Wspomnień czar: Najwyższa wygrana z Górnikiem

Wiosną 2016 roku ruszyliśmy na KKSLECH.com z kolejnym nowym cyklem, który na stałe towarzyszy już tej witrynie. Cykl „Wspomnień czar” to dopełnienie przedmeczowych materiałów przypominający ciekawe wydarzenia z przeszłości trochę w innym stylu. Pół żartem, pół serio wracamy pamięcią do dawnych spotkań, które Lech Poznań rozegrał z danym rywalem.


W cyklu „Wspomnień czar” przy okazji większości meczów w nieco nietypowy wracamy w artykułach do przeszłości wspominając na luzie krótko dawne mecze Lecha Poznań z danymi rywalami. Nie zabraknie filmików, naszych osobistych wspomnień i odczuć czy starych fotek z archiwum KKSLECH.com dotyczących dawnych spotkań Kolejorza. W zależności od rywala czasem jeden odcinek będzie ciekawszy, a czasem drugi trochę mniej. W każdym razie przypomnicie sobie występy Lecha Poznań przeciwko danemu klubowi od tej najciekawszej strony.

W dzisiejszym odcinku cyklu „Wspomnień czar” przypominamy jeden z wygranych meczów Lecha z Górnikiem na Bułgarskiej. Krótko cofamy się zatem pamięcią do najwyższego zwycięstwa nad łęcznianami w Poznaniu, które miało miejsce już prawie 14 lat temu. W pamiętnym sezonie 2003/2004 w którym Kolejorz zdobył Puchar i Superpuchar Polski lechici sprali Górnika 5:1 co do teraz jest najwyższym zwycięstwem nad tym klubem w historii.

Początek sezonu 2003/2004 nie był dla naszej drużyny udany. Przyszyła porażka z Górnikiem Zabrze, Amicą, Legią, Dyskobolią po której wyleciał duet Czechów czy z GKS-em już za kadencji Czesława Michniewicza. Z upływem jesieni 2003 poznaniacy grali na szczęście lepiej. Wszystko zaczęło się po październikowej przerwie na kadrę. Dnia 17 października 14 lat temu słaby Lech podejmował na Bułgarskiej uwaga! ówczesnego lidera Górnika Łęczna, którego szkolił późniejszy opiekun „niebiesko-białych”, Jacek Zieliński. Górnicy przed tamtym meczem mieli problem z kontuzjami w tym głównie w obronie, więc do stolicy Wielkopolski przyjechali przede wszystkim nie przegrać.

Wszystko rozpoczęło się świetnie. Już w 13. minucie faulowany był Reiss, który sam zamienił jedenastkę na gola. Jeszcze przed przerwą było 2:0, kiedy „Rejsik” wykorzystał dobre dośrodkowanie z prawej strony Madeja. W 61. minucie gry po ładnym wejściu w pole karne Reiss zaliczył hat-tricka. W 85. minucie goście zdobyli co prawda honorową bramkę, jednak w końcówce z kontrą wyszedł Lech. Ślusarski zdecydował się na strzał z dystansu po którym przelobował byłego lechitę, Mioduszewskiego. Już w doliczonym czasie gry Kolejorz przeprowadził kolejną ładną akcję po której do siatki z bliska trafił Piskuła ustalając tym samym wynik meczu na 5:1.

Tamto zwycięstwo napędziło Kolejorza. Lechici wygrali m.in. dwa razy z Górnikiem Polkowice w tym raz w Pucharze, ze Świtem też 5:1 czy zremisowali na wyjeździe z Polonią. To były bardzo fajne czasy, choć w klubie finansowo się nie przelewało. Mimo to, Lech dysponował wówczas niezłą siłą kadrową, Czesław Michniewicz ładnie poskładał zespół, który wiosną 2004 dał wszystkim wiele radości i przede wszystkim trofea, które będziemy wspominać latami.


9. kolejka Ekstraklasy 2003/2004 – 17.10.2003, godz. 20:00
Lech Poznań – Górnik Łęczna 5:1 (2:0)
Bramki: 13, 37 i 61.Reiss 89.Ślusarski 90.Piskuła – 85.Budka
Żółte kartki: Mowlik, Świerczewski, Scherfchen – Kościuk, Pastuszka
Sędzia: Jacek Granat (Warszawa)
Widzów: 8000
Lech: Piątek – Kaczorowski, Bosacki, Mowlik, Lasocki – Madej (81.Zakrzewski), Scherfchen, Świerczewski (75.Piskuła), Grzelak – Reiss, Nawrocik (69.Ślusarski).

Gole z tego meczu od 9:16

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 7

  1. Marian napisał(a):

    do moderatorów tej strony

    Mam trochę inną sprawę dla czego przeglądarka chrome uważa waszą stronę za niezabezpieczoną i podatną na ataki hakerskie

  2. KKSLECH.com napisał(a):

    Problem z certyfikatem. U niektórych występuje ten komunikat, u innych nie. Wiemy o problemie. W ten weekend ktoś się tym zajmie.

  3. ArekCesar napisał(a):

    Ten filmik to fajne przypomnienie kilku graczy. Piskuła, Zakrzewski, Nawrocik…Madej ;)

  4. Michu73 napisał(a):

    O tym samym pomyślałem. Nawrocik super się zapowiadał. Szkoda, że jego kariera potoczyła się w taki sposób.

  5. Lysy PCP napisał(a):

    Lechici z wielkiej litery sie pisze

  6. Lysy PCP napisał(a):

    „Kolejorz zdobył Puchar i Superpuchar Polski lechici sprali Górnika 5:1” powinno byc Lechici

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.