Obrońcy – podsumowanie jesieni

wilusz2Gra formacji obronnej w minionej rundzie była jedną z większych niespodzianek jesienią. W zakończonej niedawno rundzie defensorzy Lecha Poznań zwykle spisywali się dobrze tracąc naprawdę mało goli. Jeśli już Kolejorz tracił bramki to najczęściej po indywidualnych błędach.


Prawi obrońcy:

Jesienią prawdziwy prym w linii defensywnej Kolejorza wiódł Tomasz Kędziora. „Kendi” pobił wszystkie możliwe rekordy. Wystąpił we wszystkich 25 spotkaniach (21 ligowych) od 1 do 90 minuty notując komplet 2250 minut. W tym czasie zaliczył 3 asysty i strzelił 1 gola co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich obrońców. 22-latek był jednym prawym defensorem Kolejorza w rundzie jesiennej.

Lewi obrońcy:

Pod nieobecność Tamasa Kadara, który najpierw miał dłuższy urlop po Euro, a potem szukał nowego klubu sezon na lewej obronie zaczął Robert Gumny. Niestety jego gra nie wyglądała dobrze. Prawonożny 18-latek był regularnie objeżdżany przez rywali. Zawalił też choćby gola z Zagłębiem na 0:1. Zdecydowanie za szybko został wprowadzony do regularnej gry. Trudno mieć do niego pretensje tym bardziej, że jest to piłkarz prawonożny, a jednak musiał sobie radzić na lewej flance defensywy. Za kadencji Nenada Bjelica zagrał tylko w 1 meczu z Ruchem w Chorzowie, gdzie w pojedynku Pucharu Polski także miał problemy. Od września „Guma” zmagał się z małym urazem, a potem występował już tylko w rezerwach.

W sierpniu do gry wrócił Tamas Kadar. Węgier latem cały czas myślał jak odejść z Lecha czekając aż wyrwie się z Poznania. Grał słabo, popełniał proste błędy i tak było do połowy września. Po meczu z Lechią Gdański nowemu trenerowi Nenadowi Bjelicy skończyła się cierpliwość. 26-latek nie pojechał na puchar do Chorzowa. Potem wrócił, ułożył sobie pewne sprawy w głowie, zrozumiał że chcąc odejść musi dalej ciężko pracować i do końca rundy jesiennej był już podstawowym lewym obrońcą. Jesienią na 25 meczów wystąpił w 19 spotkaniach. Nie strzelił żadnej gola ani nie zaliczył żadnej asysty.

Środkowi obrońcy:

W rundzie jesiennej najlepszym obrońcą Lecha Poznań był Jan Bednarek. To spora niespodzianka, gdyż 20-latek, który w zeszłym sezonie występował w Górniku Łęczna na wypożyczeniu nie zawsze grał regularnie. Jego powrót na Bułgarską okazał się jednak strzałem w „10”. „Bedi” z każdym kolejnym tygodniem spisywał się coraz lepiej robiąc postęp zarówno mentalny jak i sportowy. W końcu stał się filarem obrony Kolejorza. Strzelił nawet swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. Na zmianę w różnych momentach rundy u jego boku występowali Lasse Nielsen (łącznie 13 gier) oraz Paulus Arajuuri (także 13 meczów). W pewnym momencie jesieni Duńczyk posadził Fina na ławkę, ale później było na odwrót. Obaj mieli jesienią zarówno lepsze jak i gorsze fragmenty rundy.

Przegrane pół roku zaliczył z kolei Maciej Wilusz. Z nim na murawie Lech umiał wygrywać co jedynie w pucharze. 28-latek rozgrywając swój najlepszy mecz w barwach Lecha w końcówce zawodów w Gdańsku… pechowo zdobył bramkę samobójczą przez co poznaniacy wrócili znad morza z niczym. Potem dostał jeszcze szansę w pierwszym spotkaniu 1/4 Pucharu Polski z Wisłą na Bułgarskiej. Maciej Wilusz ustawiony na lewej stronie miał swój udział przy straconym golu. Od 25 października nie pojawił się już na boisku i aktualnie szuka nowego klubu. Jesienią tylko 4 minuty w rewanżu w Krakowie otrzymał za to Dariusz Dudka. W jedynym swoim jesiennym występie „grał” jako defensywny pomocnik. W Ekstraklasie obrona Lecha Poznań okazała się najlepszą formacją defensywną. Kolejorz stracił tylko 19 bramek w 20. kolejkach. Gola więcej stracił lider – Jagiellonia Białystok.


2. Robert Gumny
Mecze w lidze: 6
Mecze w PP, SPP: 2
Mecze ogółem: 8
Czas gry: 614
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

3. Lasse Nielsen
Mecze w lidze: 10
Mecze w PP, SPP: 3
Mecze ogółem: 13
Czas gry: 1005
Żółte kartki: 2
Czerwone kartki: 0
Gole: 2 (1 w SPP)
Asysty: 0

4. Tomasz Kędziora
Mecze w lidze: 20
Mecze w PP, SPP: 5
Mecze ogółem: 25
Czas gry: 2250
Żółte kartki: 4 (3 w lidze)
Czerwone kartki: 0
Gole: 1 (w PP)
Asysty: 3 (1 w PP)

5. Tamas Kadar
Mecze w lidze: 17
Mecze w PP, SPP: 2
Mecze ogółem: 19
Czas gry: 1636
Żółte kartki: 3
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

15. Dariusz Dudka
Mecze w lidze: 0
Mecze w PP, SPP: 1
Mecze ogółem: 1
Czas gry: 4
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

23. Paulus Arajuuri
Mecze w lidze: 12
Mecze w PP, SPP: 1
Mecze ogółem: 13
Czas gry: 1076
Żółte kartki: 4
Czerwone kartki: 0
Gole: 2
Asysty: 0

26. Maciej Wilusz
Mecze w lidze: 5
Mecze w PP, SPP: 3
Mecze ogółem: 8
Czas gry: 720
Żółte kartki: 2 (1 w PP)
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

35. Jan Bednarek
Mecze w lidze: 15
Mecze w PP, SPP: 4
Mecze ogółem: 19
Czas gry: 1699
Żółte kartki: 7
Czerwone kartki: 0
Gole: 1
Asysty: 0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 11

  1. Radomianin napisał(a):

    Najlepszym w tym roku obrońcą był Nasz Fin, a nie Bednarek. Wielka szkoda że odszedł…

    • Radomianin napisał(a):

      …Tej jesieni gdy grał, to najczęściej też był najlepszy z naszych obrońców.

  2. Bryx napisał(a):

    Również zgadzam się ze stwierdzeniem, że Paulus był najlepszy, a przy nim Bednarek bardzo pewny. Oby Nielsen zaliczał takie mecze jak ten ostatni a nie takie jak z Legią. Przy okazji – szkoda mi Maćka Wilusza, bo to nie jest zły człowiek, nie robi z siebie gwiazdy jak Darek Formella, cichy i spokojny chłopak. Niestety jednak psychicznie porównywalny z Dawidem Kubackim z kadry skoczków – jak coś wychodzi (mecz z Lechią), ale jest presja (mecz z Lechią, ataki Gdańszczan) to jest problem, błąd, samobój. Pewnie gdy odejdzie gdzieś do Korony lub Wisły (nie ważne czy tej z Płocka czy z Krk) to zacznie grać o wiele lepiej i życzę mu tego. Po prostu Lech to dla niego za duży klub jak swego czasu dla Jacka Kiełba, do którego też mam sentyment. Tamas naprawdę fajnie ogarniał pod koniec, ale zarówno on jak i Kendi potrzebują zmiennika. Bałem się o zdrowie Tomasza, bo on naprawdę się nagrał, był strasznie eksploatowany, ale z tego co mówił w wywiadzie – czuje się bardzo dobrze, jednak panowie umówmy się – mamy szczęście, że on ma 22 a nie 32 lata, bo sił na tyle meczów by nie miał. Dudka zagrał epizodycznie, nie wiem czy zaraz nie dostanie roli gdzieś przy Djuce, ale z ‚piłkarskiego’ Lecha mógłby, że tak się brzydko wyrażę – odejść, bo nie za bardzo widzę sens trzymania go w drużynie, z tego względu, że nie wnosi nic. No, chyba, że będzie na stałe relegowany do Lecha II, wówczas trochę inna gadka – tam jeden doświadczony piłkarz na 22 młodych się przyda. Grę obrony oceniam na 5 w skali szkolnej – powiedzmy szczerze – ten wynik jest najlepszy w lidze. Ale wzmocnienia, wzmocnienia i wzmocnienia. Ktoś za Kadara, i środkowy, bo już ten Kędziora to raczej dociągnie cały sezon, jest niebywały motorycznie.

    • mario napisał(a):

      Kędziora może i dociągnie sezon do końca, ale pod warunkiem, że nie złapie kontuzji. Poza tym i tak się w końcu wykartkuje. Potrzebna jest nam prawie cała obrona, bo Wasielewski nie zagrał ani minuty.

  3. Soku napisał(a):

    Nie do końca się zgadzam z oceną Wilusza. Dla mnie to wyglądało chwilami jakby koledzy (niemal) intencjonalnie go wsadzali na miny. Samobój z Lechią? Wystarczy jeszcze raz obejrzeć:

    http://ekstraklasa.tv/bramki/lechia-lech-2-1-niewiarygodna-koncowka-meczu-lech-nacieral-lech-strzelil-ale-do/tbdmwt

    Lasse fajtłapa, stoi jak cielak z dobre półtora metra od rywala i nie w głowie mu krycie. Kędziora fajtłapa, nie jest w stanie zablokować strzału. Na końcu – Wilusz fajtłapa, bo pechowo próbuje blokować i wpada.

    W akcji wzięły udział trzy fajtłapy, ale naczelnym gamoniem oczywiście Maciej Wilusz.

  4. damt610 napisał(a):

    Na dobrą sprawę graliśmy z jednym nominalnym prawym i lewym obrońcą. Akurat mieliśmy mega fart, że żaden nie złapał kontuzji czy kartek. Jestem bardzo ciekawy co w razie jakieś przerwy Kędziory. Wejdzie Wasilewski algo Gumny i najprawdopodobniej będą objeżdżani przez rywali.

  5. mario napisał(a):

    @Soku ma dużo racji w ocenie sytuacji w meczu z Lechią. Niemniej Wilusz solidnie zapracował na tytuł pechowca, czy słabego obrońcy i nic tego nie zmieni. Długo czekałem na eksplozję jego formy i się nie doczekałem. Gdy spojrzy się na naszą obronę w kontekście przyszłości, to aż strach się bać: boczni obrońcy bez zmienników i eksploatowani maksymalnie. Środkowi obrońcy – bez zmienników i na razie niezgrani. Mamy co prawda okienko transferowe i jakieś zapowiedzi, ale wątpliwe jest by przyszło dwóch klasowych obrońców i ten skrzydłowy, o którym Redakcja pisała.

  6. seba86 napisał(a):

    Kędziora potrzebuje ogranego , dającego pewność zmiennika, a do tego trzeba zastąpić Paulusa i prawdopodobnie Kadara. Duże wyzwanie przed zarządem. Gumny powinien zostać wypożyczony do 1ligi. Ogólnie pierwsza jedenastka wygląda bardzo dobrze, lecz zmiennicy to już dużo niższa półka niestety.

  7. sternbek napisał(a):

    Ten przyklad z Bednarkiem tylko pokazuje ze w tej lidze niczego ale to niczego nie mozna byc pewnym. Jakby ktos z nas mial sie wylaczyc na pol roku I za pol roku obejrzec sobie sklad Lecha w tym najlepszego obronce Jana Bednarka (z tym ze tez jak niektorzy mam watpliwosci czy Paulus nie byl jednak lepszym) pewnie tez bylby zaskoczony. Lepiej byc cierpliwym w kwestii oceniania zawodnikow na podstawie kilku meczy albo paru nieudanych wystepow.

    • mario napisał(a):

      pewnie, że nie można niczego być pewnym w naszej lidze, widać to też po moich kuponach :(

  8. Tadeo napisał(a):

    Widać jak na dłoni jak krótką mamy łwakę a młody Rutkowski będzie pieprzyć że z tą kadrą walczymy o mistrzostwo i puchary.Niech ten człowiek wreszcie zejdzie na ziemię, bo ja uważam że będzie super jeśli w ogóle załapiemy się na pudło.Bez wzmocnień i z tym składem to nawet taki dobry trener jakim bez wątpienia jest Bielica , trudno mu będzie o jakiś spektakutualny sukces.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.