Potencjalni rywale kibicowsko – cz. X (Nomme Kalju, FC Santa, USV)

5 lipca piłkarze poznańskiego Lecha zainaugurują swój udział w Lidze Europy sezonu 2012/2013, natomiast w poniedziałek, 25 czerwca poznają swojego pierwszego rywala w I rundzie kwalifikacyjnej tych rozgrywek.

> Party Poker < Jak dotąd znanych jest już ponad 30 potencjalnych rywali Kolejorza, a my wykorzystując przerwę w rozgrywkach niedawno ruszyliśmy z nowym cyklem. Tym samym od czwartku, 10 maja przedstawiamy potencjalnych przeciwników Lecha Poznań w I rundzie kwal. LE pod względem kibicowskim. Dziś w dziesiątym odcinku przyglądamy się fanom jednego klubu z Estonii, Andory i Liechtensteinu. W każdej kolejnej części publikowanej co drugi dzień również będziemy zresztą brali pod lupę po trzy kluby. Ogółem do 25 czerwca przyjrzymy się wszystkim naszym potencjalnym rywalom pod względem kibicowskim. JK Nomme Kalju
Kraj: Estonia
Rok założenia: 1923
Barwy klubu: biało-czarne
Pojemność stadionu: 2700 (Hiiu staadion)
Średnia liczba widzów: 300

W jednej z poprzednich części przyszło nam opisywać fanów Trans Narvy, a więc innego estońskiego klubu, który praktycznie w ogóle nie posiada kibiców. Tymczasem sympatycy JK Nomme Kalju mocno nas zaskoczyli swoją barwnością i pomysłowością. Może nie jest ich wielu, ale za to grupa kibicowska JK Nomme Kalju prezentuje się niezwykle oryginalnie. Fani tej drużyny ubierają się często w różowe barwy i potrafią zakładać nawet różowe stroje. Ponadto mają flagi z wizerunkiem pantery i od paru lat demonstrują spore przywiązanie do tej postaci.

Kliknij na miniaturkę, aby otworzyć duże zdjęcie:

FC Santa Coloma
Kraj: Andora
Rok założenia: 1986
Barwy klubu: czerwono-czarno-białe
Pojemność stadionu: 900 (DEVK Arena)
Średnia liczba widzów: 150

W przeciwieństwie do klubu UE Santa Coloma, który też będzie grał w I rundzie kwal. LE zespół FC Santa Coloma posiada chociaż stronę internetową. Ponadto drugi klub rozgrywający swoje mecze na DEVK Arena posiada także nieco więcej kibiców, którzy po golach wstają nawet z miejsc, a w trakcie spotkań używają małych trąbek.

USV Eschen/Mauren
Kraj: Liechtenstein
Rok założenia: 1963
Barwy klubu: niebiesko-białe
Pojemność stadionu: 2100 (Sportpark Eschen-Mauren)
Średnia liczba widzów: 500

USV to klub z Liechtensteinu, który nie tak dawno sprawił sensację, bo w dzięki rzutom karnym zdobył puchar tego kraju i tym samym pozbawił wielkiego faworyta – FC Vaduz awansu do Ligi Europy. USV Eschen/Mauren na co dzień występuje w III-lidze szwajcarskiej i jest typowo rodzinnym klubem, na którego mecze przychodzą ludzie w każdym wieku i bardzo dobrze się bawią.

Kliknij na miniaturkę, aby otworzyć duże zdjęcie:

Potencjalni rywale kibicowsko:

> Cześć IX – Flamurtari, Llanelli, FK Celik
> Cześć VIII – UE Santa Coloma, Crusaders, Zimbru
> Cześć VII – Zeta, Mura, Grevenmacher
> Część VI – Torpedo, Jeunesse, Teuta
> Część V – Daugava, NK Celje, Trans Narva
> Część IV – JJK, Thór, IBV
> Część III – La Florita, Hibernians, Floriana
> Część II – Gandzasar, Vikingur, NSI
> Część I – Zhetysu, Ordabasy, Shirak

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Foto: jkkalju.ee, usv.li

komentarzy 10

  1. Franky pisze:

    pantera hehe :))

  2. Jahu pisze:

    Nomme Kalju – niezla nazwa a kibice pomyslowi. Dobrze byloby na nich trafic, bo blisko i kolorowo :P

  3. Emiliano1991 pisze:

    Jest pantera, jest impreza

  4. Kosi pisze:

    troche gejowsko wygladaja, ale fakt – orginalna grupka :)

  5. kibicek pisze:

    Oby Lech odpadł w 1 rundzie.

  6. Pyyrka pisze:

    Up żal mi cię koleś ogar .. Nie znasz się to poco piszesz .. Moim zdaniem kolejowa ma duże szanse na wejście do grupy . Tylko mój ukochany kolejorz.

  7. kks janek pisze:

    kibicek (chyba legia?)
    I rudna to spokojnie przejdziemy, II też, w III i IV też damy radę, jeżeli dobrze trafimy i będą wzmocnienia. Faza grupowa LE musi być! Zobaczymy kto dalej zajdzie ta wasza legiunia czy nasz Kolejorz!

  8. Gorio pisze:

    Kibicek jest z Wisly. Czuc policja na kilometr

  9. poky pisze:

    Nomme Kalju jest aktualnie liderem w swojej lidze i w dodatku w trakcie seznu. Lepiej na to nie trafic teraz

  10. KibicLecha pisze:

    Andora to dziki kraj. Chyba polskie druzyny nigdy nie graly z zespolami z tamtego kraju, a na pewno nie w ostatnich latach