Żal pucharu… + 128 zdjęć z meczu

pplechlegiaW finałowym meczu o piłkarski Puchar Polski sezonu 2014/2015, Lech Poznań przegrał z Legią Warszawa 1:2 (1:1). Po bardzo dobrej pierwszej połowie i wielu niewykorzystanych okazjach w drugiej odsłonie Kolejorz zagrał słabo marnując wielką szansę na trofeum.


128 zdjęć z finału Pucharu Polski 2014/2015:

>> Fotorelacja z finału PP: Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2

Przedmeczowy raportu NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

14:10 Witamy z Narodowego! Witamy licząc dziś bardzo na 6 Puchar Polski, który możemy odzyskać po 6 latach! KOLEJORZ do boju!

14:12 – Stadion pomału się już zapełnia. Obie grupy kibicowskie wywiesiły już pierwsze fany. Lech przygotował już elementy oprawy.

14:20 – Na dole trwają jeszcze prace pielęgnacyjne murawy.

14:20 – Lech już na murawie. Z Kotła już głośne Kolejorz, a legia krzyczy wypierdalać.

14:22 –

14:23 – Lechici wyszli na murawę w garniturach. Finał to finał :)

14:25 – Murawa sprawia wrażenie lekko podgniłej…

14:26 – W czasie i po meczu wszystkie fotki będziemy wrzucać najpierw na Twittera, a dopiero tutaj. Śledźcie nas więc także tam.

14:35 – Poniżej skład Lecha. Na prawej jednak Kownaś.

14:43

14:44 – Poniżej także skład Legii. Zaskakujący. Sa nie ma nawet ławie.

14:46 – Na neutralnych jest wielu kibiców z szalikami Lecha.

14:55 – W Kotle wyłania się sektorówka-koszulka.

15:01 – Spokój na razie panuje na stadionie. Niewiele się dzieje. Kibice przybywają w olnym tempie.

15:11 – Na rozgrzewce są już bramkarze.

15:12 –

15:17 – Lech i Legia już na rozgrzewkach w komplecie.

15:20 – Na murawie pojawili się piłkarze Błękitnych. Duża części kibiców bija brawa.

15:26 – Za bramkami już właściwie komplet. Na miejscach neutralnych świeci pustkami.

15:32 –

15:35 – Legia wywiesiła nieco więcej niż Lech.

15:35 – Fani Arki i KSZO siedzą koło siebie na boku Kotła na górze. Małe grupki zgód są jeszcze na dole.

15:40 – 20 minut do meczu, ale panuje tu w miarę spokój,. Na trybunach nadal dużo wolnych miejsc.

15:42 – Oba zespoły zakończyły już rozgrzewkę. Rozgrzewkę prowadzą za to kibice Lecha.

15:45 – Spiker czyta składy. Do finału coraz bliżej.

15:50 –

15:59 – Zaczynamy!

16:15 –

16:58 – Pierwsza oprawa;

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

– Pierwsze 5 minut spokojne i bez sytuacji.
– Kolejorz przeważa. Najpierw Douglas nad poprzeczką, a po chwili Hamalainen z bliska w bramkarza.
– Pierwszy kwadrans pod dyktando Lecha,

16 – 30 minuta

21 min. – Jest gol dla Lecha! Barry wrzuca, a samobója po wolnym zdobywa Jodłowiec.
– Lech nadal atakuje. Przed chwilą dwie setki Kolejorza zmarnowane przez Zaura.

31 – 45 minuta

31 min. – Jodłowiec rehabilituje się i jest 1:1. Gol po rzucie rożnym. Do tej pory Legia nie stwarzała praktycznie żadnego zagrożenia.
– Lech szybko próbuje odpowiedzieć i stwarza kolejne akcje. Bardzo szkoda tej bramki na 1:1.
– Gdyby nie Kuciak byłoby już dawno po meczu. Lech gra bardzo dobrze, jednak ma pecha.
– Legia ma ogromne problemy z grą i przy stałych fragmentach. Niestety Kolejorz jest bardzo nieskuteczny.
– W końcówce I połowy przycisnęła Legia. Gostomski obronił bardzo groźny strzał nogami.
– Do przerwy 1:1. Wielka szkoda tych setek. Mogło być po meczu a jest remis po błędzie Gostomskiego.

46 – 60 minuta

– Początek II odsłony wyrównany.
55 min. – Drugi stały fragment gry i drugi gol dla Legii. Po wstrzeleniu piłki z bliska akcję zamknął Saganowski.
– Legia przeważa od paru minut.

61 – 75 minuta

– Od dobrych kilkunastu minut Lech nic nie gra.
– Mimo już 70 minuty gra Lecha nie poprawia się.
– Został jeszcze kwadrans…

76 – 90 minuta

– Lech nieco ruszył, ale zostało już tylko 10 minut.
– Nie klei się gra Lechowi. Trudno będzie zmienić wynik.
– Nie ma raczej co się co łudzić.
– Zostało 5 minut. Tylko akcji brak.
90+5 min. – Niestety. Wracamy tu za rok…


KKS Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2 (1:1)

Bramki: 21.Jodłowiec – sam. – 55.Saganowski 31.Jodłowiec

Żółte kartki: Trałka, Douglas – Broź, Kucharczyk

Czerwone kartki: 88 min. – Douglas (za drugą żółtą)

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 45322

KKS Lech: Gostomski – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Douglas – Trałka, Linetty (69.Jevtić) – Kownacki, Hamalainen, Pawłowski (79.Keita) – Sadaev (72.Formella).

Rezerwowi: Burić, Henriquez, Kadar, Djoum, Keita, Jevtić, Formella.

Legia: Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Vrdoljak, Jodłowiec – Kucharczyk, Duda (79.Masłowski), Guilherme (37.Żyro, 90.Kosecki)), – Saganowski.

Rezerwowi: Malarz, Lewczuk, Bereszyński, Kosecki, Żyro, Masłowski, Ryczkowski.

Kapitanowie: Trałka – Vrdoljak

Trenerzy: Maciej Skorża – Henning Berg

Pogoda: +15°C, pogodnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 412

  1. maestro napisał(a):

    Ok , zamykam temat , dobrej nocy państwu ;)

  2. deel napisał(a):

    Niestety @maestro. Mam zasadę, że z Warszawiakami nie piję. Może gdybyśmy jako repra zdobyli ME albo MŚ? Nie wiem, może. Na krajowym podwórku nie mam dla Was sentymentu.

  3. maestro napisał(a):

    Ale nikt nie prosi o picie z Warszawiakami , w domowym zaciszu raczej , o to mi chodziło .

  4. maestro napisał(a):

    Deel -u

  5. "L" napisał(a):

    Lech to drużyna całkowicie uzależniona od Trałki. Gdy brak go meczach ligowych macie problemy nawet z nienajmocniejszymi zespołami, zwłaszcza na wyjazdach. A z dobrą doświadczoną drużyną taką jak Legia może nawet znajdować się na boisku i wszystko zależy wtedy od cierpliwości sędziego. Trałka łapie kartkę i zaczynają się problemy, kończy się dobry Pressing nie ma przechwytywanie w środku pola niema Lecha. To niezła taktyka taka gra wysokim Pressingiem na pograniczu faulu i nawet 6mi się to podoba, ale zbyt dużo zależy tu od arbitra.Sprytny sędzia nie musi dokonywać cudów puszczać spalonych, uznawać dziwnych goli . Jeśli chciałby was udupić wystarczy wręczyć po karteczce Trałce plus środkowemu obrońcy , nieważne któremu i przy waszym sposobie grania żaden sędzia nie miałby z tym problemu. Mówię o kartce żółtej oczywiście . Tym momencie gdy ci panowie muszą grać ostrożnie macie problem z opanowaniem środka i to pierwszy krok do niewygrania.Dokładając do tego nieskuteczność nie da się wygrać żadnego trofeum a przynajmniej jednomeczowego finału. Gdyby nie frajerstwo malarza w meczu ligowym byłoby podobnie. Taki sposób grania jest jak najbardziej na czasie ale nie ma w naszym kraju ani jednej drużyny która byłaby w stanie tak grać skutecznie w lidze, a łączyć to z pucharami grając co 3 dni to już nierealne żeby fizycznie ktoś to wytrzymał. Gdybyście grali w pucharach tak jak Legia to byście mieli już ze 20 pkt. straty. A ja czytam na waszej stronie:gdybyśmy czegoś tam po frajersku nie zremisowali to byśmy byli liderami z niewiadomo jaką przewagą . Nie ma żadnego tłumaczenia dla drużyny która gra raz tydzień mecz ligowy jak byśmy coś tam zrobili to byśmy byli. Jeżeli ktoś ma taki przywilej że gra raz w tygodniu od dwóch sezonów, a jego najgroźniejszy rywal przynajmniej przez rundę co 3 dni, jego trener robi sobie jaja i wystawia w lidze po 9 czy 10 rezerwowych to jeżeli ktoś się uważa za klasową drużynę to musi!!!!!!!! to wykorzystać a nie cieszyć się że robi postępy bo ma 1 pkt. straty. I piszę to z całą życzliwością bo jako kibic chciałbym silnej ligi i silnego mistrza a nie najlepszego z nieudolnych. A jest to możliwe tylko przy solidnej konkurencji . Mimo dwóch mistrzostw z rzędu mam niedosyt dzięki waszej drużynie ponieważ dwa razy nie potrafiła wywołać odpowiedniej presji Na Legii do końca i przegrywaliście to mistrzostwo a nie Legia je wygrywała, bo nie daliście jej nawet zrobić ostatniego sztycha .Mistrzostwo po walce do końca z silnym przeciwnikiem ma inny smak. Żeby osiągać sukcesy nawet w naszej słabej lidze trzeba grać bardziej wyra chowany futbol niż robi to Lech.
    Pozdrawiam

  6. deel napisał(a):

    @maestro. Obiektywnie patrząc na to co stało się wczoraj… Nie mam powodu żeby pić cokolwiek poza sokiem pomarańczowym. Rozumiem jak działa PZPN, i rozumiem Waszą radość. Kolejne trofeum przy zielonym stoliku. Cieszcie się! Niestety, jak mawiał poeta: dowcip i kulturę ma się wrodzoną. Wy tego nie macie. Gdy ważyły się losy Polski łowiliście ryby w biskupiej rzece. Ty mnie chcesz pouczać? Zajrzyj w karty historii, naucz się hymnu państwowego (jest coś o Warszawie? Nie, a o Poznaniu owszem). My w Poznaniu wiemy co to jest honor. Wy się tego jeszcze uczycie.

  7. deel napisał(a):

    @L. Jak sam zauważyłeś: wasz sędzia dał kartkę Trałce i po zawodach. Ale Was to musi jarać…

  8. Robak74 napisał(a):

    do deel

    A co, liczyłeś że już do końca sezonu sędziowie będą dawać czerwone kartki tylko Waszym przeciwnikom i będziecie jakoś tam wygrywać.
    Jak już wyżej wspominałem, gdyby Stefański był tak skrupulatny jak arbiter, który sędziował wam drugi mecz z Błękitnymi, Trałki w jakiejś 20 min. nie było by już na boisku.
    Ale najlepiej kreować sPISek. Permanentny.
    Da się na tym POjechać………

  9. "L" napisał(a):

    Deel czyżby uważał że nie słuszna była. Już na samym początku popełnił ewidentny faul taktyczny na Dodzie za co powinien dostać pierwszą żółtą i opuścić boisko po 30 minutach więc skoro dograł do końca to ten sędzia chyba wasz był.

  10. Norba$ napisał(a):

    Wszystkie trzy gole z dupy wyjęte taka prawda. Oblicze naszej ekstraklasy wyszło w finale PP. Słabo to wygląda.. Jeśli chodzi o mojego ukochanego Lecha to… to za dużo młodziaków którzy muszą okrzepnąć, a za mało doświadczenia i jakości. Moim skromnym zdaniem za duża dysproporcja wieku, z czego biorą się wahania formy i nieustabilizowana po prostu forma u młodych. Kownacki, Formella,Kędziora,LInetty,Kamiński – fajnie akademia pracuje ale czy nie za dużo od razu na boisku? Zbierają doświadczenie bezcenne jak na ten wiek i grając w takich meczach, ale sukces ma być tu i teraz…ehh już nie wspomnę że brakuje nam typowego snajpera który dobije rywala. Głęboko w to wierzę , że ten mecz otworzy szeroko oczy osobom zainteresowanym w jakim kierunku należy iść i co trzeba zrobić bo uważam, że nie trzeba wcale dużo! P.S i w końcu zróbcie coś z tymi stałymi fragmentami w defensywie bo to jest kurwa jakaś farsa! Wciąż gole po stałych dostajemy, totalne szmaty, które mnie totalnie WKURWIAJĄ !!!

  11. Bryndol napisał(a):

    Szkoda, kurna szkoda :(

  12. greg napisał(a):

    LM-ty cio.o mam nadzieje że kiedyś lechici mocno popracuja nad twoim ryj.m

  13. coco napisał(a):

    Gostomski stwierdził że w takim meczu zdarzają się niepewne interwencje to ja temu panu mówię że Lech to nie ta para kaloszy niech się pakuje i spierdala jak najdalej skoro paraliżuje go presja zresztą kilku innych tak samo powinno się pożegnać z klubem .Piłkarzyki ze szklaną psychiką.Dramat.

  14. Szkło napisał(a):

    Przestać marzyć o mistrzostwie i się wiecznie ośmieszać , widzimy tylko spalone , ręki , i winy sędziów , a tak naprawdę – zarząd amatorski , trener niemota . Gramy dziadostwo i takich dziadów mamy kopaczy !!!

  15. BRAGA napisał(a):

    coco@ to są kurwa jakieś jaja. Jeden debil ma problem z presją teraz kolejny kretyn wypływa na szerokie wody ze swoją wiedzą z zakresu psychologii. Obaj niech spierdalaja. Jak najdalej! I do pakietu idiote Kaminskiego i bye. Gostomski nam wczoraj zajebał mecz. 1 dobre wyjście !!!!!!! Z bramki. Reszta puste przeloty źle wypiastkowana piłka albo w ogole nniepotrzebne wyjscie! Teraz takie coś pierdoli!!!!

    2 sprawa kurwa napastnika który nawet nie potrafi kopnąć w bramke a taki ktory bedzie mial petarde w nodze! I nie kalkulowal

  16. KKs7 napisał(a):

    dla mnie najważniejszy MP! i wstrzymam się z ocenami do końca, ale @Redakcja mogłaby napisac jak przejebaliśmy najważniejszy mecz od kiedyś tam i kto winny.Winnych trzeba ukarać, podpowiem koleś siedzi na ławce i trenuje Lecha, chłopaki są pod formą

  17. Alcatraz napisał(a):

    Szkło
    Daj spokój sobie. Z takim podejściem to można tylko samobójstwo popełnić.
    Trzeba próbować ogarnąć temat i walczyć.
    Wczoraj w po 70 minucie taką mentalnością okazali się nasi piłkarze, dali sobie spokój.

    Też jestem sfrustrowany meczem , tak naprawdę zabrakło nam wczoraj nie wiele.

  18. KKs7 napisał(a):

    czujecie że Kamiński gra, bo musi być transfer. Warsztat MS jest nieważny, wzięli sobie pionka za dużą kasę, żeby Nas zmylić, kurwa jaki ja mam żal

  19. kibic z G20 napisał(a):

    Ale z innej beczki na neutralne trybunie w dużo kibiców Legii a pomiędzy nimi kibice Lecha normalnie w szalikach i zero agresji… pełna kultura w Warszawie…

  20. nova napisał(a):

    cóż.. też siedziałam na neutralnej trybunie i nieustanny doping lecha słyszałam znakomicie. Do tego piękne morze błękitu… Efekt zepsuły niestety race, które zadymiły na kilkanaście minut widoczność i nieprofesjonalnie hasła na rozciąganych na trybunach płachtach – bo jakież przesłanie niesie ze sobą hasło „piro”, albo palić itd.. Można było jakoś bardziej celnie oddać ducha klubu, drużyny i idei jakie im przyświecają.
    Kibice legii wypadli pod tym względem lepiej. Choć doping po stronie legionistów był moim zdaniem słabszy.

  21. do pankracy napisał(a):

    No co ty nie powiesz same baby widziałeś?Rozumiem że jesteś daltonistą i patrzyłeś faktycznie na tych w białych koszulkach.Rzeczywiście co do legii opis się zgadza.

  22. coco napisał(a):

    BRAGA@ o napastniku to już mówiłem dawno Sadayev niby technika dobra dobrze gra tyłem do bramki ale kurwa samolub i hamuje tę naszą ofensywę dramatycznie, te transfery za grube melony i gdzie te Djoumy Kadary i Holmany są chyba byli ściągnięci tylko po to żeby nam kibicom zamknąć ryje, już boję się o lato Linetty odejdzie Hama to samo ( on akurat do końca roku ma umowę ale pytanie czy będzie mu się chciało ) i kim oni chcą grać w tych pucharach.Pytanie jeszcze jak podziała na nich ten wczorajszy wpierdol ale znając życie nijak będzie i za tydzień skończą się marzenia o mistrzostwie.Przykro to pisać ale ta drużyna nie ma żadnej przyszłości zawsze drudzy zawsze w najważniejszych meczach wtopa, proponuję Skorży zastosować wariant Bydgoski i stawić sprawę jasno albo Ja albo piłkarze i tyle w temacie.

  23. Pankracy napisał(a):

    To nie tylko moje zdanie,że chyba u was większość to baby były chyba że faceci u was tak wyglądają.Mi to zupełnie nie przeszkadza.Bardzo miłe dziewczyny

  24. Polska napisał(a):

    Historia lubi się powtarzać , znowu Polacy pokonali Niemców ma narodowym. Orzeł pokonał pruską butę.

  25. AAA napisał(a):

    do Polska:100% masz racji,Niemcy pokonane

  26. Zenobiusz napisał(a):

    Puchar już mamy na mistrza Polski czekamy

  27. fan napisał(a):

    Zbaczając z tematu meczu, ale jak czytam komentarze typu „Niemcy pokonane” to zastanawiam się co ich autorzy robili na lekcjach historii – albo prowokacja, albo faktyczne braki w wykształceniu. Radzę wam wpierw zasięgnąć wiedzy, gdzie został przyjęty chrzest Polski w 966 r. (Warszawy nawet nie było wówczas na mapie).

  28. ArekCesar napisał(a):

    Wróciłem nad ranem. Szkoda 2 połowy, ale ją sami zagraliśmy słabo. Co do bramek to się nie wypowiem, bo nie widziałem dobrze. Gardło już miałem zryte do przerwy i trzeba było ostro przepłukać w przerwie. Szkoda kurwa szkoda.

    Ale poza meczem to skandalem było to jak nas trzymali po meczu przy bramach i nie chcieli wypuścić. Od 18 gdy się skończył mecz do 20:30 trzymali wiarę na stadionie. A podobno zdaniem naczelnego policji miało to nastąpić dopiero o 22. Potem opóźnienie pociągów, tak że cały czas tylko takie próby by zaognić sytuację i zmusić kibiców do burd. Zresztą ten jeden organizator jasno powiedział, że policja ma zapłacone za to więcej im więcej ich przyjedzie i im więcej będzie awantur. A jeśli do tego dojdą obrażenia policji to już będzie najlepiej. W jakim my więc świecie żyjemy, by samego chcieć doprowadzić do zamieszek by więcej zarobić. Chamstwo i tyle. Jak była potrzebna karetka to jechała chyba z Pruszkowa. Co to dużo pisać. Wiara dzwoniła nawet na 112 i do służb żeby udzielili informację kiedy otworzą bramy, bo były też małe dzieci to gostka zlała telefonistka i nawet się nie chciała przedstawić.

    Mimo to wyjazd super tylko wynik do dupy.

  29. czubasa napisał(a):

    Było dobrze Pyry.Jak zwykle przegraliście ale dobry był mecz na boisku i na trybunach.Dobrze się zaprezentowaliście

  30. 022 napisał(a):

    Fajny, mecz, świetna atmosfera… Jedno jest pewne my jesteśmy potrzebni wam, wy jesteście potrzebni nam. Nie słyszałem was podczas meczu ale u was zapewne było podobnie.

  31. Dwd napisał(a):

    Jak wygladała sytuacja na sektorach neutralnych? tu własnie pytanie kieruje do osób, które tam były, bo nigdzie w internecie nie mogę znaleźć fotek czy filmów z tych sektorów. Czy podczas bramki dla Lecha, dużo osób na sektorach neutralnych wstało ze swoich miejsc i się cieszyło? Z góry dziękuje za odpowiedź

  32. LM napisał(a):

    @dwd za mną około 20 wstalo się ciesząc normalnie w barwach i przed kilka my też w barwach pełna kultura zero bluzg. Facet który wychodzil z żoną i dziećmi śpiewal puchar jest wasz.

  33. arek napisał(a):

    Chwala dla kibicow, ze nie bylo zadnych burd na stadionie. Tego obawialem sie najbardziej bo z ty POjebanym rzadem to wszystkiego mozna sie spodziewac.

  34. Mouze napisał(a):

    No cóż powinniśmy rozstrzygnąć ten mecz w pierwszych 30 minutach…Niestety na druga polowe zostaliśmy w szatni i po pucharze.
    Ten mecz pokazał ze potrzeba pozyskania jest jednak dużo pilniejsza niż by sie wydawało,ale przede wszystkim brakuje w tym klubie napastnika.Sadajev rozwiał wątpliwości,ze nie warto go wykupować,stawianie na Kownackiego to jest jakieś nieporozumienie o Ubiparipie nie ma co wspominać.W przyszłym sezonie potrzebujemy zupełnie nowych napastników…
    A wpuszczenie Pampersa to jakaś totalna kpina…
    No coz mam nadzieje ze spełnia się opinie,ze jeden weźmie puchar,a drugi weźmie mistrzostwo.O wszystkim zadecyduje mecz na Łazienkowskiej.

  35. omega napisał(a):

    @Mouze Nam brakuje nie tylko napastnika ale przede wszystkim bramkarza .Tak na prawdę mecz na łazienkowskiej o niczym nie zadecyduje . Wszystko rozegra się w 7 kolejkach.

  36. Mouze napisał(a):

    @omega Jak dostana na łazienkowskiej,to mentalnie siada do końca.Wczoraj z perspektywy trybun było widać,ze są załamani porażka.
    Co do bramkarza to do końca sezonu Jasiu,to jest nasz najlepszy golkiper.
    @ArekCesar Przecież oni liczyli na to ze wyłamiemy tą bramę,w pewnym momencie już nawet armatka wodna podjechała,choć nic się nie działo…Oj niezadowoleni byli panowie,ze na stadionie do niczego nie doszło,bardzo niezadowoleni.aczkolwiek gdyby to Lech zdobył puchar,to jestem pewien ze legia by coś odjebała.

  37. Dwd napisał(a):

    @LM
    Czyli to jednak możliwe, żeby kibic Lecha siedział obok kibica Legii :) Jak widać, kibic potrafi się zachować, to policja nakręca dodatkowe emocje i prowokuje do złych rzeczy.

  38. Pszczółka napisał(a):

    @Mouze właśnie gdyby to Kolejorz wygrał, jestem przekonany że byłaby zadyma.Słoiki nie poszliby świętować na rynek….Resztę sobie dopowiedz.Jechałem wczoraj z powrotem Aniołą i staliśmy w korytarzyku przy drzwiach,był tam gość który całą drogę sypał kawałami.Kurna człowiek nam poprawił humory,całą drogę byłem posikany, bo nie dość że kawały mega dobre, to jeszcze wykonawca perfekcyjny.Pod koniec podróży zasnął na stojąco i wszystkie naklejki z pociągu zabrał na sobie.Ubaw do łez.Kolego dziękuję za miłą podróż do domciu.

  39. tylkoLech napisał(a):

    Jasiu ma najlepsze statystyki z naszych bramkarzy. Szkoda, że trener nie wykazał się w stosunku do niego taką cierpliwością jak do Szymka, pozwalając mu dojść do formy w meczach. Myślę, że dziś byśmy byli w innych humorach.

  40. Łysy napisał(a):

    Nie dawno wróciłem z W-wy (tragiczne miasto pod względem czystości, wyglądu i spójności architektonicznej w porównaniu choćby do Wrocławia czy Poznania) do Wrocławia.Wciąż nie mogę uwierzyć w to, że nie zdobyliśmy pucharu. Do straty przez nas pierwszej bramki siedziałem w „neutralnym” (trafniej byłoby napisać prolegijmym) sektorze dumny jak paf widząc kibiców Legii załamujących ręce. Przez pierwsze 30 min graliśmy świetny mecz. Legia nie istniała, a ja czekałem na kolejne nasze bramki, które upokorzą Azjatów. Niestety powtórzyła się historia z poprzednich meczów: nie potrafimy dobić rywala, nie wykorzystujemy kolejnych setek. Dostajemy bramkę i drużyna rozsypuje się, mentalnie upada. Nie wiem co powiedział lub nie powiedział Skorża w przerwie, ale to spowodowało, że przegraliśmy ten mecz. Ze zmianami też nie trafił. Kownacki powinien przez dłuższy czas pograć w rezerwach, Zaur się nie nadaje, bo niestety nie jest inteligentnym piłkarzem. Jedynie co potrafi to holować piłkę i próbować podawać gdy już jest po akcji. Jeśli chodzi o doping, to nie było u nas z nim źle. Siedziałem mniej więcej na środku stadionu i szczerze lepiej słyszałem naszych kibiców niż trybunę legionistów. Czuję żal do piłkarzy, sztabu i oczywiście zarządu, że wspólnie „oddali ten puchar Legii” mając rywala na widelcu. Choć trzeba pamiętać o wkładzie sędziów w zwycięstwo Legii, lecz nie może to usprawiedliwiać naszej drużyny, bo gdyby zagrali pełne 90 minut jak pierwsze 30, to 10 karnych dla Legii nie pomogłoby im w zdobyciu pucharu. A jeszcze jedno: mam nadzieję, że Gostomski już nigdy nie zagra w bramce KOLEJORZA!!! Ten facet to pomyłka.

  41. Łysy napisał(a):

    Oczywiście dumny jak paw, a nie jak paf:)

  42. Dwd napisał(a):

    Gostomski $ Sadaev out

  43. vald napisał(a):

    @fan
    Nie no szefie, ale jak o Warszawie piszecie Azja to wszystko jest w jak najlepszym porządku i historycznie i geograficznie :) Szacun.

  44. Mouze napisał(a):

    Na wschód od Konina Azja się zaczyna.

  45. kibic. napisał(a):

    Przestańmy marzyć wygrała w tym dniu drużyna lepsza koniec kropka. Lech w składzie posiada 7,8 zawodników na poziomie extraklasy reszta to szrot który jak najszybciej trzeba się pozbyć.

  46. Maciek napisał(a):

    Lecha nie było słychać na neutralnym sektorze (G22, daleko, to fakt), Legię nieźle. Oprawy fajne. Sadajew i Kownacki nie nadaja się nawet do obierania pyr!!!!!

  47. BRAGA napisał(a):

    AAA i Polska@ absolutnie się zgadzam! Blizej Poznaniakom do Zachodu niż do bycia Ruskiem.

  48. LM napisał(a):

    @pszczółka zamówiłas sobie swoją piosenkę w przerwie słoiki pewnie też poszli na starówkę(definicja słowa słoik : osoba napływowa ze wsi do miasta. to samo co Kmita burak cham

  49. LM napisał(a):

    Oczywiście kmiot nie Kmita. Te mądre telefony

  50. LM napisał(a):

    Miałem napisać co innego mianowicie nagłośnienie na stadionie tragedia nie było słychać ani Lecha ani Legi ani osby obok tym bardziej własnych mysli oczywiście gdy puszczali muzykę lub mówił spiker

  51. franko napisał(a):

    smutny widok na tle oprawy legii niebieski podest żylety a u Nas tylko jeden szalik legii

  52. Andrew(L) napisał(a):

    Powiem tak, dobrze że doszło do takiego finału. Obie ekipy potwierdziły, że za nimi jest długa przepaść. Szacun dla Was za tak liczne przybycie. Myślę, że żadna z innych ekip nie zebrałaby nawet połowy takiej liczny jak Wasza. Oprawy bardzo dobre, a ta pierwsza chyba ciut lepsza od naszej. Doping bardzo dobry z jednej i z drugiej strony.

    Co do meczu to mogliście Legie dobić i rozstrzygnąć mecze w 1 połowie. Jeśli chodzi o bramki dla Legii, to rozumiem Wasze wątpliwości, ale jak je na chłodno ocenicie to widać, że Sagan nie fauluje, bo wyskakuje praktycznie w miejscu bez patrzenia na bramkarza, który po prostu źle obliczył lot piłki i się z nią minął (na marginesie Sagan – 178 cm, Gostomski – 195 cm + zasięg). Przy drugiej bramce, oglądałem powtórki naście razy i w momencie kiedy Brzyski kopie w pole karne, Sagan nie jest na spalonym i brakuje mu pewnie z metr do zrównania się z obrońcą i teraz kwestia czy Żyro dotyka piłkę czy nie. Wg mnie nie można tego ocenić na podstawie powtórek, więc trudno mieć pretensje do sędziego.

    Do zobaczenia już w sobotę, abo równie dobry mecz kibicowsko.

  53. yah napisał(a):

    ja siedziałem na neutralnej i muszę przyznać, że nadspodziewanie normalnie.. bliżej było do naszych, więc co zrozumiałe zdecydowana przewaga dopingu. za mną siedziała grupa legionistów, przede mną kilku znudzonych w szalikach Legii. Nie miałem problemu, żeby pośpiewać, a po bramce, żeby poskakać i przybijać piątki ze znajomymi. sporo osób w sektorze podskoczyło z radości po bramce na 1:0. po bramkach Legii, skakali ci na biało i kwasów nie było. nikt nikomu nie cisną i nie słyszałem, żeby gdziekolwiek do czegoś doszło na stadionie. przed wejściem na stadion kumpel pojawił się sporo przed nami i widział jedną przykrą akcję. jakiś 1 zbłąkany samobójca w barwach Lecha praktycznie wszedł w grupę kilkuset kibiców Legii. na szczęście obeszli się z nim dość delikatnie, jedyne straty to barwy…

  54. arek napisał(a):

    Andrew(L), jeden z niewielu normalnych komentow. Szacun. Ja dodam, ze kilka tysiecy kibicow Lecha nie dostalo biletow, wiec ta pula moglaby byc wieksza o 5 tysiecy i jak widac, tez nikomu by sie nic nie stalo. Ruch kibicowski sie mocno zmienil i o powtorce Czestochowy nie ma mowy.

  55. ejNick napisał(a):

    Jak to było, redakcjo, która promujesz nienawiść? Kto się wypiął dwa razy?

  56. El Companero napisał(a):

    ejNick liga jeszcze trwa więc się tęczowy nie podniecaj bo tu wrócisz z płaczem i będziesz przepraszał…

  57. bIl napisał(a):

    Powiem wam tak…wy z Tym waszym prezesem gargamelem macie olbrzymi problem….napinacie sie masakra…jak slyszycie legia…to spinka napinka…o czym swiadcza mecze na pyrlandi….co?? nagle przypominacie sobie,ze kady za lechem? a jak gra Gks bełchatow czy zawisza to nagle macie chrzciny,wesela,itp….nie…i ten wasz nedzny tranaprent na koniec meczu” bierzcie….” wy z gory zakładalsicie,ze przegracie….jestescie….,,,,jak Ci wasi prezesi….faje

  58. Soku napisał(a):

    Andrew(L) – nie masz czasami na nazwisko Fonfara? :-)

    Z tym nieszczęsnym spalonym, moim zdaniem jednak był, ale to typowa stykowa sytuacja była, więc można to różnie interpretować – Żyro się przecież i tak by nie przyznał. ;-)

    Gostomski – niestety, jak już pisano, nie był to jego mecz. Dla mnie to czeladnik w piłkarskim rzemiośle, nie ten poziom, po prostu. Zauważmy, że gdyby nie wahania formy Kotora i kontuzje Jaśka, Gostek by pewnie nadal czekał na debiut w pierwszej „11”.

    W sumie sami jesteśmy sobie winni. Pierwsza połowa – wyraźnie pod nasze dyktando, w drugiej jakby z naszych zeszło powietrze. Cóż. Pozostaje już tylko zacisnąć zęby i spróbować powalczyć o MP.

  59. rutek napisał(a):

    Andrew(L)-pierwszy raz w życiu muszę pochwalić fana ległej. Tak zdroworozsądkowego komentarza jak ten z dnia dzisiejszego o godzinie 11:09, nie przeczytałem chyba nigdy w życiu. Pierwszy raz na meczu Kolejorza byłem w latach 70-tych. później kilkadziesiąt lat kibolowania, wzloty upadki drużyny, różni przywódcy Kiboli (zawsze przemijający bo przeważnie w czymś umoczeni). Dożyłem czasów, kiedy Lech gra na przepięknym stadionie, postawionym za podatki Poznaniaków, zdarzyły się piękne mecze w Europie… niestety właściciel podchodzi do poziomu sportowego w sposób w jaki rządzi się działem fabryki agd a chyba nie o to chodzi? Nie wiem. Co o tym myślicie?

  60. klaus napisał(a):

    Musze przyznać że trochę czasu mi to zajęło ale już chyba jestem pewien czemu Lech tak zagrał super w pierwszej połowie a w drugiej po prostu zabrakło prądu , bo każdy był pewny że początek meczu to będą szachy , nasz Maciuś zaryzykował i postanowił zrobić frontalny atak i gdybyśmy schodzili po pierwszej połowie choć 2:0 to pewnie za Linettego wszedł by Djoum bo co robił on w kadrze meczowej po ostatnich wyczynach? może jeszcze Kadar by wszedł ale kto mógł przewidzieć że Kuciak bedzie bronił jak swojej rodziny, a nasz bramkarz który jest dobry na mecze ze średniakami bo sam jest średniakiem, w meczu o stawke sie rozleci , i ode mnie sza cun dla Skorżybo zaryzykował i wiem że choć pełno patałachów to lekko MP nie odda houg.

  61. klaus napisał(a):

    Patałachów w kadrze zespołu

  62. Andrew(L) napisał(a):

    Normalnie kibice są zarówno wśród Legii jak i Lecha, co widać na wielu forach i przy okazji meczu na Narodowym. Najgorzej jak zaczyna wypowiadać się gimbaza nakręcona przez przywódców jednej lub drugiej grupy kumatych :)

    do @ soku – niestety nie :)

    do @ rutek- myślę, że Skorża miał dobry plan z wysokim pressingiem w pierwszej połowie, ale zabrakło mu wykonawców – skutecznego napastnika, myślę że Reiss w czasach świetności takie sytuacje jakie miał Kownacki i Sadajew zamieniłby jednak na bramki i po pierwszej połowie byłoby pozamiatane. Podjął ryzyko wypompowując piłkarzy i w drugiej połowie zabrakło przysłowiowej pary. Nikt w europie nie jest w stanie grać 45 minut na pełnych obrotach i żeby nie miało to wpływu na późniejszą postawę na boisku. Podjął Skorża ryzyko, nie udało się.

    Swoją drogą ze Skorżą chyba jednak daleko nie zajedziecie, bo on nie ma niestety charyzmy. Wiadomo, że Legii skład ustalał mu Liuboja, a to o nim dobrze nie świadczy.

    W sobotę niech wygra lepszy :)