Łomot Ukraińców. Lech – Metalist 5:0

pilkaW sparingowym meczu rozegranym dziś, o godzinie 16:00 w Turcji, piłkarze Lecha Poznań pokonali ukraiński Metalist Charków aż 5:0 (2:0).


Kolejorz dosłownie zmiótł czołowy ukraiński zespół i uczestnika fazy grupowej Ligi Europy z powierzchni ziemi. Lechici, którzy wystąpili bez Karola Linettego, Jasmina Buricia, Szymona Pawłowskiego i Macieja Wilusza dominowali dziś w każdym elemencie gry, a prawdziwą ozdobą tego łomotu była cudowna bramka na 4:0 autorstwa Dawida Kownackiego.

Czwartkowy mecz z Ukraińcami rozpoczął się w fatalnej pogodzie. Wiał wiatr, padał deszcz i w dodatku nad kameralnym stadionem przechodziła burza. Mimo tej aury w 7. minucie w doskonalej sytuacji znalazł się Ubiparip, którego lekki strzał minimalnie minął bramkę. W pierwszym kwadransie spotkania była to jedyna groźna sytuacja. Przez fatalne warunki atmosferyczne gra była bardzo wolna, a do ataków od czasu do czasu kwapili się tylko lechici. W 16. minucie wreszcie przebudził się Metalist. Piłka z lewej strony trafiła na środek skąd na podkręcony strzał z około 15 metrów zdecydował się zawodnik z Charkowa. W tej sytuacji futbolówka minęła bramkę.

Chwilę później z akcją wyszedł Lech, który zdobył gola za sprawą efektownego uderzenia Ubiparipa. Goście po tym trafieniu nie odpuścili. Przyspieszyli grę, ale w ich poczynaniach brakowało jakości. Z kolei poznaniacy cały czas śmiało radzili sobie pod bramką rywala. W 27. minucie potężną bombą, która została zablokowana popisał się Lovrencsics. Trzy minuty ładną główkę Ubiparipa wybronił ukraiński golkiper, ale dosłownie po chwili był kompletnie bezradny przy kolejnym strzale Serba, który zdobył swojego drugiego gola. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0. Kolejorz zaprezentował się w niej z bardzo dobrej strony rzadko dopuszczając rywali pod swoją bramkę.

Druga polowa zaczęła się od ataków Lecha. W 48. minucie z piłką przedzierał się Holman. Stracił futbolówkę tuż przed bramką, jednak niewiele brakowało, by obrońca Metalista zdobył samobója. Po chwili szybka kontra Ukraińców i niecelny strzał jednego z nich. W 53. minucie próbkę swoich technicznych umiejętności pokazał Holman. Węgier łatwo ograł dwóch rywali, lecz strzału nie oddał. Dosłownie sekundy później i po cudownym podaniu Jevticia było już 3:0, gdy akcję z bliska wykończył Kownacki. Ten sam zawodnik pięć minut później zdobył gola na 4:0 i to cudownym lobem na wielkim spokoju.

Mimo bardzo wysokiego wyniku po godzinie gry Lech Poznań nie zwalniał tempa. Nadal groźnie atakował, a Ukraińcy kompletnie nie mogli powstrzymać grających szybko i technicznie zawodników Kolejorza. Rywale ograniczali się co jedynie co pojedynczych kontr skrzydłami po których nie umieli oddać groźnego strzału. W 84. minucie w pole karne dośrodkował Sanocki. Jeden z obrońców rywali uderzył piłkę głową i zdobył pięknego gola… do własnej bramki. Mimo wyniku 5:0 Metalist próbował zanotować honorowe trafienie, aczkolwiek dwukrotnie w bramce czujnie zachował się Kotorowski. Ostatecznie Lech wygrał aż 5:0.


Jak padły gole?

17 min. – Szybka akcja Lecha. Piłka trafia do Ubiparipa, który centrostrzałem szczęśliwie pokonał bramkarza.
30 min. – Po wrzutce w pole karne dobrze ustawił się Ubiparip, który mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi i podwyższył prowadzenie.
54 min. – Kolejne kapitanie podanie Jevticia. Szwajcar cudownie zagrał do Kownackiego, który z bliska zdobył bramkę na 3:0.
59 min. – Kontra Lecha. Do piłki do końca poszedł Ubiparip, który był nieustępliwy biegnąc za futbolówką przez pół boiska. Serb walczył z rywalem, wygrał pojedynek bark w bark, podał do Kownackiego, a ten w fantastyczny sposób przelobował bramkarza.
84 min. – W pole karne dośrodkował Sanocki. Jeden z obrońców rywali uderzył piłkę głową i zdobył pięknego gola… do własnej bramki.

KKS Lech Poznań – Metalist Charków 5:0 (2:0)
Bramki: 17 i 30.Ubiparip 54 i 59.Kownacki 84.Kulakov – sam.
Skład Lecha: Gostomski (46.Kotorowski) – Kędziora (74.Bednarek), Arajuuri (82.Drewniak), Kamiński (74.Cernomordijs), Henriquez (65.Douglas) – Trałka (65.Ceesay) – Lovrencsics (46.Holman), Hamalainen (65.Sanocki), Jevtić (74.Serafin), Kownacki (65.Formella) – Ubiparip (65.Sadaev).
Trenerzy: Maciej Skorża – Ihor Rakhayev
Pogoda: +12°C, deszcz, burzowo, wietrznie

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 152

  1. Bolek pisze:

    Ręce same składają się do braw :-)
    Nie oglądałem drugiej połowy. Ktoś wie na jakiej pozycji grał Ceesay po wejściu? Na pozycji Trałki czy nastąpiły jakieś roszady na w obronie na boisku ?

  2. Pszczółka pisze:

    @kibol o co Ci chodzi?Jak nie pasują Tobie moje komentarze to omijaj szerokim łukiem kolego.A tak nawiasem mówiąc, to jak chcesz ze mną dyskutować to się określ dokładnie o co kaman, bo Twój komentarz nic nie wniósł do dyskusji.

  3. takiś pisze:

    Sorry, no muszę, ale naprawdę muszę!!!! Muszę powiedzieć że zawsze jakoś wierzyłem że Vojo jeszcze odpali! Co prawda to tylko sparing ale mam nadzieję że pokaże że jednak stać go na strzelanie bramek nie tylko w sparingach! Poza tym Kownaś. Jeśli i on odpali… Oby nie za dużo pobożnych życzeń… A co tam… Wiosna nasza!!!

  4. ramirez pisze:

    Vojo to Vojo, ale znając życie zaraz złapie kontuzje.

  5. babol pisze:

    To tylko sparing, nie ma co się nadmiernie podniecać nad ograniem czołowego zespołu z Ukrainy. Liga i tak wszystko zweryfikuje. Możemy nawet ogrywać Real i United, a w lidze odpukać pójdzie nam średnio.

  6. pyra fan kks z breslau pisze:

    jest dobrze

  7. Alcatraz pisze:

    Tak jak przy pierwszym przegranym sparingu wielkich wniosków nie wyciągam, ale sam wynik jest poezją!!!

  8. ArekCesar pisze:

    Muniek to taki kibol Lecha jak ze mnie 7egionista.

  9. truskawa pisze:

    No muniek to na tęczowo świeci. A gra ładna. Bez oklasków!

  10. kibol z IV pisze:

    To tylko sparing …ale wynik robi wrażenie :)

  11. Banan84 pisze:

    @Glos
    Jeśli chodzi o Vojo to przed tym sezonem miałem o nim podobne zdanie.
    Niestety na początku tego sezonu, dostał szanse w kilku meczach na pozycji napastnika.
    Wyszedł mu tylko mecz z Piastem a później słabsza dyspozycja, kilka meczy bez gola, ławka i znowu jakiś uraz.
    Wg mnie Vojo to piłkarz który ma dobry jeden na pięć meczy.

  12. do Mouze pisze:

    Ale Ty masz kompleks Stolicy chłopaku…