Od kompromitacji do efektownego zwycięstwa

W meczu 12. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014, Lech Poznań sprał na wyjeździe Lechię Gdańsk aż 4:1 (1:1). Gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie, ale zawodnicy Kolejorza zareagowali niespodziewanie dobrze i wbili lechistom aż cztery gole. W sobotnim spotkaniu Wielkopolanie nie tylko strzelili „biało-zielonym” pierwsze bramki na PGE Arenie w swojej historii, ale też pierwszy raz na niej wygrali. Z kolei dla gdańszczan była to pierwsza porażka w tym sezonie przed własną publicznością.


Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

Aby widzieć wprowadzane zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Początek obu drużyn spokojny. Oba zespoły chcą jednak atakować.
5 min. – Lekką wrzutkę Claasena wyłapał Małkowski.
8 min. – Lech częściej utrzymuje się przy piłce, lecz nic z tego nie wynika. Strzałów brak.
11 min. – Dobre dośrodkowanie Matsuiego z wolnego, jednak sędzia odgwizdał faul na lechicie.
15 min. – Pierwszy kwadrans meczu strasznie nudny. Oba zespoły przebijały piłkę w środku pola i nie potrafiły stworzyć żadnej akcji.

16 – 30 minuta

23 min. – Po ośmiu minutach żenującej gry obu drużyn „Teo” zagubił się z piłką pod bramką Lechii. Znów Lech nie oddał strzału.
25 min. – Pierwszy celny strzał w meczu i od razu gol. Piłka po uderzeniu Deleu trafiła w poprzeczkę i wpadła do siatki. 1:0 dla Lechii.
27 min. – Fatalny błąd Gostomskiego. Piłka trafia pod nogi Matsuiego, a ten fatalnie chybił.
30 min. – Lech rozgrywa najgorszy mecz w tym sezonie. Wszyscy stoją i się patrzą.

31 – 45 minuta

33 min. – Pierwsza szybka akcja Lecha, ale Gergo wyszedł z piłką poza boisko.
36 min. – 1:1! Douglas wrzuca piłkę na środek. Tam przyjął ją Teodorczyk i jak rasowy snajper zdobył gola.
39 min. – Po bramce przycisnął Lech. Zaczął więcej atakować.
42 min. – Bomba Buzały po wcześniejszym błędzie Kamińskiego. Nad bramką.
44 min. – Dobra akcja Kolejorza, jednak Claasen zamiast strzelać z dystansu wolał podawać i wszystko zepsuł.

46 – 60 minuta

50 min. – Jest 2:1! Wszystko zaczęło się od ambitnej walki Murawskiego na lewej stronie. Potem piłka trafiła na środek i z futbolówką dobrze przedarł się Lovrencsics, który wyprowadził Kolejorza na prowadzenie.
54 min. – Dobry rzut wolny Lechii. Piłka ostatecznie trafiła w rękawice Gostomskiego.
58 min. – Strzał Deleu z daleka nad bramką.
59 min. – Kontra Lecha, ale podanie Claasena w pole karne było złe.

61 – 75 minuta

63 min. – Powinno być 3:1. Gergo na środek, Murawski dokłada lewą nogą i piłka przeleciała tuż obok słupka.
64 min. – Znów powinien być gol… Świetna wrzutka z lewej strony i główka Hamy tuż obok słupka.
66 min. – Lech ciśnie. Lechia coraz mocniej się gubi.
68 min. – Teraz w głównej roli Murawski. Niestety Pawłowski źle opanował piłkę tuż przed bramką.
68 min. – Odpowiedź Lechii, ale broni Gostomski.
69 min. – Po meczu. Kolejna piękna akcja Lecha i trzeci gol. Tym razem Hamalainen.

76 – 90 minuta

77 min. – Po golu na 3:1 gra już tylko Lech. Poznaniacy grają na luzie i z wielkim spokojem.
82 min. – 4:1. Dośrodkowanie z rzutu rożnego i główka wchodzącego w pole karne Teo. Lech zmiażdżył Lechię.
87 min. – Strzał Grzelczaka obok słupka.
89 min. – Uderzenie rozpaczy Dawidowicza obok słupka.
90 min. – Koniec. Lech sprał Lechię niemiłosiernie i pokazał klasę.

KS Lechia Gdańsk – KKS Lech Poznań 1:4 (1:1)

Bramki: 25.Deleu – 36 i 82.Teodorczyk 50.Lovrencsics 69.Hamalainen

Żółte kartki: Deleu, Janicki, Grzelczak – Trałka, Douglas, Możdżeń, Murawski

Czerwona kartka: 85 min. – Możdżeń (za drugą żółtą)

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Widzów: 14690 (1150 kibiców Lecha)

KS Lechia: Małkowski – Deleu, Bieniuk, Janicki, Pazio – Frankowski, Dawidowicz, Kostrzewa (52.Grzelczak), Zyska (71.Duda), Matsui – Buzała (61.Tuszyński).

Rezerwowi: Bąk, Oualembo, Powszuk, Pietrowski, Tuszyński, Grzelczak, Duda.

KKS Lech: Gostomski – Możdżeń, Ceesay, Kamiński, Douglas – Trałka (81.Drewniak), Linetty (46.Murawski) – Lovrencsics, Hamalainen, Claasen (63.Pawłowski) – Teodorczyk.

Rezerwowi: Kotorowski, Arboleda, Drewniak, Injać, Murawski, Pawłowski, Ślusarski.

Kapitanowie: Bieniuk – Trałka

Trenerzy: Michał Probierz – Mariusz Rumak

Pogoda: +7°C, pogodnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 223

  1. fox napisał(a):

    Co prawda jutro jeszcze mecz w Chorzowie ,ale Lech jest jedyną drużyną w tej kolejce która wygrała mecz wyjazdowy.

  2. seniorka napisał(a):

    Cantona

    Wódki to ja w swoim życiu tyle wypiłam, że mógłbyś się w niej utopić. Tak więc dzięki, ale nie skorzystam.
    Co do presji kibiców – o to właśnie mi chodzi, żeby zbytnią, negatywną presją, nie dołować chłopaków.Bo jak oni mają sobie z nią radzić, skoro po jakimś nieudanym zagraniu – a wszystkim zespołom, nawet tym najlepszym, to się zdarza – słyszą gwizdy i wyzwiska, nie mówiąc o niewybrednych komentarzach na forum. Jak taki np. Możdżeń ma grać dobrze w jakimś następnym meczu, gdy czyta o sobie takie rzeczy. Musi być spięty, bo w głowie ma tylko ciągłą krytykę, choć daje z siebie wszystko. Odnoszę wrażenie, że ci krytykujący wszystko i wszystkich kibole musieli mieć kiepskie dzieciństwo, bo szczęśliwy człowiek, nawet jak coś nie idzie po jego myśli, potrafi z każdej sytuacji wyciągać pozytywy. Tak więc polecam – więcej wiary i optymizmu w naszego Kolejorza. Wspierajmy ich na stadionie do samego końca, nawet jak nie wygrają, bo do końca sezonu jeszcze daleko.

  3. aliz napisał(a):

    @seniorka
    spójrz na problem granego piachu z innej strony. LECH to jest zakład racy. zawodnicy dostają pensję miesiecznoe taką, że TY PRZEZ ROK NIE ZAROBISZ!!. W zamianmają grać SOLIDNIE, DOBRZE i STWARZAĆ TAKIE WIDOWISKO BY KIBICOMDAĆ RADOŚĆ I CHCIAŁO SIĘ PRZYJŚĆ NA STADION I ZDZIERAĆ GARDŁO W DOPINGU. Po prostu się starać stosownie do swoich umiejętności. Chyba mi nie powiesz, że zawodnicy zatrudnieni w klubie to szrot nie nadajacy się do gry nawet w IV lidze. Gdybyś TY na swoim stanowisku pracy za wielokrotnie niższe wynagrodzenie od wielu miesięcy chrzaniła robotę, to wyleciałabyć z wielkim hukiem i jeszcze musiałabyć naprawić szkody. Presja jest częśćią zawodu piłkarza za którą otrzymuje DOBRĄ kasę. Jeśli nie potrafi tego znieść niech podziękuje za grę i idzie do kopalni czy rowy kopać – nie będzie presji i kasy też.
    Jesli chodzi o kibiców – MY NIGDY NIE OPUŚCILIŚMY LECHA!!!! jesteśmy na dobre i na złe ale mamy prawo być niezadowoleni z tego co pokazują. Jeśli LECH ma ambicje być klubem klasowym, o którym będzie się mówiło w Europie (początek już był ale został ZMARNOWANY!!!) to nie dziw się że taka jest reakcha kibiców!!!

  4. aliz napisał(a):

    @pyrlson – JESTEM KOBIETĄ pozdrawiam :-))

  5. pyrlson napisał(a):

    @aliz tym bardziej mamy prawo do konstruktywnej krytyki,ze kibole rzecz dla niektorych pomijana lub wrecz ze wstretem odrzucana sa jednymi z najwiekszych sponsorow tej druzyny.Oczywiscie ze nikt specjalnie nie chce mieszac z blotem zawodnikow swojego klubu ale nieraz „meska”rozmowa im sie nalezy :) nie na darmo naszym haslem jest LECH JEST TAM GDZIE JEGO WIARA.

  6. seniorka napisał(a):

    aliz
    Rozumiem Cię, bo sama jestem kibicem Kolejorza od niepamiętnych czasów i chciałabym żeby zawsze w pięknym stylu wygrywali. Tak się jednak nie da, a jeśli się da, to jest się mistrzem świata. Jednak kibicowanie to nie tylko BYCIE NA STADIONIE Moim zdaniem, sztuka kibicowania polega na tym, że jest się z drużyną W KAZDYM MOMENCIE, a zwłaszcza wtedy kiedy są słabsze chwile, a nie tylko gdy wszystko świetnie idzie. Gwizdy i wyzwiska na pewno nie zmobilizują, a wręcz odwrotnie. Zeby było jasne – też się wściekam jak żle grają, ale moja wiara w Kolejorza jest niezłomna, bo jak to w życiu – raz jest lepiej, raz gorzej. Uważam, że kazdy z zawodników daje z siebie w każdym meczu wszystko, na miarę swoich umiejętności i na pewno żaden z nich nie chce meczu celowo przegrać. Trzeba wziąć pod uwagę, że na boisku nie grają sami z sobą, ale są jeszcze przeciwnicy, którzy też chcą wygrać. Moje hasło ZAWSZE Z WIARA W LECHA.

  7. aliz napisał(a):

    @seniorka – zgoda, że takie zachowanie nie pomaga, ale tez te grajki MUSZĄ zrozumieć, że mecz TRZEBA WYBIEGAĆ I WYWALCZYĆ. – nawet jesli się przegra. Zobacz wczoraj na szmatę i na Piasta. Stawiał jej opór do chwili dokąd mógł i tym czym miał. Dostał po nprzerwie 3 bramki – ale nie można powiedzieć że NIE GRAŁ CZY NIE WALCZYŁ – i o to chodzi!!! A jesli chodzi o bycie z druzyną – przeczytaj parę postów wyżej co napisałam do @tomasz1973 – pomimo krytyki i wściekłości jestem niepoprawna optymistką nawet rozumiem błędy Rumaka – których nie można wybaczyć i pomimo wszystko, nie za bardzo jestem za jego zwolnieniem a wręcz za tym by sie uczył – by miał wsparcie od doświadczonych i mądrych trenerów w postaci konsultacji, warsztatów itp. Ostatnio poleciał na takie warsztaty do Londynu do Chelsea i w którymś z komentarzy napisałam ironicznie „niech tam popyta się mądrzejszych co zrobić i jak ustawić drużynę, by odzyskała swoją skuteczność” hehehe. I tak zawsze będę krytykować jak będzie za co i chwalić również. Zresztą poczytaj sobie co piszemy z tomasz1973, Jarecki, tomek27 czy Alcatraz

  8. JRZ napisał(a):

    No i potwierdziło się to co wcześniej pisałem. Niektórym kibicom Lecha zwycięstwa Kolejorza są nie na rękę ponieważ to psuje ich wcześniej wyrobione teorie, przemyślenia i wnioski oczywiście same negatywne. Osobiście wolałbym się pomylić w moich przemyśleniach i wnioskach odnośnie spraw dotyczących Lecha niż żeby Lech przegrywał a tu ( w sumie nie tylko tu) jak widać u wielu jest inaczej. Najśmieszniejsze jest gdy zwycięstwa tłumaczone są szczęściem i słabością rywali ale już porażki są „zasługą” piłkarzy i trenera.

  9. seniorka napisał(a):

    aliz
    Dzięki, że odpisałaś. Jesteś fajna, ale proszę, nie używaj słowa „grajki”, bo to jest dla nich obrażliwe, a chyba nie o to chodzi. Szkoda, że Legia wygrała, ale trudno. Chyba dobrze, że wysłali Rumaka, by się dalej uczył. Jak widzisz, ja też jestem niepoprawną optymistką.
    Rozumiem rozgoryczenie i krytykę po słabych meczach, bo sama nie jestem od nich wolna, ale nie na stadionie – gwizdami i wyzwiskami w trakcie meczu tylko pognębia się zespół, a nie pomaga. Dlatego wciąż apeluję o pozytywny doping do końca meczu, niezleżnie od wszystkiego. Vide – mecz Górnik-Sląsk. Nie wiem czy oglądałaś. Górnik przegrywał 0:2, potem 1:2 do 90min. W ciągu 1,5min. dogrywki strzelili 2 gole i wygrali 3:2. Kibice Górnika do ostatniej sekundy wspierali drużynę, nie słychać było w trudnych momentach gwizdów i wyzwisk, tylko zdrowy doping. I o to, i tylko o to mi chodzi – wspierajmy pozytywnie drużynę do samego końca.
    Pozdrawiam

  10. aliz napisał(a):

    @seniorka hehe wiem, ale piłkarzami to oni będą jak będą mieć powtarzalność w grze :-)) oby stało się jak najszybciej :-)) pozdrawiam

  11. Alcatraz napisał(a):

    To czy krytyka i presja działa na piłkarza mobilizująco, czy deprymująco jest zależne bezpośrednio od poziomu intelektualnego i dojrzałości danego gracza oraz od poziomu krytyki.

    Jeżeli ktoś kogoś obsypuje wyzwiskami trudno mówić o konstruktywnej krytyce.

    Ale podejrzewam, że kierując jakakolwiek uwagę do gry Patryka Małeckiego z Wisły Kraków on zawsze źle zareaguje.

    W Lechu zawsze będzie duża presja , tym się różnią duże kluby od zaściankowych. To jest po prostu wyższy poziom sportowy.

  12. seniorka napisał(a):

    Powiem dowcip na dzień dobry. Może nie znacie.
    Siedzą staruszkowie i rozmawiają. W pewnej chwili mąż pyta żonę: powiedz mi Helutka jak ja mam na imię? Zona myśli, myśli i mówi:- Józuś? -chyba nie, Feluś? – też nie, a może Heniuś? – nie też nie. Po chwili – a na kiedy to potrzebujesz?
    Miłego dnia.

  13. Poznaniak napisał(a):

    Wcześniej nie miałem okazji tego napisać, a że się należy:
    Brawo Lech, brawo chłopaki!
    Tak dalej! Macie możliwości i jak się wam chce to jak widać możecie wiele!!!
    Kolejorz!