Testowani, którzy w Lechu nie zostali – cz. I

W ostatni czwartek rozpoczęliśmy na łamach serwisu mały zimowy cykl w którym zaczęliśmy się przyglądać dalszej karierze zawodników, którzy w ostatnich latach byli lub mieli być testowani w poznańskim Lechu.]


Na sam początek 24 stycznia przedstawiliśmy sylwetki graczy, którzy latem 2006 roku w Lechu Poznań nie zostali, a później robili karierę w innych klubach i z powodzeniem występują w nich aż do dziś. Było też trochę o Peruwiańczyku, który z Kolejorza zrezygnował w ostatniej chwili. Natomiast dziś czas na kolejną trójkę graczy z Ameryki Południowej, którymi latem 2006 roku interesował się poznański Lech.

W czerwcu przed siedmioma laty do stolicy Wielkopolski przyjechało dwóch Paragwajczyków. Jeden nazywał się Oscar Emilio Rotela (defensywy pomocnik) i miał wtedy 20-lat, zaś drugim testowanym był 22-letni lewy pomocnik lub obrońca, Carlos Javier Torres. Obaj wystąpili w sparingu Kolejorza z Szynnikiem Jarosław, który zakończył się wynikiem 2:2.

Co ciekawe ten drugi Paragwajczyk zagrał wtedy w boju z Rosjanami na stoperze, a ten pierwszy już na swojej optymalnej pozycji. Torresowi przyszło nawet wystąpić w drugim sparingu, który odbył się parę dni wcześniej, a w którym poznaniacy towarzysko pokonali FK Moskwa 3:1. Lewonożny zawodnik zagrał wtedy na lewej stronie obrony, ale podobnie jak jego rodak, uznania w oczach Smudy nie znalazł.

W samej końcówce czerwca trenerzy Kolejorza stwierdzili, że obaj wtedy młodzi Paragwajczycy są za słabi i po paru dniach testów zostali odesłani do domów. W tym przypadku Franciszek Smuda jednak nie pomylił się tak jak w przypadku Scarione, którego dalszą karierę opisaliśmy parę dni temu, a który jest teraz w Szwajcarii prawdziwą gwiazdą.

Oscar Emilio Rotela i Carlos Javier Torres po zakończeniu testów w Lechu powędrowali do Stali Głowno i byli w kadrze tej ekipy na sezon 2006/2007. Co się z nim stało później, nie wiadomo. O obu graczach w internecie nie ma jakichkolwiek informacji i obaj sprawiają wrażenie piłkarsko zawodników nieżywych.

Także latem 2006 roku miał być u nas testowany Kolumbijczyk, Juan Fernando Leal. Podobnie jak wspomniany parę dni temu Walter Villchez tylko miał, bowiem obecnie 33-latek nigdy do Poznania nie dotarł. Na początku lipca siedem lat temu miał on przylecieć do Polski razem z Miguelem Villaltą o którym obszernie można było przeczytać w materiale z 24 stycznia.

Leal, który był wówczas defensywnym pomocnikiem i jest nim do dziś w 2006 roku do Polski nie przyjechał, a do 2011 roku reprezentował barwy rozmaitych klubów w swoim kraju, choć akurat znanych i z dużych miast. Niebawem przedstawimy kolejną trójkę zawodników dawniej testowanych w Kolejorzu. Również będą to piłkarze z Ameryki Południowej na których kiedyś był w Lechu popyt.

> O tym jak Lech stracił kiedyś testowane i wielkie gwiazdy

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 2

  1. lewcio pisze:

    ciekawy ktory menago chcial nam wepchnac szrot w stylu tych Paragwajczykow jak widac nie kazdy gosc z Ameryki Poludniowej moze byc jak Messi albo chociaz Luis

  2. Kaz pisze:

    Niezłe macie te artykuły, tak trzymać! ;)