Podsumowanie zimowych transferów Lecha Poznań

W Polsce o godzinie 00:00 minął już czas do kiedy można było wypożyczać lub kupować piłkarzy mających ważne kontrakty. Tym samym dziś podsumowujemy zimowe okienko transferowe 2017 w wykonaniu Lecha Poznań, które przynajmniej na papierze prezentuje się podobnie udanie jak te wcześniejsze letnie, kiedy Kolejorz ewidentnie się wzmocnił.


Zimą Lech Poznań chciał przede wszystkim się wzmocnić wysłuchując wcześniej sugestii Nenada Bjelicy. Priorytetem było ściągnięcie lewego obrońcy za Tamasa Kadara oraz bocznego pomocnika tak, aby Darko Jevtić częściej grał na swojej nominalnej pozycji numer „10”. Wstępnie Kolejorz nie planował zatrudnienia nowego środkowego obrońcy za Paulusa Arajuuriego, jednak choćby kibice ostatecznie wywalczyli ten transfer.

Pierwszym zimowym nabytkiem Lecha Poznań okazał się Mihai Radut. Kolejorz chciał wstępnie sprowadzić innego bocznego pomocnika, jednak dobrze znany klubowym skautom Rumun intensywnie obserwowany wiosną był do wzięcia w ramach wolnego transferu. 27-latek w listopadzie rozwiązał swoją umowę w ZEA, gdzie udał się latem w celu zarobkowym. Lech namówił Raduta na przyjście do Poznania i do pokazania swoich umiejętności przez pół roku. Jeśli prawonożny skrzydłowy będzie dobrze się prezentował w tej rundzie wówczas zostanie w Kolejorzu na dłużej. Jak dotąd rozegrał 2 mecze w lidze wchodząc za każdym razem z ławki rezerwowych. Występowałby zapewne znacznie więcej gdyby nie mięśniowy uraz, którego doznał podczas obozu na Cyprze i przez który musiał pauzować przez prawie miesiąc.

Drugim zimowym transferem Lecha Poznań okazał się Volodymyr Kostevych, który przybył na początku stycznia krótko po Raducie. Lewy obrońca to efekt wielomiesięcznej pracy skautingu. Kolejorz wyjął go ze słabiutkich Karpat Lwów za 350 tys. euro. Był do tego zawodnika w 100% przekonany, dlatego „Kostia” trafił na Bułgarskiej przed sprzedażą Tamasa Kadara, żeby przypadkiem ktoś inny wcześniej go nie kupił. 25-letni zawodnik od pierwszego sparingu pokazywał, że umie grać w piłkę. Już wtedy zaliczył 2 asysty oraz strzelił bramkę z rzutu wolnego. W kolejnych sparingach grał równie dobrze. W lutym formę z meczów towarzyskich przełożył na spotkania o stawkę. Umiejętnościami Kostevycha zaczęli zachwycać się nie tylko kibice czy ogólnopolscy dziennikarze, ale nawet Zbigniew Boniek, który wyraził swój podziw wpisem na Twitterze podczas pojedynku z Piastem.

Trzecim transferem Lecha Poznań został Victor Gutierrez. 21-latek ćwiczył z Kolejorzem już we wrześniu. Nie mógł grać w rezerwach, bowiem nie było jego papierów. W grudniu zapadła decyzja, że Kolumbijczyk zostanie wypożyczony do Lecha na rundę wiosenną i będzie grał w rezerwach. Nenad Bjelica był jednak tak oczarowany umiejętnościami Gutierreza, że zabrał go na obóz na Cypr. Tam 21-latek doznał urazu, więc zimę miał właściwie straconą. Mimo to, władze postanowiły wypożyczyć go na rok z Deportes Tolima. Filigranowy ofensywny pomocnik przez limit piłkarzy spoza UE nieprędko zadebiutuje w Ekstraklasie, lecz już rezerwom w walce o awans do II-ligi może bardzo mocno pomóc.

Na sam koniec okienka klub polował na dwóch zawodników. Przyszedł jeden, a konkretnie uniwersalny obrońca, Elvis Kokalović, który rozwiązał swoją umowę w Turcji. 29-latek mający grać przede wszystkim na stoperze przyszedł do klubu w zastępstwie za piłkarza, który rozmyślił się. Lech Poznań cały czas zwlekał ze sprzedażą Tamasa Kadara, a kiedy już to zrobił jego potencjalny następca wkurzył się, że musiał tyle czekać i postanowił zostać w obecnym klubie. Kolejorz śledził jednak rynek i wynalazł Chorwata, a zatem doświadczonego oraz ogranego w Europie zawodnika, którego na dodatek znał dobrze Nenad Bjelica. Były defensor m.in. Konyasporu czy Karabuksporu trenuje z nowymi kolegami dopiero od kilku dni, dlatego na jego debiut w „niebiesko-białych” barwach będzie trzeba jeszcze poczekać.

Warto dodać, że prócz wychowanków Pawła Tomczyka i Marcina Wasielewskiego, którzy do rozgrywek zostali zgłoszeni już jesienią tej zimy klub zarejestrował jeszcze Tymoteusza Puchacza mogącego występować na lewej obronie lub pomocy. Zimą klub oddał na wypożyczenie do I-ligi Kamila Jóźwiaka oraz Roberta Gumnego. Obaj mają za pół roku wrócić i podążyć śladami Jana Bednarka. Ponadto wypożyczenie do Arki ponownie dobrze zrobiło Dariuszowi Formelli. Z zagranicznych piłkarzy w lutym w końcu za 2,5 mln euro do Dynama Kijów został sprzedany zniechęcony Tamas Kadar, natomiast w grudniu Lecha Poznań opuścił Paulus Arajuuri. Fin już latem ogłosił, że nie przedłuży umowy i związał się kontraktem z Brondby Kopenhaga ważnym od 1 stycznia. Poniżej znajduje się mała sonda, kto zostanie największym zimowym wzmocnieniem Kolejorza? Jej wyniki ogłosimy w najbliższym materiale „Na chłodno”.


Przyszli: Mihai Radut (Hatta Club), Volodymyr Kostevych (Karpaty Lwów), Elvis Kokalović (Karabukspor), Victor Gutierrez (Deportes Tolima)

Odeszli: Dariusz Formella (Arka Gdynia), Paulus Arajuuri (Brondby Kopenhaga), Robert Gumny (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Kamil Jóźwiak (GKS Katowice), Tamas Kadar (Dynamo Kijów)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 26

  1. sp napisał(a):

    wybrałem Koste

  2. roby napisał(a):

    Kostevych ma chyba największy potencjał i jest młody stosunkowo, zobaczymy w dalszej części sezonu jak się będzie prezentował.

  3. Cinek napisał(a):

    A co z Keitą ? Wypożyczenie się skończyło, nowego klubu nie znalazł, kontrakt z Lechem ma ważny, a gościa nie ma ….

    • KKS napisał(a):

      Pewnie zupa byla za slona… ;-)

    • leftt napisał(a):

      Dorwali go w końcu na tych segwayach i się chłopak zamknął w sobie.

    • wagon napisał(a):

      Keitę proponuję podesłać Koralikowi,

    • ww napisał(a):

      Cały czas tylko Keita i Keita. Nie wywierajcie na chłopaku aż takiej presji. Przecież to tylko piłka nożna. Pół roku nie pogra, to nic się przecież nie stanie. Dobrze, że chłopak odpocznie trochę od nieustannej gonitwy za wygranymi (sic!) czy remisami. Przecież gdyby od któregoś z nas oczekiwano w pracy aż tak wielkiego zaangażowania (wywiązywania się z zapisów umowy) czy efektywności, to chyba byśmy wszyscy okupywali szpitale psychiatryczne. Keita wróci mocniejszy i znów będzie czarował mamę i tatę na trybunach, w miejscach jego ojczyzny, o których mapa Norwegii milczy.

  4. AnD napisał(a):

    A nazwisko tego, który tak czekał i się nie doczekał?

  5. mól napisał(a):

    Stachu Jemioła…!

  6. hester napisał(a):

    Głosowałem na Wołodię, bo w zasadzie ocena każdego innego nabytku to w tym momencie wróżenie z fusów. Ani Radut, ani tym bardziej Elvis nie mieli jeszcze okazji się nam zaprezentować, ale mocno wierzę, że Oni również w Lechu odpalą i zostaną z nami na dłużej, czego Im, a jak i nam kibicom życzę z całego serca.

  7. Pawelinho napisał(a):

    Myślę, że Kostevych będzie strzałem w tzn dziesiątkę oraz, że okaże się bardzo solidnym wzmocnieniem Kolejorza.

  8. zenek napisał(a):

    Brakuje zmienników na bokach obrony!

  9. Daro napisał(a):

    Sa tylko nie dają im grać np puchacz

  10. Tadeo napisał(a):

    Narazie można tylko się wypowiedzieć na temat gry Kostevycha i można śmiało stwierdzic że będzie to udany transfer. Co do pozostałej dwójki musimy z ich oceną się wstrzymać do momentu aż zaczną grać.

  11. Ekstralijczyk napisał(a):

    Padł wybór na Kostevycha , bo jako pierwszy mniej więcej pokazuje jaki ma potencjał.

    Oby nie tylko Woodymyr był wzmocnieniem.

  12. Bart napisał(a):

    Znaki na niebie i ziemi wskazują, że Kostewicz to konkretny strzał w dziesiątkę. O Elvisie ciężko coś powiedzieć bo jeszcze nie zadebiutował. U Raduta po tych 2 wejściach widać było niezłą technikę. Wierzę że będzie się rozkręcać i odpali. Szkoda, że przez limity jest niewielka szansa że Gutierrez coś pogra. Chciałbym go już zobaczyć na tle ekstraklasy. A tak to możliwe że dopiero w następnym sezonie nie będzie przeszkód w przepisach by mógł grać, bo do tego czasu mogą znieść/zwiększyć limity, sprzedać Tetteha a Jasiu może mieć obywatelstwo.

  13. zoto napisał(a):

    oj coś czuję, że 90% głosów będzie Kostevycha

  14. matisg1 napisał(a):

    Co do tej wiekszej ilosc Raduta nie bylbym taki pewien… Troche potrwa zanim dojdzie do formy takiej jak wszyscy inni :)

  15. Soku napisał(a):

    Kostia jak na razie szturmem wziął pierwszy skład.
    Radut = drugi Sisi.
    Gutierrez = drugi Cueto (obym się mylił).
    Elvis = poczekam, zobaczę, nie cofnę kijem Warty…

  16. R. napisał(a):

    Nenad Bjelica: „Ten Lech jest lepszy od Austrii z którą grałem w Lidze Mistrzów. Z Lechem tez mogę tam zagrać.”

    BRAWO TRENER

  17. BartiLech napisał(a):

    Ostatnio naprawdę coraz lepsze transfery :)

  18. Siódmy majster napisał(a):

    Jak na razie Kostewych wymiata.Ten chłopak przyniesie Kolejorzowi trofea, a kiedyś sprzedamy go do Niemiec lub Włoch za furę szmalu.

  19. J5 napisał(a):

    Postawiłem na Kostewycza, ale myślę że Radut też pokaże klasę. Ma wielki potencjał

  20. Ratajanin napisał(a):

    kosta

  21. inowroclawianin napisał(a):

    Na tą chwilę najlepiej prezentuje się upowiec, gra do przodu, ladnie wrzuca, potrafi uderzyc z wolnego i praktycznie od razu byl gotowy do gry. Radut..zobaczymy. Podobnie wyglada kwestia pozostalych. Mial byc jeszcze jeden transfer do klubu, dlaczego nie doszedl do skutku? Ogolnie okienko w miarę na plus, szkoda ze Arajuri odszedl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.