Ostatnia szansa na uratowanie współczynnika – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Ostatnia szansa na uratowanie współczynnika

Liga EuropyJutro po 12:00 Lech Poznań pozna swojego pierwszego rywala w europejskich pucharach 2015/2016. Kolejorz w II rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów będzie jeszcze rozstawiony, ale później zaczynają się już schody.


W nowym pucharowym sezonie 2015/2016 podopieczni Macieja Skorży będą mieli ostatnią szansę na uratowanie swojego klubowego współczynnika, który wciąż jest w miarę wysoki, ale ostatnio zaczął się kurczyć. Latem dwa lata temu wynosił on 23.650 i był najwyższy w historii. W rozgrywkach 2014/2015 poznańskiemu Lechowi odpadło jednak 8.0000 punktów wywalczonych w 2008 roku za awans do 1/16 Pucharu UEFA. Na szczęście Kolejorzowi udało się ugrać co nieco dwa lata temu i wraz z punktami z krajowego współczynnika jego klubowy wynosił przed rokiem 17.275.

Teraz nasz współczynnik to 17.300, bowiem w ubiegłym sezonie Lech znów co nieco ugrał w pucharach, a Legia Warszawa dobrze spisała się w Lidze Europy na czym poznaniacy trochę skorzystali. Kolejorz musi liczyć się jednak z faktem, że już za rok odpadną mu punkty zdobyte w rozgrywkach 2010/2011 w których Wielkopolanie doszli do 1/16 Ligi Europy. Gdyby w zbliżającym się sezonie 2015/2016 „niebiesko-biali” nie grali w ogóle w europejskich pucharach, to ich klubowy współczynnik za rok na sucho wynosiłby tylko 6.400.

Latem 2016 roku poznaniakom po prostu odpadnie 10.9000 punktów wywalczonych w spotkaniach m.in. z Juventusem Turyn, Manchesterem City, Bragą, Dnipro Dniepropietrowsk czy z FC Salzburg. Współczynnik Kolejorza 6.400 przed pucharowymi rozgrywkami 2016/2017 jest jednak suchy i nie zawiera on punktów z rankingu krajowego oraz klubowego. W nadchodzącym sezonie „niebiesko-biali” na pewno co nieco ugrają na arenie międzynarodowej i nawet jeżeli byłoby to niewiele ich współczynnik realnie patrząc za rok wynosiłby ok. 8.500.

W poprzednich latach Lech Poznań kompromitował się w Europie, ale jednak co nieco zbierał do swojego współczynnika. W sezonie 2011/2012 zabrakło go w pucharach, lecz 1.3250 punktów nabiły mu Legia Warszawa z Wisłą Kraków, które awansowały do 1/16 Ligi Europy. W rozgrywkach 2012/2013 ekipa Kolejorza ugrała 1.5000 punktów, w 2013/2014 1.6250, a rok temu znów dzięki dobrym występom „Wojskowych” na arenie międzynarodowej 1.9500 punktów. Wielkopolanie co prawda kompromitowali się ostatnio w pucharach, ale zawsze coś dokładali do swojego współczynnika, a to jest bardzo ważne.

Współczynnik 17.300 pozwoli być w sezonie 2015/2016 rozstawionym tylko w II rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów, aczkolwiek dla Lecha przejście tej fazy będzie dużym krokiem do powrotu do Europy po 5 latach przerwy. Co prawda w III rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów poznaniacy będą już nierozstawieni, lecz nawet jeśli w niej odpadną trafią automatycznie do ostatniej IV rundy eliminacyjnej Ligi Europy w której będą na szczęście rozstawieni. Jeżeli graczom Skorży jakimś cudem udałoby się awansować do Champions League, to Kolejorz zyskałby do współczynnika aż 4.000 punktów, a jeśli lechici weszliby do Ligi Europy dostaliby bonus w wysokości 2.000 punktów.

Zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Mistrzów jest warte 2.000 punktów, zaś remis 1.000. W Lidze Europy jest identycznie z tym, że za pierwszy triumf w grupie lub za dwa remisy punktów jeszcze nie ma. Wtedy Lech Poznań dostałyby tylko punkty za samo dostanie się do Ligi Europy. Jeżeli zespół z Bułgarskiej awansowałby w sezonie 2015/2016 do jakichkolwiek rozgrywek grupowych odpadnięcie za rok 10.9000 punktów za rozgrywki 2010/2011 nie byłoby aż tak bolesne. Wtedy nasz współczynnik wynosiłby około 12.000 wraz z 20% ze współczynnika krajowego na który pracować będą Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarzy 10

  1. Mouze napisał(a):

    Odbija się czkawka beztroskie eksperymentowanie z Rumakiem i Bakero.Nie ma co liczyć ze jakież wszoki zdobyliśmy rok czy dwa lata temu,bo przy regularnej grze w fazie grupowej nasz współczynnik po 5 latach wynosiłby jakieś 50 pkt….A właśnie rok i dwa lata temu w fazie grupowej powinniśmy się znaleźć,ale „utalentowany” Rumak nie potrafił przygotować i zmotywować zespołu na takie „potęgi” jak Stajnan i Zalgiris…

  2. dwd napisał(a):

    Mam nadzieję, że od zbliżającego sezonu powróci normalność i kwalifikowanie się do fazy grupowej LE będzie wręcz psim obowiązkiem. legła prawdopodobnie trzeci sezon z rzędu zagra w fazie grupowej LE, dzięki czemu ma wysoki współczynnik, który daje jej rozstawienie w każdej z rund i w takim przypadku niespodzianką nie jest zakwalifikowanie się do rozgrywek a odpadnięcie w eliminacjach ze słabszym rywalem. Wystarczy popatrzeć na czeską ligę. Mają dwa miejsca premiowane kwalifikacjami do LM plus 3 do LE. Mało tego, ich zespoły są porozstawiane i zaczynają eliminacje znacznie później od nas do daje im przewagę. 2 zespoły w pucharach na jesień powinny być obowiązkiem, zawsze ktoś inny może się w międzyczasie załapać (Jaga, Śląsk).
    Zobaczymy co przyniosą najbliższe sezony bo droga do dodatkowych miejsc w LM i LE w naszej lidze jest dziecinnie prosta.

  3. jack78 napisał(a):

    Wartościowy ten remis w Lidze Mistrzów:) Do poprawy Redakcjo:)

  4. inowroclawianin napisał(a):

    Niestety taka prawda. Teraz trzeba nadrobić.

  5. fagot napisał(a):

    Nie byłem wielkim przeciwnikiem Rumaka, ale prawda jest taka, że gdyby nie 3 kompromitację pod jego wodzą to śmiało można powiedzieć, że dziś mielibyśmy współczynnik co najmniej 30 punktów

  6. enow napisał(a):

    Zgadzam się, było tak blisko, a każdym razem potrafili dać DUPY

  7. szik27 napisał(a):

    dziś miałem sen ,że wylosowaliśmy Żargilis Wilno ;p

  8. lesny napisał(a):

    Ranking na poziomie 17,300 to już historia . Da rozstawienie w 2 rundzie eliminacji do LM i we wszystkich rundach eliminacji do LE. W razie zakwalifikowania się do grupy LE będzie to 4 koszyk. Aktualnie współczynnik Lecha wynosi 7,400 , co daje 183 miejsce w rankingu razem ze Slovanem Bratysława. Bez awansu do grupy będzie masakra , bo za 4 rundę kwalifikacji do LE dochodzi raptem 0,5 pkt plus max 1 pkt z rankingu krajowego. Daje to razem 8,9 pkt. Nie ma więc wyjścia , bez awansu do grupy LE jest masarka.

  9. lesny. napisał(a):

    miało byc masakra

  10. Masarz napisał(a):

    Nie poprawiaj się kobieta robiaca w rzeźni to masarka ,spoko ?