Pozostał wstyd i rewanż

PPW pierwszym meczu 1/2 finału piłkarskiego Pucharu Polski sezonu 2014/2015, Lech Poznań w kompromitujący sposób przegrał z Błękitnymi Stargard Szczeciński 1:3 (1:0). Kolejorz szybko wyszedł na prowadzenie, ale potem totalnie odpuścił ambitnemu i walecznemu rywalowi, który strzelił trzy gole w tym dwa po rzutach rożnych dzięki czemu ma bardzo dobrą zaliczkę przed rewanżem. Dla „niebiesko-białych” to kolejny wstyd, ale większy będzie, gdy w rewanżu nie dadzą rady.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Pierwszy rzut rożny dla Błękitnych bez zagrożenia bramki Lecha.
5 min. – Szybka akcja Lecha, jednak Sadaev przesadził z dryblingiem.
8 min. – Fatalna pogoda w Stargardzie. W pierwszej połowie lechici grają z wiatrem.
9 min. – 1:0! Długa piłka, Sadaev łatwo poradził sobie z obrońcą i z bliska zdobył gola.
13 min. – Zablokowana bomba Fadeckiego z wolnego.

16 – 30 minuta

18 min. – Po straconej bramce Błękitni chcą atakować.
20 min. – Świetny strzał Kadara z daleka broni Ufnal.
23 min. – Trzy rożne dla Błękitnych bez zagrożenia.
24 min. – Indywidualny rajd Pawłowskiego lewą stroną. Niestety pomocnik Lecha stracił piłkę.
29 min. – Nieco wyrównany mecz. Lech bardzo dobrze czuje się w kontratakach.

31 – 45 minuta

35 min. – Na razie więcej z gry ma rywal tylko niewiele z tego wynika.
36 min. – Świetna sytuacja po kontrze dla Lecha, ale Sadaev z bliska minimalnie chybił.
41 min. – Zespół Błękitnych nieco siadł. Niestety Lechowi brakuje ostatniego celnego podania.
44 min. – Chamska gra Błękitnych. Co chwilę wymuszają faule i symulują.
45 min. – Do przerwy 1:0. Fatalna murawa, fatalna pogoda i zespół Błękitnych, który przewraca się w co drugiej sytuacji.

46 – 60 minuta

48 min. – Niecelny strzał Kownackiego z daleka. Chwile wcześniej akcja Błękitnych nawet bez strzału.
53 min. – Początek drugiej części znów wyrównany.
54 min. – 1:1. Piłka po rożnym spadła prosto na nogę Pustelnika, który strzałem z powietrza wyrównał.
59 min. – Musi się Lech obudzić, bo nadal przeważają gospodarze, którzy grają teraz z wiatrem.

61 – 75 minuta

60 min. – Tu powinien być gol !!! Kownacki z paru metrów trafia jednak w bramkarza. To nie prima aprilis!
64 min. – 2:1 dla Błękitnych po rzucie rożnym. To może teraz się obudzą.
68 min. – Niestety teraz Błękitni symulują faule jeszcze bardziej.
72 min. – Spore zamieszanie pod bramką gospodarzy, ale nie ma gola.
73 min. – Główkę Zaura po wolnym łapie Ufnal.
75 min. – Kontra Błękitnych po kolejnej stracie. Lech zupełnie nie radzi sobie na tym pyrowisku.

76 – 90 minuta

84 min. – 3:1. Kolejny błąd obrony i Kosakiewicz mocnym strzałem zdobywa gola.
89 min. – Nie zanosi się tutaj na gola dla Lecha. Poznaniacy nie wiedzą co się dzieje.
90+2 min. – Zamieszenie w polu karnym Błękitnych. Piłkę wybijają gospodarze.
90+3 min. – Koniec. Kompromitacja. Na szczęście tu jest rewanż.


KP Błękitni Stargard Szczeciński – KKS Lech Poznań 3:1 (0:1)

Bramki: 54 i 64.Pustelnik 84.Kosakiewicz – 9.Sadaev

Żółte kartki: Kosakiewicz, Gajda, Ufnal, Poczobut – Kamiński, Kadar, Sadaev

Czerwona kartka: 86 min. – Sadaev (za drugą żółtą)

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Widzów: 2800

KP Błękitni: Ufnal – Kosakiewicz, Liśkiewicz, Pustelnik, Wawszczyk – Fadecki, Poczobut, Wojtasiak (90.Kotłowski), Gajda (81.Inczewski), Gutowski – Wiśniewski (70.Wiśniewski).

Rezerwowi: Budnik, Baranowski, Więcek, Kotłowski, Zdunek, Zieliński, Inczewski.

KKS Lech: Burić – Ceesay (65.Kędziora), Arajuuri, Kamiński, Douglas – Kadar, Linetty (68.Drewniak) – Formella, Kownacki, Pawłowski (79.Ubiparip) – Sadaev.

Rezerwowi: Gostomski, Wilusz, Kędziora, Drewniak, Holman, Sanocki, Ubiparip.

Kapitanowie: Ufnal – Kamiński

Trenerzy: Krzysztof Kapuściński – Maciej Skorża

Pogoda: +4°C, pochmurno, silny wiatr

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 417

  1. luis napisał(a):

    @deel jak to kto. Drewniak i Ubi.

  2. roby napisał(a):

    To była masakra piłą mechaniczną…
    Brak słów…

  3. seniorka napisał(a):

    Niestety, wk.. mi nie mija. I pewnie tak będzie przez cały tydzień – a nie daj co w Bełchatowie… lepiej nie dokończę.
    Ci co mnie znają wiedzą, że nie byłam i nie jestem zwolenniczką Skorży. Dla mnie ten facio jest zupełnie bezpłciowy, takie ciepłe kluchy. I niestety, wg mnie, to się potwierdza.
    Ale cóż, został zatrudniony i miał, w pierwszym rzędzie, „pozamiatać” po poprzedniku. Miał odbudować mentalnie piłkarzy, zmienić sposób gry zespołu i w ogóle wszystko, co było do zmiany. Dostał więc od Zarządu to, co chciał – zimą wzmocnienia, 2 obozy zagraniczne, dobrał sztab wg swoich kryteriów, oprócz Huberta, nikogo nie sprzedano – czego więcej można chcieć.
    Ktoś może powiedzieć, że zakupy były nietrafione, ale nie odbywały się też poza plecami Skorży – musiał je chyba zaakceptować? Być może potrzeba czasu na ogranie się nowych zawodników – tyle, że my nie mamy czasu. Wszystkim wiadomo, że priorytetem dla Lecha jest zdobycie Pucharu Polski, a zostały już tylko 2 mecze, aby to osiągnąć. Niestety, po dzisiejszej kompromitacji z 2ligowcem, zaczynam obawiać się, że mimo obietnic, nie zdobędziemy tego trofeum. Co prawda ograliśmy Wisłę, Jagę i Znicz, ale … Wisła zagrała rezerwami, a ze Zniczem mieliśmy dużo szczęścia. O dzisiejszym meczu wszystko zostało już wyżej powiedziane, więc zostawiam to.

    Wracając do Skorży. Moim zdaniem Lech pod jego egidą nie zrobił żadnych znaczących postępów, a można odnieść wrażenie, że nawet cofa się. Mam tu na myśli m.in. stałe fragmenty gry. To jest po prostu masakra. Powstaje pytanie – co robi w tym zakresie sztab szkoleniowy? Ile jeszcze musimy stracić bramek, żeby panowie byli łaskawi zauważyć ten problem? A jak czytam wypowiedź Rząsy przed meczem, cyt:
    ” przetarcie w Stargardzie przed Bełchatowem będzie dobre dla nas”, to aż strach się bać o ten mecz.
    Ponadto, nie widać też, aby młodzi robili jakieś postępy. Taki Kownaś, czy ostatnio nawet Kendi widać, że wręcz cofają się w piłkarskim rozwoju. Reasumując – wg mnie, coś niedobrego dzieje się ostatnio z naszym Lechem. Muszę przyznać, że po wczorajszym meczu, bardzo się boję.

    Jednak, mimo tego, co napisałam wyżej, daję jeszcze Skorży szansę. Ma jeszcze do rozegrania parę meczy na pokazanie, że potrafi potrząsnąć naszymi gwiazdami, że ma charakter – że się, co do jego osoby, mylę. Dla dobra Lecha, życzę mu tego z całego serca.

    widać regres

  4. seniorka napisał(a):

    *”widać regres” proszę wykreślić- sorry, miałam coś jeszcze napisać, ale uciekło mi. Późno już i oczy się kleją:)

  5. Glos napisał(a):

    RawiczFC: w pelni podzielam Twoje zdanie. Dodam z mojej strony ze to staczanie zaczelo sie w momencie gdy Rutkowskim nagle przestal odpowiadac najlepszy ze skautow, niezyjacy Czyzniewski. Pozniej juz bylo tylko gorzej i odchodzili wszyscy najlepsi. Moze i Smuda zawalil tytul ale przynajmniej stworzyl druzyne z charakterem, ktorej szkielet a pozniej duch dawal nam duzo radosci i powodow do dumy. Dzis z tej druzyny i tego ducha nie ma nic. Nastepujacy po Smudzie trenerzy konsekwentnie dobijali tego ducha tworzac druzyne ktora strzeli bramke i sie broni zamiast dobic. Dzis nie potrafimy grac ofensywnie dlatego przegrywamy z ambitnie grajacym II-ligowcem, bo go nie potrafimy zmusic do obrony.

  6. Alcatraz napisał(a):

    Takie mecze dają odpowiedz na pytanie: Czy za M Skorzy zrobiliśmy mentalny krok na przód?
    Pytanie jest oczywiście retoryczne.

    Jak im te jaja dorobić? No k…. jak?

  7. Solo napisał(a):

    Czemu teraz redakcja ze sie tak wyrażę za przeproszeniem nie napisze ze ktoś sie wypiął ….???? Nie widze innego rozwiązania jak wyjsc z tydzien w czwartek i wbic 2 ligowca w ziemie ( w co szczerze watpie !!! ) tylko wynik 5/6 :0 moze tutaj cos pomoc , kazdy inny i na miejscu piłkarzy przesiedzialbym do konca sezonu w domu … A po sezonie szukał możliwości rozwiązania kontraktu ze swojej winy ! Dawno nie oglądałem tak słabego meczu , to juz nawet nie jest kompromitacja , słów brakuje zeby wyrazić to jak sie musza w tej chwili czuć kibice !!!!

  8. Pszczółka napisał(a):

    i seniorka dała głos!!Przypominam Tobie koleżanko że Twój idol, nigdy nie doszedł do półfinału PP.To tak nawiasem mówiąc.Więc jednak różnica jest zasadnicza między nim a Skorżą.

  9. ole napisał(a):

    Dobrze, ze mi wczoraj wyłączyli prąd :)

  10. ole napisał(a):

    Jak widać na E-klasę wcale nie potrzeba wielkich grajków. Wystarczy pozbierać okolicznych strażaków, murarzy i rybaków. Taki Stargard już by uzbierał 9 pkt.

  11. roby napisał(a):

    Już widzę rewanż do końca pierwszej połowy bicie głową w mur + ewentualna kontra Błękitnych a w drugiej połowie 11 Jasiów Fasolów na boisku i mega panika, oj będzie ciekawie
    Zaminować, wysadzić miejsce pod Biedronkę będzie

  12. Soku napisał(a):

    @Seniorka,
    Poza Hubertem nikt? Dziwne. Nie kojarzysz wesołego wysokiego blondyna z piórami do góry, który jednak parę ważnych goli na sezon strzelał? :)

  13. r napisał(a):

    Pomeczowy wywiad z Pustelnikiem (strzelcem dwóch bramek dla Błękitnych):
    – rozumiem, że jutro zasłużony urlop ?
    – yyy… nie, no ja jutro normalnie do pracy idę.

  14. bolek napisał(a):

    brawo Błękitni, brawo PAN PUSTELNIK – pokazaliście wyżelowanym panienkom grającym w koszulkach mojego ukochanego klubu, że są ciotami bez jaj – jeszcze raz GRATULACJE.

  15. tomasz1973 napisał(a):

    Przespałem się z tym i ……dołączam się do wypowiedzi –bolka–. No cóż gratulacje się należą dla całej drużyny Błękitnych.

  16. JR napisał(a):

    Pan Wojciech Kowalczyk może zająłby się analizą swojej dotychczasowej kariery? Piłkarskiej też, bo talent miał…

  17. luis napisał(a):

    Dziwie się osobom, które bronią Kownackiego. Gość sam sobie jest winien, nie zdziałał nic, a zachowuje się jak celebryta Świerczewski. Tak jak ktoś napisał, brakuje tylko żeby na Termach występował i było by to podsumowanie jego dotychczasowej kariery.
    No i argument obrońców, że ma 18 lat jest rewelacyjny. To ile trzeba mieć lat, żeby wymagać walki, ambicji, myślenia na boisku?
    Również podpisuje się pod brawami dla Błękitnych. Mają, to co powinno być numerem jeden w Lechu. Serducho.

  18. TommyD napisał(a):

    Wstyd to mało powiedziane, winni wszyscy od zarządu, przez Skorżę i kończąc na naszych pizdeczkach nażelowanych.

    Skorża: „Będą reperkusje” – taaa, pisze to już dziś, z GKSem zagra przynajmniej 8 zawodników z wczoraj.

  19. coco napisał(a):

    wygrali z legia myśleli że są mistrzami świata w poznaniu błękitni postawią autobus przed brameczką a wiemy jakcy to nasi kopcze są zajebisci w ataku pozycyjnym i będzie powtórka z rozrywki, mam tylko nadzieję że nieudaczników skorza wypierdoli do razerw tak jak to zapowiedział na czele z kowanackim kubeł zimnej wody się przyda.

  20. Pawelinho napisał(a):

    Pogoda i murawa to jedno ale gra Lecha to była po prostu kpina, wstyd i jedna wielka kompromitacja. Oglądając powtórkę po trzeciej bramce dla Błękitnych po prostu wyłączyłem tv bo tego co prezentowali „piłkarze” Kolejorza nie dało się oglądać. Błękitni wygrali ambicją ale w kilku pojedynkach mogliby darować sobie aktorstwo, którego nie cierpię nawet jeśli jest teoretycznie słabszy to nie rób z siebie „ofiary” przy każdym bardziej fizycznym starciu.

  21. BRAGA napisał(a):

    Ja mam takie pytanie tylko. Gdzie się podziali obroncy Kownasia? Cos cicho z jego obrona z Waszych ust teraz. To jeszcze odnośnie „sciezki Lewego” jak to nasz krol TT pierdoli. Zasadnicza roznica jest taka ze Lewy zapierdalal w Zniczu na treningach az milo. Kownacki zapierdala az milo w mediach. I mozecie go bronic jechac przy okazji mnie itd. Ale gowniarz dzisiaj powinien byc czolowym albo wyrozniajacym sie graczem Kolejorza. Tymczasem od zeszlej wiosny soektakularnie zjezdza po rowni pochylej. Na dzisiaj REZERWY do odbudowania formy

  22. kkkks napisał(a):

    wypiąłeś się 3 razy tak bardzo , bardzo!

  23. JRZ napisał(a):

    Dajcie spokój z ta Legia. Przed Legnica, Grudziądzem, Stjarnanem i Zalgirisem jakoś nie grali z Legia i co? to samo. Ta drużyna potrafi grac tylko z mocnymi rywalami a na słabszych nie potrafi się zmobilizować. To się zaczęło za Bakero weszło w nich i szybko z nich nie wyjdzie a każdy co tu będzie przychodził będzie się takim podejściem zarażał.

  24. Pawelinho napisał(a):

    A tak przy okazji piłkarze Lecha zrobili najgorszy primaaplisowy żart jaki tylko można było wymyślić.

  25. fan napisał(a):

    @JRZ
    Bakero jaki był taki był, ale akurat on z kelnerami z niższych lig się nigdy nie skompromitował w PP :)

  26. JRZ napisał(a):

    fan. Owszem bo miał jeszcze mocny (mistrzowski z 2010) skład czego przykładem jest mecz w półfinale PP z Bielskiem gdzie jakoś do 70 minuty nic nie graliśmy i dostawaliśmy 0-2 a po wejściu kluczowych i robiących różnice zawodników czyli Stilica i Rudnevsa wygraliśmy 3-2 i awansowaliśmy do finału. W lidze natomiast graliśmy ospale, bez zaangażowania i każdy widział efekty. Ta różnice widać było już w sumie jesienią 2010 gdzie mobilizowaliśmy się i wygrywaliśmy z mocnymi drużynami wychodząc z grupy LE a w lidze był moment ze byliśmy w strefie spadkowej. Po jednym ze spotkań piłkarze usłyszeli „na puchary się spinacie w lidze chuja gracie”.

  27. GROM napisał(a):

    GRABAŻ 100% poparcia

  28. ZybY napisał(a):

    Żeby się tylko k4wa nie okazało, że po ew. „farciarskim” wygranym meczu i awansie do finału wszyscy nie zachłysnęli forma Lecha i umiejętnościami 6ówna biegającego w koszulkach naszego klubu !

  29. morswin napisał(a):

    Powtarzam , idź pan w chuj z taką grą ….Co można więcej napisać. „Żelusiowie” albo „Żelusie” nie są godni grać w koszulkach Lecha. Jak zmotywować tą bandę?

  30. Pawelinho napisał(a):

    JRZ

    Dokładnie tamten mecz, o którym piszesz wygrali tak naprawdę Rudnevs oraz Stilić, a nie taktyka szarlatana, który do momentu wejścia wspomnianej dwój był bliski równie dużej kompromitacji i tyle. Żadna w tym zasługa tego pseudo trenera jak napisał fan.

  31. Pawelinho napisał(a):

    *dwójki

  32. Zdzis napisał(a):

    W tej drużynie od lat jest jakiś dym
    Oportunizm przekazywany od lat nastepcom
    Trzeba wywalić wszystkich na zbity pysk i wziąć amatorów z ulicy kochających lecha

  33. Zdzis napisał(a):

    I nowego trenera
    Skorza jest wypalonym człowiekiem z ukladu

  34. Dubliner napisał(a):

    To co sie wczoraj stało można określić jednym słowem KAŁ!!!

  35. mecco napisał(a):

    Ale Grabaż dał czadu. Święte słowa. Nic dodać nic ująć. Cała ta banda przebierańców nie czuje wogóle co to znaczy nosić ten herb na piersi. Wliczając w to sodówę Kownackiego, który tylko w wywiadach lubi opowiadać o przynależności do barw klubowych…

  36. rutek napisał(a):

    Bo to są hobbystyczni trenerzy, właściciela traktującego klub nie jako pierwszoplanowa działalność ale jako coś „przy okazji”. Do takich zadań potrzebni są trenerzy ulegli, nie potrafiący pierdolnąć pięścią w stół. W naszym klubie rację zawsze mają: prezes, dyrektor sportowy i księgowy. Do czego to prowadzi?…Do 1:3 z II ligowym średniakiem i ogólnie bezpłciowej gry z której śmieją się w całej Polsce.

  37. pozn napisał(a):

    Jeżeli tego nie odrobina to nie wiem co będzie się działo w klubie i na trybunach..?

  38. Marcosii napisał(a):

    pisałem po blamażu w pucharach, ze mnie nie zobaczą na meczu ( choć mam karnet na caly sezon) do końca roku ( 2014 ) na Bulgarskiej i tak było, teraz zapowiadam ze mnie najszybciej zobacza na meczu Lecha na finale PP, i obojetnie czy to bedzie 2015 czy 2022 czy 2030 – to wersja optymistyczna lub 2040, 2045 lub może 2050 – jak dozyje, moze sie zlamie jesli zdabeda MP – ale tylko i wylacznie wtedy i nie wczesniej !!! karnet mam od wielu wielu lat ( najwyższy rabat 14 % ), a na ten moment odstapie komus za friko bilet na Korone i Slask – sektor I2 rząd 20. Dobrze ze zabrałem ostatnio corke na mecz ( kasy trochę poszlo bo zabrałem ja na Eskorte ( 900 PLN)- ale co tam przynajmniej zapamięta mecz bo pewnie tak szybko się tez sama tam nie pojawi. A ja od dzisiaj jestem kibicem sukcesu !!

  39. rutek napisał(a):

    Jeszcze jedno. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy są teksty na stronie oficjalnej Lecha. Najgorsze jest to, że przewiduję następujący scenariusz. Teraz ludzie wyleją żółć i wypowiedzą się a po kilku dniach na forum dojdą do głosu uspokajacze piszący, że trzeba się uspokoić, wierzyć w lepsze jutro i takie tam pierdoły. Czyli jak zawsze problem zostanie rozwodniony a ludzie z forum napuszczeni na siebie zaczną sobie a nie klubowi, wytykać błędy. Ile to już razy przerabialiśmy. Przypominacie sobie???

  40. Portowiec napisał(a):

    Hehehe. Jestem ze Stargardu nie byłem niestety na meczu ze względu na pracę. Ale powiem Wam ogladając nagrany mecz wieczorem gdy już znalem wynik nie wiedziałęm że wy gracie taki piach. hehehe Nasz region potrafi z Wami grac. A viva Pogoń Szczecin a viva Błekitni Stargard :). I dalej napiszę dla młodych że 90% Stargardu jest za POGONIĄ SZCZECIN :)) . pzdr. Ciekawy rewanż

  41. rutek napisał(a):

    @Portowiec – no i masz prawo się śmiać, niestety. Zresztą za chwilę pojawią się komenty, że trzeba spokojnie, że zawsze z drużyną. Pytam jaką drużyną. Nażelowanych LALUSIÓW?

  42. JRZ napisał(a):

    Widze ze niektórzy za chwile będą jebać własny niby „ukochany” klub. Piłkarzyki piłkarzykami ale Lech Lechem!

  43. MarcoPolo napisał(a):

    Jak dla mnie to Kownacki tak jak mówił Kowalczyk wczoraj, jest niestety już niedoodkręcenia. Został zagłaskany przez media, a on w to wszystko uwierzył, że już jest gwiazdą, po kilku prostych kopnięciach piłki. Nie wiem co by się musiało stać, żeby coś jeszcze z niego było. Może gdzieś wypożyczenie do I ligi i tam praca, praca i jeszcze raz praca. Swoją drogą to też charakter, bo Linettiemu i Kędziorze taka sodówka raczej nie grozi.

  44. RawiczFC napisał(a):

    Mam taką dziwną koncepcję, ze Lech gra lepiej w lidze, bo … tam grają takie same dziady kasujące grubą forsę, wiec raz się trochę bardziej chce tym, raz innym… A potem przychodzą puchary i wielkie zdziwienie ze rywale nie padają na kolana; ale zawsze da sie to jakoś wytłumaczyć, ze brak szczęścia, ciężkie przygotowania, za niski budżet, itd. Klasyka. Takie Dynamo Kijów potrafi walnąć angielski Everton FC 5:2 i być już w ćwierćfinale, my odpadamy latem z „mega silnymi” Litwinami czy studentami z Islandii. Ale co tam – ludzie i tak karnety karnety i popluskamy się jeszcze długo w blasku nazwy ‚ekstraklasa” i grubej forsy…

  45. Pyra napisał(a):

    luis dla mnie jedyny sposób na wytłumaczenie Kownackiego to te ciagle kontuzje które nękały go w 2014 roku.zobaczymy po wakacjach,bo jak tak dalej bedzie sie opierdalal to nic wielkiego z niego nie bedzie…

  46. Pawelinho napisał(a):

    kowalczyk nie jest żadnym autorytetem tylko alkoholikiem a tacy ludzie nie powinni w ogóle komentować meczów piłkarskich bez względu na rangę. Poza tym ten co robił za komentatora (kto go wybrał?) też się kompromitował swoimi „przemyśleniami” i tak dalej. Poziom gry w wykonaniu Lecha to jedno ale poziom ludzi dopieranych do komentowania to drugie i wg mnie ten poziom był równie niskich lotów co gra Kolejorza z drugoligowcem (trzecio?). Zresztą w meczu z Błękitnym pan wojtek kowalczyk skompromitował się używając stwierdzenia, w którym powiedział na antenie „że nie lubię Sadaeva” więc samo to świadczy o jego „kompetencjach”.

  47. zibi3 napisał(a):

    Minimalistyczne podejście właściciela mści się okrutnie i jeśli będziemy udawać, że wszystko w porządku to może się to skończyć bardzo źle. To tak mniej więcej jak z wychowaniem dzieci. Jeśli popuszczasz wodzy dzieciakom to mogą wejść rodzicom na głowę. Tutaj sytuacja dotyczy właściciela klubu, trenera i piłkarzy. Jeśli komuś wystarczy v-ce mistrzostwo albo nawet mistrzostwo w ekstraklapie to jego wielki problem. Prawdziwemu kibolowi powinno zależeć na wynikach LECHA w Europie. Przynajmniej takich jak w sezonach 2008-2010. Pamiętacie? Powstaje pytanie dlaczego jest tak źle? Wygrana z napompowanym medialnie tęczowym balonem ma nam wystarczyć?

  48. rutek napisał(a):

    Kowalczyk miar rację w wielu „przemyśleniach”. Mnie najbardziej podobało się to o zabawie bogatych właścicieli w prowadzenie klubów jako hobby. Kto nie słyszał niech żałuje. Druga celna uwaga to ta dotycząca młodych piłkarzy i psucia im głów przez nieodpowiedzialnych menagerów i prezesów. Wszystko byłoby dobrze gdyby tylko Kowalczyk chociaż raz powiedział, że dotyczy to wszystkich polskich (taka jest prawda) klubów ale nie on tylko i wyłącznie dopierdalał Kolejorzowi. Cwel p…ny nigdy nie powinien komentować meczów Kolejorza bo kipi nienawiścią do Lecha. Powstaje pytanie, dlaczego komentatorami nie są byli LECHICI? Przypatrzcie się C+. Kto tam komentuje? Zawodnikami jakich klubów byli ci obecni komentatorzy. Chodzi o to z jakimi klubami się ich kojarzy. Jest problem bo LECH jest postrzegany w reszcie Polski w taki sposób w jaki narysują jego obraz komentatorzy. To dotyczy wszystkich klubów.

  49. RawiczFC napisał(a):

    A kto normalny lubi Sadajeva?! Jest tu ktoś taki oprócz trenera?! To jest k… piłkarz, to jest k… napastnik?! Pytam się! Zero kompletne, idiota i faularz absolutny! Napastnikiem to był Reiss, Lewandowski, Rengifo, Rudnevs, ba nawet „Teo”! Pytam się – KTO KUPIŁ TO ZERO DO KLUBU, faceta który strzelił bramkę na 1:0 tylko dlatego, ze nie wyszedł mu zwód, piłka odbiła sie miedzy nogami obrońcy i szczęśliwie wróciła do tego bandyty. A to pocieszne, a to rozczulające. Jezu!
    No ku.. wszyscy obroncy naszych nażelowanych gogusiów! Za chwilę wyjdzie na to … że Lech przegrał ten mecz przez Kowalczyka! A może powinen jeszcze chwalić naszych ‚zawodowców” że za takie pieniądze w ogóle się nie obsrali przed meczem ze strachu i w ogóle odważyli się wyjść na boisko?! Beksy pierdolone! Zalecam co niektórym szybkie leczenie umysłowe, bo wielka miłość do Klubu do jedno, ale absolutne zaślepienie to miłością to drugie… Co tu w ogóle k… dzieje na tej stronie?!

  50. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    ale sie posmiali w robocie ze mnie jaki wstyd prawie jak judasz musalem sie wypierac JEDNAK MAM KREW PYRUSA I WIERZE ze ich pykna w rewanzu PS JEBAC PIJAKA KOMENTATORA

  51. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    MAM NADZIEJE ZE WICIE O JAKIEGO KOMENTATORA CHODZI podpowiedz tak malo wlosow pijak ma

  52. RawiczFC napisał(a):

    Jakbyś ty miał człowieku krew Pyrusa, to w życiu byś nie pracował w tym burdelu „za granicą” wśród tych skończonych leni i syfiarzy. Oni są jak rosjanie – stan ducha i mentalność rodem ze Wschodu. Trzeba nie mieć odrobiny honoru, żeby wysługiwać się tym idiotom. Kompletne zero, jak Sadajev!

  53. rutek napisał(a):

    RawiczFC – moim zdaniem całemu złu winne jest minimalistyczne zarządzanie klubem. Druga odpowiedź. Na tej stronie jest jak wszędzie. Ludzie nie mają czasu myśleć samodzielnie i posługują się ściągami z mediów. Udaje się w szkole i na studiach to dlaczego nie stosować tego na forum? Bardzo to smutne ale niestety prawdziwe.

  54. RawiczFC napisał(a):

    Jeszcze jedno zdanko: czy ktoś jeszcze pamięta co powiedział Klimczak w marcu 2012, tuż po skandalicznej porażce z Jagiellonią 0:2? To był pierwszy wyjazdowy mecz ligowy Rumaka. Klimczak najpierw sarkastycznie się pytał czy może lechitom wiatr przeszkadzał czy też może słońce zbyt oślepiało, tak ze kompletnie nie walczyli; wreszcie Klimczak oświadczył ze skonstruuje taki system finansowania w Lechu, ze do zarobienia będą naprawdę duże pieniądze, ale uwaga – DO PODNIESIENIA Z MURAWY. Ha, ha – 3 lata minęły, widać że „system działa” jak cholera!
    @rutek
    pozdrawiam kogoś logicznie myślącego..

  55. zdegustowany po raz enty napisał(a):

    Ja to widzę tak do czasu zdobycia jednego z pucharów , MP albo PP piłkarze płacą kibicom za bilety.

  56. bobo napisał(a):

    Za tydzien po odpadnieciu z PP jako pierwszy wypier… Skorza a za nim jego klakiery. Nastepnie robimy poznanski klub kokosa – czyli pizdogwiazdy odbieraja pensje o polowe nizsze od Blekitnych. Na koniec wolamy prezesa z wiceprezesem na srodek boiska na bulgarsiej i zasadzamy takiego kopa w prezesowe dupy ze kolesia londuja w smietnikach we Wronkach. Dobranoc.

  57. rutek napisał(a):

    Najważniejsze, że się kasa zgadza.

  58. JR napisał(a):

    ktoś pytał czy znajdzie się ktoś kto lubi Sadajewa. No to powiem: ja go lubię. Faularz jest? Jest! Odwala mu gdy go ktoś popchnie? Odwala. Strzela mało bramek? Mało strzela.

    Ale potrafi:
    – rozegrać piłkę z klepki
    – potrafi utrzymać się przy piłce i nie gubi jej jak większość zawodników obecnie grających w Lechu, ma klej w nodze, umie się zatrzymać z piłką przy nodze, dograć w tempo. A co umie Pawłowski? Złamać do środka i strzelić pół lobem, co większość bramkarzy już „czyta”.
    – nigdy nie odpuszcza i walczy na całego

    Czy wart jest 500 tys. euro? Nie jest wart, ale w Lechu jest potrzebny i nie jego winą jest to, że reszta gra piach i nie ma wsparcia z przodu. Nie lubiłem go jak przechodził do Lecha, ale zmieniłem o nim zdanie :P

  59. Santino napisał(a):

    Po takim meczu jest jedno rozwiązanie, ultimatum dla Skorży. To byłoby uczciwe, bo po takim blamażu, widać, że to nie takiego trenera potrzebujemy w Lechu.Sprzedaż Kownackiego, ponieważ zaczyna działać toksycznie na otoczenie, skończył się zanim się rozpoczął ( takiej ofiary sodówy dawno nie widziałem)

  60. Soku napisał(a):

    Dajcie spokój Skorży, na samym początku sprzedali mu najlepszego napastnika a Sadajew to był taki transfer last minute, byle tylko ktoś był. Dla mnie terrorysta stał się lepszym zawodnikiem (choć faktycznie nie jest wart pół bańki), a że zarobił czerwo? Wściekły był przez ‚postawę’ innych. Wy byście nie byli jakby koleżeństwo z boiska odpieprzało taką manianę?

  61. pol napisał(a):

    król Maciuś to koń trojański z Legii przywieziony do Leszków…

  62. Soku napisał(a):

    … który niegdyś oddał już walkowerem praktycznie zaklepanego majstra wojskowych?
    Jeśli piłeś, to wytrzeźwiej. Jeśli jesteś trzeźwy, to weź się napij…

  63. pol napisał(a):

    Maciusia czas już minął jak Smudy. On jest niefartowny jak Szpakowski.
    Jeszcze tylko Janka U. nam tu trzeba i majstra już mamy…

  64. KSB napisał(a):

    Witam, byłem na meczu i szczerze powiem spodziewałem się po Lechu zdecydowanie więcej… myślę że problem nie jest z waszym trenerem a tylko i wyłącznie z zawodnikami, trener nakazuję realizować taktykę (bo pewno jakąś ustalił), rozmawia z nimi pzred meczem, motywuje a piłkarze nie wiem czy to olali czy nie chciało im się grać, tak jak by nie chcieli realizować taktyki i przeszli obok meczu. Co mnie zaskoczyło że w grze Lecha nie było żadnej przebojowości jakiejś akcji 1 na 2, zero ciekawej pierwszej piłki (proszę nie mówić mi że pogoda była zła, boisko nie równe), słabe krycie w deffensywie pytanie co z tym dalej zrobią trenerzy oraz piłkarze. Myślę że duże ciśnienie będzie już na Bełchatów i wtedy się okaże czy drużyna może się zmobilizować czy nie. Jak pisałem wcześniej remis brałem w ciemno, wtedy może na wyjeździe uda się jeszcze coś grać ale szczerze jeżeli Lecha zagra to samo chyba wszyscy wiedzą że w finale zagrają Błękitni. Lech jest faworytem i musi to pokazać jeżeli tego nie zrobi mecz się sam nie wygra a widzicie jak walczą Błękitni, my się nie położymy, będziemy walczyć bo dla nas będzie to mecz o mistrzostwo świata. I tak jak pisałem we wcześniejszych postach chciałbym żeby Błękitnym udało się choć zremisować bo Lech jest ciągle faworytem tego dwu mecz. Dodając jeszcze ze Stargardu będzie praktycznie komplet kibiców już dziś była sprzedaż biletów i chętnych było bardzo dużo. Dziękujemy naszemu miastu za pomoc w organizacji wyjazdu.

  65. KSB napisał(a):

    http://www.blekitni.stargard.pl/pl_PL/news/read/id/432

    Już sprzedano wszytskie bilety w jeden dzień.

  66. pol napisał(a):

    Lech w rewanżu wygra 4:1

  67. gs napisał(a):

    i co kartofelki , jak sie wracało ze Stargardu???:) zapomnijcie o jakimkolwiek trofeum xD ale załosnie graliscie, ten wasz bramkarzyk jaki cielak a Sadajew czy jak mu tam toi juz wogole łeb a Skorża jak krzyczał na swoje łamagi :D zwała xD widzieliscie w Bielsku jak sie gra :) albo jak prawdziwy bramkarz broni :) smieszny jest ten cały leszek :D hahahahhahaaaaa