Mobilizacja nie pomogła. Mistrz wyjazdów nie zawiódł

W wyjazdowym meczu 20. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2012/2013, Lech Poznań pokonał w Wielkanocny Poniedziałek Pogoń Szczecin 2:0 (1:0). Na nic zdała się więc mobilizacja kibiców „Portowców”, którzy motywowali siebie i swoich piłkarzy filmikami z bramkarzem czy wizytą na treningu. Mistrz wyjazdów znów nie zawiódł i wciąż traci do lidera tylko cztery punkty.


Aby zobaczyć wprowadzane zmiany należy ręcznie odświeżać witrynę

Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

1 – 15 minuta

1 min. – Od razu zaatakował Lech. Sprytny strzał Teodorczyka z ostrego kąta nad bramką.
3 min. – Zakotłowało się w polu karnym Pogoni, ale zabrakło strzału.
8 min. – Kontra Lecha. Teo zagrywa do Hamalainena i piłkę przejął bramkarza.
10 min. – Róg dla Pogoni bez zagrożenia.
11 min. – Dośrodkowanie Ediego i główka Hernaniego. Dobrze interweniuje Burić.
13 min. – Do płaskiego podania Gergo z prawej strony nie doszedł Ceesay, który zapędził się w pole karne.
15 min. – Bombę Rogalskiego sparował Burić.

16 – 30 minuta

19 min. – Wrzutka Gergo i główka Teo. Piłka zatrzymała się na słupku!
22 min. – Kibice Pogoni rzucają w Lovrencsicsa śniegiem. Mecz na chwilę został przerwany.
22 min. – Zakotłowało się w polu karnym Pogoni po rzucie rożnym, lecz nadal jest remis.
23 min. – Wrzutkę Gergo i główkę Teo w ostatniej chwili zablokował Hernani.
29 min. – Teo obrócił się z piłką w środku i zagrał prostopadle na lewą stronę. Tam nie był Tonev a … Kamiński. który technicznym strzałem w długi róg zdobył gola. Brawo!

31 – 45 minuta

36 min. – Po stracie gola fani Pogoni przestali dopingować, a Lech spokojnie gra sobie w piłkę. Pogoń tylko się patrzy.
39 min. – Prostopadłe podanie dobrze wyłapał Burić Była to pierwsza groźna akcja Pogoni od kilkunastu minut.
42 min. – Dobra akcja Pogoni i strzał Djousse. Na posterunku znów Burić.
45 min. – Na koniec pierwszej połowy Lech miał jeszcze rzut wolny i dobrą szansę do strzelenia gola, ale dośrodkowanie było złe.

46 – 60 minuta

48 min. – Ładna akcja Lecha. Strzał Teo obronił Pernis, jednak na raty.
49 min. – Teraz już litości nie było. Kontra Lecha. Gergo do Toneva, a ten oddaję bombę z prawej strony i jest już po meczu.
53 min. – Znów szybka kontra Lecha. Hamalainen do Murawskiego, a jego strzał dobrze obronił Pernis.
56 min. – Kombinacyjna akcja Pogoni zakończona strzałem. Na raty obronił go Burić.
58 min. – Lekkie uderzenie Akahoshiego ze spokojem złapał nasz bramkarz.

61 – 75 minuta

67 min. – Po kilku minutach kopaniny i nudnej gry głową uderzył Teodorczyk, ale piłka poleciała daleko obok słupka.
72 min. – Efektowny taniec Aki i strzał. Obroniony przez Buricia.
73 min. – Rajd Toneva i podanie do środka. Tam piłki nie opanował Linetty.

76 – 90 minuta

77 min. – Zagranie z lewej strony do Djousse. Mogło być groźnie, ale Kameruńczyk nie zdołał oddać strzału.
78 min. – Rzut wolny dla Lecha, zgranie piłki i uderzenie z powietrza Kebby. Obok słupka.
85 min. – Lech rozklepał Pogoń i zdobył gola za sprawą Teo. Sędzia dopatrzył się jednak spalonego.
88 min. – Rykoszet Pogoni. Piłka przeleciała nad bramką i to wysoko.
90 min. – Futbolówkę na środku pola karnego dostał Teodorczyk, lecz źle ją opanował i nie oddał strzału.
90+3 min. – Do końca meczu Lech już tylko grał sobie w piłkę, a Pogoń za nią biegała. Pełna kontrolna i pewne zwycięstwo Kolejorza.

MKS Pogoń Szczecin – KKS Lech Poznań 0:2 (0:1)

Bramki: 29.Kamiński 49.Tonev

Żółte kartki: Djousse, Noll – Kamiński, Wołąkiewicz, Trałka

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 8000 (1000 kibiców Lecha)

MKS Pogoń: Pernis – Tadrowski, Hernani, Noll, Pietruszka (19.Lewandowski) – Budka, Rogalski, Akahoshi, Kolendowicz (61.Murayama) – Edi (74.Chałas) – Djousse.

Rezerwowi: Janukiewicz, Hricko, Lewandowski, Golla, Ława, Murayama, Chałas.

KKS Lech: Burić – Ceesay, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez – Trałka, Murawski (72.Djurdjević) – Lovrencsics, Hamalainen (61.Linetty), Tonev (81.Możdżeń) – Teodorczyk.

Rezerwowi: Kotorowski, Djurdjević, Drewniak, Linetty, Możdżeń, Ubiparip, Ślusarski.

Kapitanowie: Edi – Murawski

Trenerzy: Dariusz Wdowczyk – Mariusz Rumak

Pogoda: 0°C, pogodnie, mokro

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 109

  1. dzik notecki napisał(a):

    Tak jak przypuszczałem wygraliśmy 2:0. Mecz bez fajerwerków, zrobili swoje i można spokojnie jutro wrócić do pracy. Dobry mecz Toneva, który potwierdza dobrą dyspozycję z meczów repry. Fin dziś mocno przygaszony, chyba faktycznie przemęczony po boju z Hiszpanią. Łukasz bardzo się starał, ale też słabł w II połowie i powinien wejść Ślusarz, który miał coś do udowodnienia po ostatnim pudle w Poznaniu. Karol też widać, że jest słabszy fizycznie po chorobie. Pogoń dramatycznie słaba i poza początkiem nie pokazała nic szczególnego – nasi powinni ich pokulać znacznie wyżej. Irytowały często głupie i niewymuszone straty, brakowało płynności w grze szczególnie w momencie jak wynik już był pewny. Szkoda, kolejnych nałapanych kartek. Niemniej jednak brawo za wynik i teraz czas na rehabilitacje i w końcu 3 punkty w domu bo samymi meczami na wyjeździe mistrzostwa nie zdobędziemy.

  2. Alcatraz napisał(a):

    Duża klasa Lecha , albo inaczej duża różnica klas obu zespołów.

  3. Classic napisał(a):

    Dawno nie ogladalem meczu tak spokojny. Pogon mega bezproduktywna. Na plus Tralka, Kaminski, Teo, Tonev, Gergo. Na miinus Muras.

  4. Varane napisał(a):

    Nie wiem po co wpuszczał Karola. Widać było, że chłopak zmęczony chorobom. Muraś irytuje od dłuższego czasu swoją grą, Djuka wszedł i pokazał, że nie zapomniał jak się gra

  5. kuba napisał(a):

    To sie spieli na nas: sniezki ulepili i paragony z biedronki ukradli.

  6. Anfil napisał(a):

    Murawski musi zastanowić sie nad swoją przyszłością bo z taka gra to od następnej rundy może reprezentować Pogoń Szczecin

  7. ss napisał(a):

    Bravo Lech !

  8. ArekCesar napisał(a):

    Brakuje mi szybszego przejścia do kontry. Były okazje by wyjść w przewadze i stworzyć okazje bramkowe. Ale nasi wtedy zwalniają i opóźniają grę mimo prowadzenia. Wtedy właśnie trzeba zaryzykować i powalczyć o kolejną bramkę, gdy rywal jest dobity i nie broni już tak jak przy 0-0. Mimo wszystko cieszy zwycięstwo i wygrana na boisku śledzi.

  9. slawek napisał(a):

    Z Lechem nie zagra w piątek Pietrowski, ze strony Lecha żadnej pauzy za kartki.

  10. Sadami napisał(a):

    Muraś na sama myśl,że przeciwnik się do niego zbliza zaczyna szukać faulu zamiast rozegrania…….przed własnym polem karnym.

  11. Ferion napisał(a):

    Wreszcie Lech rozpoczął w optymalnym zestawieniu bez eksperymentów. Mecz rozegraliśmy bardzo dobrze taktycznie, szkoda tylko, że nie udało się strzelić więcej bramek, bo okazje były. Teraz trzeba przygotować się dobrze do meczu z Lechią i w końcu wygrać na Bułgarskiej.

  12. ArekCesar napisał(a):

    Pietrowski jest niezły, więc jest brak to atut dla nas. Ale trzeba w końcu strzelać u siebie i wygrywać. Na fali zwycięstw wyjazdowych trzeba wygrać u siebie z rozpędu.

  13. woo napisał(a):

    Beznadziejna zmiana Linettego. Może przyda się temu chłopakowi trochę zimnej wody na głowę.
    Wszyscy go okrzyknęli takim talentem, a on gra taką kaszanę, że szok. Złe decyzje, skandalicznie spowolnianie akcji. Jak tak można?

  14. kibicinowroclaw napisał(a):

    widac postep w grze przynajmniej do podwyzszenia wyniku niezle to wygladalo, potem oczekiwanie na koniec meczu ale teraz 3pkt. w Poznaniu!!!

  15. fan napisał(a):

    I bardzo dobrze, że Rumak w końcu poszedł po rozum i nie wpuścił hamulcowego Drewniaka. Dzięki temu gra od razu stałą się szybsza.

  16. KKS napisał(a):

    do @woo: Trzeba przyjąć poprawkę, że Linetty zagrał po chorobie i myślę, że akurat w tym meczu Rumak mógł go oszczędzić jeszcze. Wpuściłbym jednak Ślusarza w drugiej połowie za Murasia, a Hamalainena przesunął do środka (Ślusarz za Teo). Teraz najważniejsze 3 punkty w piątek- musimy w końcu przywrócić Bułgarskiej miano twierdzy na którą zasługuje!!!

  17. BRAGA napisał(a):

    Brawa dla prawie całego zespołu. Murawski kompletne dno. Nie wiem czy wole oglądać jego czy Drewniaka. Ale obaj grają fatalnie, no i Hamalainen widać było zmęczenie.
    Zwycięstwo małym nakładem sił.
    Wyrazy współczucia dla Kamińskiego.

  18. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    teraz jazda z donaldami

  19. Czytelnik napisał(a):

    Sam nie wiem co napisać , w sumie to źle nie wyglądało , ale czy Lech mocny czy może Pogoń taka słaba ? Duży plus to brak Drewniaka , minus to gra Murasia i brak Arboledy ( jak długo jeszcze ?) , w sumie nieźle , trochę żal Ślusarza.

  20. babol napisał(a):

    Typowy mecz wyjazdowy w wykonaniu Lecha, wyczekiwanie na kontrę i od czasu do czasu akcje skrzydłami. Tak powinno się grać, 2 bramka ustawiła mecz, Pogoń bardzo słaba, momentami wyglądało to komicznie. Jedyne zagrożenie to strzały z dystansu i stałe fragmenty. Spotkanie pod względem taktycznym według mnie na podobnym poziomie jak w Chorzowie oraz Zabrzu, mało błędów, a i skuteczność całkiem dobra. Powolutku zaczyna to naprawdę przypominać niezły zespół, który może będzie stać za pół roku na osiągniecie czegokolwiek w pucharach. Oby jeszcze u siebie nasz Lech zaczął grać skutecznie i nie popełniać prostych błędów. Biorąc pod uwagę powrót kontuzjowanego Abroledy linia defensywny w takiej formie jaka jest obecnie będzie prawdopodobnie jeszcze mocniejsza, ale nie jest powiedziane, że Manu wróci do takiej formy jaką prezentował na jesieni. Kamyk jak widać pozbierał się po słabiutkiej rundzie jesiennej, w dodatku strzela gole. Miejmy nadzieję, że pójdzie to w dobrym kierunku. Najważniejsze to robić postępy.

  21. JMBfan(koniec koszmaru) napisał(a):

    Kurwa rzygac sie chce jak czyta sie posty niektórych prostakow. To złe, tam niedobrze. Tej wiara! Jaki mamy bilans meczy wyjazdowych??? Co wy jeszcze chcecie? Na rzęsach maja stawać? Pogoń cienka jak wypociny niektórych użytkowników. Lech wygrał mecz najmniejszym nakładem sił. Zwycięzców sie nie sądzi. Jak wam sie Murawski nie podobał dzisiaj trzeba było oglądać co kurwa robił Sobolewski ze skislej. O czym wy gadacie?
    Jak dla mnie Lech rozprawil sie dziś z pogonią jak mistrz z laikami i nawet tacy „rutyniarze” jak Edi i Hernani nie byli w stanie choć na chwile odebrać trzech punktów Lechowi.
    Chwała WIELKIEMU LECHOWI, a malkontentom i wiecznie niezadowolonym słodkie i szczere [wymoderowano]

  22. JMBfan(koniec koszmaru) napisał(a):

    I broń Boże redakcji jak usuniecie mój post.

  23. Anfil napisał(a):

    Okazuje się ze ten gość Rumak powoli ale to powoli zaczyna wyciągać wnioski wogole uważam ze jeśli Rutkowscy dokupia mu jeszcze 2 klasowych zawodników to stworzy on klasowy zespół na miarę Lecha za czasów Lewandowskiego , Peszki!!!

  24. JMBfan(koniec koszmaru) napisał(a):

    dokończe, bo mi „wymoderowano”: C.H.U.J WAM W D.U.P.E!!!

  25. tomasz1973 napisał(a):

    JMBfan(koniec koszmaru)—-AMEN

  26. KKSiak napisał(a):

    Udało się wkulać dwie bramki po kontrach. Ciekawe jakby to wyglądało gdyby przyszło grać w ataku pozycyjnym. Brawo Buric, wybronił 2 groźne strzały. Główka Hernaniego mogła kosztować 3 pkt. Ciekawy jestem meczu z Lechią, bo w ataku pozycyjnym may problemy, Lechia dzisiaj zagrała przyzwoity mecz. Fajnie że kolejne spotkanie tak szybko.

  27. dzik notecki napisał(a):

    Wszołek by sie przydał jakby Tonev chciał dać nogę. Wracając jeszcze do wczorajszego meczu uważam, że Żaba zasługuje na szanse w reprezentacji. Gra na solidnym poziomie już od dłuższego czasu i jest zdecydowanie lepszy od Wasyla.

  28. bebe napisał(a):

    chciałem coś napisać do płaczków i narzekaczy, ale pozwolę jedynie się podpisać pod tym co napisał JMBfan(koniec koszmaru). Wyłożył dosadnie i konkretnie, jak się sprawy mają. Jak ku…rwa można tyle jęczeć? Ten sezon jest historyczny niezależnie czy cokolwiek jeszcze na wyjazdach ugramy. 30 punktów w 11 meczach wyjazdowych!!!!

    Kolejorz!

  29. tomek27 napisał(a):

    bebe
    No od tego sa kibice ,nawet w Madrycie narzekaja na Real . Wiadomo ,ze LEch, jak na mozliwosci polskich zepolow ,zagral bardzo dobrze ,ale mozna sie tam do czegos doczepic .Poza tym wiadomo jak ostatnio u nas, wyjazd -radosc,dom – bluzgi .Nie ma co im za bardzo slodzic,bo pilkarze pomysla ,ze juz sa najlepsi . A trzeba tez przyznac ,ze Pogon mega slabiutka( 5 meczy w tej rundzie 1 pkt ) ,poza tym mecz sie ulozyl i Lech gral to co lubi .Mecz bez historii ,LEch -pretenden kontra beniaminek w slabej formie ,czy moglo byc inaczej? Poczekajmy do piatku i czekam wreszcie na odrobienie strat przez Lecha ,wtedy widac charakter