Złe chwile w 2016 roku

porazkaW kończącym się pomału nieudanym 2016 roku były momenty zarówno przyjemne jak i nieprzyjemne. Tych gorszych związanych z Lechem Poznań było mimo wszystko więcej niż miłych. Złe momenty niestety mocno przyćmiły pojedyncze dobre chwile w mijających 12 miesiącach.


Na koniec roku tradycyjnie przypominamy zarówno dobre chwile jak i te złe. Krótkie wspomnienie roku zaczynamy od trudnych i gorszych momentów. Z niektórych z nich Kolejorz wyciągnął wnioski jeszcze w 2016 roku naprawiając swoje błędy. Inne będą za to cennym doświadczeniem, które może zaprocentować w nowym roku.

Szokująca wiosna

Nikt nie spodziewał się tak słabej wiosny, jak wiosna 2016 roku. Od lat wiosny były siłą Lecha, a tu taki klops. Mimo lutowej porażki w Bielsku 1:4 lechici szybko pozbierali się wygrywając w 4 marcowych meczach w tym 3 ligowych. Wszystko zepsuło się 19 marca. Osłabiony chorobami i kontuzjami Kolejorz przegrał z Legią 0:2 po asyście Macieja Wilusza i karnym. W kwietniu i w maju było jeszcze gorzej. Porażki ze Śląskiem, Pogonią, Zagłębiem czy Cracovią bez zdobycia nawet gola już wtedy powinny zwolnić Jana Urbana. Do tego wszystkiego doszedł bardzo przykry remis z Piastem Gliwice u siebie 2:2 przy prowadzeniu 2:0. Lech przez fatalną, najgorszą od lat wiosnę zajął na koniec zeszłych rozgrywek dopiero 7. lokatę.

Zmarnowana ostatnia szansa

Meczem sezonu dla Lecha Poznań był finał Pucharu Polski. Nie było to spotkanie już nawet o trofeum, a po prostu o awans do europejskich pucharów. Przed majowym finałem na Narodowym ekipa Kolejorza miała realne szanse na Ligę Europy już tylko poprzez zdobycie krajowego pucharu. Tegoroczny finał był bardzo podobny do tego w 2015 roku. Lechici co prawda tym razem aż tak nie dominowali, choć znów zmarnowali bardzo dobre sytuacje. W drugiej połowie poznaniacy stracili gola po pechowej asyście… Karola Linettego. Co było potem pewnie wszyscy pamiętają.

Czarne lato

Chyba nikt się nie spodziewał, że latem, a konkretnie na początku już tego ligowego sezonu Lech będzie kontynuował passę z wiosny. W pierwszych 4. kolejkach zdobył zaledwie 1 punkt. Zremisował we Wrocławiu 0:0, by potem przegrać u siebie z Jagiellonią oraz Zagłębiem po 0:2, a na koniec ulec Koronie w Kielcach aż 1:4 grając już od pierwszych minut w „10” po czerwonej kartce. W pierwszych 3 meczach poznaniacy jako jedyni w Ekstraklasie nie zdobyli nawet gola. Gdyby Kolejorz miał już wtedy dogadanego następcę Jan Urban szybciej zostałby zwolniony. Niestety było to kolejne z rzędu zawalone lato. Jak nie w pucharach to w lidze. Co roku to samo.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 17

  1. slavo1 napisał(a):

    Dla mnie najgorszym momentem 2016 roku było pozostawienie na swoim stanowisku Urbana. Jego „popisy” kosztowały nas nie tylko brak pucharów (runda finałowa ESA37) i straty punktów w nowym sezonie. Dla mnie to najgorszy (obok Bakejro) trener nowej ery Lecha.

  2. FanLecha napisał(a):

    Błędem było przedłużenie kontraktu z J. Urbanem mimo braku realizacji celów. Straciliśmy bezcenny czas jaki był potrzebny nowemu trenerowi by przygotować drużynę. Mam nadzieję że zarząd nie popełni kolejnego błędu, poprzez zbyt późne sprowadzenie nowych zawodników.

  3. Pawelinho napisał(a):

    Najgłupszą decyzją włodarzy Kolejorza było trzymanie na siłę pozoranta w postaci wesołego janka. Szkoda straconej wiosny i początku jesieni bo tych wpadek można było po prostu uniknąć, a co za tym wcześniej zatrudnić prawdziwego trenera w postaci Nenada Bjelicy.

  4. Bart napisał(a):

    Podzielam powyższe opinie, największym błędem było przedłużenie kontraktu z El Comediante. Dobrze że ten rok już dobiega końca. Czas zamknąć ten rozdział i rozpocząć nowy, lepszy 2017 rok.

  5. melon771 napisał(a):

    Podbijam. Nigdy nie byłem tak sfrustrowany, jak po przedłużeniu kontraktu z tym separatystą.

  6. tomasz1973 napisał(a):

    Mogli dłużej iść ” po taniości” i trzymać wesołego Janka. Śmiem twierdzić, że gdyby wyjeb…li go wiosną, to poprzedni sezon był jeszcze do uratowania ( PP i LE z ligi) o zatrzymaniu tego gościa na nowy sezon w myśl –dajemy szansę– lepiej się nie wypowiadać.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Czy Urban był „po taniości”?Mi się wydaje,że nie był zbyt tani więc tym bardziej można się wpieniać na jego kabaretową działalność w Kolejorzu.Niech się skończy ten gówniany rok bo smuta w Lechu i poumierało kilku zajebistych muzyków.2017 będzie lepszy!W styczniu mam pięćdziesiąte urodziny i liczę,że na to moje pół wieku Kolejorz da mi mnóstwo radochy,a rockmani przestaną rozstawać się z życiem.

    • mario napisał(a):

      @siódmy – no to już teraz życzę Ci, byś miał na tym forum najmniej aktualny nick. No i zdrowia – bo jak będziesz zdrowy, to z resztą już sobie poradzisz!

    • Siódmy majster napisał(a):

      @mario-dzięki.Jeśli masz nick na część Kempesa lub Mandzukicia to życzmy sobie wszyscy aby gracz na ich poziomie grał kiedyś w naszym trykocie :) ;)

    • mario napisał(a):

      @Siódmy – jasnowidz jesteś, czy jak? Trafiłeś z tym Kempesem…

    • Siódmy majster napisał(a):

      @mario-jasnowidz ale taki do bani.Zażyczylem sobie aby przestali umierać muzycy no to zaczęli …aktorzy.Dziś zmarła Carrie Fisher czyli Leia ze Star Wars :( .Fatalna wiadomość na koniec dnia.Podobno odeszła także Claude Gensac czyli żona żandarma z Saint Tropez :(

    • mario napisał(a):

      każda śmierć to smutek i dramat, choć nie jestem fanem Star Wars, ani Żandarma. Wiadomość jednak smutna.
      A umiejętności paranormalne podobno można w pewnym stopniu wzmacniać przez jakieś ćwiczenia, więc wszystko przed Tobą :)

  7. mario napisał(a):

    a dla mnie zawsze najgorszymi chwilami będą przegrane mecze ze szmatą, wszystko jedno z jakim trenerem. Oczywiście Jaś Fasola mnie wnerwiał do ostateczności [wymiana matrycy w laptopie], ale nic dla mnie nie jest tak dołujące jak w/w shity. Fasola jest na drugim miejscu, minimalnie, ale jednak.

  8. Soku napisał(a):

    Po tym 1:4 z Koroną na oficjalnej stronie był jeden przezabawny akcent – na najlepszego zawodnika meczu wybrano… Tetteha, który to właśnie był tym zawodnikiem, co wyleciał już na samym początku z boiska z czerwoną kartką.

    Wyników sondy nie skomentowano (a zwykle to robią).
    :-)

  9. Judi napisał(a):

    Przegrany, kolejny finał PP… To był zdecydowanie najgorszy moment. JUŻ PO TYM MECZU POWINNI WYP*ERDOLIĆ URBANKA NA ZBITY PYSK. A musieliśmy się jeszcze męczyć tyle meczy… Ta wiosna to istna masakra, niech ten rok się skończy i jak najszybciej zacznie kolejna. Przyszła wiosna w porównaniu z tą ubiegłą na pewno będzie się różnić jedną rzeczą… MAMY TRENERA.

  10. - ja kibic - napisał(a):

    Pamiętam słowa Rutkowskiego przed poprzednim sezonem, że „odjechaliśmy Legii”. Nie wiem czy to zdanie nie było czasem „prorocze”. W klubie nie zrobiono konkretnych ruchów mających na celu wzmocnienie drużyny, a transfery były robione „na alibi”. Wystarczy spojrzeć ilu ze sprowadzonych zawodników odegrało kluczową rolę w zespole. Osobiście jestem zdania, że lepiej kupić mniej ale lepszej jakości. Jak nie ma pieniędzy, to po co robić ruchy, które nic nie dadzą. No chyba, że walczy się o laury z takimi zawodnikami jak Volkow czy Maciek Wilusz. Wtedy poprzedni sezon i miejsce w górnej połówce należy uznać za sukces. Skrzydłowy i obrońca powinni być priorytetem i tyle. Atak da radę, bo Kownaś wraca do formy, Robak zawsze coś strzeli, a Nicki Bille nie jest wcale taki zły (przypomnijcie sobie jak walczył w meczu z Legię 0-1). W pomocy jak do formy dojdzie Gajos, utrzyma ją Jevtić, a Majewski przypomni sobie, że ma umiejętności, to też nie będzie źle. Na bokach Makuszewski, Pawłowski i ktoś nowy. Jak na polskie warunki nie ma się czego wstydzić.