Pierwszy etap wiosny na 5-

Za Lechem Poznań jest juz pierwszy etap rundy wiosennej sezonu 2016/2017. W miesiąc i kilka dni Kolejorz rozegrał łącznie siedem spotkań na dwóch rożnych frontach. Gdyby ktoś 10 lutego powiedział, że „niebiesko-biali” już 21 marca będą tracili tylko oczko do lidera oraz będą jedną nogą w finale Pucharu Polski po raz trzeci z rzędu pewnie wielu kibiców w ogóle by w to nie uwierzyło.


Z wyjątkiem ostatniego meczu pierwszy etap wiosny był niemal jak z bajki. Już w pierwszym spotkaniu lechici przejechali się po rywali triumfując po trzech rzutach karnych 3:0. W kolejnych meczach z Piastem oraz Pogonią również zwyciężyli rezultatem 3:0. Następnie przyszła czwarta z kolei wygrana wynikiem 3:0 w tym druga nad „Portowcami” w ciągu kilku dni. Dzięki triumfowi 1 marca Kolejorz jest już jedną nogą w finale Pucharu Polski i z dużym spokojem będzie mógł podejść do kwietniowego rewanżu w Szczecinie.

Krótko po tym pojedynku lechici wygrali mecz za tzw. sześć punktów ogrywając u siebie Lechię Gdańsk 1:0. Wówczas poznaniacy kontynuowali zwycięską passę, choć pierwszy raz tej wiosny nie wygrali 3:0. Inny wynik osiągnęli również 10 marca w Gdyni, gdzie tylko potwierdzili swoją moc rozbijając Arkę aż 4:1 prowadząc przy okazji do przerwy 3:0. Kiedy wydawało się, że Lech Poznań pierwszy wiosenny etap zakończy na szóstkę, czyli awansem na 1. miejsce przyszedł niespodziewany remis z Górnikiem Łęczna 0:0. Po pierwszej straconej bramce w 25. kolejce po tygodniu w 26 serii spotkań „niebiesko-biali” stracili pierwsze punkty.

W pierwszej części wiosny podopieczni Nenada Bjelicy zanotowali bilans 6-1-0, gole: 17:1. Lech Poznań jest najlepszą drużyną w Ekstraklasie w tym roku, która w tabeli całych rozgrywek 5. miejsca przeskoczyła na 3. pozycję i do lidera traci raptem 1 punkt. Na początku tego roku Kolejorz pokazał, że nie zadowoli go sama walka o Puchar Polski, który jest coraz bliżej i będzie bił się też o Mistrzostwo Polski do ostatniej kolejki. Choć wielu ekspertów czy kibiców innych klubów przed rundą nie przewidywało nawet podium dla Kolejorza to teraz wszyscy muszą zmienić swoje typy.

W pierwszej części rundy wiosennej Lech Poznań imponował przygotowaniem mentalnym, fizycznym, pewnością siebie na boisku, rozmachem w ofensywie, czasem wyrachowaniem pod bramką przeciwnika, niezłą skutecznością, ustawianiem się, grą w defensywie i przede wszystkim bardzo dobrym przygotowaniem taktycznym. Zima została przepracowana bardzo dobrze co pokazywała sytuacja kadrowa. Drużynę omijały i omijają kontuzje. Lech Poznań dysponuje szeroką oraz wyrównaną kadrą, zatem Nenad Bjelica zachowujący po każdym tygodniu chłodną głowę miał z kogo wybierać.

Lechową gwiazdą pierwszej części wiosny był bez dwóch zdań skuteczny Dawid Kownacki. Na tle drużyny wyróżniali się też Radosław Majewski, Łukasz Trałka, Marcin Robak, Darko Jevtić, Lasse Nielsen, sprowadzony zimą Volodymyr Kostevych, Matus Putnocky czy Maciej Wilusz będący chyba największym wygranym początku wiosny. Skreślony swego czasu 29-latek wskoczył do składu stając się o niespodziewanie ważnym zawodnikiem w Kolejorzu będącym na dodatek podstawowym środkowym obrońcą.

Rolą zmiennika musiał zadowolić się z kolei Abdul Aziz Tetteh. Za to Maciej Makuszewski nie był tak dobry, jak jesienią i w niedzielę stracił nawet miejsce w składzie. Cały czas do dawnej formy nie mógł wrócić także Szymon Pawłowski, aczkolwiek to jego przebłysk (gol i asysta) dał Lechowi Poznań niemal pewną przepustkę do finału Pucharu Polski. Mimo niedzielnego remisu pierwszy wiosenny etap w wykonaniu Wielkopolan był niespodziewanie bardzo dobry. Przy piątce można postawić mały minus za przedwczorajszą niewykorzystaną szansę na objęcie prowadzenia w lidze.


Lech Poznań w pierwszym etapie wiosny 2017:

10.02, Lech – Termalica 3:0
18.02, Piast – Lech 0:3
24.02, Pogoń – Lech 0:3
01.03, Lech – Pogoń 3:0 (PP)
05.03, Lech – Lechia 1:0
10.03, Arka – Lech 1:4
19.03, Lech – Górnik 0:0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. milekamps napisał(a):

    Jest dobrze ale jak to się mówi mogłoby być lepiej,no szkoda tej Niedzieli

  2. BartiLech napisał(a):

    Oby kolejny etap wiosny był równie udany :)

  3. Michu73 napisał(a):

    Oby tak dalej, to wszyscy będziemy się cieszyć na koniec sezonu. Naprzód KOLEJORZ!:)

  4. Raul napisał(a):

    Jeśli dalej na 6 spotkań w lidze będziemy tracić max 2 pkt to będę szczęśliwy :D Także jak na razie zdecydowanie trzeba stwierdzić że jest bardzo dobrze, oby tak dalej ;)

  5. 07 napisał(a):

    Bardzo dobry wynik. Nie spodziewałem się tak udanego startu po przerwie zimowej. Teraz wkraczamy w drugi – trudniejszy etap wiosny. Mamy czas, mamy większość zawodników na treningu, można mocniej popracować, aby ciężka praca na treningu przyniosła to, na co czeka Poznań od 2015 roku…. Walczyć, biegać i się starać w Lechu trzeba….

  6. KotorFan napisał(a):

    Niedzielny remis trochę zamazuje całokształt tej wiosny. Jest bardzo dobrze, ale przed nami ważny mecz z Legią o tzw. 6 punktów.

    • Kosi napisał(a):

      Nie uznalbym meczu z Wisla za 6 punktow. Nie sa nawet kolo nas w tabeli

  7. Kosi napisał(a):

    Przepraszam, nie dotczytalem. Chodzilo Ci o inny mecz

  8. Pawelinho napisał(a):

    Początek wiosny w wykonaniu Lecha pomimo wpadki z Łęczną wręcz wyśmienity, ale generalnie tylko ciężką pracą Kolejorz może zdobyć dublet na 95-lecie istnienia. Naturalne jest również to, że z każdym kolejnym meczem oczekiwania oraz presja będzie rosła do końca sezonu i z tym także muszą piłkarze nauczyć się żyć bo to całkiem normalna sprawa kiedy chodzi o taką drużynę jak Lecha Poznań.

  9. J5 napisał(a):

    Kwiecień to tradycyjnie ( poza ubiegłym rokiem) miesiąc zwycięstw Kolejorza. Nenad podtrzymaj tę piękną tradycję. Jako zwiastun powyższego Kolejorz wygrajcie mecz 31 marca:)

  10. inowroclawianin napisał(a):

    5-