Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Artura Skowronka oraz opiekuna gospodarzy, Mariusza Rumaka na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 5. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2012/2013, KKS Lech Poznań – Pogoń Szczecin.

> Party Poker <


Artur Skowronek (trener Pogoni):„Cieszę się z tego, że z konsekwencją realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy i w pierwszej połowie walczyliśmy o zwycięstwo. W drugiej połowie Lech miał mnóstwo sytuacji, a my wiele szczęścia. Jest to na pewno zwycięski remis i dobry dla nas rezultat.”

Mariusz Rumak (trener Lecha):„Mecz był emocjonujący, ale to nic nie dało. Straciliśmy dziś dwa punkty, a nie zyskaliśmy jeden. Nie mogę być więc zadowolony z tego spotkania, choć cieszy to, że przy pierwszym golu zawodnicy perfekcyjnie wykonali rzut wolny i zdobyli bramkę. Za tydzień znów jest jednak mecz i kolejna szansa na trzy punkty.”

>> Przeczytaj więcej w dziale Konferencje

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 24

  1. roby napisał(a):

    wychodzi skąpstwo na napastnika, niestety u siebie chcemy wygrywać Panie Rumak!!!
    Czym dalej w sezon widzę coraz więcej krzaków…

  2. fr napisał(a):

    bla,bla,bla sila ofensywna bez jakosci.

  3. slavus napisał(a):

    nie przesadzajcie. Żaden napastnik w tym meczu nie zagwarantowałby zwycięstwa. Po prostu brakowało szczęścia. Mieliśmy super strzelca Rudniewa i przez dwa miesiące nie mogliśmy strzelić żadnego gola. Czasem tak bywa. Szkoda sytuacji Ślusarskiego, ale pamiętacie sytuację Rudniewa z Legią w zeszłym roku? A za walkę do końca zasługują chłopaki na wielkie brawa.

  4. SzymonLP napisał(a):

    Jestem wkur… wiec z komentarzem poczekam do jutra .

  5. qwerty napisał(a):

    perfekcyjny rzut wolny, 25 strzałów na bramkę, przewaga w posiadaniu piłki, straciliśmy tylko jedną bramkę, przyszło sporo kibiców – są plusy z meczu obok jednego punktu :)

  6. Jarecki napisał(a):

    Też nie będę komentował na gorąco bo jestem cholernie zawiedziony :(
    Ciężko mi znaleźć pozytywne elementy w naszej grze :(
    Znów powtórka z Górnika, Bełchatowa itd, brak stylu, wieczna gra do tyłu :(
    Ech !

  7. Domino napisał(a):

    W którym momencie meczu graliśmy do tyłu, bo ja jakoś tego nie pamiętam.

  8. Bartas10 napisał(a):

    Jestem tak wkurwiony że koniec !!! J**ane śledzie g**no grali a wywiezli jeden punkt to Lech był dzisiaj drużyną lepszą i tylko głupota i niepotrzebne potpalenie się setką Ślusarskiego zdecydowała dzisiaj że stracilismy 3 pkt !!! Tak naprawdę Lech dzisiaj grał dobry mecz i tylko niewykorzystana sytuacja Ślusarza zepsuła wszystko. Szkoda wielka szkoda bo było wszystko był doping , były okazje tylko zabrakło skuteczności. Bedzie na pewno Bartkowi śniła się ta sytuacje jak i mi bo po przyjściu do chaty nadal nie moge w to uwierzyć !!! :(

  9. Jarecki napisał(a):

    Domino – baardzo często do tyłu, brakuje niestety kogoś kto ma ,,jaja” zaryzykuje choć i spróbuje pociągnąć nie spodziewanie do przodu. Przypomnij sobie choć jak Lech grał za Smudę czy Zielińskiego ? Aż furczało na skrzydłach, prostopadłe podania coś się działo. A dziś zdecydowanie, najpierw do tyłu, później dziesiątki podań w środku pola i w 90 % nic z tego nie wychodzi !
    Aczkolwiek rozegranie tego rożnego było widać że przemyslane, ćwiczone i wyszło że ,,palce lizać” !

  10. MKS napisał(a):

    BRAWO PORTOWCY – PYRY to CIENIZNA…….

  11. POGOŃ napisał(a):

    BRAWO PORTOWCY – PYRY to CIENIZNA…….

  12. torreador napisał(a):

    Zastanawia mnie jedno. Rumak wypieprza Kiełba i chce pozbyć się Wilka ( ostatecznie nie ma gdzie więc ten zostaje). Tym samym zupełnie ogałaca ławkę rezerwowych. Po raz pierwszy od wielu lat mamy tak słabą ławkę.Właściwie jak nie idzie to nie ma zawodnika który by coś mógł na boisku zmienić. Zmiana w Lechu to osoba za osobę, ale nic to i tak nie zmienia.

  13. Ferion napisał(a):

    Niestety trener Rumak mądrzy się do dziennikarzy a efektów pracy szkoleniowej nie widać. Bramka po stałym fragmencie gry natomiast z akcji wyglądało to dużo gorzej. Po zejściu Ślusarskiego w zasadzie graliśmy bez napastnika. Był Reiss, Bereszyński i Grego, ale gołym okiem było widać że nie wiedzieli co mają grać, każdy z nich schodził na skrzydło. Do tego dziś doszła fatalna skuteczność i z meczu wygranego zdobyliśmy tylko jeden punkt.

  14. luis napisał(a):

    Szkoda, że Nasz trener jest tylko mądry na konferencjach itp. Rumak dużo mówi jednak to wszystko nie przekłada się na grę. Tak wiem, że w tabeli z całego roku jesteśmy pierwsi tylko pytanie czy to tylko zasługa Rumaka??? Trener po raz kolejny daje popis najpierw krytykując Wilka, a po jednej asyście z najsłabszą drużyną Ekstraklasy zaczyna wygłaszać osądy, że może się myli. Z tego wynika, że nie wiele potrzeba by w Lechu być Bogiem.

  15. slavus napisał(a):

    Ludzie, zastanówcie się, co piszecie. Jak można stwierdzić, że ten mecz był taki jak z Górnikiem lub Bełchatowem?! Dzisiaj było wielkie parcie na bramkę, ogromna ilość strzałów, różne sposoby przeprowadzania akcji – i prostopadłe podania (patrz np. szanse Ślusarskiego i Bereszyńskiego) i dośrodkowania z wykorzystaniem obu skrzydeł, i strzały z daleka. Brakowało tylko goli i szczęścia. Oczywiste jest, że to jakość zawodników nie pozwoliła strzelić gola, a nie taktyka. Może i graliśmy bez napastnika, ale tylko w takim sensie, że nie było jednego piłkarza (typu Rudniew), który w każdej sytuacji byłby w polu karnym, ale przecież nie było nigdy sytuacji, żeby w polu karnym nie było 2 piłkarzy – raz był to Reiss i Lowrencic, raz Bereszyński i Trałka, raz jeszcze inni z Arboledą włącznie. I to było najbardziej zaskakujące dla Pogoni. Zwróćcie uwagę, że co najmniej połowa dośrodkowań dochodziła do naszych piłkarzy, tyle że albo strzelali bardziej lub mniej niecelnie, albo bronił bramkarz Pogoni. Tak jak z Górnikiem nie zasłużyliśmy nawet na pkt, a w Bełchatowie na pewno nie powinniśmy wygrać, tak dzisiaj po prostu mieliśmy pecha. Oby grali tak w każdym meczu, to będzie i widowisko, i wyniki. Ogólnopolskie portale piszą, że mecz był świetny i ja się z tym zgadzam. Więc proszę o trochę chłodniejszych głów.

  16. slavus napisał(a):

    a co do Wilka – skoro facet haruje na treningach, to tylko chwała trenerowi, że to widzi. Jest to dokładne przeciwieństwo Smudy, u którego było wiadomo (i w Lechu i w reprezentacji), że są piłkarze, którzy zagrają niezależnie od prezentowanej formy, i tacy, którzy wypełniają miejsca na ławce rezerwowych. Piłkarze dostają sygnał – jeżeli trener dzisiaj uważa, że nie jesteś dość dobry, to pracuj, a on to dostrzeże i dostaniesz szansę. Z kolei skoro zagrałeś 2-3 dobre mecze, to nie znaczy, że będziesz grał zawsze (np. Drewniak, który jest coraz dalej od pierwszej 11).

  17. Alcatraz napisał(a):

    W mojej ocenie za wynik odpowiedzialność największą ponosi Burić, puścił „WOZNIAKA” bez dwóch zdań.
    Ślusarskiemu piłka podskoczyła przy sam na sam z bramką,ale to go nie usprawiedliwia.

    Zawodzą skrzydłowi!
    Możdżeń jest bez formy fizycznej. Tonev to jeździec bez głowy,jego cały pomysł na gre to zejście do środka i petara na bramkę kolejki.
    Nasz Węgier Gergo w ogóle jest zagubiony .
    W przednich formacjach o dziwo najwięcej kombinował Ślusarski, najbardziej surowy technicznie piłkarz Lecha.

  18. qwerty napisał(a):

    @slavus – skoro haruje i siedzi na ławce to nie jest dobrze bo robi za zapchajdziurę.
    Twoim zdaniem Muraś zasługuje na grę, Bereś albo Tonev??
    Drewniak nie gra a może byłby lepszy od Murasia.
    @Alcatraz Burić bramkę zawalił klops jak nic. Ale to był pierwszy raz w OE. Reszta zawodników zrobiła dziś klopsy na resztę sezonu.

  19. przemo napisał(a):

    slavus – masz rację, cieszę się, że Rumak umie przyznać się do błędu i jeśli ktoś dobrze pracuje na treningach to daje mu szansę w meczu. Na przykładzie Wilka widać, że ja wykozystał, dał dobrą zmianę tak jak Piciu który znakomicie rozdawał piłki. Od momentu wejścia Wilka i Picia śledzie nie istniały! I na koniec WIELKIE brawa za wspaniały doping i oprawę!!!

  20. qwerty napisał(a):

    @przemo
    Co daje zmiana w 82 minucie – to jest postawienie na zawodnika który pracuje na treningach. Jak na boisku był Reksio to Pogoń grała w 10tke i wejście Reksia czy w 82 minucie Wilka nie sprawiło. że nagle Lech miał druzgocącą przewagę

  21. oldside napisał(a):

    i po co było się spinać przed meczem…nie oszukujmy się Pogoń to przeciętna drużyna ekstraklasy a Lech niestety ponadprzeciętna

  22. tomek27 napisał(a):

    guerty
    No i co z tego ,ze weszli na koncowke ? Dali dobre zmiany i wniesli cos do gry ,taki Wilk zrobil wiecej przez 15 min niz Tonev przez caly mecz , ktory jest juz totalnym jezdcem bez glowy ,powinien usiasc na lawce i miec powiedziane,ze owszem powinien stzrelac ,ale musi miec przygoyowana pozycje. Reiss tez pokazal kilka fajnych akcji przez 20min , chociazby wrzutka do Mozdenia ,to tez byla setka i z rogu chyba do Manka,a ze Pogon grala w 10 i dlatego mieli latwiej ,to slaby argument ,bo Beres mial najwiecej czasu z calej trojki ,a zagral piach

  23. Andre napisał(a):

    Trener Pogoni zapomnial ze jego zewodnicy i on dostali podarunek od Kolejorza !!!

  24. qwerty napisał(a):

    @tomek27 – co do Bresia sie zgadzamy – ława. Wilk gdyby trener lepiej kombinował powinien wejść na te 30 minut. Jak 40 letni Reksio daje taką zmianę to źle to świadczy o tych na boisku