Z cyklu „Bliżej klubu”: Tomasz Kędziora jakiego nigdy nie znaliście. Chłopak wychowany na muzyce Peji pomału dążący do spełnienia marzeń

Prawy obrońca Lecha Poznań, Tomasz Kędziora rozegrał już w Kolejorzu 132 spotkania zdobywając przez ponad 4 lata występów m.in. Mistrzostwo Polski i dwa Superpuchary Polski. Aktualnie „Kendi” jest jednym z liderów „niebiesko-białych” zarówno w szatni jak i na boisku, a także kapitanem polskiej kadry młodzieżowej U-21 z którą w przyszłym roku powalczy o Mistrzostwo Europy. To bez wątpienia jeden z kluczowych zawodników naszego klubu, którego każdy kibic ma teraz szanse poznać bliżej i to nie tylko od strony piłkarskiej.


Cykl „Bliżej klubu” został już latem stworzony po to, aby każdy kibic Kolejorza w tym przede wszystkim internauta KKSLECH.com był po prostu bliżej klubu wiedząc, co się w nim dzieje poznając jednocześnie osoby tworzące obecnego Lecha Poznań. Dziś zapraszamy Was na bliższe poznanie Tomasza Kędziory, który w szczerej i obszernej kibicowskiej rozmowie z KKSLECH.com przedstawia się nie tyle co jako piłkarz, który cały czas pracuje nad tym, aby stać się jeszcze lepszym zawodnikiem, ale przede wszystkim jako normalny chłopak mający swoje cele w życiu i marzenia do których spełnienia będzie dążył. Zapraszamy do przeczytania długiej kibicowskiej rozmowy z Tomaszem Kędziorą! Od tej strony „Kendiego” jeszcze nie znaliście!

null

Jak skomentujesz sytuację z Michałem Probierzem w meczu z Jagiellonią? Co trener od Ciebie chciał, gdy schodziłeś do szatni na przerwę?

„Z trenerem Michałem Probierzem żyję bardzo dobrze. Po meczach czasem rozmawiamy i to zarówno w Poznaniu jak i w Białymstoku. Akurat wtedy, po golu, trener Probierz był sfrustrowany, bo to w końcu ja faulowałem Jacka Góralskiego, a nie Góralski mnie i nie ma tutaj co ukrywać. Trener zaczął do mnie pokrzykiwać mówiąc, że to ja faulowałem. Doskoczyliśmy do siebie czoło w czoło, nie odpuściłem, ale przyznałem mu rację. Dobrze, że ta sytuacja szybko się rozwiązała, bo wiedziałem, że mam trzy żółte kartki. Jeśli dłużej bym tam stał i dyskutował mógłbym złapać czwartą kartkę i pauzować.”

Rozegrałeś dotąd najwięcej meczów i minut w tym sezonie w drużynie Lecha. Nie czujesz się zmęczony?

„Zmęczony? Nie! Cieszę się, że gram wszystko i mogę występować nawet co 3 dni. Jestem dobrze przygotowany. Oczywiście są takie momenty w meczu, kiedy czasem brakuje sił, ale zwykle czuję się dobrze i mógłbym grać praktycznie cały czas.”

Nie uważasz, że jednak przydałby Ci się jakiś poważniejszy zmiennik? Chociażby po to, aby trochę Cię odciążył?

„Jest przecież Marcin Wasielewski.”

Jest, ale on nigdy nie zagrał.

„Nie grał, ale przyznam też, że ja patrzę przede wszystkim na siebie. Skupiam się na sobie, by stać się jeszcze lepszym, bo tylko poprzez ciężką pracę można do czegoś dojść.”

Co jest Twoim największym mankamentem w grze, a co najmocniejszą stroną?

„Mankamenty? Jest ich sporo.”

Bez przesady. Aktualnie jesteś jednym z najlepszych prawych obrońców w lidze.

„Ale jako ambitny człowiek nie mogę powiedzieć, że wszystko mam super. Na pewno dużo jest rzeczy do poprawy. Gra lewą nogą czy dośrodkowanie, które i tak jest lepsze niż w zeszłym sezonie.”

Właśnie o to chciałem Cię spytać. Pracujesz nad dośrodkowaniami? Wiele wrzutek pozostawia jednak trochę do życzenia.

„Cały czas pracuję nad dośrodkowaniami zostając też po treningach. W zeszłym sezonie wyglądało to słabo, a moje statystyki nie były najlepsze. Teraz jest coraz lepiej pod tym względem, choć do ideału brakuje mi bardzo dużo.”

null

A co jest tą Twoją najmocniejszą stroną? Trochę tych goli masz już na swoim koncie.

„Potrafię się dobrze odnaleźć w polu karnym przy stałym fragmencie gry. W tym sezonie w lidze jeszcze nie strzeliłem bramki, ale zdobyłem gola w Pucharze Polski. Moją mocną stroną jest też wytrzymałość. Przez cały mecz mogę pracować na pełnych obrotach na całej długości boiska.”

W Sulechowie kibicuje się Lechowi?

„Tak, są nasi kibice. Nawet moje ziomki jeżdżą na mecze. Mam też paru kumpli z Lubuskiego FC. Kiedy organizują jakieś akcje staram się im pomagać. Są też kibice innych drużyn.”

Na przykład? :)

„Na przykład Legii Warszawa (śmiech). Wiem, że z ulicy obok chłopaki jeżdżą na Żyletę, jednak między nami nie ma żadnych zatargów.”

Jak w ogóle trafiłeś do Lecha z Zielonej Góry? Jak to wyglądało?

„Grając w Zielonej Górze dostawałem powołania do reprezentacji U-15 i U-16 i po tych powołaniach z UKP skontaktował się skaut Lecha Poznań, Tadeusz Jaros. Zaprosił mnie na 3-dniowe testy szybkościowe i sprawnościowe. W wieku 15 lat w grudniu Lech chciał, abym w styczniu 2010 roku przyszedł do zespołu juniorów starszych, gdzie trenerem był Mariusz Rumak. Wtedy po konsultacji z tatą i trenerem mojego klubu postanowiliśmy poczekać pół roku, żebym skończył gimnazjum w Zielonej Górze. Jak na swój wiek dosyć szybko zacząłem trenować z pierwszym zespołem UKP. Po mistrzostwie w sezonie 2009/2010 przyszedłem do Lecha.”

Tomasz Kędziora podczas jednego ze swoich pierwszych meczów w pierwszej drużynie
null

Który z dotychczasowych meczów w Lechu uważasz za najlepszy w swojej karierze?

„Trochę ich było, bo już ponad 100. Miło wspominam Superpuchar Polski z Legią na Bułgarskiej, której strzeliłem bramkę. Dobrze wspominam jeszcze mecz w Gdańsku i dwie asysty przy golach Łukasza Teodorczyka, a ostatnio spotkanie z Zagłębiem Lubin. Zagraliśmy w końcu na zero z tyłu, a to dla obrońców jest najważniejsze.”

Twoja umowa wygasa w czerwcu 2018 roku. Były już jakieś rozmowy na temat przedłużenia kontraktu?

„Na razie cisza w tej sprawie.”

Czujesz się już gotowy na odejście z Lecha za granicę?

„Klub, który by mnie chciał musiałby przede wszystkim stwierdzić, że ja jestem gotowy. Czuję się dobrze w Lechu, ale kiedy przyszłaby oferta zza granicy na pewno bym ją rozpatrzył i zastanowił się nad nią. Przeanalizowałbym plusy i minusy.”

Ale zimą czy latem?

„Zimą nie chciałbym wyjeżdżać. W Polsce mam do zdobycia jeszcze Puchar Polski i drugie mistrzostwo. Mamy też Mistrzostwa Europy U-21 co jest dla mnie ważnym punktem przyszłego roku.”

Kto jest Twoim piłkarskim idolem? Wzorujesz się na kimś?

„Chyba każdy młody zawodnik ma piłkarza na którym się wzorował. Ja jako młody zawodnik i jako środkowy obrońca patrzyłem na Sergio Ramosa i Johna Terrego. Teraz grając na prawej obronie podpatruję Łukasza Piszczka wzorując się jednocześnie na nim. Zwracam uwagę na to, jak gra w Borussii w ofensywie.”

Jaki jest Twój ulubiony klub?

„Mój ulubiony klub czy taki do którego chciałbym trafić? Bo w moim ulubionym klubie właśnie siedzimy. To jest Lech Poznań!”

Ale to polski klub. Miałem na myśli taki do którego chciałbyś kiedyś trafić

„Jako młody chłopak oglądałem mecze na Old Trafford. Od małego miałem marzenie, żeby zagrać w Manchesterze United. Wiadomo jednak, że trzeba stać twardo na ziemi, choć marzyć nikt nikomu przecież nie zabrania.”

Przychodzi świetna oferta finansowa z innego polskiego klubu. Co robisz?

„Powiem Ci tak. Jeżeli Lech będzie mnie chciał, to ja nie odejdę z Lecha do innego klubu w Polsce.”

Wolałbyś zostać legendą Lecha czy rozegrać 100 spotkań w średniaku z ligi niemieckiej lub hiszpańskiej?

„Trudne pytanie. Wolałbym wyjechać za granicę, rozegrać np. 100 spotkań w Bundeslidze, wrócić do Lecha i zakończyć karierę w Lechu.”

null

Co będzie w tym sezonie łatwiej zdobyć? Puchar niż mistrzostwo?

„Patrząc na to, ile zostało minut do rozegrania to teoretycznie najłatwiej jest zdobyć Puchar Polski. Do zagrania 3 spotkania, a liga jest jeszcze długa, jest podział punktów, więc na dobrą sprawę wszystko może się wydarzyć. Zagramy w końcu jeszcze 2 mecze z Lechią czy Jagiellonią. Na razie podchodzimy z marszu do każdego kolejnego spotkania. Ostatnio tak robiliśmy. Dla nas najważniejszy był każdy kolejny mecz. Gdzie nie graliśmy chcieliśmy wygrać.”

Co czułeś w tych nieprzyjemnych momentach na zdjęciach?

„Po obu spotkaniach byłem wkurzony i zawiedziony. Tyle ludzi przyjechało w końcu za nami do Warszawy. Nigdy wcześniej nie grałem przy tak wspaniałej atmosferze. Już przed meczem, kiedy weszliśmy na stadion przechodziły przeze mnie ciarki, gdy nasi kibice krzyknęli. Oprawy i cała atmosfera była super. Na zdjęciach widać zresztą jaką mam minę po tych przegranych spotkaniach.”

„Drugi finał był gorszy. Przegraliśmy go i było już praktycznie po sezonie. Tamten finał był wówczas jedynym punktem sezonu w którym coś jeszcze mogliśmy zdobyć. Szkoda, ponieważ oba ostatnie finały były wyrównane. Pamiętam jak w pierwszym spotkaniu świetną sytuację miał Kownaś i Szymek trafił w słupek. Myślę, że w tym sezonie zrealizuje się zasada „do trzech razy sztuka”. Szkoda, że w razie awansu do finału nie zagramy z Legią, ponieważ chciałbym ich pokonać, gdyż takie zwycięstwo smakowałoby jeszcze lepiej.”

null
null

A co sądzisz o Pogoni, waszym przeciwniku w półfinale?

„Pogoń to na pewno najtrudniejszy przeciwnik na papierze spośród tych, które nam zostały. Dobrze, że jest dwumecz, tak jak z Wisłą, choć mam nadzieję, że tym razem będzie on wyglądał inaczej i już u siebie wygramy. Trzeba awansować dalej!”

7 czerwca 2015 to Twój najszczęśliwszy dzień w życiu?

„Zdecydowanie. To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu sportowym życiu!”

null
null

Jaki był dotychczasowy najbardziej nieprzyjemny moment? Stjarnan?

„Dla nas wszystkich było to poniżenie. I jeszcze to jak na koniec cieszyli się na naszym stadionie z naszymi kibicami. Sami sobie to zgotowaliśmy. Zawaliliśmy pierwszy mecz. Mieliśmy swoje sytuacje i przegraliśmy przez błąd indywidualny. Takie przykre momenty niestety pamiętam bardzo dobrze tak samo jak dwumecz z Litwinami.”

Przeciwko któremu zawodnikowi grało się Tobie dotąd najtrudniej w polskiej lidze?

„Hmmm. Takich zawodników jest w polskiej lidze kilkunastu.”

Patryk Małecki? Chyba było ciężko z nim, nie?

„Ciężko, ale ja lubię mecze z takimi rywalami. Trudno grało mi się jeszcze przeciwko Adamowi Gyurcso z Pogoni. To szybki zawodnik. Wcześniej trudnym przeciwnikiem był Kuba Kosecki.”

Gdy widzisz Robaka strzelającego tyle karnych nie masz czasem ochoty, aby za niego wykonać jedenastkę?

„Pamiętam taki mecz z Termaliką Nieciecza u nas (5:2), kiedy ja byłem wyznaczony do karnego. Na boisko wszedł wtedy Dawid Kownacki, a Jan Urban mówił, że jeśli się pojawi, to on będzie strzelał z jedenastu metrów. Ja o tym nie wiedziałem.”

I miałbyś gola…

„Pewnie miałbym, ale teraz Marcin Robak jest pierwszym wykonawcą rzutów karnych. Wszystkie wykorzystuje i szacunek dla niego, a przecież nie jest to wcale tak prosta sprawa.”

null

Kto jest Twoim najlepszym przyjacielem w szatni? Z kim dzielisz pokój podczas zgrupowań?

„Z szatni Lecha – w ogóle – najlepszym moim przyjacielem jest Łukasz Teodorczyk. Z obecnej szatni trzymam się z Szymonem Pawłowskim i Maciejem Gajosem. Mieszkamy blisko siebie i dobrze ze sobą żyjemy. Dobry kontakt mam też z Karolem Linettym, a spoza Lecha z Alanem Urygą z Wisły z którym mieszkam w pokoju na zgrupowaniach reprezentacji, Łukaszem Wrońskim i Piotrem Zielińskim. Z nim znałem się już wtedy, gdy miałem 7-8 lat. Przyjechał na turniej do Zielonej Góry jeszcze jak byłem zawodnikiem UKP. Jego brat trenował wtedy w UKP, więc Piotrek zagrał z nami gościnnie. Oczywiście z każdym z szatni się koleguję, ale wyżej wymienieni piłkarze są moimi najbliższymi kolegami.”

Nie uważasz, że murawa powinna być jednak wymieniona zamiast sztucznie ratowana lampami?

„Nasza murawa nie jest najlepsza. Niektórzy mogą powiedzieć, że to jest skandal, że taki klub ma taką murawę, że nie zasługujemy na to. Ale też z drugiej strony trzeba pamiętać o tym, że to nie klub budował stadion, który jest główną przeszkodą w jej pielęgnacji i dwoimy się i troimy, żeby była jak najlepsza. Trzeba szanować ogrom pracy jaki się przy tym wykonuje. O tej porze roku w ogóle w Polsce mamy problem, ale są takie boiska, że cieszę się, gdy gramy na wyjeździe. Na przykład w Chorzowie grało się normalnie i nie myślało o odskakującej piłce, ale też stadion w Chorzowie jest chyba najstarszym obiektem w Ekstraklasie i daleko mu do naszego.”

Uważasz, że jesteś lepszy od Bartosza Bereszyńskiego, który ostatnio dostaje powołania do kadry?

„Uważam, że jestem lepszy od niego, ale on pewnie uważa na odwrót. Sądzi zapewne, że jest lepszy ode mnie.”

Sądzisz, że ta runda jest Twoją najlepszą w karierze?

„Nie jest zła, choć lepsza była wtedy, kiedy zdobywaliśmy Mistrzostwo Polski. Myślę, że wówczas byłem w lepszej formie. Nie ma co ukrywać, że zeszły sezon był dla mnie słaby. Bardziej przejściowy. Nie wiem dlaczego, ale nie chcę się usprawiedliwiać. Po prostu był słaby.”

null

W jaki sposób koncentrujesz się przed meczami?

„Przed meczem lubię posłuchać dobrej muzyki. To napędza mnie, żeby na boisku dać z siebie wszystko.”

A czego słuchasz?

„Słucham polskiego rapu. Palucha i Peji na którym się wychowałem. Lubię też posłuchać kawałków Soboty czy Sokoła. Fajne ma jeszcze Drużyna Mistrzów.”

Przed Tobą Euro U-21 w Polsce. Jak oceniasz naszą grupę?

„Dzień przed losowaniem powiedziałem, że chciałbym być z Anglią w grupie. Matus Putnocky mówił również, że nie wygramy ze Słowacją, dlatego od razu chciałem tego rywala, a trzeci zespół był już mi obojętny. Muszę przyznać, że jestem zadowolony z grupy. Oczywiście nie ma słabych drużyn na tym turnieju. Patrzę na przykład na grupę Niemców, gdzie są Czesi, Włosi i Duńczycy, która jest bardzo trudna. Tak naprawdę wszystkie grupy są bardzo wyrównane i w każdej byłoby tak samo ciężko.”

Celujecie w złoto na tej imprezie?

„Celem jest to, by wygrać każde kolejne spotkanie. Mamy drużynę, która na pewno da z siebie wszystko i jako kapitan kadry U-21 gwarantuję wszystkim kibicom, że podczas Mistrzostw Europy damy z siebie wszystko. Będziemy gryźć trawę, by osiągnąć coś na tym turnieju.”

Nenad Bjelica Twoim zdaniem znacząco różni się od Jana Urbana?

„Myślę, że Nenad Bjelica to całkiem inna osoba niż Jan Urban.”

O! a Jan Bednarek we wcześniej rozmowie mówił, że są podobni

„U trenera Bjelicy zajęcia wyglądają trochę inaczej. Inny jest cykl treningowy przed meczami, a Nenad Bjelica wymaga trochę innych rzeczy niż trener Urban. Ich wspólną cechą jest na pewno to, że obaj grali w piłkę w Hiszpanii. Obaj podpowiadają detale, które czasem decydują na boisku. Na przykład to, jak wyprzedzić zawodnika na boisku w danej sytuacji czy to jak zgubić krycie. To są rzeczy, które mogą nam pomóc.”

null

Co sądzisz o pirotechnice?

„Nie przeszkadzają mi race i nie wiem co przeszkadza tym wszystkim władzom. Nie słyszałem, żeby ktoś zrobił sobie krzywdę racą. Oczywiście nie jest fajnie, gdy rzuca się w zawodników racami. Lubię oglądać pirotechnikę i nawet filmiki w Internecie sobie odpalam. Na przykład z oprawami ukazywanymi w Ameryce Południowej.”

A masz jakąś ulubioną oprawę kibiców Lecha?

„Mam. To „Livin’ la Vida Loca” z meczu Lecha z Lechią 1:0 w 2009 roku. To była naprawdę fajna oprawa. Podobała mi się również kartoniada z mistrzowskiego meczu z Wisłą czy z utworu Peji „Mistrz powrócił, ma się zdrów” z meczu z Zagłębiem w 2010 roku, kiedy także zdobywaliśmy mistrzostwo. Nie ma tutaj co ukrywać. Pod względem kibicowskim jesteśmy zdecydowanie najlepsi w Polsce.”

Czujesz się kibicem Lecha? Czy jednak po prostu masz tylko szacunek do Lecha?

„Szacunek do klubu mam, bo przecież w nim gram. Można powiedzieć, że kibicem Lecha również jestem. W końcu z rodzicami kiedyś przyjeżdżałem na mecze do Poznania.”

Jaki na co dzień jest Tomasz Kędziora? Co robi, kiedy nie gra w piłkę?

„Udziela wywiadu (śmiech). Tak na serio robię to co każdy młody chłopak. Spotykam się ze znajomymi w tym np. z Szymkiem Pawłowskim czy Maćkiem Gajosem. Czasem pojadę jeszcze do chłopaków na osiedle Tysiąclecia. Czasem usiądziemy sobie na tej głupiej ławce przed blokiem (śmiech), posiedzimy i pogadamy.”

Na tym osiedlu Tysiąclecia w Poznaniu?

„Tak. Jestem normalnym chłopakiem. Mam tam na osiedlu kilku kumpli. Czasem usiądziemy i pogramy sobie nawet w karty. Pogadamy również o takim codziennym życiu. Co u nich? Jak w pracy? i o normalnych ludzkich sprawach.”

A w gry grasz? W Fifę?

„Tak. Na przykład ostatnio trenował z nami Tymoteusz Puchacz, którego tata grał kiedyś z moim tatą w piłkę. Tymek mieszkał u mnie ostatnio tydzień i trochę pograliśmy. Młody wygrywał i trochę mi gula chodziła (śmiech). Nie umiem w nic przegrywać, więc chciałem już wyrzucić pada za okno (śmiech). Czasem też skoczę do Darko Jevticia, żeby pograć albo do mnie kumple wpadają. Zawsze jest lepiej grać z kimś w Fifę, ponieważ wtedy są większe emocje.”

null

Tomasz Kędziora w kuchni – gotowanie czy zmywanie?

„Zmywarkę mam haha (śmiech), więc wszystko zawsze włożę sobie do zmywarki. Na pewno nie jest tak, że mam dwie lewe ręce i coś tam sobie zrobię w kuchni do jedzenia. Jakoś sobie zawsze daję radę.”

Jakie cechy boiskowego charakteru najbardziej w sobie cenisz?

„Lubię piłkarzy, którzy zawsze idą na maksa. Na przykład takich jak kiedyś Gennaro Gattuso. On dla swojego klubu i dla swojej drużyny zrobiłby wszystko. W przenośni mogę powiedzieć, że wręcz by zabił. W oczach ma takie coś, że dałby się pokroić za to, co robi na boisku. To cenię najbardziej w piłkarzach.”

Po porażkach czy po zwycięstwach śledzisz Internet?

„Kiedyś jak debiutowałem to wchodziłem na wszystkie strony dokładnie je przeglądając. Potem już nie. To na pewno nie pomaga. Rozegrasz jakiś mecz, ktoś cię źle oceni i potem się zdołujesz. To jest niepotrzebne. Dla zawodnika najważniejsze są uwagi, które przekazuje trener a nie to co piszą media.”

Czujesz się liderem w szatni? Nie masz wrażenia, że Łukasz Trałka jest jednak ważniejszy?

„W szatni każdy jest ważny, a w naszej szatni jest kilku liderów.”

Tak, ale w oficjalnej radzie drużyny jednak Ciebie nie ma. Jest Wilusz, Dudka, Trałka, a Kędziory nie ma. Kibicom to się nie podoba

„Nie jestem na to zły. Zawodnicy ze mną rozmawiają i nie jest tak, że tylko rada drużyny o czymś decyduje. Nie jestem pomijany przy rozmowach na temat zespołu.”

Jakie cele na 2017 rok?

„Zdobyć Mistrzostwo Polski i wygrać Puchar Polski. Indywidualnie chciałbym wiosną rozegrać swoją najlepszą rundę w życiu.”

A czego Tobie życzyć na 2017 rok?

„Zdrowia, a z resztą i ze wszystkimi sprawami sobie poradzę. To powinno mi wystarczyć. Myślę, że teraz na wiosnę będziemy dobrze przygotowani przez trenerów i przyszła runda będzie dla nas naprawdę dobra.”

null

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Foto: Krzysztof Krause/Dawid Ćmielewski

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarze 44

  1. Majkelinho napisał(a):

    Czyli fragment o murawie został usunięty…

    • Kosi napisał(a):

      Jest pod koniec wywiadu.

      PS. Świetny material, licze na wiecej takich i to jak najszybciej

  2. Marcin1242 napisał(a):

    Bardzo pozytwna osoba !

  3. Ekstralijczyk napisał(a):

    Ciekawy i przyjemny do czytania wywiad.

    Sprawa wygląda następująco z Kędziorą.

    Jeśli wiosna w jego wykonaniu będzie na niezłym poziomie i dobrze zaprezentuje się na ME , to pożegnamy go latem.

  4. gruh napisał(a):

    Zwróćcie uwagę na ostatni akapit: „Myślę, że teraz na wiosnę będziemy dobrze przygotowani przez trenerów i przyszła runda będzie dla nas naprawdę dobra.”

    Czy to aluzja do kiepskiego przygotowania na wiosnę zeszłego roku? A może do w ogołe kiepskiego przygotowania przez poprzedniego trenera.

  5. siwus89 napisał(a):

    Takich chłopaków jak Kędziora nam potrzeba,razem z Karolem wzór Akademii.

  6. Mouze napisał(a):

    Z ocena Kedziory mam duży problem,bo z jednej strony mamy wychowanka i osobę z wywiadu powyżej,a z drugiej strony mamy piłkarza który(wygląda na to ze celowo) zawala bramki w meczach w których waza się losy Skorży i Urbana…
    Najlepiej niech gra jak najlepiej w piłkę i nie-deklaruje niczego na wyrost,żeby nie było ze i dla niego „zagranica” mieści się w Gdańsku czy Chorzowie.

    • mario napisał(a):

      jeśli ma się poukładane w głowie, to takie deklaracje zawsze są aktem odwagi i dowodem przywiązania do klubu. Gorzej, gdy potem okazuje się, że deklaracje były tylko pustymi słowami. Teraz oczywiście tego nie wiemy, ale trzeba mieć prosty kręgosłup moralny, by takie deklaracje skłądać i później realizować. Gdy tak obserwuję Kędziorę [nie tylko na boisku], to mógłbym powiedzieć, że ten moralny kręgosłup już ma. Zobaczymy, czy będzie go wzmacniał.

  7. mario napisał(a):

    Kędziora to kolejny młody chłopak, po którym widać, że jest normalny i że nie ma pusto w głowie. Osobiście bardzo go szanuję za to, że tzw team spirit ma we krwi. Godna szacunku jest też świadomość własnych niedoskonałości i praca nad własnym warsztatem piłkarskim. Duży szacunek.
    Ale mam też apel do T. Kędziory: złożyłeś jasną deklarację, nie spierdol tego, nie zeszmać się. Życzę Ci, byś stał się jedną z ikon Lecha, choć do tego potrzeba ładnych kilku lat w naszym klubie. W każdym razie – powodzenia!

  8. Tytan napisał(a):

    Zawsze kolesia lubilem. Zdarzaly sie znizki formy ale ogolnie to gra dobrze. Taki mlodszy Wojtkowiak (jak byl w formie). Chcialbym aby u nas zostal jak najdluzej.

    • kilo82 napisał(a):

      Też cenię go za charakter, jak dla mnie przyszły kapitan Kolejorza, o ile oczywiście nigdzie nie odejdzie w najbliższym czasie.

    • Mohito napisał(a):

      Wojtkowiak? ten sam, któremu sprzed nosa piłki dośrodkowywano na nasze pole karne?

  9. tylkoLech napisał(a):

    Bardzo lubię Tomka, chłopak zawsze walczy, widać, że ma charakter.
    Masz rację, jesteś lepszy od Belesia, życzę Ci, żeby wiosna faktycznie należała do Ciebie i Lecha.

  10. Bart napisał(a):

    Fajnie że jest świadomy swoich niedoskonałości i nad nimi pracuje oraz potrafi jasno przyznać że poprzedni sezon był w jego wykonaniu słaby. Ja tu tylko bym dodał, że w poprzednim sezonie wręcz się uwsteczniał. Dobrze że pracuje nad tymi dośrodkowaniami, poprawę w porównaniu z zeszłym sezonem już widać. A co do wspomnianego średniaka ligi niemieckiej/hiszpańskiej, trochę się obawiam że to dla Kędziory trochę za wysokie progi, choć zawsze może się okazać że się mylę.

  11. Ejber napisał(a):

    Fajnie poczytać taki luźny wywiad. Jest już ktoś następny na celowniku? :)

    • KKSLECH.com napisał(a):

      Jevtić, Tomczyk, Kownacki. W zależności od sytuacji.

    • Mouze napisał(a):

      Proponuje Kownackiego.Jevtic raczej nic ciekawego nam nie powie oprócz wyuczonych ogólników, a Tomczyk zagrał kilka minut w ekstraklasie i dla niego lepiej żeby na razie media nie robiły wokół niego szumu.
      Choć ja bym był ciekaw wywiadu np.z Nawrocikiem.

    • bezjimienny napisał(a):

      Z Nawrocikiem byłoby fajnie, ale niech trochę popracuje najpierw, żeby mógł o tym też opowiedzieć.

  12. RobertLech!!! napisał(a):

    Niestety gryzie mi się to wszystko ze słowami, „że im się chciało”. Tak czy inaczej, życzę Tomkowi najlepszej rundy jego życia i celnych wrzutek, bo tego potrzebujemy.

    • osa napisał(a):

      Też mi się podobało jego podejście do opraw, szczególnie , że dodał „Oczywiście nie jest fajnie, gdy rzuca się w zawodników racami”. A ja dodam ogólnie – race są OK jeśli tworzę element przemyślanej oprawy a nie bezmyślnym ciskaniem w lewo, prawo i na boisko.

    • osa napisał(a):

      * To miało być do kibol z IV

  13. kibol z IV napisał(a):

    Kibol i piłkarz. Tak trzymaj Kendi :)

  14. osa napisał(a):

    Dobry wywiad, trochę stonowany bo bez prowokacyjnych pytań, np co sądzisz o wybraniu przez (…) wiadomego klubu? Wzorzec z Gattuso też mi się podobał i oby wszyscy lechowi piłkarze do takiego wzorca zmierzali. Z ciekawością czekam na rozmowę z Kownasiem i obowiązkowym pytaniem o jego czapkę :)))

  15. Pszczółka napisał(a):

    Kędziora to jeden z niewielu który twardo stąpa po ziemi i któremu sodówka nie uderzyła do głowy.Najbardziej podoba mi się u niego ta czysta skromność, która przydałaby się wielu jego kolegom z klubu.Jego profesjonalne podejście do „pracy”, mogłoby służyć za wzór innym naszym wychowankom.Tomek życzę Ci samych sukcesów w dalszej zawodowej karierze.

  16. Siódmy majster napisał(a):

    Postępuj tak, jak to deklarujesz młody człowieku, a zasłużysz na szacunek i podziw najlepszej publiki w Polsce.Powodzenia Tomku, rozwijaj się dla Kolejorza i reprezentacji.

  17. stowoda napisał(a):

    Ja zwróciłbym też na sposób zadawania pytań bo wk… mnie pytania „czy wiecie że słabo zagraliście” czy ” zdajesz sobie sprawę żę możecie grać lepiej” gdzie reporter pytaniem wymusza określą odpowiedż.Do tego pytający nie wp… się do życia osobistego czy nie zdawał durnych pytań „co lubisz na obiad” czy „jaki twój ulubiony kolor”
    Za wywiad szacunek, co do piłkarza… wiadomo że jak będzie miał dobrą propozycję to odejdzie i nie ma co drzeć szat. Dobry, idzie dalej (patrz choćby Teo, nie wspominając o Lewym).
    Mam na dzieję żę „nie pójdzie drogą” choćby takiego Furmana czy Dawidowicza i jak Linetty pójdzie w świat BY GRAĆ, a nie kasować bo do „piłkarskiej emerytury mu jeszcze daleko”.

  18. sas napisał(a):

    Dla mnie wywiady z piłkarzami to jak z politykami tuż przed wyborami. Nie przywiązuje wagi do tego co mówią choćby brzmiało to niesamowicie. Wystarczy przypomnieć sobie Hama i wielu innych żeby uświadomić sobie że piłkarz to najemnik i pójdź tam gdzie będzie miał lepiej. Ja cenię ich za to co robią na boisku a nie to co gadają.

  19. ad astra napisał(a):

    Powodzenia Kendi. Swoją drogą jak czytam „Myślę, że teraz na wiosnę będziemy dobrze przygotowani przez trenerów” to jakoś tak wyczuwam przytyk do pracy wesołego Janka ;-)

  20. seniorka napisał(a):

    Lubię takich ludzi jak Kendi, Kownaś, Karol, czy Bednarek. W ogóle lubię Lechowych wychowanków (choć są wyjątki…). Młodzi, ambitni, pracowici – wiedzą, że tylko ciężką pracą mogą osiągnąć szczyty.
    Podoba mi się, że Tomek zostaje po treningach i ćwiczy dośrodkowania – widać, że mu się chce. Ogólnie, bardzo pozytywna postać.
    Powodzenia Tomek, niech Ci się wiedzie jak najlepiej.

  21. wienio napisał(a):

    Bardzo dobry piłkarz, twardy, ambitny, żelazne płuca. Brawo, tylko tak dalej. POWODZENIA !

  22. kocianJanTratatam napisał(a):

    Wygląda na to, że ani Bednarkowi, ani Kędziorze, syndrom Kownackiego nie grozi.
    A jeśli w ogóle mieli jakieś momenty w których ‚odbiła palma’ to chwilowe i już za sobą.
    I to bardzo cieszy. Nam dadzą jeszcze wiele dobrego pod względem sportowym, a za kilka czy kilkanaście miesięcy i tak się pożegnamy, bo klub zechce bilansować budżet. To ostatnie akurat smutne.

  23. GROSZKINS napisał(a):

    Kendi to dobry chłopak ,piłkarz a przede wszystkim ma mocny charakter a w tym zawodzie to podstawa.

  24. Soku napisał(a):

    Fajny chłop. Swój. I faktycznie – chyba ma wszystko poukładane pod beretem, przez co może się skupić tylko na piłce.

    Ale zmywać to każdy powinien jednak umić (śmiech), bo zmywarka się czasem psuje (brecht).
    ;-)

  25. endrjiu napisał(a):

    Kedziora to moj ulubiony zawodnik w Kolejorzu. Licze, ze bedzie w Lechu przez kolejnych wiele lat….

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Oj, zarząd by tego nie chciał. Trzeba bilansować $$ !!

    • mario napisał(a):

      @kocian – kurde już przestań, zbilansowany budżet jest potrzebny, można to robić co prawda w lepszy sposób niż do tej pory to robiono, ale wierzmy, że RR to zrozumieją. Wykaż trochę dobrej woli na ten koniec/początek roku :)))

    • endrjiu napisał(a):

      Oby zatem nigdy nie zbilansowali budzetu kosztem Kedziory. Licze rowniez, ze najedzie czas kiedy to przejmie opaske kapitanska na dobre. Bo ktoz bardziej na nia zasluguje jak nie Lechita i Kibol jednoczesnie? Tego sobie zyczmy w te Swieta ;)

    • tomasz1973 napisał(a):

      mario
      „…RR to zrozumieją”–marzenie!

  26. Malutka_LP napisał(a):

    Bardzo fajny wywiad taki szczery i od serca. Bardzo się przyjemnie czytało :) Pozdrawiam

  27. tomasz1973 napisał(a):

    Myślę, że teraz na wiosnę będziemy dobrze przygotowani przez trenerów i przyszła runda będzie dla nas naprawdę dobra.”
    Znamienne zdanie–oni sami chyba wiedzieli, że za wesołego Jasia dużo im brakowało i liczą na to, że po przepracowaniu zimy z Bielicą będą lepsi.

  28. Ajs napisał(a):

    Też jarałem się tym jak grał Genaro, wzór dla młodych, dobry by był artykuł o ewentualnych jakiś możliwościach rozwiązania problemu z murawą czy coś na ten temat szerzej na zime

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.