Wiele do wygrania. Przed Lechem jak i Chorwatem

bjelicaNowy trener Lecha Poznań, Nenad Bjelica 20 sierpnia skończył 45-lat. Mimo młodego wieku jak na trenera 3 lata temu prowadząc Austrię Wiedeń ugrał z nią w Lidze Mistrzów 5 punktów co jest dotąd największym sukcesem szkoleniowca wciąż będącego na dorobku.


>> Tutaj przeczytacie więcej o nowym trenerze Lecha Poznań

Chorwat przyleciał do Polski po to, aby osiągać tutaj sukcesy i postawić kolejny krok w swojej trenerskiej karierze. Dostaje pod opiekę topowy polski klub, który szybko musi wrócić do ligowej czołówki. Nenad Bjelica przejął Lecha Poznań, który w ciągu ostatnich lat zdobył Mistrzostwo Polski, 2 wicemistrzostwa, 2 Superpuchary Polski, 2 razy zagrał w finale Pucharu Polski i 1 raz w Lidze Europy. To jednak wciąż za mało, wciąż jest wiele do poprawy, do wygrania, a Nenad Bjelica ma nam pomóc w osiągnięciu sukcesów na które czekają kibice nie tylko w Wielkopolsce.

O międzynarodowym sukcesie Chorwata już pisaliśmy. To 5 punktów w fazie grupowej Champions League 2013/2014 w której Austria Wiedeń rywalizowała z FC Porto, Atletico Madryt i Zenitem Sankt Petersburg, którego pokonała u siebie 4:1 mimo wyniku 0:1. Na krajowym podwórku Bjelicy dotąd nie udało się nic konkretnego wywalczyć. Nie oznacza to jednak, że nic kompletnie nie osiągnął. Osiągnął, aczkolwiek były to sukcesy na miarę mniej renomowanych klubów. Z małym austriackim klubem Wolfsberger wywalczył 2 awanse, by w 3 sezonie swojej pracy zająć 5. miejsce w Bundeslidze. Z kolei włoską Spezię z Serie B doprowadził do baraży o awans do Serie A.

Najbardziej nieudanymi rozgrywkami dla Bjelicy były dotąd te o krajowy puchar. Nisko notowane FC Karnten i FC Lustenau odpadały odpowiednio w I i II rundzie Pucharu Austrii. W Wolfsbergerze, którego Chorwat poprowadził w 124 oficjalnych spotkaniach do pewnego czasu było podobnie. Dopiero w sezonie 2012/2013 obecny opiekun Kolejorza przeszedł jak burzą I i II rundę wygrywając w nich odpowiednio 8:1 oraz 6:0. W 1/8 finału pokonał nawet swój były klub, FC Lustenau 2:1. Przegrał dopiero w ćwierćfinale z Austrią Wiedeń 1:2, którą kilka tygodni później Nenad Bjelica objął. Ćwierćfinał Pucharu Austrii 2012/2013 to dotąd największy pucharowy sukces Chorwata.

45-latek prowadząc już wiedeńczyków odpadł w II rundzie Pucharu Austrii, a we Włoszech poległ najpóźniej w III rundzie. Tym samym już we wrześniu Nenad Bjelica będzie miał szansę wyrównać swój najlepszy pucharowy wynik w karierze. Lech Poznań gra wtedy z Ruchem Chorzów i po prostu musi awansować do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Chojniczanką Chojnice lub Wisłą Kraków. Puchar Polski to zresztą najkrótsza droga Kolejorza do awansu do europejskich pucharów i przy okazji teoretycznie najłatwiejsza. Wypada mieć nadzieję, że Nenad Bjelica oraz jego sztab szkoleniowy potraktuje krajowy puchar tak samo serio jak ligę.


W Austrii nowy trener Lech Poznań zawsze preferował ofensywną taktykę bez względu na to kogo prowadził i z kim grał. Choćby jego Wolfsberger w którym Bjelica spędził 3 lata w miarę regularnie umiał zwyciężać 4:0, 4:1 czy 5:0. W tym zespole Chorwat miał dotąd najdłuższą zwycięską serię w swojej karierze wynosząc 6 zwycięskich spotkań z rzędu. Trenerski debiut stanowczego szkoleniowca w austriackiej Bundeslidze wypadł ciekawie. Dnia 25 lipca 2012 roku Wolfsberger przegrał co prawda 0:1, lecz z nikim innym jak z Austrią Wiedeń.

Krótko potem ekipa Bjelicy sensacyjnie pokonała Rapid Wiedeń 1:0 i 2:0 (na wyjeździe), a także zremisowała z Austrią Wiedeń 1:1 (w austriackiej Bundeslidze każdy z każdym gra 4 razy). Wiosna 2013 dla Bjelicy rozpoczęła się świetnie, gdyż Wolfsberger znów niespodziewanie ograł Rapid Wiedeń 2:1, a potem zremisował z FC Salzburg 1:1. Na deser 6 kwietnia 2013 roku austriacki kopciuszek rozgromił Austrię Wiedeń na jej boisku aż 4:0 co miało późniejszy wpływ na przejście Chorwata właśnie do Austrii.

W niej aktualny opiekun Kolejorz nie miał już patentu na Rapid Wiedeń, natomiast z FC Salzburg wysoko przegrywał. Ogrywał tylko swój były klub, czyli Wolfsberger. Nenad Bjelica szkoląc wiedeńczyków pracował z takimi zawodnikami jak m.in. Tomas Jun, Alexander Gorgon, Marin Leovac, Markus Suttner, Alexander Grunwald, Philipp Hosiner czy Rubin Okotie, który grał przeciwko Lechowi Poznań w 2008 roku. Kto interesuje się trochę europejskim futbolem ten powinien kojarzyć te nazwiska. We Włoszech nasz nowy trener również nie pracował z byle kim.

Bjelica miał pod swoimi skrzydłami choćby brazylijskiego napastnika, Nene, który przyszedł z Verony i za którego nie tak dawno Cagliari zapłaciło 4,5 mln euro. Dzięki Nenadowi do Spezii trafił na wypożyczenie chorwacki talent z Dinama Zagrzeb pomocnik, Mario Situm. Obecny trener Kolejorza we Włoszech miał okazję pracować też m.in. z hiszpańskim pomocnikiem, Miguelem de las Cuevasem, który aktualnie występuje w Osasunie Pampeluna w barwach której w trwającym sezonie zaliczył już 2 mecze w Primera Division.

>> Tutaj przeczytacie więcej o nowym trenerze Lecha Poznań

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 37

  1. arturo pisze:

    Ruch z trenerem chyba ok, al

  2. arturo pisze:

    ale do cholery dopóki ten amator junior tu rzadzi ciekawie nie bedzie. Zawsze wina trenerów nigdy jego. Obłudny typ. Co mecz winny byc kwadransowe pociski na piotrusia!

    • 07;) pisze:

      Ciesz się,że w porę się zorientował i naprawił błąd. Urbana nikt w Poznaniu już nie trawił.

    • Pawelinho pisze:

      07;)

      W porę? O trzy miesiące za późno. Pewnie jr jakby mógł to wesołego treneiro trzymałby do końca roku, a w najgorszym wypadku do końca sezonu. Tempo ma niesamowite to prawda, ale większość osób tutaj piszących wiedziała od początku, że pozostawienia Urbana na kolejny sezon to wielki błąd no i jak zwykle wyszło na to, że kibice mieli racje a jr po raz kolejny okazał się być ignorantem co w jego przypadku nie jest niczym nowym.

    • aliz pisze:

      @07 lepiej późno niz wcale. Inaczej groziłaby nam katastrofa, bo już byliśmy „na krawędzi”….

  3. pyra fan kks z breslau pisze:

    panicz sie zna na futbolu wie co robi

  4. Marzyciel pisze:

    Nic innego nie pozostało jak dac nowemu trenerowi szanse bo czasu to on zbytnio nie ma, oby szybko się uporał z szatnia.

  5. Al pisze:

    Mamy bardzo dobrą kadrę i myślę, że ona wystarczy do tego, by grać o podium.
    Taki sposób myślenia narzuca zarząd i to bardzo mnie niepokoi .

    • vens75 pisze:

      Przecież tak może powiedzieć ponad połowa ekip z ekstraklapy. Poziom sportowy jest tak wyrównany, że o wyniku często decyduje poziom mentalny (czyli czy im się chce grać czy nie) oraz getry jakie włoży zawodnik (patrz Cracovia)(czyli mniej lub więcej szczęścia bądź pecha).

    • Al pisze:

      To jest Lech Poznań i to zobowiązuje .

  6. mario pisze:

    Ja w gościa wierzę, tym bardziej, że pewnie potraktuje Lecha jako wyzwanie i trampolinę do lepszych klubów. I chociażby dlatego będzie chciał zrobić tu porządek, wynik i wyrobić sobie jeszcze lepszą markę. Junior popełnił już tyle błędów, że niemożliwe jest, by się na nich choć trochę czegoś nie nauczył. Wybór Bjelicy jest chyba tego potwierdzeniem. Zobaczymy co przyniosą najbliższe tygodnie i miesiące. W każdym razie jestem umiarkowanym optymistą i trzymam za niego kciuki.

  7. Jasiu karuzela pisze:

    Na papierze wygląda pięknie, wręcz cudownie, ale pisząc ten komentarz mam po prawej zdjęcie junioha z dutką thomallą i robakiem…

    • Dominez pisze:

      Tetteh chyba już wtedy wiedział co się szykuje, bo aż sobie nieco dalej stanął i dziwnym wzrokiem spogląda na pozostałe nowe nabytki ;)

    • Jasiu karuzela pisze:

      Dominez rzeczywiście tak to wygląda ;) Chociaż ten Aziz się udał, widać że ma jakość jak na tą ligę. Oby Nenad dostał piłkarzy zimą bo obrona się sypie.

  8. slash pisze:

    czekam na komentarze po zamknięciu okna transferowego, w szczególności redakcji.

  9. BartiLech pisze:

    Mam nadzieję że u nas też będzie wystawiał ofensywny skład i będą tak dobre wyniki

  10. Olos77 pisze:

    Tak z przymrużeniem oka.
    Nasz nowy trener jest podobny do Igora Kwiatkowskiego z Paranienormalni :)

    • Olos77 pisze:

      Mam tylko nadzieję że Kryspina zostawił w domu! Bo dwóch Kryspinów po sobie bym nie przeżył

  11. aliz pisze:

    ja też uważam, że tak kadra wcale tak tragiczna nie jest – owszem sa braki i niedoskonałości, ale tez i pełno nierobów/leserów/obiboków i czort wie jeszcze czego…
    zagonić wreszcie do PRAWDZIWEJ pracy i spokojnie na czołówkę ligi starczy, a kto wie czy przy sprzyjających wiatrach nie będzie można powalczyć o MP (znów marzenia). De facto straty aż tak wielkiej do czołówki nie ma i wiosną wszystko może być możliwe – tym bardziej, że nastąpi sławetny podział pkt, który już raz nam pomógł…

  12. minimaliści pisze:

    2 vicemistrzostwa, 2 razy granie w finale pucharu Polski to przepraszam ale sukcesy?

  13. JR (od 1991) pisze:

    Widzicie jak szaleje KS Klozetowa w ostatnim dniu? Ciekawe co im to da. Nie jest łatwo scalić to wszystko i zrobić zespół.

    • robson pisze:

      Łapanka jak w Lechii. To dowodzi tylko, że wcale nie mają jakiejś wizji rozwoju klubu, ale w przeciwieństwie do nas potrafią ryzykować i to ryzyko im się opłaca.

    • JR (od 1991 r.) pisze:

      no i nie boją się ściągnąć jakiegoś patałacha. Najwyżej wyląduje na ławce. A później go opylą za drobne. Sądzę, że będą zgrzyty, bo nie wszyscy załapią się nawet do 18 meczowej. Niemniej ich metoda jest lepsza, bo od dyspozycji poszczególnych zawodników już nie zależy tak wiele. Grać będą najlepsi, przynajmniej teoretycznie, a nie tak jak u nas, że sukces Lecha zależy od dyspozycji zawodników właśnie ściągniętych do klubu.

  14. Vvega pisze:

    @Redakcjo
    Przydałoby się sprawozdanie z pierwszego treningu nowego trenera, żebyśmy mieli porównanie m. in. jak długo trwał. Bo jak się okaże, że 1,5 h, to można mieć złe obawy ;)

  15. Sanius pisze:

    @Vvega w treningu nie liczy się tylko czas ale intensywność… Można robić chujowy trening przez 4h nie dający zupełnie nic lub trenować 1,5h i dostać w dupe

    • Vvega pisze:

      Mimo wszystko 2 dni wolnego i treningi po 1,5 h do mnie nie przemawiają… zresztą było to widać na boisku… Mam nadzieję, że się to zmieni.

  16. arek z Debca pisze:

    Najlepsze jest to, ze kadra wcale nie jest tak tragiczna na ta polska bieda lige i mozna spokojnie pokusic sie o pierwsza trojke. Grunt to dobry trener i to, zeby im sie chcialo.

  17. MaPA pisze:

    Też uważam że ta kadra na naszą ligę jest solidna.Należy tylko ustawić ich na pozycjach dla nich właściwych,potrenować dokładne podania,stałe fragmenty i to narazie powinno wystarczyć do zimy.Zimą w zależności od pozycji w tabeli i opinii trenera dokonać właściwych transferów i pożegnać leserów.

  18. Al pisze:

    Spojrzenie ma semira stilića .

  19. Pszczółka pisze:

    powiem tak:jeśli wyciągnie w tym sezonie z tym co ma(kopacze) PP i miejsce na podium to będzie dla mnie kozak.Ma czystą kartę u mnie jak każdy poprzedni trener.Wiadomo liczy się tylko Mistrzostwo ale nie będę wymagał od niego tak wiele w tym sezonie.Poczekam do pierwszego okresu przygotowawczego na wiosnę i zacznę oceniać efekty jego pracy.Puki co nie zamierzam go ani krytykować ani nadmiernie chwalić.
    Jednak nie zmieniam swojego stanowiska jak chodzi o zarząd.”Ta sytuacja nic nie zmienia zarządowi do widzenia!!!”

  20. CzyWyMacieZgorem? pisze:

    Ale niektórzy z nas to prawdziwi znawcy wręcz wszystko wiedzący dyletanci jeszcze parę tygodni temu nasza kadra była #ujowa piłkarze to wypełniacze koszulek itd itp
    Raptem przyszedł nowy trener i kadrę mamy silną 7egła się nie wzmacnia tylko robi łapanke jak Lechia- która wogole się nie wzmocniła bo oni ciągle kupują piłkarzy itd itd o innych zespołach jak Cracovia czy Zagłebie…
    Jeśli myślicie że nowy trener za pomocą swojej magicznej różyczki która nosi między nogami zrobi z pewnych cipeczek prawdziwych mężczyzn i piłkarzy to jesteście naiwni bo nie ma konkurecji i skład będzie ustalany od tych samych nazwisk.
    O mistrzostwie możemy zapomnieć o pódło powalczymy w zależności od kartek kontuzji i co się będzie komu chciało.
    Puchar Polski zdobyć i zapewnić sobie awans do Europy i tyle.

    • JR (od 1991 r.) pisze:

      w porządku, racja! Nawet nie ma co dyskutować: lepiej jest mieć szeroką kadrę i wyrównaną gdzie masz sporą rywalizację i możesz w każdej chwili wymienić słabsze ogniwo. Sądzę, że pomimo optymizmu i nadziei większość z nas zdaje sobie sprawę z nędzy panującej w Lechu. Ale… wydaje mi się, że wystarczy kilku pipkarzom wyklepać dekiel i może się okazać, że zespół ruszy. Przykład: Sz. Pawłowski – gość ma dobrą szybkość, niezły strzał, dość prosty zwód i jest potwornie schematyczny, wystarczy mu wybić z głowy ten schematyzm i zaproponować jakieś inne rozwiązania i będzie z niego większy pożytek.

    • Alcatraz pisze:

      Takie komentarze o co powalczymy to można będzie w grudniu robić.

      Każdy piłkarz w Lechu jest poniżej życiówki, żeby coś zrobić w tym temacie potrzeba trochę czasu.
      Szatnia jest zgniła i spodziewać należy się oporu z jej strony, może to nas kosztować trochę punktów.
      Dużo też zależy od przeciwników w lidze, tu akurat widzę sporą szansę, wszystko zaczyna iść jakby trochę pod nas.

    • robson pisze:

      Ale w tej lidze wcale nie trzeba mieć jakiegoś super składu, żeby być w czołówce. Za Wesołego Janka graliśmy tragicznie, ale i tak sumując wszystkie mecze za jego kadencji, lepiej punktowała od nas tylko Legia i Zagłębie. Jeśli nowy trener zagoni ich do roboty, to nawet mając to co ma może spokojnie skończyć sezon w pierwszej trójce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.