Na chłodno: Interesujący weekend

historiaWiosną 2016 ruszyliśmy na KKSLECH.com z nowym stałym cyklem, który na zawsze będzie już towarzyszył tej witrynie. W materiałach pod tytułem „Na chłodno” przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników i indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu.


Z oficjalnych meczów Lecha Poznań nie zdajemy pełnych relacji tylko przeprowadzamy raporty, dlatego artykuły z cyklu „Na chłodno” to w pewnym sensie dopełnienie materiałów meczowych. Chłodne oceny spotkań Kolejorza, gry lechitów czy okołomeczowe ciekawostki i nasze przemyślenia na poszczególne sprawy. O tym wszystkim przeczytacie kilkadziesiąt godzin po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak i ogólnie bacznie spoglądamy na sytuację wokół klubu.

23 stycznia w kalendarzu oznacza, że jesteśmy coraz bliżej rundy wiosennej. Do pierwszego meczu w tym ważnym 2017 roku będącym rokiem 95-lecia zostało w końcu 18 dni. Najgorszy zimowy czas oczekiwania mamy więc za sobą. Teraz poleci z górki tym bardziej, że zimowe okienko w wykonaniu Lecha Poznań jeszcze się nie skończyło. Zanim o tym wracamy w „Na chłodno” do słynnego tematu „Lech, Zagłębie, Legia, Sanogo”.

Naprawdę nie ma tutaj mieć o cokolwiek pretensji do Lecha Poznań. Karol Klimczak w studiu Eleven oferty dla Sanogo nie potwierdził, gdyż coś takiego po prostu nie wypada prezesowi poważnego klubu piłkarskiego. Zwłaszcza w sytuacji w której inny członek zarządu wysłał ofertę dla podbicia ceny. Lech żadnego oświadczenia nie wydał w tej sprawie i pewnie już nie wyda. Małą informację w sobotę przekazał za to internautom rzecznik klubu:

Trzeba przyznać, że Karol Klimczak, który ogólnie wypadł bardzo dobrze mocno zdenerwował Pana Redaktora prowadzącego program :) Nie potwierdził mu oferty, więc redaktor ratując resztki swojego honoru po Vackach, Rudnevsach w Lechu czy Bereszyńskim w Benifce (tego nie wypominaliśmy, bo to nie dotyczyło naszego klubu) postanowił wkleić skan oferty wysłanej przez Lecha do Zagłębia, by dla humoru podbić cenę. Pan Redaktor uratował się dostając wielkie brawa od legijnych internautów-anonimów oraz warszawskich dziennikarzy. Przy okazji zaorał cały klub Zagłębie robiąc z zarządu sosnowieckiej drużyny kompletnych amatorów, ale co tam. Ważne, że resztka honoru wśród swoich została uratowana kosztem (być może) nawet swojego źródła.

Wysłanie tak ważnego dokumentu przez zarząd Zagłębia do tak naprawdę obcej osoby tylko po to, żeby mogła ona uratować swoją już i tak wcześniej nadszarpniętą reputację Vackami to wstyd i kompromitacja na cały kraj. Trudno będzie innym klubom w Polsce po takiej wpadce ufać Zagłębiu w sprawie prawdziwych już negocjacji transferowych. Coś nie wyjdzie i oferta ląduje u dziennikarza. Tak być nie powinno, jednak to bardziej prezes Zagłębia może mieć kiedyś kłopoty, gdy ktoś w przyszłości niechętnie będzie chciał z nim ubijać interesy po czymś takim.

Pan Redaktor niewątpliwie wściekły niepotwierdzeniem oferty przez Karola Klimczaka w studiu :) niepotrzebnie wklejał nam skan na TT ewidentnie w odwecie co przyciągnęło tu samych legionistów, których opinie nie są istotne i poważne. Serwis KKSLECH.com jest skierowany do kibiców LECHA POZNAŃ, a nie innych klubów. Naprawdę nie było sensu aż tak nas reklamować, ponieważ sami tego na co dzień nie robimy próbując bez żadnej nachalności przyciągać internautów z Wielkopolski czy z Polski sympatyzujących Kolejorzowi w naturalny sposób. Mimo wszystko dzięki, gdyż za sprawą tej reklamy przy okazji meczu Lecha z danym przeciwnikiem z pewnością odwiedzą nas dodatkowi internauci.

Przy okazji przepraszamy naszych stałych internautów jeśli ktoś poczuł się zniesmaczony niepotwierdzeniem przez Klimczaka oferty dla podbicia ceny w studiu :) i za to, że my również jej nie potwierdziliśmy w luźnych materiałach „Na chłodno” :) Jak sami dobrze wiecie zajmujemy się od paru lat realnymi ruchami transferowymi, prawdziwymi zainteresowaniami i rzeczywistymi ofertami na pozycje na które Lech potrzebuje wzmocnień. Nie takimi dla zabawy, dla podbicia ceny, by ktoś płacił więcej. Zresztą chyba nikt nie żałuje Afrykanina z I-ligi grającego od pół roku gra w Polsce, a wiosną z powodu operacji kolana nie zagra wcale co nie?

Mimo wszystko Lech na przyszłość nie powinien więcej wysyłać ofert dla podbicia stawki do Zagłębia. Wiadomo, że to satelicki klub Legii, zatem jej dziennikarze będący głęboko (nawet dosłownie) zaraz się o wszystkim dowiedzą. Mimo wszystko chyba nikt nie spodziewał się, że Zagłębie wyśle obcej osobie skan, ale jak widać – ktoś tam nie pomyślał. Lech od wielu miesięcy wysyła zresztą różne oferty do podbicia stawki, gdy dowiaduje się o zainteresowaniu konkrecyjnego klubu danym zawodnikiem. To akurat dobry ruch zarządu. Niech już tylko nikt z Lecha nie wysyła nic więcej do Sosnowca, bo po prostu nie warto. Podpis Piotra Rutkowskiego, który teraz lata po necie to nie jest dobra informacja. Jeszcze nie wiadomo co zrobi Lech. Temat zostanie odkurzony podczas lutowego spotkania z zarządem. Główną sprawą dyskusji będzie właśnie ten skan, który ze świetnie czytelnym podpisem nigdy nie powinien wydostać się z gabinetu Zagłębia.

Do lutego raczej zawieszamy temat, a teraz przechodzimy do ciekawszych:

To co robi Lech na pewno napawa cały czas optymizmem. Rok temu o tej samej porze pisaliśmy: „Nie ma pomysłu na napastnika”, „transferowe amatorstwo” czy „gdzie jest napastnik”. W końcu przyszedł pod koniec stycznia tylko nie był to snajper z czołówki listy styczeń. W dodatku Nicki Bille Nielsen przybywając tak późno nie miał już czasu na odpowiednie przygotowanie się do wiosny zwłaszcza, że szybko złapał uraz. Krótko po nim przyszedł jeszcze Vladimir Volkov, którego sytuacja wyglądała podobnie. Teraz jest jednak o niebo lepiej. Jest trzon zespołu, wiadomo mniej więcej na czym stoi Lech i przede wszystkim czego można się spodziewać. Jest też pomysł na transfery. Wszyscy czekają aż wyjaśni się w końcu sprawa przejścia Tamasa Kadara do Dynama Kijów. Wtedy Lech będzie musiał wybrać jednego z trzech obrońców o czym już pisaliśmy w sobotę. Na pewno Błażej Augustyn nie jest numerem 1 za Tamasa Kadara tylko kolejny piłkarz zagraniczny. Pozostaje jeszcze kwestia Macieja Wilusza. Żądanie za niego 100 tys. euro pół roku przed końcem umowy, której i tak nie przedłuży to chyba mimo wszystko przesada. Nikt takiego siana nie wyłoży, bowiem dla nikogo w Polsce nie będzie to opłacalny interes. Sam piłkarz również nie jest w tej chwili ani pierwszym wyborem na stopera ani na pozycję lewego obrońcy. Trzeba się również nastawić, że nowy środkowy obrońca od razu do składu nie wskoczy. Jan Bednarek i Lasse Nielsen to podstawowy duet stoperów na ten moment co nieprędko może się zmienić. Nowy defensor będzie zresztą potrzebował trochę czasu, by się zgrać. W końcu środek obrony to chyba najbardziej newralgiczna pozycja na boisku.

Gołym okiem widać w Lechu jeszcze lukę na skrzydle co akurat nie jest niczym nowym w sytuacji w której ktoś łapie uraz przy raptem 3 nominalnych bocznych pomocnikach w zespole. Maciej Makuszewski nie mógł zagrać z Sokołem, więc przez pełne 90 minut na prawej flance zastępował go Marcin Wasielewski (pierwotnie przewidziany do gry na prawej obronie). W tym samym sparingu po drugiej stronie przez 45 minut biegał Mihai Radut, a potem Tymoteusz Puchacz (pierwotnie włączony do kadry I zespołu jako lewy obrońca). W sobotę z FK Ufa lepiej nie było. 90 minut Makuszewskiego na prawej, na lewej 78 Jevticia i 12 minut Puchacza. Mihai Radut przyszedł tutaj właśnie po to, by Darko nie występował już na skrzydle, a przez jego uraz i problemy Szymona Pawłowskiego sytuacja na skrzydłach zbyt komfortowo nie wygląda.

Mimo wszystko można wierzyć w bardzo udaną wiosnę zwłaszcza patrząc na to, jak Nenad Bjelica wprowadza rekonwalescentów do zespołu. Nie wypuszcza ich od razu na trening tylko przez zajęcia indywidualne pomału zwiększa takim graczom obciążenia. To daje nadzieję, że mimo paru problemów Lech nie będzie miał kłopotów już w trakcie rundy. Za Jana Urbana było inaczej. Wszyscy pamiętamy sytuację w której poprzedni trener szybko wpuścił Nickiego Bille po kontuzji do gry wiosną i także wszyscy pewnie pamiętamy jak to się skończyło. Tyle na dziś. Gdy tylko pojawi się coś konkretnego dla nas w sprawie transferów od razu pojawi się info w newsie a nie w „Na chłodno”. 18 dni do wiosny to naprawdę niewiele, dlatego pomału można przygotowywać się do odliczania. Na dniach chcemy opublikować listę nowości, które wprowadzimy wiosną. Jedną z nich to na pewno comiesięczny cykl w którym będziemy rozliczać zarząd, piłkarzy czy trenera z zadań stawianych przed nimi. W końcu jesteśmy w roku 95-lecia Lecha Poznań, natomiast cele są chyba dla wszystkich jasne.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 95

  1. Wojtas napisał(a):

    Ja tylko tyle. Klimczak nie mógł powiedziedziec oficjalnie, ze ta oferta miała na celu jedynie podbicie stawki, bo wypadł by co najmniej równie profesjonalnie co zarząd zagłębia udostępniając dokumenty dziennikarzowi.

  2. robson napisał(a):

    W całej tej aferze najśmieszniejsze są słoiki, które podniecają się jakby ściągnęli drugiego Nikolicia.

  3. Bolek napisał(a):

    No właśnie z tymi kontuzjogennymi skrzydłowymi… nie wiem czy nie pośpieszyliśmy się z wypożyczeniem Jóźwiaka… Oby nie.

  4. Lechita z wyspy napisał(a):

    I wszystko w temacie.
    Bravo dla prezesa za to zagranie,w końcu ktoś wpierdolil ta Legla france na minę i wyjechał ich w kosmos poniekąd. Niech wiedzą teraz ze z chamstwem trzeba postępowania jak z CHAMSTEWEM.
    A sosnowieckie gołębie ze swoimi amatorskimi zagraniami więcej już żadnych interesów raczej z nikim nie zrobią bo kto dołki kopie to sam w nie wpada!!!
    HEJ LECH!!!!!
    Pozdro

  5. Karol napisał(a):

    Oni tam na wschodzie Polski żyją transferami Błaszczykowskiego i innych do Legii. Wysyłają Bereszyńskiego do Lizbony itd. Nauczeni są kłamać, pisać bzdury i głupoty. A jak Klimczak ich okłamał to obraza majestatu i prawią morały…

  6. AaA napisał(a):

    Zdecydowanie lepiej byłby, gdyby i K. Klimczak, i redakcja zwyczajnie przyznali, że oferta była, ale tylko dla podbicia ceny. Wszyscy by to zrozumieli i nie byłoby tematu. Przed umieszczeniem skanu na TT miałem wrażenie, że redakcja dałaby sobie rękę uciąć, tak była pewna, że tej oferty nie było. Wyszło jak wyszło i teraz to tłumaczenie jest troszkę pokraczne. No ale cóż, myślę, że wnioski zostaną wyciągnięte (przez redakcję i K. Klimczaka), a w przyszłości takich wpadek już nie będzie. :)

    • mario napisał(a):

      tym razem muszę się z Tobą zgodzić, z małym wyjątkiem: fakty podbijania ceny nie obwieszcza się wszem i wobec. Teraz to wygląda pokracznie i jest to najłagodniesze słowo, jakiego można użyć.

  7. Lolo napisał(a):

    AsA i tu się z Tobą zgodzę

  8. kibol69 napisał(a):

    Z całej tej historii można wyciągnąć trzy wnioski:
    1. Klimczak zrobił z siebie i z Lecha po raz kolejny debila. Wystarczyło powiedzieć: Tak, złożyliśmy Zagłębiu ofertę na kwotę, która wg nas odpowiada wartości tego piłkarza. Jeżeli ktoś chciał zapłacić za niego więcej, to jego sprawa.
    2. Redakcja KKSLECH.COM wyszła na głupków wierząc Klimczakowi, że żadnej oferty nie było. Później już musieli iść do końca w zaparte.
    3. Zagłębie Sosnowiec, czyli legijna wycieraczka, totalnie się skurwiło ujawniając dokumenty handlowe na światło dzienne. Mam nadzieję, że te ścierwa szybko dopadnie karma i zobaczą Ekstraklasę tylko w tv.
    Cała sprawa pokazuje, że mówienie zwyczajnej prawdy w ogóle nie przychodzi Klimczakowi i synalkowi do głowy. Będą brnąć w kłamstwach do upadłego i do krwi ostatniej, bo przecież mówienie prawdy w dzisiejszych czasach jest już takie passe…

    • KKS napisał(a):

      Zgadzam się w 100%. Celnie w punkt.

    • mario napisał(a):

      dokładnie, to że zarząd [a właściwie jego część] po raz kolejny się osrał, to bym jakoś przeżył, ale jednak nie rozumiem, dlaczego Redakcja nie przyzna, że dała się zrobić w bambuko. Wiadomo – info było nieoficjalne, od swojego informatora i każdy to rozumie, ale łykać, że było to podbijanie ceny… ?

    • KKSLECH.com napisał(a):

      mario – Chyba nie sądzisz, że Lech aż tyle pieniędzy wydałby na zawodnika, którego nie zna i którego nie potrzebuje. Dobrze wiesz, że napastnik tej zimy nie był planowany a latem nie z tej półki. W przyszłości również o takich „ofertach” nie będziemy informować. Zresztą wystarczy przeczytać cały tekst.

    • mario napisał(a):

      @Redakcja – macie rację, czytam wszystko, co się tu i nie tylko tu o Lechu ukazuje i wiem, że napastnik nie był planowany. I wiem, że takiej ceny Lech by na tego gościa nie wyrzucił [i dobrze]. Wiem też, że w Waszym biznesie zdarza się, że ktoś może Was wpuścić w maliny. Ale nie mogę się pogodzić tylko z tym, że nie wyśmiejecie tłumaczenia Borowicza. Bo toprzecież żenada i Wy to też wiecie i czujecie. Niechby to nawet było podbijanie ceny, ale qrwa – o tym się nie mówi, bo wygląda to później, jak wygląda… A oferta 800 tyś była już na tyle poważna, że jednak mogła zakończyć się transakcją. Co wtedy by Borowicz powiedział?

    • siwus89 napisał(a):

      Nikt by nigdy nie uwierzył że Lech by złożył taką ofertę za takiego ogórka z 1ligi ,redakcja również twardo twierdziła że wogole nie było takiego tematu, jednak Stanowski pokazał że jednak był. Nie ważne czy dla podbicia ceny czy dla innego celu ale mogło to być mądrzej rozegrane,a tak pozostał niesmak. Pozostaje tylko liczyć że kiedyś Zagłębie za tą krzywą akcję kiedyś słono odpokutuje.

    • KKSLECH.com napisał(a):

      mario – Lech wysyła oferty dla podbijania do różnych klubów już od dawna, a po nich nie odpowiada. Dotąd nikomu jednak nie przyszło do głowy ich publikowanie.

    • kibol z IV napisał(a):

      Jeżeli KK znał sprawę i Lech złożył ofertę gołębiom…to c..j to K.S interesuje. I taka też powinna być odpowiedz (oczywiscie nie dosłownie). Nikt nie zmusi go do oficjalnej informacji o transferach Lecha i o tym jak, kiedy i gdzie i za ile Lech chce pozyskać danego zawodnika. Moim zdaniem odpowiedz KK powinna brzmieć mniej więcej tak-Nie będę publicznie rozmawiał o celach transferowych Lecha Poznań-Krótko i na temat.Brnąc w kłamstwo skompromitował się totalnie i skompromitował Lecha. To po pierwsze. Po drugie nigdy nie rozumiałem i nie zrozumię po co ludzie kibicujący Lechowi , włażą na jakieś prolegijne portale.Strony na których bardzo często pisze się o Lechu zle lub nieprawdziwie.
      Jesli jednak nie mogą bez tego żyć i muszą odwiedzić to po co o tym piszą na Lechowym forum. Napędzając im medialność a co za tym idzie kasę. Wybielanie w zaistniałem sytuacji zarządu wydaje mi się nie na miejscu. Mleko zostało rozlane…i to jest fakt nad którym należy ubolewać , a nie próbować w jakikolwiek sposób zamazywać ewidentne kłamstwo.

    • B_c00L napisał(a):

      dal doopki troszeczke ale nie przesadzajmy z tym „totalnie skompromitowal”. roche dystansu. Ja jakos wstydu z tego powodu nie czuje. Ciesze sie, ze potajemnie wbijaja szpileczki Legii i nawet jestem troche dumny, ze nie maja parcia zeby sie tym chwalic jak „nasza stolica”

  9. Moderator KKSLECH.com napisał(a):

    Po co jeden baran napisał 3 komentarze z tego samego urządzenia podszywając się zresztą pod innych użytkowników skoro wiedział, że i tak to poleci.

    • Malic_2006 napisał(a):

      w końcu to „Baran”…:)

    • baran podszywka napisał(a):

      widze ze pan moderator bierze przyklad z naszego idola Tralki, troche to przykre,bo pod nikogo sie nie podszywalem, nie ma tutaj panelu logowania i kazy moze nazywac sie jak chce. Napisalem kometarz jakich tutaj jest sporo i nie moglem juz na ten sam nick napisac innego, byla jakas blokada, nie wiem, wiec uzylem innej nazwy.Zrobilem tak dwa razy, moje kometarze zostaly wykasowane, mimo ze nie obrażaly nikogo, rozumiem kometarze jakiegos glupka ok, ale moje byly moze nie zadowalajace ten portal ale obiektywne. Wiec jestem ogromnie rozczarowany w jaki sposòb zostalem potraktowany, mozna podac moje kometrze, moze niech inni ocenia czy jestem podszywka.

  10. tory napisał(a):

    za ten „podpis Juniora” wpuszczony do internetu Zagłębie powinno zostać porządnie napiętnowane,
    kolejna sprawa że Sosnowiec przynosi pecha Lechowi- Jasiu „trener” Urban

  11. siwus89 napisał(a):

    Jak na moje to już nie ma sensu drążyć tego tematu bo wszystko zostało już napisane,i raczej niczego nowego nikt już nic nie napisze.

  12. lej mi pół napisał(a):

    Również uważam, że niepotrzebne to bylo i wyszło mocno pokraczne i naciągane. Lepiej było olać temat i dać warszawce samej się błaźnić niż brać udział w tym cyrku. Mamy nauczke na przyszłość.

  13. Giki napisał(a):

    calkowicie zgadzam sie ze zdaniem AaA.Troche sie zakrecili chlopaki w tym temacie;) co do Zaglebia to kompletne dno..

  14. slash napisał(a):

    A może nasz prezes szedł w zawarte, zmuszając tym samym do odkrycia kart Pana redaktora. Dzięki czemu na świat wyszło kombinatorstwo na linii l-golebie-redaktor. I o ich rozumowania tajemnicy handlowej. Jeżeli tak, to Sherlock miałby z czego się uczyć.

  15. J5 napisał(a):

    Lech powinien sprzedać Wilusza za mniejszą kasę, bo inaczej odejdzie za darmo. Mielibyśmy wtedy jeden problem z głowy. O tym że mamy za szczupłą kadrę pisałem już wielokrotnie. Zbyt pochopnie wypożyczono naszych młodych- Jóźwiaka i Gumnego. Może tych graczy zabraknąć w przypadku kartek i kontuzji. Nie ma gwarancji że w nowych klubach będą mieć pewne miejsce w składzie i nie jest pewne, że nie wywalczyliby miejsca w składzie Lecha. Młodzież mamy coraz zdolniejszą:)

    • mario napisał(a):

      Redakcja ma rację, 100k euro za Wilusza, który w ogóle nie gra i ma pół roku kontraktu to jakiś żart. W ten sposób go nie sprzedadzą. Zgadzam się, że lepiej wziąć mniej i mieć coś, niż żądać za dużo i nie mieć nic.

    • Gorac napisał(a):

      Może cena ma go zblokować na wiosnę?
      Nie chodzi o kase tylko żeby mieć 4 stopera w razie większej awarii?

  16. mario napisał(a):

    nie załapałem się ostatnio na możliwość napisania swego komentarza w sprawie Sanogo. Ale grzecznie czekałem na dzisiejsze „Na chłodno” w nadziei, że Radakcja napisze uczciwie jak cała sprawa teraz wygląda. Obiektywnej oceny się nie doczekałem. Napiszę więc tak: zaprzeczanie faktowi złożenia oferty ma sens tylko wtedy, gdy do transferu jeszcze nie doszło. Gdy już wiadomo, że transfer został sfinalizowany zwykłym debilizmem jest nadal zaprzeczać i iść w zaparte, gdy w dodatku dostaje się jawne sugestie, że dziennikarz jest w posiadaniu stosownych kwitów. Należało powiedzieć wtedy – tak, złożyliśmy ofertę i tyle w temacie. Gdy już okazało się, że oferta rzeczywiście była, to zwykłym debilizmem jest przyznawanie, że oferta została złożona tylko dla podbicia ceny. Podbijanie ceny jest normalną praktyką, ale nie mówi się o tym głośno, bo wygląda to później mało poważnie! Słowa rzecznika klubu brzmią teraz jak usprawiedliwianie się dziciaka, który gdy po awanturze czegoś nie dostał mówi, że i tak tego nie chciał. Poza tym, jeśli ZS przyjęłoby ofertę, Sanogo również, to co? Dochodzi do transakcji. No chyba, że klub się wycofa, co byłoby kolejnym przejawem debilizmu. I do tego wszystkiego jeszcze Redakcja usprawiedliwia KK, który w całym programie może i wypadł dobrze, ale w tej sprawie kompletnie się ośmieszył, ośmieszył klub i nas – kibiców. Kolejny raz. Osobną sprawą są dywagacje na temat tego, kto ośmieszył się bardziej: ZS, czy KK, ale fakt jest jeden – kolejny raz KK ośmieszył nas – kibiców i nasz klub.

    • hester napisał(a):

      @mario podpisuję się pod każdym Twoim słowem. Trafione w sedno! Dodam jeszcze, że o ile Z zagłębiem nikt poważny nie będzie chciał robić interesów (i bardzo słusznie) w obawie przed wypłynięciem dokumentów do prasy, to ciekawe czy jakikolwiek klub poważnie będzie rozważał oferty transferowe klubu, który jawnie, ustami swego rzecznika przyznaje, że składa sobie oferty od tak dla jaj, robiąc na złość rywalowi. Dla mnie kompromitacja absolutna.

    • AaA napisał(a):

      @mario celny komentarz. Najważniejsze, żeby wszyscy wyciągneli odpowiednie wnioski.

    • KKS napisał(a):

      Kolejny raz podpisuję się w 100% pod każdym słowem.

    • Giki napisał(a):

      mario lepiej tego napisac chyba nie szlo;) tak jak redakcja zawsze celnie potrafila punktowac co mnie tutaj wlasnie przyciagnelo tak teraz kiepsko to wyglada ale..jesli raz na kilka lat zle ocenia sytuacje to moze sie przytrafic..ja wybaczam;)

    • gruh napisał(a):

      Nie zgadzam z Tobą @mario i nie zgadzam się z komentującymi powyżej. legia nie musi wiedzieć co robi i robił Lech, nie musi wiedzieć tego opinia publiczna i przeważnie nie wie o 90% działalności klubu jeśli chodzi o rozmowy, negocjacje, podbijanie ceny, kupowanie zawodników itd. Wszystkie takie działania robi się w ciszy, za kulisami. Zakulisowym rozmowom zaprzecza się na całym świecie po to żeby nie odkrywać kart, żeby kibice nie wyciągali błędnych wniosków (jak ci powyżej) nie znając całej sytuacji, żeby nie wpływać negatywnie na zawodników których już się ma w drużynie („rozmawiają z innym napastnikiem? Może mi już nie ufają.”), nie nakręcać managerów itd. A poza tym jest to po prostu tajemnica handlowa. Gdyby powiedział o ofercie zacząłby być dopytywany o szczegóły o których się nie mówi, dałby pole do domysłów zawodnikom którzy już są w kadrze itd. Myślę, że dlatego uciął rozmowę. I słusznie. Do głowy mu nie przyszło, tak jak i mnie że dziennikarze szastają sobie na lewo i prawo takimi dokumentami. A że go zrobił dziennikarz i pracownicy z sosnowca w balona? No cóż tacy to profesjonaliści i partnerzy do rozmów. Ja się nie czuję ośmieszony, więc nie pisz, że KK ośmieszył nas, kibiców. Mnie nie ośmieszył, być może trudniej mnie ośmieszyć niż kolegów powyżej. Natomiast czuję się zażenowany całą sytuacją, ale nie KK który poza zaprzeczeniem, podobnie jak klub nie komentował całej sprawy z Sanogo, tylko mega słabym zachowaniem warszawskiego środowiska prolegijnego, które wyprzedaż swoich zawodników i pocieszanie się ochłapami próbują na siłę przekuć na sukces na miarę galaktycznej legii, odjeżdżanie na lata świetlne itd. Niestety wykorzystali do tego nas, kibiców Lecha i klub. A wy Panowie, skoro tak czujecie się ośmieszeni, gracie w ich grę, czyli dajecie się wykorzystywać. A warszawka się śmieje.

    • Kuba napisał(a):

      Zgadzam się z @gruh i również w najmniejszym stopniu nie czuję się ośmieszony. Co więcej uważam, że KK postąpił słusznie. Nachalne dopytywanie się Stanowskiego mega słabe, o poblikacji skanów nie wspomnę.

    • mario napisał(a):

      @gruh – KK tak uciął dyskusję, że Ty jesteś zażenowany, a wielu z nas czuje to, co napisałem. A tajemnica handlowa dotyczy szczegółów, takich jak np. cena, a nie tego, że w ogóle skłądało się ofertę. I oczywiście masz rację – każdy gdzie indziej ustala granicę, po przekroczeniu której czuje się ośmieszony jako kibic swojego klubu. Ty masz ją dalej i ja to szanuję.

    • baran podszywka napisał(a):

      gdy napisalem podobny kometarz zostal on skasowany przez moderatora a mnie nazwano baranem podszywka

  17. John napisał(a):

    Tak jak napisaliście ŚO to newralgiczna pozycja,dlatego powinien przyjść obrońca znacznie lepszy od Nielsena,taki który nawet z marszu wskoczy do pierwszego składu.Augustyn w razie co w miejsce Wilusza może być.
    Z tym skrzydłowym faktycznie jest problem Rabut trochę niewiadoma do tego sam mówił że jest bardziej 10 niż skrzydłowym.

  18. mól napisał(a):

    @mario-w punkt!
    Klimczaka tylko tłumaczy to, że nie liczył, iż oferta ujrzy światło dzienne (tajemnica handlowa).

  19. kibol69 napisał(a):

    W całym tym zamieszaniu odnośnie Sanogo najbardziej mi żal… Redakcji KKSLECH.com. To, że Klimczak z Rutkowskim kłamią jak najęci, to jest już zwykła kwestia przyzwyczajenia. Te dwa typy już tak mają i później dwa palanty są wielce zdziwieni, że kibole nie mogą już patrzeć na ich wredne gęby. Redakcji natomiast mi szkoda, bo uwierzyli zawodowemu kłamcy na słowo i sami wyszli na niezbyt kompetentnych. Tak to już jest Panowie, że pewnym ludziom nie można wierzyć za grosz i należy trzy razy sprawdzać i upewniać się, czy dana wypowiedź jest zgodna z prawdą. Szkoda mi Was, bo jednak staracie się być rzetelni i obiektywni, ale zawierzenie zawodowemu blagierowi wpływa niestety na Waszą reputację. I nie ma znaczenia, że ktoś tam blefował w celu podbicia ceny, że takie praktyki są normą itd. Macie nauczkę na przyszłość i obyście z tej nauki wyciągnęli odpowiednie wnioski.

    • KKSLECH.com napisał(a):

      Od dłuższego czasu masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem dopisując do tego swoje teorie. Nie rozumiesz zupełnie idei materiałów „Na chłodno”. Może przeczytaj go jeszcze raz w tym to jak wszystko obieramy. Ewidentnie nic nie zrozumiałeś.

    • kibol69 napisał(a):

      Jeżeli ja mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to to samo dotyczy Was. Wierzcie dalej na słowo Klimczakom i Rutkowskim, to na pewno daleko zajdziecie. Rozumiem, że ciężko jest Wam się przyznać, że daliście się zrobić w bambuko, ale przyjęcie pewnych rzeczy na klatę naprawdę wygląda dużo lepiej niż brnięcie w nieskończoność z obroną swoich intencji. EOT.

    • Kosi napisał(a):

      @kibol69 ty juz sie popisales ostatnim felietonem w ktorym napisales, ze nawet nie sledzisz wynikow Lecha bo ze wzgledu na wiek przez Rutkowskich nawet ci sie nie chce. Tacy kibice nie sa Lechowi potrzebni dlatego w sumie wypierdalaj.

    • Kibol69 napisał(a):

      @Kosi
      Puknij sie w leb, a nastepnie dla pewnosci zamierzonego efektu powtorz to ze dwa razy. Nigdy i nigdzie nie napisalem, ze Kolejorz przestal mnie na tyle interesowac, ze nawet nie sprawdzam jego wynikow. Jestes zwyklym belkotliwym klamca i jak widac pasujesz smieciu idealnie do wronieckiej bandy.

    • kibol z IV napisał(a):

      Nigdzie ja (jak i zapewne 99% forumowiczów) nie spotkałem się wypowiedzią kibola69 że nie śledzi wyników meczu. Felieton który napisał okazał się bardzo dobrym felietonem nad którego treścią pochyliła się bardzo duża liczba forumowiczów. Radzę niekiedy poszukać u żródeł nim wyda się osąd.

    • B_c00L napisał(a):

      odpuscie sobie. Kazdy ma prawo do swojego zdania i kazdy kibic bez wzgledu no poglady jest Lechowi potrzebny.

    • mario napisał(a):

      @B_c00L – święta prawda

  20. kilo82 napisał(a):

    Dajcie już spokój z wałkowaniem tego tematu, tak jak napisał @siwus89 – można było to rozegrać inaczej, ale chyba już wszystko zostało napisane i nikt nic nowego nie wymyśli. Jest nauczka, żeby z Sosnowcem interesów już nigdy nie robić.

  21. hester napisał(a):

    O ile kłamanie z premedytacją na wizji mając świadomość, że kwity demaskujące to kłamstwo jest strzelaniem sobie w kolano. O tyle przyznanie oficjalnie, że składa się oferty transferowe bez pokrycia, dla jaj, na złość konkurencji jest strzeleniem sobie prosto w pusty łeb.
    Wielokrotnie Lech narzekał, że polscy piłkarze są zbyt drodzy i kluby chcą niebotycznych kwot za byle kopacza. A teraz ustami swojego rzecznika sam się przyznaje do czynnego udziału w psuciu rynku podbijając sztuczne ceny. Dramat.

  22. karakoz napisał(a):

    A mi zachowanie KK i zarządu, w sprawie Songo (srongo czy jak on się tam nazywa), podobało!!! Dla samego spienionego czerwonego ryja i trzęsącego się z wściekłości Stanowskiego, ta akcja była warta ceny jaką zapłacił KK i PR. Stanowski coś pierdolił o swojej reputacji?! To stracił jej resztki, w momęcie ujawnienia dokumentu i źródła(oczywiście był to prezes Zagłębia. Pewnie myślał że zrobi tym dobrze słoikom, a wyszedł na kretyna z jakigoś WKS). Pierwszą zasadą profesjonalnego dziennikarza jest nie ujawnianie źródła informacji!!!!!

    • Baran podszywka napisał(a):

      Ale Stanowski nie ujawnił swojego źródła w żadnym z momentów, tak samo jak i nie był spieniony,albo i zły na zaistniała sytuacje, śmiał sie z tego i ostrzegał a dokument zaprezentował dopiero gdy został zaatakowany przez nasze klubowe portale, ktore nie miały pojęcia o niczym i zrobiły sobie z niego śmieszna jazdę, to on wyciągnął asa z rękawa i wszystkim szczęki poopadały, niestety.

  23. ad astra napisał(a):

    Cała ta sytuacja jest co najmniej dziwna ale:
    1) Klimczak zaprzeczał dziennikarzowi którego prolegijne nastawienie jest powszechnie znane, stąd traktuję to jako zaplanowane działanie dezinformacyjne – może chodziło o znalezienie kreta przekazującego dane z Lecha lub tym podobne.
    2) Prawdziwego info o Lechu szukam na KKSie ;-)
    3) Tylko przez moment pomyślałem że z tym Sangolo może być coś na rzeczy – jak okazało się że nadaje się do leczenia ;-)

  24. Do moderatora napisał(a):

    Dlaczego kasujecie moje kometarze, chyba były w punkt trafione a że trochę bolesna prawda, co poradzę ?

  25. karakoz napisał(a):

    Nie wiem czy ta dezinformacja była zaplanowana, czy wyszło jak wyszło?! Jednego jestem pewny KK i PR nie dali by 800tyś za kolesia którego praktycznie nie znają. Staty też ma średnie: 5 goli i 5 asyst w czołowym klubie polskiej pierwszej lidze, na kolana nie powalają.
    Cała ta akcja wygląda na próbę wkur… ległej. I po reakcji stanowskiego i kibiców słoikowa, chyba się udało. 1 mln w plecy + kontrakt z 300 tyś euro. Zawodnik do półrocznego leczenia (kolejne tysiące w plecy). Kolejne miesiące dochodzenie do 100% formy! Reasumując co koleś jest wart okaże się za rok. Oby więcej takich zakupów 7egłej życzę.

    • mario napisał(a):

      ja tam szmacie życzę tylko źle, ale tego Sanogo kupiliby tak, czy owak. Nieważne, czy za 1 mln, czy za 750 tyś. Jeśli wydaje się co roku przez 3 lata 400-450 tyś euro tylko po to, by zrobić Lechowi na złość, to można wydać 250 tyś zł więcej za gościa, którego i tak się chce [i nieważne z jakiego powodu się go chce]. Dziwi mnie tylko, jak w sytuacji ośmieszenia naszego klubu można się cieszyć, że szmata wyda parę groszy więcej na transfer. Przecież te dodatkowe pieniądze, to dla szmaty tak, jakby na maciorę rzucić kombinerki.

    • karakoz napisał(a):

      Jak napisałem wcześniej. Ucieszyłnie spieniony ryj Stanowskieg, niż kasa wydana przez 7egłę. Stanowski to dno dziennikarskie, w desperacji frajerowi mało co zwieracze nie puściły. Etyka dziennikarska dla tego pajaca nic nie znaczy.
      Co do samego Songa trochę o nim pogrzebałem w necie (nie tylko w polskich portalach). I szczerze mówiąc, to szum wokół niego to jakieś nieporozumienie!!! To tak jakby rozczulać się nad Tomalą ( choć Tomali to on może buty pucować!) Koleś jest wyceniany przez rynek na 50tyś euro!!! Francuz!!!! Kur… to szrot do kwadratu!!!!

  26. slash napisał(a):

    Z innej beczki. Czy wiemy już co dalej z Kadarem/Wiluszem? Jeżeli out, to czy nowy ŚO jest już przyklepany ?

  27. Jarek69 napisał(a):

    Ńa miejscu KK też bym zaprzeczał, że Lech złożył ofertę. To jest tajemnica handlowa i nikt nie powinien widzieć tych dokumentów po za stronami zainteresowanymi, tym bardziej jakiś dziennikarzyk.

  28. Lechstory napisał(a):

    Dla mnie jest jasne oferta była my ją przegraliśmy bo wiecej nie mogliśmy dać. Klimczak sie nie przyznał bo był pewien że dokumenty będą tajemnicą handlową. Podbijanie stawki to oszustwo a jak by tak sosnowiec powiedział okej sprzedajemy Lechowi to co by zarzad zrobil my juz nie chcemy bo dla jaj podbijalismy stawke to żałosne to kto wtedy z nami by rozmawial na temat kupna sprzedazy zawodników. Twierdzono by ze nie jestesmy powaznym klubem. Tamten wybrał lepsza oferte i tyle a czy jest wart to zobaczymy w przyszlosci. Szkoda tylko redakcji.

    • chris napisał(a):

      Lechstory nie masz racji! Wtedy zapraszamy Muzina na testy a te w reha wychodzę niedobre (gosc ma kontuzje) i grzecznie dziękujemy gołębiom z sosnowca za inwalidę:)

  29. BartiLech napisał(a):

    Oj będzie ciekawie na wiosnę)

  30. Pawelinho napisał(a):

    W moim odczuciu w tym przypadku tzn ws transferu Sanogo najbardziej skompromitował się pseudoredaktor Stanowski oraz klubik z Sosnowca, a nie Lech czy Klimiczak. Poza tym ja tam się cieszę, że w ostatecznym rozrachunku ten piłkarzyk z kontuzją trafił nie do Lecha tylko do tęczowych, którzy dali się w jajo i tyle.

    • Max napisał(a):

      Nie dali się w jajo, bo byli świadomi jego kontuzji, zresztą od początku planowali, że on ma u nich grać od nowego sezonu. Po prostu wzięli go wcześniej, żeby samemu zająć się jego urazem.

    • Pawelinho napisał(a):

      Tak to sobie tłumacz.

    • Max napisał(a):

      Ale co tlumaczyć, skoro temat już był wałkowany przy sprzedaży tego długowłosego do PAOK, czyli na długo przed jakimikolwiek akcjami z Klimczakiem czy Stanowską. Nie przypisuj sobie jakichś chorych teorii na siłę, bo to strasznie słabe.

    • Lechstory napisał(a):

      Max ma racje chcieli go wiedzieli ze ma jakies problemy z kolanem wiec woleli miec na niego bezposrednia uwage zeby go leczyc a nie zostawiac pod opieką innych lekarzy. Brali go z pełna swiadomoscia

    • B_c00L napisał(a):

      kontuzja wyszla dopiero po testach medycznych. Dostana grajka po polrocznej przerwie.

    • Pawelinho napisał(a):

      Chorych teorii dobre

    • Max napisał(a):

      Po testach to stwierdzili, że chcą go już teraz, bo sami chcą go leczyć, a nie zostawiać zagłębiakom. I bez względu na powyższe – miał zacząć grać u nich od nowego sezonu.

  31. mario napisał(a):

    a tak a propos odejścia Kadara: chciałbym zauważyć, że jeśli Kadar odejdzie, to będzie to już trzeci zawodnik z podstawowej jedenastki, który opuści w tym sezonie Lecha [wcześniej odeszli Linetty i Arajuuri]. A zapewnienia zarządu były takie, że w sezonie będzie odchodził najwyżej 1 pdstawowy zawodnik. Wiem, wiem – przebudowa, każdy ma otwarte drzwi i takie rzeczy – tak też mówili, ale w związku z tym, że po raz kolejny zarząd z gęby robi cholewę, oczekiwałbym, że wynagrodzi nam to i że po sprzedaży Kadara, kupią naprawdę mocnego stopera. Każdy inny [słabszy] ruch będzie napluciem nam w ryj, mimo, że ostatnio ruchy podejmowane przez zarząd były całkiem dobre.

    • enter napisał(a):

      Przecież red. artykułu „Na chłodno” dla podbicia ceny napisał, że Augustyn nie jest nr 1 a ten co przyjdzie będzie tak dobry, ze bedzie musiał w sredniej drużynie uczyć gry obronnej.

    • mario napisał(a):

      no aż tak pesymistycznie to nie napisali, bo pisali o konieczności zgrania się z pozostałymi [a to chyba jest normalne]. Niemniej jednak mam nadzieję, że nie będziesz miał racji i że przyjdzie ktoś naprawdę wartościowy. :)

  32. Ekstralijczyk napisał(a):

    Przecież to było wiadome i powtarzane kilkakrotnie przez Redakcję i zarząd w Lechu , że transfer napastnika najwcześniej może być dopiero latem.

    Co do podbijania cen zawodników innym klubom , to żadna nowość. Inne kluby na świecie także tak samo robią.

    Skoro transfer Kadara do Dynama jest już na ostatniej lini , to mam nadzieję , że w tym tygodniu zostanie sprzedany i przyjdzie za niego nowy obrońca.

    Co do kolejnego skrzydłowego , to śmiało można byłoby się pokusić , szczególnie , że będą na to fundusze.

    Wystarczy , że ktoś z trójki Radut , Pawłowski i Makuszewski złapie uraz i trzeba będzie wpychać ponownie kogoś z ofensywnych pomocników.

  33. Olek22 napisał(a):

    zagłębie się skompromitowalo, ale my też. Wysłaliśmy ofertę bez pokrycia to do kogo mamy mieć pretensje. To wszystko było niepotrzebne. Co my jakiś kompleks tęczowych mamy czy co?Co mnie obchodza inne kluby. Ważne jest jak my na tym wyszliśmy. Dla mnie to kompromitacja. Juz nawet nie sam fakt podbijania ceny jak fakt że to wyszło na jaw.
    A co do podbijania to niech redakcja pozwoli mi nie wierzyć w te bzdury, bo podbijać cenę w filii tęczowych to świadczy o totalnej głupocie zarządu. Bylo to głupie, niepotrzebne i stawia nas to w złym świetle.
    A i w ogóle niech redakcja opisze ten mechanizm podbijania? Wysyłamy taki świstek i od razu cena leci w górę. Śmiem wątpić. Rozumiem przebicie gdy toczą się jakieś zaawansowane rozmowy a do gry wkracza nowy kontrahent,jest przedstawicielstwo klubu, rozmowy z zawodnikiem, ale ze na podstawie takiego pisma i telefonu. Czy ja śnie? Czy osoby w zarządzie uważają że coś takiego wpływa na cenę. To są wielomilionowe transkacje a lictycja książki za 10 zl w antykwariacie.
    Czy my czasem nie uważamy się zbyt mądrych i przebiegłych niż inni?.

  34. sternbek napisał(a):

    Wtrace sie do dyskusji I powiem ze ja tu nie widze zadnej ‚afery’. Typowe biznesowe zagrywki ktore w biznesowych kregach nie sa nawet nazywane ‚klamstwem’
    Podbijasz cene, nie rozmawiasz o tym z nikim (liczac ze druga strona tez dotrzymuje obietnic). Z nikim to jest slowo klucz. I nie ma tu znaczenia ze redakcja jest czy nie jest po stronie zarzadu. Wszyscy wiemy ze jesli chcesz aby informacja sie nie rozniosla nie mow nikomu. Koniec tematu. A po publikacji przez Zaglebie oferty Klimczaka nie sadze aby zarzad wogole bawil sie w jakies odpowiedzi. Dla mnie tematu nie bylo. Jesli przez biznesowe ‚sztuczki’ Legla dala wiecej niz koles jest warty to widac ze ludzie znaja sie na biznesie.

    • Jam napisał(a):

      Oczywiście, zgadzam się w 100%. Burza w szklance wody. Życzę wszystkim kibicom LECHA tylko takich „problemów”.

  35. Lechita62 napisał(a):

    Tyle opinii na ten temat to i ja dorzucę coś od siebie… Uważam, że takie zagrywki jak podbicie ceny w celu wymuszeniu na rywalu wydania trochę większej sumy na piłkarza można i należy stosować, nawet jeśli nam niekoniecznie na nim zależy (w tym przypadku słusznie, bo chyba żadna gwiazda z tego Sanogo nie wyrośnie). Trzeba jednak obserwować okoliczności w jakich się z takich metod korzysta. Jeżeli sprawa jest cicha nic do mediów nie wycieka, a z pewnych źródeł wiemy, że (L) czy ktokolwiek inny interesuje się piłkarzem to wysyłamy swoją ofertę. Drużyna widząc naszą ofertę odrzuca propozycje Legionistów żądając kwoty wyższej niż ta zaoferowana przez Lecha. Legia, albo gra dalej przebija ofertę, kupuje piłkarza za wyższe pieniądze niż chciała i gitara, bo o to nam chodziło, albo rezygnuje z piłkarza i też gitara, bo się nie wzmocnią. Wtedy też redakcja nawet jeśli o takim zabiegu wie, nie informuje kibiców bo i po co skoro Lech danego grajka i tak kupić nie chce. Ta sytuacja jest jednak zupełnie inna zrobił się zupełnie niepotrzebnie medialny szum, sprawa się „rypła” i chyba nie było sensu iść w zaparte kosztem wiarygodności. Można było napisać, że spoko oferta była, ale Lech tylko sondował możliwość pozyskania tego piłkarza, Legia była konkretniejsza dała więcej pieniędzy, a nam na nim aż tak nie zależało. Można było też prosto z mostu napisać nie chcieliśmy go, oferta poszła, żeby utrudnić życie (L). Leśnodorski też chyba kiedyś stwierdził, że kupując Ojaame zaufali scoutingowi Lecha, bo oni niewiele o nim wiedzieli. W każdym razie afera się zrobiła nie o cel oferty, tylko o to czy ona faktycznie była i czy papier trafił do Sosnowca. Skoro my wiedzieliśmy, że trafił i dziennikarze też o tym wiedzieli, a nawet mieli na to dowód takie zaprzeczanie mijało się z celem.

    • Baran podszywka napisał(a):

      Tylko tutaj chyba był problem, kolejny raz okazałoby sie ze nasi przegrywają z Legia walkę o zawodnika, dlatego szedł w zaparte ze nie składali oferty, ale znając Stanowskiego i jego portal powinien wiedzieć ze on z slepaków nie strzela i przygotowany jest do programu bardzo dobrze, mimo kilku pomyłek ten jego portal jest jednym z najbardziej wiarygodnych w Polsce.

  36. Aabbee napisał(a):

    Dajmy na to do mediów wycieka informacja, że Lech negocjuje z danym zawodnikiem. Stanowski wypytuje o owego zawodnika jednak zarząd stanowczo temu zaprzecza. Konkurencja wobec tego nie musi być taka pewna, że warto podbijać cenę czy podkupować. Po jakimś czasie jednak udaje im się zakontraktowac owego zawodnika. Czy wtedy drodzy forumowicze też mowilibyscie o kompromitacji i bezczelnych klamstwach?

  37. BRAGA napisał(a):

    Mnie śmieszy dopierdalanie się w odwecie do Kostevycha i zdjęcia pod posągiem Bandery.

  38. sas napisał(a):

    Ja kuzwa nie rozumiem tej całej afery. Wychodzi z niej to że Stanowski i opinia słoików jest dla nas najważniejsza. Bo czy coś się Lechowi złego stało z tej całej sytuacji? Czy nam tak zależało na tym murzynku że nie może przeboleć tej straty? A że Klimczak kłamał w żywe oczy? Stanowski robi to cały czas a juz całkowicie się ośmieszył w programie z leśnodorskim gdy powiedział że zadymę na Borussii zrobili kibole radomiaka a nie słoiki. Ja mam na zdanie wieśniaków ze wschodu wyjebane i wam radzę to samo.

    • B_c00L napisał(a):

      polac mu! szybko!

    • bezjimienny napisał(a):

      No trochę stało. Teraz prezes każdego polskiego klubu, a kto wie czy nie zagranicznych, będzie się za każdym razem zastanawiać, czy brać nasze oferty na serio, czy jednak nie.

    • Anonim napisał(a):

      bezjimienny- Lech jest takim klubem że naszą ofertę wszyscy będą zawsze traktować poważnie chyba że ona będzie niepoważna sama w sobie.

  39. mól napisał(a):

    @BRAGA-bo idiotyzm wschodnich, jest bez ograniczenia.

  40. Marcosii napisał(a):

    sprawa tej oferty to jest poziom piaskownicy. Nikt tu nie wygral, a wszyscy przegrali !! Tylko po to żeby cos komus udowodnić lub dokopać. Nie obchodzi mnie co przegral lub pokazal dziennikarzyna ze wschodu. Obchodzi mnie to co pokazal nasz prezes jak i redakcja. Macie u mnie wielki minus za moralizatorskie tony i kłamstwa, kłamstwa może mniej ( bo mozliwe ze sami daliście sie wpuscic w maliny) ale upieranie się przy tym i bronienie do „utraty tchu” zarzadu plus pochwaly dla pewnego dziennikarzyny z Poznania który wslawil się pewnym bardzo ” optymistycznym” artykulem jakiś czas temu a teraz bral udziel w tym programie. Niestety od jakiegoś czasu widze, ze cos gdzies styka i widać kierunek waszych artykulow. Po woli zaczynam je ignorować i nie czytac, a czytac tylko smietnik, macie o to zresztą pretensje ze ludzie nie pisza pod nimi ale jak widać sami do tego tez doprowadzacie. I oby za chwile nie było jak z innym forum, które kiedyś było ” wielkie” a dzisiaj niedobitki pozostaly.

    • KKSLECH.com napisał(a):

      Nasz szczerze też już denerwują wieczne sapy, pretensje i patrzenie gdzie tu się dopieprzyć na siłę i o co. Paru użytkowników od miesięcy nie pisze w sumie nic ciekawego oprócz „Rutek won”, „Klimczak zły”, „kibice opłacani”, „redakcja zła i artykuły za deputanty”, „świat bezbarwny”. Na pewno w kolejnym odcinku „Na chłodno” będzie poruszony temat wiecznych malkontentów. Powyższy wpis właściwie nic ciekawego nie wniósł.

    • Marcosii napisał(a):

      nie kumam ? chcecie mieć owieczki które będą za Wami tylko szly i nie miały własnego zdania ? Zrobcie logowanie i banujcie ludzi którzy Wam nie pasuja i po problemie. Sami komentujecie wiele spraw, negujecie i podważacie wiele innych zdan i podejść do roznych tematow u innych ludzi czy portali – Wam wolno . Wielu innych tutaj tez to samo robi i co ? chcecie wprowadzić cenzure ? Bo ktoś Wam wytyka ze niepotrzebnie trzymaliście się pewnej linii, całkowicie bezrefleksyjnie ? Malo tego do teraz próbujecie odkrecic kota ogonem. Po co ? Jest tutaj wiele osob które nie widzi tylko czarno / bialo i nie wszystko krytykuje. Nie po drodze Wam z takimi czytelnikami i uzytkownikami ?

    • Marcosii napisał(a):

      Nie ma jednej wlasciwej drogi, jeśli chodzi o prowadzenie takiego klubu jak Lech, ale sa pewne zasady których trzeba się trzymać. A co się dzieje sami widzimy, jedno info przeczy drogiemu, po pol roku się zmiena wytyczne bo się zmienily okoliczności. Mamy wszystko lykac ? bezrefleksyjnie ? Wlasnie „od kilku miesięcy”, to jest zdanie klucz jak dla mnie. Wiekszosc z tych ludzi pisze o tym od dłuższego czasu tylko Wam się zwrotnica przestawila kilka miesięcy temu stad teraz sapy do tych ludzi, o to co napisali przez te pare miesięcy. amoize powiecie ze wszystko w klubie jest/było cacy ? Bo widze teraz taka jest linia „programowa”.

  41. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Ależ kurwa problem…. całego tego szumu by wogole nie było jakby nie chodziło o 7egłą.
    Tylko ten nie popełnia błędów kto nic nie robi. Mnie bardziej denerwuje to że Kadar odchodzi jako 3 pilkarz z podstawowego skladu. Zobaczymy czy ktoś przyjdzie czy będzie znów równoważnenie i bilansowanie budżetu za ta kasę

  42. zz napisał(a):

    Olac sytuacje. Legla kupila pilkarza z kontuzja za 1mln, co to nas interesuje. ZS to totalni kretyni.