Przedwiosenny przegląd kadry

Kilka dni przed pierwszym oficjalnym meczem w 2017 roku kadra pierwszej drużyny Lecha Poznań wciąż nie jest skompletowana. W dalszym ciągu luka panuje w linii obrony, która na papierze krótko przed startem rundy wiosennej sezonu 2016/2017 nie wygląda zbyt powalająco. Na tle ligi dużo lepiej wyglądają już inne formacje, a najlepiej pozycja bramkarza.


Jak przed każdą rundą warto pokusić się o analizę potencjału kadry Lecha Poznań. Na tle ligi skład Kolejorza jest wyrównany i szeroki. Oczywiście są w nim zarówno mocne jak i słabe punkty na papierze, które wciąż da się poprawić. Choćby za pomocą transferu zawodnika mającego szansę stać się wzmocnieniem Kolejorza.

Bramkarze

Z tą pozycją w Lechu nie ma problemów od miesięcy. We wszelkich ligach Ekstraklasy zdecydowanie przewodzi najlepszy bramkarz ligi Matus Putnocky, który ma solidnego rywala w postaci Jasmina Buricia. W każdym innym klubie Bośniak byłby numerem 1, jednak w Lechu Poznań musi na razie zadowolić się rolą zmiennika i grą w pucharze krajowym. Być może sytuacja „Jasia” zmieni się, gdy otrzyma w końcu polskie obywatelstwo. W każdym razie w Kolejorzu nie ma żadnego problemu z bramkarzem. Zawodnik, który pojawi się między słupkami zawsze powinien być mocnym punktem obrony.

Obrońcy

Obrona Lecha jest statystycznie najlepszą defensywą w lidze, która jesienią najmniej razy dała się zaskoczyć. Na papierze wygląda jednak jak szwajcarski ser. Odszedł Paulus Arajuuri za którego nikt nie przyszedł, natomiast za Tamasa Kadara, który wciąż „gra” w Kolejorzu przybył Volodymyr Kostevych. Lech co prawda planuje nowego stopera po sprzedaży Węgra, ale w lutym jest skazany na duet Jan Bednarek – Lasse Nielsen. Wychowanek Kolejorza lepiej współpracował jednak z Finem niż z Duńczykiem. Zimą jego gra u boku Dariusz Dudki czy Macieja Wilusza wyglądała różnie. Na dodatek na prawej obronie jest sam Tomasz Kędziora, bo Marcin Wasielewski to tak naprawdę prawy pomocnik. W defensywie może występować tylko i wyłącznie z konieczności. Na dodatek Kędziora i Bednarek są aktualnie zagrożeni pauzą, więc defensywa za chwilę się posypie.

Pomocnicy

Chyba najrówniejsza i najbardziej uniwersalna w tej chwili formacja w Kolejorzu. Świetnie wygląda rywalizacja Abdula Aziza Tetteha i Łukasza Trałki na pozycji numer „6”. Maciej Gajos na „8” już jesienią grał dobrze, a przecież zawsze może zmienić go ofensywny pomocnik Radosław Majewski próbowany zimą nawet na prawej pomocy. Niemniej jednak na flankach pewniakami do gry są inni. Maciej Makuszewski na prawej pomocy jest właściwie nie do wygryzienia. Niestety sytuacja średnio wygląda ze zmiennikami tym bardziej, że po drugiej stronie Szymon Pawłowski na razie jest numerem 1, gdyż kontuzję leczy Mihai Radut. Kiedy Rumun wróci do gry z pewnością ostro powalczy o miejsce w składzie. W odwodzie są jeszcze lewonożni Darko Jevtić oraz Tymoteusz Puchacz, a także Marcin Wasielewski. Pomoc Lecha na papierze wygląda bardzo fajnie i wiosną po prostu musi odegrać kluczową rolę.

Napastnicy

Nicki Bille Nielsen jest napastnikiem tylko na papierze i raczej nieprędko wróci do regularnej gry. Numerem 1 na szpicy będzie Dawid Kownacki, który ma w końcu zrobić kolejny krok naprzód. Wspomagać ma go Marcin Robak walczący o tytuł króla strzelców Ekstraklasy. W odwodzie pozostaje jeszcze szybki Paweł Tomczyk, który w zimowych sparingach do teraz zdobył już 3 gole. Kto wie. Być może Nenad Bjelica coraz częściej zacznie stawiać na tego napastnika wiosną.

I co dalej?

Lech posiada wystarczająco mocną kadrę, aby wygrać Puchar Polski. Triumf w tych rozgrywkach przy tej konkurencji i klubach jakie zostały to nie cel a obowiązek. Skład, którym dysponuje Lech jak najbardziej powinien wystarczyć do zrealizowania tego zadania. Czy ten skład wystarczy na mistrzostwo? Nawet jak za Tamasa Kadara przyjdzie nowy obrońca Lech będzie co najwyżej jednym z kandydatów do walki o tytuł w tym również do zajęcia miejsca na podium. Wydaje się, że wiosną przed 2 laty skład Kolejorza był trochę silniejszy. Przed rundą wiosenną 2017 największy spokój panuje w linii pomocy, a największą niepewność czuć spoglądając na linię obrony. Na prawej jest tylko Tomasz Kędziora, na lewej Volodymyr Kostevych, a środek to wciąż spora zagadka. Wierzyć się nie chce, że Lech stracił dotąd najmniej goli w Ekstraklasie. Wiosną trudno będzie podtrzymać ten trend, choć być może papier nie przełoży się na boisko, zaś obrona nadal będzie zadziwiać tak jak pod koniec rundy jesiennej. Dość sporym atutem obecnej kadry jest na pewno uniwersalność (głównie w drugiej linii). Jej liczebność również wydaje się być w porządku.


Możliwi prawi obrońcy:

Tomasz Kędziora
Marcin Wasielewski

Możliwi lewi obrońcy:

Volodymyr Kostevych
Maciej Wilusz
Tymoteusz Puchacz
Tamas Kadar

Możliwi środkowi obrońcy:

Jan Bednarek
Lasse Nielsen
Dariusz Dudka
Maciej Wilusz
Tamas Kadar

Możliwi defensywni pomocnicy:

Abdul Aziz Tetteh
Łukasz Trałka
Dariusz Dudka
Maciej Gajos

Możliwi ofensywni pomocnicy:

Radosław Majewski
Darko Jevtić
Maciej Gajos
Mihai Radut

Możliwi prawi pomocnicy:

Maciej Makuszewski
Mihai Radut
Szymon Pawłowski
Darko Jevtić
Marcin Wasielewski
Paweł Tomczyk

Możliwi lewi pomocnicy:

Mihai Radut
Szymon Pawłowski
Darko Jevtić
Tymoteusz Puchacz
Marcin Wasielewski

Możliwi napastnicy:

Marcin Robak
Dawid Kownacki
Nicki Bille Nielsen
Paweł Tomczyk

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 15

  1. Siódmy majster napisał(a):

    Nie wiem czy mamy tak mocną ofensywę aby wygrać większość meczów po 3-2.Piszę to dlatego,że stan obrony jest zatrważający.Jedyny obecnie defensor na poziomie to Kendi.Bedi obniżył loty,Nielsenowi ni uja nie ufam,Wilusz wiadomo, Kadar gra w serialu pt. „Odchodzę ,a może jednak nie” więc nie ma czasu na futbol,Puchacz to młokos i w dodatku raczej pomocnik,Kostewycz pewnie odpali ale pewności przecież nie ma i zostaje jeszcze nygus Dudka, co to niby już na obronie grał nawet w kadrze.Ale kiedy to było?Czy jeszcze umie i chce?Cała więc nadzieja,że ofensywa więcej strzeli niż obrona przepuści.Chyba,że Janek się ogarnie, a Kadar zatnie zęby i powie: ta wiosna będzie tak zajebista,że parę solidnych klubów będzie sobie mnie wydzierało w maju za dobrą kasę.Jeśli tak się stanie automatycznie nasza obrona w składzie: Kendi, Bedi, Kadar, Kostewycz będzie jedną z dwóch-trzech najlepszych w lidze.

  2. Stary kibic49 napisał(a):

    Bardzo optymistyczny przegląd kadry. Wydaje mi się, iż główną rezerwą Lecha, która może podnieść jakość gry, to oczekiwany postęp młodych wychowanków – Kędziory, Bednarka, Kownackiego, mogą dojść Tomczyk i Puchacz. W obliczu kontuzji Raduta i jego braków w przygotowaniu, wydaje się być błędem odesłanie Jóżwiaka na wypożyczenie, bo mógłby grać w miejsce coraz bardziej chimerycznego Pawłowskiego lub w razie kontuzji Makuszewskiego. Przygotowania do sezonu, moim zdaniem, wobec spodziewanej, niekorzystnej aury, nie są dobrze zaplanowane. Pobyt na Cyprze lub w np. Hiszpanii winien trwać dłużej co najmniej o 7 dni. A tak zawodnicy wrócili na mróz i w dodatku na sztuszną murawę, gdzie łatwiej o kontuzje. Dobór sparingpartnerów (Elana) też nie za ciekawy. Brak profesjonalizmu zarządu przejawia się głównie w tym, iż większość nowych zawodników potrzebowała lub potrzebuje długiego okresu aklimatyzacji po tranferze, głównie z powodów kontuzji. To samo z Gumnym -winien zostać na dublera Kędziory. I tak – Arajuuri kontuzjowany był przez 6 m-cy, Holman jeszcze dłużej, NBN – jak dobrze pójdzie, to dojdzie do roku, tak samo było z Robakiem. Teraz Radut. Czy to jest normalne, że klub kontraktuje zawodnika na 3 lata, a on gra 2 sezony czy też, jak Radut, zakontraktowany na jedną rundę i nie wiadomo, czy w ogóle zagra? Czy zawodnik, po tranferze, musi leczyć kontuzję, jak to z reguły jest w Lechu? Pytanie zasadnicze – dlaczego kontraktuje się słabo przygotowanych, podatnych na kontuzje zawodników, a młodzież, która mogłaby grać, idzie na wypożyczenia do 1 ligi? Nie ma się co czarować, w mojej opinii, Lech nie jest faworytem do mistrza Polski, jak będzie w czwórce – to będzie max. A to samo można byłoby osiągnąć z młodzieżą, a kibiców byłoby też więcej, bo przecież każdy lubi oglądać wychowanków, jak się rozwijają i krzepną.

  3. Pawelinho napisał(a):

    Bądź co nadal brakuje środkowego obrońcy, który z marszu zastąpi Arajuuriego no i w dalszym ciągu nie wiadomo co dalej z ewentualnym transferem Kadara, który w końcu powinien się określić czy zostaje do końca sezonu czy też odejdzie już teraz zimą. Poza tym też wydaje mi się, w obliczu urazu Raduta, że wypożyczenie Jówiaka było błędną decyzją mając na uwadze to iż Pawłowski jest bardzo chimerycznym skrzydłowym. Moim zdaniem kadra na ligę oraz PP może wystarczyć, ale na puchary? Mam bardzo duże wątpliwości.

    • g4s napisał(a):

      czlowieku w europejskiĉ pucharach obecnie nie gramy. O czym ty piszesz?

    • Pawelinho napisał(a):

      A umiesz czytać ze zrozumieniem co napisałem czy też nie bo widzę po twoim komentarzu, że nie potrafisz. Pomyśl przyszłościowo, a nie tylko o rundzie wiosennej. Brak słów ehh…

  4. sas napisał(a):

    Praktycznie tylko środek pomocy mamy obstawiony w miarę solidnie ( o bramkarzach nie wspominam ). Obrona na pewno nie stanowi monolitu tym bardziej po odejściu jej lidera. Brak normalnego zmiennika dla Kędziory a także dla Kostevycza ( odejście Kadara) , stoperzy to już jest tragedia bo mamy młodziaka który będzie się jeszcze długo uczył i naładowanego niczym Hulk Nielsena popełniającego sporo błędów. Zmiennicy ? Wilusz i Dudka? Bez komentarza.
    Lewa strona pomocy – Pawłowski kiedys tak sie zakiwa że nawet Aleksander Wielki go nie rozplącze, no i Radut który podtrzymuje normę transferową.
    Prawa strona to tylko Makuszewski który i tak jest bardzo chimeryczny bez nominalnego zmiennika bo Wasielewski to jedna wielka niewiadoma .
    Nie wiadomo jak ocenić atak bo Kownacki nie jest bramkostrzelny i nie wiem czy się to przez zimę zmieniło, natomiast Robak wicelider strzelców jak wiadomo połowę bramek strzelił z karnych.
    Ogólnie to jedna wielka ch.jnia z ty składem i zazdroszczę tym optymistom którzy wypisują jak zarząd wspaniale prowadzi ten klub, bo ja tego nie widzę podobnie jak tysiace innych którzy znikneli ze stadionu

  5. Al napisał(a):

    Solidny środkowy obrońca potrzebny od zaraz .

  6. andi napisał(a):

    Racja,podobno wszystko dograne?!Kadar w ostatnim dniu moze odejsc z Lecha,trenuje,tam bedzie gotowy do gry.A tu jest luka,nowy bedzie sie zgrywal z kadra.Gdyby ten cyrk mial na celu przetrzymanie Dynama, to bez sensu.I tak trzeba wydac kase.Pytanie kto przyjdzie na SO.z Kadara tu pozytku nie bedzie.Szkoda czasu.Przerost tresci nad forme.Kazdy inny od zaraz bedzie lepszy.

  7. F@n napisał(a):

    Ja liczę, że Victor Gutierrez pozamiata, ale wtedy w składzie by grał albo Tetteh, albo Kostevych

    • Pawelinho napisał(a):

      I to właśnie pokazuje głupotę tych przepisów o ograniczeniach w składzie odnośnie piłkarzy spoza UE.

  8. Wojtas napisał(a):

    Tragedi z obrona nie ma jeśli Bednarek utrzyma poziom z jesieni. Obok może zagrać Kadar.

  9. Tadeo napisał(a):

    Który to już raz nasz Zarząd się kompromituje , jeżeli chodzi o transfery z klubu jak i do klubu. Braki personalne na danych pozycjach o których mowa w powyższych komentarzach , jak wszystkim wiadomo w Lechu są od dawna.Niestety nasi włodarze kolejny raz nie potrafią wyciągać wniosków i znowu pokazują swoją amatorszczyznę. Oby znowu nie obudzili się z ręką w nocniku.

  10. BartiLech napisał(a):

    Nicki Bille szybko wróci do regularnej gry :)

  11. karakoz napisał(a):

    Może napiszę głupotę ale ch… Ja bym na ŚO wyprubował Tetteha. Dlaczego? A czemu by nie?

  12. woo napisał(a):

    Krótko: kolejny pokaz amatorszczyzny wronieckich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.