Gra lepsza niż wynik. Lech – Ordabasy 1:2

pilkaW sparingowym meczu rozegranym dziś na jednym z boisk treningowych kompleksu IC Santai Football Center w tureckim Belek drużyna Lecha Poznań przegrała w pierwszym z siedmiu sparingów w trakcie zimowych przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2014/2015 z Ordabasami Shymkent 1:2 (1:1). Kolejorz szczególnie dobrze zaprezentował się w drugiej połowie starcia z Kazachami, ale m.in. przez katastrofalny błąd Krzysztofa Kotorowskiego w pierwszej odsłonie przegrał.


Pierwsze minuty sparingu z Kazachami były bardzo wyrównane. Gra toczyła się głównie w środku pola, brakowało strzałów, a rywal próbował się przedostać pod bramkę Kotorowskiego głównie długim podaniem. W 12. minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Douglas, lecz żaden z lechitów nie potrafił oddać strzału. W odpowiedzi dwie minuty później niecelnie po ziemi strzelał piłkarz Ordabasów. W 18. minucie gry szybką akcję poznaniaków prawą stroną wybiciem piłki przerwali Kazachowie. W 23. minucie głową do Kotorowskiego zagrywał jeden z obrońców Kolejorza. Bramkarz Lecha w kompromitujący sposób wypuścił piłkę z rąk próbując ją wcześniej niezdarnie złapać. Prezent wykorzystali Kazachowie, którzy w prostej sytuacji wyszli na prowadzenie. W 25. minucie nie popisał się za to golkiper Ordabasów, który naciskany przez dwójkę Hamalainen – Kownacki dał się łatwo pokonać, zatem poznaniacy szybko doprowadzili do remisu. Po strzeleniu tego gola na murawie zdecydowanie dominował zespół Lecha, ale groźnych sytuacji było niewiele. W dodatku gra coraz mocniej się zaostrzyła. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Kolejorza. W 47. minucie z lewej strony w pole karne dogrywał Keita, ale żaden z lechitów nie zamknął akcji. W 51. minucie piłkarza Ordabasów zahaczył w polu karnym Henriquez. Sędzia wskazał na wapno, zaś Kazachowie wyszli na prowadzenie. Po stracie gola do dalszych ataków rzucił się Lech. Poznaniacy próbowali przedrzeć się pod bramkę w rozmaity sposób, jednak średnio im to wychodziło. W 66. minucie groźnie w pole karne dośrodkował Gergo. Piłkę przejął Holman, ale lekko ją podbijając nie oddal strzału. Minutę później lechici wyprowadzili kolejną groźną akcję, której również nikt nie potrafił zamknąć. Im było bliżej końca sparingu tym lechici grali szybciej, składniej i stwarzali groźniejsze sytuacje. W 82. minucie w końcu pod bramkę Lecha zapędzili się Kazachowie. Ich strzały z bliska zostały na szczęście zablokowane przez obrońców. Po trzech minutach w polu karnym rywala główkował Ubiparip, lecz źle trafił w futbolówkę. W 90. minucie bezpośredni strzał Keity z wolnego świetnie sparował bramkarz klubu z Shymkentu, by już w doliczonym czasie gry ponownie zatrzymać celne uderzenie Norwega. Mimo sporej przewagi w drugiej odsłonie Lech Poznań przegrał więc w swoim pierwszym sparingu tej zimy 1:2. Kolejny pojedynek już 20 stycznia. Wtedy rywalem Kolejorza będzie Eskisehirspor.

Jak padły gole?

22 min. – Głową do Kotorowskiego odgrywał jeden z obrońców. Bramkarz Lecha próbował złapać piłkę i ją opanować, ale nie dał rady. Dopadł do niej Kazach, który zdobył gola na 1:0.
25 min. – Golkipera Ordabasów do końca naciskał Kownacki, który do spółki z Hamalainenem doprowadził do remisu. W tej sytuacji bramkarz rywala nie popisał się tak jak Kotorowski.
51 min. – Piłkarza Ordabasów zahaczył w polu karnym Henriquez. Po przypadkowym faulu rywale wyszli na prowadzenie. Lis nie wyczuł mocnego strzału w sam środek bramki.

KKS Lech Poznań – Ordabasy Shymkent 1:2 (1:1)
Bramki: 25.Hamalainen – 22. 51. (rzut karny)
Skład (I połowa): Kotorowski – Kędziora, Bednarek, Kamiński, Douglas – Trałka – Zulciak, Serafin, Hamalainen, Formella – Kownacki.
Skład (II połowa): Lis – Zagórski, Arajuuri, Cernomordijs, Henriquez – Drewniak – Lovrencsics, Holman, Jevtić, Keita – Ubiparip.
Trenerzy: Maciej Skorża – Viktor Kumykov
Pogoda: +15°C, pogodnie

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 127

  1. JRZ napisał(a):

    Po tej prawej stronie ten Zagorski robi zdecydowanie lepsze wrażenie niż Lovrencscis.

  2. ramirez napisał(a):

    problematyczne numery:

    36. Mateusz Lis
    18. Jakub Zagórski
    32. Antonijs Cernomordijs,
    22. Muhamed Keita (gra w koszulce Serafina, który oficjalnie do niego nalezy.)
    20. David Holman

  3. g napisał(a):

    @Danny Nie na boisku.

  4. rafi napisał(a):

    Zagórski może być objawieniem tego zgrupowania i zawitać na dłużej w 1 drużynie

  5. 4o napisał(a):

    Jeśli treningi są na prawdę ciężkie to głównym celem jest powoli „rozchodzić” te ciężkie nogi i nabierać świeżości. Wynik nieważny. Oby tylko bez urazów :)

  6. ramirez napisał(a):

    już nie chwalmy za bardzo Zagórskiego tak bardzo.

    przypomnę, że kiedyś mieliśmy piłkarza który był królem sparingów – Jasia Zapotoke!!!

  7. tomasz1973 napisał(a):

    No i pierwsza porażka stała się faktem.

  8. max napisał(a):

    Dawno nie widziałem żeby jakaś drużyna grała na czas w sparingu :-)

  9. ramirez napisał(a):

    olać wynik. wiele ciekawych rzeczy widziałem. podobało mi się.

  10. fan123 napisał(a):

    Jak dla mnie wszystkie sparingi mogą przegrać 0:6, jeśli zdobędą mistrzostwo Polski. W 2 połowie zdominowali rywala i ten nie miał kompletnie nic do powiedzienia. Sytuacja trochę jak z rezerwami na początku sezonu :P

  11. Dafaq7 napisał(a):

    Jak zagrał Holman?

  12. damazy323 napisał(a):

    Wnioski po meczu:
    na +
    Serafin – o wiele lepszy niż słaby Drewniak, ma technikę i wie co zrobić z piłką przy nodze.
    Zagórski – zrobił na mnie bardzo duże wrażenie w ofensywie, trochę gorzej było z defensywą, bo po jego błędzie w ustawieniu poszła akcja przy karnym (nie było).
    Jevtić – wiadomo technika 10/10, przerośnie całą ekstraklasę
    Holman – chłopak do kombinacyjnej gry, naprawdę może być wielkim wzmocnieniem

    na –
    Kotorowski – niestety już nie ten poziom, dał strasznego klopsa przy bramce, raczej już nie pogra.
    Ubiparip – co On gra, biega po tym boisku i za każdym razem spóźniony do piłki, nie można z nim pograć kombinacyjnie bo się chowa
    Drewniak – jak ten facet mnie irytuje, przyjęcie na 10 metrów, kiwa się sam ze sobą…..

  13. xxx napisał(a):

    Wygląda,że Holman wpasuje się do tego zespołu.

  14. ramirez napisał(a):

    Holman zadziornie dość. widać chęci. nie wszystko się udawało, ale parł do przodu i szybko rozgrywal.

    plus sparingu to Zagórski. minus Kotorowski.

  15. JRZ napisał(a):

    max to jest właśnie ciekawe ze niektóre drużyny w sparingach nastawiają się na wynik a nie na sama grę :)

  16. xxx napisał(a):

    Bramkarzy nie oceniam, bo oceniać 3 i 4 nie ma sensu. Na minus Drewniak , Vojo i Gery( co się z nim porobiło?)

  17. JRZ napisał(a):

    xxx już jesienią pisałem ze na Lovrencsicsa powinni szukać kupca.

  18. Tommy napisał(a):

    Wiadomo czy będzie jakiś skrót z tego meczu?

  19. xxx napisał(a):

    Tylko kto go weźmie??

  20. ramirez napisał(a):

    Lovrenscic najwyżej przygrzeje ławę, a na jego pozycji zagra Formella czy nawet Kędziora. ma umiejętności, ale jest ewidentnie w dołku.

  21. inowrocławianin napisał(a):

    Nie rozumiem dlaczego zagrał Kotor, skoro mamy 3 innych bramkarzy, a Kotor odchodzi latem na emeryturę.

  22. ramirez napisał(a):

    zagrał Kotor, bo 20 gramy z silniejszą drużyną i wtedy zagrają lepsi.

    w sparingach zagraja wszyscy jak zwykle – to chyba lepiej ze firanka zagrala w pierwszym sparingu z malo prestizowym rywalem i w momencie tzw „ciezkich nog”, gdy wynik maja absolutnie wszyscy trenerzy swiata tam gdzie slonce nie dochodzi ;)

  23. MP napisał(a):

    Gergo zaczął sie psuć od momentu podpisania umowy

  24. JRZ napisał(a):

    inowrocławianin. Głupio byłoby gdyby mu nie dali zagrać w żadnym sparingu. Pewnie w czerwcu skończy karierę ale póki co jest graczem Lecha.

  25. El Companero napisał(a):

    trzy plusy: 1) Skorza mial mozliwosc sie przekonac kto w jego druzynie wiosną nie zabłyśnie, 2) Skorza juz wie ze bez wzmocnien jego plany się same nie zrealizują…3) Rutek dostał odpowiedź na to, ze granie na czas z decyzją o wzmocnieniu zespołu odbije mu się czkawką…Po raz kolejny widac ze połatana linia pomocy bez Pawłowskiego, z grającymi słabo Gergo i Drewniakiem nie funkcjonuje a to wlasnie pomoc ma decydowac w lidze o wynikach

  26. JRZ napisał(a):

    Dlatego uważam ze trzeba szukać kupca na Gergo. Od nowego sezonu na prawej stronie powinni być Formella i Pawłowski a na lewej Keita + ktoś nowy.

  27. F@n napisał(a):

    Gergo niestety z dobrą drużyną błysnął tylko raz. Z Legią gol na 1:1. Ogólnie to tylko w formie jest niezły, miał jedną dobrą wiosnę. W ogóle to jest przeciętny, jedyne co ma to szybkość i strzał. Żałosne dryblingi – zawsze ten sam w prawo, kombinacyjnie grać nie potrafi. Mam wrażenie, że na boisku w ogóle nie myśli. Piszę to już od dłuższego czasu. Zacznie myśleć to może cokolwiek pożytku z niego będzie. Na razie plus jego obecności to rywalizacja w kadrze. Cóż, trzeba liczyć na cud. Wiosna niech będzie jego drogą, albo dalszą w Lechu albo w innym klubie.

  28. F@n napisał(a):

    @JRZ, Pawłowski niech zostanie na lewej. Dzięki temu, że jest prawonożny schodzi do środka, gra kombinacyjnie i jest nieprzewidywalny.

  29. GornaS napisał(a):

    A mi się wydaje ze Gergo przypomni sobie jak się gra w piłkę…

  30. szczurek(stały login) napisał(a):

    Jezus wiara!!! Co wy chcecie od tego Gergo ! Krytykujecie go już od 1 sparingu? Przecież najważniejsze w tym okresie była siła i wytrzymałość! A oni teraz mają ciężkie nogi. Więc dla mnie i tak dobra dzisiaj była gra.

  31. Scypion napisał(a):

    Wiara, szczurek mądrze gada. Niedawno oddalibyśmy lewą nerkę by gergo został, a teraz najlepiej niech go zabiorą? Może grać słabo, niech nawet gra słabo byśmy się zdziwili, gdy odpali w meczach o stawkę.

  32. F@n napisał(a):

    @Scypion. Wiosnę grał średnio, lato i jesień beznadziejnie. O czym więc my mówimy? Oby miał dobrą wiosnę, bo jak nie to nie ma sensu go trzymać.

  33. enow napisał(a):

    Dokładnie, to jest pierwszy sparing. Oczywiście można oceniać to co się widzi, ale tak naprawdę, to ma małe znaczenie. Trener może coś tam powiedzieć bo wie jak oceniać to co widzi. Dla nas ważny mecz to ten 14’go lutego i chyba trzeba się z ocenami wstrzymać.

  34. KKS napisał(a):

    Wiadomo, ze to tylko sparing wiec trzeba do tego podejsc z dystansem, ale po raz kolejny Kotor puszcza babola, a Voio kiksuje w polu karnym. A wiec po staremu… PS. Napastnika jak nie bylo tak nie ma…

  35. DoSa napisał(a):

    @szczurek(stały login) 17 stycznia 2015 o 19:08 – święta racja co do Gergo i w ogóle krótkie acz jakże trafne Twoje podsumowanie. To jest dopiero pierwszy sparing, po fizycznym etapie przygotowań piłkarzy. Do tego duża i słusznie liczba nowych nazwisk i ustawień. Przecież tylko dzięki sparingom trener może wypróbować każdego z piłkarzy jak i różne warianty gry. Więc spoko, nie ma co się podniecać na tym etapie przygotowań. Na mecze sparingowe trzeba patrzeć pod zupełnie innym kątem niż tylko wynik, chociaż oczywiście najlepiej jest wygrywać. Faktem jest, że pierwsza bramka padła po prostym błędzie bramkarza a druga z karnego, więc nie rozdzierajmy szat.

  36. KENT napisał(a):

    Bredzisz ,,KKS” sparingi są po to aby sprawdzić zawodników i ich umiejętności, każdy szanujący klub chce taki sparing wygrać zwłaszcza z zespołem z Kazakhstanu. I to jest to o czym wcześniej pisałem, że z tym składem Lech nie ma co szukać w Pucharach o LM to mogą zapomnieć. Wystarczy tych kompromitacji. Rutkowskiemu tak na prawdę nie zależy czy Lech będzie grał czy nie, bo on wie że trzeba było by w topic kasę. Mu zależy tylko na jednym brać zawodników młodych za darmoszkę lub za śmieszne pieniądze lub wypożyczyć, a za rok sprzedać za 2 mln. euro. Zrobił sobie z klubu złotą kurę która ma znosić złote jajka. Taka jest Panowie prawda. A jak LECH przestanie przynosić dochody to skończy jak wszystkim znana AMICA.

  37. JRZ napisał(a):

    ale Gergo nie gra słabo od dziś czy od wczoraj tylko już od dobrych kilku miesięcy!

  38. Nygusek napisał(a):

    To tylko sparing. Nie ma co lamentować, że przegrali tak samo jak nie ma co piać z zachwytu jakby np wygrali 3-0.
    Z tego Holmana może byc pożytek. Dobrze w obronie moim zdaniem wyglądał Paulus. Kotor zagrał w swoim stylu. Drewniak to jakieś nieporozumienie. Całkiem nieźle grali ci młodzi z rezerw. Trzeba poczekać spokojnie do końca okresu przygotowawczego i pierwszego meczu w lidze, bo dopiero wtedy ukaże się nam prawdziwe oblicze tej drużyny. Póki co trzymamy kciuki, aby nie było kontuzji i żeby sztab szkoleniowy dobrze ich przygotował do mam nadzieje bardzo ciekawej wiosny.

  39. babol napisał(a):

    Kotor w swoim tradycyjnym stylu. Dobrze, że w lidze będzie bronił Burić.

  40. tomasz1973 napisał(a):

    Sytuacji było kilka, bramek niestety nie!
    Wniosek—-napastnika nam potrzeba!!!!

  41. ArekCesar napisał(a):

    Moim zdaniem z naszymi aspiracjami to powinniśmy mieć nawet ze dwóch nowych napastników. Jeden jak złapie kontuzje czy kartki to w kluczowych meczach znowu będzie kicha. Widać wyraźnie brak napadziorów. ile nasi strzelili goli w stosunku do ogółu bramek- bardzo mało.

  42. 07 napisał(a):

    Absolutnie wynik jest sprawą drugorzędną, ale nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę, że zagraliśmy obie połowy z 1 klasycznym defensywnym pomocnikiem. Zdaje się, że ten wariant będzie doskonalony w Turcji.

  43. Joźik napisał(a):

    Znowu z amatorami katastrofa.Po co wstawiają tego buca Kotora emeryta , skoro od amatorów nawet puszcza klopsy .To jest źenada.Karnet sobie jeszcze poczeka na kupno.

  44. kufel napisał(a):

    Szczerze? Wynik był dla mnie drugorzędny. Ważniejsze było zobaczyć młodzież, oraz Holmana.

  45. rutek napisał(a):

    W dupie mam czy gra młodzież, czy starzy wyjadacze, Zespół ma grać dobrą piłkę i strzelać więcej bramek niż przeciwnik. To proste jak budowa cepa.

  46. Misiek napisał(a):

    Przetarcie przed rundą wstępną eliminacji ligi europejskiej. Pora przyzwyczaić się do poziomu rywali i wyników…

  47. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    no to juz wiemy ze napadziora tej zimy nie dostaniemy oj bedzie ciezko ale musza grac i zapierda……..

  48. kibol napisał(a):

    Kotorowski to tragedia. Szkoda mówić.

  49. darkoski napisał(a):

    Zimą wyniki sparingów są mało istotne zwłaszcza teraz jak ćwiczenia maja na celu zbudowanie siły na cały rok.
    Joźik – Twoja strata z karnetem. Co do katastrofy to tekst pokazuje jakim jesteś kibicem i znawcą piłki nożnej.
    Masz kompleksy trudno, ale leczyć w ten sposób …

  50. rutek napisał(a):

    @darkoski-co ty ich chłopie tłumaczysz? Zespół ma grać i tyle. Pierdolenie o wiośnie, zimie to karma dla naiwnych. Przeciwnicy Lecha to III liga i przed takimi mamy się trząść. człowieku nie pierdol głupot.

  51. rutek napisał(a):

    Widzę, że niektórzy już mają winnego – to Kotor. Gówno prawda!!! Już napisałem trzeba strzelać więcej bramek od przeciwnika a Lech budowany jest znowu od obrony. Rzygać się chce od powtarzania w kółko tego samego – co z nowym napastnikiem i to nie przedszkolaka a prawdziwego kilera takiego jak Lewy czy Rudnev albo nawet Rengifo.

  52. enow napisał(a):

    Nie wiem dlaczego wyżywać się na Kotorze, myślę, że należy mu się od każdego kibica Kolejorza szacunek. TO raczej nie jego wina, że bardzo często nie było lepszego bramkarza, on zawsze dawał z siebie wszystko co mógł. Ale faktycznie dużo istotniejsza może być zmiana ustawienia. Gra jednym defensywnym pomocnikiem, nawet nie we wszystkich meczach, może być ciekawym pomysłem w naszej lidze. Chętnie bym coś takiego zobaczył

  53. KENT napisał(a):

    @rutek@ ma 100% racji, ten wasz anielski spokój skończy się jak zaczną grać po Tureckich wakacjach.
    Bez rasowego napastnika i dwóch przynajmniej porządnych obrońców leżymy.

  54. KKs7 napisał(a):

    dobrze, że przegrali w sparingu, a nie w el. Lm na przykład

  55. Katlabis napisał(a):

    Co się będziemy czarować. Bardzo przeciętny, wręcz słaby mecz Lecha. Skorża do roboty!

  56. Jachu napisał(a):

    @rutek 18 stycznia 2015 o 17:20- Ty jesteś takim ekspertem piłkarskim jak Kotorowski dobrym bramkarzem.

  57. rutek napisał(a):

    @Jachu co chcesz przez to powiedzieć, bo nie rozumiem? Domyślam się, że dla ciebie wszystko w porządku aż do momentu aż się obudzimy w czarnej dupie. Który to już raz?