Na chłodno: Oczekiwanie na emocje

historiaWiosną 2016 ruszyliśmy na KKSLECH.com z nowym stałym cyklem, który na zawsze będzie już towarzyszył tej witrynie. W materiałach pod tytułem „Na chłodno” przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników i indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu.


Z oficjalnych meczów Lecha Poznań nie zdajemy pełnych relacji tylko przeprowadzamy raporty, dlatego artykuły z cyklu „Na chłodno” to w pewnym sensie dopełnienie materiałów meczowych. Chłodne oceny spotkań Kolejorza, gry lechitów czy okołomeczowe ciekawostki i nasze przemyślenia na poszczególne sprawy. O tym wszystkim przeczytacie kilkadziesiąt godzin po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak i ogólnie bacznie spoglądamy na sytuację wokół klubu.

Minął chyba właśnie jeden z najnudniejszych tygodni w Lechowym życiu w tym roku. Od ostatniego „Na chłodno” nie zmieniło się nic oprócz pogody w Poznaniu. Jest po prostu jeszcze chłodniej. Na dobrą sprawę nie ma o czym pisać, jednak postanowiliśmy rozwinąć dwa tematy. Pierwszym z nich jest stawianie lokomotywy na Bułgarskiej. Trudno tak naprawdę stwierdzić dzięki komu wypaliła nocna akcja z soboty na niedzielę będąca jedną z lepszych w ostatnich latach. W każdym razie udała się świetnie. Około 500-600 osób pod stadionem w środku nocy i to nawet z całymi rodzinami jest naprawdę wielkim wizerunkowym sukcesem. Być może wielu zrozumiało, że jest to rzadkie wydarzenie, unikalne na skalę krajową i z pewnością warto w nim uczestniczyć. W końcu żaden inny klub nie ma pod stadionem tak wielkiej oraz ciężkiej rzeczy, która jadąc na lawecie Górczyna ciemnymi ulicami Poznania została symbolem Lecha.

Chyba nikt nie spodziewał się aż tak dużego zainteresowania lokomotywą, całą akcją czy podnoszeniem jej pod stadionem i stawianiem na stacji Bułgarska. Ostatni kibice pod stadionem stali do około 3:00 nad ranem. Wcześniej działo się dużo ciekawych rzeczy. Kilka rac, wiele „niebiesko-białych” flag na kijach i show maszynisty o którego pod koniec martwili się już pracownicy firmy transportowej. Pan maszynista trochę się chwiał i wyłączył nogą jakiś agregat. W dodatku odpalił racę w środku kabiny. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a pracownicy transportujący lokomotywę mogli odetchnąć z ulgą, że nikomu w nocy z 8 na 9 października nic się nie stało. Kto nie przyszedł na żywo zobaczyć tego, co się działo ma czego żałować. Była to o wiele bardziej efektowna operacja niż choćby podnoszenie kratownic stadionu parę lat temu. Pojawiły się komentarze, że WTK przerwało transmisję i nie pokazało wszystkiego. Można to było w sumie przewidzieć. Nikt nie będzie po 1:00 koczował pod stadionem i pokazywał ludziom podnoszenia lokomotywy. Dlatego już wcześniej zachęcaliśmy Was do śledzenia naszej relacji na żywo, która obejmowała wszystko do samego końca. Aż do godziny 2:20. Kończąc ten temat mamy nadzieję, że Lech wraz z partnerami tej akcji pójdzie za ciosem i hucznie, bez żadnej obsuwy odsłoni lokomotywę 16 października. Oby do tego czasu firma budowlana skończyła peron na czas, bo niestety nie jest on jeszcze gotowy.

Temat lokomotywy tak naprawdę rozkręcił październikową przerwę na kadrę, która dla Lecha Poznań zakończy się jutro. Zdecydowanie była to najspokojniejsza przerwa na reprezentację od paru lat. Bez nerwowych sytuacji, przepychanek czy zastanawiania się co dalej z tym Lechem? Rok temu 10 października po korytarzach kręcił się Jan Urban, który 12 października przejął Kolejorza. Teraz już się nie kręci. Panuje względy spokój, który w najbliższą niedzielę w końcu zamieni się emocje sportowe. Oby pozytywne, bo jeśli w negatywne – spokój na tej witrynie szybko zostanie zmącony przez internautów, których teraz tutaj nie ma. Bez względu na wynik ostrzegamy już teraz stałych użytkowników przed pojawieniem się tu obcych przybyszy w okolicach 22 października mogących psuć Waszą dyskusję swoją butą i nie tylko. Mecze z Legią z różnych względów zaczęły już męczyć, choć przecież poznaniakom na Łazienkowskiej szło akurat nieźle w ostatnich latach. Hitem tego miesiąca i kolejnego etapu na pewno nie będzie kolejna oklepana konfrontacja z „Wojskowymi”.

Przed nami dwa mecze z Wisłą Kraków na Bułgarskiej, które trzeba po prostu wygrać. To drugie spotkanie odbędzie się bez kibiców. Lech nie zamierza już składać kolejnego odwołania. Składał wcześniej i nic to nie dało. Następnego nie będzie. Po prostu ten mecz odbędzie się przy zamkniętych trybunach. Jest oczywiście pomysł, aby PZPN złagodził karę z roku na pół roku. Żeby w ogóle myśleć o skróceniu kary trzeba najpierw wyeliminować „Białą Gwiazdę” i dostać się do półfinału. Na tym trzeba się skupić i to bardzo mocno. Lech do pierwszego starcia 1/4 PP podejdzie zaledwie 3 dni po meczu z Legią. Trudno stwierdzić czy wynik potyczki w Warszawie będzie miał jakiekolwiek przełożenie na postawę naszej drużyny. Pewne jest, że ze względu na terminarz lechici nie będą mieli czasu na żadne większe przygotowania. Wisła będzie mieć mimo wszystko jeden dzień więcej na trening czy spokojną regenerację. W każdym razie po ligowym meczu z Wisłą 16 października czeka nas tydzień przerwy, a potem wielki tydzień meczowy między 22 a 29 października. Komu w trwającej jeszcze przerwie na kadrę brakuje emocji sportowych już za kilka/kilkanaście dni będzie ich miał mnóstwo. Na pewno przyda się naszemu zespołowi w tym czasie dużo szczęścia, a zawodnikom zdrowia. Nie możemy się już doczekać tego maratonu na który mimo wszystko można czekać na ten moment z umiarkowanym optymizmem.

Plan III etapu rundy jesiennej:

12. kolejka, Lech Poznań – Wisła Kraków (niedziela, 16 października, godz. 18:00)
13. kolejka, Legia Warszawa – Lech Poznań (sobota, 22 października, godz. 20:30)
1/4 Pucharu Polski, Lech Poznań – Wisła Kraków (wtorek, 25 października, godz. 20:45)
14. kolejka, Lech Poznań – Wisła Płock (sobota, 29 października, godz. 20:30)
15. kolejka, Ruch Chorzów – Lech Poznań (piątek, 4 listopada, godz. 20:30)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 28

  1. kibol z IV napisał(a):

    Ustawienie Lokomotywy, to wspaniała inicjatywa. Mamy swój symbol przed Naszym stadionem. Coś tak bardzo charakterystycznego dla Naszego Kolejowego rodowodu. Brawo dla tych wszystkich którzy doprowadzili ten pomysł do szczęsliwego końca. Brawo dla zarządu. Bardzo rzadko chwalę poczynania tych dwoch jegomości , ale teraz należą im się obiektywne pochwały. Kultywując swoją tożsamość , pomnażamy szeregi przyszłych kiboli Kolejorza.

  2. zinek napisał(a):

    9 punktów w tych czterech meczach brałbym w ciemno , plus oczywiście wygrana z Wisłą w Pucharze Polski .

  3. Pszczółka napisał(a):

    niech ta Lokomotywa która stanęła na peronie przy stadionie, będzie początkiem nowej ery Wielkiego Kolejorza!!Mam nadzieję że kopacze kiedy będą obok niej przechodzić będą dostawać takiej adrenaliny na mecz że nikt nam nie podskoczy.
    Brawo za wspólną jakże pomysłową inicjatywę Kiboli,Zarządu i Kompani Piwowarskiej LECH.
    Dziękuję wam wszystkim że doczekałem takiej legendy przy Bułgarskiej.

  4. Mohito napisał(a):

    Na żywo lokomotywa robi ogromne wrażenie. Będzie jednym z najczęściej „obfotografowywanym” obiektem w Poznaniu. Teraz czekamy na muzeum…

  5. arek z Debca napisał(a):

    Jesliby jeszcze gwizdala i buchala para to moglaby przebic popularnoscia poznanskie koziolki, hehe. Pamietam jak Kolejorz gral na Debcu i przejezdzaly tam pod samym stadionem buchajace wielkie lokomotywy.

  6. kocianJanTratatam napisał(a):

    Zdecydowanie, lubię ten cały chłodny cykl. Bez pomeczowej gorączki i podpalania się, nie chodzi tylko o akcję lokomotywa.

  7. mario napisał(a):

    Kurde, żałuję jak diabli, że nie było mnie pod stadionem, gdy stawiali tą lokomotywę. Miałem być z dzieciakami, ale wyjechały na swoje zawody i tak oto miałem nerwówkę przez całą sobotę, a gdy już obejrzałem relację z tej akcji, to aż łzy mi się w oczach pojawiły na koniec dnia. Gościowi, który to wymyślił chętnie postawiłbym kielicha. Wielkie podziękowania wszystkim zaangażowanym.

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Na odsłonięcie zdążysz, a wcale nie trzeba wspierać Amici i kupić do tego biletów na mecz :>
      Chociaż, jak dzieciaki to pewno będą nalegać, by z placu iść na stadion…

    • Kosi napisał(a):

      Kocian – od kiedy nie chodzisz na Lecha?

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Pojawiam się bardzo wybiórczo, ale z inicjatywami kibolskimi przestałem się utożsamiać w drugiej połowie września 2015, po odwalonej szopce z mobilizacją na mecz Górnikiem Zabrze. I nie byłem w tej decyzji odosobniony.

    • siwus89 napisał(a):

      Kocian o jakiej szopce mówisz?

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Rozbieżność stanowisk – zwolennicy protestu kontra wszyscy kumaci. Myśleli, że wszyscy, ale tak nie do końca. Z resztą sytuacja powtarzała się dwa lata z rzędu.

  8. arek z Debca napisał(a):

    Kibol z IV jestes pewny, ze to wymyslily te pacynki z zarzadu? O ile wiem, to byl pomysl sponsora a takze Rutki nic na to nie wydaly kasy. Tak naprawde zaplacili za to kibice Lecha i konsumenci piwa. Bylbym dopiero w szoku jakby zarzadzik wydal kase na muzeum ale tego sie pewnie nie doczekamy.

    • kibol z IV napisał(a):

      @arek z Debca – Nie mam pewności. Obojętnie kto jednak wpadł na ten pomysł nalezy mu się wielkie dzięki .

  9. kocianJanTratatam napisał(a):

    Też jestem ciekaw, nocne studio Lech TV wskazuje na to, że marketingowcy z Pilsa byli cały czas obecni nawet przy najdrobniejszych szczegółach. Ich przedstawiciel miał do powiedzenia na temat dużo więcej, niż pracownicy klubu.

    • Alcatraz napisał(a):

      To nie jest ważne, nikt nie protestował , było pełne poparcie.
      Do zarządu można mieć wiele do zarzucenie w różnych kwestiach , ale dowalać im za każdym razem dla zasady to bardzo słabe.

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Raczej dążyłem do tego, by wyjaśnić, czy pochwały w kierunku zarządu w ogóle mają jakiś sens.
      Rzecznik Pilsa podkreślał rolę koncernu i SKLP, nie wron gargamela.

    • seniorka napisał(a):

      @Alcatraz – całkowicie się z Tobą zgadzam.

  10. bezjimienny napisał(a):

    Za lokomotywę zarząd odpowiada w ostatniej kolejności. Przede wszystkim SKLP i Kompania.

  11. Pawelinho napisał(a):

    Lokomotywa to jedyne godne uwagi wydarzenie w tym jak zwykle nudnym okresie kiedy jest czas dla reprezentacji narodowych. Poza tym nuda i powolne odliczanie czasu do meczu z Wisłą Kraków.

  12. KKS napisał(a):

    Tak się składa, że ten maszynista to mój sąsiad z Bajkowego. Jak Redakcja zechce to mogę napisać maila z paroma ciekawymi informacjami, bo rozmawiam z nim często.

  13. GROSZKINS napisał(a):

    Poza tym, nasza lokomotywa była pokazywana we wszystkich większych stacjach telewizyjnych.

  14. Pozn napisał(a):

    SKLP olali totalnie przejazd lokomotywy! Widocznie nie było z tego za dużego zysku więc olali! Ci co byli w nocy pod stadionem napewno to zauważyli…

  15. Kolejorz82 napisał(a):

    Postawienie lokomotywy zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem w tym lechowym roku i jednym z ważniejszych z poza sportowych w historii klubu. Kto tam nie był, niech żałuje. A byli w sumie nieliczni, biorąc pod uwagę potencjał kiboli Kolejorza i unikatowość wydarzenia.

  16. kocianJanTratatam napisał(a):

    Podejrzewam że na ulice wylegli głównie ludzie z Grunwaldu – weekend, mecze w TV to i trzeźwego kierowcę i transport ciężko ogarnąć, żeby w godzinę po meczu kadry dostać się na stadion.
    Przed meczem z gts będzie lepiej.