Górnik – Lech 2:1

W meczu 5. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2011/2012, zawodnicy poznańskiego Lecha po słabej grze przegrali na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:2 (0:1). Przez tą porażkę humory fanów Kolejorza zostały bardzo mocno popsute i to przed konfrontacją z Mistrzem Polski, Wisłą Kraków. O dobrą frekwencję na Bułgarskiej będzie zatem ciężko, a tym bardziej, że w piątek momentami „niebiesko-biali” prezentowali się tak jak w zeszłym sezonie.

Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

1 – 15 minuta

Mecz od ataków rozpoczął Lech. W 1. minucie z lewej strony dośrodkował Henriquez, ale stoper Górnika dobrze wybił piłkę głową. W 3. minucie odpowiedzieli gospodarze. Thomik zagrał na środek, lecz fatalnie uderzył jeden z górników. W 10. minucie pierwszy strzał Rudnevsa. W tej sytuacji dobrze futbolówkę złapał jednak Skorupski. W 13. minucie mocno przycisnęli zabrzanie, a lechitom z kłopotami, ale jednak udało się wybrnąć z tej sytuacji.

16 – 30 minuta

Po kilku nudnych minutach, okresie wolnej gry oraz lekkiej przewagi Górnika, w 26. minucie obudził się Lech. Stilić oddał strzał z dystansu, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Dwie minuty później po przypadkowej akcji Górnika mogło być 1:0. Znów pogubili się w obronie gracze Kolejorza, lecz ostatecznie udało im się oddalić futbolówkę z własnego pola karnego.

31 – 45 minuta

W przedostatnim kwadransie meczu nadal słabo grał Lech. W 38. minucie gry groźny i płaski strzał oddał więc Kwiek. Piłka przeleciała jednak tuż obok bramki Kotorowskiego. W 43. minucie gry kapitalną, indywidualną akcją popisał się Możdżęń. Młody pomocnik Lecha ograł kilku rywali, ale uderzył zbyt lekko, żeby zaskoczyć Gołębiewskiego. Dwie minuty później potężna bomba Stilicia! Strzał Bośniaka z ogromnymi problemami obronił jednak bramkarz Górnika. Niestety już w doliczonym czasie pierwszej połowy Lech stracił gola. Pięknie z dystansu uderzył Kwiek i Górnik objął prowadzenie.

46 – 60 minuta

Drugą połowę od ataków zaczął Lech, ale później kontra gospodarzy i rzut karny, który został pewnie wykorzystany przez górników. W 54. minucie Bemben podał do Zahorskiego i niewiele brakowało, by było 3:0 dla gospodarzy. W 58. minucie gry z dystansu uderzył Murawski. Futbolówka nieznacznie minęła jednak bramkę Skorupskiego.

61 – 75 minuta

W 64. minucie przycisnął Lech. Najpierw jednak w dryblingu pogubił się Stilić, a chwilę potem Rudnevs i nic z akcji lechitów nie wyszło. Kolejorz nadal próbował atakować i w końcu zaczął grać szybciej oraz krótkimi podaniami. Brakowało jednak strzałów.

76 – 90 minuta

W 78. minucie dobrze do Toneva odebrał Bruma, ale Bułgar nie opanował piłki i nic z tej sytuacji nie wynikło. Później wciąż Lech starał się prowadzić grę, ale na strzał trzeba było czekać dopiero do 88. minuty. Wtedy Stilić przedryblował kilku rywali i uderzył na bramkę Skorupskiego. W 90. minucie gry po dośrodkowaniu z lewej strony i prawą nogą Sergei Krivets zmniejszył rozmiary porażki.

Górnik Zabrze – KKS Lech Poznań 2:1 (1:0)

Bramki: 45+2.Kwiek 48.Banaś – k. – 90+1.Krivets

Żółte kartki: Przybylski, Marciniak, Gołąbiewski – Murawski, Wojtkowiak

Sędzia: Włodzimierz Bartos (Łódź)

Widzów: 3500

Górnik: Skorupski – Bemben, Danch, Banaś, Marciniak – Thomik (72.Olkowski), Przybylski, Kwiek (68.Pazdan), Mączyński (81.Wodecki), Zahorski – Gołębiewski.

Rezerwowi: Pesković, Gasparik, Milik, Olkowski, Pazdan, Gierczak, Wodecki.

KKS Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Wołąkiewicz (39.Bruma), Djurdjević, Henriquez – Możdżeń (55.Krivets), Injać (68.Tonev), Murawski – Stilić, Rudnevs, Wilk.

Rezerwowi: Burić, Kamiński, Drygas, Krivets, Ubiparip, Bruma, Tonev.

Trenerzy: Adam Nawałka – Jose Maria Bakero Escudero

Pogoda: +31°C, słonecznie

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

komentarzy 261

  1. arek napisał(a):

    Z ogorkami mozna pchac sie srodkiem boiska i zdobywac po 3 bramki ale jesli jakis zespol zagesci srodek pola i zagra umiejetnie pressingiem to Lech sie gubi, natomiast opieranie gry na skrzydlach na Wilku czy Tonevie to nas razie porazka.
    Kotor wydaje sie specjalista w puszczaniu wysokich pilek strzelanych zza lini pola karnego, chyba juz nigdy nie wyleczy sie z maniery zbyt dalekiego wychodzenia z bramki.

  2. wielkikks napisał(a):

    Lech ma piłkarzy żeby wychodzić spod pressingu. Tym bardzie spod pressingu Górnika tylko trzeba BIEGAĆ ! a nie chodzić. Ten Górnik mimo że się cofnął całą drużyną w ostatniej części gry był już należycie „rozstawiany po kątach”. Można, można tylko trzeba biegać. To samo co w Lubiniu po stracie bramki. Przestali biegać brak agresywności, podbiegania pod przeciwnika walki na styku i pojawiają się bramki strzały życia za pola karnego.

    I zaczęło uciekać zwycięstwo a nawet remis i się obudzili, ale było już za późno. Skąd my to znamy. Smuda bis.

  3. BumBum napisał(a):

    wielkikks jestes „polowa mnie”. Czasami dobrze prawisz a czasami pleciesz bzdury, ale nigdy nie pomijam wzrokiem Twojego komentarza. Co do pierwszej czesci Twojej wypowiedzi, to Gornik rzeczywiscie druzyna, ktora w tym sezonie za glowny cel ma: zaprezentoeac sie jak najlepiej. W przedbiegach odpadna z PP.
    Lech to druzyna ktory cel ma bardzo jasny. Mistrzostwo Polski! Wlasnie z takimi druzynami jak Gornik, Lech powinien wygrywac. To nie jest wina Smudy, Zielinskiego, Bakero, ze im sie czasami zwyczajnie nie chce.
    po trzech zwycieskich meczach co niektorym gwaltownie wzroslo poczucie wyzszosci!
    Dzieki Bogu za Brume. W dzisiejszym meczu mielismy tylko dwoch obroncow. Bruma i Wojtkowiak, a reszta to statysci.
    Podczas ogladania z kolesiami meczu, gdy Krzysiek zagral jak w siatkowko, glosno powiedzialem, ze dzisiaj Kotor dostanie za kolnierz…
    Mozdzen tez powinien popracowac bo zaczyna byc za pewny.
    Dobra zmiana Bialorusina.
    Tonev kolejny wystep, kolejna wtopa.

    Druzyna Smudy byla bardzo inna, bo oni potrafili z 2:0 wyjsc na 2:3, z ta mala roznica, ze druzyna Smudy byla zlozona z pilkarzy na dorobku, teraz to druzyna zlozona z graczy na „topie”.

  4. Kibic napisał(a):

    |WILK jesli to czytasz to daj sobie spokoj z pilka to nie dla ciebie buciki na sciane BEZNADZIEJNY

  5. arek napisał(a):

    Mecz z Wisla jak wielu zapowiada wg mnie nic nie pokaze. Na pewno sie zepna na maksa i o wynik jestem pewny. Dla takich zespolow jak Gornik, kazdy mecz jestem meczem o przetrwanie, dla Lecha natomiast jak nie ma tlumow, porzadnego stadionu i uznanej marki to jest po prostu brak motywacji i minimalistyczne podejscie do swojego zawodu, jak najmniejszym wysilkiem zgarnac trzy punkty bo rywal to z samych ogorkow sie sklada. Rywal walczy, wcisnie jednego gola no i zaczynaja sie nerwy i chaos.

  6. wielkikks napisał(a):

    @BumBum Ja się z Tobą zgadzam. I podpisuję pod wszystkim co teraz napisałeś obiema rękoma.

    Jeżeli chodzi o Franciszka to był skrót myślowy. Smuda bis nie oznaczało że krytykuję Smudę a raczej przypominam spotkania w których pojawiała się pewność siebie i w związku z tym „piknikowanie”. Przechodzenie obok meczu a miało to miejsce przede wszystkim w 2rundzie kiedy mieliśmy 11punktową przewagę po pierwszej części sezonu. Tylko tyle i aż tyle.

    Ale również za Zielińskiego np: w Stalowej Woli czy Warszawie, ale za Smudy się zaczęło. I o to nie mam pretensji do trenerów( chociaż to też jest po części ich wina że nie potrafili zmotywować odpowiednio drużyny ) tylko do zawodników. Bo jak widać ta ekipa za każdego trenera lubi plażowanie i przechodzenie obok meczu. Za Smudy powinno być MP, nie było dlaczego no właśnie dlatego. Bo pojawiło się leżakowanie, przecież nie dlatego że byli gorsi piłkarsko od Jopa i spółki. Podobnie za Zielińskiego/Bakero powinny być puchary. W Krakowie i Warszawie nie ma na to przyzwolenia a u nas pojawiają się ciągle głosy o zachowaniu spokoju.

    I na koniec w jakim meczu byliśmy gorsi piłkarsko od przeciwnika. Chyba tylko z Wisłą za Bakero. A jeżeli tak to dlaczego tylko raz udało się sięgnąć po MP w ostatnich czterech latach skoro mieliśmy ku temu potencjał. Moim zdaniem odowiedź jest jedna brak odpowiedniej mobilizacji…

    DLATEGO DZISIEJSZY MECZ JEST POWTÓRKĄ Z ROZRYWKI JAK I JUŻ WYGRANY MECZ W LUBINIE. TAK JAK Z GÓRNIKIEM PRZEGRYWA SIĘ MP. PIERWSZY KROK ŻEBY NIE ODZYSKAĆ TYTUŁU MP JUŻ ZROBILI !

    Obecny dorobek punktowy na 5 kolejek ciężko nazwać dobrym jest przeciętny a tak MP się nie zdobywa !

  7. wielkikks napisał(a):

    Może z Kotorem przesadziłeś:) Ale bice po w kosmos miał wybitne. Tak dużo gadał przed meczem że się nas boją, ze musi teraz grać jak zawodnik z pola. A walił co chwila w trybuny zesranego Górnika:)

  8. wielkikks napisał(a):

    Spotkań nie można przegrywac albo remisować w taki sposób< Bo nadejdą takie dni i takie spotkanie w których zaangażowanie będzie na 100% a i tak meczu nie uda się wygrać czy w wyniku błędu sędziego czy tez farta druzyny przeciwnej itp.

    MECZ Z GÓRNIKIEM JAK I MECZ Z LUBINEM TO SĄ MECZE PRZEGRANE NA WŁASNE ŻYCZENIE !

  9. wielkikks napisał(a):

    Proponowałbym przeanalizować tabele ostatnich sezonów ile MP zazwyczaj fromadził punktów i ile miał na koncie przegranych spotkań. Poza wyjątkowym ostatnim sezonem MP gromadził w granicach 53- 56 pkt. I notował 3-4 porażki. Jedną już mamy po 5 kolejkach !!!

    Jeżeli dobrze liczę :) 6x 10 to jest 60 pkt. To jest ten MP !? Nawet Zagłębie Lubiń zdobyło ponad 60 jak je zdobywało.

    TAKA POSTAWA NIE POZWOLI ZDOBYĆ MP. WIĘC KU@#$ ZAPIER@#$ A NIE PIKNIK URZĄDZAĆ !!!!

    WIĘC RADZĘ NIE PIRDO@#$ O DOBRYM GÓRNIKU KIBOCOM A PIŁKARZOM O TYM ŻE NASZ SIĘ WSZYSCY BOJĄ !!!!!!!!!!!!!!

  10. wielkikks napisał(a):

    A graliśmy z ogórkami tej ligi !

  11. wielkikks napisał(a):

    Tam oczywiście miało być w granicach 63-65 pkt.

  12. karollo1916 napisał(a):

    nie rozumiem, że nie potrafią zagrać raz w tygodniu na 100%
    w pewnych momentach gdzie piłkę trzeba było wybić z autu i podobnych sytuacjach tak jaby się nie spieszyli… poprostu za dużo zarabiają, a za mało pracują.
    Grają mecz raz na tydzień i nie mogą dać max. z siebie i owszem zejść z boiska mimo jakiejś tam porażki ale powiedzieć sobie dałem z siebie wszystko. Ja po tym meczu widziałem, że niestety ale wszystkiego to co niektórzy z siebie nie dali. Gwiazdy wygrali kilka meczy i palma już odbiła. Ten wilk to bez komentarza ogólnie moim zdaniem słaba kadra szczególnie skrzydła beznadziejne ten tonev ze techniki piłki przyjąć nie potrafi…

  13. wielkikks napisał(a):

    POSTAWA ZAWODNIKÓW W 1 POŁOWIE BYŁĄ ŻENUJĄCA !

  14. KIBOL napisał(a):

    Wydaje mi się , że nasze Święte Krowy powinny trochę odpocząc dotyczy Kotora / ładna bramka niby Kotor bez szans, ale piłka szła w środek bramki czyli powtorka z historii brak koncentracji ile już takich bramek było a konsekwencje mamy do dzisiaj/, Wilk / syn trenera/
    Djuka / super facet, grajek , ale lata robią swoje już nie te mozliwości koncentacji/ oraz Muraś to jest cień zawodnika przed wyjazdem ilość niecelnych podań, strzałów to straszne.
    Możdzeń to jeszcze nie ta klasa co Kritevs. Niech Bakero się obudzi jak taki zawodnik nie występuje w pierwszym składzie. A ha jeszcze Tonew nie może być tak , że świeży zawodnik wchodząc na 20-25 minut osłabia drużynę.
    Takie mecze jak z Górnikiem nie mozna przegrywać te stracone punkty mogą się nam czkawką odbić na koniec seoznu.

    Pozdrawiam wszystkich Kiboli!

  15. KoL napisał(a):

    Precz z tym wszystkim!

  16. arek napisał(a):

    Moze warto by bylo odkurzyc Slusarza, na pewno energii i ambicji mu nie brakuje. Wilk na lawke, jego gra jest denerwujaca. Zagra jeden, dwa dobre mecze a potem niesamowicie doluje przez miesiac albo dluzej, to samo bylo za Smudy, Zieliny i teraz. Tonev wydaje sie byc takim Maleckim w pigulce, holuje pilke ze spuszczona glowa, duzo biega i nic z tego nie wynika, brak gry na pierwszy kontakt, zero inteligencji na boisku, oby nie dolaczyl szybko do kolegi Ubiparipa.

  17. tomasz1973 napisał(a):

    Coś mi nie pasuje z tym Kiełbem.Nie wierzę,że gościu może grać gorzej niż Wilk!Baker pieprzy,że zrobił postępy,od poprzedniego sezonu,a już w nim nie grał gorzej,więc czemu nie dostaje szansy.Chciałby się naocznie przekonać o tej jego niby słabości.Ślusarza też trzeba sprawdzić,wiem,ze jest wolny i nie bardzo nadaje się na skrzydło,ale w poprzednim sezonie w innym ustawieniu parę ważnych bramek strzelił,więc w obecnym systemie,może się odnaleźć i zagrać nie gorzej niż Wilk

  18. tomasz1973 napisał(a):

    Niestety nasze rozważania są niewiele warte, bo nasz trener zapomniał o swoich sztandarowych roszadach i tak jak poprzednio mieszał za dużo,teraz nie wie co to znaczy wymienić słabsze ogniwo.Coś mi się zdaje,że na Wisłę wyjdziemy z Wilkiem w składzie.

  19. Gerom napisał(a):

    Ludzie tak tu piszą,jakby spadli z nieba do piekła.Po pierwsze,żadnego nieba w tych czterech pierwszych kolejkach nie było.Rywale byli przeraźliwie słabi i nie chciało im się zagrać ostrzej z Lechem.Teraz już średniaki ligi wiedzą jak grać z Lechem.Wisła,Legia i Śląsk są w stanie zastosować taki pressing-zwłaszcza wobec Stilicia,że Rudnew może piłki nie powąchać.Skład jest słaby i tyle.Następny mecz z Wisłą może wyglądać tak samo jak ten w Krakowie.Obym się mylił,ale szczerze wątpię.

  20. Pszczółka napisał(a):

    No to teraz niech się Kotorowski opowie który rywal nas się boi po ostatnim meczu z Górnikiem.No chciałbym usłyszeć co teraz ma do powiedzenia.Nasz wczorajszy przeciwnik porządnie odrobił lekcję z naszej taktyki i nie dał nam pograć.Niestety żeby zdobyć mistrzostwo trzeba takie zespoły ogrywać i niech już skończą z tym wyciąganiem wniosków bo robią to już od roku a efektów nie widać.Tak jak niektórzy tutaj pisali poprostu im się nie chce i tyle bo grać potrafią.pozdrawiam

  21. lech223 napisał(a):

    Jeżeli Kotorowski będzie numerem 1 w bramce to ten sezon również będzie bez pucharów , ten gość jeszcze nam meczu nie wybronił, a za to co najmniej 90% porażek i remisów to jego zasługa. Bezwzględnie dla tego gości8a ława, ława i jeszcze raz ława.

  22. Santi napisał(a):

    i gdzie są teraz Ci którzy twierdzili że i bez dopingu będą wygrywać mecz za meczem… jeżeli chcemy mieć chociaż Lige Europejską w przyszłym sezonie to trzeba im pomóc w każdym meczu u siebie.. a zwłaszcza takich jak Lech-Wisła, Lech-Legia czy Lech-Śląsk… pozdrawiam i do zobaczenia mam nadzieję na głośnym stadionie podczas meczu z Wisłą :)

  23. wielkikks napisał(a):

    Tonev po pierwsze nie jest zgrany a po drugie się podpala. W obu przypadkach sztab szkoleniowy powinien pomóc temu chłopakowi bo potencjał ma tylko trzeba nad nim popracować !

  24. kbic napisał(a):

    lech223 Kotorowski to i tak lepszy bramkarz niż Buric, więc albo będzie grał on albo musiałby ktoś przyjść, jako że jesteśmy biedni i tniemy koszta to pozostaje pierwsza opcja

  25. zajac73 napisał(a):

    Od 1997 roku gdy opuściłem Poznań(pierwszy mecz na lidze w 1986r.) generalnie jestem obecnie „piknikiem, januszem, itd, itp, wg definicji większości kibiców . Na meczach „bywam” na Bułgarskiej 4-5 razy w roku liga (pozostałe ligowe oglądam w 100%dzięki C+), ewentualnie w poprzednich sezonach LE (odległość 140km+rodzina+praca). Ale czytając komentarze dotyczące „MOJEGO KLUBU” po rozpoczęciu protestu przez WL(chodzi tylko o biężący sezon-ZA LATA UBIEGŁE(W SZCZEGÓLOŚCI II LIGA-JA PAMIĘTAM) PEŁNY SZACUNEK i pierwszej przegranej w tym sezonie(biorąc oczywiście pod uwagę fatalne wyniki poprzedniego sezonu) zadeklaruję tak: PORAZ PIERWSZY KUPIĘ KARNET NA CAŁY SEZON ABY WESPRZEĆ „MÓJ KLUB”

  26. M.M. napisał(a):

    oddaliśmy Rybę Koronie :( Błędna decyzja bo to nieliczny zawodnik Lecha, który ma talent. Pamiętam jak kiwał zawodników Man City jak tyczki w LE. Bardzo szkoda

  27. wielkikks napisał(a):

    JACEK MAM NADZIEJĘ ŻE WRÓCISZ SILNIEJSZY I NIE PODAWAJ SIĘ BO WIELU W CIEBIE WIERZY. SEZON NA ODBUDOWANIE I LICZĘ ŻE POWRÓCISZ JUŻ NA TYLE „ZBUDOWANY” ŻE BĘDZIESZ MIJAŁ I STRZELAŁ JAK MIŁO> TYLKO SIĘ NIE ZAŁAMUJ A PRZEPRACUJ TEN OKRES W KORONIE DOBRZE JESZCZE NIC NIE JEST STRACONE ! POWODZENIA !

    Edycja, godz. 21:20 – Nie pisz dużymi literami! Kolejny już raz używasz capslocka! Następny taki komentarz poleci.

  28. wielkikks napisał(a):

    Już nie przesadzajcie, regulaminy są po to żeby je łamać:)

  29. Ferion napisał(a):

    Wypożyczenie Kiełba do Korony to kolejny błąd personalny Lecha. Po pierwsze nie jest to gorszy gracz od Toneva i Wilka. Ale Tonev i Wilk są na nie wiadomo dlaczego promowani na siłę ( wiadomo że Tonev to „perłka” Bakero a Kiełb przyszedł za Zielińskiego ). Wszyscy widzą, że Tonev nigdy nie będzie grał jak Peszko a raczej bliżej mu do Ubiparipa, który jest kolejną wpadką transferową. Druga sprawa to to, że Korona ma dziś 10 pkt. podobnie do Lecha i gra niespodziewanie dobrze. Kiełb wracając teraz będzie miał problemy, żeby grać w pierwszym zespole. Jeśli w Koronie będzie grał mało, to jaki będzie miał zysk Lech w przyszłym sezonie z gracza rezerwowego Korony?

  30. fox napisał(a):

    Porażka boli-pewnie że boli .Jej przyczyny upatrywał bym w tym,że Nawałka zastosował dobrą taktykę zagęszczając środek pola i zupełnie wyłączył z gry Rudniewa.Wobec czego Stilić musiał próbować akcji indywidualnych i mimo że był w Lechu najlepszy to nie wiele z tego wynikało.Przyczyna druga,to że przy tej temperaturze piłkarzom Górnika chciało się biegać a naszym gwiazdom zupełnie się tego nie chciało.Co do Kotora to jest moje zdanie,oprócz tgo że wykopywał piłki w aut winy z bramkę nie ponosi i jest mi wszystko jedno kto stanie w bramce Kotor czy Burić bo to ta sama klasa.Co do Kiełba.Nie uważam ,że jego wypożyczenie to błąd co z tego że jest talentem skoro nie służy mu poznański klimat i każde wyjście bez czapki nawet przy 3o stopniowym upale powoduje u niego przeziębienie.Niestety Tonev jest słabiutki i to kolejny niewypał naszego skatingu i samego Bakero który się nim tak zachwycał.Jedyny plus tego meczu to Bruma który pokazał,że może być dużym wzmocnieniem.

  31. wielkikks napisał(a):

    Tonev ma umiejętności i warunki żeby być czołową postacią w tym zespole. Peszko też nie zachwycał w pierwszych spotkaniach w Poznaniu i musiało minąć trochę czasu gdy zaczął „nakręcać” ten zespół .A był jednak trochę starszy jak wchodził do zespołu Lecha. A co za tym idzie trochę bardziej ułożony taktycznie. Ale od pierwszych kolejek też nie olśniewał.Poczekajmy bo chłopak ma umiejętności tylko trochę się podpala. Od tego jest sztab szkoleniowy żeby go należycie ukształtować i ułożyć taktycznie. Jak umiejętnie go wykorzystają to będzie z niego duża pociecha.

    Pamiętajmy też o tym do jakiego zespołu trafiał Peszko, klubu który był na dorobku. Teraz aspiracje po sukcesach w pucharach i MP są o wiele większe. Dajmy chłopakowi szansę. W jego przypadku potrzeba trochę czasu.

  32. alastor napisał(a):

    zgadzam się w 100% co do toneva.co do meczu to przegrali bo nie mieli ochoty by dać z siebie wszystko tak jak górnik.i dotyczy to wszystkich piłkarzy.dzisiaj śląsk legnął z żydzewem a jutro tirówka nie wygra z łks-em i nadal będzie dobrze w tabeli.

  33. kibic napisał(a):

    na razie to Tonev mógłby grać w Warcie z całym szacunkiem dla tego klubu , wybaczcie mi ale jeśli byłby choć trochę dobry to w meczu z Górnikiem nie wypuszczałby sobie piłki , której nie może dogonić ( obejrzyjcie mecz ) , albo jego podania katastrofa i tu nie chodzi o złośliwość tylko oto albo facet wie jak się gra w piłkę albo nie – jeśli zacznie grać dobrze jestem wstanie go na tym forum przperosić

  34. El Companero napisał(a):

    wyniki 5 kolejki (bez meczu poniedziałkowego) to chyba pierwsze i ostatnie ostrzezenie od losu dla Lecha zeby pilkarze nie przechodzili wiecej kolo meczu z takimi przeciwnikami jak Gornik. Teraz kazdy przeciwnik bedzie stosował pressing nawet mysle ze tak zagraja skislaki , Bakero musi cos nowgo wymyslec i najlepiej zeby to byl atak od pierwszej minuty a nie usypianie przeciwnika przez pol godziny a w konsekwencji usypianie siebie samego.

  35. wielkikks napisał(a):

    Gancarczyk pewny iż jakieś rozwiązanie znajdzie się przed upływem zamknięcie okienka transferowego. może ŁKS znalazł pieniądze

  36. Greg napisał(a):

    Nie ma się z czego cieszyć, mecz z Górnikiem to było Deja Vu poprzedniego sezonu, w skrócie myślenie typu – czy się stoi czy się leży to nam się k…a należy, a tym naszym gwiazdeczkom to się znowu we łbach przewraca, bo oni są Lech to się przeciwnik położy, a właśnie że się nie położy a jeszcze dołoży gwiazdorom od siedmiu boleści, minęły dwa dni a ja wciąż jestem na nich tak wściekły, taką kasę dostają i jeszcze jednego meczu w tygodniu im się nie chce zagrać z sercem żal panowie żal patrzeć

  37. Janek Lech napisał(a):

    Co do Toneva – dajmy mu troche czasu ma szybkośc i technike jak zagra 2 -3 mecze B.D. może zaczac zachwycac, ubiparip też jest niezłym piłkarzem co pokazał w meczu ze slaskiem, grajac od poczatku, a że ma sporą konkurencje w postaci Artjoma i niedostaje szansy to już inna sprawa,wyniki ułożyły się dla nas fantastycznie

  38. Janek Lech napisał(a):

    nieda sie wygrac wszytskich meczy, a wszystki druzyna grac presingiem niebeda bo albo niemaja tego opanowane do perfakcji tak jak gornik a jak zagraja z nami inne druzyny podobnie jak gornik które niepotrafia grac presingiem sadze że sobie poradzimy!

  39. Janek Lech napisał(a):

    kibice skisłej tez roztrzesieni po porazce jeszcze neidawno maskan i valc byli dla nich wzorami a teraz rzadaja zwolnienie

    Cobra Commander, 27.08.2011, 23:27
    Nie sądzę,aby Cupiał po kolejnej ligowej porażce w Poznaniu trzymał Maaskanta na ławce trenerskiej. Zespół nic nie gra od początku sezonu.Nie dobrze się dzieje,jesteśmy w kryzysie-de facto gorszym niż rok temu,gdy rozbił nas Karabach.Maaskant musi zmienić styl gry drużyny,piłkarze muszą zacząć biegać a nie stać w miejscu.Są tylko 2 wyjścia z tej sytuacji…

  40. wielkikks napisał(a):

    Po pierwsze nie tylko Wisła jest w tej lidze. A o Wisłę się nie martwmy tylko o własną postawę. Proponowałbym piłkarzom i Bakero wziąć przykład z BVB i filozofii Klopa:) nie sraj dopóki klapa nie jest spuszczona bo możesz wpaść z gównem do kibla.

    Trochę mało wyrafinowany żart ale dobrze oddający jak powinniśmy się przez cały sezon zachowywać. Po prostu skupić się na grze a nie gadaniu i spoglądaniu w tabeleę i gadaniu o innych. W meczu w Lubinie i w Zabrzu zgubiła nas własne głupota i minimalizm. JAK NIE CHCE SIĘ BIEGAĆ TO SIĘ TRACI PUNKTY W EKSTRAKLASIE NIEZALEŻNIE Z KIM SIĘ GRA. NIE OGLĄDAĆ SIĘ NA INNYCH TYLKO SKUPIAĆ SIĘ NA SOBIE ! MNIEJ GADANIA W MEDIACH A WIĘCEJ GRANIA !

  41. wiem napisał(a):

    powiem krótko – Legia Warszawa, to nasz najgroźniejszy przeciwnik, wiślacy grają jak ostatnie pizdy a w Warszawie widać charakter i walkę

  42. kibic napisał(a):

    Rutkowski robi same błędy pozbył się Machaja który robi furorę w Lechii iniedługo będzie grał w reprezentacji a teraz pozbywa się zdolnego młodego skrzydłowego Kiełba. Mam pytanie czy ten zawodnik dostał szanse w całym meczu. Z Wilkiem Panie Rutkowski nie osiągnie Pan żadnych sukcesów na arenie międzynarodowej.

  43. luis napisał(a):

    ludzie ogarnijcie się. To Kiełb się poddał i sam chciał iść na wypożyczenie.

  44. Ferion napisał(a):

    Jedno jest pewne największe wzmocnienie tego lata zrobiła Legła i jest to Daniel Ljuboja. Widać, że jest to gracz z innej półki. Mimo że ma 32 lata to w naszej lidze robi różnicę. Sprowadzenie Ljuboju już się Ległej zwróciło bo awansowali do LE. Jeśli w tej drużynie nic się nie popsuje ( a Ljuboja znany jest z tego że potrafi popsuć atmosferę) to jest to jeden z poważniejszych kandydatów na mistrza. Mimo, że grają w LE to mają naprawdę szeroką kadrę. Najsłabszym punktem tej drużyny jest trener.

  45. Mikołaj napisał(a):

    Według mnie za przegrany mecz ponosi winę cała drużyna, bo grała chaotycznie bez składu i ładu pozwalając przeciwnikowi na swobodną grę. Na szczególnie wyróżnieni zasłużyli: Kotor, Luis i Dzurdziewicz . Ten pierwszy puszcza po raz kolejny szmatę z za pola karnego a o tym, że jest za krótki na wychodzenie z bramki wszyscy w lidze wiedzą pisałem już o tym po meczu z Lublinem, natomiast Luis nie ma żadnej konkurencji i od dawna gra słabo szczególnie w obronie nadmiar złego wypuszcza się do ataku a później nie potrafi wrócić, oprócz tego gra nonszalancko i niedokładnie przy rozegraniu piłki. Jeśli chodzi o naszego „trenera” Dzurdziewicza, to powinien on już wiedzieć, jako doświadczony piłkarz, że piłkę wybija się w stronę autu a nie w stronę środka boiska gdzie stoi Kwiek który już wcześniej kilka krotnie próbował strzałów z dystansu. A jeszcze jedno, słowa uznania należą się jeszcze naszym sędziom, za to jak traktują piłkarzy Lecha, nie widząc brutalnych chamskich i brutalnych zagrań dotyczy to przede wszystkim drużyn takich jak ruch, górnik czy widzew które tylko prostymi środkami potrafią zatrzymać technicznie grającego Lecha o czym doskonale przekonał się Drygas i Bosacki w ostatnim sezonie.

  46. wielkikks napisał(a):

    Żeby wszyscy grali tak nonszalancko i słabo jak Luis i z takim zaangażowaniem. To dzisiaj na naszym koncie byłyby cztery pkt. więcej.

  47. Janek Lech napisał(a):

    kibic
    Machaj w takiej słabej lechi sie wyróżnia, ale bez przesady wybitnie to on niegra, a Kiełb za rok wruci…

  48. lechita80 napisał(a):

    Ja tam jestem zdania ze Luis grać potrafi ale rywalizacja na tej pozycji z garnkiem mu dobrze robiła na dzień dzisiejszy jej nie ma i to w znacznym stopniu może wpłynąć na jego dyspozycję, w meczach wyjazdowych jednak powinien trochę więcej asekurować własną bramkę niż zapuszczać się pod bramkę rywala ponieważ bardzo łatwo jest ukąsić Lecha, niby prawda jest taka żeby odsunąć grę od własnej połowy najlepiej przesunąć się na połowę przeciwnika ale musi to robić cały zespół a nie jeden zawodnik.

  49. lechita80 napisał(a):

    Niestety górnik jak rok temu kosił i faulował lechitów przypomnę że rok temu złamali nogę Drygasowi a teraz uszkodzili wołka to był faul na czerwoną kartkę nie rozumiem dlaczego jest tak że nasi sędziowie odgwizdują śmieszne faule jak np: kopniecie w chorongiewki a nie dostrzegają chamstwa i brutalnej gry to jest jakaś paranoja. Potem takie drużyny tak grają jak górnik na faul i wygrywają jestem przekonany że teraz tak będą wychodzić wszyscy na Lecha będą kosić i faulować bo to jest metoda a jak wszyscy wiemy z Wielkopolski nie ma żadnego sędziego w ekstraklasie dla tego sędziowie mają klapki na oczach.

  50. trente napisał(a):

    a na jakiej pozycji w Lechu jest porzadna konkurencja ?

  51. dawniej 'p' napisał(a):

    bramkarz i defensywni pomocnicy