Frajerska inauguracja na stojąco

W meczu 1. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014, Lech Poznań niespodziewanie zremisował na wyjeździe z Ruchem Chorzów 1:1 (1:0). Kolejorz grał dziś tylko 45 minut, a po przerwie sprawiał wrażenie jakby przybył na Śląsk pewny wygranej. „Niebiesko-biali” po zmianie stron grali na stojąco i tak, aby w ogóle się nie zmęczyć. To zemściło się w końcówce spotkania i Wielkopolanie we frajerski sposób zaliczyli falstart na inaugurację rozgrywek.


Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

Aby widzieć wprowadzane zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

5 min. – Od początku oba zespoły starają się atakować, ale brakuje strzałów.
7 min. – Dwie akcje Lecha lewą stroną. Bez powodzenia.
10 min. – Ładna akcja Drewniaka, ale podanie przerwał jeden z obrońców Ruchu.
10 min. – Główka Lecha po rzucie rożnym. Łapie Kamiński.
12 min. – Strzał Babiarza obok słupka.

16 – 30 minuta

16 min. – 1:0 dla Lecha! Vojo biegł z piłką po lewej stronie z którą lekko zszedł do środka i oddał potężny strzał. Piłka wpadła tuż przy krótkim słupku. Bramkarz nie miał żadnych szans.
20 min. – Lech po golu gra z dużym spokojem i piłką. Kolejorz osiąga przewagę.
24 min. – Gra mocno zwolniła. Oba zespoły nie stwarzają sytuacji.
27 min. – Długie zagranie Kamińskiego do Ubiparipa. Niewiele brakowało, aby Serb przelobował bramkarza.
29 min. – Mocne wbicie piłki w pole karne przez Lovrencsicsa. Zablokowane.

31 – 45 minuta

33 min. – Lech ze spokojem sobie atakuje. Ruch ma problem z odbiorem.
34 min. – Katastrofalny strzał Starzyńskiego z daleka.
39 min. – Cóż za akcja! Możdżeń cudownie przedarł się na prawej stronie i dośrodkował w pole karne. Teodorczykowi zabrakło centymetrów, aby zdobyć gola.
42 min. – Niebezpiecznie zrobiło się po rzucie wolnym dla Ruchu. Futbolówka ostatecznie wylądowała w rękawicach Kotorowskiego.
44 min. – Z piłką przedzierał się Ubiparip. Niestety za daleko wypuścił sobie piłkę.
45 min. – Gergo do Teo. Ten strzela, ale jest zablokowany.
45 min. – Główka Ubiparipa po wrzutce Gergo z rożnego. Było bardzo blisko drugiego gola.
45+1 min. – Koniec pierwszej połowy. Lech przeważa i zasłużenie prowadzi.

46 – 60 minuta

48 min. – Od początku zaatakował Ruch. Możdżeń w ostatniej chwili zablokował Janoszkę.
53 min. – Lech na razie się broni. Gra trochę cofnięty.
54 min. – Kontra Lecha i trzech na trzech. Teo do Drewniaka, lecz ten oddał zły strzał.
56 min. – Mocny strzał Zieńczuka broni Kotorowski.
60 min. – Lech gra tylko z kontry.

61 – 75 minuta

67 min. – Od paru minut nie dzieje się nic. Mecz stał się nudny. Ruch nie ma pomysłu na ataki, a Lechowi ni chce się grać.
72 min. – Główka po rzucie rożnym dla Ruchu zablokowana przez obrońców Lecha.

76 – 90 minuta

77 min. – Wciąż totalna nudna. Lecha sprawia wrażenie jakby był pewny wyniku.
81 min. – Środkiem przedarł się Ubiparip, który oddał potężny strzał z lewej nogi. Nad bramką.
83 min. – Piękna akcja Ruchu. Strzał Sultesa i w ostatniej chwili blokuje Wołąkiewicz.
83 min. – Strzał Malinowskiego z daleka, rykoszet i jest remis 1:1.
87 min. – Nadal przeważa Ruch. Lech stoi i się patrzy.
90 min. – Dopiero teraz zaczął atakować Lech…
90+3 min. – Koniec. Lech w drugiej połowie stał i przegrał, bo remis to kompromitacja.

Ruch Chorzów – KKS Lech Poznań 1:1 (1:1)

Bramki: 83.Malinowski – 16.Ubiparip

Żółte kartki: Janoszka – Wołąkiewicz

Czerwona kartka: 90+3 min. – Wołąkiewicz (za drugą żółtą)

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Widzów: 6800 (557 kibiców Lecha)

Ruch: Kamiński – Gieraga, Stawarczyk, Szyndrowski, Dziwniel – Zieńczuk, Malinowski, Babiarz, Starzyński (71.Jankowski), Janoszka (71.Włodyka) – Sultes (85.Kuświk).

Rezerwowi: Soliński, Brodziński, Konczkowski, Włodyka, Surma, Jankowski, Kuświk.

KKS Lech: Kotorowski – Możdżeń, Kamiński, Arboleda, Wołąkiewicz – Trałka, Drewniak – Lovrencsics (73.Pawłowski), Hamalainen, Ubiparip – Teodorczyk (63.Ślusarski).

Rezerwowi: Gostomski, Kędziora, Ceesay, Drygas, Formella, Pawłowski, Ślusarski.

Kapitanowie: Malinowski – Kotorowski

Trenerzy: Jacek Zieliński – Mariusz Rumak

Pogoda: +23°C, bezchmurnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 265

  1. maciek napisał(a):

    Mecz walki made in POLAND… Tylko że walczył (nie mylić z grą w piłkę) i biegał tylko jeden zespół.Lech ani nie grał ani nie biegał no może z wyjątkiem Ubiparipa ten to chociaż probował,i Wołąkiewicza ten dla odmiany walczył aż za”dwóch”hehe dwie żółte… Należy mieć nadzieję że jest to poślizg kontrolowany bo puchary na ten moment ważniejsze ale oszczędzać się przed meczem z Honką gdzie awans już na 99% pewny to lekka przesada…
    PS Drewniak to jest popierdółka nie piłkarz-kolejna po Mikołajczaku ulubieniec-panienka trenera :/

  2. darkoski napisał(a):

    Część puszczonych komentarzy tych swojskich też nadaje się do kosza. Pompowano balonik a tu nic zadyszka. Efekt wyzywanie od frajerów, bluzgi i szukanie winnego. Udawało się to 1:0 na wyjeździe wiele razy ale tylko 7 zwycięstw w Chorzowie no i jak ostatnio klepnęliśmy dwa razy po 4:0 to było wiadomo, że bliżej wpadki niż kolejnego 4:0.
    Jak zawodnicy nie wiedzą co się dzieje a trener zmianami nie może (wierzę, że potrafi) zareagować i czegoś zmienić to słabo to wygląda.
    W ubiegłym sezonie Piast był kandydatem do spadku/walki o utrzymanie a był 4.
    To, że Ruch ma „anonimowe” 3/4 zespołu nie znaczy że sa skazani na spadek.
    Te młode niezmanierowane chłopaki mogą zagrać lepiej niż niejeden wyjadacz.
    Jeszcze liga nie wystartowała a tu już wszyscy postawili krzyżyk na Ruchu a nas na pudle.
    Sezon długi wiele się może wydarzyć i nie przykładam wagi do wyników z pierwszej kolejki – martwi jedynie powtarzający się styl i tekst nie wiemy co się z nami dzieje.
    KOLEJORZ :)

  3. JRZ napisał(a):

    Jeden plus jest taki ze stało się to na początku i nadzieja ze się ogarną choć nie wierze ze takie mecze z dwoma połówkami nie będą się powtarzać. O sile naszej ofensywy na ta chwile niech świadczy fakt ze najlepszym zawodnikiem w ofensywie jak dla mnie na ta chwile jest Vojo. Zgadzam się tez z Darkoskim przed sezonem wielu przydzieliło większości drużyn już miejsca i to samo chyba zrobili nasi piłkarze. Pierwsza kolejka stracone zwycięstwo ale przypomnijcie sobie początek poprzedniego sezonu (AIK, Grudziądz!) jeszcze nie raz stracimy punkty inni tez je będą tracić.

  4. Tytan napisał(a):

    Niestety nie nauczylismy sie, ze mistrza zdobywa sie poprzez wygrane z cieniasami i stedniakami. Sygrana z kandydatem na mistrza, Legia czy Slaskiem, nic nam nie da jesli nie bedziemy punktowali Ruchy, Pogonie i inne Jagielonnie. Juz od paru sezonow nam sie to nie udaje. Mam nadzieje, ze w tym sezonie bedzie inaczej, chociaz poczatek jest watpliwy.

  5. opelastra napisał(a):

    nikt za damke nie przyjdzie a płacić rutki nie zamierzają… zrobili sobie z Lecha zarabiające przedsiębiorstwo.. może na stronce zrobić zestawienie transferów od czasów przejęcie przez leśnych dziadów? ile Lech zarobił ile wydał? znam się na ekonomii więc gadanie o kosztach możecie wsadzić sobie między bajki.. koszty pensji zawodników i utrzymania stadionu w pełni pokrywa kasa z dnia meczowego i sponsorów… pytam się zatem gdzie idzie kasa z transferów? rutek powiedział że chętnie da księgi do przejrzenia – tylu mądrych ludzi w WL i nikt nie chciał? rączka rączkę myje – układ WL – LECH jest bardzo wyraźny – trzymać za twarz kibiców by nie było bojkotu karnetów i oburzenia brakiem wzmocnień – to się przetarg na catering pomyślnie dla kogoś rozstrzygnie… kiedyś na konferencji padło że kasa idzie na dług który miał Lech przed wejściem dziadów.. tylko że ten dług nie wynosił kilkuset milionów PLN i niby dawno został spłacony

  6. JRZ napisał(a):

    Ty się dobrze czujesz? z tym układem? skoro maja tyle siana to na chuj brali pożyczkę na kilka milionów? Debilami chyba nie są?

  7. pipol napisał(a):

    Oby Lecha nie dotknęło w tym sezonie stare powiedzenie: ” skończyło się babci sranie”, czyli limit szczęścia na fuksiarskie minimalne wygrane na wyjeździe nie został już wykorzystany w poprzednim sezonie. Tragedii po meczu z Ruchem nie ma, ale niedosyt pozostaje. W końcu podobno kandydat na mistrza nie może nie wygrać z podobno najsłabszym zespołem ligi.

  8. darkoski napisał(a):

    @opelastra
    Jak nowy klub może płacić za długi starego.
    Przecież ekipa z Wronek zrobiła super deal z PZPN. Spłacili członków PZPN a reszta niech się buja. Zwolnili trenerów od lat pracujących bo WKP miał u nich spore zadłużenie zakombinowali z nowym tworem wyraźnie od tej strony się odcinając choćby przy okazji kłopotów Reksia.
    Juz na samym początku ojciec mojego kolegi stwierdził chłopaki Ci Panowie tu wielkiego klubu nie zrobią. Tylko mizeria Ekstraklasy sprawia, że przy tej polityce kadrowej ciągle jesteśmy w górze tabeli, czasami zagramy dobrze w pucharach. Klub musi właścicielowi przynosić zyski. Na dziś duży wpływ na postawę ma sytuacja kadrowa i brak lidera na boisku który by to towarzystwo zagnał do biegania, szkoda, że trener tez nie pomógł – no bo boje sie pomyśleć że nie mógł czy nie wiedział co zmienić by nie było takiej padaczki w grze.
    Taki los kibica Lecha raz lepiej raz gorzej. Zrobiono szybko dwa transfery by nikt nie mógł narzekać, ale na boisku wygląda to kiepsko jeden kontuzja drugi gra ogony.
    Obrona własnej bramki zaczyna sie od linii ataku a u nas na wet w obronie graja zawodnicy bez formy.

  9. kks napisał(a):

    Rutkowski i spółka zamydlili oczy kibicom niby to rzekomymi transferami zawodników którzy to przyszli nie dość że za darmo to jeszcze są niezdolni do gry.Ja się pytam gdzie jest te 14 baniek z transferu Toneva żal wydać na klasowego rozgrywającego przecież linia ofensywna kreowanie gry jest dramatyczna a praktycznie wogóle jej nie ma.Lepiej przeznaczyc tą kase na latanie na mecze samolotami taka to burżuazja w Lechu.Przy takiej postawie to Żylgris nas wciągnie nosem oby to nie były prorocze słowa.

  10. dave861 napisał(a):

    Mizera – tak można by to podsumować. Brak pomysłu, tyle widziałem. Choć bardziej chyba jednak, brak wykonawców. Niestety, jako drużyna graliśmy 15-20 minut. Potem były nic nie wnoszące podania. W drugiej połowie miałem deja vu z czasów gry Bartka Bosackiego. Śmigały dzidy do przodu, że aż miło..

    Nich zdrowieje kadra, bo liderów na boisku brak póki co.

  11. pawel napisał(a):

    to co pisze nie jest spowodowane tylko ostatnią tragedią,lecz tak generalnie.brak ofensywnych piłkarzy,którzy nie są tani na rynku będzie widoczny.brak stylu i szrpanina.na dziś Drewniak,Trałka,Możdżeń,Ślusarz generalnie nie dają jakości.przy gorszej dyspozycji Gergo,Manu i przeciętnej reszty mamy zawały serca i wkurw w pakiecie.gramy ok taktycznie i to jedyny pozytyw.czekam na ozdrowieńców jak na cud.

  12. Marcin napisał(a):

    Mnie zastanawia jedno. W którejś minucie było to pod koniec meczu. Drewniak miał piłkę przy nodze atakowany przez gracza Ruchu przy linii bocznej gdzie stał Rumak. Drewniak podał ją do tyłu bądź stracił nie pamiętam teraz. Rumak puścił ostrą wiązankę słowną do Drewniaka, i nie wiem czy dobrze zauważyłem (było to chwilę widać w tv) Drewniak również odpowiedział naszemu Trenerowi w tym samym tonie. Nie wiem czy ktoś z Was zwrócił na to uwagę? Jeśli rzeczywiście tak było to na miejscu Rumaka nie pozwolił bym gówniarzowi skakać do siebie bo zaraz będziemy mieli drugą Sandecje. Fakt faktem mógł być zły bo Lech właśnie remisował ale bez przesady.

  13. F@n napisał(a):

    Pewnie Drewniak się wku****, bo żaden z partnerów nie podszedł mu do grania i musiał się cofać z piłką, aż prawie stracił czy tam w ogóle stracił.

  14. Anfil napisał(a):

    Takie małe podsumowanie tego co sie stało wczoraj ; po pierwsze zespół jest słabszy od tego w zeszłym roku , daliśmy sobie wmówić ze zawodnicy typu Drewniak Mozdzen Tralka to przyszłość Lecha nasza siła a prawda jest taka ze w większości klubów ekstraklasy siedzieliby a ławce ,to jest skandal co te miernoty tu jeszcze robią !!!! Tema transferów ludzie bez 2 dobrych zawodników nic z tego nie bedzie lewa pomoc plus napastnik obowiązkowo !!!! Jeśli Rutki nie wzmocnią drużyny to śmiem twierdzić ze Legia MP bedzie świętować w październiku !!! Co do gry na kilku frontach to uważam ze my nie mamy drużyny nawet na jeden front a naszym największym sukcesem bedzie walka o wicemistrzostwo Polski !!!! Jeśli to prawda co zrobił Drewniak to apeluje Panie Rumak zeby go natychmiast wystawić na listę transferowa ,jak chce pyskowac to musi grać w innym klubie !!!

  15. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    jestem wkurzony po tym meczu nadal! Jak mozna tak grac no ludzie bez przesady

  16. KKS napisał(a):

    Mecz totalna porazka i kompromitacja zarazem! Zenujace jest natomiast zachowanie Rutkowskich w kwestii transferow. Najpierw kupuja dwoch zawodnikow, ktorzy sa jednak kontuzjowani, a nastepnie zupelnie odpuszczaja jakiekolwiek wzmocnienia w oczekiwaniu ze wezma kolejnego za darmo. Pytanie czy znow kaleka czy dla odmiany junior???

  17. Anfil napisał(a):

    Czy jacys bracia Mak totalne dno !!

  18. miodek napisał(a):

    Widać że „listy zawodników” na każdą pozycję i szeroko zakrojone negocjacje to była jednak mrzonka, a podpierdolenie misia z Estonii zupełnie pokrzyżowało nam szyki. Cieszyliśmy się, że dwóch kupilim szybko, a tak naprawdę wyszło na to samo jakby ich kupili dopiero teraz, ogrania tyle samo.
    Niestety, chyba jednak nie było za co chwalić tego zarządu co?

  19. xxx1 napisał(a):

    Spokojnie. Ufajcie zarządowi, sprowadzi gwiazdy pokroju Injaca, a sprzedadzą świetnego gracza typu Tonew i kupią nieprzygotowanego i chimerycznego Pawłowskiego.

    Każdy wie i widzi, że Lech ma wąską kadrę. To co się udało w tamtym sezonie do ostatnich kolejek równa walka z Legią o majstra, w tym już nie przejdzie! 37 meczów ligowych, mecze w lidze europejskiej plus puchar polski.
    Zakładając, że nie dadzą plamy w pucharze polski i awansują minimum do półfinału oraz dobrną do fazy grupowej ligi europejskiej będzie tego naprawdę sporo!

    I kim tu grać w przypadku 2 kontuzji i 2 kartek? Od razu klapa…

    Czemu podstawowy bramkarz poprzedniego sezonu jakim był Buric nie gra tylko Kotorowski???

    Najlepiej dla Lecha to szybko odpaść z pucharu polski oraz ligi europejskiej, wtedy możba skupic się tylko na lidze…

  20. darkoski napisał(a):

    xxx1
    sam sobie zaprzeczasz

  21. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    Tez mnie to dziwi ze czemu Buric niebroni? przeciez to obecnie najlepszy bramkarz Lecha a nie jakis Kotorowski czy Gostomski

  22. poz napisał(a):

    Mecz zawalił Rumak.Zamiast rotować składem,wprowadzić wypoczętych to wystawił identyczny skład,a dzień przed meczem robi idiotyczny sparing.Do tego zapomniał,że Lech miał świetną passę wyjazdową w zeszłym sezonie głównie dzięki Buriciowi.No ale najważniejsze że Burić zebrał świetne noty w sparingu.Teraz musimy się przyzwyczajić do bramek z połowy boiska jak z Ruchem,bo Rumak będzie nam udowadniał o wyższości Kotora nad Jasiem.

  23. fan napisał(a):

    Czy ktoś tutaj (redakcja również) zna odpowiedź na pytanie, dlaczego w tym meczu nie bronił Burić? Przecież chyba jest zdrowy.

  24. Gorac napisał(a):

    Jak ma rotować składem, skoro 10 grajków jest po kontuzjach?

  25. aliz napisał(a):

    @poz
    Bramkę z Ruchem zawalili zawodnicy z pola. Po bitym rogu nie zdołali wwybić piłki, w efekcie Maniek dobiegając do Szyndrowskiego wyblokował go w polu karnym, ale do niej nie zdążył Vojo i piłka trafiła do zawodników Ruchu – na jakiś 20 metr. Strzał, pech Mańka – co prawda próbował ją wybijać, ale nie dał rady i wyrównanie. Niestety i takie gole padają. Gdyby w 1 połowie nasi strzelili jeszcze jednego gola to iaki rykoszet nie miałby większego znaczenia. Nasi nie „dobili” przeciwnika i to się zemściło.
    A jeśli chodzi rotowanie składem – to powiedz kto miał wejść?? 1/3 składu kontuzjowana i dopiero wraca do treningów. I TO NIE WSZYSCY I NIE JEDNOCZEŚNIE. To nie takie proste….