Rumak i Kamiński przed meczem z Pogonią

rumakJutro o 20:30 Lech Poznań zagra na wyjeździe z Pogonią Szczecin, a dziś po godzinie 12:30 w siedzibie klubu odbyła się przedmeczowa konferencja prasowa z udziałem trenera Kolejorza, Mariusza Rumaka oraz obrońcy, Marcina Kamińskiego. Oto co powiedzieli przed zbliżającym się spotkaniem.


Mariusz Rumak (trener Lecha):”W okresie pół roku Pogoń rosła, ale czy się rozwinie będzie trzeba poczekać nawet dwie rundy. Dla mnie najważniejszy jest jednak mój zespół. Koncentrujemy się na sobie, bo chcemy zagrać lepiej niż ze Śląskiem. Wtedy wygraliśmy, lecz stać nas na jeszcze lepszą grę. Przez kartki okażę się, czy zespół jest mocny czy nie. W tej chwili wszyscy piłkarze poza tamtą trójką wezmą udział w dzisiejszym treningu w tym Paulus Arajuuri i jest on przewidziany do wyjazdu do Szczecina.”

Marcin Kamiński (obrońca Lecha):”Po meczu ze Śląskiem stać nas na dużo. Boisko nam nie pomagało, ale potrafiliśmy grać w piłkę. Są już pewne automatyzmy, więc do Szczecina jedziemy po trzy punkty, choć będzie to ciężkie spotkanie. Jesteśmy dobrze przygotowani do rundy, kontuzji jest mało i fizycznie czujemy się dobrze. Z meczu na mecz powinno być coraz lepiej i cały czas chemy grać na wysokim poziomie. Jutro na pewno jedni i drudzy będą chcieli strzelić bramkę. My musimy zagrać na zero z tyłu, bo z przodu na pewno jakieś okazje dla nas będą. Jak zagramy dowiemy się dopiero jutro. Wszyscy trenują i rywalizują. Nie ma kontuzji i każdy walczy o pierwszy skład.”

>> Przeczytaj więcej w dziale Konferencje

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 19

  1. Mati napisał(a):

    Wszystko pieknie powiedziane zarówno prze Kamińskiego jak i przez trenera ale nie mogę zgodzić sie ze zdaniem , że wszyscy walczą o skład i rywalizują… przecież nie jest to żadną tajemnicą , że gdyby taki Linetty nie dostał 4 żółtej kartki to na placu gry nie pojawiłby się Injac wzglednie Możdżeń tylko grałby od pierwszej minuty własnie młody Linetty. I to się nazywa rywalizacja o skład ? Skoro wiadomo kto będzie grać niezależnie od aktualnej formy ? W nastepnym meczu też zagra Linetty bez wzgledu na to jak zaprezentują się ci którzy wyjdą w meczu przeciwko Pogoni. Za chwile pewnie odezwą się jego obrońcy ktorzy twierdzą , że on jest ” asem ” wyciągniętym z rękawa ale prawda jest taka , że rywalizacja o której wciąż mozna usłyszeć to tylko tak naprawde teoria bo w praktyce każdy widzi jak jest. To samo Kędziora- wiadomo , że nie grałby gdyby nie kontuzja Kebby i mógłby stanąć na treningach nawet na uszach a i tak nie wywalczyłby sobie składu. W Lechu stawia sie od dawien dawna na doświadczenie i w nielicznych przypadkach na tych którzy maja koniecznie wypłynąć na szerokie wody.

  2. Mati napisał(a):

    Ech

  3. shok napisał(a):

    ten kamyk to jest taki płaczek ze ja niewiem , moze cos tam umie ale psyche i glowe ma out ! boisko nam nie pomagala , czlowieku dla obu takie same warunki byly w dodatku niedawo mieliscie trawke wymieniona moze nie ala dywan ale niezla ludzie w a klasie na klepowiskach graja i maja z tego przyjemnosc , nikt nie placze …a ten szczaw ma wszystko w dodatku mu placą itp a on kreci nosem a ps. bym zapomnial dziekuej ze walczysz na treningu milo z twojej strony . w Piatek jazda z paprykarzem KKS

  4. Sanius napisał(a):

    @Mati serio? Przeanalizuj sobie składy i że jednak młodzi dostają szanse… Nie ma Twoim zdaniem rywalizacji to mi przykro… Oglądałeś sparingi? Widzisz każdy trening? Podejrzewam że nie więc jak twierdzisz że nie ma rywalizacji na jakiej podstawie?

  5. Bolek napisał(a):

    Najbardziej w jutrzejszym meczu to obawiam się kibica Legii – sędziego Gila. On pomoże paprykarzom nie przegraniu tego meczu… I tak dał karnego z czapy Legii w meczu z Koroną…

  6. shok napisał(a):

    damy rade , papryki jada taką napinke jakby oprocz ekstraklasy grali jeszcze w lidze mistrzów , a ten slizg w gdansku na lechi traktuja jak zwyciestwo nad bayernem hehe mentalnosc i lecznie kapleksów gdzie zescie byli jak my z juve i man city zesmy walczyli!!!? troche pokory przydalo by sie ze strony papryków bo nie licza sie na zadnej scenie , a prerza muskuły jak na zawodach dla pakmanów :D TYLKO WIELKI LECH

  7. Mati napisał(a):

    Odpowiedż jest prosta i zawarta jest już w moim poprzednim komentarzu. Rywalizacja czyli walka o skład byłaby wtedy gdyby młodzi nie wchodzili w mecze tylko w przypadku pauzowania pewniaków za kartki czy z powodu ich kontuzji. Zauważ jak się wybił Kamiński. Dzieki kontuzji Arboledy który długo się kurował , a gdy erócił to kilka meczów Kamiński zacząl siedzieć na ławce aż znowu Arboleda doznał kontuzji i znów zrobilo sie miejsce dla Kamińskiego. Dlaczego jak juz wspomnialem nie gral Kedziora ? Przecież on praktycznie cały czas grzeje ławę albo ma tez kontuzję o której specjalnie sie pisze , że nadal i nadal trwa żeby nie bylo , że nie ma miejsca dla niego na boisku. Tak bylo w poprzedniej rundzie . On nie mial zdaje się aż takiej poważnej kontuzji by tyle czasu pauzować. Dodać trzeba do tego wszystkiego tę niby rywalizację na środku pola. Jak sądzisz ? Dlaczego to Linetty wyszedł w meczu przeciwko Sląskowi od pierwszych minut ? Czy dlatego , że strzelił gola w kadrze i zaliczył dwie asysty w sparingach ? Czy aby na pewno nikt nie był lepszy w okresie przygotowawczym od niego ? Czy po prostu miejsce ma odgórnie ? Myslisz , że Injac albo Możdżeń nie walczą o skład , o to żeby móc zagrać w podstawowym skladzie ? To dotyczy każdej formacji , każdej pozycji na boisku. Są pewniacy do gry i są tacy którzy mogą walczyć z wiatrakami i niestety tego skladu i tak nie wywalczą. Tak bylo i jest i będzie . Tak jest nie tylko w Lechu ale tez w innych klubach. To jest tzw polityka wewnątrzklubowa. I to bylo na tyle.

  8. tomasz1973 napisał(a):

    Zgadzam się z Bolkiem.Dziwne przypadki mamy w tej lidze.Facet, który definitywnie pomógł legi zdobyć fuksiarskie 3 pkt. nagle sędziuje ich największemu rywalowi do tytułu.Czyżby miał przypilnować ,żeby Lech nie wyjechał z całą pulą?
    Musimy zdobyć o jedną więcej, niż przewiduje Gil….

  9. PS48 napisał(a):

    Do Shok. W czwartej lidze byliśmy.

  10. aliz napisał(a):

    Jesli chodzi o sędziego – Paweł Gil – dajcie spokój nie jest źle – do tej pory nam sędziował 3 razy i w dwóch meczach wygraliśmy (Lechia i Wisła) a z Zawiszą był remis. Oby jutro nas nie zawiódł.
    A tak nawiasem mówiąc zamiast kwiczeć na sędziów, to trzeba kwiczeć na WlkpZPN – niech weźmie się za szkolenie sędziów i to ostro, a nie pierdzi w stołki – przepraszam za wyrażenie….

  11. TT napisał(a):

    Mati, za przeproszeniem ale pierdzielisz totalne głupoty! Jak niby wedug ciebie mają być inaczej wprowadzani młodzi zawodnicy do zespołu jeśli nie jako zmiennicy starszych doświadczonych i sprawdzonych zawodników? Czy według ciebie powinni grać sami młodzieżowcy i jeszcze walczyć o puchary? Pomyśl człowieku. Lech wprowadza młodych wzorowo i to naprawdę wielu – porównaj sobie ze Śląskiem albo Pogonią to się zdziwisz np. w ostatniej kolejce w Śląsku i Pogoni w 1. skłądzie nie było zawodnika poniżej 24 roku życia! Po dwóch młodych weszło tylko na zmiany. W Legii też najmłodszym zawodnikiem w ostatniej kolejce był Beleś, który gry uczył się w Poznaniu. Za to w Lechu: Linetty, Kędziora i Kamiński w 1. skłądzie, a Możdżeń i 16-letni Kownacki wchodzą z ławki. Widzisz teraz róźnicę? W dodatku porównaj sobie presję na wynik w Poznaniu z innymi miastami, chyba tylko W-wa i Kraków mają podobną. Więc nie pitol że w Lechu źle pracują z młodzieżą bo ta praca u nas jest najlepsza. Kolejorz szkoli przede wszystkim dla siebie, zawodnicy mają szansę zaistnieć na zachodzie, a jak nie to nawet i w innych klubach naszej e-klasy, bo nie każdy wybije się w takim klubie jak Lech.

  12. do TT napisał(a):

    od Kiedy Lewandowski ma powyżej 24 lat?

  13. matis napisał(a):

    i bąk który wlazł po przerwie xd

  14. darkoski napisał(a):

    na sędziego zwalić najłatwiej, nie prościej strzelić 2-3 bramki i nie dać powodu by nam strzelono. Tak jak pisała Aliz – WZPN ma niewielkie osiągnięcia jeśli chodzi o kształcenie sędziów, od lat posucha.

  15. TT napisał(a):

    ok, ten Lewandowski ma poniżej 24 lat, (na usprawiedliwienie dodam że jako kibola Lecha to 1. skład Pogoni mało mnie interesuje, zazwyczaj tylko przy okazji meczów z Kolejorzem), a o młodych wchodzących z ławki napisałem przecież, ale to nie zmienia faktu że w Lechu jest dużo więcej utalentowanych młodych zawóników, którzy pełnią ważniejszą rolę i co roku mają szansę na zajęcie pozycji medalowej w lidze. Dlatego nie rozumiem ludzi któzy narzekają na ilość i sposób wprowadzania młodych do Kolejorza.

  16. Mati napisał(a):

    do TT- nie pisz , że ja piszę glupoty tylko poczytaj sobie jeszcze raz co ty napisaleś. Niby Bereś uczyl sie gry w Lechu – ok. Ale powiedz mi czy gdtby nadal był w Lechu to grałby czy siedzialby na ławie tak jak większośc młodych lechitów ? Odpowiedz jest prosta i ty ją znasz. A jesli chodzi o stawianie na młodych bo o tym pisałem a nie o wprowadzaniu ich do gry to pomyśl i przeanalizuj jak stawiano na Firmana w Legii. Cały poprzedni sezon grał w każdym , powtarzam , w każdym meczu w drugiej polowie. Regularnie wchodził w 69 minucie spotkań niezależnie od tego czy ich środkowi pomocnicy grali w danym meczu bardzo dobrze czy tylko poprawnie albo wręcz żle. Nic więcej chyba nie muszę dodawać- chyba tylko to , że w Lechu wygląda to nieco inaczej.

  17. Mati napisał(a):

    miałem napisać w 60 minucie a nie w 69. Dodam jeszcze tylko , że Milik w Górniku grał przez półtora roku bardzo słabo caly czas w podstawowej jedenastce po to by w ciągu ostatniego pół roku przed odejściem do Leverkusen strzelił kilka bramek i natychmiast go sprzedano. Ale własnie tak sie promuje kogoś a nie wystawiając go w co 3 lub w co 4 meczu. To samo bylo ze Stepińskim którego upatrzono sobie na tego który ma wyplynąć na szerokie wody a Rybicki chociaż nie gral gorzej od niego siedzial na ławce. Teraz kumasz o co mi chodzi ?

  18. TT napisał(a):

    Mati, na tym polega rywalizacja, że grają zaowdnicy którzy aktualnie lepiej się prezentują w meczach i na treningach. Zdecyduj się czy chcesz odważnie stawiać na młodych, którzy są w stanie zagrać cały mecz na dobrym poziomie jak Linetty, który dzięki Lechowi jest doświadczonym ligowcem pomimo dopiero 18stu lat życia, a też zaczynał jako noname, znany tylko z reprezentacji juniorów. Czy chcesz tak jak Legia stawiać na doświadczonych zawodników którzy są tylko przy dobrym wyniku zmieniani w 60 minucie przez młodszych tzn. tam są to 22-latkowie, a może wolisz jak większość klubów w lidze po prostu wystawiać ligowy skład uzupełniony na siłę młodymi bo lepszych nie ma. Oczywiście są tacy którzy szans mieli mało np. Jakóbowski, ale w piłce nożnej nie można zapomnieć że gra się o wynik i w klasowej drużynie muszą grać wyjadacze jak Trałka, Wołąkiewicz czy Hamalainenen albo Ceesay. Zobacz sobie że Legia np. jakiegoś młodego niby zdolnego Mikitę wystawiła w 1 meczu i chłopak więcej nie grał, resztę tylko wypożyczają, a u nas Kędziora jest podstawowym zawodnikiem teraz, Formella i Kownacki pukają mocno do 1 zespołu, za chwilę (może dziś) będą grali dużo więcej. To są potencjalne gwiazdy, których Kolejarz nie sprowadza tylko sam kształtuje. Co do Furmana to przecież tak samo u nas powoli wchodził Kamiński, który dziś jest podstawowym obrońcą. Po prostu trzeba prowadzić zrównoważoną politykę kadrową i nie przesadzić z ilością młodych. Pod tym względem Lech ma naprawdę dużo młodych graczy, którzy w dodatku pracują na sukces drużyny. Mam nadzieję że będzie to widać w dzisiejszym meczu. A Beleś jakby był dobry to by grał, zauważ że Rumak przez pół roku dawał mu grać – uzbierał w sumie 13 meczów i 1 gola, ale zastanawiano się czy nie lepiej go wypożyczyć, żeby zbierał doświadczenie, bo był jednak słabszy od innych napastników, a na skrzydle od np. Lovrencicsa. Ale koleś wolał kase i jeszcze prezesunio ze wschodu chciał pokazać Lechowi i swoim kibicom że mogą podkraść nam zawodników i ściągnął go dla poklasku, bo przecież nie dlatego że Beleś urzekł go swoja grą. Kto wie, może w Lechu Beleś na skrzydle rozwinął by się lepiej niż w Legii na obronie. Wybrał jednka inna drogę i uciekł z Poznania, ale to inna historia.

  19. Mati napisał(a):

    Napisze ci tak- gdyby aktualna forma na treningach lub forma na meczach poszczegolnych zawodników miała być wyznacznikiem tego kto pojawi się lub nie na placu gry od pierwszej minuty to gwarantuje ci , że niejeden pilkarz musiałby byc desygnowany do gry w podstawowej 11 stce i niejeden musiałby posiedzieć sobie na ławeczce na przyklad z powodu miernej gry w meczu. A jednak rzeczywistośc pokazuje , że jest inaczej. Jest kilku graczy ktorzy prezentuja się w meczach mniej jak przeciętnie a jednak w nastepnych i tak grają od początku a jest także z pewnością kilku takich ktorzy prezentują sie bardzo dobrze na treningach a i tak nie maja szans na to by zagrać od pierwszych minut- chyba , że ktos ulegnie kontuzji lub pauzuje za kartki. Mam na mysli tych ” pewniaków ” w oczach trenera Rumaka. A co Do Beresia to moim jestem o tym przekonany , że w Lechu by się nie rozwinął bo nie miałby szans na regularną grę o czym juz wcześniej pisałem. Gdy Kebba wróci do zdrowia i do formy to moge ci zagwarantowac , że natychmiast na ławkę usiądzie KędZiora. Poza tym Bereś nie grał pół roku tak jak napisałeś bez przerwy tylko występowal w co drugin lub trzecim meczu i wchodził rożnie – raz na 20 minut , raz na 10 minut czasem na dłużej ale to juz sporadycznie. Ile byśmy nie rozmawiali na ten temat to każdy będzie mial swoje argumenty. Ja kieruje się faktami bo tak to wyglądało i tak to wygląda.