Tak wyglądały mecze z Górnikiem w Poznaniu

leczna2W niedzielę, 19 marca, o godzinie 15:30 po raz pierwszy Lech Poznań zagra w meczu z Górnikiem Łęczna aż przed tak liczną publicznością. Wielu graczy gości zagra na Bułgarskiej przed 40 tysiącami ludzi po raz pierwszy i zapewne po raz ostatni w swoim życiu co będzie dla nich wielkim przeżyciem, ale też dodatkową presją.


Historia starć obu klubów nie jest zbyt długa o czym szerzej pisaliśmy przedwczoraj. Górnik Łęczna został bowiem założony w 1979 roku, zatem piłkarze tego zespołu gościli przy Bułgarskiej zaledwie 8 razy. Lech Poznań w dotychczasowej historii lubił rywalizować z tym klubem zarówno u siebie jak i na wyjazdach. Do tej pory w stolicy Wielkopolski odbyło się 8 spotkań pomiędzy tymi drużynami. Ich bilans przemawia oczywiście za Kolejorzem i wynosi 7-1-0, gole 15:2.

Na szczeblu Ekstraklasy poznaniacy wygrali z łęcznianami we wszystkich 6 domowych spotkaniach, a w 4 starciach z kolei nie stracili żadnej bramki. Wykorzystując zbliżającą się potyczkę „niebiesko-białych” z Górnikiem przypominamy ostatnie domowe boje z „Dumą Lubelszczyzny”.

Pierwszy mecz obu klubów w Poznaniu odbył się w marcu 2001 roku. Lech trenowany wówczas przez Adama Topolskiego (dopiero później przejął go Bogusław Baniak) bronił się wtedy przed spadkiem do III-ligi i w obecności prawie 10 tysięcy widzów zremisował z Górnikiem 0:0. W kolejnym sezonie 2001/2002 poznaniacy powrócili do Ekstraklasy, a jednym z klubów z którym się rozprawili u siebie był właśnie Górnik. Gracze Bogusława Baniaka w październiku 2001 roku pokonali u siebie łęcznian 1:0 po golu Krzysztofa Michalskiego.

Kolejne starcie miało już miejsce w Ekstraklasie. Jesienią 2003 roku Lech grał słabo i dopiero pod wodzą Czesława Michniewicza robił kroki do przodu. 17 października 14 lat temu do Poznania przybył sensacyjnie liderujący w tabeli, Górnik Łęczna. Klub ze wschodu został w Wielkopolsce niemiłosiernie zlany aż 5:1. Hat-tricka ustrzelił wtedy Piotr Reiss, a po golu dołożyli jeszcze Krzysztof Piskuła oraz Bartosz Ślusarski. W pewnym momencie „niebiesko-biali” prowadzili już 3:0.


W kolejnym spotkaniu rozegranym w maju 2005 roku Lech znów wygrał w Poznaniu z Górnikiem Łęczna 3:0 i znów po dwóch golach Piotra Reissa i jednym trafieniu byłej gwiazdy „Dumy Lubelszczyzny”, Pawła Bugały. Rok później w słonecznym kwietniowym dniu i tuż przed Wielkanocą Lech Poznań zwyciężył na Bułgarskiej po przeciętnych zawodach Górnika Łęczna 1:0. Jedyna bramka padła tuż przed końcem I połowy, a jej autorem został Błażej Telichowski, który popisał się celną główką po wrzutce ze stałego fragmentu gry.

Przedostatni mecz Lecha z Łęczną w Poznaniu miał miejsce 28 kwietnia 2007 roku. Pojedynek sprzed prawie 10 lat (fragment na zdjęciu w newsie) był niezwykle wyrównany, jednak znów lepsi byli gospodarze i to po golu prawdziwego kata Górnika, Piotra Reissa w 22. minucie gry. Co ciekawe opiekunem „Dumy Lubelszczyzny” był wówczas pracujący obecnie w poznańskim Lechu, Krzysztof Chrobak. Starcie sprzed 10 lat, które obejrzało ponad 10 tysięcy ludzi zakończyło się w ulewie.

Przedostatnie domowe spotkanie Lecha Poznań z Górnikiem Łęczna odbyło się pod koniec października 2014 roku. Był to jeden z gorszych meczów Kolejorza za kadencji Macieja Skorży, ale wygrany. W jesiennym pojedynku z Łęczną poznaniacy grali naprawdę bardzo słabo, długo męczyli się z górnikami, nie mogli stworzyć zbyt wielu okazji, jednak wprowadzony po przerwie Muhamed Keita uratował 3 punkty. W 80. minucie Norweg oddał kapitalny strzał z daleka dając Lechowi Poznań bardzo cenne wtedy zwycięstwo.

Ostatni mecz Lecha z Górnikiem na Bułgarskiej odbył się w listopadzie w 2015 roku. Powoli wychodzący z kryzysu Lech krótko po spotkaniu w europejskich pucharach musiał ograć łęcznian, by móc gonić kogokolwiek. Lech szybko wyszedł na prowadzenie i choć nie grał porywająco to zdobył jeszcze 2 i 3 bramkę. Grając od 63. minuty z przewagą jednego piłkarza nie wygrał 3:0, bowiem w końcówce stracił gola, jednak liczyły się 3 punkty, które zostały wtedy w stolicy Wielkopolski.


Wszystkie domowe mecze Lecha Poznań z Górnikiem Łęczna:

2000/2001, Lech Poznań – Górnik Łęczna 0:0 (II-liga)
2001/2002, Lech Poznań – Górnik Łęczna 1:0 (II-liga)
2003/2004, Lech Poznań – Górnik Łęczna 5:1
2004/2005, Lech Poznań – Górnik Łęczna 3:0
2005/2006, Lech Poznań – Górnik Łęczna 1:0
2006/2007, Lech Poznań – Górnik Łęczna 1:0
2014/2015, Lech Poznań – Górnik Łęczna 1:0
2015/2016, Lech Poznań – Górnik Łęczna 3:1

U siebie: 7-1-0, 15:2

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. Michał Kalisz napisał(a):

    Mam nadzieję, że wyjdą sprężeni i zmotywowani. W tym momencie nie ma już miejsca na potknięcia. Wystarczy podarowanych punktów za kadencji Wesołego Janka.

    Tak jak lubię i szanuję Sergiusza – to nie będzie mi go żal jak ze trzy wyjmie ;-)

    Tylko Lech!

    • Panda1922 napisał(a):

      7. Dawid Hattricka trepnie.
      Taki prezent na urodziny mogliby zrobić piłkarze sobie , trenerowi i całej Lechowej Rodzinie.
      Tylko i wyłącznie LP!

  2. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    W ostatnim sezonie mistrzowskim mecz w Łęcznej ledwie udało się zremisowac. Wyrównał wówczas Zaur. Lecznianie zagrali dobry mecz. Nie podejrzewałem, że Kolejorz za 2 miechy zostanie Mistrzem Polski!

  3. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    bedzie miazga szkoda FRANKA JUZ WIDZE JEGO SZWAMPY

  4. ArekCesar napisał(a):

    5-0 i jedziemy do Krakowa po kolejne 3 punkty.

  5. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Oby nasi zawodnicy nie nastawili się na spacerek. Trzeba zaskoczyc rywali szybka i niekonwencjonalna piłką. Ten ich środek obrony nie wróży im nic dobrego.