Napastnicy – podsumowanie jesieni

robakW rundzie jesiennej o sile ataku Lecha Poznań stanowiło tak naprawdę dwóch napastników. Trzeci snajper szybko doznał ciężkiej kontuzji, a czwarty dodatkowo dołączony do pierwszej drużyny Kolejorza zadebiutował w niej dopiero w ostatnim meczu w tym roku notując tylko kilka minut.


Mowa tutaj o Pawle Tomczyku, który jesienią stanowił o sile III-ligowych rezerw. 18-letni wychowanek Kolejorza przez kłopoty zdrowotne wielu zawodników załapał się do kadry meczowej na spotkanie z Cracovią w Krakowie. Przy stanie 1:1 trener Nenad Bjelica wpuścił Tomczyka w 83. minucie gry, który zmienił wówczas innego wychowanka Lecha Poznań, Dawida Kownackiego. Niemal całą rundę stracił natomiast Nicki Bille Nielsen.

Duńczyk w pierwszych 3 meczach rundy zagrał od początku, ale nie pokazał nic ciekawego. Potem 2 razy wszedł z ławki rezerwowych. Ponownie od 1 minuty zagrał w Bielsku, gdzie w pucharowej potyczce z Podbeskidziem zdobył 2 ładne bramki. 28-latek ostatnie spotkanie w minionej rundzie zanotował 12 sierpnia. Potem doznał urazu pachwiny. Leczenie zachowawcze nie dało efektów, zatem Duńczyk musiał przejść operację. Ta odbyła się w Barcelonie. Po niej Nicki Bille Nielsen przechodził rehabilitację przez wiele tygodni. Do lekkich treningów wrócił w grudniu. Na początku stycznia ma już ćwiczyć na pełnych obrotach.

Całkiem przyzwoitą jesień miał z kolei trzeci z napastników, Dawid Kownacki. Od 15 lipca do 21 września „Kownaś” rozegrał tylko 4 mecze. Sytuacja o 180 stopni zmieniła się już za kadencji Nenada Bjelicy. Inne przygotowanie pozwoliło 19-latkowi unikać kontuzji, które wcześniej długo go nękały. Na przełomie października oraz listopada Dawid Kownacki strzelił 3 gole w 3 kolejnych spotkaniach notując najlepszą serię w swojej seniorskiej karierze. Pod koniec jesieni „Kownaś” wygrał nawet rywalizację z Marcinem Robakiem. W minionej rundzie zdobył łącznie 5 bramek w 16 spotkaniach. Rok na Bułgarskiej zakończył pięknym trafieniem, które dało zwycięstwo nad Koroną Kielce.

Niespodziewanie dobrą jesień miał również Marcin Robak. W 34-latka najmocniej przed sezonem wierzyły władze Lecha Poznań. Robak jesienią opuścił tylko 1 mecz. Strzelił 12 goli w tym 10 w lidze będąc aktualnie wiceliderem klasyfikacji strzelców LOTTO Ekstraklasy. Aż 6 trafień zanotował po rzutach karnych, które w minionej rundzie wykorzystywał perfekcyjnie. Doświadczony snajper często wchodził na boisko dosłownie po to, żeby po prostu zdobyć bramkę z 11 metrów. Marcin Robak samą grą nie zawsze zachwycał, aczkolwiek liczbami strzeleckimi już tak.


11. Marcin Robak
Mecze w lidze: 20
Mecze w PP, SPP: 4
Mecze ogółem: 24
Czas gry: 1449
Żółte kartki: 2
Czerwone kartki: 0
Gole: 12 (10 w lidze)
Asysty: 4 (1 w PP, 1 w SPP)

19. Nicki Bille Nielsen
Mecze w lidze: 5
Mecze w PP, SPP: 2
Mecze ogółem: 7
Czas gry: 366
Żółte kartki: 1 (w SPP)
Czerwone kartki: 0
Gole: 2 (w PP)
Asysty: 0

24. Dawid Kownacki
Mecze w lidze: 13
Mecze w PP, SPP: 3
Mecze ogółem: 16
Czas gry: 611
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0
Gole: 5 (1 w PP)
Asysty: 0

25. Paweł Tomczyk
Mecze w lidze: 1
Mecze w PP, SPP: 0
Mecze ogółem: 1
Czas gry: 7
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 12

  1. 07 napisał(a):

    Napastnikiem nr powinien być Kownaś, a trener będzie mega szczęśliwy jak na ławce będzie miał zdrowego Robaka…. co gra N.B. wszyscy wiemy, choć chciałbym , aby mnie oczarował na wiosnę. Na tej pozycji ma być prawdziwa sportowa rywalizacja, bo tylko ona przyniesie zespołowi pożytek.

  2. mario napisał(a):

    w 2017 znów będziemy mieć problem z napastnikami, jestem tego dziwnie pewien. Robak to już niestety emeryt-rencista i na boisku szału nie robi i już nie zrobi. Ma kilka bramek, ale wiemy ile z nich z 11 metrów. Kownacki będzie pewnie miał wahania formy, być może nawet wyfrunie, a NBN nigdy nie strzelał wielu bramek. Przeczuwam, że znów będziemy mieć problem z napastnikiem. Jeśli pomoc będzie efektywna, to może jakoś się doczłapiemy do końca sezonu, ale jeśli pomoc nie będzie zbyt dużo strzelać, to znów się będziemy gotować. Wszystko przez zakup dwóch nieperspektywicznych napastników. I być może zostaniemy z Kownackim, który sam będzie musiał ciągnąć ten wózek i stawić czoła oczekiwaniom. Znów nie będzie mu łatwo. Nam też. Tak przewiduję.

  3. goryl napisał(a):

    Robak to by miał tyle bramek ile Kownacki tylko tyle że z 11 strzelał kilka i stąd te statystyki .Kownacki według mnie jest za słaby jeszcze żeby ciągnąć ten wózek. Potrzebny jest napadzior typu nikolic który zagwarantuje te bramki bo bedzie bieda.

  4. Alcatraz napisał(a):

    Mówiąc o napastnikach trzeba patrzeć na całą ofensywę,. Darko Jevtić + Maciej Makuszewski swoją dobrą formą zdecydowanie wpłynęli na skuteczność Lecha, do tego grona próbuje dołączyć Radosław Majewski ze swoją niezliczoną liczbą zazwyczaj nieudanych prób strzałów z dystansów.
    Cała aktywność ofensywy wpływa na nieszablonowość ataku, przeciwnik się gubi nie wie czy np Jevtić strzeli czy genialnie poda, dzięki temu napastnikom jest łatwiej.

    Za Urbana schematy były dwa : szum Pawłowskiego lub wrzutki Kędziory, wszystko czytelne i przejrzyste.

    Robak moim zdaniem formy nie miał, cały jego dorobek z tej rundy to jego doświadczenie. Nie ma się do czego za bardzo przyczepić robi swoje. Tak po cichu liczę na jego renesans formy, poprzedni rok praktycznie stracił, a te pół roku teraz to odbudowa organizmu. Zobaczymy na wiosnę?

    David Kownacki się odnalazł co cieszy najbardziej. To wszystko co przydarzyło się Davidowi można zrzucić na karb młodości. Mentalność , wchodzenie w dorosłość test trudne dla każdego młodego człowieka, jest inteligentny wyciąga właściwe wnioski. Będzie dobrze.
    Kolejny aspekt młodego wieku , to rozwój czysto fizyczny. Burza hormonalna, wzrost testosteronu, nabieranie masy mięśniowej, albo nadmierny rozrost kości. Nie twierdzę ,że to wszystko dotknęło Dawida ale mogło wpływać na słabszą formę.
    Wydaje się , że będzie tylko lepiej.

    NBN jest generalnie rozczarowaniem, wiosna to chyba ostatnia szansa dla niego. Będzie miał trudno wywalczyć jakieś większy wymiar czasu na pokazanie swoich umiejętności. Będzie batem na pozostałych napastników.

  5. sas napisał(a):

    Ogólnie rzecz biorąc nasi napastnicy mają słabe statystyki ( nie wliczając karnych Robaka) . Kownacki 4, Robak 5, NBN 0, Tomczyk 0. Taki Niezgodaz Ruchu ma 7 a to przecież zupełny nonejm. Przydałby się egzekutor taki jakich mieliśmy.

  6. zinek napisał(a):

    Mimo wszystko spodziewam się że Kownacki da nam wiele radości na wiosnę i to on będzie numerem jeden na wiosnę .Ale zamiast tej trójki wolałbym jednego nowego napastnika a na zmianę Tomczyk .

  7. melon1922 napisał(a):

    Co wy z tymi karnymi bramka to bramka nikolic zdobyl 5 moze 6 ze spalonego i nikt sie nie czepia.Napastnik jest od zdobywania goli a Robak ma 10.

  8. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    i tak nie mamy napadu

  9. torreador napisał(a):

    Nie ma napadu, bez dogrywającej drugiej linii. Ofensywni pomocnicy (Darko, Majewski, Makuszewski) pod wodzą Bjelicy zaczęli grać to i napastnicy zaczęli strzelać bramki

  10. goryl napisał(a):

    do melona …kolego nienawidze leglej ale nikolic byl na wschodzie 1,5 roku i sam więcej naladowal jak u nas 3 napadziorow…Robak to emeryt już jest musimy szukać napadziora prawdziwego

  11. Piknik napisał(a):

    Mimo że mamy dwóch napastników w formie, którzy strzelają w ostatnich meczach bramki i dwóch w obwodzie to jednak przydałby się jeszcze jeden klasowy napastnik, czyli taki który np strzela 20 bramek podczas sezonu i to niekoniecznie tylko z rzutów karnych, swoją drogą dobrze że mamy takiego zawodnika, który wykonuje karne właściwie w sposób perfekcyjny, nie dając szans bramkarzowi. Koniec końców jest mało prawdopodobne, aby Lech sprowadził jakiegoś nowego napastnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.