Arajuuri rezerwowym w Danii. Kadar bez błysku

Zimą z naszego klubu odeszło dwóch podstawowych obrońców, którymi byli Paulus Arajuuri oraz Tamas Kadar. Wielu kibiców Kolejorza o tej dwójce mogło już zapomnieć, bo w końcu Lech Poznań wygrał wiosną we wszystkich sześciu spotkaniach tracąc w nich raptem jedną bramkę dopiero w miniony piątek i to przy prowadzeniu 3:0, która nie miała na nic wpływu.


Tymczasem Tamas Kadar i Paulus Arajuuri w nowych klubach radzą sobie na razie mocno przeciętnie podobnie jak ich obecne drużyny w lidze. Tamas Kadar, który w lutym został wreszcie sprzedany na Ukrainę trafiając do Dynama Kijów na trzy mecze rozegrał dwa spotkania. Oficjalny debiut zanotował 4 marca, gdy jego Dynamo Kijów na oczach 10 tysięcy widzów pokonało u siebie w lidze Olimpik Donieck 1:0 po bramce w 92. minucie gry. Tamas Kadar występujący z numerem „44” na koszulce wystąpił wtedy przez pełne 90 minut na lewej obronie.

W miniony weekend Węgier też rozegrał 90 minut na lewej flance defensywy, lecz tego meczu nie zapamięta zbyt miło. Jego Dynamo Kijów skompromitowało się przegrywając na wyjeździe z ósmą drużyną ligi Zirką Kirovohrad 0:2. Na dodatek były lechita ujrzał jeszcze żółtą kartkę. Dynamo Kijów po tej porażce jest drugie, ale do lidera Szachtara Donieck traci już 16 punktów, więc o mistrzostwie może zapomnieć. Dynamo Kijów wciąż walczy jeszcze o puchar. 5 kwietnia w ćwierćfinale zmierzy się na wyjeździe z klubem FC Naftovyk.

Bardzo słabe wejście do Brondby Kopenhaga ma z kolei Paulus Arajuuri, choć akurat jego drużyna radzi sobie przyzwoicie. Wiosną na pięć meczów wygrała trzy. Raz zremisowała i raz przegrała. Fin zadebiutował w lidze dopiero w miniony weekend wchodząc na plac gry dopiero w 86. minucie, by bronić wyniku. Wcześniej w Pucharze Danii rozegrał całe spotkanie z III-ligowcem wygrane 4:1. Krajowy puchar to zresztą jedyne rozgrywki, które Brondby może wygrać w tym sezonie.

Klub z Kopenhagi zajmuje 2. miejsce w lidze duńskiej, jednak do największego rywala – FC Kopenhagi, który jeszcze nie przegrał traci już 12 oczek, zatem szanse na tytuł dla Paulusa Arajuuriego i spółki są niewielkie. Sam były lechita występujący w nowym kraju z tym samym numerem na koszulce co w Lechu Poznań, czyli z „23” musi się mocno postarać, żeby na stałe wskoczyć do wyjściowej jedenastki swojej drużyny. Póki co wyraźnie przegrywa rywalizację.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. Grześ napisał(a):

    Pewnie Paulus będzie żałował przeprowadzki po definitywnym zakończeniu sezonu. :/

  2. Przemo86 napisał(a):

    Bjelica wszystkich piłkarzy Lecha wprowadził na wyższy poziom a wyniki osiągane przez drużynę powodują iż chyba nikt za Paulusem ani Tamasem nie tęskni. Ceniłem ich obu, zawsze twierdziłem iż pokazują klasę na poziomie naszej ekstraklapy ale takie życie piłkarza. Przy wymianie Kadara na Kostevycha zarząd zachował się idealnie, na Kadarze zarobiliśmy pieniądze a i pozyskaliśmy (nie za darmo) piłkarza o podobnych umiejętnościach a i chyba piłkarza który więcej da drużynie z przodu. Tu brawa dla zarządu, zawsze powinno to tak wyglądać. My kroczymy po dublet a Tamasowi i Paulusowi życzę wszystkiego najlepszego w dalszej karierze

  3. mól napisał(a):

    Tym panom już podziękowaliśmy.

  4. Ekstralijczyk napisał(a):

    Arajuuri może będzie miał takie same wejście jak w Lechu , gdzie z czasem się rozkręci i będzie w podstawie swojego zespołu.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      W takiej lidze duńskiej poziom jest zbliżony do naszej, ale nikt z marszu nie wygryza podstawowego zawodnika. Kadara mi nie szkoda, bo i nie ma powodu. Zarabia godziwie, chciał odejść i odszedł. Paulus tez wiedział co robi.

  5. arek z Debca napisał(a):

    A jak tam Zaur sobie radzi? Za nim to najbardziej tesknie, choc Paulusa tez darzylem sympatia.

    • Ekstralijczyk napisał(a):

      W tym sezonie narazie 3 spotkania w niepełnym wymiarze czasu z jedną bramką na koncie.

  6. inowroclawianin napisał(a):

    No proszę, obaj byli by bliżsi Mistrzostwa u nas niz w swych obecnych klubach i u nas obaj byli podstawowymi zawodnikami. Ja im życzę dobrze, ale oni sami byc moze zaczynają zalowac tej zmiany, szczegolnie Paulus. Nasza obrona gra poki co ponad plan i w ogole nie odczuwamy ich odejscia.

  7. Soku napisał(a):

    Dwóch wysiadło, lokomotywa odjechała. Tyle w temacie.

  8. 07 napisał(a):

    Bardzo się cieszę, że zwyciężyła utrzciwa praca i wiara w grojków których mamy w kadrze. Na dzis gramy tymi co z nami byli plus Kostewych. Pamiętam jak wielu tutuaj domagało się transferów. Elvis co prawda przyszedł, ale jak do tej pory murawy nie powąchał….