Czas pisać nową historię

ligaJutro około godziny 21:00 po 5 latach przerwy poznański Lech prawdopodobnie wróci do Europy. 3:0 to wystarczająca zaliczka, aby bardzo spokojnie podejść do rewanżu z Videotonem Fehervar.


Po braku występu w Europie latem 2011 roku oraz po hańbach z AIK-iem Solna, Żalgirisem Wilno i Stjarnanem Gardaber w 3 następnych latach w III rundzie eliminacyjnej teraz Lech Poznań w końcu wróci do Europy. 5 lat musieliśmy czekać na grę naszego klubu w Europie do grudnia, ale wreszcie się jej doczekamy. Kolejorz znów będzie grał z mocnymi, a dzięki dodatkowym pieniądzom uczyni krok naprzód i przede wszystkim uratuje co nieco swój kurczący się współczynnik. Ten sezon był ostatnią szansą, aby to zrobić. „niebiesko-biali” już pod wodzą Macieja Skorży a nie Mariusza Rumaka zrealizują w czwartek drugi po zdobyciu Superpucharu Polski cel na sezon 2015/2016.

Bardzo zadowolony z prawdopodobnego osiągnięcia celu jest zresztą szkoleniowca Mistrza Polski, który po raz 2 w swojej karierze wystąpi w fazie grupowej Ligi Europy. – „Jesteśmy blisko gry w Europie. To był główny cel, mój, kibiców, szatni i klubu. To będzie trudna jesień jeśli awansujemy. Musimy i chcemy jednak awansować. Marzymy o tym, by podczas trzech wieczorów na Bułgarskiej były drużyny, które wysoko zawieszą nam poprzeczkę.” – powiedział Maciej Skorża będący gotów do europejskiego testu z wielkimi, znanymi na całym świecie klubami.


Już niebawem kibice Kolejorza nie będą musieli żyć meczami fazy grupowej 2010/2011 w której Mistrz Polski zremisował z Juventusem Turyn 3:3 i 1:1, wygrał z FC Salzburg 2:0 i 1:0 oraz pokonał Manchester City 3:1 zatrzymując się dopiero w 1/16 na portugalskiej Bradze. Po 5 latach Lech będzie mógł pisać nową historię w takich konfrontacjach jak m.in. z Liverpoolem, Schalke, Borussią, Marsylią, Napoli czy Villareal. Być może któraś z tych drużyn przyjedzie jesienią na Bułgarską co byłoby wielkim wydarzeniem.

Cała Wielkopolska i wszyscy ludzie sympatyzujący poznańskiemu Lechowi bardzo długo czekają na powrót wielkich marek na Bułgarską. Bez względu więc na kto, to zawita na Inea Stadion będzie to wielkie wydarzenie i szansa na niezapomniane sukcesy. – „Gra w pucharach z dobrymi drużynami to coś, co wspomina się potem latami. Do dziś rozmawiając z kibicami na ulicy wszyscy żyją Juventusem, Manchesterem czy Austrią. To emocje, które chcielibyśmy tej jesieni znów dostarczyć kibicom.” – zapowiedział Maciej Skorża, który nie może się już doczekać rywalizacji z lepszymi.

Gra Lecha Poznań w fazie grupowej znacząco wydłuży i zmieni terminarz. Do końca roku Mistrza Polski czekają jeszcze minimum 23 mecze. Większość ligowych odbędzie się w niedzielę co należy mieć na uwadze. – „Grając systemem czwartek-niedziela będziemy mieli więcej czasu na przygotowanie się do Ligi Europy, a mniej do ligi. Musimy być gotowi na taką ewentualność. Pierwszy raz będziemy to robili. Chcemy grać w Europie, ale pewne rzeczy na pewno nas zaskoczą.” – dodał na koniec Skorża na którym spoczywa bardzo duża odpowiedzialność za przygotowanie zespołu do częstych meczów.


Muzyka na wyjście na murawę w Lidze Europy + hymn:

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarzy 13

  1. any102 napisał(a):

    Oby to dzielenie skóry na żywym niedźwiadku się nam czkawką nie odbiło…

  2. inowroclawianin napisał(a):

    Taaa.. Nową historię upadku pod rządami Rutkow:-((( Szkoda gadać, w lidze dno, odejscia z klubu, odpadniecie z LM(która była na wyciągnięcie ręki).

  3. wienio napisał(a):

    Tu przychodzą co raz słabsi gracze !!! To niewiarygodne, że można zatrudnić takie barachło, jak Keita, Djum, Holman, Tomala czy Tetech

  4. KENT napisał(a):

    Bez rasowego napastnika będzie trudno, a Rutki zarobią ale te Żydy mają węża w kieszeni.

  5. JRNY napisał(a):

    W tytule powinno być jeszcze „artykuł sponsorowany -za wypisywanie tych bredni dostaliśmy forsę od klubu”.
    Kibice to czekają kiedy Lech awansuje w tabeli i kiedy przestanie dostawać wpierdol od byle jakiej przybłędy jak Piast czy Pogoń czy zagłębie Lubin. Czy wy zdajecie sobie sprawę, że Lech gra w niedzielę z Termaliką i nie jest faworytem tego meczu.
    Awans do LE nie spowoduje, że klub uczyni jakiś sportowy progres, lecz odwrotnie, regres, który grozi nawet spadkiem z Ekstraklasy. I raczej większość kibiców nie czeka na powrót jakiś „wielkich marek na Bułgarską”, tylko czekają na zwycięstwa nad Termaliką Wisłą Lechią, Legią itd. Jak tak dalej pójdzie, to zaczną pisać nową historię, ale żenady i obciachu.

  6. dave861 napisał(a):

    Żeby nowa historia nie była starą – dobre wyniki w LE i fatalne w lidze.

  7. kargul napisał(a):

    nowa historia w grupie le , a w następnym sezonie znów nowa historia w 1 lidze

  8. sebra napisał(a):

    Jeśli uda nam się awansować do grupy LE, a zakładam, że jutro stanie się to faktem to proponuje spojrzeć w kalendarz i zobaczyć czy odpuszczając Ligę Europy na rzecz ligi jesteśmy w stanie coś więcej zyskać niż skupiając się na pucharach. Poniżej wycinek kalendarza:

    17.09, 1. kolejka grupy LE
    20.09, Jagiellonia Biały. – Lech
    01.10, 2. kolejka grupy LE
    04.10, Cracovia Kraków – Lech
    22.10, 3. kolejka grupy LE
    25.10, Legia Warszawa – Lech
    05.11, 4. kolejka grupy LE
    08.11, Lech – Górnik Łęczna
    26.11, 5. kolejka grupy LE
    29.11, Lechia Gdańsk – Lech
    10.12, 6. kolejka grupy LE
    13.12, Lech – Zagłębie Lubin

    Jak widać po ewentualnych meczach w LE mamy wyjazdowe spotkania z Jagą, Cracovią, Legią i Lechią. Nawet nie grając w pucharach przywiezienie punktów z któregokolwiek wyjazdu byłoby dużym wyzwaniem, a jeśli nie chcemy być chłopcem do bicia w grupie to tym bardziej nie wierzę w to, że 3 dni po meczu w pucharach jedziemy do Białegostoku czy Gdańska i przywozimy 3 punkty. Ktoś zarzuci mi minimalizm, ale zdobywajmy punkty tam gdzie powinniśmy np. 3 pkt w niedzielę z Termalicą czy z Łęczną w listopadzie, a tam gdzie o to łatwo nie będzie załóżmy brak zdobyczy punktowych, bo próbując za wszelką cenę gry na obu frontach możemy faktycznie skończyć jesień w dolnej połówce tabeli.

  9. Pawelinho napisał(a):

    Oby tylko „nowa historia” w Lidze Europy nie wyszła Lechowi bokiem w Ekstraklasie.

  10. Pawelinho napisał(a):

    *Oby tylko ta

  11. Tadeo napisał(a):

    Gdzie się nie wejdzie na stronę Lecha , wszędzie to samo , płacz i lamentowanie że gramy co trzy dni i ile meczy czeka drużynę do rozegrania. Panie Skorża jest Pan trenerem już z pewnym doświadczeniem i sukcesami , więc takie słowa z Pana ust nie powinny być w ogóle wypowiadane. Jeszcze nie tak dawno włodarze Lecha chwalili się jaką to Lech ma szeroką kadrę. Po jaką cholerę było wypożyczanie kilku zawodników do innych klubów? Trzeba było się na taką ewentualność przygotować że będzie tyle meczy do rozegrania , o czym zresztą było wiadomo , a nie teraz narzekać bo to , bo tamto.

  12. mz napisał(a):

    Pod każdym tematem to samo, żal czytać te komentarze… jeden wielki lament kibiców sukcesu… „na dobre i na złe” mówi Wam to coś? Bo jak nie to wy$^#@$#! :/

  13. Mouze napisał(a):

    Nowa historia i walka o każdy centymetr w LE,a w ekstraklasie walka,ale o pierwsza 8-ke.Ostatnie pisanie historii skończyło się 5 miejsce w lidze,a skład wtedy był szerszy i mocniejszy,tym razem może być jeszcze gorzej.Ten tydzien pokaże o co chodzi Rutkom.Bez prawdziwego napastnika,zastępcy Linettego i skrzydłowego awans do pierwszej 8-ki może się okazać sukcesem….
    Nie raz pisaliście o klubach który dołowały po grze w LM,a nie zauważacie jak Lech dołuje po raptem Lidze Europy.