Na chłodno: Wreszcie koniec

historiaWiosną 2016 ruszyliśmy na KKSLECH.com z nowym stałym cyklem, który na zawsze będzie już towarzyszył tej witrynie. W materiałach pod tytułem „Na chłodno” przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników i indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu.


Z oficjalnych meczów Lecha Poznań nie zdajemy pełnych relacji tylko przeprowadzamy raporty, dlatego artykuły z cyklu „Na chłodno” to w pewnym sensie dopełnienie materiałów meczowych. Chłodne oceny spotkań Kolejorza, gry lechitów czy okołomeczowe ciekawostki i nasze przemyślenia na poszczególne sprawy. O tym wszystkim przeczytacie kilkadziesiąt godzin po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak i ogólnie bacznie spoglądamy na sytuację wokół klubu.

Zakończył się mecz z Cracovią i zakończyła się runda jesienna. Piłkarsko zakończył się też 2016 rok, który jest rokiem do jak najszybszego zapomnienia. W tym przypadku można głośno krzyknąć:

– „Wreszcie koniec!”

Straciliśmy większość roku w tym głównie wiosnę i lato co staje się pomału klubową tradycją. Dopiero w końcówce coś zaczęło się dziać, ale to i tak mało jak na oczekiwania. Na głębsze podsumowania czy refleksje przyjdzie oczywiście czas. Teraz warto jeszcze wrócić do sobotniego spotkania z Cracovią. Niestety ten mecz pokazał, że Lech nie jest gotowy do walki o mistrzostwo i grając w ten sposób go nie zdobędzie. Co szwankuje? Właśnie skuteczność. Gramy niby dobrze, przeważamy, nie wykorzystujemy okazji, a na końcu przeciwnik strzela gola z dupy. Takich spotkań było w 2016 roku sporo i dlatego nasza sytuacja wygląda tak a nie inaczej. Gubiąc punkty z takimi przeciwnikami jak Cracovia po majstra się nie sięgnie. Wielu podchodziło do tego meczu z dystansem, na chłodno, ale zapewne wielu obudziło się w niedzielę z „Lechowym kacem” czując spory niesmak. Niby było dobrze, a na końcu wynik był zły. Sobotnie spotkanie było idealnym odzwierciedleniem nieudanego 2016 roku. Niby większość meczu była w porządku, a jednak na końcu tego czegoś brakowało. Tym czymś jest oczywiście zwycięstwo. Bez regularnych wygranych Mistrzem Polski na pewno nie zostaniemy, a tym bardziej nie zdobywając pełnej puli w starciach z takimi rywalami jak Cracovia, która przy tych sytuacjach jakie miał Lech powinna być rozbita już do przerwy.

Brakuje nam instynktu kilera. Nie na 1 czy 2 mecze jak w listopadzie tylko na więcej spotkań. Poznaniacy mają w tej chwili tylko 1 punkt mniej aniżeli w ostatnim mistrzowskim sezonie. Teoretycznie jest nieźle, ale powiedzmy sobie szczerze. Kolejorz ma w tym momencie (w tym momencie!) słabszą drużynę aniżeli 2 lata temu. Co tu dużo pisać. Faworytem do mistrzostwa na pewno nie jest jesteśmy. Jesteśmy co jedynie głównym faworytem do zdobycia Pucharu Polski z tym składem i w obecnej sytuacji, który musimy zdobyć, żeby w końcu „coś” wygrać i to na 95. rocznicę założenia Kolejorza. W lidze jesteśmy już tylko jednym z czterech kandydatów do Mistrzostwa Polski, które oczywiście jest w zasięgu w przypadku dobrych wzmocnień w obronie oraz na skrzydle. Mimo raptem 4 punktów więcej niż rok temu o tej samej porze Lech zakończył jesień z większym optymizmem niż przed rokiem. Przede wszystkim to co teraz pokazuje nasz zespół na boisku powinno nam wystarczyć na puchary, na zdobycie Pucharu Polski, jednak naszym chłodnym zdaniem na tytuł Mistrza Polski raczej nie.

Z pewnością śmieszy trochę wypowiadanie przez piłkarzy zdań w stylu: „Arajuuri odchodzi? nie szkodzi. Są Dudka i Wilusz”. Wiadomo, że dany gracz nie wypowie się źle o koledze z drużyny, ale takie słowa trochę bawią. Dudka podczas treningów pełni rolę dodatkowego trenera ds. młodzieży, natomiast Wilusz zawija już manatki szukając nowego klubu gdzie się da. Byle gdzie. Bez wzmocnień w obronie za daleko nie zajedziemy na pewno. Cóż. Czekamy. Kto jeszcze nie zorientował się, jak ma wyglądać zimowe okienko transferowe niech przyswoi sobie tekst stąd -> TUTAJ. Należy się go trzymać i przede wszystkim porzucić inne marzenia transferowe w głównie te związane z napastnikiem. Oczywiście marzyć nikt nikomu nie zabrania, lecz po co to robić? Chyba lepiej twardo stąpać po ziemi.

Piłkarze Lecha rozjechali się już na urlopy, zakończyli granie w tym nieudanym roku co nie oznacza, że my też się zwijamy. Wręcz przeciwnie. My żyjemy i wciąż normalnie funkcjonujemy, dlatego stałych użytkowników zachęcamy do odwiedzania witryny każdego dnia. W końcu już w środę ruszają plebiscyty KKSLECH.com, które na pewno dostarczą wiele emocji. Prosimy tylko nie żreć się w plebiscycie na użytkownika. Rok temu zainteresowanie poszczególnymi fazami przerosło wszelkie oczekiwania. Niestety część kibiców zrobiła sobie z tego walkę o zwycięstwo za wszelką cenę, która przerodziła się w bitwę z innymi. Moderatorzy apelują o więcej spokoju tym bardziej, że jest to tylko zwykła zabawa będącą urozmaiceniem zimy. Oczywiście jeśli ktoś kogoś nie lubi (nie zgadza się z poglądami) lub lubi jest możliwość jak co roku głosowania przeciwko danemu użytkownikowi :) Tego typu rywalizacja jest jak najbardziej dopuszczalna.

Koniec rundy i druga połowa grudnia to również czas podsumowań. Nie był to dobry rok, dlatego wszelkie podsumowania będziemy starali się publikować w jak najciekawszy sposób. Do 9 stycznia mamy ustalony pełen harmonogram w którym przewidujemy od 3 do 5 newsów dziennie. Na pewno każdy znajdzie tu w czasie zimowej przerwy w tym także w czasie Świąt coś dla siebie. Tekstów i artykułów na KKSLECH.com na pewno nie będzie brakowało, choć jest to prawdopodobnie ostatni materiał cyklu „Na chłodno” w tym roku. Kolejny ma pojawić się 2 stycznia. Wcześniej 31 grudnia oraz 1 stycznia planujemy kilka tekstów w podobnym stylu jak te z cyklu „Na chłodno”, które luźno podsumują ten rok, a prócz tego zapowiedzą nowy 2017. Na pewno nie będziemy się dołować w końcówce roku czy na początku przyszłego w którym nasz klub będzie obchodził 95-lecie. Super nie jest, źle już było, może być i będzie lepiej. Obiecujemy!


Transfery Lecha Poznań z i do klubu przeprowadzane zimą 2017 roku. Obok nazwiska piłkarza znajduje się prawdopodobieństwo realizacji transferu. Dane są aktualizowane co tydzień w poniedziałek. Stan aktualny na 19 grudnia.

Mogą przyjść:

Mogą odejść:

Tamas Kadar – 90%
Maciej Wilusz – 70%
Kamil Jóźwiak – 50% (wypożyczenie)
Robert Gumny – 50% (wypożyczenie)
Dariusz Dudka – 20%

Odejdą:

Paulus Arajuuri (Brondby Kopenhaga)
Dariusz Formella (Arka Gdynia – wypożyczenie)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 20

  1. BartiLech napisał(a):

    Napastników mamy i to czterech, więc nieptrzebny kolejny. Wystarczą mi 3-4 transfery. LO, Środek obrony x2, Skrzydłowy

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Tylko niech nikt nie twierdzi, ze wystarczy żeby nasi zawodnicy poprawili skuteczność bo nie poprawia. Nie mamy bramkostrzelnego napastnika. Robak i Kownacki nimi nie są. Pawłowski marnotrawi wysiłek ofensywny druzyny i to się może zmienic tylko w niewielkim stopniu.

    • Jakov napisał(a):

      Wątpię, żeby ściągnęli aż 2 ŚO, nawet w przypadku odejścia Wilusza. Boję się, że jeśli on nigdzie się nie ruszy, to nikt nowy na tę pozycję nie przyjdzie. No ale może dadzą się ponieść i zainwestują „ponad normę”, zważywszy na słabość pozycji.

  2. Nico ponad prawem napisał(a):

    Brakuje w Lechu ducha i postaci na która ludzie by przychodzili na mecze i się zastanawiali jak dziś zagra co pokaże i tylko żeby grał bo będzie ciekawy mecz dzięki niemu (Rudnev )czy ruch transferowy dający emocje Nicolic w Lechu bo póki co robi się nudno (patrząc na widzów na meczach spada na łeb !)brakuje emecji po za boiskowych które by dale emocje nie tylko boiskowe…

  3. Nico ponad prawem napisał(a):

    Żeby za pare lat nie był Lech tym czym dziś jest np. Śląsk -po prostu jest (brak ducha zabawy i emocji wokół tego klubu )
    A póki co lęgia łowi na prąd i wyławia co najlepsze a My ze stara zanętą,gdzie może się coś trafi.

  4. osa napisał(a):

    Zakontraktowanie PORZĄDNYCH SO i LO to jest priorytet. Rozważałbym też wypożyczenie do końca sezonu solidnych i dobrze opłaconych 2 skrzydłowych, z opcją przedłużenia lub wykupienia po awansie do E-pucharów.

  5. wagon napisał(a):

    to kogo/czego brakuje w Lechu można zobaczyć spoglądając składy klubów które są wyżej od nas w tabeli
    Jagiellonia- Wasiliew
    legia- Radović i Vadis Odjidja-Ofoe oraz Guilherme
    Lechia- bracia Paixão
    w Lechu nie można wskazać kogoś takiego, kiedyś był Zaur,

    • robson napisał(a):

      Jest Darko. Ale rzeczywiście przydałby się jeszcze jakiś kozak, z którym mógłby poklepać.

    • hester napisał(a):

      IMO Jevtić jest lepszy od obu braci Paixao razem wziętych. Oczywiście sam Jevtić to za mało. Poza tym musi to jeszcze potwierdzić utrzymując formę nie tylko przez połowę jednej rundy, ale niewątpliwie stać go na to.

    • J5 napisał(a):

      Tak naprawdę teraz w Lechu mamy jednego skrzydłowego- Makuszewskiego, który angażował tak bardzo uwagę obrońców i pomocników naszych rywali że Jevtić mógł coś zrobić w polu karnym tak jak napastnicy którzy szczodrze korzystali z podań Makiego. Pawłowski jest cienki, a młody Jóźwiak jeszcze musi nabrać doświadczenia. Formela wiadomo. Słabsza postawa Teteha i Putnockiego spowodowała że obrona nie była tak szczelna jak w listopadzie. Winę za to ponosi zarząd, który optymistycznie założył iż bez pucharów kadra nie musi być szeroka. To założenie było dobre ze cztery lata temu. Ale teraz liga się wyrównała. Nikt nie przyjeżdża na Bułgarską po najmniejszy wymiar kary, ale po to by wygrać. Lech powinien mieć co najmniej po dwòch piłkarzy o podobnych walorach na jedną pozycję aby myśleć o tym by znaleźć się na pudle. Jeśli panowie Rutkowscy i Klimczak tego nie zrozumieją, pozostanie nam tylko walka o krajowy puchar. A jak dostaniemy się do eliminacji LE to czy zdążą się wtedy wzmocnić i zgrać?

  6. siwus89 napisał(a):

    Wracając do meczu z Cracovią,szczerze nie liczyłem na nic wielkiego,jednak po tym co pokazali piłkarze zwłaszcza w pierwszej połowie i stracie bramki z dupy czuje cholerny niedosyt. Nadal nie moge przebaczyć Majewskiemu tych dwóch sytaucji w których mogliśmy zgarnąć trzy punkty. Z drugiej strony za Urbana byliśmy w tak ciemnej dupie że naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony że obecny sztab szkoleniowy potrafił zmienić styl i mentalność piłkarzy. Kiedyś przy stracie pierwszej bramki praktycznie można było zapomnieć o pozytywnym rezlutacie. Wiadomo że jest dużo do poprawy ale miejmy nadzieję że Bjelica odpowiednio przygowtuje zespół.

  7. KotorFan napisał(a):

    Niech kupią trzech porządnych graczy – LO, ŚO i skrzydłowego, ale wzmocnienia, a nie uzupełnienia.

  8. Marian napisał(a):

    Brakuje kilera a wzmocnien potrzebujmy na skrzydle oraz w obronie.cos tu nie pasuje redakcjo

  9. Bolek napisał(a):

    Z ostatnim zdaniem się zgadzam. Nie ma co rozkminiac tylko wierzyć, że będzie lepiej. W klubie w końcu porządnego trenera, do tego jest Juskowiak czy Araszkiewicz. Ja tam wierzę. Oczywiście niejednokrotnie również wylewałem masę hejtu na poszczególne osoby w klubie ale od negatywnego nakręcania się lepiej nie będzie, tym bardziej, że widzę coraz mocniejsze światło w tym od kilku lat zaciemnionym tunelu…

  10. xyz napisał(a):

    Pawłowski grał z konieczności bo chyba nie było kogo wystawić a przrcież na dzisiaj to on się jeszcze nie nadaje do gry, Majewski to drugi miglanc co tyle samo wypracuje co potem spier..li , tymczasem Legła wyrażnie odjeżdża.

  11. KKs7 napisał(a):

    jeśli Wilusz już „zwija manatki” i wg @Redakcji na 70% odejdzie, to rozumiem, że Kadar już spakowany?(90%)

  12. sebra napisał(a):

    Szczerze mówiąc po meczu z Cracovią byłem mocno poirytowany tym, że nie zdołaliśmy wygrać i nie zmniejszyliśmy strat do prowadzących drużyn, ale z perspektywy paru dni dochodzę do wniosku, że jesienią takie mecze miały prawo się jeszcze przytrafić. Trener Bjelica nie jest cudotwórcą, a poza tym nie przygotowywał drużyny do sezonu, więc ciężko obarczać go wszystkimi błędami, które miały miejsce jesienią. To, że jesteśmy nieskuteczni jako drużyna to wiemy mniej więcej od pierwszych spotkań rozegranych wiosną tego roku, więc w zasadzie to żadna sensacja i całe szczęście, że obecnemu trenerowi udało się coś zmienić w tym zakresie. Najistotniejszą zmianą jaką zauważyłem i w jakiej pokładam nadzieję na przyszłość to sposób rozgrywania akcji ofensywnych dzięki, którym jesteśmy w stanie wypracować sobie kilkanaście okazji do zdobycia bramki. Nie jest sztuką murować bramkę i ciągle grać z kontry licząc na to, że uda się wygrywać po 1-0, ale opracować rozwiązania ofensywne i wprowadzić je w życie nie tracąc przy okazji na jakości w grze defensywnej. Oczywiście do ideału jeszcze brakuje, ale jestem przekonany, że przy lepszym przygotowaniu fizycznym i pełnym zrozumieniu założeń taktycznych oraz lepszej jakości zawodników możemy osiągać lepsze wyniki niż do tej pory. Celem na rundę wiosenną powinno być wywalczenie Pucharu Polski oraz miejsce na podium, a na rundę jesienną przyszłego sezonu gra w fazie grupowej Ligi Europy i odbudowa współczynnika klubowego poprzez udane występy w tych rozgrywkach.

  13. F@n napisał(a):

    Ja składam zamówienie na transfery. Przede wszystkim porządny lewoskrzydłowy, co by Darko mógł grać na środku albo by był ktoś w zamian kiedy nie ma Makuszewskiego. Jest plota o Lullaku, ale pewnie to plota, Legia też się nim niby interesuje. Do tego środkowy obrońca – to jest mus. Jeśli odejdzie Kadar to wtedy lewy obrońca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.