Poznańskie kluby (cz. II) – HCP Poznań

Sobota i styczniowe popołudnie to dość dobry moment, aby na chwilę odłączyć się od bieżących spraw związanych z Lechem Poznań i powrócić na chwilę do historii.


Tym samym dziś publikujemy drugi odcinek niedawno powstałego cyklu „Poznańskie Kluby”, które niegdyś rywalizowały z Lechem Poznań na terenie naszego miasta. W drugim artykule przybliżamy kibicom klub KS HCP Poznań.

Ogólny rys

KS HCP Poznań to klub założony wiosną 1927 roku. Skrót HCP pochodzi oczywiście od zakładów Hipolita Cegielskiego powstałych w 1846 roku w Poznaniu i mieszczących się do dziś przy ul. 28 czerwca 1956r. Zakłady znane w całym kraju od lat słyną m.in. z produkcji lokomotyw kolejowych (spalinowych, parowych i elektrycznych), a także tramwajów i silników okrętowych. Firma przed laty postanowiła mieć swój klub, który posiadał też sekcję piłki nożnej. „Ceglorze”, bo tak brzmiał główny przydomek Klubu Sportowego HCP pierwszy mecz rozegrali z Admirą Poznań i od razu przegrali go 1:2. Porażka była jednak dobrym prognostykiem dla „biało-czarnych”.

Druga siła po Legii

HCP zwany też zespołem Fabrycznym w 1927 roku wygrał ligę okręgowa. Były to co prawda rozgrywki nieoficjalne i słabsze od A-klasy, ale już w kolejnym sezonie „Ceglorze” wzięli w niej udział. Jak można było dowiedzieć się z poprzedniego odcinka działu „Poznańskie kluby”, wówczas Mistrzem Wielkopolski przez parę lat z rzędu, a konkretnie od 1929 do 1935 roku była Legia Poznań, lecz już w 1934 bardziej dochodził do głosu HCP. Najpierw Fabryczni dwukrotnie zostali wicemistrzami Wielkopolski, a w sezonie 1935/1936 i 1936/1937 sięgnęli w końcu po mistrzostwo. KS HCP najlepszy w Wielkopolsce był również w rozgrywkach 1946/1947, ale nigdy w swojej historii po końcowej wygranej w A-klasie nie przebrnął potem eliminacji do Ekstraklasy. Jak wiadomo z poprzedniego odcinka tego cyklu, w kwalifikacjach do ówczesnej I-ligi brały już udział drużyny z całego kraju, a nie tylko z Wielkopolski.

Drugi nasz kat

KS HCP Poznań, który domowe mecze rozgrywał na obiekcie znajdującym się na terenie zakładów Hipolita Cegielskiego był drugim po Legii Poznań katem Lecha Poznań (ówczesnego KS KPW Poznań, a później KS ZZK Poznań i Kolejarza Poznań). „Niebiesko-biali” rozegrali z HCP łącznie 13 oficjalnych spotkań, ale wygrali tylko trzy mecze i to trzy ostatnie w historii. Kolejorz najwyżej pokonał Fabrycznych wynikiem 5:0, zaś przegrał rezultatem 4:12. Wszystkie oficjalne pojedynki Lecha z „Ceglorzem” odbyły się w latach 1933 – 1939 i w A-klasie (od połowy 1936 roku po zmianie nazwy ligi w okręgówce) .

Lata lecą, sekcje też

Po II wojnie światowej poznański Lech był najszybciej reaktywowanym klubem w naszym mieście, choć „Ceglorz” odrodził się niewiele później. Fabryczni nie byli już jednak tak silni jak wcześniej i posypali się totalnie wiosną w 1950 roku. Najpierw nazwa klubu została zmieniona na KS Stal Poznań, a później „biało-czarni” połączyli się z KS Wartą Poznań, zatem sekcja piłkarska HCP Poznań przestała istnieć. Sam zakładowy zespół zaczął się zresztą rozlatywać dużo wcześniej. HCP był klubem sekcyjnym i miał ich łącznie kilkanaście. Od żużla, przez szachy, kręgle, kolarstwo, siatkówkę na gimnastyce kończąc. Te jak i inne sekcje zaczęły się jednak rozpadać już w latach 20-tych, zaś w 30-tych i 40-tych było pod tym względem jeszcze gorzej. Od 1950 roku po fabrycznym klubie KS HCP Poznań nie ma już śladu, a szkoda.

Dział „Poznańskie Kluby”:

> Część II – HCP Poznań
> Część I – Legia Poznań

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 12

  1. Classic napisał(a):

    Bardzo ciekawa seria. Ogromny plus dla redakcji. Swoją drogą czasami żałuję że nie mamy już żadnej konkurencji w regionie. Derby to zawsze prestiżowe mecze.

  2. arek napisał(a):

    I bardzo dobrze, chcialbys bysmy mieli druga Lodz albo Krakow? I tak mamy swoje derby, a na co dzien nie musimy przyjaciolki ogladac na ulicach. Same plusy.

  3. Classic napisał(a):

    Region to nie tylko Poznań. Do niedawna mieliśmy w lidze dwa mecze derbowe.

  4. Kosi napisał(a):

    Szkoda, ze sekcje Lecha tez polecialy. Przeszedlbym sie teraz na kosza albo na siate przy wolnej niedzieli

  5. daffi napisał(a):

    Mial byc kosz pewien czas temu ale Rutek nie chcial o tym gadac z prezesami i temat upadl

  6. Lechita napisał(a):

    Wiadomo czy zostlay jeszcze jakies pozostalosci po ich stadionie??

  7. Marccio napisał(a):

    Rutkowscy pewnie sobie pomyslelili ze jakas sekcja kosza bylaby dla nich obciezeniem finansowym i zabrala im kibicow. Nie maja rozumu w glowach za grosz

  8. sedd napisał(a):

    te boisko na zdjeciu to kogo stadion?

  9. Gorio napisał(a):

    Kiedys faktycznie oplacalo sie grac w kosza, ale teraz caly sport w Poznaniu z wyjatkiem pilki upadl dlatego Rutkowskim zadna sekcja by sie nie oplacala

  10. KibicLecha napisał(a):

    Ciekawe czy jeszcze jakis pilkarz z tych dawnych klubow zyje. WZPN powinien dotrzec do wiary i promowac dawne gwiazdy wielkopolskiego futbolu

  11. lkwq napisał(a):

    Czytając tę serię mam wrażenie, że stwierdzenie „poznański sport upadł” jest wręcz niedomówieniem. Prócz piłkarskiego Lecha właściwie nie ma nic! Najlepiej by było uruchomić nowe sekcje pod szyldem Lecha, bo to nie jest normalne, żeby sport w mieście opierał się na jednej dyscyplinie i jednym klubie.

    W ogóle cała Wielkopolska sportowo leży. Przykładowo piłka ręczna – na czasie teraz. Nasz region to kolebka tej dyscpyliny, wielu reprezentantów jest od nas (Ostrów, Kościan), a nie mamy żadnego klubu w Ekstralidze!

    Czy żadna sekcja by się nie opłacała? A czy piłka nożna się opłaca? Miałbym wątpliwości. A za 2 mln zł, a nie 20, można by stworzyć czołową drużynę w innej dyscyplinie. Lechowi dodałoby to prestiżu.

  12. Waldi napisał(a):

    Poznańska Legia nigdy nie była klubem wojskowym , barwy owszem miała podobne do Legi Warszawa. Legia była też w Krakowie, ale barwy miała biało-czerwone.