Dwa lata Tamasa Kadara w Lechu Poznań + FOTO

W miniony piątek zakończył się serial pod tytułem „Tamas Kadar i transfer zagraniczny” składający się z łącznie 25 odcinków oraz trwający prawie rok. Tamasowi Kadarawi zawsze marzył się zachód w tym Bundesliga, ale z braku ofert Węgier ostatecznie będzie grał jeszcze bardziej na wschodzie Europy. W Dynamie Kijów z którym podpisał 4-letni kontrakt.


Tamas Kadar trafił do Lecha Poznań pod koniec stycznia 2015 roku z Diosgyor za 450 tys. euro. Transfer trochę się opóźniał, bowiem piłkarz liczył, że uda mu się odejść do jeszcze lepszego klubu. Ostatecznie kapitan swojej drużyny na Węgrzech przyszedł do Kolejorza z myślą zastąpienia Marcina Kamińskiego. „Kamyk” wówczas nie odszedł, dlatego wiosną Węgier był głównie rezerwowym. Ówczesny trener Maciej Skorża czasem nie wiedział co z nim zrobić. Wstawiał go nawet na pozycję defensywnego pomocnika na której lewonożny piłkarz nie pokazał nic ciekawego. Wiosną „Kadi” zanotował w sumie 12 występów, ale tylko 6 od 1 minuty.

Nowy sezon 2015/2016 węgierski piłkarz zaczął już jako podstawowy zawodnik i to na środku obrony. Właśnie wtedy miała miejsce słynna „Kadarostrofa”. Tamas Kadar zawalił gole m.in. z Wisłą, Lechią i przede wszystkim z FC Basel. W tydzień popełnił kilka katastrofalnych błędów, które sporo nas kosztowały. Później trochę się ogarnął, grał lepiej, ale progu solidności nie przeskoczył. Sytuacja zmieniła się zeszłej zimy, kiedy z klubu odszedł Barry Douglas. Wówczas Tamas Kadar ze stopera stał się podstawowym lewym obrońcą, choć początkowo nie chciał grać na tej pozycji. Mimo wszystko to na boku Węgier notował swoje najlepsze występy.

Tamas Kadar imponował na lewej flance defensywy umiejętnością wygrywania pojedynków 1 na 1, szybkością i dobrym ustawianiem się. W słabej rundzie wiosennej 2016 był jednym z wyróżniających się postaci Lecha Poznań. Dostał zgodę na transfer jeszcze zanim wyjechał na Euro. Wszyscy pamiętamy serial dotyczący jego odejścia, zatem nie ma sensu dziś go wspominać. W sierpniu po powrocie z urlopu reprezentant Węgier, który nieźle pokazał się na Mistrzostwach Europy wrócił do Lecha Poznań, gdzie notował słabe występy. Jak dziecko był objeżdżany w Gdańsku, a jeszcze wcześniej spowodował rzut karny w meczu z Pogonią. Nowy trener widząc to co robi Kadar nie zabrał go na pucharowe spotkanie do Chorzowa.

Ostatecznie Tamas Kadar ogarnął się będąc do końca jesieni 2016 roku podstawowym lewym obrońcą. W Kolejorzu przez 2 lata rozegrał 75 meczów w tym 55 ligowych. Ujrzał 15 żółtych kartek, nie strzelił żadnej bramki i zeszłej wiosny zanotował tylko 2 asysty. Liczby w tym również jako lewy obrońca Węgier miał naprawdę słabe, a już tym bardziej jeśli porównać by je z 75 spotkaniami Barrego Douglasa, który zaliczył 5 bramek i aż 21 asyst. Tamas Kadar przez 2 lata był co jedynie solidnym piłkarzem, który znacznie lepiej grał na lewej obronie niż na środku, gdzie często brakowało mu koncentracji w ważnych boiskowych momentach.

Wyróżniała go szybkość i zaangażowanie. Minusem była także gra w ofensywie. 27-latek miał bardzo słabe dośrodkowanie. Wiele jego piłek trafiało za plecy kolegów. Nie był i nie jest to lewy obrońca z prawdziwego zdarzenia, ale stoper dobrej europejskiej klasy też nie. Tamas Kadar to jeden z tych piłkarzy o których kibice wiedzieli niewiele. Przez 2 lata co jedynie zmienił fryzurę zapuszczając włosy, porobił sobie nowe tatuaże, a na Instagram wrzucał zdjęcia w dziwnych futrach. Kibice wiedzieli o nim bardzo mało. Sam Węgier rzadko się udzielał czy uśmiechał. Mimo wszystko klubowi transfer Tamasa Kadara opłacił się, bowiem zarząd wykładając na jego zakup 450 tys. euro ostatecznie dostanie 2,5 mln euro.

Lewonożny obrońca już po odejściu z Kolejorza pożegnał się z klubem oraz kibicami dziękując za 2 wspólne lata wklejając na swój Instagram odpowiednie zdjęcie. My również dziękujemy Tamasowi Kadarowi za grę w „niebiesko-białych” barwach życząc powodzenia w lepszym klubie. W ciągu 2 lat Lech Poznań zdobył Mistrzostwo Polski, dwa Superpuchary Polski, zagrał dwa razy w finale Pucharu Polski i raz w fazie grupowej Ligi Europy. Tamasa Kadara zapamiętamy jako co najwyżej solidnego zawodnika, któremu w pewnym momencie strasznie zaczęło się palić, by jak najszybciej stąd odejść.


Tamas Kadar w Lechu Poznań:

Wiosna 2015: 12/0
2015/2016: 44/0
Jesień 2016: 19/0
Liga: 55/0
Razem: 75/0/2/15

Dwa lata Tamasa Kadara w Kolejorzu na zdjęciach KKSLECH.com:

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. kilo82 napisał(a):

    Fajnie, że pomimo tej nie najlepszej atmosfery wokół jego odejścia, pożegnał się z klasą.
    Wiadomo, że to gracz nie dający tyle w ofensywie co Douglas, ale ja akurat cenię go za boiskową inteligencję, świetne podanie po ziemi i umiejętność rozegrania piłki z partnerami, a nie wypieprzenie jej na auty. Dzięki Tamas i powodzenia.

  2. KKs7 napisał(a):

    najlepsze co związane z Kadarem, to cena jaką Lech dostał za niego

  3. lej mi pół napisał(a):

    Długo sie rozkrecał i jeszcze dłużej odchodził ale ogólnie na plus. Powodzenia.

  4. KotorFan napisał(a):

    Nie napisaliście o największym atucie Kadara, czyli mocnym, celnym podaniu po ziemii. To go wyróżniało od innych zawodników i między innymi dlatego lubiłem patrzeć na jego grę. Jego podanie zawsze coś wnosiło, Kadar zagrywał piłki bardzo inteligentnie.

    Dzięki Tamas, pograj z Dynamem w LM i za parę lat wracaj do Poznania! :-)

  5. roby napisał(a):

    Dzięki za wszystko i powodzenia, ubył największy modniś w szatni Lecha :)

  6. Michu73 napisał(a):

    Bardzo dobry piłkarz, ale mimo wszystko u nas nie pokazał wszystkiego na co go stać. Pożegnanie na plus. Na końcu pokazał klasę. Powodzenia.

  7. liszka napisał(a):

    Powodzenia Tamas w nowym klubie i życzę ci abyś wywalczył miejsce sobie w składzie Dynama ale to nie będzię łatwe i trzeba będzie dać z siebie maksimum umiejętności.

  8. enow napisał(a):

    Fanie się patrzyło na jego inteligentną grę, ale tylko jak był mocno skoncentrowany.
    Szkoda, że tak często przydawały mu się zaniki koncentracji bo dzisiaj odchodziłby do lepszego klubu za lepsze pieniądze.
    Ogólnie jego pobyt w Kolejorzu pozytywny.

    Dzięki i powodzenia.

  9. zinek napisał(a):

    Dzięki Tamas za grę dla Lecha , jak ty biegałes po lewej stronie obrony to zawsze byłem o tą stronę boiska spokojny.Powodzenia oby więcej takich piłkarzy u nas .

  10. Bart napisał(a):

    Koniec końców Lech zrobił bardzo dobry interes, 2,5 mln euro to świetna cena. Powiedziałbym nawet, że Dynamo ciut przepłaciło ale skoro chcą tyle zapłacić to trzeba korzystać :) Również uważam, że po różnych zawirowaniach i komentarzach, po odejściu pożegnał się z klasą. Pozostaje mu życzyć powodzenia.

  11. Bolek napisał(a):

    Ja tam Kadara będę fajnie wspominał. Do tego swoją grą potwierdza, że mamy smykałkę do lewych obrońców (Henriquez, Douglas, Kadar i mam nadzieję teraz Kostevych). Niech mu się wiedzie i czasami do nas zagląda.

  12. Bart napisał(a):

    A i wiadomo jak się w końcu dogadali w kwestii płatności odstępnego? Całość kwoty czy jednak mimo obaw o wypłacalność Dynama zgodzili się na raty?

  13. Malic_2006 napisał(a):

    Dla mnie gracz z niewykorzystanym potencjałem. Oceniony jako solidny obrońca z potencjałem na najlepszego w lidze. Nie wiem gdzie był problem, że nie wskoczył na ten poziom.

  14. Jam napisał(a):

    Potencjał dużo większy niż to co zaprezentował w Lechu.

  15. Pawelinho napisał(a):

    Również jestem zdania, że Węgier w Lechu nie pokazał w pełni swojego potencjału, ale jakby nie było to był naprawdę dobry i solidny piłkarz pomimo mankamentów jakie posiadał. Co do pożegnania to pomimo szopki z transferem pokazał klasę.

  16. sternbek napisał(a):

    Duzy pozytyw. Madry I inteligentny chlopak. Powodzenia!

  17. F@n napisał(a):

    Bardzo dobry transfer. Oby więcej w Lechu takich, dzięki za wszystko Tamas.

  18. kibic007 napisał(a):

    Powodzenia Tamás!

  19. v80 napisał(a):

    Jak na warunki Lecha to byl to bardzo dobry zawodnik. Nielubiany przez redakcje ale wciaz bardzo dobry. Obysmy wiecej takich zawodnikow mieli w zespole. Z zadan defensywnych zawsze sie bardzo dobrze wywiazywal. Pamietam przegrany mecz z 7egia u siebie,zdecydowanie najlepszy w naszym zespole wtedy,musial zejsc z powodu kontuzji. Powodzenia w nowym klubie!

    • Lech Pan napisał(a):

      z 7egia tak było,piękne czasy!!!!!!!!!!!! I MEGA GRA KADARA W PARU MECZACH. PRZEKRACZAŁ NASZA EKSTAKLAPE O CO NAJMNIEJ KLASĘ!!!!!!!

  20. slash napisał(a):

    Typowy przykład „… nie jak zaczyna a jak kończy”. Niby ok, ale i tak będę oceniał Go przez pryzmat fochów w stylu primadonny, tuptającego z lewej nóżki na prawą „bo chcę odejść”. Żegnam bez sentymentów, nie smucąc się i zarazem nie ciesząc. Dla mnie, jeden z wielu. Kultura każe podziękować i robię to tylko ze względu na nią.