Felietony kibiców: Kiedy się ogarniecie, Wykolejony

W 2015 roku dajemy kibicom Lecha Poznań okazję współtworzenia serwisu KKSLECH.com a nie tylko udzielania się na nim w komentarzach. Teraz pisząc tekst możesz liczyć na jego publikację tutaj. Dziś prezentujemy jeden z artykułów nadesłanych do nas przez kibica.


Kiedy się ogarniecie?

Gdy Lech zaczynał rundę wiosenną mieliśmy wielkie nadzieje na mistrzostwo Polski. Szansa oczywiście teoretycznie jest. Patrząc przez pryzmat tabeli i nadchodzącego podziału punktów strata na dziś jest mała, ale jeśli minimaliści w niebiesko-białych koszulkach nie wykazują chęci do walki to kto uwierzy, że zdobędziemy w tym sezonie dublet? Sprawa wygląda jasno.

Lech nie notuje zwycięstw nad drużynami dwie klasy słabszymi. Gdzie jest wyciąganie wniosków, o których słyszymy w każdym wywiadzie po kolejnym kompromitującym meczu? Osobiście uważam, że za Skorży w tej drużynie nie widać progresu. Od odejścia Rumaka nie zmieniło się nic. Różnica między Skorżą a Rumakiem? Za byłego trenera Lech wygrywał spotkania z rywalami których miał pokonywać bez wysiłku. Często lał te drużyny różnicą czterech, pięciu bramek. Za Skorży Lech potrafi wygrać ważne mecze na przykład z Legią czy Jagiellonią i z pewnością w sobotę wygra także ze Śląskiem. Jednak Lech potrafi odnotowywać także takie wyniki:

Korona – Lech 2:2
Lech – Podbeskidzie 1:1
Pogoń – Lech 1:1
Cracovia – Lech 0:0
Lech – Korona 1:1
Górnik Ł.- Lech 1:1

Dlaczego za Skorży Lech nie zrobił żadnych postępów? Czyja to jest wina? Są tylko dwie możliwości.

1. Piłkarze mają w dupie to co się do nich mówi, nic do nich nie dociera i grają od niechcenia.
2. Trener nie wie jak zadziałać na drużynę, aby zmobilizować ich do dobrej gry w każdym meczu.

Sądzić wszystkich będziemy po sezonie, jednak ja już widzę to bardzo blado. Od patrzenia na grę Lecha bolą oczy. Po co Kamiński z Arajuurim wymieniają przy każdym wznowieniu od bramki nieskończoną ilość podań i w pewnym momencie leci długa piłka przed pole karne przeciwnika „a nóż się uda”?

Czekam aż w końcu coś w tej drużynie drgnie, bo wszyscy coraz bardziej (delikatnie mówiąc) denerwujemy i czekamy aż Lech w końcu zacznie dominować nad każdym przeciwnikiem niezależnie od tego na jakim stadionie gra. Chcemy w końcu mistrzostwa. Kolejne wicemistrzostwo będzie wielką porażką, choćby dlatego że inni przeciwnicy grają bardzo przeciętnie i często gubią punkty.

Shizerr

Wykolejony

Walczymy o mistrza. Wiosna nasza. W drodze po puchar. Wszyscy na Bułgarską. Oficjalna strona Lecha nas kibiców bombarduje takimi sloganami na każdym kroku. Co tydzień pompowany jest balonik z napisem „Tylko zwycięstwo”, który pęka zaraz po ostatnim gwizdku arbitra. Na wszystkich stronach sportowych można przeczytać wywiady lub wypowiedzi naszych piłkarzy, którzy zgodnie przyznają, że Mistrzostwo i Puchar Polski to dla nich priorytet. Ładna oprawka, ale jaki jest obraz rzeczywistości?

Bycie kibicem Lecha Poznań to nie tylko duma oraz radość, ale także częste przełykanie gorzkiej pigułki porażki. Za każdym razem, gdy zaczyna się kolejny sezon, w klubie pojawiają się nowe twarze, a na Bułgarskiej robi się tłoczno, my kibice z uśmiechem na ustach i dobrym nastawieniem patrzymy w przyszłość. Marzymy o pojedynkach z klubami z wyższej półki, o pełnym stadionie, a przede wszystkim o widoku kapitana Lecha, który z okrzykiem uniesie puchar za mistrzostwo Polski. Po zdobyciu Mistrzostwa w 2010, a także przede wszystkim udanych meczach w Pucharze UEFA, a potem w Lidze Europy, apetyty wszystkich kibiców były coraz większe. Po trzech kompromitacjach z rzędu, po trzech latach posuchy, ten sezon miał być sezonem przełomowym. Pojawił się trener z sukcesami, zarząd zrealizował obiecane transfery, piłkarze w pełni przepracowali okres przygotowawczy. Oczekiwaliśmy gry ambitnej, gryzienia trawy, udowodnienia, że piłkarzom znudziło się już oglądanie pleców Legii. Cały klub jednym tchem trwa w zaparte, że Lecha interesuje dublet. Na papierze Lech jest w finale Pucharu Polski i traci cztery oczka do liderującej Legii w Ekstraklasie. Jednak, czy to jest drużyna, która ma sprawiać, że tysiące kibiców może być zadowolonych z gry swoich ulubieńców?

Dzień, w dzień serwowana jest nam ta sama gadka piłkarzy, ten sam wyuczony schemat trenera, który szumnie zapowiada zmiany, a dzisiaj na boisko wpuszcza zawodnika, który przez cztery lata nie potrafił wywalczyć miejsca w pierwszym składzie i zachowuje się jak rozwydrzony dzieciak, bo gra w rezerwach. Żadnych konsekwencji. Żadnych kar. Żadnych! Jak trener ma sobie wypracować autorytet u piłkarzy jak słów nie popiera czynami. Dlaczego dopiero po kilku meczach na ławce siada piłkarz, który jest kompletnie bez formy. Dlaczego szans nie dostają zawodnicy młodzi, którzy pokazaliby na tle starszych kolegów zdecydowanie więcej.

Jednakże to nie trener gra na boisku, lecz jego podopieczni. Tydzień temu minimalistycznym podejściem, Lech stracił szansę na objęcie lidera. Dzisiaj stracił dwa punkty przez kompletny brak ambicji i jakichkolwiek chęci. Gra Lecha Poznań w tym momencie to kryminał. Drużyna, która walczy o dublet męczy się w beniaminkiem i cudem remisuje, bo akurat piłka spadła w odpowiednie miejsce. Cała linia pomocy nie ma żadnego pomysłu na grę, zero kreatywności, sprytu, cwaniactwa. Setki podań między obrońcami, długa piłka, strata. Prosty, eksploatowany schemat. Pomocnicy są kompletnie bez formy, o czym świadczy dzisiejsza postawa Kaspra Hamalainena, czy choćby Dariusza Formelli. Gdzie szybkie podania, rajdy skrzydłami, wejścia bocznych obrońców, czy zaskakujące piłki. Lech gra piłkę mdłą, wręcz mizerną, nieprzyjemną dla oka. Jakby tego było mało w piątym meczu z rzędu Lech traci gola. Czy to jest Lech o jakim marzymy, my kibice?

Co tydzień czekam na ten moment, kiedy Lech pokaże, że zasługuje na Puchar, że zasługuje na Mistrzostwo. Liczę na to, że Kolejorz wyjdzie z cienia, podniesie się i pokaże na boisku, że to NAM należy się dublet, że to MY na niego zasługujemy i że to MY będziemy o niego walczyć. Tego życzę Lechowi i nam wytrwałym kibicom naszego Lecha.

Beegoss

Chcesz, by w przyszłości także Twój tekst znalazł się na KKSLECH.com? Pisz i wyślij go do nas pod adres: redakcja@kkslech.com. Jest szansa, że ujrzy światło dzienne. Więcej dowiesz się -> tutaj

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 45

  1. Kiki ze Zbyszka napisał(a):

    Miarą wartości każdego trenera oprócz zdobytych punktów przez drużynę,
    jest aktualna forma poszczególnych zawodników i ich piłkarski rozwój.
    Który zawodnik po przyjściu Skorży gra lepiej ?
    Którego wartość czysto piłkarska się podniosła ?
    Ja niestety widzę zjazd po równi pochyłej wszystkich oprócz Paulusa.

  2. ikok napisał(a):

    Sprawa jest prosta, przy tak ogromnej liczbie porazek legii i tak wielkiej liczbie naszych remisow , mistrzostwo legii bedzie przegranym mistrzostwem Lecha a nie ich zwyciestwem… oczywiscie mam nadzieje, ze tak sie nie stanie…

    Teraz jednak trzeba spojrzec prawdzie w oczy i siegnac myslalmi dalej… co bedzie w lipcu???? Zalgiris, Stjarnnan???? Moze sie tu na mnie obrazicie ale moim zdaniem nieuchronnie do tego zmierzamy… nie widze ratunki dla tej druzyny… u nas trzeba zrobic cos podobnego jak Rumak zrobil z Zawisza… zrezygnowac z kilku Panow chocby nie wiem jak mocna mieli pozycje w druzynie… Zawisza pozbyl sie dwoch swoich najlepszych graczy Goulona i Maslowskiego, a jednak Rumak madrze potrafil poukladac te klocki tworzac druzyne zjednoczona w wspolnym celu…

    No wlasnie Rumak… Czy aby teraz nie mamy dowodu na to ze to zalosni mentalnie pilkarze a nie trener byl winien wczesniejszym kompromitacjom? Nie watpliwie zabraklo mu doswiadczenia i autorytetu wsrod wladz… ale tak sobie mysle , ze za Mariusza z obecnym skladem moglibysmy byc teraz na pierwszym miejscu…

    Skorza zrobil to z czego byl swietnie znany z pracy w innych klubach… poukladal gre defensywna, organizacje gry, niestety ofensywa u niego mocno kuleje…

    Nie ma nic gorszego niz przegrywac mistrza, ktorego wproat dostaje sie na tacy… ale jednak wierze ze tak nie bedzie

  3. stowoda napisał(a):

    nie ma 2 możliwości ( albo trener albo zawodnicy).
    To naczynia połączone. Zawodnicy lecą w gumę jak widzą że trener cienki, trener się łamie jak musi wybierać mniejsze zło i nie potrafi tego ogarnąć.

  4. bombardier napisał(a):

    @Beegoss – widać, że urwałeś się z choinki. Kto to MY???
    Z obecną bandą kutasów, trenerem i zakichanym zarządem-
    nie chcę mieć nic do czynienia!!!

  5. Pawelinho napisał(a):

    Szkoda, że tak szumnie zapowiadane kary nie weszły w życie a powinny może wtedy piłkarze Lecha zaczną grać tak jak się od nich wymaga czyli z walką, zaangażowaniem, ambicją i pasją, której niestety brakuje w wielu meczach, w które zamiast zakończyć się wygraną skończyły się frajerskimi stratami punktów.

  6. Shizerr napisał(a):

    Mój wpis jest chyba podsumowaniem wszystkich dzisiejszych wpisów po wpadce z Górnikiem.

  7. MrBean napisał(a):

    Dodam jeszcze, że przy tak czlapiacych przeciwnikach z takim skladem jaki ma Skorża…Rumak byłby już na pozycji lidera. Na tą grę nie da sie patrzeć, niestety ale taką padake to nie pamiętam kiedy grali. Chyba za Bakero. U Rumaka był pressing, , odbiór i szybki atak. Pisałem wielokrotnie, Rumak trafił na chude lata w Lechu-niestety. Chcialbym go jeszcze zobaczyć w Lechu.

  8. raff napisał(a):

    rumak wracaj!!!!!!!!!!!!wszystkie transfery rumaka swojego czasu byly trafione mimo oszczednosci skorza mogl szalec a 5 milionow wyjebal w bloto

  9. KKS napisał(a):

    Beegoss
    Dobry wpis! Idealnie opisuje podejscie wielu z nas. Szkoda tylko, ze to my kibole mamy wieksze ambicje niz ta banda nazelowanych pizd (uppps – wkladow do koszulek), niegodnych grania z kolejowym herbem.

  10. wagon napisał(a):

    dobra Rumak wróć, a jak latem Ci nie wyjdzie to znowu cię wypieprzymy,

  11. torreador napisał(a):

    Gramy żenująco to fakt, ale wpisy o powrocie Rumaka to również żenada. Facet był tu ponad dwa lata i póki co jest królem kompromitacji wśród wszystkich trenerów Lecha.

  12. tylkoLech napisał(a):

    Rumak miał za mało do powiedzenia w zarządzie, rzutem na taśmę zakwalifikował się do pucharów i sprzedano mu 6 piłkarzy, później miał ciągły szpital. Miał problem z pucharami, fakt. Wyniki były kompromitacja, ale gra nie była taka tragiczna. W naszej lidze miał problem z legią, tylko to były specyficzne mecze, w których Lech miał przewagę .Z Wisłą, Śląskiem, Górnikiem, Jagiellonią też potrafił wygrać, często w całkiem niezłym stylu. Szkod, że mu się nie udało, bo zaczynam coraz mocniej wierzyć, że to był lepszy trener dla Lecha niż Skorża. Mam nadzieję, chociaż coraz słabszą, że będę musiała to odszczekac.

  13. asdat0r napisał(a):

    hahaha! nagle wszyscy znawcy i przeciwnicy Rumaka chcą jego powrotu…. po tym co mu zafundowali kibice pod koniec pracy w Lechu nie wiem, czy chciałbym tutaj wracać…. śmiechu warte… Ja zawsze powtarzałem, że Rumak to dobry trener z potencjałem i pomysłem na gre, ale 99% społeczności kibicowskiej chciała go usunąć, bo nie wygrał mistrzostwa – a 2x wicemistrzostwo i uratowanie Lechowi pucharów po przejęciu klubu od Bakero to z całą pewnością nie przypadek – ten trener ma nosa, wie jak ułożyć zespół – chciałbym go tutaj jeszcze kiedyś zobaczyć gdy nabierze doświadczenia – bo facet ma potencjał!

  14. torreador napisał(a):

    tylkoLech
    Z całym szacunkiem dla Twojego wpisu, ale kompletnie się z Tobą nie zgadzam również co do oceny stylu gry Lecha za poprzedniego trenera. Co więcej, uważam że przez cały ten czas Lech nie miał żadnego stylu. Nie bronię Skorży (choć w finale PP byliśmy ostatnio 2009), bo powtórzę: gramy żenująco i obciąża to trenera, ale to nie znaczy że chciałbym powrotu Rumaka.

  15. pol napisał(a):

    Maciek to koń trojański z Łazienkowskiej…

  16. Beegoss napisał(a):

    @bombardier nie urwałem się z choinki, tylko po dzisiejszym meczu dałem wyraz swojej frustracji. Grają jak grają, trener i zarząd mówią swoje, ale to nie znaczy, że nie będę Lecha wspierał, bo grają słabo. Owszem, jestem wściekły na obecną sytuację, ale trzeba mimo wszystko wierzyć, że w końcu nas pozytywnie zaskoczą i pokażą, że zależy im na zwycięstwach, a przede wszystkim na kibicach.

  17. babol napisał(a):

    Dla mnie nawet jak Lech zdobędzie jakimś cudem dublet lub chociaż jedno trofeum nie zmieni mojego zdania, że więcej w tym jest przypadku, mizerności rywala niż faktycznie dobrej gry naszego zespołu. Mówię wam to już dzisiaj, że jak nie zajdą poważne zmiany w drużynie oraz myśleniu klubu to latem znowu będzie klęska w pucharach. Jeżeli udaje nam się ledwo wygrać, ale wygrać na woli walki z rywalami pokroju Legii oraz Jagiellonii, a przed bojem z Łęczną, Koroną itd. nagle brakuje motywacji, ambicji ? to gdzie my się pchamy ? W pucharach znowu pokażą nam miejsce w szeregu. Jeżeli będziemy nadal grać słabo, w dodatku od czasu do czasu walczyć na 100% to nie widzę dla Lecha przyszłości.

  18. Paweł napisał(a):

    A co jeślie Lech nie jest dwie klasy lepszy od pozostałych ( a wszystko na to wskazuje),tylko tak się nam wydaje i tak nam wmawiają, np.media,włodzarze,trenerzy? A co jeśli np.Hamalainen,Paluus,Zadur, itp.Wcale nie są lepsi od np.Bonina,Szatiuka,Berzesyńskiego,Burligi ,Alvaro? Tylko tak nam wmawiaja albo tak nam sie wydaje? Bo k..wa na jakiej podstawie są wybieranie piłkarze i srogo opłacani ,jeżeli mam takie przeczucie że ci z grudziądzów stargardów i innych zakamarków ,jak by ich tylko ubrać w koszule Lecha i dać po 20 tys euro ,wcale gorzej by się nie prezentowali.Zmierzam do tego że cały poziom tej ligi to nędza i w sumie dziś my walczymy o mp a juto powalczy ten niby słabszy np.ruch .górnik czy inna wisła.
    A Skorża to terer jak ten z łęcznej czy innej Cracovi .Tylko tu ma 20 tyś euro ma mc. a nie 20 tyś zł.Loteria dno i kilo mułu .Obyśmy nie zapłakali za Rumakiem i tym poziomem ,oczywiscie tylko w lidze.

  19. tylkoLech napisał(a):

    @ torreador -To moje odczucia i subiektywna opinia. Wcale nie oczekuję, że wszyscy będą się ze mną zgadzać. uważam jednak, że Rumak to inteligentny facet i sporo osiągnie w piłce. Chciałabym się nie mylić, bo zawsze budzil moją sympatię, chociaż po Stjarnan wiedziałam, że musi odejść. Niestety ten nowy Lech budowany przez Skorże od 8 miesięcy mocno mnie rozczarowuje. Bardzo bym chciała się pomylić, ale jeśli nie zmieni się gra, to możemy mieć problem z pucharami.

  20. Łazarz napisał(a):

    Do wiadomości wszystkich zwolenników MR dzisiaj przegrał ważny mecz, przy wygranej mógł wyciągnąć Zawisze z ostatniej pozycji w Lechu robił to przez 3lata ( wygrana z pasztetem a ważny mecz w tyte). Ale teraz o Skorży- nie rozumiem tego gościa i toku jego myślenia. Przed meczem mówi że ma pierwszy raz od początku pracy w Lechu wszystkich zdrowych piłkarzy a kogo wybiera do 18 meczowej, ma młodych utalentowanych chłopaków z akademi gotowych zapier.alać na boisku a wystawia Hamalainena totalnie bez formy. Natomiast wpuszczenie na boisko Ubiparipa to kryminał i działanie na szkode klubu. Chodzę na Kolejorza od ponad 30-tu lat ale tego nie ogarniam.

  21. kibol z IV napisał(a):

    @Shizerr – dlaczego pytasz o to wszystkich oprocz zarządu ?…mom zdaniem na topie powinno być pytane gdzie jest te 5 baniek wydane na transfery ?…i co Vojo w Łecznej robil na murawie ?

  22. zdegustowany napisał(a):

    PYTANIE: ten sezon i tak jest stracony. Kiedy się obudzicie i zaczniecie bojkotowac mecze? Dla Rutkow to biznes i dopóki kupujemy karnety obojetnie co tu wypisujemy jest ok. Kasa sie zgadza. Ja nie chce takiego Lecha. Lech to nie minimalizm. A duma i tradycja. Widzicie to w obecnym Lechu? Jesli teraz będzie nasz bojkot rutki spanikuja ze nikt nie kupi karnetu. Tylko to może otworzyć im oczy. MYLE SIĘ?

  23. kibol z IV napisał(a):

    @zdegustowany -nie pisz o bojkocie bo tu towarzystwo wzajemnej adoracji ma sie dobrze…mam nadzieje iż z czasem nawet slepy slepiec przejrzy na oczy…ale wowczas zmieni nicki…

  24. zdegustowany napisał(a):

    Do Kibola z IV: i co zamierzasz w takiej rzeczywistości jaką opisujesz? Pójdziesz na kolejny mecz i wrócisz ochypniety do domu? To w nas jest siła i razem możemy dużo. Ale tylko razem!

  25. olos77 napisał(a):

    Obejrzałem dzisiejszy mecz bez emocji,na sucho tak jak bym oglądał mecz jakiejś ligi zagranicznej.Po 20min chciałem przełączyć kanał!Tej mizerii nie da się oglądać!Gospodarze grali jak goście,czyli przyczajeni licząc na kontrę ! A goście ?A goście bez ładu i składu,bez pomysłu z milionem podań między środkowymi obrońcami z których nic nie wynikało!Hamalainen biegał z plecakiem cegieł i rozgrywał swój własny mecz gdzieś w dalekiej Skandynawii.Presing był stosowany przez 2-3 piłkarzy,ale po chwili stwierdzili,że tylko oni to robią i im się odechciało!Pierwszy celny strzał Lecha bodaj w 40 min.
    Nawet już się nie denerwuje,bo to nic nie da!Biorę to na miękko,ale wydaje mi się,że z takim nastawieniem i zaangażowaniem przepierdolą kopacze i PP i wypadną z pucharów!

  26. aliz napisał(a):

    Z dzisiejszych statystyk: 61% czasu Lech posiadał piłkę, tj. ok. 60min w meczu i w tym czasie oddał OSIEM strzałów na bramkę przeciwnika czyli średnio 1 strzał na ok. 7 min. gdy piłkę miał w swoim posiadaniu. Przeprowadzenie piłki 3 czy 4 podaniami pod bramkę przeciwnika – przy polskich ślimakach to ok 30-40 sek., poszukanie okazji do oddania strzału powiedzmy kolejna minuta czy w porywach dwie – czyli akcja mogła trwać 2 ew. 2,5 min. Co zatem działo się z piłką, którą posiadał Lech w pozostałych 4 czy 5 min? Miał ją Kamiński, Paulus i Trałka. Gdzie zatem byli pozostali gracze w tym cała ofensywa? Pochowani za plecami przeciwników, bo NIKT NIE CHCIAŁ GRAĆ- więc byli, ale jakoby ich nie było. Co wtedy robili nasi dwaj stoperzy+ew. Trałka? ano ja do ciebie, ty do mnie i czekali, czekali, czekali…. NA CUD, cud się nie zdarza, przeciwnik zabrał piłkę i strzelił gola, potem taranoZaur psim swędem znalazł piłkę i wyrównał. Wszystko wróciło do normy i czekamy na koniec meczu. To statystyczne odzwierciedlenie dzisiejszej gry Lecha – gry „godnej” mistrza. Efekt to 12 remisów i zamiast 36 pkt tylko 12. Zdobycz też „godna” mistrza….
    PANOWIE POBUDKA !!!!

  27. panda napisał(a):

    Czytam wszystkie komentarze i myślę co tu zrobić. Jedyne co przychodzi mi do głowy to po zakończeniu sezonu bez względu na pozycję Lecha włożyć w kopertę pociętą kartę kibica i wysłać do klubu. Ciekawe co by zrobili Rutkowscy gdyby dostali z 10 tys. takich przesyłek a na pierwszy mecz nowego sezonu przyszło z 5 tys pikników i 2 tys do kotła. Qoorva Kolejorz ambitnie to grał ostatnio za Smudy, no może trochę z rozpędu za Zieleniny. Od czasów Bakero mamy jakiś pieprzonych podawaczy a nie piłkarzy. Żeby było śmieszniej to nie winię tu większości kopaczy tylko kolejnych trenerów. Uzasadnię dlaczego – ile polskich klubów ma tylu kadrowiczów? Hama, Paulus, Kadar, Gery, Luis, do tego dobrzy Jevtić czy Karol albo Kendi. Kto z nich ma dzisiaj formę? może Paulus i nie wymieniony Trała (bo nie kadrowicz). Kto jest odpowiedzialny za formę piłkarzy? trener czyż nie. Ile dzisiaj Lech wykonał „normalnych” akcji ofensywnych? chyba żadnej. Tak jak piszecie – Kamyk-Paulus-Kamyk-Luis-Kamyk-Paulus i pała do przodu. Nosz qoorva kto ich tego uczy jak nie trener, kto im nie mówi że to jest złe jak nie trener. I jak w piosence „prawy do lewego” toczy się cały mecz. Tak było z Koroną tak było dzisiaj. W Lechu nic się nie zmienia i nie zmieni dopóki Rutki nie zrozumieją, że nie ma czegoś takiego jak polska myśl szkoleniowa. Patrząc dzisiaj na cwe(L)kę pozazdrościłem kibicom tęczowych tego, że kopacze chociaż grają ambitnie i z zaangażowaniem. Grają piach, to fakt, łysy Norweg też nie jest jakimś Mourinio ale ambicji odmówić im nie można. Dopóki nie ściągniemy sztabu szkoleniowego choćby z drugiej bundesligi czy z wysp, ale też kogoś z doświadczeniem a nie „żółtodzioba za frytki” to nic dobrego ani Lecha ani polskiej piłki nie spotka. Dopóki prezesi nie zrozumieją, że lepiej przeznaczyć 1-2 mln. euro rocznie na solidnych trenerów a nie pipowatych kopaczy dobrze w naszej kopanej nie będzie. Amen

  28. kibol z IV napisał(a):

    @zdegustowany – poczytaj moje poprzednie posty z kilku tygodni ,miesiecy….pisalem podbnie do Ciebie…poczytaj jak mialem tu jechane…mam podbne zdanie do Ciebie…Bojkot tego całego burdelu panującego obecnie w Lechu !

  29. analityk napisał(a):

    Oto moje analiza 10 głównych grzechów w grze dzisiejszego Lecha:
    1. Bezsensowne podania wszerz boiska przez obrońców. Jest to tak irytujące, że najczęściej wywołuje głośne przekleństwa u kibiców. Grają tak zawsze, niezależnie od wyniku, całkowicie ignorując czynnik czasu, którego za chwilę będzie brakowało. Trwa to zwykle do 85 minuty, gdy zaczyna się wrzucanie piłek na aferę, by ratować wynik, co rzadko się udaje.
    2. Niechlujne, niecelne podania. Potrafią sparaliżować każdą akcję ofensywną, która przepada zanim się jeszcze rozwinęła, co często prowadzi do zabójczych kontr przeciwnika.
    3. Całkowity brak gry kombinacyjnej z pierwszej piłki, na jeden kontakt. Zamiast tego prześcigają się w holowaniu piłki, co niemal zawsze kończy się stratą.
    4. Bojaźliwa gra pomocników, zamiast prób dynamicznych wejść w pole karne – bezpieczne zagrania do tyłu, na alibi, do najbliższego partnera.
    5. Brak szybkości, zwrotności i dynamiki. Grają jakby mieli ołów w nogach, przez co są całkowicie przewidywalni w swojej grze.
    6. Tragicznie mała liczba zawodników bierze udział w akcjach ofensywnych, najczęściej 2, czasem 3. Wszyscy inni nie nadążają lub pilnują tyłów, co jest kompromitujące dla zespołu walczącego o MP.
    7. Brak zaciętości, determinacji, pozytywnej agresji w grze. Odpuszczanie, cofanie nogi, spacerowanie po boisku i pozorowanie gry jest normą u większości zawodników.
    8. Brak „ciągu na bramkę”, po odzyskaniu piłki w środku pola, zamiast natychmiastowego ponowienia ataku, wycofanie piłki do głębokich tyłów i budowanie wszystkiego „od zera”. Daje to zawsze czas przeciwnikowi na odbudowanie szyków obronnych.
    9. Brak automatycznych schematów rozegrania w trójkątach z jednoczesnym szybkim zdobywaniem terenu. Zamiast tego: jednostajna, wolna gra po obwodzie przed polem karnym.
    10. Ogólnie bardzo słabe tempo gry. Brak sprintów po skrzydłach przez skrzydłowych i bocznych obrońców.
    Mankamentów jest więcej, choćby brak strzałów z dystansu, słabe krycie przy stałych fragmentach czy brak szybkiego podania od bramkarza, ale powyższa 10, to moim zdaniem, największe „hity”. Niemożliwe, by tak grający Kolejorz uzyskał w tym roku jakieś trofea. Smutne, ale, niestety, prawdziwe.

  30. skorża to niewypał napisał(a):

    Ale czy za Rumaka na pewno było lepiej??Ile razy wygrywalismy ledwo ledwo, ile było porazek, a te kompromitacje w Pucharach??Zatrudnijmy kogoś z zagranicy. dość polskiej myśli szkoleniowej.Oczywiscie nie drugiego Bakere

  31. 1909 napisał(a):

    sytuacja od wielu lat w klubie Lech przypomina rodzinę, w której rodzice (zarząd) nie wymagaja NIC od dziecka. rodzice sa bogaci, maja duzy luksusowy dom (stadion Bułgarska) i niestety dzieciom (czytaj zepsutym pilkarzykom) to wystarcza. nie maja ambicji by osiagnac cos wiecej. by isc do dobrej szkoly (czytaj np. Liga Mistrzow). to wszystko dzieje sie tak dlatego, ze rodzice sa malo wymagajacy i nie stosuja zadnej karmosci na co dzien. obojetnie co zrobia to rodzice zacieraja rece bo maja kase z przychodow. rozwoj i mentalne wychowanie dzieci do nielatwego zycia jest niewazne. temu wszystkiemu przyglada sie liczna rodzina (czytaj rzesze fanów) ale ich surowe aczkkolwiek pelnej dobrej woli zdanie nie jest istotne. tak wychowujac nie da sie nic osiagnac. dodam jeszcze ze dzieci chodza do szkoly. a w niej od kilku lat spotykaja nauczycieli (Rumak, Skorża), ktorzy z zepsutymi przez rodzicow dziecmi nie potrafia osiagnac czerwonego paska. wystarczy im średnia 4.0 (wicemistrzostwo). moge byc tu obśmiany ale tak to ba Bulgarskiej wyglada od lat…

  32. Guralesko napisał(a):

    Tylko trener z zagranicy i wymiana kilku pilkarzy nam pomoze bo nawet jezeli cos w tym sezonie ugramy to w pucharach nas nie widze ostatnio mecze Lecha ogladam bez jakichkolwiek emocji brak radosci po wbitej bramce brak tez wqurwienia po straconym golu do tego juz mnie doprowadzili ci pieprzeni minimalisci bez jaj

  33. Shizerr napisał(a):

    Za Rumaka Lech w lidze bez problemu pokonywał rywali słabszych. Za Rumaka Lech oddawał zdecydowanie więcej strzałów. Za Rumaka Lech grał zdecydowanie lepiej z kontry. Zauwazyliście że za Skrozy Lech kompletnie nie potrafi grać z kontrataku?

  34. przemo napisał(a):

    Czarę mojej goryczy przelała „akcja” z 86 podajże minuty… Gostek podaje piłkę do Kamyka, Kamyk do Paulusa ten do chyba Luisa i z powrotem do Paulusa, i tak przez kilka podań, następnie piłka trafia do :szybko” wychodzącego na skrzydło Kędziorę, ten oddaje ją na środek i co… i jest odegrana do Gostka a ten z powrotem do Paulusa… w tym momencie myślałem że coś mi się pojebało… mówię kurde chyba wygrywany już z 3 golami przewagi i nie zauważyłem bramek…ale przecieram oczy, patrzę na wyświetlany wynik, a tam dalej te mizerne i pier…dolone 1:1…

  35. lpo napisał(a):

    PIŁKARZYKI SĄ BEZ FORMY !!!!! tyle w temacie….

  36. sebra napisał(a):

    @panda – co do sztabu z prawdziwego zdarzenia to pisałem już nie raz, ani dwa, że żadna tzw. polska myśl szkoleniowa nic tu nie da, bo nie istnieje coś takiego w Europie jak polska myśl szkoleniowa. Niestety Rutkowski junior bawi się w dyrektora sportowego i nie zatrudni mądrzejszych od siebie, bo wyszłoby na to, że jest zbędny, a Klimczak jako strażnik kasy Rutkowskiego seniora nie będzie ryzykował płacenia 1 czy 2 mln euro jakimś trenerom z Niemiec czy Anglii, bo niech się okaże, że znowu nic to nie da to po co przepłacać. Żeby było śmieszniej to niby mamy akademie ze zdolną młodzieżą, którą niby chcemy wprowadzać do składu i niby promować, ale jak przychodzi co do czego to gramy zawodnikami, którym albo się nie chce albo trzeba ich wystawiać, bo za dużo w nich się zainwestowało. Jak dla mnie totalna amatorka, a skoro mimo takich działań nadal walczymy o dublet w tym sezonie to tylko pokazuje jaki poziom mamy w naszym kraju.

  37. Kolejorz76 napisał(a):

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć poco gulasz biega w środku boiska?

  38. KKs7 napisał(a):

    @przemo też mnie to wkurwiło, w ogóle te wymiany podań Kamiński-Arajuri to jakaś kpina

  39. kibicinowroclaw napisał(a):

    rzeczywistość klubu a nasze oczekiwania to zupełnie inne światy, chyba najwyższy czas przyjąć to na klatę i nie żyć mrzonkami o mistrzostwie, pucharze i podbiciu europy drodzy kibole, nic nie bierze się z przypadku, jest to pokłosie minimalistycznego podejścia w Lechu, dla zarządu liczą się słupki przychodów a dla piłkarzy wypłaty, tylko My wkładamy w ten Klub serce i własne pieniądze, bo tu się kur*wa nic nie zmianie od dobrych pięciu lat, miłość do klubu nie minie ale cierpliwość dla ludzi mających decydujący wpływ o jego kształcie już tak i ono właśnie minęło, dlaczego My mamy być odpowiedzialni za ten prywatny folwark kiedy robimy co możemy i ufamy tym ludziom przychodząc na mecze w najwyższej liczbie w całej Polsce, to się nazywa brak szacunku i dbanie o własny interes

  40. przemo napisał(a):

    @kks7 to jest jakaś masakra, mam wrażenie że oni z meczu na mecz biją swój nowy rekord w postaci ilości celnych podań pomiędzy sobą…. i to już nawet nie chodzi mi tylko o wczorajszy mecz. Jeśli chodzi o sam mecz to nie to czy wygrywają czy nie, ale że ciężko się nawet to ogląda, tam nie ma stylu, nie ma ambicji, walki, pomysłu, nie ma jakości…po prostu jakaś masakra… A niech mi ktoś wytłumaczy, za co Vojo dostał w nagrodę możliwość „występu”, przecież on powinien co najwyżej podawać piłki z tą obecną swoją formą sportową!!!!

  41. coco napisał(a):

    Przecież Oni w tej fazie finałowej nie wygrają z nikim więc o czym my tu gadamy

  42. Marcin2 napisał(a):

    @Shizerr
    Ja zauważyłem, że za Skorży Lech w ogóle nie potrafi grać w nic!!! Moja cierpliwość się skończyła. Mając znakomitą szansę by w końcu sprzedać gonga Legii i ich wyprzedzić tydzień temu jak to zawsze bywa sprawe spartolili koncertowo (odrobili jeden punkt tylko, że w tym momencie już są -4!!!!) i to delikatnie mówiąc. Po wczorajszym meczu na wyróżnienie nie zasługuje kompletnie ŻADEN zawodnik centralnie jakby nikomu tam się nic nie chciało pojechali zagrali mecz i do domku. Brak słów, brak jakichkolwiek ambicji, charakteru a nawet HONORU! Nie ma kto pociągnąć tego zespołu! Nikt nie potrafił szarpnąć dosłownie nikt! Nawet indywidualności brak, żal na to wszystko patrzeć bo to mój ukochany klub i banda najemników bez honoru! Pieprzycie, że za Smudy były gorsze staty ale sezon – sezonowi nie jest równy. Wiem jedno za Smudy ten zespół chciało się oglądać bo nawet w 90+ potrafili strzelić gola i robili to bardzo często. Kiedyś pamiętam zdanie Lech grał z Cracovią przegrywał chyba 3:0 pod koniec zrobiło się 3-3 i ktoś napisał „Lech Smudy odrobi chyba wszystko”. Wtedy ten mecz został przegrany przez błąd sędziego ale na to chciało się patrzeć i były emocje a teraz kompletnie nie ma nic! Przeczytałem optymistyczny artykuł na kibicpoznański.pl o tym, że Lech latem ma być bardzo mocny-zobaczymy. Na zakończenie można napisać „co roku wielkie obietnice a w tym klubie WIELCY SĄ TYLKO KIBICE!” i tak jest było i będzie!

  43. Kiki ze Zbyszka napisał(a):

    Jak trener nie potrafi, a Rutki tylko zajmują się „bilansowaniem”, odpowiedzialność za następny mecz, muszą wziąć na siebie kibole.
    Za każde nieuzasadnione podanie do tyłu, albo w poprzek – porcja przeciągłych gwizdów.
    Nie pozwólmy im pozorować gry i robić sobie z nas jaj.
    Może Finowie nie rozumieją po naszemu – ale gwizdy zrozumieją.
    Może zrozumie nawet Kamyk, kiedy po podaniu do tyłu lub w bok zostanie za każdym razem wygwizdany.
    Wrzucamy na trybunę hasło: „Gramy do przodu, bo tam jest ambicja” i przy pomocy gwizdów kontrolujemy na bieżąco mecz.
    Nie ważny nawet wynik-niech pokażą że zapierdzielają a nie pozorują.
    Gramy do przodu, Kolejorz gramy do przodu!

  44. K.G napisał(a):

    RUMAK WROC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  45. kibicinowroclaw napisał(a):

    a po Jagielonii i Błękitnych wszyscy krzyczeli że za Rumaka tych meczów byśmy nie wygrali, tyle że jest gorzej to prawda nie ma co się czarować