O tym jak Lech stracił kiedyś wielkie gwiazdy

scarione2Latem 2006 roku, a więc po przyjściu do Kolejorza nowych władz nastała moda na zawodników z Ameryki Południowej lub Środkowej. Wszystkie transfery z tamtej części świata pilotował menedżer, Ricky Schanks, który wtedy współpracował z Lechem Poznań.


Za testowaniem i ewentualnym kupowaniem piłkarzy zza oceanu mocno opowiadał wówczas Franciszek Smuda, który niektórych graczy oglądał na video i wydawał zgodę, czy dany zawodnik może przylecieć do Polski i być tutaj szczegółowo sprawdzany. Tak było w przypadku obrońcy, Miguela Villalty, a więc ówczesnego 14-krotnego reprezentanta Peru i gwiazdy tamtejszej ligi. Silnie grający stoper pojawił się w Poznaniu 29 lipca 2006 roku i krótko potem zagrał w sparingu.

W nim Villalta nie wypadł jednak dobrze, bowiem grał zachowawczo. Jak się okazało podczas testów medycznych, reprezentant Peru miał problem z kolanem oraz ze stawem skokowym. Lekarz stwierdził wtedy, że Peruwiańczyk musi przejść operację i tym samym będzie musiał pauzować przez parę miesięcy. Smuda bardzo chciał mieć tego piłkarza u siebie, zaś klub zamierzał podpisać z nowym obrońcą 4-letni kontrakt.

Opinia lekarzy jednak przeważyła i Villalta został odesłany do Peru. Jak się później okazało, sztab medyczny źle ocenił kontuzję tego zawodnika, a on sam bardzo szybko powrócił do zdrowia. Dziś peruwiański piłkarz ma 33-lata i za sobą wiele występów w ojczystej lidze. Stoper mierzący 187 cm wzrostu zaliczył jak dotąd 30 gier w kadrze, natomiast Kolejorz do dziś może sobie pluć w brodę, że posłuchał wtedy lekarzy. W 2006 roku, gdy sprawa wyszła na jaw pretensję miał także sam Franciszek Smuda.

Były trener Lecha Poznań mógł mieć za to pretensje tylko i wyłącznie do siebie w sprawie Argentyńczyka, Ezequiela Scarione. Ofensywny pomocnik przyjechał do nas na testy w sierpniu 2006 roku i wystąpił nawet w sparingu z Lipnem Stęszew. Kolejorz wygrał tamto spotkanie 9:1, zaś Scarione zdobył wówczas dwa gole. 30 sierpnia 2006 roku poznański Lech postanowił zatem wypożyczyć wychowanka Boca Juniors Buenos Aires na rok z opcją transferu definitywnego.

Ostatecznie rozmowy zostały zerwane, bowiem Lech Poznań stwierdził, że na razie ten piłkarz się nie nadaje, ale Kolejorz będzie go obserwował jesienią i być może sięgnie po Scarione zimą. Tak się nie stało, a Argentyńczyk po sierpniowych testach w Wielkopolsce wrócił do Ameryki, lecz nie na długo. Później wyjechał do Szwajcarii w której gra już od paru lat. Na dodatek Scarione jest tam aktualnie prawdziwą gwiazdą i znajduje się w tej chwili poza zasięgiem Lecha.

W sezonie 2009/2010 piłkarz z którego zrezygnował Smuda strzelił dla FC Thun aż 18 goli, zaś w zeszłym sezonie dla FC Sankt Gallen zdobył 15 bramek. Niedoszły lechita (na zdjęciach) skuteczny jest także w obecnych rozgrywkach, ponieważ póki co zaliczył 7 trafień w lidze szwajcarskiej. Kolejorzowi kilka lat temu koło nosa przeszedł więc wielki talent, który ma w tej chwili 28-lat i bez wątpienia byłby teraz wielką gwiazdą Lecha Poznań grającą na pozycji ofensywnego pomocnika.

Natomiast zimą sześć lat temu Kolejorzowi przed oczyma przeszedł również Walter Vilchez. Tu akurat wielkiej winy trenerów czy działaczy z Bułgarskiej nie ma, bowiem piłkarz miał na początku stycznia 2007 roku wsiąść w Peru do samolotu i wysiąść w Wielkopolsce, lecz tego nie zrobił. Piłkarz występujący na pozycji lewego bądź środkowego obrońcy zdecydował się wtedy polecieć, ale nie do Poznania tylko do meksykańskiego Cruz Azul.

33-letni Vilchez od 2009 roku z powrotem gra jednak w Peru i to z powodzeniem, a na dodatek w reprezentacji swojego kraju wystąpił jak dotąd 64 razy. Niebawem w kolejnych artykułach na KKSLECH.com szerzej przedstawimy też innych testowanych graczy w ostatnich latach. Niemniej jednak tej trójki powyżej szkoda najbardziej, gdyż każdy z tych piłkarzy na pewno wniósłby do naszego klubu sporo gdyby nie różne przeciwności.

Scarione podczas treningu Lecha w sierpniu 2006 roku:

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 22

  1. Rahu napisał(a):

    Nie wiem skad wy/kkslech.com bierzecie tyle natchnienia do pisania i pomyslowosc na artykuly:). Nowy cykl bardzo ciekawy zwlaszcza dla fanow transferowych a na tym gosciu ze Szwajcarii Lech moglby zgarnac niezla sumke

  2. Michu napisał(a):

    Scarione chyba kończy sie kontrakt w czerwcu, ciekawe jakie zarobki by go interesowały.

  3. Dawid napisał(a):

    @Michu… „zaryzykuje” stwierdzenie, że poza naszym zasięgiem :) sam artykuł bardzo ciekawy… Scarione faktycznie bardzo ładnie się rozwinął ale nie ma co gdybać co do tego czy w Lechu również by się sprawdził… wszyscy pamiętamy jak chimeryczny był Smuda: Micański wg niego był za słaby, nie potrafił też wpłynąć na moim zdaniem największy ze zmarnowanych talentów czyli Cueto… gdyby gościa nauczył gry taktycznej to teraz nie byłby problemów ze skrzydłami… ale to znów gdybanie :) teraz Cueto znów gra w Peru ale z tego co wiem nie jest gwiazdą :) obecnie wyceniany jest na 150 tys ojro :)

  4. 4o napisał(a):

    Może warto byłoby poszukać znów piłkarzy na tamtym rynku….

  5. Classic napisał(a):

    trochę szkoda że klub zrezygnowal całkowicie z zawodników z ameryki południowej. Większość zawodników którzy przewinęli się przez klub, czy to na testach czy na stałe miało niezłe umiejętności. Chyba wszyscy byli na usługach Rickiego Schanksa z którym nasi poróżnili się chyba w czasach odejścia Renifera i nowego kontraktu Manuela. Co nie zmienia faktu że mogli spróbować robić interesy z kimś innym. W dodatku większość zgadzała się na testy, co mocno ograniczało ryzyko błędu. Powtórze się ale sądzę że znowu powinniśmy testowac zawodników. Na tęstach, w analogicznym czasie był też kiedyś słoweniec, który kiedy niedawno przeglądalem transfermarkt był jednym z najlepiej punktujacych zawodników :-) nie znam nazwiska z pamięci ale jeśli redakcja pamięta także o nim to nie będę pisał nazwiskaj

  6. babol napisał(a):

    Smuda to dobry fachowiec ligowy, który potrafi zrobić zespół, ale na transferach się mało zna. Swego czasu do Stilicia nie był przekonany jak i do wielu wielu wzmocnień czy zawodników testowanych.

  7. Michu napisał(a):

    NIe wiadomo czy to prawda, czy nie co kiedys pisali w Głosie, ze zaczynaja szukac w Afryce.

  8. Pavvelinho napisał(a):

    Swoją drogą wcale nie jest nigdzie powiedziane że tacy piłkarze graliby tak samo w Lechu Poznań.

  9. bronek napisał(a):

    Ja się dziwie, że nie szukają w Afryce, tam za zwyczaj zawodnicy są nieźli technicznie, szybcy i zwinni może słabsi taktycznie… ale umówmy się, że w polskiej lidze jak by ktoś był bardzo szybki i panował w miarę dobrze nad piłką to mimo wad by się sprawdził

  10. Janek. napisał(a):

    Prawda jest taka jak dzisiaj to byli za drodzy zawodnicy na Lecha.Rutek załował grosza.Więc nic się niezmieniło.Tyle tylko ze mamy słabego trenera.A Smuda potrafił zespół zbudować i nauczyć grać.

  11. tomek27 napisał(a):

    Nie biora zawodnikow spoza Europy ,bo Lecha nie stac nawet ,zeby kogos tam wyslac na obserwacje tych zawodnikow. Nie ma skautingu ,a zawodnikow latwiej przez internet szukac w Europie i ew ich zobaczyc

  12. Po napisał(a):

    Nikt w polskiej lidze nie ma kasy zeby obserwować grajków poza Europa a na naszym kontynencie to tylko Lech grajków obserwuje reszta zadawala sie jak menago przywiezie ich na styczniowe testy

  13. Dawid napisał(a):

    @Janek. ja nadal uważam, że Rumak to trafny wybór… póki co nie zawodzi a jeżeli będzie rozwijał swoje umiejętności trenerskie to będzie z niego niezły fachowiec :) skoro mamy 2. miejsce po jesieni z takim składem to jest całkiem fajnie :) oczywiście liczę że dokonamy 2-3 wzmocnień i będzie Majster :)

  14. Drogbo napisał(a):

    no tak ale można sie zastanowić jeśli np. jeden z tych graczy by do nas przeszedł to na pewno nie było by innego transferu na te pozycje…. mogli byśmy coś zyskać ale także stracić. różnie to bywa ;)

  15. hytt napisał(a):

    Smuda to typowy nieudacznik, jego metody i prowadzenie zespołu są stare, komunistyczne, katastrofalne. Rumak jest młody, kreatywny, pewny siebie i popieram go całym sobą. Świetny artykuł, fajnie napisany, kks.com trzyma poziom. Co za rym :D

  16. Mouze napisał(a):

    Niektórych piłkarzy straciliśmy,niektorzy do nas dołączyli(Lewy,Rudi) tak to bywa w każdym zespole.Peru było dla nas bardzo dobrym kierunkiem,dziwne wiec ze już stamtąd nie sprowadzamy pilkarzy.

  17. KKSczyliJA napisał(a):

    Ameryka południowa i Afryka są kontynentami pełnymi talentów, tylko trzeba je umieć wyłowić, bo czasami jest tak, że jakiś piłkarz gra w reprezentacji swego kraju, a z piłką ma doczynienia tylko na podwórku( słyszałem o Etiopczyku który, jest w reprezentacji kraju a kopie tylko dla przyjemności – na codzień zajmuje się bimbrownictwem LOL )

  18. KKS napisał(a):

    Żeby nie być monotematycznym w kwestii transferów napiszę tylko, że słabo oceniam w ogóle inicjatywę Lecha na rynku. Mam wrażenie że brakuje determinacji do finalizacji transferów, a kończy się często jedynie prowizorką np. wysłaniem oferty i koniec. Smutne.

  19. fan napisał(a):

    ^ Tej kolego, a CAPS to ci się zepsuł na klawiaturze ?

  20. Luka napisał(a):

    Warto poszukać w Ameryce Południowej…

  21. Mata26 napisał(a):

    Mam nadzieje ze Lech powróci i to jak najszybciej do szukania i sprowadzania zawodników z Ameryki Południowej ponieważ większość graczy z tamtej części swiata sprawdzalo się w Lechu Luis,Qenterios,Rengifo,Arboleda to są zawodnicy którzy byli czy tez nadal są gwiazdami naszego klubu a jak pokazuje artykuł redakcji mogliśmy mieć jeszcze kilku naprawdę dobrych graczy z tej części swiata w Lechu. Powinnismy wzorować się na klubach z Portugali które tanio kupują tam graczy i powypromowaniu sprzedają za grube miliony.

  22. damnix napisał(a):

    A czy wie ktoś jaki skład osobowy ma w tej chwili nasz,sławny za czasòw Czyżniewskiego, komitet transferowy?