Przedmeczowa analiza Honka – Lech

analizaPojutrze Lech Poznań w końcu zainauguruje nowy sezon i to w starciu z Honką Espoo, która w swojej lidze gra na razie nieźle, a czwartkowe zawody pokażą tak naprawdę ile warta jest fińska piłka.


Trzy drużyny z tego kraju w tej edycji europejskich pucharów już odpadły, aczkolwiek wszystkie były słabsze od Honki Espoo. Trzeba również zwrócić uwagę, iż Lech Poznań jest silniejszy od Luksemburczyków, Wysp Owczych czy Azerów, którzy niedawno wyeliminowali Finów, dlatego faworyt starcia 18 lipca jest tylko jeden. To Kolejorz, który w Finlandii zagra na sztucznej nawierzchni i bez paru podstawowych zawodników.

Mocne strony Honki

W tej chwili najmocniejszą stroną Honki wydaje się być siła mentalna tego zespołu zbudowana dzięki ostatnim wynikom. Honka mimo niedawnej porażki z ostatnią drużyną w tabeli cały czas siedzi HJK Helsinki na ogonie i okupuje pozycję wicelidera. Gracze z Espoo w 19. kolejkach zdobyli 26 goli, ale w ostatnich spotkaniach są trochę bardziej skuteczniejsi niż choćby na początku sezonu. Mocną stroną Honki jest także atak pozycyjny oraz konstruowanie akcji już od własnego pola karnego. To mocna strona, ale w lidze fińskiej, bo sposób w jaki robią to zawodnicy Honki jest wątpliwy do powtórzenia w starciu z lepszymi rywalami.

Słabe strony Honki

Na środku obrony Honki gra wielka gwiazda już nieraz przez wspominana, Abdoulaye Méïté, ale ten zawodnik wcale nie podnosi poziomu defensywy. Ta w 19. kolejkach dała sobie wbić 18 goli i w dodatku bardzo często gubi się przy prostych atakach. Ponadto Honka wolno wyprowadza piłkę, a w odbiorze jest bardzo mało agresywna. Ataki Honki często są przeprowadzane dużą ilością zawodników, jednak są one bardzo, ale to bardzo wolne. To od razu pokazuje poziom tamtejszej ligi, która jest po prostu przeciętna, a na dodatek obrońcy w wielu klubach są tylko obrońcami z nazwy, ponieważ o grze defensywnej często nie mają pojęcia. Honka Espoo tak naprawdę lepiej wygląda na papierze i w statystykach niż w samej grze.

Jak może zagrać Honka?

Honka ma problem, bo niby w dwumeczu chce ograć Lecha, ale gra u siebie, a wiadomo, że przed własną publicznością nie może stracić gola. „Stara sosna” ma swój styl polegający na otwartej grze atakiem pozycyjnym już od bramkarza. Zawodnicy z Espoo podają zwykle po ziemi, a przy wąskim środku starają się rozprowadzać grę na skrzydła. Spodziewamy się, że Honka zastosuje najgorszy dla siebie wariant, czyli jednak zaryzykuje i otworzy się na Lecha chcąc za wszelką cenę wygrać u siebie. Niemal na sto procent zastosuje też ustawienie 1-4-2-3-1, a więc dla siebie bardzo optymalne.

Jak powinien zagrać Lech?

Lech w letnich sparingach grał w rezerwowym składzie, ale mimo to, stosował atak pozycyjny i nic nie wskazuje na to, aby w czwartek od początku było inaczej. Agresywna gra w środku oraz na dodatek ofensywna od razu zdezorientuje Honkę. Zdezorientuje, bo Honka po prostu na coś takiego nie jest przygotowana. Wysoki pressing i szybka wymiana podań może Honkę wyprowadzić z rytmu, a zarazem wprowadzić spory chaos w obronie. Lech jest zmuszony narzucić Honce swój styl gry i jednocześnie musi zrobić wszystko, aby gospodarze zbyt wiele sobie w środkowej strefie nie pograli. Kolejorz realizując założenia taktyczne powinien mieć pełną kontrolę. Ważną rzeczą będzie także totalne wyłączenie najlepszych strzelców, którzy w tym sezonie ligowym zdobyli łącznie 13 goli. To wysoki i powolny, Tim Vayrynen oraz Kastriot Kastrati. W wyjściowym składzie raczej zagra ten pierwszy, ale przy bezbłędnym Manuelu Arboledzie lub Marcinie Kamińskim fiński napastnik nie ma po prostu żadnych szans.

Nasz typ

Wszystko zależy od gry Lecha, a nie od Honki. Kolejorz zagra w Finlandii bez paru czołowych zawodników, ale to niewiele zmienia. Jeśli pomoc z Kasperem Hamalainenem na czele nie zawiedzie, a obrona nie popełni katastrofalnych błędów, to Lech ze spokojem powinien wygrać. Gol strzelony w Finlandii jest obowiązkiem Kolejorza i ta bramka po prostu musi paść. Mecz odbędzie się na sztucznej murawie, ale to nie będzie żadnym usprawiedliwieniem gdyby coś poszło nie tak. Lech jest piłkarsko lepszy, ma grać swoją piłkę i wygrać. Stać go na spokojne zwycięstwo przy grze takiej jak choćby w niedawnym sparingu z Duńczykami. Typujemy 1:0 lub 2:0 dla Kolejorza.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 20

  1. tylko tyle napisał(a):

    No przyznam się że obstawiłem Mecz Lech ( i nie tylko ). Bardzo zadko obstawiam Kolejorza, ale jakoś dziwnie jestem spokojny o ten mecz i wynik. Wygramy bez problemu.

  2. przemo napisał(a):

    A ja myślę, że będzie 3:0 dla Kolejorza.

  3. tomek27 napisał(a):

    Biorac pod uwagę ,zeszly sezon , to musimy przywieźć dobry wynik ,bo Bulgarska ostatnio twierdza nie byla

  4. KKSLECH.com napisał(a):

    Akurat w pucharach Bułgarska jest twierdzą. Rok temu wygraliśmy wszystkie trzy mecze nie tracąc żadnego gola. Ostatni raz przegraliśmy ze Spartą w sierpniu 2010.

  5. matiKKS napisał(a):

    Już czuć zbliżający się sezon, adrenalinka pomału skacze. Oby z nowym sezonem przyszły zwycięstwa :)

  6. tomek27 napisał(a):

    Tak,ale styl LEcha trochę się zmienil od 2010 ,wiec raczej trzeba przyjąć nasza forme z ostatnich rozgrywanych meczy w lidze u siebie niż ta z przed 3 lat ,czy nawet z przed roku . Z drugiej strony ,to jednak dwumecz i samo nastawienie zawdonikow jest inne niż przed meczem o punkty… Żeby nie było ,bez względu na czwartkowy wynik i tak przewiduje wygrana u nas

  7. daffi napisał(a):

    haha a jaki drogi tomku styl przed rokiem? :)

  8. tomek27 napisał(a):

    No akurat w 2010 ,czyli w meczach np. z MC czy Juve gra Lech była calkiem ciekawa

  9. tomek27 napisał(a):

    a,pytasz przed rokiem ,no mysle ,ze Lech gra dzisiaj inaczej niż w meczu z np. AIK

  10. JMBfan(koniec koszmaru) napisał(a):

    tomek27 musisz mieć straszne ciężkie życie człowieku. Przecież Ty pod każdym tematem chłopie narzekasz i narzekasz. Rumak już tłumaczył jednemu „ekpertowi” na czym polega styl Lecha.
    W każdym newsie szukasz czegoś żeby przykrecic przysłowiową srubke.
    Zluzuj troche.

  11. tomek27 napisał(a):

    Ale gdzie ja niby narzekam ? Ze mowie ,ze musimy przywieźć dobry wynik z Finlandii ,to jest narzekanie ?

  12. tomek27 napisał(a):

    A ze mowie ,ze gramy inna pilke niż rok temu ? Raczej miałem na myśli ,ze gramy lepiej

  13. undertheskin napisał(a):

    „Wszystko zależy od gry Lecha, a nie od Honki” – dokładnie. Lech w formie musi to wygrać, bo jest po prostu lepszą drużyną, ale nadmierna pewność siebie nikomu jeszcze sukcesów nie przyniosła, więc trzeba wyjść i bez lekceważenia przeciwnika udowodnić to na boisku.

  14. ArekCesar napisał(a):

    Napięcie rośnie, do meczu 55 godzin, do wyjazdu tylko 8.

  15. ramirez napisał(a):

    Lech stłucze im szyszki i żołędzie z korony. Tak będzie.

    Totalna masakra fińskich iglaków piłą motorową. :]

  16. Bartas10 napisał(a):

    Jeśli Lech strzeli pierwszy bramkę to mam nadzieje,że nie zrobi tak jak często to bywało,że się cofnie bądź Rumak zdejmie kogoś z pomocy do obrony przy wyniku np 1:0 dla Lecha. Czekam na ofensywną grę ze strony Lecha i debiut Darka Formelli ;)

  17. seth napisał(a):

    Lech w formie czy bez formy musi to wygrac ,fajna analize gry Honki zrobił gosc na forum WL wynika z niej tylko tyle ze nawet na kacu po tygodniowych baletach profesjonalni piłkarze Lecha powinni im wkulac z piatke.Wiem wiem piłka sie wyrównała i nie ma słabych druzyn ,tyle ze ta cała Honka to tylko finski połamotorski klub pilkarski.Jesli oni nas pokulaja to proponuje juz nigdy wiecej nie kwalifikowac sie do pucharów bo to poprostu nie miałoby sensu.

  18. tomasz1973 napisał(a):

    ramirez–trzymam cię za słowo,he,he he
    Finowie,będą grać na poważnie dopóki nie stracą bramki,potem myślę ,że zejdzie z nich powietrze.Naszym jedynym wrogiem ,możemy być my sami,jeżeli nie sprokurujemy sobie sami jakiegoś zagrożenia ,to myślę,że będzie ok.A czemu mamy sobie sami zaszkodzić
    -po pierwsze dlatego,że mieliśmy mały szpital,i kilku zawodników zagra z konieczności na innych pozycjach,a to szczególnie w obronie jest niebezpieczne
    -po drugie ,to pierwszy mecz o jakąś stawka,a te pierwsze mecze to czasami niewiadoma
    -po trzecie ,sztuczna murawa,może stanowić pewien /niewielki/ problem
    -po czwarte,oni są w trakcie sezonu,my dopiero rozpoczynamy
    -po piąte,mam nadzieje ,że nie zlekceważymy przeciwnika
    Te wszystkie pkt,myślę ,ze okażą się nie ważne i pewnie wygramy 2-0.

  19. baczi_kks napisał(a):

    Jaram się już tym meczem jak komuch Jaruzelski stanem wojennym

  20. Tytan napisał(a):

    Seth, popieram. Nie ma innego wyjscia jak trojeczka w przod. Bezbramkowy remis jest porazka. Po prostu nie wypada nam nie wygrac.