Frajerska inauguracja na stojąco

W meczu 1. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014, Lech Poznań niespodziewanie zremisował na wyjeździe z Ruchem Chorzów 1:1 (1:0). Kolejorz grał dziś tylko 45 minut, a po przerwie sprawiał wrażenie jakby przybył na Śląsk pewny wygranej. „Niebiesko-biali” po zmianie stron grali na stojąco i tak, aby w ogóle się nie zmęczyć. To zemściło się w końcówce spotkania i Wielkopolanie we frajerski sposób zaliczyli falstart na inaugurację rozgrywek.


Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

Aby widzieć wprowadzane zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

5 min. – Od początku oba zespoły starają się atakować, ale brakuje strzałów.
7 min. – Dwie akcje Lecha lewą stroną. Bez powodzenia.
10 min. – Ładna akcja Drewniaka, ale podanie przerwał jeden z obrońców Ruchu.
10 min. – Główka Lecha po rzucie rożnym. Łapie Kamiński.
12 min. – Strzał Babiarza obok słupka.

16 – 30 minuta

16 min. – 1:0 dla Lecha! Vojo biegł z piłką po lewej stronie z którą lekko zszedł do środka i oddał potężny strzał. Piłka wpadła tuż przy krótkim słupku. Bramkarz nie miał żadnych szans.
20 min. – Lech po golu gra z dużym spokojem i piłką. Kolejorz osiąga przewagę.
24 min. – Gra mocno zwolniła. Oba zespoły nie stwarzają sytuacji.
27 min. – Długie zagranie Kamińskiego do Ubiparipa. Niewiele brakowało, aby Serb przelobował bramkarza.
29 min. – Mocne wbicie piłki w pole karne przez Lovrencsicsa. Zablokowane.

31 – 45 minuta

33 min. – Lech ze spokojem sobie atakuje. Ruch ma problem z odbiorem.
34 min. – Katastrofalny strzał Starzyńskiego z daleka.
39 min. – Cóż za akcja! Możdżeń cudownie przedarł się na prawej stronie i dośrodkował w pole karne. Teodorczykowi zabrakło centymetrów, aby zdobyć gola.
42 min. – Niebezpiecznie zrobiło się po rzucie wolnym dla Ruchu. Futbolówka ostatecznie wylądowała w rękawicach Kotorowskiego.
44 min. – Z piłką przedzierał się Ubiparip. Niestety za daleko wypuścił sobie piłkę.
45 min. – Gergo do Teo. Ten strzela, ale jest zablokowany.
45 min. – Główka Ubiparipa po wrzutce Gergo z rożnego. Było bardzo blisko drugiego gola.
45+1 min. – Koniec pierwszej połowy. Lech przeważa i zasłużenie prowadzi.

46 – 60 minuta

48 min. – Od początku zaatakował Ruch. Możdżeń w ostatniej chwili zablokował Janoszkę.
53 min. – Lech na razie się broni. Gra trochę cofnięty.
54 min. – Kontra Lecha i trzech na trzech. Teo do Drewniaka, lecz ten oddał zły strzał.
56 min. – Mocny strzał Zieńczuka broni Kotorowski.
60 min. – Lech gra tylko z kontry.

61 – 75 minuta

67 min. – Od paru minut nie dzieje się nic. Mecz stał się nudny. Ruch nie ma pomysłu na ataki, a Lechowi ni chce się grać.
72 min. – Główka po rzucie rożnym dla Ruchu zablokowana przez obrońców Lecha.

76 – 90 minuta

77 min. – Wciąż totalna nudna. Lecha sprawia wrażenie jakby był pewny wyniku.
81 min. – Środkiem przedarł się Ubiparip, który oddał potężny strzał z lewej nogi. Nad bramką.
83 min. – Piękna akcja Ruchu. Strzał Sultesa i w ostatniej chwili blokuje Wołąkiewicz.
83 min. – Strzał Malinowskiego z daleka, rykoszet i jest remis 1:1.
87 min. – Nadal przeważa Ruch. Lech stoi i się patrzy.
90 min. – Dopiero teraz zaczął atakować Lech…
90+3 min. – Koniec. Lech w drugiej połowie stał i przegrał, bo remis to kompromitacja.

Ruch Chorzów – KKS Lech Poznań 1:1 (1:1)

Bramki: 83.Malinowski – 16.Ubiparip

Żółte kartki: Janoszka – Wołąkiewicz

Czerwona kartka: 90+3 min. – Wołąkiewicz (za drugą żółtą)

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Widzów: 6800 (557 kibiców Lecha)

Ruch: Kamiński – Gieraga, Stawarczyk, Szyndrowski, Dziwniel – Zieńczuk, Malinowski, Babiarz, Starzyński (71.Jankowski), Janoszka (71.Włodyka) – Sultes (85.Kuświk).

Rezerwowi: Soliński, Brodziński, Konczkowski, Włodyka, Surma, Jankowski, Kuświk.

KKS Lech: Kotorowski – Możdżeń, Kamiński, Arboleda, Wołąkiewicz – Trałka, Drewniak – Lovrencsics (73.Pawłowski), Hamalainen, Ubiparip – Teodorczyk (63.Ślusarski).

Rezerwowi: Gostomski, Kędziora, Ceesay, Drygas, Formella, Pawłowski, Ślusarski.

Kapitanowie: Malinowski – Kotorowski

Trenerzy: Jacek Zieliński – Mariusz Rumak

Pogoda: +23°C, bezchmurnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 265

  1. tomasz1973 napisał(a):

    Dzisiejszy mecz pokazał ,jak „fachowo”można spierdolić wszystkie założenia przedmeczowe,chodząc po boisku ,a nie biegając.Bo do póty biegali,mecz był pod kontrolą.Owszem było tylko 1-0,ale Ruch nie miał żadnej koncepcji do tego ,aby zagrozić naszej bramce.No ale jeżeli w pewnym momencie,ktoś rzucił hasło–bronimy–,a zaczęli co niektórzy grać na stojąco,to mamy to co mamy.
    Dzisiaj,tak naprawdę to nie mam pretensji tylko do obrony,szczególnie do Wąłąkiewicza,który robił co mógł,Kamiński,Możdżeń też ok,Arboleda wkurwiał mnie swoją niedokładnością i tym ,że taki twardy zawodnik dał się przestawiać jak laleczka.Rykoszet,no cóż miał pecha,ale gdzie w tym momencie byli defensywni pomocnicy,że strzał z 20 metrów musi ,przy kornerze blokować stoper?!Całkowicie po za grą w II połowie był i Drewniak i Trałka,a szczególnie Hamelainen.I tu widzę błąd Rumaka.Pamiętajmy ,że nie wykorzystaliśmy jednej zmiany,a aż się prosiło wzmocnić środek,więc albo wprowadzamy Drygas za Drewniaka/Trałkę,albo skoro bronimy 1-0,zdejmujemy Fina,który i tak nic nie grał i gramy 3 defensywnymi /Drygas wchodzi za Fina/ .
    No cóż,muszę to napisać,i nie dlatego,że akurat w pierwszym meczu tracimy pkt.,bo mówię to od 3 tygodni.My MUSIMY mieć wzmocnienia,jeżeli ich nie będzie ,takich meczy zobaczymy więcej.
    Panie Rutkowski,zamiast pieniądze na samolot,proponuję wydać na nowego pomocnika.
    No chyba ,że dla „lepszego komfortu”zawodników,jutro zamówi pan do klubu nowe helikoptery,żeby zawiozły kopaczy na stadion i odwiozły do domu,przecież muszą być wypoczęci,a każda minuta się liczy…
    Za ten mecz ,bilet na II klasę PKP w zęby i z 3 przesiadkami do domu,może to ich coś nauczy!!!

  2. stary kibic napisał(a):

    Dlaczego Trałka znów tak głupio mówi jak w poprzednim sezonie: „Nie wiem co się stało z nami w 2 połowie…”

  3. seth napisał(a):

    @stary kibic
    a co ma mówic ,ze sie nie spodziewali ze Ruch bedzie chcial im kaste załadowac,przeciez ten Ruch jest do spadku i fika Lechowi.
    jak sie stoi na boisku to efekty sa widoczne panie Trałka.

  4. II napisał(a):

    Kilka zdań na gorąco – wracają koszmary z przeszłości. Znowu gra bez głowy w ofensywie i chaos w defensywie czyli śmierć frajerom! Panienki chciały wygrać na stojąco, czyli gwiazdorstwo w czystej postaci. Proponuje dać chłopcom wolne do środy na wyciąganie wniosków, dalej pajacować i opowiadać o planach na Ligę Europejską. Jeśli są tacy, którzy po takich meczach są zadowoleni i apelują o wyrozumiałość powinni przypomnieć swoje słowa jak znowu w ważnych dla klubu momentach damy ciała z powodu szeregu „obiektywnych przeciwności losu”. Jak panowie piłkarze dali d..y to trzeba to głośno powiedzieć, a nie wiecznie lizać się po fiu..ch. Takie mecze bolą podwójnie – strata punktów i postawa godna trzecioligowców!Dostaliśmy „liścia” od słabej drużyny walczącej ambicją i zaangażowanej w walkę o każdy metr boiska, jeśli teraz nie wstrząśniemy „chłopcami” takich liści spadnie jeszcze wiele.

  5. fox napisał(a):

    Pewnie może się przytrafić remis,może się przytrafić porażka.To jest sport,ale nie może się przytrafić coś takiego,że w jednej połowie gra się jak należy zdobywa bramkę a w drugiej próbuje się utrzymać wynik no i kończy się tak jak dzisiaj. To co martwi najbardziej to beznadziejna forma Hamy.I z Honką i dzisiaj gość był na boisku ale jakoby go nie było.Słabiutki Lovrenciss chociaż próbował,ale nie wychodziło mu nic.,podobnie środek,o Kasperze już wspomniałem Trałka natomiast bardzo dobry w pierwszej połowie w drugiej słabo,Drewniak zagrał dobrze z Honką dzisiaj bieda z nędzą.Jedynym zawodnikiem,który zagrał nie najgorzej przez cały mecz był Możdżeń.

  6. 1909 napisał(a):

    Moim skromnym zdaniem wynik jest kompromitujący w porównaniu do potencjału klubów. I jak ten remis wygląda przy poniższym artykule???
    http://kkslech.com/2013/07/20/letnie-sparingi-i-transfery-w-ekipie-ruchu/
    Proszę w najbliższym czasie o artykuł o dokonaniach Arboledy w Lechu od połowy 2010 roku… Za co ten Pan zarabia potworne jak na polskie warunki pieniądze??? Słabiutko to widzę. 3-1 w Finlandii, nawet przejście Żalgirisu (raczej ich) nic nie da… Przypominają się np. „wyczyny” z Grudziądza, Sztokholmu, Gdańska z zeszłego roku. Gdzie transfery i wzmocnienia? Realne wzmocnienia??? O wyjazdowym bilansie 12-1-2 z zeszłego roku można praktycznie już zapomnieć.

  7. Czuk20 napisał(a):

    Wyłożyłem 20zł na pakiety do komórki, żeby tylko obejrzeć mecz ( od miesiąca nie mam normalnego neta stacjonarnego) i takiej padliny dawno już nie widziałem :P Nie mówię, że tylko Lech, chociaż nasi serio wyglądali, jakby im się nie chciało, ale całe spotkanie to było koszmarnie nudne widowisko. Być może odzwyczaiłem się od naszej ekstraklapy (1 obejrzany mecz po przerwie), ale to była naprawdę padaka. Tak czy inaczej zimny prysznic się przyda – Lech grał źle i lekceważąco. Na puchary zdecydowanie za mało, chociaż liczę, że Lechici się zepną odpowiednio na Finów i Litwinów.

  8. Moderator KKSLECH.com napisał(a):

    Lech chyba dzisiaj z Legią grał, bo w tej chwili na tej witrynie jest prawie 3 razy więcej użytkowników z Warszawy niż z Poznania.

  9. oioio napisał(a):

    do wszystkich legionistów: Faceta poznaje się po tym nie jak zaczyna ale jak kończy. Więc idźcie do siebie i wróćcie tu dopiero po zakończeniu sezonu. A najlepiej to nie wracajcie.

  10. wielkikks napisał(a):

    @JRZ Daj dzieciakom się wyszaleć. :)

    Ale tak jak jak Tomasz1973 wspomniał. Jak się nie zapierd… to nie ważne kto będzie wychodził na boisko i kto w ekstraklasie będzie przeciwnikiem. Jak się nie chce biegać to się regularnie nie będzie wygrywało. I dobrze żeby taka porażka na samym początku uświadomiła przede wszystkim piłkarzom, że bez zapierd… 3 pkt punktów regularnie nie będziemy gromadzić. To jest porażka na własne życzenie. Właśnie wynikająca z braku należytego zaangażowania i koncentracji. Przede wszystkim tych grających w pomocy i w ataku. W szczególności Ślusarskiego jeżeli chodzi o atak. Który chyba z wakacji jeszcze nie wrócił. Role się odwróciły. Wczesniej Teo miał problemy z bieganiem po wejściu z ławki. A teraz Bartuś.

  11. Fisher napisał(a):

    I ja wyjątkowo się włączę do dyskusji. Jak widzę komenty kto zagra na lewej obronie to nie wiem czy Wy tak serio czy z nerwów styki Wam spaliło. Jazda na Arboledę? Ludzie On po takiej przerwie powinien formę w rezerwach budować niestety z przymusu musi grać w 1 składzie to nie jego wina i będę go bronił. Wy macie to do siebie że dzisiaj mówicie mu wypad a za 2 miechy będziecie się podniecać jak odbuduje formę. Na koniec moje wnioski są takie że Rumak popełnił błąd jest młody i się uczy w Polskiej lidze nie wystawia się tej samej 11 po 3 dniach to dla piłkarzy jest nietypowe. Moim zdaniem chociaż dwie zmiany powinny być. PIONA

  12. fan napisał(a):

    Warszawiacy siedzą, ale co ciekawe, póki co żaden nie wystrugał komentarza, nawet debilnego :)

  13. JRZ napisał(a):

    Na innych portalach/ forach tez jest ich wysyp jakiego już dawno nie widziałem ale podobno nie zawracają sobie nami głowy :)
    fox- jak się nie moze przytrafić przecież w poprzednim sezonie polowa meczów tak wyglądała.

  14. Moderator KKSLECH.com napisał(a):

    fan – Wysyłali, ale użytkownicy ich nie widzą na szczęście.

  15. Jarecki napisał(a):

    Masakra :-(
    Gdzie ten Lech grający do końca piękną , ofensywną piłkę ??
    Zamiast dobić Ruch po pierwszej bramce, gwiazdy stanęły i czekali na koniec meczu :(
    Miałem nadzieję że w tym sezonie będzie to inaczej wyglądać ale się grubo pomyliłem.
    Znów daje o sobie znać zachowawczy, ,,bez jajowy” styl Rumaka :-(.
    Jestem dziś zawiedziony i baaaardzo zaniepokojony !
    Szkoda gadać !

  16. fan napisał(a):

    @Moderator KKSLECH.com

    Znaczy, że musiały być na typowym dla nich „poziomie”. Ale jeszcze ponad miesiąc wakacji u gimbazy.

  17. dziki napisał(a):

    pozdrawiam wszystkich miłośników „talentu” hamalainena……Semirowi to on może buty czyscic…..tak się konczy gra a la „stojanow” i zero ambicji i zamiast raz dwa trzy jest 1:1, przykre!!!!

  18. PrzemekCMG napisał(a):

    Wiara, zluzujcie trochę. Sam jestem mocno wkurzony, bo przypominają się najgorsze mecze z ostatniego sezonu. Czy to wina Rumaka – ciężko powiedzieć. Na ocenę poczekajmy do 4-5 kolejki. Mam nadzieję, że piłkarzyki wyciągną wnioski z drugiej połowy i z Cracovią pewnie zwyciężą.

  19. El Companero napisał(a):

    skoro tu tylu azjatow wypełzło jak robactwo z piwnicy trzeba pod ich numery ip wprowadzic blokadę i najlepiej niech pojawia sie informacja: Szanowny Azjato, przykro nam ale nie bedziesz mogl dzis skomentowac , zapraszamy za miesiac…

  20. JRZ napisał(a):

    Jarecki a czemu piszesz styl Rumaka? Przecież wyraźnie po meczu powiedział on jak i piłkarze ze mieli atakować w drugiej połowie. Problem tkwi w psychice kopaczy przejrzyj sobie mecze z zeszłego sezonu gdy prowadziliśmy 2-0 3-0 wtedy grali swoje klepali i dobijali rywali gdy długo utrzymuje się prowadzenie jednobramkowe to co mecz obrona Częstochowy. Obawiam się ze to nie ostatni raz.

  21. antyamica napisał(a):

    Wali od was kompleksami amicowcy złodzieje.

  22. Moderator KKSLECH.com napisał(a):

    Ten komentarz zostawię jako przykład przeciętnego komentarza z Warszawy. News o meczu z Ruchem, dyskusja też poświęcona Lechowi, a wpis warszawiaka o kompleksach.

  23. legionista napisał(a):

    Z Warszawy komentarze są kulturalne. Najważniejsze dla Was jest to , żeby Rumak trafił z formą na rundę play-off LE czyli 22 i 29.08. Liga jest mniej istotna ze względu na podział punktów przez 2

  24. Jarecki napisał(a):

    JRZ , no masz rację ! Ale właśnie od tego jest jak ,,dupa od sr…a” trener żeby tak ustawić piłkarzy, zmotywować, zaszczepić im wolę walki itd żeby nie ,,siadali” po jednej bramce !
    To że On im powiedział co maja robić to wiadomo. Ty czy ja też byśmy im to powiedzieli !
    Tyle że to Rumak jest trenerem i bierze za to ,,parę złotych” !
    Dlaczego Lech potrafił gryźć trawę do ostatniej minuty za Smudy ( nie jestem jego fanem ), za Zielińskiego , nawet jeszcze za Bakero ? A teraz jak im się nie ,,ułoży” mecz to im dupy siadają ? I nie chodzi mi o drugą połowę nawet – Oni w pierwszej już spoczęli na laurach po bramce – trzeba było wtedy przycisnąć i dobić Ruch już w pierwszej połowie. Druga połowa to już była masakra.
    I też się obawiam jak Ty że to nie pierwszy i nie ostatni raz tak wyglądało :(
    Pozdrawiam

  25. MaPA napisał(a):

    Niektórzy zapominają że u nas panował przez okres przygotowawczy szpital.Pomału wracają do gry kontuzjowani i trzeba czasu aby to wszystko grało.Zgoda na to że w drugiej połowie nie istnieliśmy ale staram się zrozumieć zawodników.W czwartek gramy z Honką i być może chcieli wygrać jak najmniejszym nakładem sił.Nie udało się i myślę że następne mecze będą lepsze.Co ciekawe Vojo skazywany przez niektorych na wygnanie staje się niezbędny(jak narazie)

  26. kbic napisał(a):

    No cóż ten mecz pokazał jak ważna jest szeroka kadra i jak konieczne są wzmocnienia! Na kolejne spotkanie wychodzimy identycznym składem jak w pucharach, zero zmian, zero rotacji, zero świeżaków chcących coś udowodnić na boisku. Stopera jak nie było tak nie ma i gra Arboleda po ponad półrocznej przerwie, a jak gra każdy widzi, trener mówi od 2 miesięcy że potrzebny środkowy obrońca, zarząd ma to w dupie… Za rok odejdzie Kamiński (ma ustalone że jak się coś pojawi to zarząd nie będzie robił problemów), odejdzie Arboleda (kontrakt do 2014 na poziomie 400tys euro za sezon, wątpliwe żeby działacze dali mu więcej niż 200 i wątpliwe że Maniek się zgodził) i nagle będziemy szukać nowej pary stoperów?? Jeden gość który przyjdzie teraz na 3 lata to konieczność… Nie ma siły z przodu, Pawłowski kontuzjowany (żadna nowość w Zagłębiu też co sezon jakaś kontuzja), lewego skrzydła brak (bo przecież Tonew odszedł za jedyne 3mln euro, to za mało na następce), środek pola bez Murawskiego tragedia (tylko on potrafi podciągnąć zespół w trudnych momentach) i fatalna mentalność drużyny. Od roku gramy filozofią czekać na rywala, odebrać, skontrować, strzelić i bronić. Nie ma w grze Lecha chęci dominacji nad przeciwnikiem, pogrania piłką, dobicia rywala… Ale oczywiście źli są CI co o tym mówią i co widzi każdy średniej klasy znający sie na piłce kibic. W końcu kadre mamy super, mistrza wygramy, jesteśmy najlepsi itp…

  27. KubaKKS napisał(a):

    Sam Zieliński stwierdził że mamy bardzo wąską kadrę, wszyscy to wiedzą i widzą tylko nie Rutki – będzie ciężko.

  28. kamil napisał(a):

    wczoraj komp mi padła więc nie oglądałem ostatnich 15 mim ,ale to co czytałem to bramka dla Ruchu przypadkowa , tak się zastanawiam , czemu Rumak nie wpuścił Dygasa chłopak by sobie spokojnie poradził wczoraj a nie męczyć Fina , druga sprawa jak można dopuścić ze 4 obrońców bocznych jest kontuzjowana :( naprawdę widać brak jednego szybkiego skrzydłowego:; jeszcze jedno padakę było już widać z Finami ale udało się wygrać ,ale obawiam się ,że z Litwinami już tak łatwo nie będzie pozdrawiam

  29. aliz napisał(a):

    Stare grzechy wróciły 1:0, a zawodnicy, zamiast dobić rywala to cofka pod bramkę i gra na przeczekanie!!! KIEDY ONI SIĘ TEGO ODUCZĄ!!!!!!! Szkoda, że PRAWIE WSZYSCY OBNIŻYLI LOTY i w II połowie przestali grać -próbował coś tylko Vojo i Teo. Jest to co najmniej wkurzające. Wcale się nie dziwię, że Rumak po meczu był mocno wqrwiony.
    Niestety potwierdziło się, że trzeba z obroną „coś zrobić” – konieczne jest wzmocnienie jej na środku. Maniek ma 34 lata i po roku niegrania, powrót zajmuje mu o wiele więcej czasu – my tego czasu nie mamy i chyba Maniek musi przygotowywać się do roli zmiennika. Należy jakoś przeczekać ten niefartowny okres i liczyć, że ktoś zostanie kupiony.
    Rację ma @legionista – w lidze najważniejsza będzie druga część sezonu, a w europucharach koniec sierpnia. Co prawda szkoda punktów, ale ze spokojem. Obecnie najważniejsze, to nie dać się wykluczyć z LE – nie będzie to proste, bo problemów nie brakuje, lecz w czwartek trzeba spokojnie dopełnić formalności, potem rozegrać dobre mecze z Wilnem.

  30. dzik notecki napisał(a):

    Dzisiaj zagralismy dokładnie tak samo jak w wielu meczach jesieni zeszłego roku. Strzelona brama i gra na utrzymanie – teraz zabrakło farta w utrzymaniu wyniku ale przecież kiedyś limit szczęścia się kończy. Przypomne tylko wybrane mecze z zeszłej rundy: Zagłębie, Wisła, Bełchatów, Widzew. W tych meczach nie byliśmy wcale lepsi a wygraliśmy. Co martwi to brak wyciągniętych wniosków i że drużyna niestety nie robi postępów. Niektórzy zawodnicy przechodzą obok meczu i nie zasługują na pierwszą jedenastkę: Hama, Maniek, Drewniak, Teo także rozczarował…. Wygląda na to, że grajki są minimalistami i chcieli zgarnąć 3 punkty najmniejszym kosztem lub wyszło zmęczenie fizyczne bo od 70 minuty prawie stali na boisku a w koncówce to Ruch był bardziej zdecydowany i zdeterminowany, żeby nas ograć. Szkoda, że Rumak z takimi ogórami nie wpuszcza chociaż młodych: Linetty, Formella. Żal niestey patrzeć na naszą grę i wiadomo, że to dopiero początek sezonu ale mam duże obawy z naszymi szansami na mistrza czy też wymarzoną grupę LE.

  31. maciek napisał(a):

    Mecz walki made in POLAND… Tylko że walczył (nie mylić z grą w piłkę) i biegał tylko jeden zespół.Lech ani nie grał ani nie biegał no może z wyjątkiem Ubiparipa ten to chociaż probował,i Wołąkiewicza ten dla odmiany walczył aż za”dwóch”hehe dwie żółte… Należy mieć nadzieję że jest to poślizg kontrolowany bo puchary na ten moment ważniejsze ale oszczędzać się przed meczem z Honką gdzie awans już na 99% pewny to lekka przesada…
    PS Drewniak to jest popierdółka nie piłkarz-kolejna po Mikołajczaku ulubieniec-panienka trenera :/

  32. darkoski napisał(a):

    Część puszczonych komentarzy tych swojskich też nadaje się do kosza. Pompowano balonik a tu nic zadyszka. Efekt wyzywanie od frajerów, bluzgi i szukanie winnego. Udawało się to 1:0 na wyjeździe wiele razy ale tylko 7 zwycięstw w Chorzowie no i jak ostatnio klepnęliśmy dwa razy po 4:0 to było wiadomo, że bliżej wpadki niż kolejnego 4:0.
    Jak zawodnicy nie wiedzą co się dzieje a trener zmianami nie może (wierzę, że potrafi) zareagować i czegoś zmienić to słabo to wygląda.
    W ubiegłym sezonie Piast był kandydatem do spadku/walki o utrzymanie a był 4.
    To, że Ruch ma „anonimowe” 3/4 zespołu nie znaczy że sa skazani na spadek.
    Te młode niezmanierowane chłopaki mogą zagrać lepiej niż niejeden wyjadacz.
    Jeszcze liga nie wystartowała a tu już wszyscy postawili krzyżyk na Ruchu a nas na pudle.
    Sezon długi wiele się może wydarzyć i nie przykładam wagi do wyników z pierwszej kolejki – martwi jedynie powtarzający się styl i tekst nie wiemy co się z nami dzieje.
    KOLEJORZ :)

  33. JRZ napisał(a):

    Jeden plus jest taki ze stało się to na początku i nadzieja ze się ogarną choć nie wierze ze takie mecze z dwoma połówkami nie będą się powtarzać. O sile naszej ofensywy na ta chwile niech świadczy fakt ze najlepszym zawodnikiem w ofensywie jak dla mnie na ta chwile jest Vojo. Zgadzam się tez z Darkoskim przed sezonem wielu przydzieliło większości drużyn już miejsca i to samo chyba zrobili nasi piłkarze. Pierwsza kolejka stracone zwycięstwo ale przypomnijcie sobie początek poprzedniego sezonu (AIK, Grudziądz!) jeszcze nie raz stracimy punkty inni tez je będą tracić.

  34. Tytan napisał(a):

    Niestety nie nauczylismy sie, ze mistrza zdobywa sie poprzez wygrane z cieniasami i stedniakami. Sygrana z kandydatem na mistrza, Legia czy Slaskiem, nic nam nie da jesli nie bedziemy punktowali Ruchy, Pogonie i inne Jagielonnie. Juz od paru sezonow nam sie to nie udaje. Mam nadzieje, ze w tym sezonie bedzie inaczej, chociaz poczatek jest watpliwy.

  35. opelastra napisał(a):

    nikt za damke nie przyjdzie a płacić rutki nie zamierzają… zrobili sobie z Lecha zarabiające przedsiębiorstwo.. może na stronce zrobić zestawienie transferów od czasów przejęcie przez leśnych dziadów? ile Lech zarobił ile wydał? znam się na ekonomii więc gadanie o kosztach możecie wsadzić sobie między bajki.. koszty pensji zawodników i utrzymania stadionu w pełni pokrywa kasa z dnia meczowego i sponsorów… pytam się zatem gdzie idzie kasa z transferów? rutek powiedział że chętnie da księgi do przejrzenia – tylu mądrych ludzi w WL i nikt nie chciał? rączka rączkę myje – układ WL – LECH jest bardzo wyraźny – trzymać za twarz kibiców by nie było bojkotu karnetów i oburzenia brakiem wzmocnień – to się przetarg na catering pomyślnie dla kogoś rozstrzygnie… kiedyś na konferencji padło że kasa idzie na dług który miał Lech przed wejściem dziadów.. tylko że ten dług nie wynosił kilkuset milionów PLN i niby dawno został spłacony

  36. JRZ napisał(a):

    Ty się dobrze czujesz? z tym układem? skoro maja tyle siana to na chuj brali pożyczkę na kilka milionów? Debilami chyba nie są?

  37. pipol napisał(a):

    Oby Lecha nie dotknęło w tym sezonie stare powiedzenie: ” skończyło się babci sranie”, czyli limit szczęścia na fuksiarskie minimalne wygrane na wyjeździe nie został już wykorzystany w poprzednim sezonie. Tragedii po meczu z Ruchem nie ma, ale niedosyt pozostaje. W końcu podobno kandydat na mistrza nie może nie wygrać z podobno najsłabszym zespołem ligi.

  38. darkoski napisał(a):

    @opelastra
    Jak nowy klub może płacić za długi starego.
    Przecież ekipa z Wronek zrobiła super deal z PZPN. Spłacili członków PZPN a reszta niech się buja. Zwolnili trenerów od lat pracujących bo WKP miał u nich spore zadłużenie zakombinowali z nowym tworem wyraźnie od tej strony się odcinając choćby przy okazji kłopotów Reksia.
    Juz na samym początku ojciec mojego kolegi stwierdził chłopaki Ci Panowie tu wielkiego klubu nie zrobią. Tylko mizeria Ekstraklasy sprawia, że przy tej polityce kadrowej ciągle jesteśmy w górze tabeli, czasami zagramy dobrze w pucharach. Klub musi właścicielowi przynosić zyski. Na dziś duży wpływ na postawę ma sytuacja kadrowa i brak lidera na boisku który by to towarzystwo zagnał do biegania, szkoda, że trener tez nie pomógł – no bo boje sie pomyśleć że nie mógł czy nie wiedział co zmienić by nie było takiej padaczki w grze.
    Taki los kibica Lecha raz lepiej raz gorzej. Zrobiono szybko dwa transfery by nikt nie mógł narzekać, ale na boisku wygląda to kiepsko jeden kontuzja drugi gra ogony.
    Obrona własnej bramki zaczyna sie od linii ataku a u nas na wet w obronie graja zawodnicy bez formy.

  39. kks napisał(a):

    Rutkowski i spółka zamydlili oczy kibicom niby to rzekomymi transferami zawodników którzy to przyszli nie dość że za darmo to jeszcze są niezdolni do gry.Ja się pytam gdzie jest te 14 baniek z transferu Toneva żal wydać na klasowego rozgrywającego przecież linia ofensywna kreowanie gry jest dramatyczna a praktycznie wogóle jej nie ma.Lepiej przeznaczyc tą kase na latanie na mecze samolotami taka to burżuazja w Lechu.Przy takiej postawie to Żylgris nas wciągnie nosem oby to nie były prorocze słowa.

  40. dave861 napisał(a):

    Mizera – tak można by to podsumować. Brak pomysłu, tyle widziałem. Choć bardziej chyba jednak, brak wykonawców. Niestety, jako drużyna graliśmy 15-20 minut. Potem były nic nie wnoszące podania. W drugiej połowie miałem deja vu z czasów gry Bartka Bosackiego. Śmigały dzidy do przodu, że aż miło..

    Nich zdrowieje kadra, bo liderów na boisku brak póki co.

  41. pawel napisał(a):

    to co pisze nie jest spowodowane tylko ostatnią tragedią,lecz tak generalnie.brak ofensywnych piłkarzy,którzy nie są tani na rynku będzie widoczny.brak stylu i szrpanina.na dziś Drewniak,Trałka,Możdżeń,Ślusarz generalnie nie dają jakości.przy gorszej dyspozycji Gergo,Manu i przeciętnej reszty mamy zawały serca i wkurw w pakiecie.gramy ok taktycznie i to jedyny pozytyw.czekam na ozdrowieńców jak na cud.

  42. Marcin napisał(a):

    Mnie zastanawia jedno. W którejś minucie było to pod koniec meczu. Drewniak miał piłkę przy nodze atakowany przez gracza Ruchu przy linii bocznej gdzie stał Rumak. Drewniak podał ją do tyłu bądź stracił nie pamiętam teraz. Rumak puścił ostrą wiązankę słowną do Drewniaka, i nie wiem czy dobrze zauważyłem (było to chwilę widać w tv) Drewniak również odpowiedział naszemu Trenerowi w tym samym tonie. Nie wiem czy ktoś z Was zwrócił na to uwagę? Jeśli rzeczywiście tak było to na miejscu Rumaka nie pozwolił bym gówniarzowi skakać do siebie bo zaraz będziemy mieli drugą Sandecje. Fakt faktem mógł być zły bo Lech właśnie remisował ale bez przesady.

  43. F@n napisał(a):

    Pewnie Drewniak się wku****, bo żaden z partnerów nie podszedł mu do grania i musiał się cofać z piłką, aż prawie stracił czy tam w ogóle stracił.

  44. Anfil napisał(a):

    Takie małe podsumowanie tego co sie stało wczoraj ; po pierwsze zespół jest słabszy od tego w zeszłym roku , daliśmy sobie wmówić ze zawodnicy typu Drewniak Mozdzen Tralka to przyszłość Lecha nasza siła a prawda jest taka ze w większości klubów ekstraklasy siedzieliby a ławce ,to jest skandal co te miernoty tu jeszcze robią !!!! Tema transferów ludzie bez 2 dobrych zawodników nic z tego nie bedzie lewa pomoc plus napastnik obowiązkowo !!!! Jeśli Rutki nie wzmocnią drużyny to śmiem twierdzić ze Legia MP bedzie świętować w październiku !!! Co do gry na kilku frontach to uważam ze my nie mamy drużyny nawet na jeden front a naszym największym sukcesem bedzie walka o wicemistrzostwo Polski !!!! Jeśli to prawda co zrobił Drewniak to apeluje Panie Rumak zeby go natychmiast wystawić na listę transferowa ,jak chce pyskowac to musi grać w innym klubie !!!

  45. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    jestem wkurzony po tym meczu nadal! Jak mozna tak grac no ludzie bez przesady

  46. KKS napisał(a):

    Mecz totalna porazka i kompromitacja zarazem! Zenujace jest natomiast zachowanie Rutkowskich w kwestii transferow. Najpierw kupuja dwoch zawodnikow, ktorzy sa jednak kontuzjowani, a nastepnie zupelnie odpuszczaja jakiekolwiek wzmocnienia w oczekiwaniu ze wezma kolejnego za darmo. Pytanie czy znow kaleka czy dla odmiany junior???

  47. Anfil napisał(a):

    Czy jacys bracia Mak totalne dno !!

  48. miodek napisał(a):

    Widać że „listy zawodników” na każdą pozycję i szeroko zakrojone negocjacje to była jednak mrzonka, a podpierdolenie misia z Estonii zupełnie pokrzyżowało nam szyki. Cieszyliśmy się, że dwóch kupilim szybko, a tak naprawdę wyszło na to samo jakby ich kupili dopiero teraz, ogrania tyle samo.
    Niestety, chyba jednak nie było za co chwalić tego zarządu co?

  49. xxx1 napisał(a):

    Spokojnie. Ufajcie zarządowi, sprowadzi gwiazdy pokroju Injaca, a sprzedadzą świetnego gracza typu Tonew i kupią nieprzygotowanego i chimerycznego Pawłowskiego.

    Każdy wie i widzi, że Lech ma wąską kadrę. To co się udało w tamtym sezonie do ostatnich kolejek równa walka z Legią o majstra, w tym już nie przejdzie! 37 meczów ligowych, mecze w lidze europejskiej plus puchar polski.
    Zakładając, że nie dadzą plamy w pucharze polski i awansują minimum do półfinału oraz dobrną do fazy grupowej ligi europejskiej będzie tego naprawdę sporo!

    I kim tu grać w przypadku 2 kontuzji i 2 kartek? Od razu klapa…

    Czemu podstawowy bramkarz poprzedniego sezonu jakim był Buric nie gra tylko Kotorowski???

    Najlepiej dla Lecha to szybko odpaść z pucharu polski oraz ligi europejskiej, wtedy możba skupic się tylko na lidze…

  50. darkoski napisał(a):

    xxx1
    sam sobie zaprzeczasz

  51. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    Tez mnie to dziwi ze czemu Buric niebroni? przeciez to obecnie najlepszy bramkarz Lecha a nie jakis Kotorowski czy Gostomski

  52. poz napisał(a):

    Mecz zawalił Rumak.Zamiast rotować składem,wprowadzić wypoczętych to wystawił identyczny skład,a dzień przed meczem robi idiotyczny sparing.Do tego zapomniał,że Lech miał świetną passę wyjazdową w zeszłym sezonie głównie dzięki Buriciowi.No ale najważniejsze że Burić zebrał świetne noty w sparingu.Teraz musimy się przyzwyczajić do bramek z połowy boiska jak z Ruchem,bo Rumak będzie nam udowadniał o wyższości Kotora nad Jasiem.

  53. fan napisał(a):

    Czy ktoś tutaj (redakcja również) zna odpowiedź na pytanie, dlaczego w tym meczu nie bronił Burić? Przecież chyba jest zdrowy.

  54. Gorac napisał(a):

    Jak ma rotować składem, skoro 10 grajków jest po kontuzjach?

  55. aliz napisał(a):

    @poz
    Bramkę z Ruchem zawalili zawodnicy z pola. Po bitym rogu nie zdołali wwybić piłki, w efekcie Maniek dobiegając do Szyndrowskiego wyblokował go w polu karnym, ale do niej nie zdążył Vojo i piłka trafiła do zawodników Ruchu – na jakiś 20 metr. Strzał, pech Mańka – co prawda próbował ją wybijać, ale nie dał rady i wyrównanie. Niestety i takie gole padają. Gdyby w 1 połowie nasi strzelili jeszcze jednego gola to iaki rykoszet nie miałby większego znaczenia. Nasi nie „dobili” przeciwnika i to się zemściło.
    A jeśli chodzi rotowanie składem – to powiedz kto miał wejść?? 1/3 składu kontuzjowana i dopiero wraca do treningów. I TO NIE WSZYSCY I NIE JEDNOCZEŚNIE. To nie takie proste….