Rocznicowe rozczarowanie

W meczu 26. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, Lech Poznań tylko zremisował w dniu 95. rocznicy powstania z Górnikiem Łęczna 0:0. Zawodnicy Kolejorza ewidentnie nie mieli dziś swojego dnia w ofensywie i mimo wielu ataków zwłaszcza w drugiej połowie nie umieli strzelić gola. Zmarnowali też szanse na objęcie prowadzenia w lidze.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

13:55 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto z Bułgarskiej. Dziś w dniu 95. rocznicy Kolejorza walczymy RAZEM o LIDERA! Tylko 3 punkty!

13:55 – Pierwsze grupki kibiców są już na stadionie. Bramy otwarto o 13:30.

13:56 – Murawa wygląda przyzwoicie. Podobnie jak na ostatnich meczach, dlatego da się na niej grać w piłkę.

13:59 – Zawodnicy Górnika dojechali na stadion.

14:05 – Poniżej skład Lecha. Wraca Kędziora i Bednarek. Jest też Jevtić na prawej.

14:10 – Pogoda dziś lepsza niż zapowiadano. Nie powinno padać w trakcie meczu i nie wieje.

14:15 – Lechici również są już na stadionie. Dłużej na murawie został Bednarek, by pogadać z dawnymi kolegami z Łęcznej.

14:23 – Były trener Lecha – Smuda wystawił dziś w bramce kibica Kolejorza, Prusaka, na środku obrony napastnika Pitrego i w pomocy obrońcę Sasina. Na ławce rezerwowych są kolejni byli lechici – Ubiparip i Piesio.

14:25 – Skład Łęcznej jest jaki jest… zwłaszcza napastnik Pitry na stoperze to odważne posunięcie.

14:27 – Warto przypomnieć, że w razie wygranej Kolejorz zostanie liderem. Będzie prowadził pierwszy raz w lidze od czerwca 2015.

14:36 – Powoli, powoli. Coraz więcej ludzi na trybunach.

14:45 – Bramkarze gości są już na rozgrzewce.

14:49 – Lech w komplecie na rozgrzewce. Głośne Kolejorz z Kotła.

14:50 – Kibiców powitał właśnie spiker. Po chwili okazjonalna piosenka – „Nie idziesz sam”.

14:53 – Dziś Lech pobije rekord frekwencji tego sezonu. Do pięknych 95. urodzin brakuje tylko wygranej.

15:02 – Sam bełkot z głośników. Puszczanie przedmeczowego studia na telebimach nie ma sensu, bo i tak nic nie słychać.

15:09 – Na stadion zawitał Zbigniew Boniek.

15:14 – Na murawie uroczystość. Koszulka dla Trałki z „300” na plecach za 300 mecz w Ekstraklasie, który dziś rozegra. Na telebimie odtwarzany jest również film z jego udziałem.

15:20 – Spiker czyta składy. Zaraz jubileuszowy występ KG.

16:27 – Hymn Lecha śpiewają kibice.

15:30 – Kartoniada na wyjście. Zaraz gramy!

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Szybkie dwie akcje Lecha zatrzymane w ostatniej chwili.
3 min. – Odpowiedź gości. Najpierw zablokowany strzał Bonina, a po chwili Śpiączka trafia w poprzeczkę.
8 min. – Górnik nie ma nic do stracenia i atakuje.
13 min. – Świetna piłka Pawłowskiego do Majewskiego, którego strzał zatrzymał Prusak. Było blisko.

16 – 30 minuta

16 min. – Bednarek zatrzymuje mocne uderzenie. Trzeba uważać.
20 min. – Na razie szybki, ciekawy i otwarty mecz.
25 min. – Kapitalna interwencja Putnockiego po strzale Hernandeza.
30 min. – Lech jest chyba trochę zaskoczony grą Górnika, który momentami gra całkiem nieźle.

31 – 45 minuta

33 min. – Po co?! Po co Pawłowski dryblował?! Zepsuł świetną sytuację.
37 min. – Następna zepsuta okazja przez Pawłowskiego. Słaby mecz tego zawodnika.
39 min. – Lech przejął na boisku kontrolę.
42 min. – Zły strzał Kownackiego przewrotką.
44 min. – Niecelne dośrodkowanie Jevticia. Tak się gola nie strzeli.
45 min. – Do przerwy 0:0. Wynik rozczarowujący.

46 – 60 minuta

46 min. – Jevtic psuje dobrą okazję. Za późno podał.
46 min. – Majewski obok słupka. Wcześniej powinien jednak podać do lepiej ustawionego Jevticia.
49 min. – Niecelne uderzenie Pawłowskiego. Lech dobrze wszedł w II połowę.
54 min. – Coraz większa przewaga Lecha, jednak w akcjach brakuje precyzji w tym ostatniego podania.
57 min. – CZEMU NIE STRZELAŁ!?! Kownacki biegł sam na sam, nie oddał strzału i został dogoniony przez obrońców.

61 – 75 minuta

63 min. – Strzał Pawłowskiego z 20 metrów minął słupek!
67 min. – Bez jakości w podaniach gola nie będzie, a tymczasem czasu coraz mniej.
69 min. – Niecelny strzał Raduta z powietrza.
70 min. – Znów Radut! Coraz bliżej!
74 min. – Piłka po lekkim uderzeniu Bednarka otarła się o poprzeczkę!

76 – 90 minuta

76 min. – Już tylko kwadrans do końca.
81 min. – Gramy w końcówce 4-4-2. Może to coś zmieni.
82 min. – Celna, choć lekka główka Robaka.
85 min. – Putnocky broni w sytuacji 1 na 1.
90 min. – Nic z tego nie będzie jednak.
90+3 min. – Nie popisał się dziś Lech. Tylko 0:0.


KKS Lech Poznań – Górnik Łęczna 0:0 (0:0)

Żółte kartki: Trałka, Gajos, Kownacki

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 40324

KKS Lech: Putnocky – Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostevych – Trałka, Gajos – Jevtić (74.Makuszewski), Majewski (68.Radut), Pawłowski (81.Robak) – Kownacki.

Rezerwowi: Burić, Wasielewski, L.Nielsen, Tetteh, Radut, Makuszewski, Robak.

Górnik: Prusak – Matei, Komor, Pitry, Leandro – Sasin, Tymiński – Bonin, Hernandez, Dzalamidze (86.Ubiparip) – Śpiączka (80.Grzelczak).

Rezerwowi: Małecki, Askovski, Dźwigała, Atoche, Piesio, Grzelczak, Ubiparip.

Kapitanowie: Trałka – Bonin

Trenerzy: Bjelica – Smuda

Stan murawy: Przyzwoity (murawa miejscami nierówna)

Pogoda: +6°C, pochmurno

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 153

  1. GROSZKINS napisał(a):

    Taki mecz musiał nadejść,dobrze że teraz .Chłopaki się starały ,ale taka jest piłka.

  2. BartiLech napisał(a):

    Oby to zadziałało motywująco dla chłopaków…

  3. zawisza napisał(a):

    „Trzeba wyłączyć Bonina, być skoncentrowanym (przypominam że mecz zaczyna się od 0:0) , o resztę się nie martwię..”

    Napisałem pół godziny przed meczem, no i kuźwa się sprawdziło.
    Nie mam większych pretensji do zawodników, niż do nas.. Zlekceważyli rywala – FAKT, my zlekceważyliśmy… też FAKT.
    Taka nauka na przyszłość – nie dopisuj 3 punktów przed meczem, bo to najszybsza droga do kompromitacji… Zrobiliśmy to my jako kibice i mamy za swoje.

  4. slash napisał(a):

    Trudno. Gramy dalej, to jeszcze nie koniec

  5. b@cca napisał(a):

    To było do przewidzenia z takimi farfoclami i remis. Na następny mecz max 10 tys kibiców bo przy 40 nasi mają pełne gacie.

  6. JERICHO napisał(a):

    Ciężkostrawne danie nam zaserwował Bjelica i piłkarze. Nie wierzyłem, że Smuda może coś u nas ugrać, widziałem, że Górnik idzie w górę, ale nie sądziłem, że na tyle by nas powstrzymać. Jedynym plusem pierwszej połowy było to, że nie straciliśmy bramki, bo były ku temu sytuacje. Dzalamidze wjeżdżał jak do siebie, prawy bok słabo grał w obronie. Po zmianie stron i przeniesieniu Jevticia na lewą stronę zaczęło się coś dziać. Przez pewien czas mocno cisnęliśmy, ale wykreowaliśmy zbyt mało klarownych sytuacji. Radut nieźle się pokazał, liczę że przeciwko GTSowi wyjdzie on w podstawowym składzie. Pawłowski, poza świetnym dograniem do Majewskiego, słabo, przeokrutnie słabo. Zresztą nie tylko on, praktycznie cała ofensywa zawiodła dziś. Szkoda straty punktów z 16. drużyną w lidze. Hej Lech, razem ku ostatecznemu celowi.

    • Pobiel napisał(a):

      99% racji,tylko ze jak dla mnie Pawłowski zagrał najlepiej z ofensywnych

    • ejber napisał(a):

      Heh. Wszystkiego tu się spodziewałem ale wychwalanie Pawłowskiego po tym meczu to już najwyższy poziom abstrakcji. Gość był do zmiany już w przerwie razem z Kownackim. Co zresztą obaj udowodnili w drugiej połowie.

    • Pobiel napisał(a):

      obejrzyj se spokojnie mecz i zobacz kto stwarzał największe zagrożenie,oczywiście ze mógł się lepiej zachować w 1 lub 2 kontrach,ale pokaz mi ofensywnego który zagrał lepiej?Nie wymieniaj mi tylko Darko,bo to jak zostawiał Kędziore w defensywie to kryminał

  7. milekamps napisał(a):

    trudno,ale prawda jest taka że dzisiaj słabo było

  8. karollo33 napisał(a):

    Do Michal czy Ty jesteś człowieku popierdolony?

  9. Bronks napisał(a):

    Kubeł zimnej wody Może Bielica zrozumie że Pawłowski to już przeszłość a Radut to nie zawodnik dla Lecha. A poza tym wyglądało to dzisiaj jakby im nie zależało (czyżby obstawili w STS). Zero nacisków na sędziego przy ewidentnym karnym Zero nacisków żeby dał żółtko przy faulach. Nawet gry na aferę w ostatnich minutach nie było a mieliśmy dwóch napadziorów. TRAGEDIA

  10. Piasek napisał(a):

    No trudno, to się musiało kiedyś w końcu zdarzyć… Nie popadajmy ze skrajności w skrajność i nie przesadzajmy z krytyką i wyzwiskami. Jest rozczarowanie (zwłaszcza w takie święto), ale może przyda się taki kubeł zimnej wody na nasze rozgrzane głowy. Obiektywnie trzeba przyznać, że Łęczna się solidnie postawiła i w 1 połowie zaskoczyła chyba wszystkich. Teraz przerwa na kadrę a potem wracamy na zwycięską ścieżkę :)

    PS. Mój ostatni mecz na dzisiejszym prawie wygranym kuponie, szkoda… :/

  11. Stary kibic napisał(a):

    można dostać wrzodów po takim meczu. Jasna cholera. Drugi mecz na Bułgarskiej przy pełnym stadionie i drugie 0:0. Zaczynam dostrzegać problem mentalny. Giry powiązane, podania na 10 metrów niecelne. Coś z psychiką zawodników nie hallo. Mam nadzieję, że do meczu z panienką spod latarni się ogarną, bo ewidentnie problem leży w psychice, a ma tamtym meczu też będzie 40 kilo wiary!

  12. LWLS GOSTYN napisał(a):

    Po prostu smutno… ale głowa do góry, nic się wielkiego nie stało. Będzie dobrze!

  13. arek z Debca napisał(a):

    Nie ma co dramatyzowac. Dolek zawsze przychodzi. Oby tylko nie byl dlugotrwaly. Trzeba sie tez zastanowic nad dawaniem tyle dni wolnego, bo to wydaje sie dzialac na niekorzysc. Bylo to zle za Janka i takze teraz.

  14. junior napisał(a):

    Panowie takie mecze będą no niestety ,nie każdy mecz wygramy 3:0:)

  15. tylkoLech napisał(a):

    Niedziela – 15.30 – szansa na lidera – komplet na trybunach – akcja „Kibicuj z klasą „. Zawsze wtedy nie idzie. Kolejorz nie lubi takich okoliczności, a dzieci nie ma co rozpieszczac. Kibic ma cierpieć.
    A tak poważnie – to nic się nie stało, jedziemy dalej.
    Gdyby Maja nie był takim egoista, to mógł dwa razy dograc lepiej ustawionym kolegom i byłoby pięknie.

  16. Radomianin napisał(a):

    Szkoda że w urodzinki Lecha, ale w końcu musiał być ten słabszy mecz. :/ I tak idziemy na mistrza !KOLEJORZ!!!!! Jesteśmy najlepsi i mamy najlepszą drużynę i najlepszych kibiców… Właśnie w wawie na mokotowie krzyczałem z okna Kolejorz!!… a to takie blokowisko gdzie wszystkie garaże pomazane przez kibiców ległej. Walić ją… Tylko My i tylko Lech :) Dadzą chłopaki czadu za 2 tyg. i nam poprawią humor :) Do boju :)

  17. Michu87 napisał(a):

    Szkoda bo była szansa na lidera. Dziś słabszy dzień chłopaki mieli. Nic się nie kleiło dużo podań niecelnych. Smuda w 2 połowie ustawił autobus i udało im sie dowieź dobry wynik do końca.

  18. roby napisał(a):

    Nic się nie poradzi już po meczu, trudno, że akurat dziś nie wygrali ale dzisiaj zagrali słabszy mecz szczególnie w pierwszej połowie, trzeba sporo pracować ale takie mecze trzeba golić przyjezdnych.

  19. melon771 napisał(a):

    No Pawłowski to co zawsze, jazda bez głowy. Całą drugą połowę to może 2 razy się cofnął by pomóc Kędziorze. Bardzo słabo. Kownacki za bardzo chciał karnego dziś. Nie mowie o sytuacji w której był faktycznie faulowany, ale o 4 innych gdzie delikatnie pchnięty praktycznie latał, żeby nie powiedzieć nurkował. Tego mi się chłopaku nie ucz. Jevtic nieobecny. Reszta dość dobrze. Nie mniej jednak, nikt po za Putnockim nie zagrał jakoś lepszego meczu niż zwykle.

    • zawisza napisał(a):

      właśnie przez te pady sędzia nie dał karnego… Jak tyle razy symuluje, to w końcu jak jest faulowany, to sędzia ma go w dupie, bo myśli że znowu nurek.

  20. cygan napisał(a):

    Nic się nie stało. Taki mecz musiał się zdarzyć. Lepiej teraz niż później.

  21. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Powiem Ci tak: więcej szacunku! Nie obrażaj zawodnika Kolejorza!

  22. fan napisał(a):

    Zawsze gdy jest szansa na lidera, to muszą to koncertowo spierdolić. Tym bardziej żal, że akurat z takim rywalem i Dyzmą na ławce.

  23. 07 napisał(a):

    Moim zdaniem nie wszyscy zrozumieli filozofie Bielicy, ze w kazdym meczu trzeba grac na maxa.

  24. Ekstralijczyk napisał(a):

    Prędzej czy później Lechowi przydarzyłby się i tak słabszy mecz.

    Tak los chciał , że akurat dziś właśnie trafił się takie spotkanie.

    Szkoda niewykorzystanej szansy na lidera. :/

  25. aaafyrtel napisał(a):

    na początku meczu fatalnie grał kedziora, nigdy go nie było na prawej obronie jak szła akcja, kilka razy tylko putnockiemu zawdzieczamy zero z tyłu… ogólnie grali jakby bez wiary, ospale, przykre to było… jewtić straszny, pawłowski straszny jak zwykle, bjelica powinien zmienić pawłowskiego na robaka znacznie szybciej, może wtedy dałoby sie rozmontować obronę przyjezdnych…

  26. ArekCesar napisał(a):

    Ale jestem zły. I tyle w temacie. I ta skuteczność, ehhhh.

  27. kibol napisał(a):

    blamaz

  28. aaafyrtel napisał(a):

    na początku meczu kedziory nigdy nie było na prawej stronie obrony jak szła akcja przeciwnika, tylko putnocku był na posterunku, ogólnie źle weszli w mecz, byli bez wiary ospali jacyś… jewtić straszny, pawłowski straszny jak zwykle, bjelica powinien szybciej zmienic pawłowskiego na robaka, może wtedy dałoby sie rozmontować uważną obronę gości… pozycyjnym grać nie umieją, szkoda przykro to się oglądało…

  29. aaafyrtel napisał(a):

    na początku meczu kędziory nigdy nie było na prawej stronie obrony jak szła akcja przeciwnika, tylko putnocki był na posterunku, ogólnie źle weszli w mecz, byli bez wiary ospali jacyś… jewtić straszny, pawłowski straszny jak zwykle, bjelica powinien szybciej zmienic pawłowskiego na robaka, może wtedy dałoby sie rozmontować uważną obronę gości… pozycyjnym grać nie umieją, szkoda przykro to się oglądało… chyba ta przerwa i urlopy za długie były

  30. F@n napisał(a):

    Z ofensywy najlepszy Pawlowski, po przerwie też Jevtić. Nieźle Kostevych. Najlepiej graliśmy kiedy był Pawłowski Jevtić i Radut jednocześnie

  31. aaafyrtel napisał(a):

    na początku meczu kedziory nigdy nie było na prawej stronie obrony jak szła akcja przeciwnika, tylko putnocki był na posterunku, ogólnie źle weszli w mecz, byli bez wiary ospali jacyś… jewtić straszny, pawłowski straszny jak zwykle, ten bjelica powinien znacznie szybciej zmienić pawłowskiego na robaka, może wtedy dałoby się rozmontować uważną obronę gości… pozycyjnym grać nie umieją, szkoda przykro to się oglądało… może ta przerwa i urlopy na długie były…

  32. mr_unknown napisał(a):

    Mogliby coś zrobić z tą gównianą murawą. Na Lechii jest hybrydowa i jakoś to wygląda, a u nas jak jakieś pastwisko

  33. Robciu napisał(a):

    tydzień temu stracona bramka dziś remis za tydzień w dupe:( forma idzie w dół koniec eldorado

  34. sajmon78 napisał(a):

    Największy ból dziś to brak pressingu, odbioru piłki i próby przejęcia inicjatywy!!! Dwa tygodnie na poprawę tego!!!MUSOWO!!! POZDRO

  35. sajmon78 napisał(a):

    Brak pressingu , odbioru piłki i przejęcia inicjatywy ale i tak Majster NASZ!!!

  36. Didavi napisał(a):

    Jakoś przetrawiłbym ten remis, takie mecze i dni się po prostu zdarzają, ale jak pomyśle o Pitrym na stoperze to mnie takie wkurw*enie dopada, że to jest niemożliwe. Potrzeba praca mentalna bez dwóch zdań, bo zawsze gdy jest okazja zyskać w tabeli nad innymi to my tracimy. Wielka szkoda.

  37. sajmon78 napisał(a):

    Brak pressingu, odbioru piłki i przejęcia inicjatywy, ale i tak MAJSTER NASZ!!!

  38. leftt napisał(a):

    Są takie mecze, gdy wyprzedza się przeciwnika o centymetr. Taki był mecz z Lechią – betony miały piłkę, ale zawsze ten Trała czy Tetteh wyjęli. Dzisiaj było odwrotnie – tego centymetra brakowało. Poza tym wydaje mi się, że nie wyszliśmy skoncentrowani na mecz. Pierwszą połowę oddaliśmy za darmo, zastanawiałem się, czy aby nasi na pewno w niebieskich. Kibic może dopisywać trzy punkty przed meczem, piłkarz nie. Sialala, hahaha – i chuj bombki strzelił, gwiazdki nie będzie. Przynajmniej dzisiaj.

  39. mateo napisał(a):

    Pawłowski to partacz, kiwa się sam ze soba, wchodzi z pilka w 5 zawodnikow strasznie mnie dziś wkurwiał
    na prawej flance Kędziora często nie mogl zdarzyć
    Jevtic dziś nie istniał
    typowy mecz walki tak jak to już maja druzyny Smudy
    z drugiej strony dobrze ze nie zostali liderem po tej kolejce bo mogłaby im za wcześnie uderzyć woda sodowa do glowy
    a tak niech pracują dalej bo czekaja nas po przerwie na Repre ciężkie mecze

  40. Pobiel napisał(a):

    pierwsza połowa bardzo słaba,druga była ok do 80 min brakowało bramki,szkoda ze akurat dziś wypadł słabszy mecz,oby zawsze było tak ze na 6 meczy zdobywamy 16pkt,Radut dobra zmiana, Makuszewski słabo,pamiętajcie seria zwycięstw nigdy nie trwa długo,ważne żeby tera zacząć nową a mistrzostwo będzie nasze

  41. Mpz napisał(a):

    Jak wracałem takie trzy szybkie myśli mi prxeleciały :Smuda czasem jednak czyni cuda:) ,liga będzie ciekawsza,i nakważniejsze ” jeszcze nic nie wygraliśmy”…Zimny prysznic dla nas i piłkarzy .

  42. melon1922 napisał(a):

    Szkoda ale gramy dalej.

  43. Krzys napisał(a):

    Zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Może to i dobrze bo oczekiwania urosły ponad potencjał, którym dysponujemy. Teraz przed nami dwa mecze prawdy w lidze i odpowiedź na pytanie czy zostanie nam tylko walka o puchar.

  44. Toruń napisał(a):

    zimny prysznic i gramy dalej!!!!!!!!!!!! KOLEJORZ!!!!!!!!!!!

  45. El Companero napisał(a):

    zimny prysznic na głowy kilku piłkarzy przed mega trudnymi meczami ze skisłą i tęczowymi. Czyżby zaszkodziły im 3 dni wolnego? Komplet na stadionie spętał nogi zawodnikom?. W Krakowie trzeba zagrać jak w Gdyni. Bo tęczowi już szukają arbitra…

  46. asdf napisał(a):

    Chciałbym zwrócić uwagę, że problem zaczął się już w meczu z rezerwami.

  47. resident napisał(a):

    Odnosze wrazenie ze im sie niechcialo pytanie tylko dlaczego

  48. babol napisał(a):

    Jak dla mnie Łęczna była od nas lepsza. Można się ze mną nie zgodzić, ale tak to wyglądało na boisku. Zdecydowanie konkretniejsi od nas. Wiedzieli o co grają, o byt w lidze. Nie popełniali zbyt wielu błędów. Nasi za nerwowo rozgrywali piłkę, sporo strat i niecelnych podań. Nie wiem jak wy, ale presja chyba zjadła naszych kopaczy i to już nie po raz 1 przy komplecie na stadionie.

    • zawisza napisał(a):

      Lepsza nie… Ale lepiej przygotowana… Niestety, ale lepiej wyglądali fizycznie przez większość meczu.. tylko między 30 a 40 minutą i 70 a 80 potrafiliśmy dobiec szybciej do drugiej piłki, założyć pressing, to co było w innych meczach… Pozostałe 60-70 minut to Łęczna grała naszą piłkę, pozwalała nam kopać 50 metrów od bramki, a im bliżej, tym więcej strat i nieporadności.

  49. tomasz1973 napisał(a):

    No to dzisiaj nas Smuda zaskoczył tym co my do tej pory graliśmy, doskok i walka-to były atuty Górnika.
    Naszym najsłabszym ogniwem był Pawłowski, co Nenad w nim widzi, tego nie wiem, ale fakt jest taki, że trener popełnił 2 błędy-jeden to to, że Pawłowskiego wystawił, a drugi to taki, że go po 45 min nie zmienił.
    Ale ojcem ” braku sukcesu” jest Majewski, gdyby w 14 min po super zagraniu Pawłowskiego ( jedynym w całym meczu) podał do Kownackiego, zamiast łaszczyć się na gola, Kownaś strzelałby do pustaka, meczy potoczyłby się inaczej, sadzę , ze skończyłoby się wówczas tradycyjne 3-0.

  50. Michu73 napisał(a):

    My dzisiaj zagraliśmy słabiej, ale trzeba przyznać, ze Górnik zagrał bardzo dobre zawody. Praktycznie do 73 minuty zapierdzielali na pełnym gazie i spuchli dopiero w samej końcówce. Taktycznie chyba nas zaskoczyli tak odważną grą i dobrym przygotowaniem fizycznym. Kownaś dzisiaj słabiej, chociaż teraz w TV widzę, ze jednak był karny. Jakby nie machały tyle łapami wczesnej, pewnie sędzia by gwizdnął… uczciwie jednak przyznaję, ze z trybun tego faulu nie było widać. Będąc mądrzejszym po meczu (to zawsze łatwiej), możemy powiedzieć, ze dzisiaj Trener nie pomógł. Zmiany dla mnie były niezrozumiałe, no ale jakby coś w końcówce wpadło, ocena była by pozytywna. Podsumowując, przerwa reprezentacyjna sie przyda. Wiemy, ze jeszcze nie jesteśmy mistrzami świata i walka bedzie do końca. Tylko KOLEJORZ!

  51. Michu87 napisał(a):

    Drużyny o utrzymanie grają na maxa 100% zaangażowania. Niestety Lech przespał pierwszą połowę, a mimo to mógł ten beznadziejny mecz wygrać. Nie udało się taka jest piłka. Zimny prysznic i czas zejść na ziemie. Trenować i jeszcze raz trenować. Nie ma miejsca na amatorszczyznę ;> Hej Lech!

  52. KKS napisał(a):

    Rozczarowanie. Nie tyle wynikem, co zdecydowanie bardziej sama gra. Juz z lechia fragmentami pozwalalismy grac przeciwnikowi zbyt duzo pilka na wlasnej polowie, dzisiaj podobnie, z tym ze skutecznosc rowniez zawiodla. Jestem wkurwiony na maksa, zamiast odskoczyc w tabeli to dalismy sie kurwie wyprzedzic…

  53. Mary napisał(a):

    Szkoda zmarnowanej okazji na liderowanie. Gdyby Majewski nie był Majewskim może byśmy ten mecz wygrali? Ale urodziny jeszcze trwają, nie ma będę narzekać. Nie pierwsza, nie ostatnia taka padaka. Trzeba Legię pokonać na Bułgarskiej i tyle, ta wygrana będzie lepiej smakować :)

  54. kocianJanTratatam napisał(a):

    Ktoś wie, czemu Robak dostał samą końcówkę, skoro przez cały mecz Kownackiego powalał nawet wiatr?

  55. R.K. napisał(a):

    Widze jeden pozytyw tego meczu-kolejny mecz na zero z tylu.

  56. wagon napisał(a):

    Górnik był bardzo zmotywowany, oni toną, w desperacji robią rzeczy wcześniej dla nich niemożliwe,
    Lech ich do końca nie docenił, byli zaskoczeni

  57. FuTson napisał(a):

    Teraz z Wisłą też nielekko będzie. Oni grają z kontry tak jak Lech. Zapowiadają się szachy taktyczne

  58. aaafyrtel napisał(a):

    spokój trzeba zachować… zdaje się, że znajdą się jednak, pomimo nędznych umiejętności indywidualnych (majewski strzał w bramkarza na początku meczu) zespołowo (gierki w poprzek truchtająco), w górnej połówce tabeli, utrzymując się tym samym w ekstraklasie… vivat!

  59. KKs7 napisał(a):

    szkoda dwóch pkt, mówi się trudno, jedziemy dalej

    • omega napisał(a):

      Masz rację . Remis , nic się nie stało .Cały czas wszystko zależy od nas .Lepiej dziś zremisować niż w kolejnych meczach.

  60. Michał Kalisz napisał(a):

    Taki mecz musial w końcu się trafić. Szkoda, że na jubileuszu. Z drugiej strony lepiej ze z Górnikiem.niz z milicjantami albo radzieckimi. Tylko Lech!

  61. KibicD1988 napisał(a):

    Lepiej stracić pkt z Górnikiem Franka i w rundzie zasadniczej niż w rundzie finałowej tym bardziej, że lider nam nie odjechał, a Mistrzostwo i tak rozstrzygnie się w 36 lub 37 kolejce, czekajmy na ciężki bój z Wisłą w Krakowie który trzeba wygrać i do przodu.

  62. aaafyrtel napisał(a):

    odnośnie frekwencji to te najlepsze krzesełka w środku pierwszej były pustawe ( nie pierwszy raz zresztą)… naprawdę nie da się tych miejsc sprzedać rzeczywistym kibolom, lepiej puste miejsca, nawet na jubileuszowym meczu, trzymać, czy jak?!

  63. kufel napisał(a):

    Koledzy z Wisła obowiązek jest wygrać bo teraz czekają według mnie najważniejsze dwa mecze w których mozna bardzo duzo zyskac a jeszcze wiecej stracić. Wisła i Legia mega cieżko bedzie o 6pkt bo jeszcze z Wisła widze 3 pkt to z Ladacznica nie widze tego różowo dlaczego?? według mnie mimo że legła nie ma formy z poprzedniego sezonu to MA to czego nikt nie ma w naszej lidze doświadczenie zajebiste z gry z LM i LE i tego był wczoraj przykład według mnie w meczu z Lechia.Pozdrawiam KKS

    • mateo napisał(a):

      łee tam tirowka miała więcej szczęścia niż rozumu w Gdansku
      jak się na nich naskoczy to gubia się w obronie jak dzieci

    • tomasz1973 napisał(a):

      Miło Cię tu znowu widzieć!