Niezapomniane lutowe mecze

Luty od paru lat kojarzy się kibicom Lecha Poznań przede wszystkim ze startem rundy wiosennej Ekstraklasy. Tymczasem jeszcze kilka lat temu właśnie w lutym Kolejorz budził się z zimowego snu wracając do gry na arenie międzynarodowej. W latach 2009-2011 dwukrotnie odpadł, choć po niezapomnianej walce do dosłownie ostatnich sekund i to oczywiście z lepszymi od siebie.


W 2008 roku poznaniacy po zajęciu 3. miejsca w fazie grupowej Pucharu UEFA w 2008 roku awansowali do 1/16 rozgrywek. Podopieczni ówczesnego trenera Franciszka Smudy trafili na włoskie Udinese, które nie zachwycało wtedy w Serie A. Mecz z Włochami był oczywiście dla Kolejorza inauguracją rundy wiosennej 2008/2009. Na przebudowywany stadion w mroźnej aurze w której temperatura sięgała -7 stopni przyszło aż 17,5 tysiąca ludzi. Po pierwszej wyrównanej połowie z Udinese większe emocje były w drugiej. Już w 50. minucie po błędzie całego bloku defensywnego rywale wyszli na prowadzenie. 5 minut później Udinese strzeliło 2 gola z pomocą Ivana Turiny i Manuela Arboledy, który przypadkowo zdobył samobója. Lechici na szczęście nie poddali się. Atakowali, ale długo byli nieskuteczni. Dopiero w 81. minucie do siatki po ładnej akcji i podaniu w pole karne trafił Hernan Rengifo. 3 minuty później po wrzutce z rzutu rożnego dobrą główką popisał się Manuel Arboleda. Mecz zakończył się remisem 2:2, lecz nie był to dobry rezultat przed rewanżem we Włoszech.

1/16 Pucharu UEFA 2008/2009 – czwartek, 19.02.2009, godz. 18:00
KKS Lech Poznań – Udinese Calcio 2:2 (0:0)
Bramki: 81.Rengifo 84.Arboleda – 50.Quagliarella 55.Arboleda – sam.
Żółte kartki: Domizzi, Sanchez
Widzów: 17500
Skład Lecha: Turina – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Injać, Murawski – Lewandowski, Stilić, Wilk (67.Bandrowski) – Rengifo.
Skład Udinese: Handanović – Zapata, Coda, Domizzi, Pasquale – Inler, D’Agostino – Isla (73.Obodo), Asamoah, Sanchez (85.Pepe) – Quagliarella.


null
null
null
null

Rewanż 1/16 Pucharu UEFA odbył się już po tygodniu w Udine. Gracze Franciszka Smudy chcąc awansować musieli wygrać na wyjeździe co nie było niemożliwe. Już w 12. minucie lechici pokazali, że trzeba ich traktować serio. Czubkiem buta po prostopadłym podaniu gola strzelił Hernan Rengifo. Ta bramka obudziła Włochów, którzy grali lepiej, ale nie potrafili wykorzystywać dobrych okazji. W końcu w 57. minucie w dziwnych okolicznościach wyrównał Simone Pepe, który pomógł sobie ręką czego arbiter nie dostrzegł. Lech na dobre obudził się dopiero w końcówce, kiedy nie miał już nic do stracenia. Niestety w 90. minucie gry w prostej sytuacji piłkę na środku boiska stracił wprowadzony kilka minut wcześniej Marcin Kikut. Zespół Udinese, a konkretnie Antonio Di Natale nie mógł zmarnować kontry i świetnej okazji. Włoch zdobył bramkę na 2:1 kończąc tym samym emocje w dwumeczu Lecha z Włochami. Udinese do dwumeczu z poznaniakami długo grało słabo w Serie A, jednak po spotkaniach z Kolejorzem złapało wiatr w żagle na dobre. W kolejnej fazie wyeliminowało Zenit Sankt Petersburg. Pogromca Kolejorza odpadł w ćwierćfinale nie dając rady późniejszemu finaliście ostatniej edycji Pucharu UEFA w historii, Werderowi Brema. Pierwszy dwumecz Lecha Poznań z włoskim klubem w europejskich pucharach zakończył się więc nieznaczną porażką 3:4.

1/16 Pucharu UEFA 2008/2009 (rewanż) – czwartek, 26.02.2009, godz. 20:45
Udinese Calcio – KKS Lech Poznań 2:1 (0:1)
Bramki: 57.Pepe 90.Di Natale – 12.Rengifo
Żółte kartki: Belardi
Widzów: 13000
Skład Udinese: Belardi – Zapata, Coda, Domizzi, Pasquale (77.Luković) – Inler, D’Agostino – Pepe (62.Isla), Asamoah, Quagliarella (46.Floro Flores) – Di Natale.
Skład Lecha: Turina – Wojtkowiak (83.Kikut), Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Injać (71.Wilk), Bandrowski – Lewandowski, Murawski, Stilić – Rengifo.


null
null
null
null


W lutym 2011 roku w 1/16 Ligi Europy przeciwnikiem Kolejorza był ówczesny wicemistrz Portugalii, Sporting Braga, który spadł do Ligi Europy zajmując 3. miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Zimą 2011 roku trenerem Kolejorza był Jose Maria Bakero Escudero, który przygotowywał zespół specjalnie pod ten dwumecz. Przed spotkaniem UEFA ze względów bezpieczeństwa zmniejszyła pojemność stadionu do 30 tysięcy kibiców. Z kolei sam mecz znów odbył się w zimowych warunkach. Zawierucha była wtedy mimo wszystko mniejsza niż kilka tygodni wcześniej podczas starcia z Juventusem Turyn, ale śnieg, mróz i wiatr znów dawał się we znaki zarówno kibicom jak i zawodnikom. Lech liczył, że Sporting nie będzie umiał grać w takich warunkach, ale się przeliczył. Braga leży na północy Portugalii, gdzie czasem śnieg też dociera.

null

Pierwsza odsłona pierwszego meczu 1/16 Ligi Europy 2010/2011 tocząca się w temperaturze oscylującej w okolicach -4 stopni była wyrównana. Druga także i na dodatek toczyła się w szybkim tempie. Piłka po śliskiej murawie, a właściwie ziemi kulała się bardzo szybko. Zawodnicy ślizgali się po boisku, trudno im się biegało, ale nikt nie odpuszczał. W końcu w 72. minucie kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Sergei Krivets. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Artjoms Rudnevs, który na spokoju wpakował piłkę do siatki. Lech objął prowadzenie, wygrał 1:0 i do Portugalii leciał z niezłą zaliczką. Kolejorz miał o co walczyć w rewanżu, bowiem zwycięzca tej pary grał dalej z wygranym dwumeczu Sparta Praga – Liverpool (dalej przeszli wówczas Anglicy).

null

1/16 Ligi Europy 2010/2011 – 17.02.2011
KKS Lech Poznań – Sporting Braga 1:0 (0:0)
Bramka: 72.Rudnevs
Żółte kartki: Wilk, Stilić – Custodio
Widzów: 30000 (pojemność ograniczona przez nakaz UEFA)
Sędzia: Vladislav Biezborodov (Rosja)
KKS Lech: Kotorowski – Kikut, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk – Krivets, Djurdjević – Wilk (54.Kiełb), Stilić, Ślusarski (46.Możdżeń) – Rudnevs (84.Ubiparip).
Rezerwowi: Burić, Wołąkiewicz, Kiełb, Henriquez, Ubiparip, Możdżeń, Kamiński.
SC Braga: Artur – Garcia, Kaka, Rodriguez, Silvio – Custodio, Viana, Lima, Salino, Barbosa (68.Alan) – Meyong (87.Mossoro).
Rezerwowi: Cristiano, Dani, Mossoro, Alan, Peterson, Capela, Toumany.
Trenerzy: Jose Maria Bakero Escudero – Domingos Jose Paciencia Oliveira
Pogoda: -4°C, opady śniegu

null
null

Rewanż w Portugalii rozpoczął się od zepsutej setki Semira Stilicia grającego niespodziewanie na szpicy. Bośniak wpadł w pole karne, jednak uderzając płasko posłał piłkę tuż obok bramki. Niestety w pierwszej połowie obrońcy popełnili bardzo dwa proste błędy, które bezlitośnie wykorzystała Braga. Strzeliła 2 gole i ustawiła sobie mecz. Sporting nie cofnął się. Obie drużyny szły na wymianę ciosów i kolejne bramki wisiały w powietrzu. Lech Poznań rozgrywał wtedy naprawdę niezły mecz, jednak był nieskuteczny. Prawdziwe emocje były dopiero na końcu.

Kolejorz nie miał już nic do stracenia i niesamowicie przycisnął. Szczęścia próbowali wówczas m.in. Jacek Kiełb, Jakub Wilk czy Artjoms Rudnevs, który wyszedł jako… lewy pomocnik, by dopiero potem wrócić do ataku. Wilk w końcówce meczu trafił w poprzeczkę, natomiast Rudnevs z paru metrów po dośrodkowaniu z prawej strony Kiełba nie trafił głową. Łotysz w tej sytuacji posłał piłkę tuż obok lewego słupka rywala. Wszyscy widzieli już wtedy futbolówkę w bramce, jednak gol w ostatnich sekundach, który dałby Lechowi Poznań awans i przepustkę do gry w Liverpoolem nie padł. O dziwo tej sytuacji nie ma w poniższym skrócie filmowym. Kolejorz niestety pegrał 0:2, odpadł w 1/16 Ligi Europy, a Braga doszła aż do finału w którym uległ w Dublinie ekipie FC Porto.

1/16 Ligi Europy 2010/2011 (rewanż) – 24.02.2011
Sporting Braga – KKS Lech Poznań 2:0 (2:0)
Bramki: 8.Alan 37.Lima
Żółte kartki: Kaka, Alan, Gancarczyk
Czerwona kartka: Kikut (87 min. – za brutalny faul)
Sędzia: Markus Strombergsson (Szwecja)
Widzów: 12000 (1200 kibiców Lecha)
SC Braga: Artur – Garcia, Rodriguez, Kaka, Silvio – Alan (83.Elderson), Mossoro (69.Salino), Custodio, Viana, Barbosa (68.Paulo Cesar) – Lima.
Rezerwowi: Cristiano, Peterson, Meyong, Salino, Elderson, Paulo Cesar, Capela.
KKS Lech: Kotorowski – Wołąkiewicz (61.Kiełb), Bosacki, Arboleda, Gancarczyk – Injać (46.Wilk), Djurdjević – Kikut, Stilić (71.Ubiparip), Krivets – Rudnevs.
Rezerwowi: Burić, Henriquez, Kamiński, Możdżeń, Wilk, Kiełb, Ubiparip.
Trenerzy: Domingos Jose Paciencia Oliveira – Jose Maria Bakero Escudero
Temperatura: +13°C, bezchmurnie

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Expert napisał(a):

    To były czasy ..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.