś mecz Lechii i pan Marszałek Schetyna był na meczu w Gdańsku. Więc to dla mnie co najmniej dziwne.

  11. kbic pisze:

    co w t5ym dziwnego?? był na meczu w Gdańsku bo go może Tusk zaprosił, sam kibicuje Śląskowi i chyba był tam nawet działaczem ,a teraz jest sobie w Warszawie to skoczył na Legie , też mi wielkie hallo