Plusy i minusy początku Ekstraklasy

Ekstraklasa Przed wrześniową przerwą na mecze reprezentacji narodowych piłkarze występujący na najwyższy froncie w naszym kraju rozegrali sześć kolejek.


Sześć serii spotkań przyniosło kilka ciekawych rozstrzygnięć. W minionych meczach nie zabrakło oczywiście drużyn i poszczególnych zawodników, którzy początek jesieni mieli na plus, ale także na minus. Wykorzystując przerwę na kadrę i wolny poniedziałek postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się temu, kto w Ekstraklasie ostatnio zaskoczył pozytywnie a kto negatywnie.

Plusy:

Radosław Mroczkowski – Patrząc na to co działo się w Widzewie przed sezonem można było powiedzieć śmiało – spadną. W Łodzi budowano zespół niemal do samego końca okienka transferowego z Polaków z niższych lig, albo obcokrajowców z całego świata. Widzew na wyjazdach jest nędzny, ale u siebie gra naprawdę dobrze. 7 punktów w 6 kolejkach to niezły wynik, a ponadto należy zaznaczyć, że Radosław Mroczkowski w boju z Jagą w którym widzewiacy stracili gola na 1:1 w doliczonym czasie gry wystawił na boisko zawodnika z Haiti, Hiszpanii i Litwy. Ci piłkarze trenowali ze sobą zaledwie parę dni, jednak Mroczkowski podjął ryzyko i wyszedł na tym dobrze. Trener Widzewa wykonuje w Łodzi świetną robotę. Potrafi stworzyć coś z niczego.

Wisła Kraków – Przed sezonem wielu zastanawiało się czy Wisła spadnie czy będzie broniła się przed spadkiem. Tymczasem na razie krakowianie jeszcze nie przegrali, mają 10 punktów i są w czołówce tabeli. Drugą młodość przeżywa Arkadiusz Głowacki, dobrze radzą sobie skrzydła, a Łukasz Garguła za Franciszka Smudy powrócił do dawnej formy sprzed paru lat.

Pogoń Szczecin – Latem Pogoń nie poczyniła zbyt ciekawych transferów i bardziej skupiła się na wprowadzaniu młodzieży. Na razie się udało i pierwsze sześć kolejek były dla szczecinian niezłe. „Portowców” ciągnęli dwaj Japończycy, a gra Pogoni momentami naprawdę mogła się podobać. Gołym okiem widać też dobrą pracę Dariusza Wdowczyka.

Radosław Sobolewski – Kiedy „Sobol” odszedł z Wisły wydawało się, że jego kariera pójdzie już teraz w dół. W rzeczywistości jednak 37-letni pomocnik ciągnie Górnika do zwycięstw i gra jak za dawnych lat. Wystąpił na razie we wszystkich meczach w których strzelił dwa gole w tym jednego w PP. Radosław Sobolewski jest liderem drugiej linii Górnika Zabrze, a jego dyspozycja w pierwszych sześciu kolejkach była naprawdę niezła.

Eduards Visnakovs – 23-letni łotewski snajper nie przebił się w Szachtiorze Karaganda, ale w Polsce miał wejście smoka. Visnakovs w sześciu meczach strzelił na razie sześć goli z czego pięć w lidze. Jest na razie liderem klasyfikacji strzelców. Bardzo dobrze ustawia się w polu karnym i gra głową.

Paweł Buzała – 28-letni napastnik w dotychczasowej karierze nie był jakoś specjalnie skutecznym zawodnikiem, ale początek sezonu ma naprawdę dobry. Strzelił trzy gole w trzech kolejnych meczach zapewniając Lechii zwycięstwo na Legii, a także przyczyniając się do wygranych nad Jagą i Cracovią. „Buzi” jest silnym punktem Lechii zajmującej 1. miejsce w tabeli.

Minusy:

Zawisza Bydgoszcz – 3 punkty w 6 meczach, 16. miejsce i 10 straconych goli. To bilans Zawiszy, czyli beniaminka, który ma jednak dużo wyższe ambicje niż lokata, którą obecnie okupuje. Zawisza ma problem z grą obronną, a w ataku porusza się dość wolno. Zawisza na razie nie wygrywa, a bez tego nie da się być wyżej w tabeli.

Zagłębie Lubin – Od początek rozgrywek „Miedziowi” grają słabo we wszystkich formacjach. Od początku mieli grać o puchary, a na razie dopiero co przełamują kryzys. W Zagłębiu zawodzą obcokrajowcy, zaś drużyna szczególnie w pierwszych kolejkach grała zupełnie bez ambicji. Póki co zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową.

Śląsk Wrocław – Po meczach z FC Brugge wielu już widziało tytuł MP dla Śląska, a tymczasem wrocławianie z 7 punktami są dopiero na 9. pozycji. Wygrali tylko raz i były już mecze w których wrocławianie jako pierwsi tracili gola i potem musieli gonić wynik. Zawodzi defensywa, a na domiar złego WKS sprzedał jeszcze Waldemara Sobotę. Stracił po prostu połowę ze swojej siły ofensywnej.

Korona Kielce – Korona słabo rozpoczęła ten sezon i po 6. kolejkach jest przedostatnia. Z drużyny odszedł Leszek Ojrzyński, lecz to nie pomogło. Najpierw zespól przejął trener rezerw, a później Hiszpan. Z Piastem koroniarze wygrali, ale za to z TSP zagrali bardzo słabo. Korona jest tej jesieni wolna i słaba w każdej formacji. W dodatku kadrowo też wygląda słabo.

Manuel Arboleda – 34-latek to bomba zegarowa i dwunasty zawodnik rywala. Jest wolny, słaby, popełnia głupie błędy i z nikim sobie nie radzi. Zawalił Lechowi dwumecz z Żalgirisem, a w lidze grając raczej z konieczności także był na razie przeciętny. Bez dwóch zdań ten „Maniek” to nie ten sam jakiego Wielkopolanie pamiętają choćby z zeszłej jesieni.

Osman Chavez – 29-latek wiecznie lata na kadrę przez co rzadko jest w klubie, a trener Franciszek Smuda w ogóle na niego nie stawia. Chavez zagrał na razie tylko w jednym meczu przez sześć minut. Spowodował w tym czasie rzut wolny po którym gola zdobyła Jaga.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 13

  1. 07 pisze:

    Po stronie minusów dodał by jeszcze cały zespół Lecha Poznań gdzie z tym potencjałem odpadli z L..E. ze słabym ZALgirisem i kiepski bilans w Ekstraklasie. przynajmniej gra i wyniki są dalekie od oczekiwanych.

  2. Marccio pisze:

    bez przesady. Lech jest piaty i ma tylko 3 punkty straty. Dobrze nie jest ale jakos specjalnie tragicznie tez nie

  3. Rahu pisze:

    Nawet jakby Widzew spadl Mroczkowski na brak ofert nie powinien narzekac. Juz nie raz pokazal, ze to dobry trener i zasluguje na prace w lepszym klubie

  4. arek pisze:

    Mysle, ze Maniek jeszcze sie rozkreci, juz ostatni mecz byl lepszy, choc to tylko Zawisza. Po takiej przerwie i kontuzji nie jest latwo powrocic do wysokiej formy. Zastanawia mnie natomiast jak Widzew sprowadza zawodnikow z zagranicy, bo wydaje sie, ze co sezon to jakis talent sciagaja za darmo i nie wiadomo skad. Ten Visniakovs to przy naszym Teo prezentuje sie o niebo lepiej.

  5. Versoo pisze:

    Gdyby kiedys musial odejsc Rumak to na jego miejscu widzialbym Mroczkowskiego. Facet spokojny, opanowany i z pokora.

  6. KibicLecha pisze:

    Stawiam, ze w plusach za druga czesc jesieni Pogoni ani Wisly nie bedzie :D a na pewno ktorejs z tych dwoch druzyn

  7. do arka pisze:

    w ostatnim meczu sprokurowal karnego w idiotyczny sposob tylko sedzia nam pomogl i ogolnie gral bardzo slabo czyli tak jak od momentu podpisania nowego kontraktu

  8. Rahu pisze:

    Karny nie byl ewidenty, a kopniecie przypadkowe. Mogl podyktowac albo i nie. Tak jak uznac bramke dla Zawiszy ta druga

  9. KibicLecha pisze:

    Mroczkowski w Lechu? chyba kolege wyzej niezle poszarpalo

  10. radziu pisze:

    wyrazil swoje opinie co sie czepiasz

  11. El Companero pisze:

    przed nami trzy mecze: Slask (w) Pogon (d) i Widzew (d) , gdyby udalo nam sie zdobyc komplet punktow mozemy miec nawet lidera lub wicelidera.

  12. Pavvelinho pisze:

    Jak dla mnie największym zaskoczeniem na początku sezonu jest postawa Pogoni i Wisły, które mogą jeszcze sporo namieszać w rundzie jesiennej. Natomiast co do Lecha początek jest nieco kiepski ale jeśli mecz z Zawiszą nie był przypadkiem to spotkanie ze Śląskiem powinno dać odpowiedź na to pytanie czy Lech wraca na właściwe tory czy też nie.

  13. angelo pisze:

    El Companero chyba sam nie wierzysz w to co piszesz , aczkolwiek sam bym tak chciał , ale kim grać za dużo luk , przy Rutkach to raczej nie do przeskoczenia , Boniek miał rację w jednej sprawie – ogóry ale żądzą naszą kopaną , Lech to niestety ale średniak , taka niestety prawda , a co nas czeka , tego nie wie nikt , pewne jest odejście Arboledy i chyba sprzedadzą Kamyka aby mieć forsę a przyjdą farfocle co to się kulą nie kłaniają . Kontuzja goni kontuzję i kontuzją poganiana a efekty , brak LE , PEWNIE ZA CHWILĘ brak PP, no i mistrzostwo raczej utopia.