Szczęście sprzyja lepszym

zwyciestwoW meczu 11. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, Lech Poznań wygrał w Lublinie z Górnikiem Łęczna 2:1 (0:1). Mimo prowadzenia rywala Kolejorz nie poddał się i grając ofensywnie do samego końca wydarł 3 punkty dzięki bramce w ostatniej minucie spotkania. To zwycięstwo zapewniło „niebiesko-białym” spokój na całą październikową przerwę na kadrę.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Pierwsza akcja Lecha zakończona trochę za mocnym podaniem Kadara.
4 min. – Niecelny strzał Piesio z daleka. Wcześniej Górnik miał rzut rożny.
5 min. – Górnik od początku gra zdecydowanie i ofensywnie.
10 min. – Na razie Lech nic nie gra.
12 min. – Gerson nie trafia w dobrej sytuacji po wrzutce z wolnego.
13 min. – I się Lech doigrał. 0:1. Gola po dośrodkowaniu z rożnego zdobył Grzelczak, choć był kryty przez dwóch zawodników.

16 – 30 minuta

18 min. – Na razie Lech chodzi po boisku.
19 min. – Świetne podanie Jevticia do Makuszewskiego. Ten minął bramkarza i mając pustą bramkę trafił w słupek.
24 min. – Lech dopiero teraz zacząć grać.
28 min. – Lekki strzał Jevticia z wolnego z którym nie miał problemów Prusak.
29 min. – Niecelne uderzenie Dźwigały. Wszystko zaczęło się od prostej straty Kadara.

31 – 45 minuta

34 min. – Z przewagi Lecha nic nie wynika. Prawdopodobnie do końca meczu będzie bił głową w mur.
38 min. – Fatalny strzał Jevticia z daleka.
39 min. – Kontra Łęcznej. Grzelczak minął już bramkarza, przelobował Putnockiego, ale gola nie zdobył.
40 min. – Robak nie trafił głową z paru metrów. Tu musiał być gol!
44 min. – Znów było blisko. Prusak broni bombę Jevticia.
45 min. – Do przerwy 0:1. Lech przespał pierwszy kwadrans i znów po frajersku stracił gola. Potem już tylko bił głową w mur. Bramka nawet na 1:1 jest bardzo daleko.

46 – 60 minuta

46 min. – Kadar do Pawłowskiego. Ten lobował z ostrego kąta bramkarza i oczywiście nie trafił w bramkę.
48 min. – Dobra interwencja Putnockiego po rzucie wolnym. Było groźnie.
50 min. – Prusak ratuje Górnika po uderzeniu Pawłowskiego!
52 min. – Aj! Znów Robak nie trafił głową z paru metrów.
56 min. – Putnocky w ostatniej chwili zatrzymał Jurisę.
59 min. – Strzał Makuszewskiego z powietrza minimalnie minął bramkę.

61 – 75 minuta

64 min. – Co on zrobił?! Gajos nie trafia z paru metrów w bramkę.
68 min. – Efektowny, choć niecelny strzał Hernandeza.
70 min. – 1:1. Wrzutka Pawłowskiego na głowę do Gajosa, który z bliska wyrównuje. Bramkarz bez szans.
75 min. – Mecz się otworzył.

76 – 90 minuta

76 min. – Kapitalna parada Putnockiego po uderzeniu Grzelczaka. Gdzie był Kędziora?!
80 min. – Co chwilę ktoś pada na murawę i gra na czas. Kiedy toczy się mecz jest bardzo otwarty, szybki i ciekawy.
85 min. – Tetteh blisko gola. Znów czegoś zabrakło.
87 min. – Szmatiuk w ostatniej chwili zatrzymał Kownackiego.
89 min. – Kadar i Pawłowski to jakaś tragedia.
89 min. – Grzelczak nie trafił w dobrej sytuacji.
90+1 min. – GOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!! Makuszewski wyszedł sam na sam i przelobował bramkarza.
90+4 min. – Putnocki broni bombę Hernandeza.
90+4 min. – Majewski psuje setkę!
90+4 min. – BRAWO!


Górnik Łęczna – KKS Lech Poznań 1:2 (1:0)

Bramki: 13.Grzelczak – 70.Gajos 90+1.Makuszewski

Żółte kartki: Dźwigała, Jurisa – Kędziora, Makuszewski

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

Widzów: 7078

Górnik: Prusak – Komor (46.Sasin), Szmatiuk, Gerson, Leandro – Dźwigała, Danielewicz – Bonin, Jurisa (63.Hernandez), Piesio – Grzelczak (90.Pitry).

Rezerwowi: Małecki, Jarecki, Sasin, Pruchnik, Tymiński, Hernandez, Pitry.

KKS Lech: Putnocky – Kędziora, Bednarek, L.Nielsen, Kadar – Tetteh, Trałka (60.Gajos) – Makuszewski, Jevtić (84.Majewski), Pawłowski – Robak (74.Kownacki).

Rezerwowi: Burić, Wilusz, Arajuuri, Gajos, Formella, Majewski, Kownacki.

Kapitanowie: Prusak – Trałka

Trenerzy: Andrzej Rybarski – Nenad Bjelica

Pogoda: +16°C, pochmurno

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 228

  1. aliz pisze:

    dodam tylko po prostu MOCNIEJ CHCIELI a chcieć to móc

  2. pyrlson pisze:

    Chej Repy, dalej zwalniacie NB?

  3. ArekCesar pisze:

    No to nasi „stranieri” z landów, którzy się wybrali na mecz po końcowym gwizdku chyba oszaleli z radości :D

  4. RobertLech!!! pisze:

    Brawo dla Bjelicy za pracę nad psychiką piłkarzy, drugi raz odrobił wynik 0:1 – ten patos powoli się oddala.

  5. stendi pisze:

    Widać, że to my chcieliśmy wygrać ten mecz, gramy do końca kolejorz gramy do końca.

  6. Judi pisze:

    Ktoś z Was chce już Bjelice zwolnić?? Pokażcie się, którzy to. Trener z jajami, i piłkarze mają jaja na boisku bo WALCZĄ DO KOŃCA. TO SIĘ CENI.Brawo KOLEJORZ! #NenadStyle

    • qaqa pisze:

      jaja polegają na tym, aby z Łęczną grać super duetem TT?

    • przem37 pisze:

      Qaqa dokładnie widziałeś mecz ja obejrzałem dzisiaj jeszcze raz powtórkę bo niedowierzaniem ze Tralka może grać tak ofensywnie.
      Ten mecz to w zasadzie gwóźdź do trenerskiej trumny Urbana Nenad pokazał że nie są ważne personalia tylko koncepcja i dotarcie do piłkarzy.

  7. zinek pisze:

    Wreszcie walczymy do końca , i w ostatnich minutach strzelamy gola, coś pięknego .Teraz czekamy na potknięcia rywali 😀

  8. Radomianin pisze:

    A Ja dostałem znów prezent… voucher na 2 bilety od dziołchy …. Także do zobaczenia niedługo :)

  9. kibicinowroclaw pisze:

    Walka do końca się opłaciła, to zwycięstwo tylko bardziej zmotywuje zespół. Mało który trener w Lechu się sprawdził. Bjelica zaszczepia wartości których oczekujemy. Szkoda że od zawsze każdy tego wymagał a najczęściej dostawaliśmy olewackie gwiazdorzenie, przechodzenie obok meczu i „wyciąganie wniosków”przez pipkarzy. Rutek 5 lat zajęło Ci dojście do tego? Pewnie dlatego że Smuda wchodził wszystkim na głowę i masz z nim złe doświadczenia.

  10. seniorka pisze:

    Uffffff, co za ulga. Brawo za walkę do końca. Wreszcie i do nas szczęście się uśmiechnęło:) Oby tak dalej.

  11. sjk pisze:

    Oglądaliśmy dwa mecze:
    Łęczna – Lech z Trałką 1:0
    Łęczna – Lech bez Trałki 0:2

    • maks pisze:

      Słuszne spostrzeżenie…

    • Zwierzak pisze:

      Bardzo trafna analiza

    • RobertLech!!! pisze:

      Ja rozumiem, że Trałka sobie przejebał do końca u większości kibiców. Ale czy to Trałka zepsuł genialne podanie Jevtica będąc sam na sam z Prusakiem, to Trałka nie dostawił odpowiednio głowy mając setkę ( jakby co to Robak) i wiele innych beznadziejnych zagrań Makuszewskiego czy Pawłowskiego. Trałka był przeciętny, włączał się do akcji – miał parę odbiorów, bez szału ale na 3+. Wcale się Bjelicy nie dziwie, że zagrał na TT – skoro Łęczna u siebie pokonała tęczowych i zniszczyła Koronę która do momentu meczu z nimi była rewelacją.

  12. Ekstralijczyk pisze:

    Takie zwycięstwa smakują najlepiej i niesamowicie podbuduwują psychicznie oraz mentalnie.

    Przede wszystkim widać było komu zależało na zwycięstwie.

    Teraz spokojnie trenować w czasie przerwy i szykować się do kolejnego meczu.

    • aliz pisze:

      a po przerwie reprezentacyjnej mecz ze skiślakami na rozbiegówkę (wygrać), a po nim w dobrych humorach wyjazd na ł3 – tam konieczność sprawienia lania tęczowym,aby skutecznie dobijać sie do czołówki.

    • rywal znad miedzy pisze:

      To będzie swietny mecz na Ł3. Obie ekipy łapią coraz lepszą formę. Zapraszamy :-)

  13. Rommad@wp.pl pisze:

    Wygrali mecz w dziesięciu.Pawłowskiego nie liczę.On ma klapki na oczach i widzi tylko w promieniu 1,5 metra.Jak koń na Służewcu.

    • Soku pisze:

      Zobacz jeszcze raz akcję na 1:1.

    • tomasz1973 pisze:

      Soku
      Raz jedyny w tym meczu podniósł łeb w górę i od razu zaliczył asystę, pozostałe wybory to tragedia, facet patrzy tylko na piłkę, nie widząc nic poza zieloną murawa i stąd jego złe podania do nikogo, albo holowanie piłki, najlepszym przykładem, jak mają tego dosyć już sami zawodnicy, był grymas niezadowolenia i dezaprobata Jevticia, gdy wyszedł mu na czystą pozycję, a ten głupkowato kiwał sie sam ze sobą.

  14. enter pisze:

    W tym meczu bardzo mi brakowało Sadajeva, przyjac przytrzymac, rozegrac, a Robak, Kowancki….szkoda komentować.

  15. zibi pisze:

    Tragedia!!! Wymęczone zwycięstwo które przy normalnym napastniku, powinno być zapewnione w I połowie. W Kolejorzu najlepsi Tetteh, Pawłowski i Putnocky.

  16. zibi pisze:

    Tragedia!!! Wymęczone zwycięstwo które przy normalnym napastniku, powinno być zapewnione w I połowie. W Kolejorzu najlepsi Tetteh, Pawłowski i Putnocky.

  17. liszka pisze:

    Styl nieważny bo najważniejsze są 3 punkty i byle tak dalej.

  18. seniorka pisze:

    Dajcie spokój Trałce. Sam się do meczu nie wystawił – to trener uznał, że jest dzisiaj potrzebny i ma grać.
    Ponadto źle nie grał, więc nie ma się co go czepiać.

    • Poznaniak pisze:

      „źle nie grał” – on zagrał zupełnie niepotrzebnie.
      Ot piąte koło u wozu, co widać wyraźnie po znacznie lepszej grze Abdula po jego zejściu.
      Pałka z wozu koniom lżej.

  19. Chris65 pisze:

    Mecz wygrany! Brawo. A teraz na spokojniie. Gra Tralki, Jevtica, Makuszewskiego, Robaka… To żenada……Meczarnia…. Najlepsi na boisku Bednarek, Putniocki i Kedziora

    • tomasz1973 pisze:

      Jevtic robił całą grę, przynajmniej do 60 min, potem faktycznie zgasł, ale nie wymieniłeś tu za to Pawłowskiego, który wozi sie jak jakiś przygłub, jak ma podać strzela, albo kiwa, jak ma kiwać podaje nie wiadomo do kogo. Ma asyste i chwała za to, ale i po tej asyście widać najlepiej, że można by oczekiwać od niego więcej, bo facet w piłkę grać umie, ale po prostu nie myśli.

  20. ArekCesar pisze:

    Właśnie leci powtórka na 111 kanale nc+. Leciał wywiad, którego nie widziałem przed meczem, w którym znowu NB mówił, że nie chce grać jak Arsenal :) środkiem, bo nie ma do tego ludzi tylko skrzydłami. No i dzisiaj obie bramki padły po akcjach ze skrzydła, a nie pchania się środkiem.

    • Poznaniak pisze:

      Całe szczęście mamy w Lechu ludzi do typowej gry skrzydłami… walą drzwiami i oknami takie bogactwo.
      A że nie ma w środku nikogo kreatywnego na miarę drużyny która chce bić się o mistrzostwo to też nie tajemnica, dlatego trener gra tym co ma czyli w sumie Pawłowskim :)…. długo długo nic…. Gajosem i Jevticiem. Z czego Gajos totalnie rozmienia się na drobne. Może choć Makuszewski podciągnie w górę bo na razie to wielkiej różnicy nie robi.

  21. ArekCesar pisze:

    Chris65 nie zgodzę się z tobą w kwestii Jevtica. W pierwszej połowie był najlepszy w Lechu.

  22. roby pisze:

    Liczą się trzy punkty, styl i gra do poprawy.
    Każdy widzi ,że be Pały gramy lepiej…

  23. Lechia z wyspy pisze:

    Witam.
    Dzisiejszy mecz pokazał że po stracie bramki nikt się nie załamuje a drużynie dalej zależy na wygraniu meczu,a może nawet jeszcze bardziej wtedy im zależy gdyż takie wygrane bardzo podnoszą morale zespołu i pozwalają bardziej uwierzyć w siebie i w swoje możliwości.
    Bardzo widoczny jest styl pracy nowego trenera.Zespol zostawia zdrowie i serce na boisku.Nikomu nie można odmówić zaangażowania co najwyżej niektórym brakuje umiejętności ale to można nadrobic.
    Obiektywnie patrząc z mojego punktu widzenia mecze z Wisłą nie powinny być problemem bo tak grający Lech po prostu ich zajdzie,a Wisła kondycyjnie padnie.
    Idą lepsze czasy dla Lecha więc życzę wszystkim sympatyka Lecha dużo optymizmu bo są ku temu duże przesłanki,a że czasami będą porażki i słabsze mecze to trudno.Wszystkiego nie wygrają ale jest dobrze i są emocje których jeszcze nie tak dawno wszystkim brakowało.
    Pozdrawiam HEJ LECH!!!!!!!!!

  24. KotorFan pisze:

    Z trybun wyglądało to różnie.

    Do straty bramki Lech grał słabo, a potem w kratkę. Druga połowa była już trochę lepsza. Nikt nie zagrał jakoś wyjątkowo źle i też nikt się nie wyróżnił.

    Lasse Nielsen jest dość elektryczny, kibice wołali na niego rudy.

    Ale zwycięzców się nie sądzi, ważne, że są 3 punkty.

  25. Chris65 pisze:

    Chyba masz różowe okulary…. Milion podań bezsensownych….. Tak gra rozgrywajacy…… Porównaj jego grę do Stalina lub Linnetego… I wszystko na ten temat.

    • tomasz1973 pisze:

      No Stalin, to rozgrywał pokerowo, miał facet zmysł do taktyki….
      :-)

    • Poznaniak pisze:

      Taktyka i rozegranie akcji Stalina nie do pobicia ;)
      Co do Stilicia (za czasu Smudy i początki z Zieliną) to po prostu inna liga.
      Co do Karola… też grał w kratkę ale też zdecydowanie lepiej.
      A teraz to bida panie…

  26. Chris65 pisze:

    Stilica

  27. Chris65 pisze:

    Generalnie wynik na plus…. Gra padaka

  28. BartiLech pisze:

    Takimi zwycięskimi meczami zdobywa się mistrzostwa ;))

  29. siwus89 pisze:

    Pawłowskiemu ktoś musi wytłumaczyć że oprócz niego gra jeszcze dziesięciu zawodników i nie musi koniecznie pchać się na trzech obrońców,czasem warto podać bo się chłopak zakiwa na śmierć.

  30. ArekCesar pisze:

    Nie widziałem w tym meczu ani Stilica ani Linettego, więc nie będę go do nich porównywał. Mówię to co widziałem i realnie tylko on stwarzał zagrożenie dla rywala. Przynajmniej w 1 połowie, bo wejście Gajosa wiele zmieniło. Ale to moje zdanie, tak jak i twoje.

  31. ArekCesar pisze:

    Oby chłopaki w autobusie na powrocie odżyli i cieszyli się tą wygraną. Wkrótce ciekawe mecze przed nami.

  32. boro pisze:

    Nareszcie brameczka w końcówce dawno tak nie było i kupon uratowany .

  33. kocianJanTratatam pisze:

    Kończy się czas łysej pałki – hamulcowego w tym klubie. Dublowanie pozycji, raz nieudolne próby naśladowania Aziza, raz kabaretowe wejścia mające udawać ofensywne akcje Karola grającego już w Sampdorii.
    Węgierski celebryta do opchnięcia za półdarmo, w defensywie jest tak przydatny, jak Kownacki w napadzie, a przypominam, że Tamas to OBROŃCA, a nie radosny skrzydłowy. Objeżdżany jak pachołki na treningu, co produkują je małe chińskie łapki.
    I jak tu ocenić Pawłowskiego? Cały mecz potrafi grać piach po czym okazuje się, że robi asysty, czy jest kluczowy przy bramkowej akcji zupełnie z niczego. Masa strat jak zawsze ale bez jego prób znów nie byłoby gonienia wyniku. Dziwny typ, gdyby ktoś mu powiedział, że czasem należy podnieść ten łeb i spojrzeć czy jest komu podać, zamiast tanio dryblować byłby gwiazdą ligi…

    Tabela będzie bardzo spłaszczona i wiele zależy od tego jak klub potraktuje zimowe okienko bo cały czas są poważne luki w kadrze, których z premedytacją nie chcemy łatać, dopóki ktoś nie odejdzie, to też ktoś nie przyjdzie – skąpstwo wron i minimalizm, bardzo łatwy do wyłapania także po ostatniej wizycie synalka prezesa w polsacie sport. W Poznaniu należy równoważyć budżet a jak coś innego się komuś kiedyś uda to będzie fajnie, jak nie to trudno. Przychód jest, a inwestycji nie ma.

    3 pkt zdecydowanie poprawiają nastrój w ten deszczowy, jesienny weekend, wirtuozerii nie było tylko same męki, ale ważne, że graliśmy do końca.

    Miłego weekendu życzy realista, pamiętający o niezmiennych problemach tego klubu.

    • Robert pisze:

      Janek nie pierdol.

    • kocianJanTratatam pisze:

      ‚Jest super, jest super, więc o co ci chodzi’ ? Masz prawo tak uważać, a ja mam prawo do odmiennego zdania.

    • bb pisze:

      Wystarczy jak ktoś powie Szymonowi, że nigdy nie będzie kiwał jak Okoński i dlatego trzeba podać do lepiej ustawionego kolegi.

    • tomasz1973 pisze:

      U Ciebie pada? Czyli gdzie?
      Chłopie przepchnij te chmury w dół Wielkopolski, bo my tu za chwilę będziemy drugą Saharą.

    • kocianJanTratatam pisze:

      A padało wczoraj wieczorem także w mieście. To tzw chmury punktowe, podobnie w jednej z dzielnic miasta może grzmieć, lać i namiatać piorunami, a dwa osiedla obok nikt deszczu nie widział.
      Ostatnimi czasy dość popularne zjawisko.

  34. kibic007 pisze:

    Fajnie jest wierzyć w zwycięstwo, nawet gdy przegrywamy 0:1.
    Plus za to dla Bjelicy.

  35. ArekCesar pisze:

    To co nam się nie udawało poprzednio, czyli od 0-1 do zwycięstwa teraz zaczyna się spełniać. Zaczynam wierzyć w cuda.

  36. Slawek1978 pisze:

    Meczu nie widziałem,3 pkt nasze wolę taki efekt niż fajna gra i porażka patrz mecz w Gdańsku.Gratulacje dla całej ekipy za wyciągniecie wyniku .Kooolejorz !!!

  37. kocianJanTratatam pisze:

    Coś tam wyciągnęli… w wywiadach pomeczowych na gorąco widać było gołym okiem że ‚im się chciało’ i na wyniku zależało.
    Raz się chce zwalniać trenera bez konsekwencji dla zawodników, raz chce im się trochę pokopać piłkę ze strachu przed tym nowym zagranicznym sztabem. Ciekawe w jakim miejscu to wszystko będzie powiedzmy za rok.

  38. Robert pisze:

    Pisałem już posta. Ale muszę napisać jeszcze raz. KURWA BRAWO !!!

  39. MaPA pisze:

    Niektórzy powinni się zastanowić czego chcą? Czy ładnie stylowo dostać w dupę czy w mniej wyrafinowany sposób wygrać?.

  40. kilo82 pisze:

    Mecz taki sobie, były dobre momenty, ale było ich zdecydowanie za mało. Najważniejsze są 3 punkty, zawłaszcza po takim wyszarpanym w końcówce zwycięstwie.

  41. foxi85 pisze:

    Każdy inny wynik byłby porażką, bardzo ważne 3 pkt. w kontekście sytuacji w tabeli i czekającej nas przerwy w rozgrywkach ekstraklapy ze względu na reprezentację, będzie ją można spędzić w spokoju i dobrych nastrojach.

  42. Kali pisze:

    Zwyciestwo wymeczone I wybiegane, wiec brawa za walke do konca. Co do Tralki to roznica miedzy Nenadem a Urbanem polega na tym, ze przestalismy grac dwiemA 6, teraz gra on wyzej I ma wiecej zadan off, natomiast Abdul ( dla mnie obok Bednarka, jak dotychczas najlepszy pilkarz Lecha za Bjelicy) to czysty regista. Tylko zmarnowane sytuacje w pierwszej polowie mnie wkurwiaja. No I widze jakies swiatelko na lepsza gre u Makuszewskieho (obym sie nie mylil), za to zalamany jestem Majewskim.

  43. Juras pisze:

    Ja zapytam tylko, czy Kownacki grał pod koniec meczu, czy truchtał, myśląc jak zrobić sobie nowy tatuaż? Ten gość sprawia, że Lech gra w 10 i już dawno powinien szlifować formę w co najwyżej 3 lidze.

    • Poznaniak pisze:

      Kownacki? Czy to ten sam ze słynnej akcji „Dycha Kownasia”? ;p
      Poza tym jakoś ciężko faceta skojarzyć – no chyba, że jako statystę meczowego.
      Kolejny wielki talent przez duże T piłkarskiej akademii… tak długo będą ten diament szlifowali, że zostanie tylko sam pył.

  44. pytalski pisze:

    Makuszewski wyraźnie ożył za Bjelicy. Pytanie czy może grać jeszcze lepiej. Mam wrażenie że ustawia się znacznie lepiej niż Formella i chyba jest szybszy. Grunt że nie gra już takiej tragicznej padaki jak za Urbana. Ktoś wspomniał że od Pawłoskiego powinniśmy wymagać więcej. problem w tym że on już na pewni lepszy nie będzie. zawsze tak grał. Ma dobry strzał na dłuższy słupek i nieźle drybluje ale zawsze problemem u niego było to że nie patrzy co się dzieje w innych rejonach boiska niż akurat w tym w którym sam stoi. Majewski widzi znacznie więcej tylko co z tego jak na razie nie potrafi zupełnie tego wykorzystać…

    • Poznaniak pisze:

      Większość piłkarzy wyraźnie „ożyła” – a właściwie to zaczęła grać swój normalny akceptowalny poziom piłkarski. To co się działo za Janka to był koszmar.

  45. pytalski pisze:

    aha no i Kownacki. Myślę że Lech robi mu krzywdę że nie daje mu szansy regularnej gry po 90 min w rezerwach. on wchodząc na te ogony nigdy nie zacznie grać tak jak byśmy chcieli… rezerwy zweryfikowały by jego obecne umiejętności i zaznaczam nie ma u mnie żadnej złośliwości wobec niego ale nie rozwinie się tylko trenując i grając po 15 min. Tymczasem jego gra na razie to dramat. Wychodzenie na pozycje dramat, drybling dramat, strzał…. bez komentarza. on na moje to zatrzymał się umiejętnościami na poziomie juniorskim, taki wiecznie perspektywiczny. klub powinien mu dać jasno do zrozumienia że w jego wieku to nabywanie umiejętności powinno być priorytetem. jak nie to za 10 lat będzie na szpicy w Chojniczance.

  46. babol pisze:

    Zauważyliście, że po zejściu Trałki Lech wyglądał nieco lepiej w ofensywie. Nie mówię, że opcja z dwoma defensywnymi na wyjazdach jest zła, ale czasami lepiej zacząć mecz z jednym i przy dobrym wyniku wpuścić drugiego na ostatnie 20-30 minut.

  47. Poznaniak pisze:

    nawiązując do tytułu:
    Tak, tym razem w końcu tak.
    Regułą chyba staje się fakt: Trałka gra przegrywamy – nie gra wygrywamy.
    Opcja z Trałką i Tettehem razem w środku to jakaś masakra – zarówno taktyczna jak i praktyczna.
    Powiem dosadnie trzeba być piłkarskim idiotą by sabotować grę wystawianiem dwóch 6 z hamulcowym Trałką. Nie pojmuję takich idiotyzmów!

  48. pyrlson pisze:

    Gosciu, skoro z ciebie taki wszystkowiedzacy to wyslij swoje CV do Rutkowskiego moze ci wyswiadczy przysluge i machnie cie jako trenejro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.