Mniej reprezentantów

W ostatnich latach jednym z głównych problemów Lecha Poznań w trakcie trwania danej rundy były przerwy na kadrę. Na zgrupowania różnych reprezentacji wyjeżdżało często wielu zawodników, zatem przez blisko 2 tygodnie we wrześniu, w październiku, w listopadzie czy w marcu na treningach Kolejorza panowały pustki. W tym czasie szkoleniowcy Kolejorza mogli pracować co jedynie z pojedynczymi piłkarzami i to głównie indywidualnie.


W wypadku awansu lechitów na wielkie imprezy klub zarabiał na reprezentantach, ale z powodu wielu kadrowiczów miał spore problemy w lidze. Od listopada 2013 roku aż do września 2016 nie umiał wygrać ligowego meczu po przerwie na reprezentację. Kadrowicze w liczbie 8-11 graczy wracali do Poznania niemalże na ostatnią chwilę i często musieli rywalizować w Ekstraklasie praktycznie z marszu co z miejsca odbijało się na wynikach.

W ostatnich latach do dorosłych kadr swoich krajów regularnie byli powoływani m.in. Kebba Ceesay, Tamas Kadar, Gergo Lovrencsics, Paulus Arajuuri, Kasper Hamalainen, Karol Linetty, Luis Henriquez czy Aleksandar Tonev. Tylko Hamalainen i Henriquez dostawali nominacje do swoich reprezentacji jeszcze zanim trafili do Poznania. Innych wypromował już Lech. Teraz tych piłkarzy nie ma w Kolejorzu, dlatego liczba kadrowiczów w pierwszej drużynie mocno się zmniejszyła. Na dodatek zimą klub opuścili Kadar i Arajuuri, czyli nominalni reprezentanci odpowiednio Węgier oraz Finlandii.

Odejście kilku kadrowiczów podczas ostatnich okienek transferowych nie oznacza wcale, że kadra Lecha Poznań jest słabsza. Po prostu nowi zagraniczni zawodnicy Kolejorza pochodzą z silniejszych piłkarsko krajów, dlatego musieliby grać na naprawdę wysokim poziomie, żeby liczyć na powołanie do dorosłej reprezentacji. W tej chwili na nominację do kadry może liczyć tylko Bośniak, Jasmin Burić jeśli zacznie regularnie grać. Prędzej czy później selekcjoner kadry Ghany może zwrócić uwagę też na Abdula Aziza Tetteha, trener kadry Rumunii na Mihaia Raduta czy Ukrainy na Volodymyra Kostevycha.

Warto jednak pamiętać, że od wielu miesięcy Lech Poznań jest klubem oddającymi największą liczbę piłkarzy do młodzieżowych reprezentacji Polski. Młodzi lechici w poszczególnych rocznikach stanowią większość. Z podstawowych zawodników w najbliższym czasie na kadrę na pewno będą wyjeżdżać Jan Bednarek, Dawid Kownacki i Tomasz Kędziora, który zakończył już jednak wiek młodzieżowca i po czerwcowym Euro U-21 będzie mógł już liczyć na powołanie tylko do pierwszej reprezentacji Polski.

Przez zmniejszenie się liczby kadrowiczów w Lechu Poznań już podczas marcowej przerwy na kadrę, która potrwa 2 tygodnie trener „niebiesko-białych”, Nenad Bjelica będzie miał dużo większy komfort pracy na treningach niż w trakcie rundy jesiennej czy większy aniżeli mieli poprzedni trenerzy. W tej grupie są Jan Urban, Maciej Skorża oraz Mariusz Rumak.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. sas napisał(a):

    No to całe szczęście że nie mamy reprezentantów krajowych bo znowu mielibysmy problemy.

  2. mól napisał(a):

    Poziom sportowy ostro w górę.

  3. BloodRage napisał(a):

    „Odejście kilku kadrowiczów podczas ostatnich okienek transferowych nie oznacza wcale, że kadra Lecha Poznań jest słabsza” — >> Chwala dla naszego zarządu, ze i to zauważyli i na szczęście zmienili i poprawili !! A my ciemny lud tego nie widzimy i nie chwalimy. Ale już teraz zostalem poinformowany i odpowiednio glos w ankiecie oddany.

  4. 07 napisał(a):

    Przynajmniej będzie więcej grojków na treningu.

  5. Michal_KKS napisał(a):

    Z tego co pamiętam to kadar kiedy przychodził do Lecha to miał już kilkanaście meczów w reprezentacji i był podstawowym zawodnikiem kadry Węgier

  6. kibol z IV napisał(a):

    Arajuuri przychodząc do Lecha był juz reprezentantem Finlandii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.