Żal pucharu… + 128 zdjęć z meczu

pplechlegiaW finałowym meczu o piłkarski Puchar Polski sezonu 2014/2015, Lech Poznań przegrał z Legią Warszawa 1:2 (1:1). Po bardzo dobrej pierwszej połowie i wielu niewykorzystanych okazjach w drugiej odsłonie Kolejorz zagrał słabo marnując wielką szansę na trofeum.


128 zdjęć z finału Pucharu Polski 2014/2015:

>> Fotorelacja z finału PP: Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2

Przedmeczowy raportu NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

14:10 Witamy z Narodowego! Witamy licząc dziś bardzo na 6 Puchar Polski, który możemy odzyskać po 6 latach! KOLEJORZ do boju!

14:12 – Stadion pomału się już zapełnia. Obie grupy kibicowskie wywiesiły już pierwsze fany. Lech przygotował już elementy oprawy.

14:20 – Na dole trwają jeszcze prace pielęgnacyjne murawy.

14:20 – Lech już na murawie. Z Kotła już głośne Kolejorz, a legia krzyczy wypierdalać.

14:22 –

14:23 – Lechici wyszli na murawę w garniturach. Finał to finał :)

14:25 – Murawa sprawia wrażenie lekko podgniłej…

14:26 – W czasie i po meczu wszystkie fotki będziemy wrzucać najpierw na Twittera, a dopiero tutaj. Śledźcie nas więc także tam.

14:35 – Poniżej skład Lecha. Na prawej jednak Kownaś.

14:43

14:44 – Poniżej także skład Legii. Zaskakujący. Sa nie ma nawet ławie.

14:46 – Na neutralnych jest wielu kibiców z szalikami Lecha.

14:55 – W Kotle wyłania się sektorówka-koszulka.

15:01 – Spokój na razie panuje na stadionie. Niewiele się dzieje. Kibice przybywają w olnym tempie.

15:11 – Na rozgrzewce są już bramkarze.

15:12 –

15:17 – Lech i Legia już na rozgrzewkach w komplecie.

15:20 – Na murawie pojawili się piłkarze Błękitnych. Duża części kibiców bija brawa.

15:26 – Za bramkami już właściwie komplet. Na miejscach neutralnych świeci pustkami.

15:32 –

15:35 – Legia wywiesiła nieco więcej niż Lech.

15:35 – Fani Arki i KSZO siedzą koło siebie na boku Kotła na górze. Małe grupki zgód są jeszcze na dole.

15:40 – 20 minut do meczu, ale panuje tu w miarę spokój,. Na trybunach nadal dużo wolnych miejsc.

15:42 – Oba zespoły zakończyły już rozgrzewkę. Rozgrzewkę prowadzą za to kibice Lecha.

15:45 – Spiker czyta składy. Do finału coraz bliżej.

15:50 –

15:59 – Zaczynamy!

16:15 –

16:58 – Pierwsza oprawa;

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

– Pierwsze 5 minut spokojne i bez sytuacji.
– Kolejorz przeważa. Najpierw Douglas nad poprzeczką, a po chwili Hamalainen z bliska w bramkarza.
– Pierwszy kwadrans pod dyktando Lecha,

16 – 30 minuta

21 min. – Jest gol dla Lecha! Barry wrzuca, a samobója po wolnym zdobywa Jodłowiec.
– Lech nadal atakuje. Przed chwilą dwie setki Kolejorza zmarnowane przez Zaura.

31 – 45 minuta

31 min. – Jodłowiec rehabilituje się i jest 1:1. Gol po rzucie rożnym. Do tej pory Legia nie stwarzała praktycznie żadnego zagrożenia.
– Lech szybko próbuje odpowiedzieć i stwarza kolejne akcje. Bardzo szkoda tej bramki na 1:1.
– Gdyby nie Kuciak byłoby już dawno po meczu. Lech gra bardzo dobrze, jednak ma pecha.
– Legia ma ogromne problemy z grą i przy stałych fragmentach. Niestety Kolejorz jest bardzo nieskuteczny.
– W końcówce I połowy przycisnęła Legia. Gostomski obronił bardzo groźny strzał nogami.
– Do przerwy 1:1. Wielka szkoda tych setek. Mogło być po meczu a jest remis po błędzie Gostomskiego.

46 – 60 minuta

– Początek II odsłony wyrównany.
55 min. – Drugi stały fragment gry i drugi gol dla Legii. Po wstrzeleniu piłki z bliska akcję zamknął Saganowski.
– Legia przeważa od paru minut.

61 – 75 minuta

– Od dobrych kilkunastu minut Lech nic nie gra.
– Mimo już 70 minuty gra Lecha nie poprawia się.
– Został jeszcze kwadrans…

76 – 90 minuta

– Lech nieco ruszył, ale zostało już tylko 10 minut.
– Nie klei się gra Lechowi. Trudno będzie zmienić wynik.
– Nie ma raczej co się co łudzić.
– Zostało 5 minut. Tylko akcji brak.
90+5 min. – Niestety. Wracamy tu za rok…


KKS Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2 (1:1)

Bramki: 21.Jodłowiec – sam. – 55.Saganowski 31.Jodłowiec

Żółte kartki: Trałka, Douglas – Broź, Kucharczyk

Czerwone kartki: 88 min. – Douglas (za drugą żółtą)

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 45322

KKS Lech: Gostomski – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Douglas – Trałka, Linetty (69.Jevtić) – Kownacki, Hamalainen, Pawłowski (79.Keita) – Sadaev (72.Formella).

Rezerwowi: Burić, Henriquez, Kadar, Djoum, Keita, Jevtić, Formella.

Legia: Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Vrdoljak, Jodłowiec – Kucharczyk, Duda (79.Masłowski), Guilherme (37.Żyro, 90.Kosecki)), – Saganowski.

Rezerwowi: Malarz, Lewczuk, Bereszyński, Kosecki, Żyro, Masłowski, Ryczkowski.

Kapitanowie: Trałka – Vrdoljak

Trenerzy: Maciej Skorża – Henning Berg

Pogoda: +15°C, pogodnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarzy 412

  1. franko napisał(a):

    smutny widok na tle oprawy legii niebieski podest żylety a u Nas tylko jeden szalik legii

  2. Andrew(L) napisał(a):

    Powiem tak, dobrze że doszło do takiego finału. Obie ekipy potwierdziły, że za nimi jest długa przepaść. Szacun dla Was za tak liczne przybycie. Myślę, że żadna z innych ekip nie zebrałaby nawet połowy takiej liczny jak Wasza. Oprawy bardzo dobre, a ta pierwsza chyba ciut lepsza od naszej. Doping bardzo dobry z jednej i z drugiej strony.

    Co do meczu to mogliście Legie dobić i rozstrzygnąć mecze w 1 połowie. Jeśli chodzi o bramki dla Legii, to rozumiem Wasze wątpliwości, ale jak je na chłodno ocenicie to widać, że Sagan nie fauluje, bo wyskakuje praktycznie w miejscu bez patrzenia na bramkarza, który po prostu źle obliczył lot piłki i się z nią minął (na marginesie Sagan – 178 cm, Gostomski – 195 cm + zasięg). Przy drugiej bramce, oglądałem powtórki naście razy i w momencie kiedy Brzyski kopie w pole karne, Sagan nie jest na spalonym i brakuje mu pewnie z metr do zrównania się z obrońcą i teraz kwestia czy Żyro dotyka piłkę czy nie. Wg mnie nie można tego ocenić na podstawie powtórek, więc trudno mieć pretensje do sędziego.

    Do zobaczenia już w sobotę, abo równie dobry mecz kibicowsko.

  3. yah napisał(a):

    ja siedziałem na neutralnej i muszę przyznać, że nadspodziewanie normalnie.. bliżej było do naszych, więc co zrozumiałe zdecydowana przewaga dopingu. za mną siedziała grupa legionistów, przede mną kilku znudzonych w szalikach Legii. Nie miałem problemu, żeby pośpiewać, a po bramce, żeby poskakać i przybijać piątki ze znajomymi. sporo osób w sektorze podskoczyło z radości po bramce na 1:0. po bramkach Legii, skakali ci na biało i kwasów nie było. nikt nikomu nie cisną i nie słyszałem, żeby gdziekolwiek do czegoś doszło na stadionie. przed wejściem na stadion kumpel pojawił się sporo przed nami i widział jedną przykrą akcję. jakiś 1 zbłąkany samobójca w barwach Lecha praktycznie wszedł w grupę kilkuset kibiców Legii. na szczęście obeszli się z nim dość delikatnie, jedyne straty to barwy…

  4. arek napisał(a):

    Andrew(L), jeden z niewielu normalnych komentow. Szacun. Ja dodam, ze kilka tysiecy kibicow Lecha nie dostalo biletow, wiec ta pula moglaby byc wieksza o 5 tysiecy i jak widac, tez nikomu by sie nic nie stalo. Ruch kibicowski sie mocno zmienil i o powtorce Czestochowy nie ma mowy.

  5. ejNick napisał(a):

    Jak to było, redakcjo, która promujesz nienawiść? Kto się wypiął dwa razy?

  6. El Companero napisał(a):

    ejNick liga jeszcze trwa więc się tęczowy nie podniecaj bo tu wrócisz z płaczem i będziesz przepraszał…

  7. bIl napisał(a):

    Powiem wam tak…wy z Tym waszym prezesem gargamelem macie olbrzymi problem….napinacie sie masakra…jak slyszycie legia…to spinka napinka…o czym swiadcza mecze na pyrlandi….co?? nagle przypominacie sobie,ze kady za lechem? a jak gra Gks bełchatow czy zawisza to nagle macie chrzciny,wesela,itp….nie…i ten wasz nedzny tranaprent na koniec meczu” bierzcie….” wy z gory zakładalsicie,ze przegracie….jestescie….,,,,jak Ci wasi prezesi….faje

  8. Soku napisał(a):

    Andrew(L) – nie masz czasami na nazwisko Fonfara? :-)

    Z tym nieszczęsnym spalonym, moim zdaniem jednak był, ale to typowa stykowa sytuacja była, więc można to różnie interpretować – Żyro się przecież i tak by nie przyznał. ;-)

    Gostomski – niestety, jak już pisano, nie był to jego mecz. Dla mnie to czeladnik w piłkarskim rzemiośle, nie ten poziom, po prostu. Zauważmy, że gdyby nie wahania formy Kotora i kontuzje Jaśka, Gostek by pewnie nadal czekał na debiut w pierwszej „11”.

    W sumie sami jesteśmy sobie winni. Pierwsza połowa – wyraźnie pod nasze dyktando, w drugiej jakby z naszych zeszło powietrze. Cóż. Pozostaje już tylko zacisnąć zęby i spróbować powalczyć o MP.

  9. rutek napisał(a):

    Andrew(L)-pierwszy raz w życiu muszę pochwalić fana ległej. Tak zdroworozsądkowego komentarza jak ten z dnia dzisiejszego o godzinie 11:09, nie przeczytałem chyba nigdy w życiu. Pierwszy raz na meczu Kolejorza byłem w latach 70-tych. później kilkadziesiąt lat kibolowania, wzloty upadki drużyny, różni przywódcy Kiboli (zawsze przemijający bo przeważnie w czymś umoczeni). Dożyłem czasów, kiedy Lech gra na przepięknym stadionie, postawionym za podatki Poznaniaków, zdarzyły się piękne mecze w Europie… niestety właściciel podchodzi do poziomu sportowego w sposób w jaki rządzi się działem fabryki agd a chyba nie o to chodzi? Nie wiem. Co o tym myślicie?

  10. klaus napisał(a):

    Musze przyznać że trochę czasu mi to zajęło ale już chyba jestem pewien czemu Lech tak zagrał super w pierwszej połowie a w drugiej po prostu zabrakło prądu , bo każdy był pewny że początek meczu to będą szachy , nasz Maciuś zaryzykował i postanowił zrobić frontalny atak i gdybyśmy schodzili po pierwszej połowie choć 2:0 to pewnie za Linettego wszedł by Djoum bo co robił on w kadrze meczowej po ostatnich wyczynach? może jeszcze Kadar by wszedł ale kto mógł przewidzieć że Kuciak bedzie bronił jak swojej rodziny, a nasz bramkarz który jest dobry na mecze ze średniakami bo sam jest średniakiem, w meczu o stawke sie rozleci , i ode mnie sza cun dla Skorżybo zaryzykował i wiem że choć pełno patałachów to lekko MP nie odda houg.

  11. klaus napisał(a):

    Patałachów w kadrze zespołu

  12. Andrew(L) napisał(a):

    Normalnie kibice są zarówno wśród Legii jak i Lecha, co widać na wielu forach i przy okazji meczu na Narodowym. Najgorzej jak zaczyna wypowiadać się gimbaza nakręcona przez przywódców jednej lub drugiej grupy kumatych :)

    do @ soku – niestety nie :)

    do @ rutek- myślę, że Skorża miał dobry plan z wysokim pressingiem w pierwszej połowie, ale zabrakło mu wykonawców – skutecznego napastnika, myślę że Reiss w czasach świetności takie sytuacje jakie miał Kownacki i Sadajew zamieniłby jednak na bramki i po pierwszej połowie byłoby pozamiatane. Podjął ryzyko wypompowując piłkarzy i w drugiej połowie zabrakło przysłowiowej pary. Nikt w europie nie jest w stanie grać 45 minut na pełnych obrotach i żeby nie miało to wpływu na późniejszą postawę na boisku. Podjął Skorża ryzyko, nie udało się.

    Swoją drogą ze Skorżą chyba jednak daleko nie zajedziecie, bo on nie ma niestety charyzmy. Wiadomo, że Legii skład ustalał mu Liuboja, a to o nim dobrze nie świadczy.

    W sobotę niech wygra lepszy :)