Felieton kibica: Kadra obcokrajowców

Wykorzystując przerwę na mecze reprezentacji, publikujemy dziesiąty felieton napisany i nadesłany do nas przez jednego z kibiców Kolejorza. Użytkownik naszego serwisu postanowił w swoim artykule poruszyć temat polskiej reprezentacji i piłkarzy grających w kadrze.

Kadra Polski obcokrajowców

Już za kilka miesięcy w naszym kraju odbędą się piłkarskie Mistrzostwa Europy, a niejeden z nas będzie kibicował naszej reprezentacji, aby ta uniknęła blamażu na turnieju, którym wielu Polaków jest bardzo podekscytowana. Nasi rodacy muszą się jednak nastawić, że nie będą wspierać polskich piłkarzy tylko jakiś Francuzów i Niemca mających tyle wspólnego z naszym krajem, co ja z ZSRR.

Żeby uniknąć kompromitacji na Euro, selekcjoner naszej kadry i ludzie z PZPN-u już dużo wcześniej postanowiły zrobić sobie z reprezentacji normalny klub piłkarski. Tym samym zaczęto ściągać kogo się da i skąd się da. Ważne było po prostu, aby ten ktoś grał poza granicami naszego kraju i żeby w ogóle grał w jakimś klubie niż siedział na ławie tak jak wielu Polaków występujących za granicą.

Nabór do klubowej reprezentacji rozpoczęto więc od Francuza (ten to chociaż ma dziadka z Polski). Wiadomo, że zależy mu na kasie oraz na wypromowaniu się tak jak zresztą każdemu, który zagra na Euro. W jego ślady nie tak dawno poszedł Eugen Polański z klubu, który zhańbił się w Lidze Europy z mało komu znanym nawet w Rumunii – Gazem Metanem Medias. Niemiecki pomocnik niczym się zresztą w Bundeslidze nie wyróżniał, ale pojawiła się szansa zarobienia forsy, więc się zgłosił.

To jednak nic w porównaniu z jednym Francuzem. Nijaki Damien Perquis urodzony w Troyes we Francji gra w klubie Sochaux, czyli średniaku ligi francuskiej, który nie tak dawno zebrał baty od Metalista Charków 0:4 w rozgrywkach Ligi Europy. Nie wiem więc, czy taki defensor będzie lepszy od naszych obrońców, czy po prostu pcha się do nas, bo nagle zakochał się Polsce i chce z nią osiągnąć sukces na Euro i przy okazji zarobić trochę pieniędzy (za darmo nikt nie gra).

Po przeczytaniu tego za chwilę ktoś napisze, że o czym ja mówię? przecież na całym świecie w kadrach narodowych grają obcokrajowcy? Może i tak, może i grają. Różnica jest jednak taka, że oni znają język i występują w lidze tego kraju, jaki reprezentują na arenie międzynarodowej. Perquisa i Polańskiego nie można więc porównać z Olisadebe, który naprawdę był nam kiedyś bardzo potrzebny i chociaż żonę z Polski miał.

Niestety aktualnie zamiast budować kadrę na euro budujemy klub piłkarski z ludźmi z całego świata. PZPN bierze kogo się da, byle tylko był z innej ligi i na pozycję, na które Franciszek Smuda miał braki. Ja za coś takiego dziękuję i na Euro kibicuje reprezentacjom, a nie klubowi, bo od rozgrywek klubowych jest Liga Mistrzów albo Liga Europy. Na koniec dodam jeszcze – Kadra Polski dla Polaków!

Powyższy felieton nadesłał do nas użytkownik o nicku „Kosi”

Wszystkich kibiców Kolejorza zachęcamy jednocześnie do przysyłania nam na adres e-mail: redakcja@kkslech.com innych swoich artykułów, felietonów czy różnego rodzaju tekstów, w których wyrazicie swoje zdanie na rozmaite tematy. Szczegóły i więcej informacji na temat felietonów znajdziecie pod tym > linkiem <

komentarze 23

  1. darkoski napisał(a):

    „selekcjoner naszej kadry i ludzie z PZPN-u już dużo wcześniej postanowiły”
    Smuda w klubie słynął,z tego że co myślał to powiedział – nie bardzo widzę by dał sobie na siłę wciskać zawodników. Co do siły Polaków w piłce nożnej to za granicami w polu mamy jedynie trójkę z Dortmundu, Dudkę i wiecznie chorego Jelenia. W rodzimej lidze bieda aż piszczy na 6 czołowych strzelców „dziadek Franek” i obcokrajowcy. W jakim klubie o sile zespołu decydują Polacy??

  2. W(L)KP. napisał(a):

    Polscy stranieri
    Skad w Polakach tyle bezinteresownej nienawisci do cudzoziemcow? Co wam przeszkadza Obraniak ,Perquis,Polanski i Boenisch w kadrze?(tym bardziej ze maja polskie korzenie) To prawda nie chcieli ich w reprezentacji , Francji i Niemiec to skorzystali z oferty Polski. . Ale nie dotyczy to tylko naszej reprezentacji. W Brazylii nie chciano Deco to ten zdecydowal sie reprezentowac Portugalie, na powolanie do reprezentacji Brazylii czekal rowniez Marcos Senna, nie doczekal sie dlatego wybral Hiszpanie i zdobyl z nia Mistrzostwo Europy. W reprezentacji Polski nie chciano Podolskiego to ten (mimo ze wielokrotnie powtarzal ze Polska jest mu bardzo bliska) wybral gre w kadrze Niemiec. Caly swiat tak robi roznica jest taka ze Deco,Podolski czy Senna maja wsparcie kibicow, nikt im nie mowi ,,nigdy nie bedziesz : Portugalczykiem,Niemcem ,Hiszpanem,,, dokonali wyborow i sa akceptowani, a u nas jesli ktos nie miesci sie w ciasnych swiatopogladowych ramach musi zostac opluty. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny ale szanuje wybor Obraniaka i innych, skoro chca grac dla Polski niech udowadnia ze sie nadaja, jesli to zrobia to bede zaszczycony ze chca reprezentowac moj kraj. Dorosnijcie polacy bo ksenofobia to jedna z najgorszych dewiacji wspolczesnego swiata. Za chwile ataki zaczna sie na Ivo Pękalskiego-chlopak urodzil sie w Szwecji ale jego rodzice podobnie jak on sam sa Polakami. Mysle ze z biegiem lat coraz czesciej w reprezentacji bedziemy mieli zawodnikow ktorzy sa dziecmi polskich emigrantow…POLSKA to nie tylko obywatele mieszkający w jej granicach,(ok 40 mln ludzi) to także Polacy zamieszkujący cały świat. Polscy obywatele i osoby pochodzenia polskiego mieszkający za granicami Kraju to ponad 20 mln ludzi.

  3. alejandro napisał(a):

    wlkp – dobrze to zauwazyles: „Ivo Pękalskiego-chlopak urodzil sie w Szwecji ale jego rodzice podobnie jak on sam sa Polakami”. Nooo wlasnie, oni sa polakami. A kiim jest Perquis? Gdzie sie urodzil? kim sa jego rodzice? co wie o kraju?? kto to w ogole jest??

  4. W(L)KP. napisał(a):

    Sebastian Boenisch mimo ze jest kontuzjowany przyjezdza na kazde zgrupowanie kadry, Widac ze mu zalezy,ze chce byc czescia tej reprezentacji. Arboleda mowi po polsku podobnie jak Roger Guerreiro oni bedac tu troche naprawde zasymilowali sie z naszym spoleczenstwem… W szoku bylem tylko wtedy gdy glosno zrobilo sie o Maorze Meliksonie..przeciez juz gral dla Izraela….. Melikson podjął decyzję o grze dla Polski ale w ostatniej chwili zrezygnował bo grożono jemu i jego rodzinie.On po prostu został zastraszony,zaszantażowany i sterroryzowany przez swoich rodaków z Izraela. Myślę że trochę poczeka aż sprawa ucichnie i Smuda go powoła. Być może już na listopadowy mecz z Włochami. Nie wyobrażam sobie tego aby w zaistniałej sytuacji zagrał dla kraju z którego pochodzą gnidy grożące mu śmiercią….

  5. W(L)KP. napisał(a):

    @-alejandro Perquis jest Francuzem POLSKIEGO pochodzenia. Co wie o kraju? ostatnio widzialem reportaz o nim(TVP Info) uczy sie naszego jezyka i poznaje historie kraju…

  6. asdat0r napisał(a):

    Nie popieram autora artykułu …. zalatuje ksenofobią … a przecież każdy z tych zawodników – Obraniak, Perquis, Polański, Boenisch (który nawet jawnie odrzucił ofertę reprezentacji Niemiec i zagrał dla Polski) – ma Polskie korzenie – gdyby ich nie powołali to pewnie byś narzekał tak jak z Podolskim :/

  7. darkoski napisał(a):

    Ksenofobia to mało powiedziane – Olisadebe, miał żonę Polkę, kadra była w potrzebie to wszystko było Ok. Nawet fakt ze do kadry zwinął go były trener klubowy. Oli po grze na Mundialu kadrze nie dał nic. Podobnie jak Roger G ma polski paszport i łatwiej mu o prace w UE.

  8. Adam napisał(a):

    Roger Guerreiro mówi po Polsku lepiej od Smudy… ODDAŁ PIENIĄDZE Z WYGRANEGO MERCEDESA NA POLSKIE DZIECIAKI Z CHOROBAMI NOWOTWOROWYMI!!! Pozatym był niedawno we Warszawie jest KAWALEREM WIĘC POLSKA ŻONA JEST REALNA

  9. Pavvelinho napisał(a):

    Osobiście uważam że to normalna kolej rzeczy takich piłkarzy będą grali czy się to komuś podoba czy spójrzcie na Niemców, Holendrów, Francuzów, Szwedów, Szwajcarów, Belgów czy nawet w reprezentacji Italii (tak poprawnie powinno się pisać i wymawiać) są naturalizowani piłkarze. Czy tak ciężko to zaakceptować autorowi tego artykułu? Czy gdyby w Polskiej kadrze grali Podolski, Klose czy też Trochowski (wszyscy urodzili się w Polsce ale ich rodzice w poszukiwaniu lepszych warunków wyjechali do Niemiec). pzpn nic nie zrobił żeby tych trzech (inny także) wymienionych piłkarzy przeze mnie grało w reprezentacji Polski. Najpierw dużo krzyku oto żeby taki piłkarz grał w reprezentacji a jak już jest i gra to po co nam (ale to typowo Polska pierdolenie). No ale przecież mamy super niesamowitych Polskich piłkarzy którzy zamiast wykazywać się na treningu i później grać iw swoim klubie to wolą narzekają że nie grają bo trener ich nie lubi lub wymyślać inne wymówki.Gdyby byli tak dobrzy za jakich się uważają to może by i grali a tak zostaje ławka lub trybuny (dotyczy to Polskich piłkarzy którzy wyjeżdżają z Ekstraklasy)

    Pytanie do autora tekstu:

    Czy w reprezentacji Australii grają sami Aborygeni?

    „Na koniec dodam jeszcze – Kadra Polski dla Polaków! „- a Polska dla prawdziwych Polaków.

    Wg mnie autor tego artykułu ma duże kompleksy i jest ksenofobem.

  10. Valthy napisał(a):

    Mnie troche denerwuje, ze w kadrze bedzie grac Polanski, ktory sam niedawno mowil ze jest Niemcem, ze w meczu Polska – Niemcy kibicowal Niemcom itd a nie np. taki Mozdzen, mlody utalentowany POLAK.

  11. W(L)KP. napisał(a):

    @ Parvelinho-100% racji. Czy autorem tego tekstu jest Jan ,,Spocony,,Tomaszewski?

  12. tomek27 napisał(a):

    A ja popeiram autora .Najlepszy przyklad Maora ,wybral Izrael ,strzelil 2 bramki WKS ,a nagle chce grac dla Polski,a dlaczego wlasnei teraz ,no bo Izrael starcil juz nawet matematyczne szanse na Euro…Poza tym tacy zawodnicy nie gwarantuja nam nic na Euro ,a ja wole przegrac wsztkie mecze Polakami niz farbowanymi lisami.Czy taki Perquis ( naprwade polskie brzmiace nazwisko:) ) jest lepszy niz Zewlakow,a Polanski niz Dudka ?Watpie

  13. tomek27 napisał(a):

    Ja nie mowie ,jak taki Podolski mial chyba 4 lata jak wyjechal do Niemiec ,tam ma wszytkich przyjaciol,mowi po niemiecku lepeij niz po polsku ,wszystko co umie nauczyl sie tam,czuje sie po prostu bardziej Niemcem,to gra dla nich ja mu nie mam tego za zle -chociaz wiadomo serce gdzies rozdarte ,ale taki Perquis,Obraniak i inni ,co oni maja do PL,chyba tylko to ,ze u nas jest Euro…

  14. tomek27 napisał(a):

    Taki Perquis ,niby mial korzenie polskie,ale udowodnic tego nie umial i nie dostal paszportu z marszu jak np Maor

  15. Pavvelinho napisał(a):

    tomek27

    Maor Melikson miał już Polski paszport (jego mama jest Polką). Więc nie wprowadzaj w błąd.

  16. mike001 napisał(a):

    zgadam się z tym że zawodnik reprezentujący jakiś kraj powinien znać jeżyk tego państwa.. nie mówię o jakimś wybitnym słownictwie.. ale w stopniu komunikatywny.. tak ;) nie mam nic do Obraniaka (po za językiem – on już gra chyba 2 lata dla Polski) i innych.. nawet Arboleda.. jeśli w prawie jest informacja o przyznaniu paszportu osobie która mieszka tu jakiś czas, mówi w naszym języku to nie rozumiem czemu mu tego obywatelstwa nie przyznać .. niech gra! TYLKO NIECH SIĘ Z TĄ REPREZENTACJĄ IDENTYFIKUJE

    nie zgadzam się zbytnio z kwestia finansów.. z pewnoscią.. zawodnik który nie masz szans grać (np.) w rep. Niemiec to przyjde do Polski i dostanie tą forsę, jednak umówmy się… kwoty jakie płaci PZPN są nieporównywalnie mniejsze od tych jakie oferuje im poszczególny klub.. ale jeśłi chcą mieć wiecej kasy to oczywiście wybierają reprezentacje

  17. kendzipl napisał(a):

    tomek27 – głupi jesteś :P
    podolski czuje się bardziej niemcem ?? to tak jak ja bym sie czuł bardziej czechosłowakiem niz polakiem :P xD a kura jak sie poczuje bardziej bażantem to będzie latac :P

  18. Mark napisał(a):

    Podolski sam niedawno w wywiadzie dla PS powiedział wyraźnie,że czuje się bardziej Polakiem,niż Niemcem.

  19. MaPA napisał(a):

    Nie sądzę by posiadanie żony Polki przez zagranicznego piłkarza jak również polskiego nazwiska upoważniało do gry w reprezentacji.Przecież w Polsce wielu ludzi będących polakami posiada nazwiska uznawane za niemieckie,rosyjskie itd.Czy oni nie powinni przez to grać w kadrze?.Natomiast problem jest inny.40 milionowy naród nie może skompletować 11 zawodników do gry w piłkę.PZPN obawiając się blamażu(chociaż 70 miejsce w rankingu to już katastrofa) daje przyzwolenie na zagraniczny zaciąg zamiast zabrać się do roboty.Ale co takie pijusy będą się wysilać.Kupią zawodników i jest ok.Niektórym pragnę uświadomić że w zachodnich reprezentacjach grają potomkowie emigrantów urodzeni i wychowani piłkarsko przez ich krajowe związki piłkarskie.

  20. tomek27 napisał(a):

    Pavelinho
    Maor postaral sie o paszport przed samym przyjazdem do Polski ,wczesniej nigdy go nie mial,wiec sam sie troche dowiedz zanim skrytykujesz
    kendzia
    No ja bym nigdy dla Niemiec nie zagral,a Ty ? wiec niby jakim on sie Polakiem czuje?Jak napisalem, rozdarty na pewno jest ,kwestia wychowania w domu przez rodzicow itd,ale jedank w pewnym momencie praca ,szkola,otoczenie ma wiekszy wplyw na to kim jestes dlatego on gra dla Niemiec.A jak ktos mowi ,ze go Polska nie chciala ,to jest niezle naiwny…

  21. tomek27 napisał(a):

    A tu masz dzisiejszy wywiad z Lewym na temat farbowanych lisow,jak rozumiem mowi gloe\sem polskiej czesci kadry
    Zdaniem Lewandowskiego każdy, kto zakłada koszulkę z orzełkiem na piersi powinien mieć jakiś związek z Polską oraz potrafić mówić w języku kraju, który się reprezentuje. W obecnej kadrze jest coraz więcej piłkarzy nie mówiących po polsku w ogóle lub mówiących bardzo słabo.

    – Nie ukrywam, że to mnie boli. No, nie powinien nosić koszulki z orłem na piersi facet, co w ogóle po polsku nie rozumie – twierdzi Lewandowski, który przy okazji wbił szpilę Ludovicowi Obraniakowi. – Przecież on debiutował jeszcze u Beenhakkera. Każdy, kto by chciał, w takim czasie opanowałby nasz język. Nie oszukujmy się.

  22. xyz napisał(a):

    Polski paszport Meliksona daje mu prawo pracy w UE – gdyby nie transfer do Polski paszportu drugiego raczej by sobie nia załatwiał.

  23. ArekCesar napisał(a):

    Moje zdanie jest takie.
    Po pierwsze jeśli zagrał już w dorosłej kadrze jakiegoś kraju tzn. że już dokonał wyboru, a więc nie powinien już grać dla innego kraju. Po drugie: dla mnie może grać każdy kto chce (poza pkt 1), ale musi się nadawać. Tacy gracze w tej chwili jak Polanski czy ten ze Szwecji to są przeciętniacy i myślę, że nasi gracze nie odbiegają umiejętnościami od nich. Jeśli przed każdą wielką imprezą, w której zagramy będą się do nas zglaszać „stranieri” tylko po to, bo chcą sobie zagrać w wielkiej imprezie i będziemy ich przyjmować i tym samym odbierać szansę wszystkim grającym od zawsze dla kraju i marzacym o takiej chwili rodakom, to jest to trochę nie fair. Ale są gracze nieprzeciętni, których nam brakuje i takich powinniśmy przyjmować, bo dlaczego nie. No i po trzecie każdy gracz powinien znać hymn i to nie tylko ze słów, ale i z ich znaczenia.