Od kompromitacji do efektownego zwycięstwa

W meczu 12. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014, Lech Poznań sprał na wyjeździe Lechię Gdańsk aż 4:1 (1:1). Gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie, ale zawodnicy Kolejorza zareagowali niespodziewanie dobrze i wbili lechistom aż cztery gole. W sobotnim spotkaniu Wielkopolanie nie tylko strzelili „biało-zielonym” pierwsze bramki na PGE Arenie w swojej historii, ale też pierwszy raz na niej wygrali. Z kolei dla gdańszczan była to pierwsza porażka w tym sezonie przed własną publicznością.


Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

Aby widzieć wprowadzane zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Początek obu drużyn spokojny. Oba zespoły chcą jednak atakować.
5 min. – Lekką wrzutkę Claasena wyłapał Małkowski.
8 min. – Lech częściej utrzymuje się przy piłce, lecz nic z tego nie wynika. Strzałów brak.
11 min. – Dobre dośrodkowanie Matsuiego z wolnego, jednak sędzia odgwizdał faul na lechicie.
15 min. – Pierwszy kwadrans meczu strasznie nudny. Oba zespoły przebijały piłkę w środku pola i nie potrafiły stworzyć żadnej akcji.

16 – 30 minuta

23 min. – Po ośmiu minutach żenującej gry obu drużyn „Teo” zagubił się z piłką pod bramką Lechii. Znów Lech nie oddał strzału.
25 min. – Pierwszy celny strzał w meczu i od razu gol. Piłka po uderzeniu Deleu trafiła w poprzeczkę i wpadła do siatki. 1:0 dla Lechii.
27 min. – Fatalny błąd Gostomskiego. Piłka trafia pod nogi Matsuiego, a ten fatalnie chybił.
30 min. – Lech rozgrywa najgorszy mecz w tym sezonie. Wszyscy stoją i się patrzą.

31 – 45 minuta

33 min. – Pierwsza szybka akcja Lecha, ale Gergo wyszedł z piłką poza boisko.
36 min. – 1:1! Douglas wrzuca piłkę na środek. Tam przyjął ją Teodorczyk i jak rasowy snajper zdobył gola.
39 min. – Po bramce przycisnął Lech. Zaczął więcej atakować.
42 min. – Bomba Buzały po wcześniejszym błędzie Kamińskiego. Nad bramką.
44 min. – Dobra akcja Kolejorza, jednak Claasen zamiast strzelać z dystansu wolał podawać i wszystko zepsuł.

46 – 60 minuta

50 min. – Jest 2:1! Wszystko zaczęło się od ambitnej walki Murawskiego na lewej stronie. Potem piłka trafiła na środek i z futbolówką dobrze przedarł się Lovrencsics, który wyprowadził Kolejorza na prowadzenie.
54 min. – Dobry rzut wolny Lechii. Piłka ostatecznie trafiła w rękawice Gostomskiego.
58 min. – Strzał Deleu z daleka nad bramką.
59 min. – Kontra Lecha, ale podanie Claasena w pole karne było złe.

61 – 75 minuta

63 min. – Powinno być 3:1. Gergo na środek, Murawski dokłada lewą nogą i piłka przeleciała tuż obok słupka.
64 min. – Znów powinien być gol… Świetna wrzutka z lewej strony i główka Hamy tuż obok słupka.
66 min. – Lech ciśnie. Lechia coraz mocniej się gubi.
68 min. – Teraz w głównej roli Murawski. Niestety Pawłowski źle opanował piłkę tuż przed bramką.
68 min. – Odpowiedź Lechii, ale broni Gostomski.
69 min. – Po meczu. Kolejna piękna akcja Lecha i trzeci gol. Tym razem Hamalainen.

76 – 90 minuta

77 min. – Po golu na 3:1 gra już tylko Lech. Poznaniacy grają na luzie i z wielkim spokojem.
82 min. – 4:1. Dośrodkowanie z rzutu rożnego i główka wchodzącego w pole karne Teo. Lech zmiażdżył Lechię.
87 min. – Strzał Grzelczaka obok słupka.
89 min. – Uderzenie rozpaczy Dawidowicza obok słupka.
90 min. – Koniec. Lech sprał Lechię niemiłosiernie i pokazał klasę.

KS Lechia Gdańsk – KKS Lech Poznań 1:4 (1:1)

Bramki: 25.Deleu – 36 i 82.Teodorczyk 50.Lovrencsics 69.Hamalainen

Żółte kartki: Deleu, Janicki, Grzelczak – Trałka, Douglas, Możdżeń, Murawski

Czerwona kartka: 85 min. – Możdżeń (za drugą żółtą)

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Widzów: 14690 (1150 kibiców Lecha)

KS Lechia: Małkowski – Deleu, Bieniuk, Janicki, Pazio – Frankowski, Dawidowicz, Kostrzewa (52.Grzelczak), Zyska (71.Duda), Matsui – Buzała (61.Tuszyński).

Rezerwowi: Bąk, Oualembo, Powszuk, Pietrowski, Tuszyński, Grzelczak, Duda.

KKS Lech: Gostomski – Możdżeń, Ceesay, Kamiński, Douglas – Trałka (81.Drewniak), Linetty (46.Murawski) – Lovrencsics, Hamalainen, Claasen (63.Pawłowski) – Teodorczyk.

Rezerwowi: Kotorowski, Arboleda, Drewniak, Injać, Murawski, Pawłowski, Ślusarski.

Kapitanowie: Bieniuk – Trałka

Trenerzy: Michał Probierz – Mariusz Rumak

Pogoda: +7°C, pogodnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 223

  1. El Companero napisał(a):

    nie mozna tez zapomniec o kompromitacji 7 uzytkownikow tego forum, ktorzy do godz 21:04 tylko narzekali i wywalali trenera :). Widac ze nasi popracowali nad skutecznoscia w sytuacjach jeden na jeden, 3 bramki idealnie kolo wychodzacego bramkarza a nie jak wczesniej w golkipera. Gra nabrala tempa po zejsciu z boiska hamulcowego Linettego. Jesli w meczu z Legia Rumak nie popelni jakiegos błedu podczas ustalania skladu powinnismy ich puknoac 2-0

  2. wielkikks napisał(a):

    Można nie forsować tak bardzo tempa, oddać mniej strzałów niż zazwyczaj, a wygrać w okazałych rozmiarach. Tym razem zmiany się „obroniły” na boisku. Brawo dla chłopaków i trenera.

  3. aliz napisał(a):

    Po raz pierwszy widzę NA BOISKU złość w drużynie po stracie bramki, a nie tylko późniejsze gadanie w stylu „jesteśmy źli na siebie” i inne takie tam dyrdymały. Wyglądało to tak jakby im ktoś nakopał do d… i nareszcie zaczęli grać. Oczywiście Muraś – znaczy kapitan!!!!!!!!!!! Poza tym jeśli tak ma wyglądać na dobre przebudzenie TEO – to nic dodać nic ująć, a gol główką wreszcie przypominał te strzelane w Polonii. Jeszcze do obrony wróci Żaba i zobaczymy co się wydarzy za tydzień. Na tę chwilę wygląda to znacznie lepiej – oby tak było juz do końca!!!

  4. kibol68 napisał(a):

    gostomski,kebab,wolakiewicz,kaminski,panama,tralka,muras,pawlowski,gulasz,hamelainen,teo i legła warszawa

  5. tomason9 napisał(a):

    Muraś dokonał przemiany zespołu po jego wejściu Lech odzyskał blask i jakość :-D
    świetna gra szkoda że nie wykorzystał swojej okazji na bramkę bo to był taki moment że można było już odciąć tlen lechi a potem fantastyczna reakcja na linii bramkowej to była kluczowa sytuacja a potem Hamalainen i Teo pozamiatali :-D

  6. StivnyHooy napisał(a):

    Najlepszy Murawski. Potem Teodorczyk i Douglas. Możdżeń oprócz akcji bramkowej, nic nie pokazał, stąd nie wiem czym się podniecacie. Głupią czerwień zarobił. Dla mnie kolejny słaby mecz Możdżenia, ale miewał już gorsze. Hamalainen w końcu dobry mecz w tej rundzie. Pawłowski i Gergo również. Druga połowa zajebista, pierwsza beznadziejna.

  7. mroczek napisał(a):

    Świetnie! Ale jak dla mnie to Możdżeń kolejny raz pokazał dlaczego to powinien być jego ostatni sezon w Lechu

  8. Bezel napisał(a):

    Gostomski na przedpolu jak Peter Schmeichel , za bramkę niema go co winić. Murawski wrócił kapitan , wrócił wynik. Zmiany , dziś ławka mocniejsza niż 1 skład. Zakupy, piszą że kierunek Cypr i Grecja moze i dobry ale należy pamiętać o naszej ekstraklasę Błąd ma umowę z Zagłębiem do 06.2015 pewnie teraz do wzięcia za 300tys euro, myślę że warto przecież Bartoszowi kończy się kontrakt za pół roku.

  9. fan napisał(a):

    czy ktoś jeszcze powie, że TEODORCZYK jest drewnem? Ślusarz tym razem nie powąchał murawy ani minuty, i bardzo dobrze.

  10. fox napisał(a):

    Żeby nie było skrytykowałem Rumaka za ustawienie drużyny w pierwszej połowie,to muszę go pochwalić za drugą.Nie wiem co on im w szatni nagadał,ale po przerwie wyszła inna drużyna , a momentem przełomowym była zmiana Murawskiego za Linettego.Wyraźnie dzisiaj było widać ile ten piłkarz znaczy dla Lecha.Wreszcie bardzo dobry mecz w wykonaniu Teodorczyka no i moim zdaniem póki co Douaglas powinien grać za Panamę bo jest pewniejszy w obronie a asysta przy pierwszej bramce Teo – palce lizać.

  11. Fabler napisał(a):

    Faktycznie coś się ruszyło w tym zespole. Nigdy nie widziałem aby Gery kipiał taką złością i aż wyganiał swoich kolegów po nieudanej akcji. Każdemu zależało na wygranej i co najważniejsze nie cofnęli się tylko cały czas atakowali jak na KOLEJORZA przystało. Dobrze że Muraś wrócił bo to jest nasz profesor. Takiego kogoś nam brakowało i w LE i w lidze.

  12. Alcatraz napisał(a):

    Anfil nie podniecaj się tak. Zwycięstwo bardzo cieszy ale do hura optymizmu daleko , daleko
    Przede wszystkim graliśmy dziś ze słabymi ogórami , a i tak wynik wisiał na włosku.

  13. Dzik notecki napisał(a):

    Akurat Możdzen gral niezle a druga żółta mocno naciągana. Trałka za to fatalnie- przez takie kopanie się po czole później jest nerwowosc i niedokładność w 2 linii. Słabo afrykanin. Pierwsza połowa tragedia, w drugiej już dobrze ale umówmy się- wygraliśmy dzisiaj z przeciętnym rywalem i mieliśmy dużo szczęscia bo mogło/powinno być 2:0 przy błędzie Gostomskiego. Cały czas jednak zbyt duża niedokładność, wybijanie na oślep i brak ciekawych schematów rozgrywania piłki i przechodzenia do czystych sytuacji strzeleckich. Niemniej jednak pikniki zapewne będą szturmować kasy od poniedziałku i komplet wydaję sie być realny w meczu z Legią.

  14. aliz napisał(a):

    9 pażdziernika Muraś kończył 32 lata. Wszyskiego najlepszego, ZDROWIA i dłuuuugich lat grania, bo bez Ciebie kapitanie Lech to tylko cień druzyny. Oby ta przemiana była już stabilna i mam nadzieję, że tak będzie. Już dziś zaczynam się zastanawiać gdzie znajdziemy lub czy zdołamy wychować drugiego Murasia???

  15. fan napisał(a):

    @Alcatraz

    Te „słabe ogóry” ograły Legię na jej stadionie, więc nie stosowałbym takich określeń. Chyba, że masz na myśli odniesienie do dzisiejszego meczu, chociaż i tu bym dyskutował, bo gdyby strzelili na 2:0 to mogłoby być pozamiatane, albo na 2:2 w II połowie.

  16. Alcatraz napisał(a):

    Ja zawsze odnoszę się do konkretnego meczu.
    I żeby nie było miałem na myśli tylko i wyłącznie dyspozycję piłkarską.
    Lechia walczyła mocno ale to jedynie co dziś Lechowi przeciwstawiła.

  17. KKS napisał(a):

    Z kurewka szykuje sie komplet i oby 3 punkty zostaly w Poznaniu! Niech zwycieza Lech, Wielki Kolejorz KKS!!!

  18. bydgoszczanin tel napisał(a):

    Teraz czas na warszawska kurwe

  19. gruh napisał(a):

    Alcatraz – to co piszesz nie ma sensu. Patrząc na serię wyników Fc Barcelony w Primera Division grają same ogóry. Patrząc na wyniki Bayernu w Bundeslidze grają same ogóry, bo W MECZACH Z NIMI grają słabo i przegrywają. Przeciwnik gra tak jak mu pozwalasz. A Lech narzuca swój styl gry i inni wygrywają kiedy my gramy słabo a nie odwrotnie.

  20. tomasz1973 napisał(a):

    Połowę ultimatum Rumak ma za sobą,mam nadzieję,że za tydzień też pokażemy to co w drugiej połowie,ale przez cały mecz.Mimo 4 bramek ,skuteczność nadal pozostawia wiele do życzenia.nareszcie powrót kontuzjowanych i to nie tylko Murawski,Kebab tez ok.

  21. seniorka napisał(a):

    Wielkie mądrale z Was wszystkich. Przypomnijcie sobie, co pisaliście jeszcze niedawno, jak Kolejorz nie miał połowy sprawnych zawodników i prawie nie miał kto wtedy grać. To właśnie w takich ciężkich chwilach należało wspierać zespół i trenera. Ale nie – mądrale, nie zważając jak trudna była sytuacja, od razu zaczęli od zwalniania Rumaka i wieszania na wszystko i wszystkich psy. I jak teraz wyglądacie, gdy Kolejorz dochodzi do siebie po tych wszystkich kontuzjach i zaczyna wygrywać? Prawdziwy kibic do końca powinien wierzyć w swoją drużynę i nawet, jak nie wszystko wychodzi, wpierać ją do końca. A pamiętajcie, że koniec nastąpi dopiero na wiosnę, po ostatnim meczu sezonu. Zatem, do tego czasu, wpierajcie naszych chłopaków zarówno na stadionie, jak i w Waszych wypowiedziach na forach.
    Proszę Was również – wpierajcie Kolejorza w meczu z Legią do samego końca i nawet jak się nie powiedzie [w co nie wierzę] bądżcie z nimi i nie wygwizdujcie tylko podziękujcie, jak to czynią nawet kibice tej znienawidzonej przez Was Legii.

  22. Jarecki napisał(a):

    Sorki ale jak czytam większość tych komentarzy to mi się nie dobrze robi :(
    Albo niektórzy są bandą dzieciaków albo większość ma ,,pomroczność jasną ” :(
    Kuźwaaaa ta wygrana to powinna być i jest zasranym obowiązkiem KOLEJORZA !!!!
    Jak czytam te wywody i pochwały nad Rumakiem to mi słabo !!!!!!
    Jasne że BARDZO SIĘ CIESZĘ ze zwycięstwa ale tak powinno byś od pierwszej kolejki !!!
    Oby tak było dalej ale boję się że tak jak dotychczas to tylko,,wybryk” Lecha i dalej będzie jak zawsze :-((((
    Obym był złym prorokiem !!!

  23. Cantona napisał(a):

    @seniorka
    dobrze gada. dajcie jej wodki :)
    @Jarecki
    majac takie wymagania poczekaj az Lech stanie sie drugim Bayernem, Barcelona albo Realem. a to nastapi nie wczesniej niz w nastepnym stuleciu ;). do tego czasu mamy prawo wymagac gryzienia trawy i walki w kazdym meczu a nie automatycznych zwyciestw.
    obys byl tylko kolejnym malkontentem a nie prorokiem.

    Mecz z legla bedzie dla chlopakow prawdziwym sprawdzianem. duzo lepsza druzyna od lechi i podwojna presja kibicow (presja z ktora sobie czesto nie radza). Zobaczymy jak sobie poradza i czy faktycznie dotychczasowa slaba gra wynikala tylko z plagi kontuzji.

  24. Wisnia napisał(a):

    Rumak na sobote proszę cię wystaw taki skład
    Gostomski
    Henriqez
    Cessey
    Kamiński
    Żaba
    Dauglas
    Pawłowski
    Murawski
    Classen
    Lovrencisis
    Teo
    wiem bardzo defensywna taktyka , ale spróbować można

  25. Fabler napisał(a):

    Wisnia, Ciebie chyba do reszty pojebało. Przyjeżdża do nas zespół z elity czy zwykłe kurwy że mamy wystawić 5 obrońców? Gramy w Poznaniu i mamy atakować a nie się bronić. Idź spać bo chyba się jeszcze nie wyspałeś. Na próbowanie są sparingi a nie ligowe pojedynki.

  26. byznes hospytalyty napisał(a):

    dobrze ze sie troche przed legia podbuduja,no i muras wrocil! aha no i za tydzie KOMPLET!

  27. aliz napisał(a):

    @Jarecki
    Z nami kibicami to jest tak – CHWALIMY gdy jest za co i GANIMY też. Do tej pory na pochwały Lech nie zasługiwał (z nielicznymi wyjatkami), grał poniżej swoich możliwości i wszyscy szukaliśmy przyczyn. Wszystkiego kontuzjami wytłumaczyć się nie da!!! Po to jest taka szeroka kadra, by wszyscy w Lechu grali tak jak pokazali w Gdańsku. Tak NIE JEST – i to martwi. Gdzie tkwi problem? – myślę, że w 70% trener a reszta drużyna. Jesli trener dobrze wykona swoją pracę (przygotuje fizycznie i mentalnie zespół, wyparcuje kilka schematów, ustawienia, przygotuje odpowiednią taktykę, dobrze dobierze wykonawców itd.itd) to nie ma opcji przegrania meczu. Reszta nalezy do zawodników na boisku – mówię o poziomie ekstraklapy, bo na Barcę to nie ten poziom wykonawców.
    Jeśli chodzi o trenera – w dalszym ciągu to jeszcze nie ten poziom który potrzebuje Lech – pomimo wygranej i ogrania byłego swojego nauczyciela. Co NIE ZNACZY, że i tak trzeba go zwolnić – to się robi najłatwiej – tylko dać mu wsparcie w postaci praktyk i szkolenia u najlepszych fachowców. Inteligencji Rumakowi nigdy nie brakowało – a ten mecz niech będzie taką jaskółką po ostatnim pobycie szkolenieowym trenera na Stamford Bridge.
    Następna sprawa – Muraś a raczej brak następcy. Jak uzależniony jest Lech od jego gry to było widać w 2 połowie. Oby Muraś grał jak najdłużej w takiej formie i byśmy znależli/wychowali Murasia bis.
    Też się zastanawiam, czy to znów jednorazowy „wyskok” – czy wreszcie powrót na swoje dobre tory. Oby to drugie i na stałe.
    Za ten mecz – BRAWO LECH (trener i zawodnicy)!!!

  28. ramirez napisał(a):

    dobrze, że się chłopaki pozbierali. brawo!

  29. Alcatraz napisał(a):

    Widzę że niektórym osobom wynik zaciemnia mocno obraz i widzą bardzo niewyraźnie.
    Zwycięstwo i jego rozmiar bardzo cieszą ale w Lechu było widać jeszcze słabe strony.
    Pierwsza połowa zagrana na alibi ze stratą gola, druga z dominacją ale do momentu strzelenia 3 gola był stary problem ze skutecznością.
    Od 3 gola była już kontrola i panowanie Lecha.

    Jest oczywiście postęp w grze Lecha i to napawa większym optymizmem, ale moim zdaniem gramy góra na 70% możliwości.

    Wreszcie Rumak miał jakość na ławce rezerwowych i pomógł drużynie a nie na odwrót jak to miało miejsce chociażby w Bielsku-Białej.

    Następny mecz będzie bardziej miarodajny do ocen i ewentualnego prognozowania sukcesu w tym sezonie. Dotychczas Rumak oblewa tego typu egzaminy.

    U mnie jest optymizm ale nie euforia, przed tym meczem. Nie jestem wrogiem Rumaka, ale dobro Lecha jest dla mnie ważniejsze od dobra Rumaka.

  30. tomek27 napisał(a):

    Alcatraz
    No nie narzekaj ,wygrywamy na trudnym terenie 4-1 ,dzisiaj sie cieszmy ,bo Lech zagral najlepszy mecz w tym sezonie

  31. kubala napisał(a):

    W I połowie, do strzelenia bramki nie umieliśmy wymienić 3 podań, nie mówiąc już o strzałach. W drugiej, dzięki Murasiowi zupełnie inna drużyna. Na plus też w sumie zmiany, chociaż szkoda, że nie było np. Formelli na ławce. Mecz musieliśmy wygrać, więc plan wykonany (skuteczność wreszcie bardzo dobra). Mam nadzieję, że to będzie początek dobrej gry.

  32. pawel napisał(a):

    Alcatraz,bardzo trafnie i rzeczowo

  33. F@n napisał(a):

    Szkoda, że nie mogłem oglądać tego meczu, ale jak widać jednak jest poprawa. Oby to nie był jednorazowy wyskok.

  34. torreador napisał(a):

    Najbliżej mi jak zwykle do tego co piszą@Jarecki i @Alcatraz. Zwycięstwo z Lechią oczywiście cieszy, styl szczególnie w pierwszej połowie mniej. Naprawdę nie chodzi o to aby podniecać się jednorazową, wysoką wygraną z dość słabą dziś Lechią, a przegrywać z silnymi drużynami. Po Żalgirisie, dużo wody upłynie w Warcie, zanim Rumak odzyska moje zaufanie. Tym bardziej że nigdy, pod jego wodzą Lech nie zagrał jakiegoś fantastycznego meczu. Przez te 1,5 roku jego rządów, większość meczy to raczej antyfutbol. To tyle szerszych refleksji, ale teraz cieszmy się z tego zwycięstwa i z nadzieją wybierzmy się na Bułgarską w najbliższą niedzielę.
    Tak na marginesie, raz jeszcze zobaczyliśmy ile dla tej drużyny znaczy Muraś:)

  35. ArekCesar napisał(a):

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale za to jak cieszy. Mam nadzieję, że z tym optymizmem pójdziemy do przodu i w kolejnych meczach też będziemy tak skuteczni i zwycięscy.

    Ten mecz pokazał, że umiemy wygrać przegrywając mecz, tylko trzeba chcieć i walczyć. To wczoraj pokazali w 2 połowie, a poprowadził ich on -Muraś!

    Zapowiada się za tydzień w Poznaniu istne szaleństwo na trybunach. Jestem pewien, że po tym meczu na stadionie zjawi się znów komplet, który będzie mógł się cieszyć z kolejnej wygranej.

  36. kufel4 napisał(a):

    Ale mnie głowa boli! Szczerze po bramce dla Lechii byłem pewien, że nie wygrają, więc wyszedłem się najebać, po prostu nie wierzyłem w ten zespół i trenera. Oczywiście żałowałem tego, ale do czego to już doszło, że przestałem wierzyć w zwycięstwo. Brawo Lech

  37. undertheskin napisał(a):

    Meczu niestety ogladac nie moglem, ale okazale zwyciestwo bardzo cieszy. Teraz oby zwyciestwo z legia i lokomotywa wreszcie sie rozpedzi.

  38. tomasz1973 napisał(a):

    Jarecki,aliz ,Alcatraz—problem w tym ,że co niektórzy tego nie dostrzegają ,co my widzimy już od dawna,a jeden dobry mecz,a właściwie jedna połowa przysłania wszystko.
    Tak czy inaczej cieszę się jak cholera,nareszcie mam spokojniejszą niedzielę i z większym optymizmem pojadę za tydzień na mecz z tirówką.Jeżeli powtórzą grę z II połowy i wynik będzie pozytywny można będzie spokojniej patrzeć w przyszłość.Pół ultimatum dla Rumaka załatwione pozytywnie,za tydzień przy dobrym wyniku będzie można ogłosić,że „zawieszamy wykonanie wyroku” do końca rundy,a potem zobaczymy jak gra drużyna i na którym jesteśmy miejscu.

  39. babol napisał(a):

    Mecz wygraliśmy z jednego prostego powodu, a mianowicie dzięki dobrej skuteczności. Wcześniej to szwankowało i mało bramek padało dlatego między innymi traciliśmy punkty. W samej grze jest jeszcze wiele rzeczy do poprawienia, ale jeśli skuteczność będzie na dobrym poziomie to możemy śmiało powalczyć z Legią za tydzień o wygraną.

  40. Heaven napisał(a):

    Chciałbym z tego miejsca przeprosic trenera, gdyż wczoraj po bramce Lechii w niego zwątpiłem. Brawo za
    drugą polowę.

  41. aliz napisał(a):

    @tomasz1973 hm… właśnie oglądam mecz azjatów. Piast stawiał opór tylko 50 min. Weszła panienka, Żyro, dochodzi też do formy Gruzin – rozhulali się i ta szmata w przeciągu 5 min strzeliła 3 gole!!!
    Jest też pewne pocieszenie, bo w czwartek grają u siebie LE z Turkami, a potem muszą przyjechać do nas… Nie wiem jak wyglądała ich ligowa gra po meczach w LE, ale pewnie jakiś ślad zostawi.
    Wiadomo, że dodatkowej motywacji naszym grajkom nie trzeba – adrenalina i tak im zacznie nieźle buzować. PROBLEM W TYM CZY TRENER SOBIE PORADZI ??? nie raz piszemy, że mu brak doświadczenia i z całym szacunkiem nie jest pewnym ogniwem naszej druzyny. Dobrze, że Muraś juz wraca, bo doskonale widać jak o wiele lepiej i pewniej czują się zawodnicy z nim w składzie. Szlag, mam obawy, ale jak wiesz jestem niepoprawną optymistką i mam nadzieję na dobry mecz i pozytywny dla nas wynik. Jeśli im nie odbierzemy 3 pkt to za mocno odskoczą, na dziś i tak mają już 9 pkt przewagi – to znaczy, że nawet po podziale mają 1 mecz przewagi!!!
    Najgorsze jest to, że nie mogę być na meczu i nie wiem nawet czy dam radę obejrzeć mecz w TV!!!! a mam wykupiony karnet – to się nazywa PECH !!!!

  42. zibi napisał(a):

    @Jarecki zgadzam się z tobą. nie ma co się podniecać.Jedno jest pewne, Kolejorz pokazał wolę walki i wściekłość, w pozytywnym znaczeniu. Był czas, że Kolejorz wygrywał ” automatycznie”. Pamiętacie mecze Lecha w LE sprzed kilku lat? Wszyscy mówili, że Kolejorz gra jak NIE POLSKA drużyna i był to komplement. Ważne jest narzucenie swego stylu gry, przeciwnikowi.

  43. maks napisał(a):

    Rumak na rydwanie zwycięstwa. Teraz trzeba wbić kopie w Legię . Wbić strzały w pięte Wawrzyniaka, I kórdupla Koseckiego, nawet za czerwoną kartkę wyelimentować tego pilkarza.

  44. pyrlson napisał(a):

    aliz jestes pewien ze legla gra u siebie z turasami?

  45. fox napisał(a):

    Oczywiście że Legia gra w Turcji.

  46. aliz napisał(a):

    aj sorki – grają z Turkami ale u nich !!! – widzisz jak mnie oni interesują hehehe wiedziałamże grają z Turkami i wydawało mi się że u siebie (chociaż byłoby to nielogiczne bo u siebie grali z Cypryjczykami) – to jeszcze lepiej bo polecą tam, w czwartek mecz – wrócą i wizyta u nas :-))

  47. tomasz1973 napisał(a):

    Dokładnie tak jak pisze aliz,ja tez wiedziałęm aby tyle ,że graja z Turkami,ale czy u siebie ,czy na wyjeździe…tak czy inaczej przed meczem z nami dochodzi im jeszcze zmiana klimatu i podróż.

  48. salto napisał(a):

    troche z innej beki , mam pytanie do normalnych graczy . Czy was ludzie tez wkurwiaja małolaty i te szczury na oficjalnej stronie Lecha Fejsbookowiej robiacych napine w komentarzach itp smarki j*****ebane od roku na mecze łażą a na tecie taaaaka NAPINA idzie ze niechce sie patrzec nie mowiac o czytaniu , po takich ćwokach zaczynam sie martwić o kibicowską przyszlosc KKS . pozdro ps. wezmy sie za tych karków sprzed neta

  49. salto napisał(a):

    jakie lamenty , co za płaczki wy jestescie kibicami Lecha ! jeden h***j gdzie oni graja moga nawet na ksiezycu ! co to barcelona jest ? przyjada bęcki musza byc niema innej opcjii !

  50. salto napisał(a):

    co za płaczki z was

  51. fox napisał(a):

    Co prawda jutro jeszcze mecz w Chorzowie ,ale Lech jest jedyną drużyną w tej kolejce która wygrała mecz wyjazdowy.

  52. seniorka napisał(a):

    Cantona

    Wódki to ja w swoim życiu tyle wypiłam, że mógłbyś się w niej utopić. Tak więc dzięki, ale nie skorzystam.
    Co do presji kibiców – o to właśnie mi chodzi, żeby zbytnią, negatywną presją, nie dołować chłopaków.Bo jak oni mają sobie z nią radzić, skoro po jakimś nieudanym zagraniu – a wszystkim zespołom, nawet tym najlepszym, to się zdarza – słyszą gwizdy i wyzwiska, nie mówiąc o niewybrednych komentarzach na forum. Jak taki np. Możdżeń ma grać dobrze w jakimś następnym meczu, gdy czyta o sobie takie rzeczy. Musi być spięty, bo w głowie ma tylko ciągłą krytykę, choć daje z siebie wszystko. Odnoszę wrażenie, że ci krytykujący wszystko i wszystkich kibole musieli mieć kiepskie dzieciństwo, bo szczęśliwy człowiek, nawet jak coś nie idzie po jego myśli, potrafi z każdej sytuacji wyciągać pozytywy. Tak więc polecam – więcej wiary i optymizmu w naszego Kolejorza. Wspierajmy ich na stadionie do samego końca, nawet jak nie wygrają, bo do końca sezonu jeszcze daleko.

  53. aliz napisał(a):

    @seniorka
    spójrz na problem granego piachu z innej strony. LECH to jest zakład racy. zawodnicy dostają pensję miesiecznoe taką, że TY PRZEZ ROK NIE ZAROBISZ!!. W zamianmają grać SOLIDNIE, DOBRZE i STWARZAĆ TAKIE WIDOWISKO BY KIBICOMDAĆ RADOŚĆ I CHCIAŁO SIĘ PRZYJŚĆ NA STADION I ZDZIERAĆ GARDŁO W DOPINGU. Po prostu się starać stosownie do swoich umiejętności. Chyba mi nie powiesz, że zawodnicy zatrudnieni w klubie to szrot nie nadajacy się do gry nawet w IV lidze. Gdybyś TY na swoim stanowisku pracy za wielokrotnie niższe wynagrodzenie od wielu miesięcy chrzaniła robotę, to wyleciałabyć z wielkim hukiem i jeszcze musiałabyć naprawić szkody. Presja jest częśćią zawodu piłkarza za którą otrzymuje DOBRĄ kasę. Jeśli nie potrafi tego znieść niech podziękuje za grę i idzie do kopalni czy rowy kopać – nie będzie presji i kasy też.
    Jesli chodzi o kibiców – MY NIGDY NIE OPUŚCILIŚMY LECHA!!!! jesteśmy na dobre i na złe ale mamy prawo być niezadowoleni z tego co pokazują. Jeśli LECH ma ambicje być klubem klasowym, o którym będzie się mówiło w Europie (początek już był ale został ZMARNOWANY!!!) to nie dziw się że taka jest reakcha kibiców!!!

  54. aliz napisał(a):

    @pyrlson – JESTEM KOBIETĄ pozdrawiam :-))

  55. pyrlson napisał(a):

    @aliz tym bardziej mamy prawo do konstruktywnej krytyki,ze kibole rzecz dla niektorych pomijana lub wrecz ze wstretem odrzucana sa jednymi z najwiekszych sponsorow tej druzyny.Oczywiscie ze nikt specjalnie nie chce mieszac z blotem zawodnikow swojego klubu ale nieraz „meska”rozmowa im sie nalezy :) nie na darmo naszym haslem jest LECH JEST TAM GDZIE JEGO WIARA.

  56. seniorka napisał(a):

    aliz
    Rozumiem Cię, bo sama jestem kibicem Kolejorza od niepamiętnych czasów i chciałabym żeby zawsze w pięknym stylu wygrywali. Tak się jednak nie da, a jeśli się da, to jest się mistrzem świata. Jednak kibicowanie to nie tylko BYCIE NA STADIONIE Moim zdaniem, sztuka kibicowania polega na tym, że jest się z drużyną W KAZDYM MOMENCIE, a zwłaszcza wtedy kiedy są słabsze chwile, a nie tylko gdy wszystko świetnie idzie. Gwizdy i wyzwiska na pewno nie zmobilizują, a wręcz odwrotnie. Zeby było jasne – też się wściekam jak żle grają, ale moja wiara w Kolejorza jest niezłomna, bo jak to w życiu – raz jest lepiej, raz gorzej. Uważam, że kazdy z zawodników daje z siebie w każdym meczu wszystko, na miarę swoich umiejętności i na pewno żaden z nich nie chce meczu celowo przegrać. Trzeba wziąć pod uwagę, że na boisku nie grają sami z sobą, ale są jeszcze przeciwnicy, którzy też chcą wygrać. Moje hasło ZAWSZE Z WIARA W LECHA.

  57. aliz napisał(a):

    @seniorka – zgoda, że takie zachowanie nie pomaga, ale tez te grajki MUSZĄ zrozumieć, że mecz TRZEBA WYBIEGAĆ I WYWALCZYĆ. – nawet jesli się przegra. Zobacz wczoraj na szmatę i na Piasta. Stawiał jej opór do chwili dokąd mógł i tym czym miał. Dostał po nprzerwie 3 bramki – ale nie można powiedzieć że NIE GRAŁ CZY NIE WALCZYŁ – i o to chodzi!!! A jesli chodzi o bycie z druzyną – przeczytaj parę postów wyżej co napisałam do @tomasz1973 – pomimo krytyki i wściekłości jestem niepoprawna optymistką nawet rozumiem błędy Rumaka – których nie można wybaczyć i pomimo wszystko, nie za bardzo jestem za jego zwolnieniem a wręcz za tym by sie uczył – by miał wsparcie od doświadczonych i mądrych trenerów w postaci konsultacji, warsztatów itp. Ostatnio poleciał na takie warsztaty do Londynu do Chelsea i w którymś z komentarzy napisałam ironicznie „niech tam popyta się mądrzejszych co zrobić i jak ustawić drużynę, by odzyskała swoją skuteczność” hehehe. I tak zawsze będę krytykować jak będzie za co i chwalić również. Zresztą poczytaj sobie co piszemy z tomasz1973, Jarecki, tomek27 czy Alcatraz

  58. JRZ napisał(a):

    No i potwierdziło się to co wcześniej pisałem. Niektórym kibicom Lecha zwycięstwa Kolejorza są nie na rękę ponieważ to psuje ich wcześniej wyrobione teorie, przemyślenia i wnioski oczywiście same negatywne. Osobiście wolałbym się pomylić w moich przemyśleniach i wnioskach odnośnie spraw dotyczących Lecha niż żeby Lech przegrywał a tu ( w sumie nie tylko tu) jak widać u wielu jest inaczej. Najśmieszniejsze jest gdy zwycięstwa tłumaczone są szczęściem i słabością rywali ale już porażki są „zasługą” piłkarzy i trenera.

  59. seniorka napisał(a):

    aliz
    Dzięki, że odpisałaś. Jesteś fajna, ale proszę, nie używaj słowa „grajki”, bo to jest dla nich obrażliwe, a chyba nie o to chodzi. Szkoda, że Legia wygrała, ale trudno. Chyba dobrze, że wysłali Rumaka, by się dalej uczył. Jak widzisz, ja też jestem niepoprawną optymistką.
    Rozumiem rozgoryczenie i krytykę po słabych meczach, bo sama nie jestem od nich wolna, ale nie na stadionie – gwizdami i wyzwiskami w trakcie meczu tylko pognębia się zespół, a nie pomaga. Dlatego wciąż apeluję o pozytywny doping do końca meczu, niezleżnie od wszystkiego. Vide – mecz Górnik-Sląsk. Nie wiem czy oglądałaś. Górnik przegrywał 0:2, potem 1:2 do 90min. W ciągu 1,5min. dogrywki strzelili 2 gole i wygrali 3:2. Kibice Górnika do ostatniej sekundy wspierali drużynę, nie słychać było w trudnych momentach gwizdów i wyzwisk, tylko zdrowy doping. I o to, i tylko o to mi chodzi – wspierajmy pozytywnie drużynę do samego końca.
    Pozdrawiam

  60. aliz napisał(a):

    @seniorka hehe wiem, ale piłkarzami to oni będą jak będą mieć powtarzalność w grze :-)) oby stało się jak najszybciej :-)) pozdrawiam

  61. Alcatraz napisał(a):

    To czy krytyka i presja działa na piłkarza mobilizująco, czy deprymująco jest zależne bezpośrednio od poziomu intelektualnego i dojrzałości danego gracza oraz od poziomu krytyki.

    Jeżeli ktoś kogoś obsypuje wyzwiskami trudno mówić o konstruktywnej krytyce.

    Ale podejrzewam, że kierując jakakolwiek uwagę do gry Patryka Małeckiego z Wisły Kraków on zawsze źle zareaguje.

    W Lechu zawsze będzie duża presja , tym się różnią duże kluby od zaściankowych. To jest po prostu wyższy poziom sportowy.

  62. seniorka napisał(a):

    Powiem dowcip na dzień dobry. Może nie znacie.
    Siedzą staruszkowie i rozmawiają. W pewnej chwili mąż pyta żonę: powiedz mi Helutka jak ja mam na imię? Zona myśli, myśli i mówi:- Józuś? -chyba nie, Feluś? – też nie, a może Heniuś? – nie też nie. Po chwili – a na kiedy to potrzebujesz?
    Miłego dnia.

  63. Poznaniak napisał(a):

    Wcześniej nie miałem okazji tego napisać, a że się należy:
    Brawo Lech, brawo chłopaki!
    Tak dalej! Macie możliwości i jak się wam chce to jak widać możecie wiele!!!
    Kolejorz!