Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Franciszka Smudy i opiekuna gospodarzy, Nenada Bjelicy na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 26. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, KKS Lech Poznań – Górnika Łęczna w dniu 95. rocznicy powstania Kolejorza.


Franciszek Smuda (trener Górnika):„Dla nas walcząc o utrzymanie każdy punkt jest ważny. Pierwsza połowa napawa optymizmem przed naszą walką o utrzymanie. Był to ciekawy mecz. Obie drużyny miały swoje sytuacje, Lech miał ich więcej, ale nie zobaczyliśmy bramek. Przemysław Pitry to piłkarz kompletny, który ma wszystko. Nie mógł nigdy przebić się jako napastnik, jednak wielu napastników pod koniec kariery gra na obronie.”


Nenad Bjelica (trener Lecha):„W pierwszej połowie nie graliśmy dobrze. Nie byliśmy blisko rywala, który grał wtedy bardzo dobrze. Daliśmy wtedy rywalom zdecydowanie za dużo przestrzeni. Druga odsłona była już lepsza. Graliśmy lepiej, ale to nie wystarczyło. Górnik był najlepszą drużyną jaka zagrała z nami na Bułgarskiej w ostatnich miesiącach, która na dodatek nie miała żadnych złych stron. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Musimy nadal ciężko pracować, żeby było lepiej. Chcemy zawsze wygrywać co dziś nie było możliwe. Nie byliśmy skuteczni, ale taka jest piłka. Nie chcę nikogo krytykować. Po prostu idziemy dalej.”

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 26

  1. milekamps napisał(a):

    No idziemy dalej.zawsze

  2. Michu87 napisał(a):

    dokładnie ciężka praca i idziemy dalej.

  3. qwdw napisał(a):

    człapiemy, a nie idziemy

    • you napisał(a):

      Człapiesz to ty – intelektualnie.
      Same wygrane, jeden remis, a ten błazen pisze coś o człapaniu.

  4. GgG napisał(a):

    Wiadomo cały zespół jest winien tej porażki, ale Pawłowski niewidzący nic poza własny czubek nosa swoimi stratami skutecznie wybijał ofensywę z uderzenia.

  5. JRZ napisał(a):

    Naprawdę nie mogę zrozumieć tych którzy dopisywali przed tym meczem trzy punkty. Od wczoraj napinka bo walczymy o jakiegoś tam liderka po któreś tam kolejce jakby przyznawali za to jakieś dodatkowe punkty czy puchar. Wystarczyło poświecić chwile i obejrzeć przynajmniej skróty z ostatnich dwóch spotkań Łecznej i zapewniam ze pisania o 5-0 lub haatrickach Kownackiego czy Robaka nie byłoby. Kubeł zimnej wody przyda się przede wszystkim kibicom bo niektórzy już odlecieli.

    • Bronks napisał(a):

      co to znaczy odjechali? A co mieli sądzić gdy do drużyny która nie przegrała w 2017 przyjeżdża ostatnia drużyna w e-klpie. W której brak podstawowego stopera. Gdzie drugi trener w wywiadzie mówi, że to jest zespół na ligę mistrzów. Gdy na trybunach jest 40 tys gardeł No To kiedy można się napinać ? Zamiast pretensje do kiboli o napinkę miej pretensje do Pawłowskiego i spółki

    • J5 napisał(a):

      Ja właśnie najbardziej obawiałem się tego braku”podstawowego stopera”. Bo często jakiś przypadkowy zastępca spina się dwa razy bardziej, niż etatowy zawodnik. I tak było z Pitrym

  6. Pan Pyra napisał(a):

    Jestem ostatni do chwalenia i ostatni do krytykowania.
    Gdy obstawiałem wynik 3:2 pewien kibic napisał, czy nasi beda pili przed meczem.
    Okazało sie ze lata doświadczenia z ekstraklasa oraz kibicowaniem Lechowi zrobiły swoje.
    40 tys kibiców, ostatni zespół w tabeli, powrót Smudy, jakie to wszystko było niepokojące, wydawało sie ze Lech Bielicy ma to w nosie, jednak nic z tego, mecz był słaby, liczyliśmy na jakieś karne, no nic, jedziemy dalej.
    Sponsor STS chyba zadowolony, przynajmniej on.

  7. mól napisał(a):

    Franz błysnął jak zawsze (walczą o spadek)!
    Lokomotywa jedzie dalej!

  8. aaafyrtel napisał(a):

    na początku meczu kedziory nigdy nie było na prawej stronie obrony jak szła akcja przeciwnika, tylko putnocki był na posterunku, ogólnie źle weszli w mecz, byli bez wiary ospali jacyś… jewtić straszny, pawłowski straszny jak zwykle, ten bjelica powinien znacznie szybciej zmienić pawłowskiego na robaka, może wtedy dałoby się rozmontować uważną obronę gości… pozycyjnym grać nie umieją, szkoda przykro to się oglądało… może ta przerwa i urlopy na długie były…

    • Newkib napisał(a):

      Pawłowski co prawda zaliczył dużo strat, ale nie więcej niż Darko, Majewski czy Kendi i w przeciwieństwie do nich chociaż oddawał strzały na bramkę i walczył , co prawda nic z tego nie wynikało, ale nie należał On do gorszych od innych. Dziś cała drużyna zagrała b.słabo: za wolno, ospale, bez skrzydeł, z wieloma bezproduktywnymi podaniami do tyłu i mnóstwem strat, ale przede wszystkim bez pressingu, który był do tej pory znakiem firmowym Lecha. Oby to nie był początek „dołka”, bo jeżeli tak to zbyt krótko trwała forma. Lech musi się pozbierać, bo przed nim trudne mecze z zespołami z czołówki w tym na wyjeździe z Wisłą, która jest b.silna i Legia u siebie, która nie gra ostatnio porywająco, ale piłkarze wyróżniają się silną psychiką, wytrzymując presję co pomaga im ostatnio co prawda w słabym stylu ale jednak wygrywać mecze wykorzystując potknięcia innych. Szkoda, że Lech nie wykorzystał dziś szansy, bo z kim jak nie u siebie i z ostatnią drużyną tabeli. Nie wiem co dziś Lecha zgubiło: pycha, słaba psychika ( spalili się przy pełnych trybunach? – jeżeli tak to źle) czy jednak „wypadek przy pracy”. Oby przerwa na reprezentację wpłynęła pozytywnie na grę zespołu. Zobaczymy kto lepiej wytrzyma końcówkę i rundę finałową. Pomimo że Lechia dziś pechowo przegrała, to z pewnością : Lech, Lechia, Legia, Jagiellonia jak i też Wisła będą walczyć o MP. Lech tym bardziej musi się zmobilizować, bo jako jedyny z w/w gra dodatkowe mecze w PP.

  9. ScoobyCMG napisał(a):

    Kiedys musialo przyjsc rozczarowanie, moze to dobrze ze akurat teraz? No nic do nastepnego meczu z wiarą w zwycięstwo.

    • Pan Pyra napisał(a):

      Rozczarowanie to my mamy regularnie co kilka miesięcy, albo wlasnie w takich chwilach jak dzisiaj, wydawało sie ze bedzie inaczej a wyszło jak zwykle.

  10. ScoobyCMG napisał(a):

    No nic. Rozczarowanie ale kiedys musial przyjsc gorszy mecz, moze i dobrze, ze teraz? Z wiarą w zwycięstwo do następnego! Hej Kolejorz!

  11. ant napisał(a):

    znam osoby które pracują i nic nie znaczą trenerze seria kiedyś się kończy ale w Lechu nie widziałem przygotowania na tą ewentualność.Zagraliśmy najsłabszy mecz w tym roku byliśmy wolniejsi i dobrze że tak się skończyło.Mecz słaby -tragedia

    • Newkib napisał(a):

      Dokładnie masz rację, to Lech zagrał dziś najgorszy mecz w rundzie wiosennej, a nie jak mówi trener Bjelica Górnik najlepszy mecz z dotychczasowych rywali. Trener musi wyciągnąć wnioski dla dobra gry w kolejnych meczach (brak presingu, skrzydeł, zbyt dużo strat, b. wolna, statyczna gra i stosunkowo niewieli sytuacji strzeleckich)

  12. Asas napisał(a):

    Rozczarowanie.Bardzo słabo prezentowaliśmy się fizycznie? Czy nie za dużo wolnego?

  13. tory napisał(a):

    zabrakło Keity,

  14. Bolek napisał(a):

    No i dobra. Nie ma co przeżywać. Na sześć meczy bilans 5-1-0 i tak jest mega mega dobry. Teraz przerwa, praca i dwa ciężkie mecze w lidze.

    • JRZ napisał(a):

      To tez prawda. Przed początkiem rundy nie uwierzyłbym w taki bilans i w to ze odrobimy taka stratę tak szybko dołączając do czołówki jeszcze przed zgrupowaniem kadry. Po dzisiejszym meczu piłkarze maja dzwonek alarmowy i muszą dobrze wykorzystać te dwa tygodnie a kibice może zejdą na ziemie i nabiorą więcej pokory.

  15. Rafik napisał(a):

    Pracujemy dalej ciężko! Po mistrzostwo i puchar Kolejowy Klub Sportowy Lech Poznań!!! Najważniejsze że chłopaki chcieli i walczyli Szkoda pierwszej polowy …

  16. Bartollo napisał(a):

    Dzisiaj nasza siła ofensywna miała słabszy dzień, który musiał wczesniej czy później nastąpić, Darko i Szymek zagrali słabo no i szkoda sytuacji Maji który mógł zagrać do Kownasia trudno jedziemy dalej, wszystko w Naszych nogach i głowach.

  17. Majkepos napisał(a):

    Nadzieje i apetyty były wielkie,ale cóż ….mówi się trudno. Jedyny żal że nasze święto nie było uwieńczone wygraną. Dziwie się niektórym co piszą o porażce. Jeszcze niedawno byliśmy dnem, ale się odbijamy i uważam ze jesteśmy na dobrej drodze, ale ona jeszcze się nie skończyła. Zapaliło się żółte światło i trzeba dalej pracować. Powodzenia życzę zespołowi i z nadzieja w przyszłość.

  18. Edziu napisał(a):

    Oby w następnej kolejce wygrali ze skisłą

  19. aaafyrtel napisał(a):

    spokój trzeba zachować (człowieku nie irytuj się)… zdaje się, że znajdą się jednak, pomimo nędznych umiejętności indywidualnych (majewski strzał w bramkarza na początku meczu) zespołowo (gierki w poprzek truchtająco) oraz niestety słabo główkującego trenera (robak za pawłowskiego znacznie szybciej), w górnej połówce tabeli, utrzymując się tym samym w ekstraklasie… vivat!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.