Przygotowania pod Lechię rozpoczęte. Kolejne intensywne zajęcia + 24 zdjęcia

Po jednym dniu wolnego piłkarze Lecha Poznań we wtorek wrócili do zajęć i tym samym rozpoczęli przygotowania do niedzielnego meczu z Lechią w Gdańsku. Już na pierwszych zajęciach po wolnym poniedziałku zawodnicy dostali solidny wycisk.


Zanim lechici pojawili się na jednym z bocznych boisk Inea Stadionu przez ponad 45 minut trenowali w salce gimnastycznej. Na drugą część treningu wyszli po godzinie 16:15. Jako pierwsi na boisku pojawili się trenerzy. Następnie przyszli piłkarze, którzy szybko zostali zagonieni do pracy. Najpierw zawodnicy ćwiczyli szybkie podania, a potem zostali podzieleni na dwie grupy.

W pierwszej grupie ćwiczyli piłkarze młodzi oraz zawodnicy, którzy ostatnio grali mniej. Ta grupa rozegrała gierkę na zmniejszonym boisku pod okiem Nenada Bjelicy. Najaktywniejszy podczas niej był Lasse Nielsen, który ewidentnie chce zastąpić w niedzielę zawieszonego Jana Bednarka. Z kolei w drugiej grupie, którą prowadził dr Martin Mayer oraz Rene Poms dośrodkowania i strzały na bramkę ćwiczyli piłkarze przede wszystkim podstawowi, którzy od początku wystąpili w meczu z Pogonią Szczecin.

Na sam koniec w gierce udział wzięli bramkarze, a zawodnicy, którzy w minioną niedzielę wystąpili dłużej mieli ćwiczenia rozciągające. Na wtorkowym treningu pojawił się włączony do pierwszej drużyny Marcin Wasielewski. Indywidualnie pod okiem Andrzeja Kasprzaka ćwiczył dziś Paulus Arajuuri, który biegał dookoła boiska. W klubie pojawił się też Nicki Bille Nielsen, aczkolwiek nie brał udziału w zajęciach.

Cały wtorkowy trening odbywający się w słońcu i sporym upale trwał ponad dwie godziny. Jutro będzie jeszcze ciężej. „Niebiesko-biali” na środę mają zaplanowane dwie jednostki treningowe, a na czwartek, piątek i sobotę po jednej. Do Gdańska pojadą w sobotę. Dzień później o godzinie 15:30 zagrają z Lechią. Potem lechitów czeka powrót do Poznania, trening w poniedziałek i we wtorek po 8:00 rano wyjazd do Chorzowa na mecz z Ruchem w 1/8 PP, który odbędzie się w środę, o godzinie 20:45.


Wtorkowy trening Lecha Poznań:

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 17

  1. FanLecha napisał(a):

    Trochę motywacji, treningu i jeszcze raz treningu aż w końcu staną się wojownikami godnymi herbu naszego klubu. Brawa dla trenera.

  2. powering napisał(a):

    TAK TRZYMAĆ TRENERZE!!!!!!

  3. aliz napisał(a):

    Mądrością i pracą narody się bogacą….

  4. zinek napisał(a):

    Ciężką pracą można zdziałać cuda i w te wierzę od przyjścia nowego trenera .

  5. junior napisał(a):

    Biegac Walczyc i sie Starac!
    W LECHu Trzeba Zapierdalac!
    Mistrz!Mistrz!Kolejorz!

  6. Ekstralijczyk napisał(a):

    Bez pracy nie ma kołaczy.

  7. DZEJO napisał(a):

    koniec piłki plażowej

  8. ArekCesar napisał(a):

    Siatko-noga jedynie w autobusie w drodze na mecz na lapku lub podczas wakacji.
    Pokażcie że umiecie wygrać w Gdańsku.

  9. arek z Debca napisał(a):

    Ohh, jak dobrze, ze normalnie trenuja. Zobaczymy jak dlugo wytrzymaja to nasze gwiazdki. Niestety wielu zagranicznych trenerow przejechalo sie na mentalnosci polskich pilkarzy.

  10. krom napisał(a):

    Wiadomo już czy mecz pucharowy będzie transmitowany ?

  11. mario napisał(a):

    Zwróćcie uwagę na to, zawodników rezerwowych, czyli tych, którzy z różnych powodów odstają od podstawowych trenował pierwszy trener, a tych w rytmie meczowym trenowali drudzy trenerzy. Moim zdaniem to pokazuje, że NB naprawdę zależy na równej, mocnej drużynie i że ma na nią pomysł.

  12. aliz napisał(a):

    ja cały czas mówię, że to są naprawdę solidni rzemieślnicy. Jest też paru lepszych, tylko to „lepsze” trzeba z nich wyciągnąć, a wtedy naprawdę na czołówkę tabeli wystarczy. Tak jak piszesz NB pewnie ma na nich pomysł – warunek, żeby lenie nie zbuntowały się. Jesli do tego by doszło mam nadzieję, że ten niekompetentny zarząd posłucha mądrzejszych i stanie murem za sztabem. Ktoś w komentarzu gdzieś napisał, że nie chce kilku transferów za kilkadziesiąt tys.eurusów, ale jeden w okolicach miliona dwóch – w zupełności popieram. Szrotu ci u nas dostatek.

  13. Bart napisał(a):

    Klopp zaraz po przyjściu do Liverpoolu mówił „wierzę w treningi a nie w transfery”. I po kilku miesiącach prawie wygrał LE składem który miał. Także niech zapierdalają i efekty powinny przyjść, a na ewentualne wzmocnienia przyjdzie jeszcze czas.

  14. kibicinowroclaw napisał(a):

    Profesjonalizm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.