Dział skautingu Lecha Poznań. Poznajcie go od środka

LechDział skautingu Lecha Poznań należy do najważniejszych działów w naszym klubie. To w głównej mierze od niego zależy, kto będzie grał w Kolejorzu i jacy zawodnicy będą prowadzili klub do sukcesów, które Lech musi w najbliższym czasie osiągać, aby odzyskać zaufanie kibiców.


Do tej pory kibice wiedzieli o dziale skautingu niewiele. W najbliższym czasie to się zmieni, a każdy sympatyk Lecha Poznań będzie miał szansę poznać go od środka. Na łamach KKSLECH.com dział skautingu regularnie przecież chwalony do początku 2015 roku przedstawia jego szef, Tomasz Wichniarek. – „W skautingu na stałe pracuje pięć osób, a ponadto również dwóch analityków, którzy na co dzień funkcjonują przy I drużynie – Jacek Terpiłowski i Marcin Wróbel. Marcin odpowiada za polską ligę robi także analizy rywali dla trenera. Podsumowując, razem ze mną w dziale pracuje osiem osób.” – zdradził szef skautów. – „Nie bez znaczenia jest to, że każdy z nas może pochwalić się zupełnie innym doświadczeniem związanym z futbolem. Tomasz Lewandowski to były piłkarz na szczeblu Ekstraklasy. Jest też Mateusz Kamowski, który współpracował z Jose Bakero, dzięki czemu poznał i wie jak funkcjonuje szatnia w Kolejorzu. W naszych szeregach jest także Armin Bezler, który pracuje w klubie również jako trener grup młodzieżowych oraz kibic Lecha, który od lat ma klub w sercu. Ten ostatni to Łukasz Mika. Nie wymieniłem jeszcze Wojtka Wróblewskiego, którego nazywamy żartobliwie googleman’em. Ma naprawdę ponadprzeciętną wiedzę statystyczną na temat piłki nożnej. Ja zbierałem doświadczenia jako trener na poziomie II ligi polskiej, asystent trenera w Kolejorzu i szkoleniowiec grup młodzieżowych. Każdy z nas wnosi coś zupełnie innego, a różne spojrzenie na obserwowanych zawodników jest niezwykle ważne.” – poinformował Tomasz Wichniarek

W ostatnim czasie kibice najwięcej uwag mieli do niewielkiego doświadczenia działu skautingu w tym do studentów, którzy poprzez pracę w Lechu Poznań dopiero zbierali je ucząc się w Kolejorzu fachu. Szef skautingu odpiera jednak ten zarzut. – „Struktura w skautingu jest odpowiednio zbalansowana, a nasz dział cały czas się rozwija i nie ma w nim studentów. Rzeczywiście, mamy w Lechu dla nich specjalny program. To wyselekcjonowana z ponad setki „cefałek” grupa osób z poznańskiej AWF, która robi u nas staż. Po jego zakończeniu jest szansa, że któryś z nich zostanie tutaj na dłużej. I co ważne, balansujemy zespół też w drugą stronę i w niedalekiej przyszłości najprawdopodobniej wzmocnimy nasz dział jeszcze doświadczoną osobą.” – podkreślił Wichniarek.

Osoby pracujące w dziale skautingu na brak zajęć nie mogą narzekać. Skauci funkcjonują bardzo prężnie praktycznie przez cały rok. – „Obserwacje zawodników trwają przez 42 tygodnie w roku. Każdy ze skautów na żywo ogląda około 100 meczów. Do tego pracujemy na WyScoucie, gdzie każdy z nas ogląda około 20 spotkań tygodniowo. Korzystamy też z programu Instat, który jest nam potrzebny bardziej do analizy i najczęściej obsługują go Jacek Terpiłowski i Marcin Wróbel. Mamy specjalną bazę w której znajduje się około trzech tysięcy zawodników.” – poinformował Wichniarek. – „Obserwacja zawodnika trwa od pół roku do nawet trzech lat. Czasem wracają do nas jakieś tematy, które z różnych względów były zawieszane lub odkładane na przyszłość. Na przykład Vladimira Volkova obserwowaliśmy dużo wcześniej nim trafił do Mechelen, bo w Partizanie Belgrad i krótko w Sheriffie Tiraspol.” – dodał.


Pozycje, na które klub poszukuje nowych piłkarzy w każdym kolejnym okienku są zależne od sytuacji kontraktowej i struktury pierwszej drużyny, a także często zawodników, którzy mogą awansować do zespołu z akademii. Osobą, która uruchamia proces poszukiwania nowego piłkarza jest tak naprawdę szkoleniowiec pierwszej drużyny. Kiedy ten zgłosi skautom, kogo potrzebuje wtedy dział zaczyna poszukiwania trzymając się ściśle opracowanego planu. – „Do obserwacji zawodników mamy specjalny system. Trener we współpracy z całym sztabem określa profil piłkarza na daną pozycję zgodną z jego koncepcją gry. Każdy skaut ma dwie, trzy ligi w Europie, które obserwuje. Skaut wypisuje sobie najpierw piłkarzy na daną pozycję korzystając np. z Transfermarktu, który jest ogólnodostępną, ale wysokiej jakości bazą danych na temat zawodników. Potem weryfikuje ich na WyScoucie. Już na nasze potrzeby tworzy profil ogólny piłkarza i pokazuje go innym skautom. Obserwujemy go oglądając jego mecze za pośrednictwem wspomnianego oprogramowania, które daje nam dostęp praktycznie do każdego zawodnika profesjonalnie uprawiającego tę dyscyplinę sportu na świecie. Weryfikujemy jego przydatność. Następnie pierwszy skaut jedzie oglądać go na żywo, potem kolejny, a na końcu – jeśli podejmujemy decyzję o próbie sprowadzenia go do klubu – jadę ja i trener. – zaznaczył szef skautów.

Lech Poznań, szukając piłkarzy, skupia się na Europie. Chętnie wypatrywałby potencjalne wzmocnienia choćby na Ukrainie, lecz w tym przypadku problemem są przepisy PZPN. – „Dziś tylko dwóch piłkarzy spoza Unii może przebywać na boisku, a my mamy już Abdula Aziza Tetteha i Jasmina Buricia. Obserwujemy m.in. Skandynawię, Czechy, Słowację, Portugalię, II-ligę hiszpańską i niektóre kraje bałkańskie, te które są w Unii. Obserwujemy też Rumunię, ale jest to bardzo drogi kraj. Ostatnio odpuściliśmy Węgry, bowiem mieliśmy trzech Madziarów i ze względu na strukturę szatni nie było sensu sprowadzać czwartego.” – powiedział Tomasz Wichniarek. – „Od roku bardzo poważnie obserwujemy Danię. Kiedyś piłkarze stamtąd byli poza naszym zasięgiem finansowym. Teraz to się trochę zmienia. Fajnie, że ściągnęliśmy tutaj Nielsenów, bo dzięki nim w przyszłości stamtąd łatwiej będzie ściągać zawodników.” – stwierdził.

Klub nie odpuszcza oczywiście penetrowania zaplecza Ekstraklasy z którego kiedyś do Kolejorza trafili choćby Robert Lewandowski czy Sławomir Peszko. Z I-ligi coraz trudniej jednak o dobrego gracza, choć Lech Poznań nie rezygnuje. – „Penetrując I-ligę sprawdzamy w pierwszej kolejności, kto stamtąd idzie do Ekstraklasy, kto się w niej sprawdza i w jakich klubach. Ponadto, równolegle wypożyczamy do I ligi naszych piłkarzy i monitorujemy ich grę na tle innych wyróżniających się zawodników z tych rozgrywek. Dlatego m.in. do Poznania wrócił Formella, który był wiodącym zawodnikiem najlepszego klubu pierwszoligowego.” – powiedział na koniec Tomasz Wichniarek.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 46

  1. gruh napisał(a):

    Ciekawe! Oby więcej takich artykułów, gdzie są konkretne informacje, a nie jakieś domysły, które potem szaleją na „śmietniku”. Brawo!

    • Bronks napisał(a):

      Wybacz, że nie zgodzę się z Tobą, ale p. T.Wichniarek opowiada bzdury, które potwierdzają amatorszczyznę zarządu. Kłamać, żeby się uwiarygodnić, też trzeba umieć Nie będę przedstawiał wszystkich bzdur. Skupię się na jednej Oto cytat ” „Obserwacje zawodników trwają przez 42 tygodnie w roku. Każdy ze skautów na żywo ogląda około 100 meczów” Wynika z tego że każdy skaut ogląda mecz co 2,94 dnia.

  2. fgh napisał(a):

    Czyli były piłkarz, tłumacz Bakero, bardzo młody trener, oraz dwóch prawdopodobnie byłych studentów-stażystów. I głównie WyScout. Dokładnie tak sobie wyobrażałem ten prężny dział ;)

  3. JR (od 1991) napisał(a):

    „Obserwacja zawodnika trwa od pół roku do nawet trzech lat.”

    „Obserwujemy go oglądając jego mecze za pośrednictwem wspomnianego oprogramowania, które daje nam dostęp praktycznie do każdego zawodnika profesjonalnie uprawiającego tę dyscyplinę sportu na świecie. Weryfikujemy jego przydatność.”

    A później przychodzi taki Thomalla, Sisi, Holman…

    • Pobiel napisał(a):

      doczytaj a potem krytykuj

    • 1 napisał(a):

      Co ma doczytać? Przecież to skutki ich działalności widać gołym okiem i można praktycznie tylko krytykować. To ze sie przedstawili nic nie zmienia

    • Pobiel napisał(a):

      to niech zacytuje całość a nie wycinek,tak robią gówniane szmatławce tv,starczy ci ta odpowiedź?

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Pobiel@: a po co mam cytować całość skoro jest u góry? To raz. Poza tym to co zacytowałem wystarczy do potwierdzenia mojej tezy, która brzmi: teoretycznie wszystko jest w porządku w praktyce amatorszczyzna!
      Scauting ma zadanie znaleźć zawodników najlepiej nadających się do gry w klubie i posiadających cechy, które kwalifikują do gry na poziomie przynajmniej Ekstraklasy. Dodatkową trudność stanowi niechęć właściciela do inwestowania w zespół. Ale czemu ma służyć tego typu analiza skoro w jej wyniku do klubu przychodzą zawodnicy z rodzaju Holman i Thomalla?

    • Pobiel napisał(a):

      bo dzięki tobie KKS i innym podobnym w ostatnich czasach ja osobiście wchodzę na tą stronę raz dwa w tygodniu,gdzie wcześniej 2 3 razy dzienie sprawdzałem kto co ma ciekawego do napisania(oczywiście oprócz aliz xd) tak w ciągu roku 90% wpisów jest jak to jest h….. ,oczywiście rewelki niema,ale wymień jedno drugie nazwisko które będzie lepiej prowadziło klub które będzie miało go w sercu jak my.

  4. arek z Debca napisał(a):

    Wszystko pieknie tylko efekty marne.

  5. BartiLech napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł. Oby w końcu przyszły efekty.

  6. sternbek napisał(a):

    Swietny artykul! Zastanawiam sie tylko jaki profil opisuje Thomalle… Czasami zamiast zawierzac wyspecjalizowanym programom warto przyjrzec sie zdjeciu pilkarza:-)

  7. Pszczółka napisał(a):

    ale u nas jest wszystko przezajebiste:)Tylko czekać na LM.
    Dlaczego w takim razie wszystko się w Kolejorzu sypie?W tym klubie już wszyscy gadają jak Piotrek,a no tak zapomniałem że właśnie takimi ludźmi się otoczył.Piękne słowa szkoda tylko że czyny są fatalne.

  8. Dawid napisał(a):

    wszystko byłoby ładne i piękne gdyby ta grupka wzajemnej adoracji lepiej wywiązywała się ze swoich obowiązków…

    orientuje się ktoś jak długo na swoich stanowiskach pracują wspomniani w artykule Terpiłowski, Wróbel, Lewandowski, Kamowski, Bezler? Terpiłowski chyba dość długo a reszta?

    swoją drogą skoro Kamowski współpracując z Bakero poznawał funkcjonowanie szatni to nie dziwie się, że teraz sprowadzają takie mentalne zera… wówczas przecież szatnia nie funkcjonowała dobrze bo była kompletnie rozbita przez tego magika…

    @Redakcja – jest szansa, że w jednym z kolejnych artykułów nt skautingu poznamy Waszą jednoznaczną opinię? Na podstawie dotychczasowych artykułów, w których niejako nawiązywano do skautingu rysuje się pewna odpowiedź ale jestem ciekaw czy można w niedalekiej przyszłości liczyć na taki artykuł podsumowujący rozmowę skautingu i oceniający jego funkcjonowanie z Waszego punktu widzenia…

    • le_chiffre napisał(a):

      Bezler „przyszedł” (bo pracę załatwił mu Wichniar – można sprawdzić ich powiązania w necie) jako pracownik na umowę w 2015 w czerwcu, przedtem był scoutem-studentem.

  9. RobertLech!!! napisał(a):

    Skoro wszystko jest takie świetne poprzez skauting, prowadzenie akademii i właścicieli, to dlaczego co okienko przychodzi do nas szrot który się nie sprawdza, akademie po kolei opuszczają wartościowi ludzie, a w między czasie odszedł nasz najlepszy skaut?

  10. slawek napisał(a):

    Skauting jak skauting. Każdy klub ma wtopy, a nie myli się ten co nie robi nic.
    Moim zdaniem w pewnym momencie zaczęto zbyt szeroko z niego korzystać. Udało się ze Stiliciem, Rudniewem czy Tonewem i zaczęło się wydawać, że zawsze tak będzie. No i mieliśmy na boisku Lovrencicsa, Ceeseya, Hamalainena, Jevtica, Arajuriego, Douglasa czy Keite. Drużynę zbudowaną z gości grających całe zycie w przeciętnych klubach przecietnych lig. Indywidualnie każdy z nich jak na nasze warunki jest dobry, ale zachwialo to pewną równowagę w drużynie. Skutki odczuwamy do dziś niestety.
    Myślę, że problemem nie był ( jest) sam skauting, ale nieumiejetne korzystanie z niego od 2012 roku.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      problemem jest to, że za takie „dutki” to można kupić zawodnika, która ma jakiś ukryty lepiej lub gorzej feler. Przez ciebie wymienieni też takie felery posiadają, ale mimo wszystko przydali się drużynie. Gorzej z zawodnikami, którzy nie mają żadnych walorów przydatnych na tym poziomie.

  11. KKSLECH.com napisał(a):

    Dawid – Tak. W materiale „Na chłodno”.

  12. Tadeo napisał(a):

    Pierdolenie kotka za pomocą młotka.Skoro obserwacja trwa tyle czasu to dlaczego drużyna grała tyle czasu bez napastnika a teraz jeszcze nie znaleziono lewego obrońcy? Tym bardziej że od dłuższego czasu wiadomo o prawdopodobnym odejśćiu Kadara.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      wiesz, obecnie obserwowani przez skautów zawodnicy są za drodzy i za te 3 lata, kiedy będą wypaleni i fizycznie i psychicznie wtedy będzie można ich ściągnąć do Kolejorza. Dziś są za dobrzy i za młodzi. Stąd też ten okres 3 lat, to właśnie wtedy ci zawodnicy grają sezony życia, ale nie w Lechu i jak już dostatecznie skapcanieją to mogą przyjść do nas.

    • Poznaniak napisał(a):

      JR – pięknie to podsumowałeś.
      Kwintesencja przezaj@bistości naszego skautingu.
      Do tego zaczynają szukać dopiero gdy trener poprosi… a jak trener jest faja zarządu (np.Rumak) i nie prosi to co wtedy robią? Mają urlopy?
      Napastników i wyróżniających się młodych graczy powinno się wciąż szukać.
      Do tego siatka skautingu powinna opierać się na zaufanych kontaktach a nie na programach komputerowych – bo to jest tylko dodatek. Mamy virtual skauting – w dodatku bez kasy.
      Artykuł utwierdza mnie z przekonaniu że w klubie dzieje się źle.

  13. Pawelinho napisał(a):

    To jaki Lech ma skauting pokazał transfer a raczej brak transferu Nikolicia. Zamiast serbo-węgra do Kolejorza trafił słaby mentalnie Thomalla, którego obecnie nie ma w Poznaniu, a Nikolić został królem strzelców. Owszem raz jakiś czas trafi się taki piłkarz jak Kadar, ale zdecydowanie więcej w ostatnim czasie zdarza takich piłkarzy jak Thomalla niż Kadar.

    • slawek napisał(a):

      Wydaje mi się, że mylisz kompetencje skautów z zarządem.

    • Pobiel napisał(a):

      przestańcie pierdolić o nikolicu temat był wtedy gdy mieli sprowadzić Teo albo szmaciarza,wybrali Teo i koniec tematu

    • Mouze napisał(a):

      @Pobioel yyy nie,to co przytoczyłeś to usprawiedliwianie się Rutkowskiego.Jak sprowadzaliśmy Teo to Nikolic był jakimś tam napastnikiem.Jak szedł do Legii to był 2x z rzędu królem strzelców na Węgrzech,a my z niego zrezygnowaliśmy kosztem Thomalli.
      „Thomalla i Robak strzela więcej bramek niż Nikolic i Priovic”
      Nikolic nie przyszedł bo po pierwsze w Lechu pracują głownie amatorzy,którzy za wzór stawiają Ulatowskiego,a po drugie bo Thomalla wychodził taniej,i głownie o to chodzi.

    • bezjimienny napisał(a):

      Cześć chłopaki, to jest Nemanja, jest królem strzelców jeszcze bardziej ogórkowej ligi i będzie zarabiał 3x więcej od najdroższych z was. I nie obchodzi mnie, że właśnie zdobyliście jakieś mistrzostwo.

    • Mouze napisał(a):

      Cześć jestem Nemanja,regularnie zdobywam koronę strzelców i mistrzostwa w lidze niewiele słabszej od waszej,ale przyjdę do was grac za grosze,bo w przerwie pomiędzy kompromitowaniem się z Zalgirisem,Strajnanem i innymi wynalazkami raz na 5 lat zdobędziecie Mistrzostwo,w bądź co bądź-nadal dość bananowej lidze.

  14. kibicinowroclaw napisał(a):

    Pierdu pierdu będzie wiosna, Mocni w gębie KKS Lech Poznań.

  15. Mouze napisał(a):

    ZARAZ ZARAZ,chcecie mi powiedzieć ze za sprowadzanie zawodników są odpowiedzialni ludzie o takich kompetencjach jak Mateusz Kamowski.
    Współpracował z Jose Bakero,a może rozwińmy ta myśl.Otóż panie i panowie pan Kamowski był… uwaga…uwaga….
    Tłumaczem Jose Bakero.
    Tak tak,wychodzi na to ze tłumacz języka Hiszpańskiego jest skautem w Lechu Poznań.

    Brak slow…

    • kibicinowroclaw napisał(a):

      i to jakimś mało skutecznym bo piłkarze nie mogli go zrozumieć w sensie jego filozofii, mówił o tym ktoś w wywiadzie

    • mario napisał(a):

      zna język, więc się nadaje…Brak słów.

    • mario napisał(a):

      przecież zna język, więc się nadaje… Paranoja jakaś.

  16. arek napisał(a):

    scouting w lechu banda piłkarskich nieudacznikow

  17. KKS napisał(a):

    Kiedys scouting i akademia to byly filary Lecha – teraz rownaja mocno w dol i staja sie slabe i byle jakie. Dopelniaja obraz minimalizmu i amatorki Rutkowskich i ich wronieckich przydupasow.

  18. roro napisał(a):

    Kogo interesuje skauting „od środka”, kiedy „od zewnątrz” widać, że skauting jest nieskuteczny. Przychodzą gracze w okolicach 30-ki, których przeciętny kibic dobrze zna.

  19. Jezol napisał(a):

    Interesujący artykuł
    Brawo redakcjo

  20. SROM napisał(a):

    czy 30stka czy 20stka ważne że jest analiza zawodników!

  21. JR (od 1991) napisał(a):

    siedzą tam teoretycy, za których robotę ma zrobić jakiś program. Wystarczyłoby ściągnąć starego wygę, który ma nosa do zawodników i dobre kontakty. Ale pewnie nie brzmiałoby to tak profesjonalnie i nie dałoby się nim sterować jak tą ekipką.

  22. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Taki Skauting to i jak i wielu innych kibiców może robić. Programy oglądanie meczy siedzenie i pierdzenie w stołek.
    Ważne są pieniądze a jak kasy za bardzo nie ma to trzeba rozbudowywać kontakty z innymi skautami innymi menedżerami którzy mają na swojej liście gwiazdy za kilka milionów euro ale także wschodzące talenty które np. są na liście obserwowanych przez MU Liverpool Bayern i tego typu kluby ale nie są jeszcze tacy dobrzy aby tam grać.
    Przez kontakty sprowadza się dobrych niedrogich piłkarzy którzy chcą się przebić i talenty. Oczywiście nie wolno mieć węża w kieszeni i za ewentualny transfer za granicę trzeba odpalić procent.
    Podpisać odpowiednie klauzury itd inaczej trzeba płacić a kasy nie ma więc są sprowadzani piłkarze z ogólnej skautowskiej łapanki pod tytułem
    Na co aktualnie nas stać i kogo się uda namówić na grę w Lechu za mała kasę jak jest z wyższej półki.

  23. herta napisał(a):

    Czytam Wasze wpisy regularnie, i te mądrzejsze i te mniej mądre i z szcunem dla każdego komu leży na sercu dobro Kolejorza, a te spory to normalka bo czy kiedykolwiek wszystkim ktoś kiedyś dogodzi? Co by nie napisać to zawsze będzie do dupy, ale się nie dziwię, piłka nożna jest dyscypliną tak zajebistą, tak uniwersalną że nawet malkontenci mają zawsze wielką szansę się wyżywać, fustraci znajdą powody do uzdrawiającej irytacji, zakompleksieni do podleczenia się z komplexów etc.etc. Ale nie oczekuję że będzie inaczej, mój kibicowski staż jest spory i było się świadkiem wielu wzlotów i upadków, a ile osobiście przez ten czas ch…ów wieszało się na Lechu to nikt tego nie wie, ale właściwie chcę powiedzieć że kibolem Kolejorza jest się zawsze, od pierwszej obecności na stadionie do śmierci, i to niezależnie od tego co się aktualnie z klubem dzieje. Tylko nie wolno przeginać, nawet jeśli Rutkom opierdol się należy to niech i tak będzie byle nie prowokować sytuacji z bydgoskim scenariuszem…..,

  24. art napisał(a):

    pomysł na artykuły świetny ale mam nadzieję, iż w kolejnym będą zadane trudne pytania, np: skąd tyle pomyłek w ostatnim czasie, czy ze scautingu odchodzili najlepsi czy najgorsi, jak bronią się przed infiltracją ległej, jakie obowiązują kryteria oceny ich pracy, jak kształtowały się wskazniki skuteczności w kolejnych latach, porównanie skuteczności do klubów które nie chlubią się skautingiem (np. Piast), odpowidzialność personalna za sprowadznie kompletnego bubla, czy są podstawy do stwierdzenia, że poziom działu będzie się podnosił czy osiągnął już maxa, na scautingach z których klubów się wzorują, w jaki sposób podnoszą indywidualne umiejątności itd

    • Poznaniak napisał(a):

      Te pytania nie padną bo szczera odpowiedź była by niewygodna ze względów pijarowych.
      Z resztą i tak na większość już padały odpowiedzi (np. między słowami) w wielu złotoustych wywiadach zarządu.
      Pierwszy lepszy przykład z brzegu: skuteczność skautingu wg juniora jest na wysokim poziomie ponad 75%.
      Trzeba dodać coś więcej? :))

  25. misiek napisał(a):

    niech sobie rutek kupi fm-a i bedzie za 100 zł miał statystyki a nie jakieś wydziwy typu nielsen co bramki strzela jak korzym 5 do roku jeszcze 400 tys euro ręce opadają dudki i robaka nie winie bo to naprawde zawodnicy doswiadczeni na ławke sie mogli nadać zeby juniorzy sie rozwijali to przydatne dlaczego zignorowano mączynskiego skoro nawałka go powoływał i grał niezle tak samo juz w ruchu starzynski grał dobrze odchodził za darmo to nic nie zrobiono kolejny makuszewski jednowymiarowy piłkarz tylko w miare szybko biega nic więcej statystyki od kilku lat bardzo słabe tetteh tak 300 tys euro biegac nie biega człapie czasami kogos sfauluje i tyle flavio paixao odchodził ze slaska za darmo ok gosc nie biega ale jak ma pilke sytuacje grozne tworzy ile bramek i asyst w lechii juz miał?

  26. Zorro napisał(a):

    A ja chciałbym użyć tego magicznego programu do analizy gry na takim zwykłym meczu na orliku. Ciekawy jestem bardzo wyników tej analizy.