Dobra gra, zero punktów

lechlechiaW meczu 9. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Lechią Gdańsk 1:2 (1:1). Kolejorz rozegrał dziś chyba najlepsze spotkanie w trwających rozgrywkach, a mimo to, przegrał. Wielkopolanie byli nieskuteczni pod bramką przeciwnika, natomiast pod swoją mieli po prostu pecha przez co nie zdobyli na trudnym terenie nawet punktu.


Przedmeczowy raportu NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

13:15 – Witamy ze Stadionu Energa w Gdańsku! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! tym razem z innego miejsca licząc oczywiście na wygraną!

13:16 – Jest taka możliwość, dlatego raport zaczynamy godzinę przed czasem.

13:20 – Pogoda typowo nadmorska. Trochę wieje.

13:26 – Na murawie trwa próba tancerek. Jak widać na poniższych zdjęciach stadion naprawdę robi wrażenie w środku i na zewnątrz, jednak nagłośnienie jest bardzo słabe.

13:32 – W tabeli, która wyświetla się na telebimach nie ma w ogóle Lecha. Interesujące.

13:40 – W sektorze Lecha coraz więcej fanatyków. Pierwsi lechiści również są już na trybunach. Przewidywana frekwencja to dziś ok. 26 tysięcy ludzi.

13:47 – W tej chwili nad stadionem ani jednej chmurki. Nic tylko wygrać i wskoczyć na 5. miejsce w tabeli.

13:56 – Murawę sprawdzili właśnie sędziowie. Za parę minut lechici powinni dotrzeć na stadion.

14:00 – Ciekawe informacje są wyświetlane na telebimach. Lecha nie ma w tabeli, a Majewski ma 187 cm wzrostu.

14:01 – Lechici dotarli właśnie na stadion. Jako pierwszy wyszedł Makuszewski, któryn świetnie zna ten obiekt.

14:07 – Poniżej skład Lecha. Dziś z racji bardzo ofensywnie nastawionego rywala trochę defensywniejsze ustawienie.

14:10 – Piłkarze Lechii wyszli na spacer po murawie.

14:11 – Na sektorach gospodarzy widać pierwsze elementy patriotycznej oprawy.

14:16 – Poniżej skład Lechii. Taki sam jaki przewidzieliśmy wczoraj. Lechia zagra bardzo ofensywnie.

14:17 – W sektorze Lecha na razie z kilkuset kibiców. Są już pierwsze fany.

14:30 – Do meczu godzina. Tempo zapełniania trybun w Gdańsku jest tak samo wolne jak w Poznaniu.

14:34 – Duet stoperów Nielsen – Arajuuri gra ze sobą po raz pierwszy. Zobaczymy, jak się spiszą.

14:46 – Bramkarze Lecha na rozgrzewce. Skromne „Kolejorz” z sektor gości.

14:47 – Lech już w komplecie na rozgrzewce.

14:50 – Trochę statystyk. To 8 mecz Lecha na tym stadionie. Jest szansa na 5 wygraną w historii w tym 4 z rzędu.

14:55 – Na sektorach Lechii duży trans: 17.09.1939 – czwarty rozbiór Polski

15:03 – Lechia do teraz nie pojawiła się na rozgrzewce. Są tylko jej bramkarze.

15:08 – Teraz dopiero wyszli.

15:14 – Głośne „ARKA GDYNIA” z naszego sektora.

15:15 – Lech już po rozgrzewce. Za 15 minut jazda po trzy punkty!

15:19 – Spiker opowiada o Lechu w tym o jego sukcesach. Ładnie mówi.

15:21 – Lechici rozpoczęli już doping.

15:24 – Niestety. Uraz Arajuuriego na rozgrzewce, którego zastąpi Wilusz.

15:27 – Spiker czyta składy, teraz hymn Lechii i za chwilę pierwszy gwizdek. Może z Wiluszem jednak będzie dobrze.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Pierwsza akcja Lecha. Trałka do Robaka, który zbyt długo zwlekał ze strzałem i został zablokowany.
5 min. – Robak kapitalnie wypuścił Makuszewskiego, który miał przed sobą tylko bramkarza. Niestety zbyt długo czekał ze strzałem.
8 min. – Pierwsza akcja Lechii zakończona złym strzałem.
11 min. – Niecelna główka Robaka po wrzucie rożnym.
15 min. – Savić łapie lekkie uderzenie Makiego.

16 – 30 minuta

20 min. – Na razie Lech sprawia trochę lepsze wrażenie od Lechii.
24 min. – Lech gra ostro. Czasem bardzo agresywnie.
27 min. – Do tej pory lechiści nic ciekawego nie pokazują. Szkoda tej setki Makuszewskiego z początku spotkania.
30 min. – Kocioł pod obiema bramkami! Wszystkie strzały zablokowane!

31 – 45 minuta

35 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL !!!!!!!! Kontra Lecha, wrzutka Makuszewskiego na głowę Robaka i pada gol!
37 min. – Kadar dobrym powrotem zapobiegł groźnej akcji Lechii.
38 min. – Już 1:1. Zapatrzyła się obrona Lecha po rożnym co wykorzystał Paixao, który z bliska zdobył bramkę na 1:1.
40 min. – Lech ciśnie dalej. Zablokowany strzał Trałki.
43 min. – Nikt nie zamknął podania Gajosa z lewej strony. Szkoda.
45 min. – Kadar objechany jak dziecko na lewej stronie. Na szczęście bez konsekwencji.
45 min. – Do przerwy 1:1. Mecz jest bardzo szybki, Lech ma przewagę, jednak w prostej sytuacji stracił gola. Wielka szkoda.

46 – 60 minuta

50 min. – Początek II połowy zdecydowanie dla Lechii.
53 min. – Pierwsza akcja Lecha po przerwie i bardzo złe podanie słabego dotąd Pawłowskiego.
57 min. – Savić broni główkę Robaka! Było blisko!
59 min. – Ładna akcja Makuszewskiego na prawej stronie. Niestety podanie na środek pola karnego było już złe.

61 – 75 minuta

61 min. – Niektóre kontry Lecha wyglądają naprawdę dobrze.
65 min. – Od kilkunastu minut znów lepszy Lech. Przed chwilą dobrze uderzał Majewski.
69 min. – Savić świetnie broni dwa strzały z bliska. To były wyśmienite sytuacje, któe Lech zmarnował!
71 min. – Tym razem Savić bron strzał Szymka!
74 min. – Lech zdominował ten mecz.

76 – 90 minuta

76 min. – Zły strzał Formelli z ostrego kąta.
79 min. – Właściwie gra już tylko Lech. To naprawdę dobry mecz poznaniaków.
82 min. – Mimo sporej przewagi w tym także w statystykach Lech musi bardzo uważać. Lechia zaczęła się odgryzać.
87 min. – I padł gol dla Lechii. Nikt nie przeciął piłki przez co z bliska do siatki trafił Wilusz, który dobył samobója.
90 min. – Jeszcze trzy minuty.
90+3 min. – Formella fatalnie przestrzelił z paru metrów.
90+3 min. – Niestety. Mimo dobrej gry Lech przegrywa 1:2. Dziękujemy za uwagę.


Lechia Gdańsk – KKS Lech Poznań 2:1 (1:1)

Bramki: 38.Paixao 87.Wilusz – sam. – 35.Robak

Żółte kartki: Kadar, Kędziora

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

Widzów: 26054

Lechia: Milinković-Savić – Wojtkowiak, Joao Nunes, Maloca, Wawrzyniak – Slavchev – F.Paixao, Krasić (74.Chrapek), Wolski (81.Haraslin) – Paixao, Kuświk (63.Peszko).

Rezerwowi: Podleśny, Vitoria, Stolarski, Gamakov, Chrapek, Peszko, Haraslin.

KKS Lech: Burić – Kędziora, L.Nielsen, Wilusz, Kadar – Tetteh, Trałka – Makuszewski (74.Formella), Gajos (62.Majewski), Pawłowski (72.Jevtić) – Robak.

Rezerwowi: Putnocky, Gumny, Majewski, Jevtić, Formella, Kownacki.

Na rozgrzewce urazu doznał Arajuuri, który pierwotnie miał grać w pierwszym składzie

Kapitanowie: Krasić – Trałka

Trenerzy: Piotr Nowak – Nenad Bjelica

Pogoda: +16°C, słonecznie, wietrznie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 307

  1. Gorac napisał(a):

    Świetny mecz, naprawdę ogień. Oby tak dalej.

    • Poznaniak napisał(a):

      Mecz ładny ale skuteczność znów słaba. Brak zimnej krwii.
      Jak widać trenera powinno się zatrudnić już dawno. Ale cóż lepiej późno niż wcale.
      Ciekawe też kiedy ktoś z gabinetów klubowych zrozumie, że trzeba zainwestować więcej w skuteczny atak?

  2. piotr06 napisał(a):

    Cholernie szkoda wyniku, ale można z optymizmem patrzeć w przyszłość. Oby tylko piłkarze zaufali trenerowi, a nie próbowali go za chwilę zwalniać, to będzie dobrze. Musi być!

  3. Szakal napisał(a):

    Jest złość po tym meczu, ale to jest inna złość niż do tej pory. Była walka i zaangażowanie, dzisiaj nie wyszło ale widać już postęp. Szczerze myślałem, że będzie gorzej. Brawo chłopaki.

  4. milekamps napisał(a):

    Trudno,przegrali ale piewszy od dluszszego czasu jestem dumny z tej drużyny

  5. fox napisał(a):

    Wilusz to,Wilusz tamto a on dzisiaj grał zaskakująco dobrze.Nie tacy jak Wilusz strzelali samobóje.Większość ma pretensje do niego ,a Robak to niby co?Gdyby strzelił setki to nikt do Wilusza nie miał by pretensji.Pytanie do zarządu nadal nie potrzebujemy napastnika?Gdy by dzisiaj taki był nikt by nie płakał na tej stronie.

  6. karakoz napisał(a):

    Lechia ma farta!!! Najpierw Cracovia teraz Lech! Skur… ch… grają a wygrywają.
    Wilusza mi szkoda bo grał przyzwoicie, w odróżnieniu od Kadara. Wilusz podobnie jak cała drużynka dziś miała pecha, ale widać progres w jego grze.
    Madziar jak nie chce grać w Kolejorzu (bo w jego mniemaniu jest za dobry na Lecha), to karta do łapy i niech wypierdala. Albo na ławkę, a zimą niech wypierdala. Tylko w jego grze nie widać poprawy.
    Dla duetu TT duży plus. Za turbana to TT to był „szrot z przekręconym licznikiem”, dziś? Jaki koń był każdy widział. Trałce warunkowo wybaczam
    tę „Pałę”. Dobry mecz jego jak i całej drużyny (poza Kadarem, bo on był dzisiaj z innej bajki jak gumisie i smerfy).
    Już nie mogę doczekać się kolejnego meczu.

  7. Pszczółka napisał(a):

    dziś po raz pierwszy od dłuższego czasu było mi szkoda naszych chłopaków.Z gry jestem zadowolony tylko ta skuteczność.Nawet o dziwo w defensywie w takim składzie zagraliśmy naprawdę na dobrym poziomie.Wilusz zagrał przyzwoicie i tylko ta jedna sytuacja zaważyła na jego ocenie.Kadar to nie ten gość i zastanawiam się co się z nim dzieje.Na tle całego zespołu najgorszy zawodnik jak dla mnie.Cholernie szkoda ale powiedzmy sobie szczerze takie okazje muszą być wykorzystywane i wygrana jest pewna.Optymistycznie patrzę w przyszłość choć nie popadam w hurraoptymizm.Czekam na dalszą pracę trenera i mam nadzieję że będzie coraz lepiej.Takiej gry i zaangażowania oczekuję od zawodników.

  8. foxi85 napisał(a):

    gra styl – nie jest źle , szkoda punktów, chociaż tego 1 za remis :(

  9. Chris65 napisał(a):

    Z oszczędności nie wzmocniono zespołu…. I nawet super trener nie pomoże. Polityka 2020.

    • Poznaniak napisał(a):

      Będą transfery – czyli wzmocnienia z akademii i z reha. Więc spokojnie ;)
      Z resztą trener mówi, że skład jest silny i mu wystarczy… Czyż nie?
      Facet nawet nie wie w jakie bagno wlazł. Ale duży plus za odbicie od dna.

  10. El Companero napisał(a):

    szkoda że Buric z Wiluszem zniweczyli trud całej drużyny, ale obaj po długiej absencji nie powinni dziś grać. Trudno stało się. Mam nadzieję, że trener dostrzeże swój naiwny manewr z tymi graczami i będzie bardziej surowy dla takich obiboków w kolejnych tygodniach. Zresztą najwazniejszy mecz czeka nas w Chorzowie. I to musimy wygrać chocby sie walilo. Liczy sie awans, porazka będzie katastrofą. Ten mecz jest teraz priorytetem.

    • tomasz1973 napisał(a):

      „(..) naiwny manewr???
      Sorry, ale napisz o co Ci chodzi, bo nie jarzę?
      Buric grał, bo Putnocky był po kontuzji, a Wilusz grał bo Ajaurii na rozgrzewce doznał kontuzji, kogo miał wystawić?

    • Soku napisał(a):

      Burić odbił bardzo silny strzał główką z paru metrów, a przy dobitce go nie asekurowano (Kadar i Nielsen, szczególnie ten drugi). Sama obrona była już małym cudem (do tego Paixao strzelał praktycznie wprost w naszego bramkarza), a jak się przypatrzycie uważniej, Jasmin próbował ją blokować do boku, Paixao poszedł na instynkt i lekko odbił w lewo, gdyby został w miejscu i się gapił jak cielak (vide dwóch obrońców wspomnianych wcześniej) pewnie w ogóle by nie miał okazji dobijać.

      Jasmin ćwiczy grę na przedpolu (nieco wcześniej zaliczył przecięcie podania główką), trochę szkoda, że do tego feralnego dośrodkowania nie wyszedł – no, ale wtedy by na nim wieszano psy, że po co wychodził, jak on taki szczuplutki jest.

      Ktoś zauważył, że przy stracie gola na 1-2 piłka nie tylko od Wilusza się odbiła, ale również wcześniej od Kędziory. Potwierdzam.
      ;-)

    • tomasz1973 napisał(a):

      Soku,
      ja o tym pisałem, że był to bilard z udziałem Kędziory i dlatego między innymi nie winię Wilusza, ale co do Jaśka, to się z Tobą nie zgodzę, miał obowiązek wyjść do tej piłki, a nie stać jak przyspawany do linii. Przed nim było pustych 5 metrów, ani naszych obrońców, ani przeciwników, żadnego tłoku, nikt by go nie staranował, zresztą wyskok+wzrost i zasięg rąk powodują, że taki Paixao nie miałby szans.

    • Soku napisał(a):

      Pozwolę sobie na lekką polemikę, od plastrowania piłkarzy w takich sytuacjach są obrońcy. Nielsen powinien stać przy długim słupku i asekurować Jasmina. Można zobaczyć na powtórce, gdzie był. W ogóle już juniorom się wbija do łbów, że przy rożnych obstawiamy słupki. To co, wczoraj była już demencja czy jeszcze – amnezja selektywna? :)

      http://ekstraklasa.tv/skroty/lechia-lech-2-1-zobacz-skrot-meczu/y95grb
      Jeśli ktoś z Was ocenił wyżej występ Kadara niż Wilusza, proponuję czas filmu 2:12. Wolski nawinął Kadara jak chciał, ale nie wpadło, bo… no, właśnie. Magiczne dwa słowa: krycie, asekuracja.

  11. Siódmy majster napisał(a):

    Czy Wilusz jest winny czy nie ciąży nad nim klątwa i Lech musi się go pozbyć.Sorry, taka prawda dla tego sympatycznego w sumie gracza.Z gry drużyny można być dziś dumnym i oby to był stały objaw cudu , jakiego dokonał NB,a nie efekt nowej miotły działający przez miesiąc.W środę obowiązkowy awans w PP,a potem gaz na pełnej kurwie w lidze i ten sezon jeszcze będzie nasz ( zimą obowiązkowe 3-4 transfery, szczególnie do obrony.

  12. leftt napisał(a):

    1. Po raz pierwszy od dawna chciało mi się oglądać mecz.
    2. I nawet go skomentować.
    3. Putnocky ma pewne miejsce w bramce.
    4. Trener przez 2 tygodnie na pewno mógł poprawić atmosferę w drużynie – i to było widać. Walkę i zaangażowanie.
    5. Nic się nie stało, dzięki za walkę! Naprawdę bez ironii tym razem.
    6. Każdemu może się zdarzyć samobój. Tylko, że zdarza się zawsze Wiluszowi.
    7. Maki>Pawłowski. I to zdecydowanie.
    8. TT może dobrze grać w piłkę.
    9. Robak przydaje się na polu karnym. I tylko tam.
    10.Szkoda, że nie zgłosił się nikt po Kadara.

  13. Didavi napisał(a):

    Taką postawę na boisku szanuję i szanować będę niezależnie od końcowego wyniku. Pewnie, że szkoda porażki, można było doskoczyć i odskoczyć w tabeli, ale takiego zaangażowania, pressingu i walki nie widziałem od miesięcy, a tego oczekuje, bo to abc piłki. Nie ma punktów, ale podobało się, walczymy dalej.

  14. roby napisał(a):

    Mecz bardzo fajny.
    Lechia to jeszcze bardzo przeciętny zespół.
    Ten mecz pokazał jakie mamy problemy w defensywie Kadar,Wilusz o dziwo Nielsen zagrał nieźle a pamiętajmy ,że Paulus odchodzi w zimie…Potrzebne wzmocnienia tym bardziej ,że Kadar też zimą chce wyfrunąć …

    • Poznaniak napisał(a):

      Każdy zespół w naszej ekstraklapie jest tak na prawdę co najwyżej przeciętny. Prócz tych co są obecnie beznadziejne i/lub bez formy (np.tęczowi).
      Lechia tak samo nijaka jak inni, z piłkarzami równie przepłaconymi co w Poznaniu i w stolicy.

  15. 1909 napisał(a):

    dobry mecz Lecha od nie pamiętam szczerze kiedy. ale co z tego??? O 17.20 i tak bylem wk… troche humor sie polepszyl o 19.50 gdy nagi mistrz rozebral sie znów. wspolczuje troche Bjelicy. nawet jesli naprawde on i jego pilkarze beda CHCIELI to beda tak jak dzis konczyli i padali ofiarami fatalnej polityki zarządu. zabraklo Bednarka i w skladzie pojawil sie „zwolinski” tego weekendu czyli Wilusz. facet powinien byc dalej w Belchatowie staczajacym sie juz do 3 ligi. oczywiscie to nie jego wina,ze gra w Lechu. ktos go tu zatrudnil. Zycie pilkarskie to ruletka. Lech mial z Piastem i Pogonia wiele szczescia (kontrowersyjny spalony przy golu dla Piasta; paralityk Zwolinski tydzien temu). Teraz go zabraklo. Trzeba jednak sie pozbierac i wygrac w Chorzowie. To bedzie wazniejszy mecz niz w Gdansku.

  16. ole napisał(a):

    Dziwi mnie jeden, choć dla nas mało istotny fakt. Lechia. Drużyna, która ma dość silny skład, większość gra ze sobą długo pod jednym trenerem a nadal nie mają swojego stylu i grają kompletna padline.

    • Poznaniak napisał(a):

      Witamy w Polsce.
      Dziwnym kraju gdzie na każdym kroku marnuje się cenny potencjał.
      W imię zasad minimalizmu lub w imię prywaty.

  17. KKs7 napisał(a):

    kurde szkoda tego meczu, ale jak tak będą grać jest nadzieja,

  18. Michu87 napisał(a):

    Lechia ma farta, ale kiedyś ten fart się skończy.

  19. babol napisał(a):

    ole

    Akurat w kwestii stylu to my się do niedawna od Lechii niczym nie różniliśmy. Nawet Rumak nie do końca wypracował styl swojej drużyny, a pracował z nami ponad 2 lata. Nie wspominam kadencji Skorży gdyż to był moim zdaniem miszmasz. Najlepszy styl wbrew pozorom to był za Bakero, ale okazał się mało efektywny w zdobywaniu punktów. Prawdziwym mistrzem to był jednak Franek Smuda i tego przykładu należy się trzymać jako punktu odniesienia do tego czego oczekujemy dzisiaj czyli walki ma maksa i dobrej poukładanej gry.

    • leftt napisał(a):

      Mecz z Polonią W. za Bakero i jego tikitakasraka śnią mi się do dzisiaj w najgorszych koszmarach. 90 minut klepania w obronie i jeden dzwon w końcówce.